Jak wiesz zapewne maurycy szkolenie z rozpalania ognia mamy już za sobą - uczyliśmy się od Staszka w Łysinie
To było szkolenie w tempie streszczenia ze streszczenia, bo normalne to trwa około 2 dni. ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez Staszek
Jak wiesz zapewne maurycy szkolenie z rozpalania ognia mamy już za sobą - uczyliśmy się od Staszka w Łysinie
To było szkolenie w tempie streszczenia ze streszczenia, bo normalne to trwa około 2 dni. ![]()
[/quote=jolanta]
Jeeest
![]()
To do czego teraz łapki przyłożymy?
Bierzemy się do promocji następnej rzeki Beskidu Małego.
Gratuluję !!! ![]()
Ja zdradzę, że Mariusz jest nie tylko fanem BC, ale od wielu, wielu lat zawodowo jest związany między innymi z nartami. Więc Mariusza słucham jak wyroczni. ![]()
W BM już są, a przynajmniej były.
Kiedyś nocując z paroma kolegami w Grocie Komonieckiego poznaliśmy bardzo sympatyczne młode małżeństwo z Bielska, którzy się w to bawili. I znaleźli w grocie butelkę wina, już po naszym wyjściu z groty. Przy następnym spotkaniu w grocie wspólnie opróżnialiśmy ją. ![]()
O dobrą zabawę a przy okazji naukę nawigacji.
W necie są oznaczone miejsca ze schowkami w których czasami są jakieś tam prezenty. Ty z GPSem odnajdujesz taki schowek/skrzynkę i odnotowujesz to w necie. Jeżeli jest prezent to go zabierasz i zostawiasz swój prezent dla następnych.
Możesz założyć tez własne schowki i podać informacje o nich do netu.
Oprócz skitourów mam również rakiety śnieżne. Ich największą zaletą są małe rozmiary, możliwość przypięcia do prawie każdego górskiego buta oraz to, że na stromych podejściach w puszystym śniegu dużo lepiej się w nich podchodzi niż na jakichkolwiek nartach. Prędkość przemieszczania się na rakietach w terenie płaskim jest mniejsza niż na nartach. Różnica ta drastycznie zwiększa się przy schodzeniu. Przy dużym i częstym zróżnicowaniu poziomów oraz głębokim i miękkim śniegu wolę rakiety niż narty.
Dla mnie największym mankamentem nart skitourowych jest zakładanie i ściąganie fok. Jeżeli podejście jest długie i zjazd również długi, wówczas nie ma problemu. Na podejściu zakładamy foki, a po wejściu na grzbiet/wierzchołek robimy parę minut odpoczynku na ściągnięcie fok i śmigamy w dół. Najgorzej jest w terenie pagórkowatym lub podczas marszu grzbietami (częste wierzchołki i przełęcze). Ciągłe zakładanie i ściąganie fok psuje przyjemność z wędrówki, natomiast podchodzenie bez fok lub jazda na fokach to tragedia.
Oprócz w/w mankamentu i wagi zestawu (buty, wiązania, narty) uważam, że narty skitourowe mają same zalety. ![]()
Dzięki! Ale dla Beskidu Żywieckiego i samej Babiej, mam rastrowe mapy z Compassa.
A dla jakich innych gór masz jeszcze takie mapy?
Interesują. Już sobie ściągnąłem tą na GPSa. Dzięki!
Współrzędne nanosiłeś w Ozim czy też Google Earth?
Widok z Czupla?
... Film mocno intymny
![]()
...
m.
Bez wątpienia hard porno. Jakąś komisje etyki wypadałoby zawiadomić.
Fajne ujęcie. Cieszą takie informacje.
Parę bobrów jeszcze tam podrzucić i mamy następną rzekę roku. ![]()
Mariusz, za torpedowanie dobrych intencji po za kolejnością sprzątasz grotę.
![]()
Jak Stachu się dowie się o tych niezliczonych tłumach mających szturmować jego podwoje, to pewno sam zmieni tabliczkę i weźmie kredyt na rozbudowe chałupy, żeby zaspokoić owe rzesze pielgrzymów. ![]()
Janusz, nie rozumiem twojego ździwienia. Przecież to forum dotyczy całego Beskidu Małego. Była już o tym mowa wcześniej. A w Beskidzie Małym też mamy psychiatryki, na przykład na ul. Dąbrowskiego w Andrychowie. Więc w czym problem?
![]()
Jak "jak", normalnie "gniotsa nie łamiotsa" i "wpierod" ![]()
Nie Piotrze, jesteśmy flexible i dlatego płyniemy dalej, do następnej lodowej góry. ![]()
Staszek napisał/a:Może warto zamieścić przy grocie tabliczkę z prośbą o pozostawieniu tego miejsca w czystości i zabieraniu swoich śmieci.
Wiem, że to trochę naiwne i oklepane. ale może komuś taka prośba przemówi do wyobraźni.
Kosz na śmieci to ciche przyzwolenie na śmiecenie. Dosyć często można spotkać przepełnione kosze, gdzie ich właściciele ni są w stanie ich pozbierać. Tak jest np. Przy rozwidleniu szlaku żółtego prowadzącego od schroniska Leskowiec i zielonego na Jaszczurową Górę.
Pozwolę sobie przypomnieć, że moja propozycja nie dotyczyła zamontowania kosza, tylko tabliczki z prośbą o "pozostawieniu tego miejsca w czystości i zabieraniu swoich śmieci". ![]()
Może warto zamieścić przy grocie tabliczkę z prośbą o pozostawieniu tego miejsca w czystości i zabieraniu swoich śmieci.
Wiem, że to trochę naiwne i oklepane. ale może komuś taka prośba przemówi do wyobraźni.
Spałem w grocie wielokrotnie, głównie w zimie.
A rozpalanie tak dużego ogniska, akurat w takiej grocie, świadczy o braku wyobraźni.
Niestety Piotrze masz rację. Jednym z największych problemów groty są pseudoturyści zostawiający mnóstwo śmieci i nadpalone plastikowe opakowania w ognisku. Parę lat temu w schronisku studenckim na Potrójnej spotkałem ekipę, która dosyć systematycznie zajmowała się wynoszeniem śmieci z tego uroczego miejsca.
Janku zgadzam się z Tobą w 100%.
Niesamowicie piękna akcja godna naśladowania i na końcu niesympatyczny zgrzyt, typowo polski zresztą.
Nie uważam za konieczne zmienianie tabliczki, bo informacje związane z Kardynałem K. Wojtyłą można umieścić (i powinny być umieszczone) w przewodnikach, broszurach itp. Ale trafia mnie jak niektóre osoby próbują zmieniać fakty.
A fakty są następujące:
1. Bez wątpienia kapliczka jest dobrem narodowym, czyli dobrem wszystkich osób które czują się Polakami bez względu na wyznanie i nie wstydzą się historii.
2. Bez wątpienia kapliczka ma charakter religijny (dokładnie katolicki). Świadczy o tym figura i krzyże.
A jeżeli kapliczka ma charakter religijny, to w żaden sposób nie można wyznawcom tej religii odmówić modlenia się przy niej. I nie ma znaczenia jaką formę będzie miała ta modlitwa, czy to będzie cicha modlitwa, czy też msza. Jedyne ograniczenie jakie powinno istnieć, to ograniczenie związane z ochroną przyrody w tym miejscu.
Takie są fakty i taka jest historia. I żadne fobie tego nie zmienią!!!
No to muszę uważać. ![]()
Piotrze, ale chyba wiesz do jakich poświęceń skłonne są kobiety, jeżeli chodzi o wygląd.
Pewna sławna aktorka kąpała się nawet w szampanie francuskim, a Kleopatra podobno w kozim mleku. O ile tego drugiego płynu mi nie szkoda, to marnowanie pierwszego powinno być karane dożywotnią abstynencją.
Dobrze, że Nena w odwecie już nie może mnie zbanować. ![]()
Będąc ostatnio w bardzo znanym mieście (nazwy nie wymienię, aby się nie obrazili), słynącym między innymi z inwersji temperatury i smogu, dane mi było słyszeć kawał będący bardzo na czasie.
Rozmawia dwóch gospodarzy:
- Słyszałeś coś o tej nowej segregacji śmieci?
- Słyszałem, ale ja już od dawna segreguję śmieci.
- Jak segregujesz?
- Na te co palę w dzień i te co palę w nocy.
nenuś fryzurkę masz nienaganną to jak Cię ten wiaterek czochrał?
Pewnie na szybko survivalowo cukrem albo piwem utrwalona, jak to zresztą drzewiej bywało. ![]()
Przepiękną scenerię miałaś neno.
I wilków nie było. :-D
Zawsze mam dylemat, kiedy mam powiedzieć którą porę roku lubię najbardziej. Każda z nich ma w sobie coś wspaniałego, zwłaszcza w górach.
To tak jak w piosence Czerwonych Gitar:
Forum Beskidu Małego » Posty przez Staszek
[ Wygenerowano w 0.034 sekund, wykonano 5 zapytań ]