Ja mam sposób na tą " bryję po kolana". W minioną środę wskoczyłem na skitury i wybrałem się z Rzyk przez Potrójną na "herbatkę" do karczmy na Kocierzu. Mimo chwilowego deszczyku jakoś doszedłem , herbatka smakowałaaaaa.......a jaka fajna kelnereczka..........pzdr