Tą zrobiłam wyżej, tuż pod szczytem big_smile.

https://lh4.googleusercontent.com/-X20Fk2vQy6M/UhupaepLFAI/AAAAAAAAKgw/zx_zS8AO2OE/s912/100_8510a.jpg

kisiel napisał/a:

oj, nena, jak widać Gancarz ze Starej Polany to i musi być przecież na odwrót smile

no musi big_smile, ale wiesz, ja myślałam, że to będzie taki placyk, bez drzew big_smile, jak te wycięte miejsca.

kris_61 napisał/a:

Pozwolili fotki robić?

Tak, bez problemu, mało tego, przewodnik sprawiał wrażenie bardzo dumnego, momentami aż za bardzo, wink z tego, że może opowiadać o swojej religii. smile

aha, czyli właściwie widać i nie widać big_smile

No nieeeeeeeee, dobrze, że bardziej nie narozrabiali ...  neutral

A propos bajzlu - tak było w niedzielę na szczycie Gancarza i to tylko część sad

https://lh3.googleusercontent.com/-2X_k9a065go/UhuhlvM1DlI/AAAAAAAAKgQ/pCGbEd5Ikl0/s912/100_8424.JPG

Dzięki za rozszyfrowanie zdjęcia baca. big_smile  To widać w takim razie tą Polanę Starą z Gancarza, czy nie ?

Bohoniki

Były już kościoły i cerkwie, teraz pora na meczet smile. We wsi Bohoniki, zamieszkałej przez mniejszość tatarską, dzisiaj już bardzo nieliczną, jedynie kilka rodzin, znajduje się jeden z ostatnich dwóch czynnych meczetów w naszym kraju.  Świątynie muzułmańskie w Polsce są drewniane, ponieważ innych nie wolno było budować polskim Tatarom. Są również skromnie wyposażone.

https://lh5.googleusercontent.com/-juaJjwhPZA0/Uhc0l4jixnI/AAAAAAAAKKY/qJJLUqQ8Olg/s912/DSC_0424.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-K7FTd4mLeFQ/Uhc0M3X2qNI/AAAAAAAAKI4/U1S6HRHCME0/s912/100_9960.JPG

Drugi meczet jest w Kruszynianach i to on uznawany jest za sanktuarium polskich Tatarów. Nam jednak bliżej był po drodze do Bohonik, gdzie zawitaliśmy przed zachodem słońca po wizycie w Sokółce.

Odrobina historii, czyli skąd na tych ziemiach wzięli się Tatarzy.

Powstanie wsi Bohoniki datuje się na XVI w, zaś pierwsi Tatarzy pojawili się tu w drugiej połowie XVII w. Ich osiedlenie w tym rejonie wiąże się ze słynnym, opisanym przez Sienkiewicza w „Panu Wołodyjowskim” buntem Lipków, czyli Tatarów zamieszkałych na terenie Rzeczypospolitej (głównie Wileńszczyźnie) i będącymi jej obywatelami. W 1672 r., podczas wojny z Turcją, chorągwie tatarskie w służbie polskiej z powodu niewypłacenia im m.in. żołdu i umiejętnej propagandy przeszły na stronę nieprzyjaciela. Lipkowie oddali wtedy Turkom niecenione usługi. Jednak na stronę turecką przeszły jedynie chorągwie tatarskie z armii koronnej – Tatarzy z armii litewskiej pozostali lojalni. Przywódcą buntu Lipków był niejaki Aleksander Kryczyński. W nagrodę sułtan mianował go bejem (czyli wodzem) twierdzy w Barze na Podolu, która trafiła wówczas w ręce tureckie. Rok później w zbuntowanych chorągwiach dawały się zauważyć oznaki niezadowolenia ze służby u Turków. Na tym tle doszło w Barze do rozruchów, podczas których Kryczyński zginął z rąk swych ziomków. Tymczasem wojska polskie odnosiły sukcesy. W 1973 r. hetman Jan III Sobieski rozbił armię turecką pod Chocimiem, a rok później, już jako król, zdobył broniony przez Lipków Bar. Znając nastroje wśród buntowników, król przyjął ich wszystkich na powrót do armii koronnej, pod której sztandarami brali udział w dalszych walkach z Turcją. W 1676 r. Sejm uchwalił amnestię dla wszystkich Tatarów, którzy powrócili na polską służbę. Ponieważ skarb królewski był pusty, król obiecał Lipkom, jako rekompensatę za zaległy żołd, ziemię. W ten sposób wsie Drahle, Bohoniki i Malawicze Górne stały się tatarskie. Obowiązkiem ich mieszkańców była jedynie służba wojskowa na rzecz Rzeczypospolitej. Szeregowi żołnierze otrzymali niewielkie gospodarstwa, a oficerowie większe folwarczki.

Żeby przebrnąć przez ciąg dalszy relacji krótki przerywnik w postaci relaksującej tatarskiej nutki. big_smile wink

Obecnie nie ma już Tatarów ani w Malawiczach, ani Drahlach, a w Bohonikach pozostało już tylko kilka rodzin. Przyczyną tego stanu rzeczy jest masowa migracja do większych miast np. Sokółki, Białegostoku, Gdańska , Szczecina, Wrocławia czy Warszawy. Tatarzy mają lekko wystające kości policzkowe i nieco skośne oczy, niemniej cechy te są tak subtelne, że na co dzień trudno ich odróżnić od Polaków i uchodzą uwadze w tłumie. Dzisiejsi Tatarzy  zamieszkujący nasz kraj nie przestrzegają już postów, nawet w okresie Ramadanu, nie wyruszają na pielgrzymkę do Mekki i nie modlą się pięciokrotnie w ciągu dnia. Jest jednak jedno święto, trwające cztery dni, które jednoczy Tatarów polskich. Sprawia, że właśnie w tych dniach zachowują oni ciągłość swoich tradycji i tożsamości. Święto to jest ruchome, nazywa się Kurban-Bajram i przypada na miesiące letnie. Ustanowione jest na pamiątkę ofiary uczynionej przez Abrahama ze swojego syna Izaaka, a zamienionej przez Boga na ofiarę owcy. I tu ciekawa rzecz, bowiem historia Abrahama to historia biblijna. Co więc islam ma wspólnego z Biblią ? Otóż islam, który narodził się w VII w. n.e. posiada wiele elementów starszych religii. m.in. właśnie chrześcijaństwa, a nawet judaizmu. Abraham uważany jest bowiem przez muzułmanów za przodka Mahometa. Podczas święta Kurban-Bajram odbywa się przed meczetem rytualny ubój przeznaczonych na ofiary zwierząt. Często jest to bydło. Ponieważ zwierzęta są wtedy zarzynane w sposób niehumanitarny  na oczach wszystkich uczestników, rytuał ten jest potępiany przez obrońców zwierząt. W tych świątecznych dniach ściągają do Bohonik Tatarzy z całej Białostocczyzny i innych odległych ośrodków i wówczas mała wioska staje się gwarna i ludna. Można wówczas poczuć „tatarski klimat” i spróbować tatarskich potraw.

Udało nam się zwiedzić meczet w Bohonikach w środku. Przypomina on drewnianą cerkiew z cebulastą banią wieńczącą dach. Owa „bania” zwieńczona półksiężycem ma przypominać kształtem najsłynniejsze meczety świata islamskiego, jak np. ten w Mekce czy Samarkandzie. Po meczecie w Bohonikach oprowadził nas przewodnik, będący przedstawicielem jednej z rodzin tureckich. Przed wejściem do meczetu trzeba zdjąć obuwie. Kobiety powinny mieć zakryte ramiona i nogi.

https://lh6.googleusercontent.com/-7n6f0_if9gQ/Uhc0rOw-2PI/AAAAAAAAKKg/66jqntwBp8Q/s912/DSC_0425.JPG

Wnętrze świątyni podzielone jest na dwie części, w jednej modlą się kobiety, w drugiej mężczyźni. Nie ma tu żadnych ławek ani krzeseł. Na podłodze jest dywan. Częśc męską od żeńskiej oddziela drewniane przepierzenie, w którym jest podłużny prześwit zasłoniety białą firanką. Właściwe modły odbywają się w części przeznaczonej dla mężczyzn. Wierni modlą się z twarzami zwróconymi w kierunku południowym, czyli w stronę Mekki. Miejsce to w świątyni zwie się mihrab i ma najczęściej formę zaokrąglonego łuku. Nieopodal mihrabu, z podwyższenia zwanego minbar, pełniącego rolę ambony, imam - muzułmański przywódca religijny, wygłasza modlitwy, podczas których wierni wykonują odpowiednie ruchy rąk i ciała. Podobno modląc się imam i wierni używają liturgicznego języka arabskiego, którego nikt z nich, łącznie z imamem, nie rozumie. Ciekawe … big_smile

mihrab (na zdjęciu z prawej lepiej widoczny) i minbar – odpowiednik katolickiej ambony

https://lh4.googleusercontent.com/-h5ATc46pNHY/Uhc0ue7_rqI/AAAAAAAAKKo/bfw1XMh-Jfo/s580/DSC_0426.JPG  https://lh5.googleusercontent.com/-GlZ8Izcc2Cw/UhuMsgcP_sI/AAAAAAAAKfU/bXbxRXF6EZQ/s580/100_9969.JPG

W środku meczet zdobią muhiry czyli dywany i obrazy zawierające ładnie wykaligrafowane i zdobione wersety z Koranu. Ciekawostką jest to, że żadne obrazy nie przedstawiają postaci ludzkich, ani zwierząt. Wiernych nie powinno bowiem nic podczas modlitwy rozpraszać.

https://lh6.googleusercontent.com/-MJcfNqZNeDc/Uhcz51_LCtI/AAAAAAAAKIM/eWq1hykOnMU/s912/100_0826.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-m3oHaIypq7Q/UhucfEQAH7I/AAAAAAAAKfo/kKmGuvE7iP8/s600/100_9963.JPG   https://lh6.googleusercontent.com/-1MCoQiO7oME/Uhudb6JL6FI/AAAAAAAAKf4/udoBa-WDndA/s600/100_9964.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-FkyArI1N8UQ/Uhc0cM2gK-I/AAAAAAAAKJ4/NCK7EJrmMXg/s912/100_9971.JPG

Obok minbaru, często w rogu świątyni wyeksponowane są księgi liturgiczne.

https://lh5.googleusercontent.com/-ZqWMHoI_QYk/Uhc0adwcnaI/AAAAAAAAKJw/zLfm6A8rcck/s912/100_9966.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-G3G1YuKv1lA/Uhcz7Ha0cYI/AAAAAAAAKIQ/Z3MtUjcDZCM/s912/100_0830.JPG

Za małą opłatą przewodnik oferował tatuaż pisakiem w języku arabskim. big_smile Dzieciom się podobało wink.

https://lh3.googleusercontent.com/-FGiU9yAask8/Uhc0IZpCmDI/AAAAAAAAKIo/MySvZ7ZyFh4/s912/100_0837.JPG

Obecnie zarówno Bohoniki jak i Kruszyniany nie mają własnego imama. W Bohonikach nabożeństwa odbywają się tylko przy większych uroczystościach: święta, śluby, pogrzeby. Wtedy przyjeżdża imam z Białegostoku. Tego dnia nie zdążyliśmy już zwiedzić mizaru - największego w Polsce tatarskiego cmentarza.

                                                                                                                                                     c.d.n.

kisiel napisał/a:

hej, wydaje mi się ta polana to gdzieś tutaj będzie ale ręki nie dam sobie uciąć  smile

No to trzeba będzie jeszcze Jaśka zapytać. big_smile

2,684

(24 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

piotr masz dzisiaj zły dzień ? lol

A wracając do  głowacza. big_smile Ładna obserwacja FaunaPolskiTV, szkoda, że on w tej wodzie tak się motał, coś jej mało było. Pewnie przez suszę. Ostatnio obserwowaliśmy pięknego dużego głowacza pręgopłetwego w Wieprzówce, ponieważ w jej wodach też żyją dwa gatunki głowaczy: pręgopłetwy (Cottus poecilopus) i białopłetwy (Cottus gobio). Ten ostatni jest gatunkiem naturowym i rzadziej spotykanym. W Polsce objęte są ścisłą ochroną i umieszczone w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt z kategorią NT. Jest rybą wskaźnikową.
Głowacze żyją w rwących górskich rzekach lub potokach, ponieważ potrzebują czystej, dobrze natlenionej wody oraz kamienistego dna, doskonałego do znalezienia kryjówki. Prowadzą przydenny tryb życia i większość czasu spędzają schowane pod kamieniami. Skoro można je spotkać w Wieprzówce to znak, że mamy czystą rzekę ! smile

PS. Popraw tego linka, bo Ci piotr nie da dzisiaj spokoju big_smile

2,685

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

piotr napisał/a:

A błąd jest - niezgodność opisu ze zdjęciem  tongue

gdybyśmy tylko takie błędy mieli w książkach ...  smile

2,686

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

piotr napisał/a:

Może okulary mam za słabe?  big_smile W każdym razie w podpisie nie ma go na 100 %.

Jak nic, za słabe big_smile. W opisie nie ma, ale na mapce jest. smile

2,687

(30 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Dziękuję ... big_smile. Nie dostarczyła, bo Niski rzadziej przez nas był odwiedzany.  smile Liczę na to że wrześniowy temat - Bieszczady - będzie się cieszył dużo większym zainteresowaniem. smile

2,688

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

piotr napisał/a:

A ja niestety redaktorskim okiem  zauważyłem na przytoczonej mapce błąd - występuję na niej dwa razy nr 11 (tablica ze stopami hr. Wielopolskiej i Polana "Surzynka"), co może wprowadzać w błąd odkrywców nieznanych szlaków.

Nie jest tak do końca piotrze, jak piszesz. Jeśli się dobrze przyglądniesz jest przy jednej z jedenastek znak prim [']. Nie ma go tylko na dole pod mapą, w opisie, ale z kolei nie można się pomylić bo widać na niej przecież gdzie jest las, a gdzie polana. wink.

Niedziela 7.17. a mnie budzą dwa głośne sygnały w telefonie big_smile. Nie mam siły ściągnąć się o tej porze z łóżka big_smile. Kogo nosi o tej godzinie, myślę big_smile. Jak można w niedzielę o takiej porze nie spać big_smile. Udaje mi się ok. 7.45. wstać i zerknąć na wyświetlacz telefonu. Jejuuuuuuuu mam dwa takie mmski od bacy. ! big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-YLv4Jr0JC7I/UhpaTXc9gLI/AAAAAAAAKeI/udJ4-yytLvE/s600/baca%25201.jpeg
https://lh3.googleusercontent.com/-UkpTulXx0Gk/UhpaTZRn-BI/AAAAAAAAKeM/WFKHL4if1ks/s600/baca%25202.jpg

Ranny ptaszek zdążył już wyfrunąć z domu na Jawornicę i postraszyć mnie, że jesień idzie … . big_smile Tak czy owak zmotywował mnie do tego, żebym i ja dzisiaj jesieni poszukała big_smile, nieco bliżej, bo na Gancarzu. wink Jesień rzeczywiście już czuć, a gdzieniegdzie i widać w przyrodzie, niemniej liście na drzewach jeszcze są całkiem zielone. Po raz pierwszy udało mi się trafić na moment gdy w lesie jest dojrzała jarzębina smile. Zawsze mi jakoś umykał. Albo byłam za wcześnie, albo za późno. Spacerek przedłużył mi się do prawie sześciu godzin big_smile, aż do zachodu słońca, ale grzechem by było taki piękny dzień spędzić w domu smile. Więcej pisać nie będę, wrzucam tylko krótki filmik z dzisiejszego dnia z nutką na dobranoc. wink.

Miałam dzisiaj okazję przyjrzeć się z przeciwległej strony na trasę, którą robiliśmy w piątek. Tu mam pytanie do kisiela.
Zerknij proszę na zdjęcie poniżej. Polana zaznaczona czerwoną strzałką to ta na której jedliśmy jeżyny i borówki (tuż pod szczytem Leskowca), żółta przerywana linia to chyba droga na Leskowiec, a ta niebieska strzałka to będzie „Polana Stara”?

https://lh5.googleusercontent.com/-hWLRLz9hsd0/UhpuVHzC61I/AAAAAAAAKeo/mwLBKzAkWwE/s912/polana.jpg

PS. bacuś Ty oczywiście nie bierz sobie tego porannego budzenia do serca, bo wiesz … takimi mms-kami to Ty mnie możesz budzić, nawet w niedzielę big_smile wink. Teraz czekam na Twoją relację z porannej wycieczki. smile

2,690

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Jan Zieliński napisał/a:

Chętnie pójdę wiosną i pokażę co zostało z tamtego czasu, a co jest nowego!

Bardzo nas to cieszy Janku ! smile

Tak jak pisałam w piątek po południu wyruszyłam z kisielem, Rafałem i Zbyszkiem smile do źródeł Wieprzówki. Szliśmy trasą wytyczoną przez Janka Zielińskiego oznaczoną specjalnym biało-niebieskim znakiem z rybką wg mapki zmieszczonej w jego publikacji. W czasie marszu należy zwracać też uwagę na białe strzałki, umieszczone pod znakami, które w niektórych miejscach się pojawiają.

Książka Jana towarzyszyła nam cały czas podczas wędrówki.

https://lh4.googleusercontent.com/-YyRoWIO6rzQ/UhfICDrI6CI/AAAAAAAAKMY/rsKYkqxZVP0/s912/100_8246.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-GPlcuIyaICw/UhfIBtpUceI/AAAAAAAAKMQ/nKgpgp6Kv-0/s912/100_8245.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-8-9MVh8h8AU/UhiFkzzLiVI/AAAAAAAAKVk/m0INlZ9bGSo/s680/bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u22.JPG
Źródło: mapka pochodzi z publikacji Jana Zielińskiego „Do źródeł Wieprzówki” , A-ów 2003 r.

Od czasu jej wydania (2003 r.) minęło już 10 lat. Miejsca, które w niej zostały opisane trochę już się pozmieniały, dlatego też niektóre punkty zaznaczone na mapie są już nieaktualne. Mam tu na myśli miejsca oznaczone  nr 10 i 11. Jak wiemy, kamienne płyty z odciśniętymi stopami, znane jako „hrabskie buty”, rok po wydaniu książki zostały przeniesione pod schronisko PTTK „Na Leskowcu". W ich przenoszeniu, oprócz Janka Zielińskiego brał udział nasz forumowicz ferdynans. Pod zdjęciem zostawiam dla zainteresowanych albumik ferdynansa z całej akcji. Natomiast w temacie ,,Hrabskie Buty"- Leskowiec ferdynans opisał nam całą akcję wyciągania płyt z lasu.

https://lh4.googleusercontent.com/-_K3RbRA8ftI/TPKLaJp5TpI/AAAAAAAABto/x0S4LlSUJxI/s640/__2_0237.jpg
foto: ferdynans


Naszą wycieczkę zaczęliśmy pod Kuźnią w Rzykach Mydlarzach kierując się w stronę podmokłej łąki (nr 3). Chcąc zaoszczędzić nieco czasu omijamy łąkę. Odwiedziłam ją niedawno z Jankiem Zielińskim. Wtedy kwitły na niej jeszcze storczyki i mieczyki dachówkowate. O tej porze roku i dnia nie jest już na niej tak aktywne życie. Idąc dalej możemy podziwiać stary daglezjowy las. Niektóre daglezje mają prawie 120 lat. Tu swoje gniazda zakłada m.in. myszołów – największy ptak drapieżny Beskidu Małego. Na przystanku nr.5  trasa się rozwidla i można wybrać między dwoma wariantami: potok (I) lub las (II). My wybraliśmy wariant leśny, mając cały czas po lewej stronie potok. Niestety z powodu tegorocznej długotrwałej suszy wody w potoku było niewiele, a miejscami w ogóle.

https://lh5.googleusercontent.com/-TAE-0yFl66M/UhkOhJ8vtsI/AAAAAAAAbBg/I14T8ZL_86w/w958-h638-no/leskowiec+26.05.13-6.jpg
foto: kisiel

https://lh6.googleusercontent.com/--tnr2FIusig/UhfIV6YDPfI/AAAAAAAAKNM/FTaYHGJnDq0/s912/100_8256.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-8OgMzKcvU4g/UhfIdibs-PI/AAAAAAAAKNc/HDUVXaKukSc/s912/100_8259.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Fwf_K2MI08w/UhfIgv-djHI/AAAAAAAAKNk/nxipInTKG7I/s912/100_8261.JPG

W punkcie 6 decydujemy się na przejście korytem potoku ostro pod górę, ponieważ chcemy dojść do źródeł Wieprzówki (7). Idzie się ciężko, ponieważ zalega w nim sporo połamanych gałęzi, głazów i rumoszu skalnego, które przy poruszaniu zsuwają się w dół. Trzeba uważać, bo o upadek, czy zranienie nie trudno.

https://lh4.googleusercontent.com/-gAzvl-q1jH8/UhkvgUXNybI/AAAAAAAAKYU/96RTTfRc_TA/s580/100_8268.JPG   https://lh4.googleusercontent.com/-mm3v5gjw594/UhkvhAcu7oI/AAAAAAAAKYc/5wsgwsHmxQI/s580/100_8269.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-Rm9UbxP6Yhw/UhkMJ_ZFzOI/AAAAAAAAa8M/55Z4kYGVCUU/w958-h638-no/zrodlo-6.jpg
foto: kisiel

Kolejne bardzo ostre podejście (miejscami gorzej niż w Tatrach big_smile wink ) i jesteśmy w punkcie nr 7.
Źródlisko Wieprzówki to podmokła nieduża, płytka niecka. Z racji suszy gdzieniegdzie wypływała tu większa strużka wody. Pamiątkowa fota źródełka smile i ruszamy za białą strzałką drogą leśną na „Starą Polanę”.

https://lh5.googleusercontent.com/-quEHnNF_fis/UhkvgsrJSII/AAAAAAAAKYY/WjJO7GSOQZ0/s580/100_8266.JPG    https://lh4.googleusercontent.com/-inunRhAlL6o/UhkvkPd2JCI/AAAAAAAAKYk/AZjzCK1nXBA/s580/100_8274.JPG

źródlisko Wieprzówki
https://lh4.googleusercontent.com/-c5SBVsQDf8U/UhfI36E5CEI/AAAAAAAAKOY/YtuXq4sZe9g/s912/100_8270.JPG

Na leśnej ścieżce udaje nam się spotkać pięknego padalca. smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-j9lW5W9PVrc/UhfJJbeuchI/AAAAAAAAKPE/njdwhWibfs8/s912/100_8276.JPG

Docieramy do dużej polany zwanej Starą. Porasta ją wysoka trawa – trzcinnik leśny.

https://lh4.googleusercontent.com/-tn57iQ01HD4/UhfJzaSTfcI/AAAAAAAAKQs/Z3MNDpl8t3Q/s912/100_8291.JPG

Pięknie i obficie kwitnie tam teraz goryczka trojeściowa i starzec gajowy.

https://lh3.googleusercontent.com/-xwRZAGBjn78/UhfJb0tkuCI/AAAAAAAAKPw/txQaN99A8Jg/s912/100_8282.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ABsrTaQ1hPU/UhkMPp6_gqI/AAAAAAAAa8c/01jQ9pkxJGE/w958-h638-no/zrodlo-8.jpg
foto: kisiel

https://lh3.googleusercontent.com/-FNa3ltwCDOE/UhfJ_NbzIuI/AAAAAAAAKRM/YFemqh86Klg/s912/100_8293.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-v9l2kxc1X8U/UhfJ-rXqYFI/AAAAAAAAKRE/XEiyaUO1EGI/s912/100_8295.JPG

Na obrzeżach lasu czerwieni się dojrzała jarzębina. smile. Miejsce jest bardzo ciche i malownicze. Tu podobało się nam najbardziej. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-c4ZWq8zk9UM/UhfJyWn0TcI/AAAAAAAAKQk/lYumJwPkgx4/s912/100_8289.JPG

Drzewa na polanie w przeciągu 10 lat (od napisania książki) sporo podrosły, dlatego widoki z niej również nieco się ograniczyły. Niemniej jednak można nadal z niej podziwiać Gancarz i Groń JP II.

https://lh3.googleusercontent.com/-9hCgB9gH468/UhfKCgo1edI/AAAAAAAAKRY/m19Qsu5X1Fw/s912/100_8296.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-V2gju0Gv5AI/UhfKDPT6cRI/AAAAAAAAKRc/Hm391UVQNJ8/s912/100_8297.JPG

Na polanie znajduje się zagłębienie, które wg publikacji prawie zawsze jest wypełnione wodą. Tym razem wody w nim prawie nie było. W błotnistym dnie widać było tylko ślady zwierząt.  Miejsce to służy im do błotnych kąpieli, ale zapewne też jako wodopój.

https://lh6.googleusercontent.com/-82-rlHMRa04/UhfJyrEA9hI/AAAAAAAAKQo/k3Bl6uj5K2A/s912/100_8288.JPG

Z polany wchodzimy ponownie do lasu, a następnie schodzimy na drogę prowadzącą na Leskowiec. Tam natrafiamy na ostatnie znaki ścieżki.

https://lh5.googleusercontent.com/-_eoZqTbdvSM/UhfKK9wSicI/AAAAAAAAKR0/4Mdsw85pGjk/s800/100_8298.JPG

Z drogi tej (pkt. 9), omijając  punkty 10 i 11, odbijamy w prawo (czerwona przerywana linia na mapce dorysowana jest przeze mnie) wspinając się na sam szczyt Leskowca.

Pod samym szczytem znowu pięknie owocująca jarzębina i kwitnąca goryczka. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-OH6DDjS-BMs/UhfKKvOxPoI/AAAAAAAAKRs/MIDMtzKw4y8/s800/100_8299.JPG

Podziwiamy ostatnie widoczki przed zachodem słońca, który jednak nie będzie dzisiaj taki, jakiego byśmy sobie życzyli.

https://lh6.googleusercontent.com/--bKF4LVOSY8/UhijxP8xSfI/AAAAAAAAKWI/mrs2FZNK6uk/s912/Panorama%25203.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-SmeTIgODULQ/UhfKQZ3KJPI/AAAAAAAAKSQ/5Fdzbn8yTHE/s800/100_8303.JPG

Chłopaki zajadają się słodkimi jeżynami i borówkami. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-nT0bzGHcWjE/UhfKbL_yRxI/AAAAAAAAKSw/9lrFyYOxQoM/s800/100_8307.JPG

Wychodzimy przy wiacie na szczycie Leskowca. Widoczki marne.  Jedna pani zbiera w trawie jeżyny, więc jesteśmy praktycznie sami. Mały rest - snikers, śliwki i piwo, bo podziwiać za bardzo nie ma co. big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-9SnRPhq0d_8/UhfLO0U9IFI/AAAAAAAAKVA/5okMHS2Xubw/s912/100_8310-PANO.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-0lA4bhDnfIA/UhfKkCIO01I/AAAAAAAAKTY/XSlyo3iDJss/s800/100_8314.JPG

W drodze powrotnej odwiedzamy jeszcze schronisko i zatrzymujemy się na chwilę przy kaplicy. Łapiemy szczyty w barwach zachodu i schodzimy do Rzyk Jagódek. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-j4qZFcMDius/UhfKu5W9nsI/AAAAAAAAKUA/PAJxzbRJnw8/s800/100_8318.JPG

Chłopakom dziękuję za towarzystwo i mile spędzone popołudnie. smile, a kisielowi szczególnie za chęć pokazania nam tej trasy. smile

Nie do końca udało się nam zobaczyć wszystko to co Janek w swojej publikacji opisuje. Niektóre miejsca i dojście do nich zna zapewne tylko on. Nie znając terenu i trzymając się jedynie znaków nie sposób do wszystkiego dotrzeć. Spora część trasy to chaszczing oraz dosyć wymagające podejścia. Wniosek z tego jeden – trzeba zorganizować jeszcze jeden taki wypad zabierając Janka za przewodnika big_smile. Myślę jednak, że najlepszą porą na taką wycieczkę byłby maj lub czerwiec. Wtedy większość opisanych w publikacji przyrodniczych ciekawostek m.in. chronione rośliny i zwierzęta można by zaobserwować w naturze. Obecnie w lesie jest sucho. Przez całą drogę nie natrafiliśmy na żadnego grzyba, wszystkie większe zagłębienia, gdzie zazwyczaj żyją kumaki, żaby czy traszki są wyschnięte. W niektórych miejscach znaki na drzewach uległy zamazaniu i potrzebowałyby odnowienia. W innych, zwłaszcza pod szczytem ich brakuje. Wypadałoby pomyśleć nad ich odmalowaniem i uaktualnieniem przebiegu ścieżki, bo jest niewątpliwie tego warta. smile Ze swojej strony jesteśmy gotowi Jankowi w tym pomóc.

2,692

(4 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Podczas gdy u całej reszty załogi widzę panikę w oczach, strach i przerażenie Ty oczywiście na przekór śmiejesz się na każdym zdjęciu do fotografa. big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-CkGhsBWUKSo/Ugn_e1DcbgI/AAAAAAAAH40/VXnCnd7tyVM/s912/460.JPG

To rozumiem na mecie – radość z tego, że przeżyliście. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-0Y2N2sgIKbk/Ugn_B0lxfTI/AAAAAAAAHz8/b-F3B7b5cAc/s912/421.JPG

Rzeczywiście piękna rzeka i super przygoda. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-y5ew9aCBEvE/Ugn_QAPa1wI/AAAAAAAAH3M/TbaPx4v8KkY/s912/447.JPG

Darek Tlałka napisał/a:

Na buka który w swym uścisku miał uschniętego już świerka big_smile

Zaściskał biedaka na śmierć … big_smile

2,694

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Ufff nareszcie big_smile, tak to Kocierz Basie i potok Kocierka. smile
jardo Twoja kolej smile

67 - sprocket73
34 - kisiel
33 - baca
27,5 - jolanta
20,5 - Dariusz Tlałka
20 - darkheush
15,5 - MK
14 - Gustek
13 - nena
12,5 - harnaś wołoski
8,5 - MF
7 - łysy z łysiny
5,5 - lowell79
5 - rufi, Bisqp, Macieks
4 - Klimek, kruwad
3,5- jardo
3 - Miluś
2,5 - marekk500,
1 - teksański, Inga, Paweł, wizjoner, piotr, bcFan,
0,5 - kris_61, stary, wawri

2,695

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

a nazwa potoku ?

kris_61 napisał/a:

[...]włóczęgostwo też ma swoje dobre strony.

Pewnie, że ma ! big_smile Fajnie się jest powłóczyć ! big_smile

2,697

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

proszę o bardziej precyzyjne odpowiedzi big_smile

piotr napisał/a:

P.S. Neno - to co najciekawsze na tym zdjęciu to niestety Ci się obcięło wink A kiedy to kol. nena była na tej Rusi?

Co mi się obcięło ? big_smile

Byłam na początku lipca zeszłego roku. Były tam wtedy 40 - stopniwe upały big_smile. Kwas nam życie ratował. big_smile.

2,699

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Moja zagadka będzie łatwa. big_smile

Gdzie zostało zrobione zdjęcie i jak się nazywa ten ciek wodny ?

https://lh6.googleusercontent.com/-PegWZ-QbnoQ/UhZmO3toc0I/AAAAAAAAKHU/QhmkaCpS2dM/s912/Panorama%25201.JPG

No piękna wycieczka kris_61 i chyba rodzinna, o ile dobrze widzę. smile To że z 3 godzin wyszło 6 wcale mnie nie dziwi … big_smile Uwielbiam takie sielskie wiejskie obrazki. Dziś coraz rzadziej możemy zobaczyć ręcznie stawiane snopki zboża na polach. smile

http://1.bp.blogspot.com/-496Es0SjfyM/UhH9MxN6zqI/AAAAAAAAOo0/tjZT2H2dyL0/s640/IMG_7160.JPG

Ten buk wygląda jak wielki wbijający się w ziemię szpon … wink

http://3.bp.blogspot.com/--gBqzHQU1Lg/UhH9riEKAoI/AAAAAAAAOyQ/kFjuLOcQ_-Y/s640/IMG_7240.JPG