Wigry

Koniec wakacji, koniec podróży wink. Ostatnim miejscem na trasie naszej zeszłorocznej wycieczki wzdłuż wschodniej granicy naszego kraju były – Wigry. Tuż po wizycie w Bohonikach, już po zmroku dotarliśmy do Pokamedulskiego Klasztoru nad Jeziorem Wigry, miejsca, gdzie mieliśmy spędzić dwa ostatnie dni naszego pobytu na wschodzie.

Klasztor z lotu ptaka

Klasztor Kamedułów położony jest w malowniczym miejscu nad Jeziorem Wigry. Jeszcze za księcia Witolda na wyspie wzniesiono dwór myśliwski, rozbudowany za Władysława IV. Okolice Wigier były ulubionym miejscem polowań polskich władców. Polowali tu m.in. Władysław Jagiełło i Zygmunt August. W 1667r. król Jan Kazimierz nadał wyspę wraz z zabudowaniami, okoliczne jeziora oraz duży kawał puszczy zakonowi kontemplacyjnemu kamedułów. Kameduli przybyli w roku następnym i założyli swoją siedzibę. Zbudowali kaplicę, kościół i potrzebne zabudowania gospodarcze.

https://lh3.googleusercontent.com/-Qu2PyBArvlQ/UhzwhE0m2VI/AAAAAAAAKlk/oNTAyn_a-fc/s912/101_0020.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-st5QYeVLydc/UhzwLLKXlOI/AAAAAAAAKj4/Hex0TgL9m6U/s912/100_0887.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-0qFf5hQ4VuA/UhzyEKmzeZI/AAAAAAAAKr8/kAfBXcinD04/s912/101_0140.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-awUlr_2ZKD4/Uhzw3WQeJdI/AAAAAAAAKng/b4KSYIgaYzg/s912/101_0057.JPG

W 1671r. olbrzymi pożar strawił drewniane zabudowania na wyspie. W.1694 r. przystąpili więc kameduli do budowy dużego zespołu klasztornego z kościołem i budynkami gospodarczymi z materiału ogniotrwałego - z cegły. Wyspę połączono groblą z lądem, podwyższono i uregulowano. Na dwu tarasach (niższym, na wysokości 11 m, i wyższym, na wys. 16 m nad lustrem wody) zabezpieczonych murami oporowymi wzniesiono budowle z cegły: kościół, 12 eremów, refektarz, kaplicę kanclerską zwaną też domem królewskim, wieżę zegarową, dom furtiana i in.

eremy – domy, w których mieszkali eremici – zakonnicy prowadzący pustelnicze życie, z prawej wieża zegarowa

https://lh5.googleusercontent.com/-EB8jJUloV1k/UhzwVrByqGI/AAAAAAAAKks/G7b8ijQ3rJI/s912/101_0008.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-XEBCwXQTyBw/Uhzwb1eeATI/AAAAAAAAKlE/yfywlYe36JE/s912/101_0012.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-VUJbaH3Qeak/UhzwKumqSyI/AAAAAAAAKjw/olZxCPQPp-0/s912/100_9995.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-bB2ddljCY8I/UiHK7BcfNxI/AAAAAAAAK5Q/xwMAM4JTNdE/s912/DSC_0610.JPG

Dominującym elementem założenia architektonicznego był budowany przez pół wieku barokowy kościół. Zbudowany jest na rzucie krzyża, ma dwie dwukondygnacjowe wieże zwieńczone hełmami.

https://lh4.googleusercontent.com/-fooCguhAwAo/UiHr867rMrI/AAAAAAAAK5w/rHxSV1vyBh8/s600/100_9999a.jpg  https://lh4.googleusercontent.com/-2rf9lS8mGx8/UiHr9D6OslI/AAAAAAAAK50/KTH-_habo_4/s600/101_0166a.jpg

Kościół można zwiedzać, odprawiane są w nim regularnie msze święte. W jego podziemiach spoczywają zwłoki pierwszego biskupa wigierskiego, wybitnego kaznodziei ks. Franciszka Karpowicza i dawnych zakonników - kamedułów.

https://lh6.googleusercontent.com/-KT284fEP1EU/UiHKwhmiTMI/AAAAAAAAK54/ycx4OzgyAMA/s600/DSC_0596.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-Zm7X--jkZKc/UiHK1qNKpXI/AAAAAAAAK5A/WOWLgQcNsEk/s600/DSC_0598.JPG

Po trzecim rozbiorze w 1796 r. władze pruskie dokonały konfiskaty olbrzymich dóbr kamedułów i kasaty klasztoru. Zakonnicy musieli opuścić klasztor i przenieść się na Bielany pod Warszawą. W 1800r. zostało utworzone biskupstwo wigierskie z siedzibą w zespole pokamedulskim. W 23 lata później siedzibę diecezji przeniesiono do Sejn, a kościół wigierski stał się parafialnym. Od tego czasu zaczęło się stopniowe ubożenie i niszczenie obiektu.

https://lh3.googleusercontent.com/-EN4nVjuPr3A/UhzwrGyGXLI/AAAAAAAAKmc/vOq3jMHkIWY/s912/101_0040.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-tAL86v4BNa4/Uhzwv5JZe9I/AAAAAAAAKnA/FbOnnX3N4w8/s912/101_0043.JPG

W różnych okresach czasu z wigierskiego kościoła przeniesiono część wyposażenia do innych parafii, m.in. do Suwałk. Najwięcej szkód poczyniły obie wojny. Po pierwszej wojnie rozpoczęto prace rekonstrukcyjne zniszczonego zespołu. Odbudowano kościół, refektarz i jeden erem. Wnętrza kościoła nie zdołano zrekonstruować. Przyszła nowa wojna, a z nią nowe zniszczenia. Już w pierwszych latach powojennych przystąpiono do odbudowy i stopniowej rekonstrukcji całego zespołu. Do chwili obecnej odbudowano kościół, eremy, refektarz, domek furtiana, kaplicę kanclerską i wieżę zegarową. Trwają nadal prace nad rekonstrukcją wnętrza świątyni i umocnieniem murów oporowych.
Odbudowane eremy i inne obiekty są użytkowane dzisiaj jako ośrodek wypoczynkowy i można sobie taki erem wynająć. Cennik można znaleźć na stronie klasztoru. My sobie właśnie taką atrakcję na koniec zafundowaliśmy … . big_smile

Pod zdjęciem wirtualny spacer po klasztorze

https://lh5.googleusercontent.com/-pzG4WbqkeNw/UhzwbjOm7xI/AAAAAAAAKlI/sVoGfeFF1Rw/s800/101_0010.JPG

Z górnego tarasu klasztoru rozpościera się piękny widok na Jezioro Wigry. U stóp klasztornego wzgórza jest przystań Żeglugi Mazurskiej, ale my zamiast rejsu wybraliśmy kąpiel w jeziorze. big_smile.

https://lh6.googleusercontent.com/-nBeWNa149BQ/UhzxHP8dwEI/AAAAAAAAKoo/1KB94XwsBE0/s912/101_0092.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-jtBihCttBxM/UhzxNffMUGI/AAAAAAAAKpM/8fMlw88lhnU/s912/101_0102.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-d70pNmWXiHs/UhzviRsZESI/AAAAAAAAKik/tU94Qg-DMwE/s912/100_0874.JPG

Wigry to rewelacyjne miejsce dla osób lubiących kontakt z przyrodą, szukających ciszy i spokoju. smile

https://lh6.googleusercontent.com/-Ql41FtPvz4I/UiHJ_YYHuSI/AAAAAAAAK2Q/nDNInm1ehPg/s912/101_0130.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-olAOUhInUfo/UiHJ93P-c0I/AAAAAAAAK2E/qR6f2a63Wyw/s912/101_0132.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-XZM-bqCDzY8/UiHKf-_FuSI/AAAAAAAAK4Q/bBjjlMMEL4k/s912/DSC_0567.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-pKrQLRyZ3V8/Uhzw8NK0pDI/AAAAAAAAKns/LJsGpho73TA/s912/101_0073.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-ktOpNU97Hos/UhzxL3b_fDI/AAAAAAAAKpA/_bhiuV3S_P8/s912/101_0101.JPG

Dwa dni w tak pięknym miejscu to zdecydowanie za krótko, żeby zwiedzić jeszcze okolicę. Niestety czasu więcej nie mieliśmy. Nie chciało się wracać po takich przygodach do domu, oj nie chciało … . smile


                                                                                     *****

”Powiadają, że Polska jest jak obwarzanek - najlepsza na brzegach”.. Jest dużo prawdy w słowach Ewy Marcinkowskiej - Schmidt. smile Polecam wszystkim wschodnie rubieże naszego kraju. To zupełnie inna część Polski, bardziej spokojna, bo z dala od zgiełku cywilizacji, nostalgiczna i egzotyczna, mająca swój własny, niespotykany gdzie indziej charakter. Przejeżdżając przez podlaskie miejscowości widać wyraźnie mozaikę kulturowo – religijną. Przejawia się ona w budownictwie, języku (gwarze), ubiorze i kuchni. Są też miejsca, gdzie czas się zatrzymał, dla niektórych może już za brzydkie, ale to właśnie one powodują, że budzi się w człowieku tęsknota za tym co bezpowrotnie minęło. Ludziom żyje się tutaj znacznie trudniej, ale z drugiej strony żyją myślę piękniej, bo ich styl i rytm życia zależy od rytmu przyrody, a trudy codzienności pokonują uśmiechem i dobrymi relacjami między sobą. Bez wątpienia są tu również najpiękniejsze i najbogatsze pod względem przyrodniczym tereny w Polsce, których, na szczęście, nie zdołano jeszcze zadeptać i oby tak pozostało. Gdzież bowiem będziemy uciekać od chorej bezdusznej cywilizacji … .

Dziękuję całej ekipie, z którą miałam przyjemność podróżować za przemiłe towarzystwo i atmosferę. smile Takie wypady pamięta się całe życie big_smile wink. Zapewne na Podlasie jeszcze wrócę, gdyż zostało jeszcze wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć. Nie sposób w ciągu tygodnia, bo tyle trwała nasza podróż, wszędzie dotrzeć. Musieliśmy wybierać te miejsca, które były na trasie, lub w jej pobliżu, dlatego z wielu rzeczy, niejednokrotnie bardzo ciekawych, trzeba było zrezygnować. Mimo to i tak bardzo dużo udało nam się zwiedzić. W relacji wykorzystałam swoje zdjęcia oraz Marty i Dominiki, zaś fakty historyczne związane z opisywanymi obiektami czy miejscowościami zaczerpnęłam z Internetu i przewodników.

Źródła:
Rąkowski G., Polska egzotyczna, cz. 1 i 2, wyd. Rewasz , Prószków 2012 i 2013
Polska niezwykła XXL , wyd. Demart
Internet:
www.mazury.info.pl

www.wrotapodlasia.pl
inne strony zostały wypisane w poszczególnych częściach relacji

Dziękuję czytającym za „wspólne podróżowanie” smile

                                                                                                                  KOŃCA NIESTETY NIE BĘDZIE smile

2,677

(2 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Ciekawe opisy i bardzo ładne zdjęcia kris_61 . smile
Ta ciekawa roślina poniżej, swoją drogą bardzo ładne zdjęcie - podoba mi się smile - to nie jest szczeć, tylko przegorzan kulisty (Echinops sphaerocephalus), roślina z rodziny astrowatych. Jest to obcy przybysz, który się u nas zadomowił. Szczeć wygląda nieco inaczej.

http://3.bp.blogspot.com/-Ik8pVMr6tTQ/UhJBrCGaC1I/AAAAAAAAPBo/0gfIS80dYvo/s1600/IMG_7354.JPG

2,678

(24 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

ładna płotka smile

2,679

(6 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Brombella napisał/a:

Wkurwiałeś tymi mms'ami albo zdjęciami na FB, oj, wkurwiałeś tongue
Ale cieszę się że z picasą wygrałeś big_smile

heh, nom ... big_smile, ja też się cieszę big_smile

2,680

(6 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

jardo napisał/a:

Zwięźle i na temat to to może i było wink ale nie krótkie tongue Nieźle się wyrypałeś po Taterkach big_smile Gratulacje big_smile

Jednym słowem, zaliczył wszystko w tydzień, a co się będzie rozdrabniać ! big_smile Orla fajna. smile  Szczególnie podobał mi się gość w sandałkach ... . big_smile

2,681

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

lowell79 napisał/a:

Nena a na normalne drabinie masz łańcuchy? smile  To jest na prawdę zwykła drabina tylko ekspozycja robi swoje.

Pytam, bo na zdjęciu to wygląda jakby był.

2,682

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

maurycy napisał/a:

Neno też mam z tym problem , ale cóż najlepsza rada to  ' nos do skały i jazda w górę '  big_smile

Żeby to tak łatwo było maurycy ...  big_smile


ferdynans napisał/a:

[...] to odwaga by przyznać się przed samym sobą do własnej słabości nie można iść na na siłę ze strachem w oczach wszak turystyka ma być przyjemna. [...]

dokładnie, nic na siłę ...


ferdynans napisał/a:

I jak to mówią nigdy nie mów nigdy.

To kisiel tak mówi ! big_smile

Ja to bym musiała jeszcze dużo kanapek zjeść i mleka wypić, żeby się z tą drabiną zmierzyć ... big_smile, kurcze, a ja mleka nie lubię. sad  Czy wzdłuż tej drabinki (na całej jej długości) jest dodatkowo łańcuch ?

2,683

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

A ja już wiem, że ta drabinka by mnie pokonała ... . sad

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/3000/33469/p18339ljj11nsh122m112j127bgrb2.JPG

2,684

(20 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

kris_61 napisał/a:

Piękny ten dworzec w Andrychowie smile [...] Powiem szczerze, że nie widziałem nigdzie tak sentymentalnej kolei jak ta.   big_smile

Bo kisiel go z sentymentem focił, zresztą jak to kisiel big_smile, nawet na pociąg poczekał. big_smile wink

2,685

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

memezio napisał/a:

[...]szkoda ściągać na siebie niepotrzebne ryzyko i pogoda zaczynała powoli płatać figle.

Gratuluję podjęcia próby i przejścia sporego odcinka memezio. smile Bardzo dobrze, że potrafiłeś w odpowiednim momencie trzeźwo ocenić swoje możliwości i wycofać się, bo jak to ktoś powiedział nie sztuką jest wejść, sztuką jest zejść. I zgadzam się całkowicie z tym co napisał łysy z łysiny big_smile wink.

memezio napisał/a:

Zdjęć nie będzie bo Google próbuje mi wcisnąć + i są przez to błędy

Nie daj mu się big_smile ! Tam trzeba odpowiednio coś kliknąć, żeby się nie wciskał big_smile. Też z nim cały czas walczę. big_smile

2,686

(3 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

szkoda bidoka sad

2,687

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

To ja się też "gancarzowym" pochwalę. big_smile Mój jest troszkę delikatniejszy. wink

https://lh6.googleusercontent.com/-WTA8la3uvnE/UhpYzdC22mI/AAAAAAAAKbs/HnkCUFxsKXY/s912/100_8506.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-GP1tbZURbTQ/UhpYyxx3ZyI/AAAAAAAAKbo/PhM72qkXdDU/s912/100_8508.JPG

2,688

(37 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

MF napisał/a:

Polecam - by może dla inspiracji - dwie strony poświęcone fotografii [1], [2]

Piękne zdjęcia robione już na odpowiednim sprzęcie wink.

MF napisał/a:

Ciekawe, które z tych okazów można znaleźć w Beskidach?

O tak, wiele pokazanych na nich zwierząt występuje w samym Beskidzie Małym np. rzekotka, trzmiele, ważki, motylki, pająki ... Niektóre roślinki również byś znalazł. smile

2,689

(20 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Znalazłam linka do takiej - o nią Ci chodziło łysy z łysiny ?

http://images.sklepy24.pl/34301135/3781/large/kolej-transwersalna-przez-galicje.jpg

2,690

(37 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

No, owady się niestety bardzo trudno fotografuje.

2,691

(37 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Na pierwszym zdjęciu coś z sówkowatych. Niestety ujęcie nie pokazuje szczegółów. Na drugim jakiś szarańczak, potocznie zwany konikiem polnym. W przypadku oznaczania szarańczaków trzeba być naprawdę specem, ponieważ ich formy larwalne (nimfy) są podobne do imago, często różni je tylko wielkość i ubarwienie. Nimfa  rośnie, dojrzewa płciowo i kilkakrotnie linieje, aż osiągnie stadium w pełni ukształtowanego dorosłego owada. Na trzecim trzmiel, nie widzę całego więc też nic więcej nie powiem  smile.

baca napisał/a:

po takich naukach wchodzisz do wprawy

Bo mam tu dobrych nauczycieli ! big_smile wink

Wzięłam za pierwszym razem zdjęcie zrobione za nisko, dlatego nie było widać polanki big_smile

Tą zrobiłam wyżej, tuż pod szczytem big_smile.

https://lh4.googleusercontent.com/-X20Fk2vQy6M/UhupaepLFAI/AAAAAAAAKgw/zx_zS8AO2OE/s912/100_8510a.jpg

kisiel napisał/a:

oj, nena, jak widać Gancarz ze Starej Polany to i musi być przecież na odwrót smile

no musi big_smile, ale wiesz, ja myślałam, że to będzie taki placyk, bez drzew big_smile, jak te wycięte miejsca.

kris_61 napisał/a:

Pozwolili fotki robić?

Tak, bez problemu, mało tego, przewodnik sprawiał wrażenie bardzo dumnego, momentami aż za bardzo, wink z tego, że może opowiadać o swojej religii. smile

aha, czyli właściwie widać i nie widać big_smile

No nieeeeeeeee, dobrze, że bardziej nie narozrabiali ...  neutral

A propos bajzlu - tak było w niedzielę na szczycie Gancarza i to tylko część sad

https://lh3.googleusercontent.com/-2X_k9a065go/UhuhlvM1DlI/AAAAAAAAKgQ/pCGbEd5Ikl0/s912/100_8424.JPG

Dzięki za rozszyfrowanie zdjęcia baca. big_smile  To widać w takim razie tą Polanę Starą z Gancarza, czy nie ?

Bohoniki

Były już kościoły i cerkwie, teraz pora na meczet smile. We wsi Bohoniki, zamieszkałej przez mniejszość tatarską, dzisiaj już bardzo nieliczną, jedynie kilka rodzin, znajduje się jeden z ostatnich dwóch czynnych meczetów w naszym kraju.  Świątynie muzułmańskie w Polsce są drewniane, ponieważ innych nie wolno było budować polskim Tatarom. Są również skromnie wyposażone.

https://lh5.googleusercontent.com/-juaJjwhPZA0/Uhc0l4jixnI/AAAAAAAAKKY/qJJLUqQ8Olg/s912/DSC_0424.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-K7FTd4mLeFQ/Uhc0M3X2qNI/AAAAAAAAKI4/U1S6HRHCME0/s912/100_9960.JPG

Drugi meczet jest w Kruszynianach i to on uznawany jest za sanktuarium polskich Tatarów. Nam jednak bliżej był po drodze do Bohonik, gdzie zawitaliśmy przed zachodem słońca po wizycie w Sokółce.

Odrobina historii, czyli skąd na tych ziemiach wzięli się Tatarzy.

Powstanie wsi Bohoniki datuje się na XVI w, zaś pierwsi Tatarzy pojawili się tu w drugiej połowie XVII w. Ich osiedlenie w tym rejonie wiąże się ze słynnym, opisanym przez Sienkiewicza w „Panu Wołodyjowskim” buntem Lipków, czyli Tatarów zamieszkałych na terenie Rzeczypospolitej (głównie Wileńszczyźnie) i będącymi jej obywatelami. W 1672 r., podczas wojny z Turcją, chorągwie tatarskie w służbie polskiej z powodu niewypłacenia im m.in. żołdu i umiejętnej propagandy przeszły na stronę nieprzyjaciela. Lipkowie oddali wtedy Turkom niecenione usługi. Jednak na stronę turecką przeszły jedynie chorągwie tatarskie z armii koronnej – Tatarzy z armii litewskiej pozostali lojalni. Przywódcą buntu Lipków był niejaki Aleksander Kryczyński. W nagrodę sułtan mianował go bejem (czyli wodzem) twierdzy w Barze na Podolu, która trafiła wówczas w ręce tureckie. Rok później w zbuntowanych chorągwiach dawały się zauważyć oznaki niezadowolenia ze służby u Turków. Na tym tle doszło w Barze do rozruchów, podczas których Kryczyński zginął z rąk swych ziomków. Tymczasem wojska polskie odnosiły sukcesy. W 1973 r. hetman Jan III Sobieski rozbił armię turecką pod Chocimiem, a rok później, już jako król, zdobył broniony przez Lipków Bar. Znając nastroje wśród buntowników, król przyjął ich wszystkich na powrót do armii koronnej, pod której sztandarami brali udział w dalszych walkach z Turcją. W 1676 r. Sejm uchwalił amnestię dla wszystkich Tatarów, którzy powrócili na polską służbę. Ponieważ skarb królewski był pusty, król obiecał Lipkom, jako rekompensatę za zaległy żołd, ziemię. W ten sposób wsie Drahle, Bohoniki i Malawicze Górne stały się tatarskie. Obowiązkiem ich mieszkańców była jedynie służba wojskowa na rzecz Rzeczypospolitej. Szeregowi żołnierze otrzymali niewielkie gospodarstwa, a oficerowie większe folwarczki.

Żeby przebrnąć przez ciąg dalszy relacji krótki przerywnik w postaci relaksującej tatarskiej nutki. big_smile wink

Obecnie nie ma już Tatarów ani w Malawiczach, ani Drahlach, a w Bohonikach pozostało już tylko kilka rodzin. Przyczyną tego stanu rzeczy jest masowa migracja do większych miast np. Sokółki, Białegostoku, Gdańska , Szczecina, Wrocławia czy Warszawy. Tatarzy mają lekko wystające kości policzkowe i nieco skośne oczy, niemniej cechy te są tak subtelne, że na co dzień trudno ich odróżnić od Polaków i uchodzą uwadze w tłumie. Dzisiejsi Tatarzy  zamieszkujący nasz kraj nie przestrzegają już postów, nawet w okresie Ramadanu, nie wyruszają na pielgrzymkę do Mekki i nie modlą się pięciokrotnie w ciągu dnia. Jest jednak jedno święto, trwające cztery dni, które jednoczy Tatarów polskich. Sprawia, że właśnie w tych dniach zachowują oni ciągłość swoich tradycji i tożsamości. Święto to jest ruchome, nazywa się Kurban-Bajram i przypada na miesiące letnie. Ustanowione jest na pamiątkę ofiary uczynionej przez Abrahama ze swojego syna Izaaka, a zamienionej przez Boga na ofiarę owcy. I tu ciekawa rzecz, bowiem historia Abrahama to historia biblijna. Co więc islam ma wspólnego z Biblią ? Otóż islam, który narodził się w VII w. n.e. posiada wiele elementów starszych religii. m.in. właśnie chrześcijaństwa, a nawet judaizmu. Abraham uważany jest bowiem przez muzułmanów za przodka Mahometa. Podczas święta Kurban-Bajram odbywa się przed meczetem rytualny ubój przeznaczonych na ofiary zwierząt. Często jest to bydło. Ponieważ zwierzęta są wtedy zarzynane w sposób niehumanitarny  na oczach wszystkich uczestników, rytuał ten jest potępiany przez obrońców zwierząt. W tych świątecznych dniach ściągają do Bohonik Tatarzy z całej Białostocczyzny i innych odległych ośrodków i wówczas mała wioska staje się gwarna i ludna. Można wówczas poczuć „tatarski klimat” i spróbować tatarskich potraw.

Udało nam się zwiedzić meczet w Bohonikach w środku. Przypomina on drewnianą cerkiew z cebulastą banią wieńczącą dach. Owa „bania” zwieńczona półksiężycem ma przypominać kształtem najsłynniejsze meczety świata islamskiego, jak np. ten w Mekce czy Samarkandzie. Po meczecie w Bohonikach oprowadził nas przewodnik, będący przedstawicielem jednej z rodzin tureckich. Przed wejściem do meczetu trzeba zdjąć obuwie. Kobiety powinny mieć zakryte ramiona i nogi.

https://lh6.googleusercontent.com/-7n6f0_if9gQ/Uhc0rOw-2PI/AAAAAAAAKKg/66jqntwBp8Q/s912/DSC_0425.JPG

Wnętrze świątyni podzielone jest na dwie części, w jednej modlą się kobiety, w drugiej mężczyźni. Nie ma tu żadnych ławek ani krzeseł. Na podłodze jest dywan. Częśc męską od żeńskiej oddziela drewniane przepierzenie, w którym jest podłużny prześwit zasłoniety białą firanką. Właściwe modły odbywają się w części przeznaczonej dla mężczyzn. Wierni modlą się z twarzami zwróconymi w kierunku południowym, czyli w stronę Mekki. Miejsce to w świątyni zwie się mihrab i ma najczęściej formę zaokrąglonego łuku. Nieopodal mihrabu, z podwyższenia zwanego minbar, pełniącego rolę ambony, imam - muzułmański przywódca religijny, wygłasza modlitwy, podczas których wierni wykonują odpowiednie ruchy rąk i ciała. Podobno modląc się imam i wierni używają liturgicznego języka arabskiego, którego nikt z nich, łącznie z imamem, nie rozumie. Ciekawe … big_smile

mihrab (na zdjęciu z prawej lepiej widoczny) i minbar – odpowiednik katolickiej ambony

https://lh4.googleusercontent.com/-h5ATc46pNHY/Uhc0ue7_rqI/AAAAAAAAKKo/bfw1XMh-Jfo/s580/DSC_0426.JPG  https://lh5.googleusercontent.com/-GlZ8Izcc2Cw/UhuMsgcP_sI/AAAAAAAAKfU/bXbxRXF6EZQ/s580/100_9969.JPG

W środku meczet zdobią muhiry czyli dywany i obrazy zawierające ładnie wykaligrafowane i zdobione wersety z Koranu. Ciekawostką jest to, że żadne obrazy nie przedstawiają postaci ludzkich, ani zwierząt. Wiernych nie powinno bowiem nic podczas modlitwy rozpraszać.

https://lh6.googleusercontent.com/-MJcfNqZNeDc/Uhcz51_LCtI/AAAAAAAAKIM/eWq1hykOnMU/s912/100_0826.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-m3oHaIypq7Q/UhucfEQAH7I/AAAAAAAAKfo/kKmGuvE7iP8/s600/100_9963.JPG   https://lh6.googleusercontent.com/-1MCoQiO7oME/Uhudb6JL6FI/AAAAAAAAKf4/udoBa-WDndA/s600/100_9964.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-FkyArI1N8UQ/Uhc0cM2gK-I/AAAAAAAAKJ4/NCK7EJrmMXg/s912/100_9971.JPG

Obok minbaru, często w rogu świątyni wyeksponowane są księgi liturgiczne.

https://lh5.googleusercontent.com/-ZqWMHoI_QYk/Uhc0adwcnaI/AAAAAAAAKJw/zLfm6A8rcck/s912/100_9966.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-G3G1YuKv1lA/Uhcz7Ha0cYI/AAAAAAAAKIQ/Z3MtUjcDZCM/s912/100_0830.JPG

Za małą opłatą przewodnik oferował tatuaż pisakiem w języku arabskim. big_smile Dzieciom się podobało wink.

https://lh3.googleusercontent.com/-FGiU9yAask8/Uhc0IZpCmDI/AAAAAAAAKIo/MySvZ7ZyFh4/s912/100_0837.JPG

Obecnie zarówno Bohoniki jak i Kruszyniany nie mają własnego imama. W Bohonikach nabożeństwa odbywają się tylko przy większych uroczystościach: święta, śluby, pogrzeby. Wtedy przyjeżdża imam z Białegostoku. Tego dnia nie zdążyliśmy już zwiedzić mizaru - największego w Polsce tatarskiego cmentarza.

                                                                                                                                                     c.d.n.

kisiel napisał/a:

hej, wydaje mi się ta polana to gdzieś tutaj będzie ale ręki nie dam sobie uciąć  smile

No to trzeba będzie jeszcze Jaśka zapytać. big_smile