Żałuję, że nas tam nie było z Wami. Miałbym okazję poznać wreszcie. Bawiliśmy z żoną dwie góry dalej na południe tego dnia.
1 2013-07-08 20:27:18
Odp: Znowu sielsko, anielsko na Gibasach (18 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
2 2013-07-02 06:37:44
Odp: Forumowy biwak pod namiotem (26 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)
Witaj Piotrze,
Ja chyba też się wybiorę. Będzie okazja spędzić trochę czasu i pogadać o tym i tamtym.
3 2013-06-01 21:53:56
Odp: Piknik na Dzień Dziecka (23 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)
Ciekawym, co z tego wyszło? Z zainteresowaniem śledziłem temat. Piszcie.
4 2013-03-27 15:56:38
Odp: Inna baza noclegowa w Beskidzie Małym (18 odpowiedzi, napisanych Gdzie nocować w Beskidzie Małym)
Zainteresowało mnie to Schronisko PTSM w Ślemieniu.
Nie miałem kontaktu z czymś takim (PTSM) wcześniej. Jak wyglądają tam zasady, czy to coś podobnego do schroniska górskiego czy raczej bardziej na wzór hotelu albo prywatnych kwater? Czy można wejść tam "z buta", prosto ze szlaku, bez wcześniejszego rezerwowania itd? Jak standard? Bo jak taki jak na zdjęciach za te 25 zł, to subiektywnie powiem, że całkiem nieźle (chyba że pokazali najlepszy pokój w całym obiekcie). Ma ktoś doświadczenia z pobytu?
5 2013-03-23 19:15:59
Odp: Niezbyt honorne wyjście, ale będzie lepiej... (17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
świntuchy
6 2013-03-18 16:42:55
Odp: Nowy admin potrzebny od zaraz :) (73 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)
Tak, jest na sali jakiś psycholog ![]()
Hanuś nie odnoś się do tego w żaden sposób. To, że Ciebie cytowałem nie oznacza, że oczekuję jakiejkolwiek odpowiedzi. Tak po prostu wyszło. Napisałaś, ja chwyciłem Twoje słowa i obwieściłem, com miał do obwieszczenia.
Wiele osób nie wie o co chodzi, albo nie zna sprawy w całości, wiele postów zostało usuniętych, choć uważam, że powinny były zostać. A moja historia powyżej to jedynie relacja, zebranie wszystkiego do kupy i opowiedzenie, w miarę możliwości, jak najbardziej obiektywnie, przez jedną z dwóch osób stojących po przeciwnych stronach barykady. Próba rozświetlenia dezinformacyjnej ciemności jaka zapanowała w sprawie
Po prostu nie lubię niedopowiedzeń i nie załatwionych spraw. Rzeczy takie mierżą mnie niczym plama na odzieniu. A że w sprawę zaangażowały się osoby z forum uznałem, że tutaj winno się to znaleźć.
To nie jeno mój osobisty pomysł, lecz również odpowiedź na życzenie innych.
Czytajcie i wiedzcie. I zamknijmy jak najszybciej temat żeby pogadać o górach ![]()
7 2013-03-18 15:42:01
Odp: Nowy admin potrzebny od zaraz :) (73 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)
A dobra, ja też się odezwę. Nie poznałam sprawy, Piotrek nie dał mi tej szansy, usuwając dyskusję. Ale ryba nie jestem, głos mam
![]()
Zachowujecie się jak dzieci. Nie wszyscy muszą się lubić. Nie sposób sprawić żeby wszystkie posty były pozbawione emocji, poczucia humoru, czy własnego punktu widzenia. Abstrahując od personalych potyczek pomiędzy Piotrkiem, a kimś tam. Co ma na celu pisanie ,że forum się rozleci, kolejni "odejdą" itd.? To jest jakaś piaskownica czy co? Biorę zabawki i spadam bo z Wami niefajnie sie bawić? Ile Wy macie chłopy lat? Ja pierdziele.. Ręce opadają.
Przepraszam, miałem tego nie robić, bo to w sumie Wasza wewnętrzna sprawa, ale muszę się tu wtrącić. Po prostu muszę. Wybaczcie ale czuję potrzebę wyjaśnienia wszystkiego i przedstawienia tego od mojej strony.
Hanuś, jak słusznie napisała, nie poznała sprawy, ale się odezwała, najcelniej moim zdaniem w kwestii odchodzenia z forum, choć nie wiedziała o tym, że nie tylko temat ten poruszyła nieznajoma mi osoba na facebooku, lecz również ja w wymianie słów z Darkiem. Ale od początku.
Będzie najtreściwiej jak potrafię. Obiecuję.
Z Piotrem znamy się od dawna. Studiowaliśmy razem na roku, chodź dzieli nas różnica wieku. Byliśmy dobrymi kolegami, może nawet przyjaciółmi, tak mi się przynajmniej wydaje. Naszą znajomość wzmacniał fakt, że Piotr mieszkając w Krakowie miał dziewczynę z miejscowości w której ja wówczas mieszkałem. Lubiłem styl bycia Piotra, jego intelekt i jego specyficzne poczucie humoru, on moje chyba również. Nasze drogi się rozeszły jakoś tak wraz z ukończeniem studiów. Jak oka mgnieniem minęło jakieś 10 lat. Kiedy pojawiłem się na Waszym forum, zupełnie niedawno i zupełnie przypadkowo, po spotkaniu Darka, Jarda, Dakoty, Rudej i innych u Staszka na Gibasach, Piotr rozpoznał mnie na zdjęciu z galerii Darka na którym jestem wraz z żoną. Skomentował ten fakt. Wiedziałem, że "dziadu" to często używane przez niego słowo i wcale nie pejoratywnie. Ucieszyłem się. Naskrobałem parę słów na priva, wyraziłem swoją radość, zapytałem co u niego. We wpisie w galerii zażartowałem, że nie widzieliśmy się od rozpadu Związku Radzieckiego. Piotr nie odpisał mi na moją prywatną wiadomość, natomiast w komentarzu pod zdjęciem umieścił wpis, mówiący w skrócie o tym, że kiedy ostatni raz się widzieliśmy, to dla niego może rozpadło się ZSRR, natomiast dla mnie to było "...dziesięć panienek temu". Nie wiem do chwili obecnej co autor miał na myśli ani co nim powodowało pisząc to pod zdjęciem na którym jestem z żoną. Natomiast liczę na to, że rozwinie tę myśl jak się spotkamy kiedyś w górach, bo potraktowałem to jako obrazę nie tylko wobec mnie ale i mojej żony. W tej sprawie zwróciłem się do Darka, ponieważ jego tylko znam. W kolejnym swoim wpisie na forum w wątku "Poznajmy się" po moim poście i kilku postach witających mnie osób Piotr komentuje mojego posta pisząc, że forumowicze jeszcze będą żałować, że cyt. "tego typa" tu witają. Pisze także, że cyt. "...z przyjemnością da bana". Następnie dodaje, cytując mnie odnośnie mojego wieku, cyt. "Stary jesteś, to widać.". Niezbyt przyjemne to powitanie, trzeba przyznać, ale to w końcu Piotr. W tym momencie poczułem się już niestety jak kot, który wszedł na teren innego kota - Piotra, teren przez niego wcześniej dokładnie obsikany. Odebrałem to jako otwartą wrogość. Nie potrafiłem już tego nijak wytłumaczyć specyficznym poczuciem humoru Piotra, który znałem. Choć, musicie wiedzieć, kombinowałem na wszystkie strony. Parę razy zwróciłem Piotrowi uwagę pisząc na priv, że nie życzę sobie takich uwag i prosząc o usunięcie jego obraźliwych wpisów - bez rezultatu, choć widziałem jego dalszą aktywność na forum. O sobie mogę powiedzieć, że też mam dosyć specyficzne poczucie humoru, lecz nie walczę takimi metodami, uważam, że to nieetyczne. Z doświadczenia wiem, że ludzie, którzy pienią się na forach z reguły nie prezentują sobą nazbyt wiele. Piotr jest wyjątkiem od tej reguły. Taki Piotr jakim go znam.
I teraz wracam do wypowiedzi Hanuś. Napisałem do Darka, że jeżeli Piotr się nie powstrzyma i nie przestanie mnie obrażać, po prostu opuszczam forum. Jak się pojawiłem, tak się usunę. Nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. Bo niby po co?
Doszły do mnie informacje, że wśród paru osób zagotowało się przez chwilę, kilka osób skrytykowało działania Piotra. Żeby była jasność Piotrze, nie takiego przebiegu zdarzeń sobie życzyłem, bo może się zdarzyć, że mnie o to oskarżysz. Z lektury forum widzę, że już wcześniej były do Twojego adminowania uwagi, mnie tutaj wtedy nie było. Nigdy nie byłem adminem, nie mam w tej kwestii doświadczenia i nie jestem za tym żeby Ciebie z tej funkcji zdjąć, nie jestem też przeciw, bo nie mam prawa jako nowy brać udziału w takiej dyskusji. Natomiast uważam, że aby sprawować pieczę nad wypowiedziami innych, oceniać je, trzeba starać się być po pierwsze obiektywnym, po drugie ważyć słowa, i po trzecie wreszcie - być stabilnym emocjonalnie. I pewnie coś jeszcze by się znalazło.
P.S Czytając ,że Piotrek prowadził korespondencję z mareczkiem, mam nadzieję ,że wszystko sobie wyjaśnili.
Tak, otrzymałem od Piotra dwie wiadomości na priv.
W sumie trzy linijki tekstu.
Wiadomości nie odnosiły się do moich, wysłanych do niego wcześniej. Były jakby wolnymi myślami Piotra.
Pierwsza wiadomość - w sumie pięć wyrazów (w tym podpis) w której informuje mnie, że usuwa swoje wpisy oraz przekonuje, cyt. "Dajmy sobie spokój." (no to cholera prawie całą wiadomość przytoczyłem, a chciałem być wierny zasadzie nie upubliczniania prywatnej korespondencji
). Zwrot ten brzmi jak pojednanie, tylko dlaczego wg niego ja również mam "dać spokój", skoro przeca daję i zwady nie czynię, nie ode mnie ona wyszła? Odpowiedź na to pytanie znam, ale przez szacunek, jaki mi pozostał do Piotra, nie przytoczę.
W drugiej wiadomości mówi, że żartował (wyjaśnia, że był to "czarny żart") i ogólnie się tłumaczy ze swoich wcześniejszych słów, bardzo krótko a opisując zarazem wszystko, co ucznił.
Przepraszam Was i ciebie Piotrze, ale za każdym razem śmieję się, kiedy to czytam, bo brzmi to jak lament ucznia podstawówki, który przyparty do ściany przez woźną za wybryki w szatni tłumaczy się przerażony "Psze pani to nie my, my nigdy tak nie robimy, myśmy myśleli...".
Piotr kończy w drugiej linijce, cyt. "Zatem Sorry.". Nie wiem czy chodziło mu o przeprosiny bo to nie w języku, który używam na codzień.
Żeby nie było, że dużo czytania a mało łobrozków. ![]()
13.07.2003 r.
Ja z Piotrem w czasach, kiedy byliśmy jeszcze dobrymi kumplami.
(gwoli wytłumaczenia: obok nas, niewidoczne na zdjęciu, siedzą nasze partnerki
)
8 2013-03-17 13:10:03
Odp: Auto stop (4 odpowiedzi, napisanych Dojazd)
Jeśli mogę Panowie, jako nowy dodać swoje zdanie, to pomysł jest rewelacyjny.
Przede wszystkim daje możliwość dotarcia GDZIEŚ. Poza tym jest JAK. Czasami człowiek waha się co zrobić i podejmuje takie właśnie, w ostatniej chwili decyzje, i decyduje pojechać GDZIEŚ i JAK, mimo, że planował GDZIEŚ-INDZIEJ i JAKOŚ-INACZEJ właśnie wskutek dołączenia do kogoś, zwłaszcza wtedy, gdy dotarcie JAKOŚ-INACZEJ GDZIEŚ-INDZIEJ nastręczało z różnych powodów trudności. Dochodzi oczywiście element ekonomiczny ![]()
Ma to swoje zalety, ma też oczywiście i wady, ale.
Na stronie Chatki na Lasku forumowicze często piszą w ten sposób, cyt. "Jadę z Tychów, 3 miejsca w aucie wolne...".
Nigdy nie korzystałem osobiście, ale inni pewnie tak.
pozdrawiam
9 2013-03-15 17:19:00
Odp: Przedstaw się! (898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)
Witojcie!
Z tej strony Marek, 35 lat, choć to tylko metrykalny wiek, zupełnie nie przystający, postarza po prostu, ale. Już się z tym pogodziłem ![]()
Kręcę się po Beskidzie od paru lat, głównie Małym, Żywieckim i Śląskim, z reguły samotnie z plecakiem, od schroniska do schroniska, ot tak, lubię to. Choć przyznam, od kilku lat moje wizyty w górach to przede wszystkim wypady na chatki, zwłaszcza Lasek i Gibasy - brak czasu. Poza tym grywam na gitarze, buduję dom, uprawiam rolę, znoszę trudy życia w świętym związku małżeńskim i takie tam, to co każdy... ![]()
Do dołączenia do forum zmotywował mnie Darek - darkheush, z którym i resztą wspaniałej ekipy spotkaliśmy się ostatnio na Gibasach, u Staszka. Pozdrawiam wszystkich i żałuję, że poznałem Was dopiero teraz.
A w odniesieniu do aktualnego tematu powiem tak: trudno jest być normalnym w tym nienormalnym świecie.
10 2013-03-15 16:12:08
Odp: W marcowej mgle do Staszka (19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Czy muszę dodawać, że mareczek wraz z Dusią cierpieli katusze przebywania w naszym towarzystwie na Gibasach (co zostało z resztą udokumentowane na moich zdjęciach)???
![]()
Oj tam, oj tam, gruba przesada ![]()
To Wy cierpieliście, tylko jeszcze o tym nie wiecie ![]()
11 2013-03-14 18:36:58
Odp: W marcowej mgle do Staszka (19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Bardzo Wam dziękuję za atmosferę, którą będziemy z Dusią długo wspominać.
Miło było poznać osoby z forum, co zadecydowało o dołączeniu do Waszego Szacownego Grona
.