Marcin Musiał ze mną rozmawiał że znalazł osobę, która by była wstanie odbudować schorn na Jawornicy, ale wydaje mi się, że nie jest to do końca dobry pomysł. Wszystko było by pięknie, gdybyśmy go wspólnymi siłami wybudowali, tylko będzie on na prywatnej działce i póki żyją obecni właściciele, a mam tu na myśli pana Andrzeja i panią Magdalenę to jeszcze byśmy się mogli chatką opiekować, ale nie wiadomo co przyszłość może nam splatać i okaże się, że potomkowie nie zechcą nas na górze i co wtedy, dlatego ja do tego pomysłu sceptycznie podchodzę. Wolę osobiście wiatę, gdyż z wiaty każdy będzie mógł skorzystać. W końcu zrealizować trzeba jedną rzecz, aby można było się zabrać za drugą. Póki co mamy jeszcze trochę pracy przed sobą. Ja już załatwiam kolejne pozwolenia na wycinkę ok 15 drzewek w okolicy ruin, co by zwiększyć dostęp do światła.
MK wydaje mi się, że skoro będzie nas trochę to będziemy musieli zabrać ze sobą wodę i gaśnicę, bo ja mam zamiar popalić trochę gałęzi, a i też Randap bym wykorzystał.
----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz