251

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Pogodę trzeba wykorzystywać, więc wybrałem się na Małą Babią Górę z Przyborowa.
Najpierw szlakiem zielonym przez Czoło, Miziowy Groń, Kalików Groń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNMXQ-M-Uuftn9gmxmxSP60TwHea1w6Nw5BZdyGhHEsGkhw5pocWoVifc18WekkXmFPwmocaqd12FOChLeVUO7UMPmZyJ-mpU15Nbg4Aef6KwS_SiAmUfvAsBv2aCWNXdzj59opemSHA9fBk5GJ-zeXUg=w1154-h768-s-no

Były miejsca widokowe, np. na Jaworzynie, z widokiem na Jaworzynę (inną, graniczną) i Pilsko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNEGPg3ez9YE1I-uB17zhm5MBxJCOhONWa_ANzdM4Aubn8jDNxecBpAkrYVZ5J7iOgwiY_YpnRXtEXsq0V2OTqexYpFEaVfX-8EK0eWprhOiobqJ_jLGHS5-6lXBIC5jxkC_r9T1qigHSyuJdq_4-ecQw=w1154-h768-s-no

Potem Mała Mędralowa i podejście pod Mędralową Zachodnią. Oj zaczęło przygrzewać słonko bardziej niż się spodziewałem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNfyB24rZkVH4BtpkmU5P4vncZO4-ebFQxHU1GBih2f2XXMB6tyVDe_yIytw7AyPoQYhDRNYC1f2P7sk3O__Zc2lYi-Lvy-gxPtbeD8t6ZRD5TPpCNPiihSlT960nAdEGODRZmTuqDNp-WFObaAHWXdfQ=w1154-h768-s-no

Na Mędralowej lasu już prawie nie ma.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOq5QJDhwsbFoOQBpOz11rl9M0cATnqc1e0kUfn74pbMbPXl_cD-2d6kaRQw523RZO2xndUYQwG55oQzRYPy58tH_6tFdlRVbVBpas7LaIyBLrukgVhw1eJ5Y3i2cBA9nAP2ipz0rG9IAh0vT_C8ijI6g=w1154-h768-s-no

Za to jest odpowiedni kolor traw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjoL1JrbVYnVe26I6ZByiwZn3_NqXFUfIHMz1ZxEh3KPHjHsdFjvmAAfyjksGLJIl3tDeuBdp7tUnlqeytREj_Br-gYz-7iDcR1EYoXtxv_5bv8oW_Lujk6RSX2aYJod61lqrP0ANFt4Tl7V8kvZMufw=w1154-h768-s-no

Widok na Jałowiec, Beskidek, Kolisty Groń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM8MzURiI68lJ0wOARTKJ1Vwp7MgBz0Y8iABl45EBIJY5h-FGqNNBsZCRHLlOfMqxpAqDq15jAh2BpIl7j5I9FCL4MbTp6KVBi1P5104eNVVwbWlUNy2vnUU0pifxJrxoSEkIFy8rZh7feFucD7SbjM4g=w1154-h768-s-no

Przy bacówce dość tłoczno. Turyści śpią do południa, musiało być ostro w nocy wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM20cbR5_jw5WeMMFMd3wD9GJVsG9tjsNcm5ZAs2bazVj-iWeaaTyF24FPaOwZydL03axBfv3XOh-zsqlH71vmLeI6-a5Jd3UsGg4VjEUa82fWkvSffXzdvcrqPqcK0eGI1mK6jWctXczah3h4_tjhAIw=w1154-h768-s-no

Na szlakach też zaczynają pojawiać się inni ludzie. Wcześniej całkowite pustki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPsCXFsupgdSS7nO6YMWDXvH1J_7hKmUvu_w927J2HRumeQ6LrfqS574UkPeO0bvV2MmOKebTbB_Y6Q3hCQ2_wJDpY-AhO3vkwaIgld3wg3PH_RZNTT9RKCvpAoAQiJCGfLJXX6CrvgDtN6CqcdddK8CQ=w1154-h768-s-no

Fragmentaryczny widok na Babią - to kawał góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMl4wX7bq9XIqXOgPltcfLYwwcJszrQfbI9zaAflw7NM7pwwqN7KrB40dxqCAoc_F1a-6AmabxKZRh8wkJIL8tRR_lIfqvtZY04T4bXN_iXIgJPw_u6pVHZKAQ_IcgWA9Nt-u2P2XosPSpxvJ3TrocA3w=w1154-h768-s-no

Podejście pod Małą Babią to jedno z najbardziej dłużących się podejść jakie znam. Wielokrotnie oszukuje, że jest się już blisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMao63KDFLM5EdhRW-g6EoUvv2k7DTuvvPN416CcMG7oJIIZrrkSE0uDSOhsMM4FHISrjCeWPQT46gptQQ8au85lwfc4BAt7KiCnyC3dpAjx2smkpZ9cQOikmzpFS5YodGH-L8t4NMmNcOmr-nXKPDSkw=w1154-h768-s-no

Natomiast nie można odmówić mu uroku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoCBP2G1JFQqmtxKmWzqQvALNZUD9Y9GtwKGa9Bm9dZcTUzFDhF9mTFH0CeFvuCzu__cfZOKQTCZGJAugfciiRXPEZO2XPC53m8cJXT13o3pwwDnfRwJ61po2lrFGxwXcCgMs-vPKq94nQUeTgkjHQ3A=w1154-h768-s-no

W końcu kiedyś się dojdzie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOy4P4s3xLu738N090oGJ_2ki8L8V-7J0bPU10q6RGY8UmcxiRaq7xq_BqZWNd_YvvGnd-1VjdVIBlLixlRtNNJ8Ieu2M5DUQad7xz-qVHy0A02ZyHfLWJNnVuyXW5mzW1KHyY3yJ516u1osg4W3FzTFA=w1154-h768-s-no

Ostatnie metry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMgQijhHqhE41sMpT-XVdGTRZ6n8XLVEWXVMZ3MZzo6kzEBUXOvtXcSVfU8hSNJs562qH21lmaSfwIWRmgCRbKoRVthNHStjWOoX80ksPGGNpHxSOtdtPyzPLxTqdWSo97JFOaL2jLxzig2nZgwFGSsvQ=w1154-h768-s-no

I jest Babia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP9qvBWNz1zkG2MI3j_WqoAUSt9ZQu0OQOusym2YEDgi7JAD6-tJazS1b5PHQZjVuSxy3zRT_2omuCfkEpGE0te7_OiJHBpMfWECVl9k5fKh7tvQ19xS8p6pkzHjIqZvUBp2fgTcQVEf2yGYUPHZrS-4A=w1154-h768-s-no

Była to pierwsza wycieczka, kiedy z założenia idę tylko na Małą Babią. Oczywiście można byłoby dołożyć jeszcze dużą, ale po co robić sportowy wyczyn jak nie ma się ochoty? Za to można było długo posiedzieć i na spokojnie popodziwiać widoki. Nawet się zdrzemnąłem chwilkę wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQKrtXK2TkGnxy9kxr2jmP1SIgDU0n9Ag1R7tddKkNDyD4c-KGpaCvMDmFmUyJNuxUpmohTE034NQ6E9nvZ65AmVbVpm7qhjeUCEpc7e9TiPFf8uIDhyBjCjM1GPlW08orXI6eybwpQWbo949VBLWn9Q=w1154-h768-s-no

Zejście na słowacką stronę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP4_G-yCjFtCdd-MM1JY8_xPsPpJF_-3x8otOg3AdlFW00RrqjFto4UvAHcGruTTu8EYKsmVWH8ImPc7rNJoQ7JQoW4yqgwZWd4VoaikMezSBugtSH_rxoRU4CGxiJLR2vUO2TeTKginHe07x3qO36yJg=w1154-h768-s-no

To też jest fajny kawałek szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBWiw1yMaGt_AsgGT9_GV38GLqPQtNwN8FawOl8_RTNoMdyZHGXVqkgirFsTRj3sVZYUQmRCyJkfWGS7_XULdh6pVVgdd6bTl1JqtrnqXaTvgBCf27TEzDW-iNik_4Gr0ZMpZ8SnQbTz5gykMgG23fDg=w1154-h768-s-no

Przyszedłem tu dzisiaj dla tych kolorków wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMjOFIGO_CSkfiJxUTjM3J634GmUWzkfpHNNdcRJGc4pBcS7Ets4Sp_KP82jDNT0_V9yTNhPGn449O07ndPdc4T8hXiUJArcZf7mcS42g-5RYVMg1BHF4pjhZl6Qr7JLT30FY58CeSjrWUvFM6-tw4a_A=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPi_m1RHX4TYIm7LIzzA0WKqEF_qFXbq7kVIf_cuHJ3oJmVj0lK8QMqWqMLutdlz66fK8_8r5wdheMLKB4ETr5lF37J2HhuGIQJ1g_3OLtZvBB-8q3tGoyVlVb5eXhF2dl9JY20sVGQq6K263zogIxaqA=w1154-h768-s-no

Potem już mniej fajne, bo długie, zejście lasem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPxka2wNPRCshhHG96IOTpQe28B_F7ykgQM7IgJ9mxmCuIeiqzSM6MakOg7tSrCeQtBTCswD7SSPGCI5631YI5HFF-Fmio7FDrRF9jb1QCXZjkZ14VuBae1NQnJp6DLQLn5htST31o2NR0Q-CcKe4KiNA=w1154-h768-s-no

Następnie pewna nowość - przejście bazszlakowymi drogami doliną Borsučie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOU_QSEgRkOMAscqmjIhqK7CLxMN-jBOWwkUPpq4_68Q5HFjoapvMlk_XZMfYXi2pgef_yjh2IdIBU1SEHA-fFu7R6XbD_O_M59f3lGskVFwvjghLh8kTDIqDmZTSDPGlFWPqUMiu4Nhp7BC01MReHvGw=w1154-h768-s-no

Na koniec powrót do Polski przed Głuchaczki, które wydawały się miejscem tak sielskim i spokojnym, że miałem skojarzenia z rajem. W tym starym domu ktoś grał na akordeonie i grupa ludzi z dużym zaangażowaniem śpiewała ludowe góralskie piosenki. Raczej nie była to próba muzyczna jakiegoś zespołu, bo można było usłyszeć wpływ procentów na barwę głosów. Piękna tradycja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvg12zHrNvJdz_7v6QW8N37Ki4yePnvfQb-VsX9k1OA5oWLr-MGXukQxCxCISBhZ4j1xOYor_maYg7wNDzL8CBTbUK5S_8edvteCzDn9Tmhi_rpYf9lH4VCbQJ68zWUqBZDVKov4qCXt2R4WtAQoSZww=w1154-h768-s-no

Wszystkiemu dodawał uroku bardzo pomarańczowy zachód.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOFCh36xYUTNqqmhg1x_e83eX_dd7Hvijs2UZg2U3tHVHYe75vLz5bSINhJgRihmFlmu4p12IfFbOn8S5mbWk1PKPfA0obYbYU8O70XDRfY5QrVAczixkz_cJXQJz5F7t9nATOKDyJFUOlTH4QT70eVDg=w1154-h768-s-no

252

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dzisiaj Beskid Śląski. Barania góra z Twardorzeczki.
Najpierw pozaszlaki stokami Wytrzyszczonej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOA6H53-b4AAGix3i_gnNKRH2UctbX4K3thaqVaRzimQBYf3i9Sg5nySR3rE-bIzUjrWJpmwEhw2j7p14DZM0QUzsYAGSqYjIwHBDt13BKm-b9z_FyJlDLSjVZ47gNeVhcpBKvYGcZaPIgzTyuZyb3hjw=w1154-h768-s-no

W górze już jesiennie się robi. Na razie tylko trawy wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwn-7wyKq-zfx93uOc9NGIyVfHpY4UzOJUwt8LKMH5bjdZo3vQRI0Ftz_RzjYtjFDUQ1EjFLieJw6KBqA_RjmrnSrI_9RQ0IchFMmaNprBFRzrggSMR0N0SLCe4SEkkOMzAP02-00YrEbXm6MoxszuOA=w1154-h768-s-no

Mini-ambonki. Jest ich mnóstwo i są kompletnie niepraktyczne. Chyba jakiś przekręt z dofinansowaniem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPdsDtJDu3GN9VpSYdQUIkfm5lORNNY54-7H4pFdrfoLTDY5wYQUZEMMYzxGEKji5Ys47miTNCZlTIP3Idwbh60vWlrdcuivSTAoktArIYQZj_-O_Haa4jol84DGHq9qrK9Tcqu2QYb935vAHGO3W2oDQ=w1154-h768-s-no

A teraz magia Hali Radziechowskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM5UIzdbC2x5bTYlyaL1zhEpr26Ih6d9yCWkR1rZw6CUuZkO9wUwVZkNiRtxbaQ1bxjDj_Hk0N4kFERTnH4e8Q2fjRbsrhQr9oS6nybJsizZKOOijr5q7AqbgueETCLhayy_bSkf6T78LXgjID3vJCo-w=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOK6oVr_kALrdkXROQ8TYcoqnhOjSK4Q-AOCIcVlleUDlSSzkibzu-PmjLqBoGkmuxcnzR5OXBRW4-GIftoeBTvQnbF-gpct01Ct4sZVUKIbac6itLkr8UcKTuPrODfl-ty-GTQEdToz0CWLhimZGWpdQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPqhtQgmvkhMxskdre-D7c7Odt4ty6NwbBBFAqRY45I5IBtKggPMgD0xoV7jozksHgQ7lCLWBkVrnAOer-phijUpJGl3SCWYfK-KgPfZq0OUvNLugrmzjmi6D3LjxJ64jJXnWQtyWKuKRChsIyF_qOV_Q=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOp2ueaK_itZ0VDnZ9nuO8yFznqxbCpl211Ld6cnLJaRuKeLaV9bsAcXObPE4LpquAC8H997tMytI9vnqOsMkd4yk9jGTZPdfa9y2s0pHveaJYwxMmywA3ONd4NSW7u20BKcRsedikFifhs_Wzt4tNjfQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNxO52VFzWbJkwM8narm_6qhCGplHh5v0aUD41glIsdM28Q2yRtQ9isio7PCLF0RICr5G5Wb84wqkZBSbvUyyDljhBx2jH9obOEsKO7ESgHYVuM_MSwG9A0K30r2ZMKz7zx7R4Xj6hLvnEyboMigFYKhg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXse1HPF6wO28KLEYZrmJvKqjpZD7ya7IQC03gyfXFJ3cuK0v-77WKhtvZ85gdHaRxQxcAFVEi-Tp8BYE5pUb93NkvRf-zoZFaaBovl-RlsNUGNdNKPQVK8t9SjMQvSRgI1lbUOADHIotmokcbrhiDug=w1154-h768-s-no

Następnie idziemy pozaszlakami na Halę Baranią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOp3Rw10rF2nfpe9X8dgdyt5VzW27weRXdWETDFXZSupKdaJ9mss5u9d9rr4AuQfJmVG8SRXTJOwwffAuIUAxWZ55oxmCgGLl1YyYKZS0kWlxy7pcw3oLaWMAmb9uY7I867PSlisd8rjqKX9-h4yfwCeg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQ9sID47rkkxM4pQfFRk4cp0JBn-ZJGXKG2p8-eKPB55njr6-2xPorD-1vm1kGM1F8_0utRpI5ufiiQh-Z5OGIPXvMvZAI0Eqbi6b-nV3qmjKu3TruWZoQ7D-_G4It2kYMESkmzcRsxkOWXsXD3sLV4w=w1154-h768-s-no

Jesteśmy na hali.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOXFVykmujSU4BqiH9mQkFNr4aDr5YOKYMOdMQs3TVoTjz_FENaEpVna3hVgPWE5cY7lmkqUNGyf3pK9DrjdQ0FPHOm8cycpZi3wZNr1UWeraRYwAxBZGDoj4DP_ujdgZjys_CYVUVP0jjGI6opEy-trw=w1154-h768-s-no

Bacówka wygląda na odnowioną. Z rozmowy z gościem, który określił siebie jako "miejscowy", wynika że zmienił się właściciel, nowy remontuje chatkę i będzie w niej siedział i wypasał owce, a co za tym idzie nie będzie dostępna dla turystów-chatkowców.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNOqSi59Sygv8Ev1fJ6tRILhX7bq2VJcfo8bfUl5-EOghoPARP32gMAuOLj0YObIcWBPcQ5hTO3y0eogc-sVHDKTTnJB-JJKUeatMgAyrL_pc-mlcmA6FKVo5365pE2_wychMOF1PSfmztiKVVpE7eNhw=w1152-h768-s-no

Idziemy na Baranią. Szlak jest teraz inaczej poprowadzony - cały czas grzbietem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPAHrW7XzsiqAaE7ZBVvrKB6GKcNogQo5YyphCxbzSPUSaZq6WT-7N-88lCRoK0FRk7-as9l_OLCdMNYaAEX1V6_KtwXaCPTZ1Nb40ZHUjUbTa2qdvL9SMA6ARDdNwuZaOGzIzFbDV7O_ITrFfmhJxIuw=w1154-h768-s-no

Wychodnia skalna pod szczytem - oblegana. W ogóle na szczycie są tłumy i szybko stamtąd uciekamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtUM0Q0OeLbajoYWrvWeVwYiNLRcDLb0O68GYe5LyYyElueKKLD74_k7V1VpLlM--m8r8_X-fTX9gM_ueGdvMKDxi_LUOb5DD1wwPLgusWvAbbySQg1rwu7HLeLOz_JLjEk1KutJxSMF7-wKuj4BDaRQ=w1154-h768-s-no

Wracamy już szlakami - Magurka Wiślańska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM6Z2ABPxWEsXuZSO20uRdvrK4-J9WYT8k4pxIOcVE0P57KaaChEQ-TIpx-zN0RX7CKWU-3MDnGeEbj6exCvdr3Cal0h_OiF1UH-2WvJu60-n-wOuF0bupMVgKAhfZv5OKOR3DmjqY4weYA-j6NavpEjA=w1154-h768-s-no

Miejsc widokowych coraz mniej. Las rośnie, ale jeszcze można trafić panoramkę na Skrzyczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOdqLYuBcOYp595hPAOO-u3MrEfPjMf8qls5d8AzJ1Uxdirl30OYxVXm5qAMG9bPGMZlKbVgeco0iLNzuii4yVNaXm6xPxpJEA32G588zvJV_fodEehZ7n-5GX_72OqO_rl3EcU1oUzzCAumBiAFq4Vlw=w1154-h768-s-no

Odcinek pomiędzy Magurkami jest wciąż dość "łysy".

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOTnr5oa63QzqQj9T6eOy_QwhPFKMP8KXSnrvuoBJMmplybG-46Hi7cT74Wl66XUkAsWiuTZuTBs-xWp5OdS9DyvUk0Z8ZUmw2A54TNY8zTMfN96Rs-3ZVkDSfYuj7p0HxghdDrOhUSjCt1IBvU_UPSog=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMI0R-zW7ZNiLVf7h52ivabRiqynP8WAXobidk9zpMbWdgh4njO80p6ZpVZ9s48L-WB2aoAlsBdpLGfmfihhIvIPDuvJ245k7JEg1GCU3HqIMisVy2lkS3NYI9OdXxzDmht4j7m_MjPw6n23RA6auIYYg=w1154-h768-s-no

Tobi zdobywca. Nad przepaścią czuje się najlepiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPYmPWV-8VcGuGRci1ttpioi-2ioKsiYOmBSgKzRhyCtIQfq628yP7CCMZaR20N3C0Gw2Q14Zm0YAMCCeM2Oi9uQwW4dDx_Ydg5HFwwqruxcf0BZe-Van6GDnZw_bcWQBNrAKHssnpnzUmPjt6H0HbmHw=w1154-h768-s-no

Schodzimy bezszlakowo do Doliny Twardorzeczki. U góry jest dość dziko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQeTVE2lm34yAZAy4ajcxgDbc55XbZGOCM6KrXJBO025m72pxZcS9xU3ksSSdBhel1lmxc7gZxWaWdeqxgb_lj6He8Bvy94kSOF163Y3MKIMMlsdDWvFWpH9RfSSvb62Wkn4ltd-v--Y3KRWXjmBZXGg=w1154-h768-s-no

Za to niżej asfalt.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNwiq34sfotHcL0l5mSdhKPdSLa6i9MZZJdZ-dC9ScjMxgkf0tQE5-Wyw3LW9iFMHLu60J-5NOTGtgHwK2cb9FxavuaEwk1wXPofJNJea8mMvFKT1QifQ-P0VIu8Yz8eNhsWCL1MOoOFyUsCaFvHUKGeg=w1154-h768-s-no

Pogoda dopisała. Praktycznie cały czas słońce i fajne chmurki do zdjęć. Upały jakby mniejsze. Takie późne lato się zrobiło.

253

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po wycieczkach bardziej ambitnych pora się trochę uspokoić. Szkoda aby niedziela się zmarnowała. Idziemy na spacer w pagórkowatych okolicach Regulic.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtxnljvYqWdipX0S-Hjn9c8cl3aOkzEQv27jDe70P_VVx6iT8tivTSDUqjoZFW7oatSL268kRs52a5SgHq2mA1I-ew4tSZ9j0G39xY8Gv5j2Aaeb49n4lFKpqtUKuQFMcd2y9PM7_8NuBmDGUkBh3GKA=w1154-h768-s-no

Źrebak był ciekawski, ale trochę się bał Tobiego i chował między dorosłymi, które nie zwracały na nas zupełnie uwagi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-69itqQN-ph-LwjPGXnXrELImONKr5v78oWJ_yYEjzSEkjJZl1xAUTVyPCpYQods4RIxIvbJ9UEakWQcOHgQi0EVDdI1X5OSlYolkBR8iMSmHoOLw0ySPhgKY52PXxXsT9CAOo9kxStDwgkYO03SkTw=w1154-h768-s-no

Żołędzie w tym roku obrodziły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPbudFgS_Hsk-peDTR2te2yGxxh02co9y40CzeYq5DNuiTW7Z3DjOnT8L_9cu9YXdgiL11UI7HtpGwdW1qUKUV5mqlfkbPBgqIYqpe5z41mcQrFgoSyAAk3d9Tl5BdKaBoBjk0y4bpg0dGKWrGzrnt0jQ=w1154-h768-s-no

Idziemy na Zamek Lipowiec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPGSKb1nhP5Ur6NmzhvB4TkgMU2f84gaIrpJofS2YXdWSY_Zxlksono6CihxMrbidzNXsCi5l-ZmrvHOG9HIgzXjHqa8Ydczc5fL6x4gUZJOHBwC5j1vhVJvDZKdF2P_WesBbWwFjn9SJfIGpPv668utw=w1154-h768-s-no

Trochę się tu pozmieniało, nowe wejście zrobili.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM3DrW6kaT9vtTZI67xYyV-LidM4y0UDm9UTMU8TrawZdYKGmgvPj0Kr7IfOLqOJg50GDEDD74pxkgYs3Q4JS38X5AGtKoZL7PQTO5mODiEAsi2GFBzVjYMU_XK0LX6wWlWmI5IsaF6s1WiB8hM0iOs_g=w1154-h768-s-no

A w środku na średniowiecznym dziedzińcu architektura w stylu dworzec autobusowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOThJxZ8YWK1PN_Itzy1XpYRW0ELkBwaiDctDabXeBjDp0m5gtbIFC6lZ56d5JCCs5Ae0IRhrXvCV6v7T9PkORGeoGtAewFclEI8FL3gc2bPkybUUiH-mgYI92K1muiZo5z5yHumxHRZ0N4JMl7PY1oGw=w1154-h768-s-no

Wracamy inną drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRBngZDrglkZx7AgnZaftSxrJ_IEoxRKjWpDnvZCwOM18h9_UBG_pJMb-0bqCuGH8HtJuaI-weWMPr-e2HhUrp78T7vWxQRJ23Tu72orBJQUtLd-KdqNoxCYqg9BkP45dAjeAZ9I5WKZ1-2h2T2LFyRw=w1154-h768-s-no

Słoneczniki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOFQ6BmgUcfRsHAB_yd5tO7lwCePMYKDZn4pURKnfTo8WsfBaA6FKtlkbJYji97vBQ5BKYOwS7IgwF5l2o6RCIZEOt4SKz8NNVrXGc43uQnzpBhfIvjguWzh28abhMgBonhmOFFp0dmFxqRyXuTUjMwfA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNoiYSJRyWMTRCaq5yqjY2nYumuOJETVpgmSTRscxixSe5s6VrUTyzeSehaGF6D6BfFqZjVJvDypkW6Im7a-LGpVQBOmTAuQdqRTAXZcfgpsfVSv-AhX1TO-0Xgz7sE9b435QcljTD8smRLMKQx5IXzAw=w1154-h768-s-no

W okolicach Simoty często się gubiliśmy, to taki trójkąt bermudzki, ale teraz już chyba wiem jak iść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAs-sDfUgdRhVuV2Re7AfdfFaSemo-0L2qnfopIBT8Eec25mXO7G8cekTrytFtiiRhVUljlbjdFBCHwwreKq8qAIwppkjQ4bD5w3kiuNQBJWYcVyit4P1H8JUlBdpEkTKcCfzIZ5BHNxjMkH-c1QmeaQ=w1154-h768-s-no

Piękny Wąwóz Simota.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOhf_3ZRSx6W55rRvCk83s3OoBUGp0EhUXgtjJuT5YWVoesRyVeb7GIDGs58fJS22aWPizV3RZIKrpSjj9cNw1uVkfetBj9PZY5XBZ0xlj4ag33jTUvBjq4NzrHgDPSOZPn8S-EtC3MGUOJuOJJBmftZA=w1154-h768-s-no

Teoretycznie byliśmy tu kiedyś, ale wszystko wygląda jak nowe. Jakieś takie większe i straszniejsze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPOJhGn3rbLDOHxYF7MjW1yuIgvERPCcP_k4j41PuWY8oVoMho-7blRXl-Zmb7mwggHv39V8oD56JBmM01vHATZ101qtkKJhFZFZ8d_ag2IBnMeicaKmyCh-hCufuTXYhgv5Hls3MuY-ZhEjQSeh7HZ9A=w1154-h768-s-no

Wyszliśmy w wąwozu kompletnie nie wiadomo gdzie. Jednak się zgubiliśmy znowu big_smile
Okazało się, że tych wąwozów jest tam więcej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOverkjEWqjEhffruG-5-EwQMfAvR1ic3Qz3WBvLhbXDJinloX5xivAf_ovS4f6QGzF3q6A78fxH3s-xr_DcI10rrwMPE4TovP1C_4rMyPsfSdaEHuf-4_1TPnzkFSJZXDZcn0BDAPnEd3yci24bQqfsA=w1154-h768-s-no

Na koniec trzeba było jeszcze uciekać przed burzą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNBN-jVYfe-T0qjlvxDmrXdV__0EChxNhCQsvDyE6vbNy-UxI2bk_VsxQGqAPofl8EGPgFRpjyJPsKewVQeMfChi8ITdHpiOdHiddW9wVDcYntvLQyqMpk6XuX3gGV63HQ9Ca4LIh1v33VPT2y-9-IFbQ=w1154-h768-s-no

Gdziekolwiek bym się nie wybrał, zawsze trudności i emocje wink

Część III - bezpieczeństwo przede wszystkim!

Stwierdziłem, że trzeba zrobić parę fotek na otaczające szczyty - Szatan (2421 m)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOKZtFoSNnEa2bL747pYYB_VrwaggpQi_AHq_fr83cHOLDwUCpgzvBCIwHpKRX19r5yJHo_ptAsehvE04W0Oet-EEAqwp32jCdjkiMwxDCl_1schOnDpBcnTCZhC6kLa--iQ3xGNuJNtTBX8GPDGKoFuw=w1154-h768-s-no

Szpiglasowa Przełęcz (2110 m)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPgUs0HCk-xsUL0Qaq3-FGbNLmlgYVsYpIEzotmFp1Kjd0ho9CeyCtwgPlj0hqeGs760fy9Ff1BZfsa2d-OGxhxQC5barCXV_ZuuWs2YRobA7D0B-akDColygLx74hfv8p2CvVGfhYHsQ7I_FQFbqp1BQ=w1154-h768-s-no

Mnich (2068 m)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOEG5CkBlF9MvgRR-dQKedpSMQOnE-N-YbcQ_UJOzcCwcab6Lkgcgv5X9h5Si_dvkKRQpD-OBDXuf2rkDQOov0965XzFNCgCuhAGyxReWbD44eSMegrJipKk6CUQwD33DKUJdZXnn8m3r193xIWVlronw=w1154-h768-s-no

A potem, biorąc sobie do serca ostatnią zasadę Kacpra Tekieli "bezpieczeństwo przede wszystkim", stwierdziłem, że pokonamy jeszcze jedną turniczkę. To jest zdjęcie wstecz, już po jej pokonaniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVpCtDH1qvxL6EA_kCF42kcPwiL5i_0z806O4kdsf0XjTe6ly13D9WwzmpgxA2Y50W_23G9890o9BM2L-pJvkhbdHqzjlYUj2hF1YAoJHl71EPruYb47w4n0NAQXgRswFMdmPedVzJdsQ3ZwDo5rfq3g=w1154-h768-s-no

Potem jeszcze tylko łatwe podejście na jakiś szczycik (Wyżni Pośredni Wierszyk).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJAuUiiFDvJIxoSB6fRpNbgPCGTRb0C9mxeiu2AJ-Y93JvyNs_lYfAH1i4Xf68uFGujI0buMrMz_UufsA9rCEsjcAxUpNiXaHO5-T3CcO7PJiZY7z2IJtRSXsjyE3VVWPqTXKpFWjmsttHqkEZGdzdhg=w1154-h768-s-no

I oto jest Koprowy (z lewej), a po prawej Mały Koprowy, którego obserwowałem podczas przerwy obiadowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlotkvCzWOV_CqZojUQxEmMWGCDv_E1cZusSxdNCWwjeUrWY50-DbC7Y4HX9gwEz6E2vUFIURHKgJvIYKZlGEQrGdPr7r3EsQNrh9OJCqW-JHC4jAs0QUGIlFty-FLz8cQuY7ZW70KoBOKafk10BaMvw=w1154-h768-s-no

Na Koprowym sporo ludzi. Jakoś tak raźniej mi się zrobiło. To już trzeba tam dojść smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNpBB6iAYxPRNzGXth7omvEkDJO0SHyBQ93a8WDsc6JxWPbqHwJ39_XfBrFxDUK2MrRIwTpK12h_A_COYstOWDo5OS28V7BuBLr8UsOy6itQJumYXC3iv8bH1DWc4JHWqM35OKBy3L-toSNWnKf1E0rOQ=w1154-h768-s-no

Jesteśmy na Małym Koprowym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNIWbKKngi2nFJbyOEWEmWlUu9gcq7HUjJG7xX88z3lSL5U3smsFl-txExgn7xF98AubVyH3KTXc8EtP5ZHBbDwJdGATXRpmnk7KC8UPTCx-bMQ-szQvfrHIPIb9ut6qZOR-ld9mzF0OWvebKIY1xFzeg=w1154-h768-s-no

Potem kilka trudniejszych momentów, podczas których mocno dopingowałem Tobiego, żeby mi nie spadł na sam koniec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQfSx0-ARIqvW8B6u8U2K6vG5PYnmUK1rySqUS2lO7jbAtMbV74FTG5EHeXYqVGgD1C_yQ379zuTLSD6o_XO0Mb4-5JotOqbLM-ijTGZTX5sJx_Ua6XFcaoF6Uw_0DLAMGv7oBAgQIE7be_yEZMm8jQA=w1154-h768-s-no

Ależ on ma silną psychikę, że nie spanikował w takim momencie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKr-Y9-Y2kZwxkb9wdafDLktHYoX_fJnmGvg3X8Cdhx7M_k3K-i6FcztcEMVgp3bnMMojDrpnGtbrj8yaNtP2Xf1h3zqgotsvR6t8XC6PRwpvILadaRs1oq75hfQHzMhrGHHp_yeenUF5lErwXiCw-Vw=w1152-h768-s-no

Ostatnie metry!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJUDouETDJk6-z5TdpcW-kcqEknwruKMxKC25gUX8KiQXV4SbJuXMlL0ybz5OqKuM08dQyDwjPYPNDsAwQluhIAFWWtPbLB3f4MYi48E4s56Cfm3AIhKzqZxKiSTtfuERdO8sEt5xObi1RBfok4gv68g=w1152-h768-s-no

Jesteśmy na Koprowym! :-o
Za Tobim widać cały Pośredni Wierszyk. Początek grani lekko w dole po prawej stronie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPryAzY5P-JYDRtnmq4k8FI1S3LmQHnDBJ18wPgS1qKtD8nabm02kDJ54EF1LqwGfEglwfx7i5nGUv22Yc4z-yZWestGVaaYt7FLXshbRTZUowd2tsqj2OjklYhTfPkXoLe74q0Kn_bmmG1it6hrCPdOw=w1152-h768-s-no

Na szczycie jesteśmy całkiem sami, wszyscy zdążyli się już wynieść. Duma, radość, zadowolenie! smile
Mamy to!!! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRrH3jrZwkjxv3Yk3Y2QmLKc4XLZrpRmNjiZC8qqELSFiHHQ_3gd2xV24fDIF-7mCYuMVgpyTiOYNCgw18oQD-4TQVvrX1r4HxwB-0oRgj-Da2TBNCuQXEEvyPehTi5IvPRe_L2amBBXkuaAY_W2FcQQ=w1152-h768-s-no

Odcinek bezszlakowy (od stawu na Koprowy), choć miał tylko około 3 km, zajął 9 godzin (z odpoczynkami). Masakra jakie wolne tempo. Pora schodzić w dół, najpierw na Wyżnią Koprową Przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBXRE_H_zGyJuljJDJeDVRAJEyyCU7NVZSJLiQPE-rToTBfdxdUmhwhC5SFSR1uCX188tXm9qrLuOrimu2L2onjlgWWRlkh1w4Pj_8AZumvyZChl5S6mE9abopixfHR4sbqecLjNs_j85DfIJRq5CoSQ=w1154-h768-s-no

Następnie zejście Hlińską Doliną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMrvrWDc_TFXa2TuA4cyeJNPdq2E1cnq6BAKsc6u2SgfT8oxzZ-hUCogJApAwg7ilzAxBYLZGBbaTaZbupAjv-J3XU0fD1ihBCSUyRyTHjfQaRCgEBmHy0Wk3pbgVK6on3nuCtWFLDcxLWWZnoOPsLtOw=w1154-h768-s-no

Piękna jest w ostatnich promieniach słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXBlIYq4acqRl6Bdon_REcJwT9Wn28XCxjb8v0TCSwMxc8ZmOv6-q5GO5-WFqoi_B6IZ-qr3gsjbhZPnDZ3Z8a3VwR_PPVZ09DBCa1mjhsSsy6QrAYwYfBtpZm3aZdqdCDugJ-i0avh9sx9RHHvbg3Mw=w1154-h768-s-no

Kozice nas obserwują. Świstaki gwiżdżą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO6cCDQZd-Q2fmQilq3vcebUVSvtZFrGRph52tP669iaJ_EJL8qy3x5cKP1L_zG2xR-zSYMOxF2C_5pqQuvvAeZXwyiMG0A449T8NdxdRdsycMU5HOR2xbNTB8NSf2i6dbI5K2Jrr0BypWDZGWs6HKB0g=w1152-h768-s-no

Widok w stronę Szczyrbskiego Szczytu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAxMQYPYxdKDE16fsePvau0_CNAC8-qcvdikgthCmRQNTBtVhoHrKLPoUvUWvej3Y-9r5pmt5C8h9SvS28bxN3KutCe-7LTBV71K7E-Vc5B0A1qnRR0cvye0pK0bbgAjSuXwMILsRFAqaKZylQFh1kcQ=w1152-h768-s-no

Wchodzimy coraz głębiej w dolinę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOPOfM6RLim0LlG7w00wKJRFkTT4kJyLWOlCJBjzT4QaQgKy4yBCvYKt_ixXYkbenTMCqLQgO3UQMSf63gfyXEpeT6awYC0WwepD5XYwMJN7OG34vLiWdXJbR_yEeBavxZ5g0Lt5PNmPVon3s5SjtS2Dg=w1152-h768-s-no

Widok w stronę Pośredniego Wierszyka. Tam górą wędrowałem. Robi wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM-wSVw9pNQB2cfltV6iRRXzQ8eHcRa6lJgt_S4zYcz_H7A6NL7zK1dfz51ikq3Bgb_PM4rxCx5uwxT-xPJ9rqr_7iM-heJ1B1LrIDsUDoOYaiNFPOyTm159ZOTPlt8ZAd8ghWWzO2DD-O4apyyTxZsEw=w1152-h768-s-no

Dolina się dłuży, ale nie mam nic przeciwko, bo jest przepiękna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGb1C7eQS-1bU2cm1s2cpgLk-1HjnRVjoTeGPAUCIoRcc0QSvQdnNbvc1y1STiUPV4XFc1U2h_AIxSfqfoTxW2hVzVvf4OOnlNDKrCWvRdvBzsQpYHQpCNS6FxR7Yji7mtK5z82UlXS0rEPLqImjszpQ=w1152-h768-s-no

Dzień się kończy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN6_YvflUKDbzrglNNupg0V5t8tpmc8nbdJxm9RKHZ2hf3V7syAZzBAiGh2DzgE4jyMdmnX9luY3RLEso-nZPzkUzX1_cRx0JqPk3XN1okWE_ncPaqk_SnzsI7s-1tpDdlYxA9KCd3QvjKmC-KRPN5cZg=w1154-h768-s-no

Po zachodzie próbuję podkręcić tempo, ale do celu daleko.
Przy samochodzie jestem 22:30, w domu 2:30 - podczas jazdy robiłem przerwy na rozprostowanie kości i przewietrzenie.
Ostatecznie wycieczka zakończyła się całkowitym sukcesem smile

THE END

Część II - Droga bez powrotu

Rozpoczynamy przejście granią Pośredni Wierszyk. Mamy już sporą wysokość, do celu, czyli Koprowego Wierchu pozostało 2,5 km. Nie ma presji czasu, mogę to iść nawet 5 godzin, wciąż jest zapas. Początkowo jest trochę przejścia przez niewysokie kosówki. Dla człowieka łatwa sprawa. Dla pieska gorzej, bo nóżki jednak krótkie...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNshiEgB_aetB_xh8zLoxv9HAOBlgn9UGbbzRRBQiJUfqp61Wtm-IEYteN9Ovrr-b2n6jcX1AW5uA6V213Djme0ELFdWN0rqCal51RY4k_IyAfgwYjHAOT45OmaThsuEUAImFkPONgRRHh2-vMw4hrBsQ=w1152-h768-s-no

Czy to jest znęcanie? Moim zdaniem nie - mina zadowolona smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNR4t5g0t0RlNDElq9egw5903mqjZabdhr9wX7NReEM4bjec8DoFy7e4MgmKtXIptb9EmNRfN6Aa6oubM2AYdYIB_f7wUt-QUFOqJejmx2oqJn3q5furc-jMQYBgX8yDucoBb8N3wYsFEGQfECMY215A=w1154-h768-s-no

Jest cudnie! Liptowskie Kopy za plecami wydają się idealnym miejscem na spacerek z pieskiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMCEuAkW7ftxWMmiowBpUGixZe-Tqr5PZrCLm_GJj8sXD8MRrJDriemXm8sQrZ2acLZ25rzwjaMnzfVAKry2y6N3PpwDIq99aV8pg6jPhGVQfPGBYdZfRgCSQeD6PjdLsCCjdpjaT2pUN_PmWSfl-s_jw=w1152-h768-s-no

Grań Hrubego jeszcze piękniejsza, ale można tylko popatrzeć. Zresztą na Hrubym Tobi był smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoD6GliXUx_3WbDHm6KQCMmO_yFA3kNYo8Qs6m7kAg4ei6Yryla6xz4eH7uHi_4gbdfLIlOLQC6vfdGbQ_2gfcRYTlkWQjXzDBQC90bKTKPw6MCYoxwr_EAIX-tAWENs-UY-bwlYOiVNySNUL-EFAdQw=w1152-h768-s-no

A nasza grań wygląda tak. Ciekawie, ale bez większych trudności.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM5MzxKQjAnfXRiaAAmY8RAe3BMugYBNYng_Khw2SBjamQ9lbNOx_iZWauHDCIwKzGVuJOOeU87YWwM4LkcmHrKB8Ii17GEBJOqdMH8xiZ47IdUlcV3YI_G36bm0D0Proi6jTdA7x0pm6Je3CNpoR2OKw=w1152-h768-s-no

Widoczek na Ciemnosmreczyńskie Stawy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxrJJmhA9u6f4uJF-fcdxvW7JQF-2SL4pu4vbDrYfEJyp5kzV5SayXnbcWtPLSDTAuRij8w7gsyQBNa5WlSrTWFVT4pSR-xrs7RG-7lXg-MDcD9b2WNdLjF9bMfCO3JKvIku9Vz2Cy7_AJql4dOrYBNg=w1152-h768-s-no

Pierwsza trudniejsza turniczka, którą postanawiamy obejść bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQtu2cSXgijBfsn3gpU2H-opiCqE3otcaUQDkV3ocF1zeaoFbK58fUyjtkwxecd0JKgG0WcZiwmXMmpH8xQkiL9wilSSlhvB3O-lTxeoy4V9yBKYDQhqlNk-4fGYhscsHY1ito0-7J3yj55pdDbYRsFQ=w1152-h768-s-no

Obchodzenie to czysta przyjemność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPKwgFhU7TrwLeBhrWTW_lTUR2FwCJgKH9CBLZKXmvKc7vfxxuBHnTrAH-PvZXst8saGDJjKWonFL6rW60B230lTyULrFUfY6LVtcZpXZP3JA2HJHV0OTDMFnuGnTMzie-spaRHByZSSoJgDh72OV4BgA=w1152-h768-s-no

Turniczkę zdobywamy od tyłu i podziwiamy raz jeszcze Mur Hrubego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNPhyemx-6sPN4VX8aqQncSVCqxpdEX4aszYoAqRzCIOOidQlV9ry1E8KxWQg9Ck8V_9yi3ZQhbfJy1tAot54Q9xiPexgXRmgPodWHFENR_nYIyUe9NdSXbn13zOQFcebK2E36hBd5XxagPAlUxU_ZDHg=w1152-h768-s-no

Dalej już nie jest tak prosto iść Pośrednim Wierszykiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM_yME2L2tSaBd1UsXm8rfiVBMoKl4CVC6UsOJcnbpqgfWw_nazrbjoGRGSGX7FKTFKy-V0S2EbNy2hY1Z0gxvIbjpL2L4oEhZsiZar6xZ5ozdg7FO6i6a6c1vYtIyAZUVEF0CGNDl8FQAdTiLZmR9rXw=w1154-h768-s-no

Znowu robimy obejście bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPraOPIAvD4ZY6twIqjqPRWaLFOq2ZI9fe2wp1tDZG1JAXK8zaJkQ6B0axoaMTKKCRFY4UrRr6CE_fo3u96asG9Hsz3qHzC59jck8L8gwXHGby468_8vtZ5Jg6nuS-QX2edIA00NM8c5kBR4jzQUFNptw=w1154-h768-s-no

A potem wracamy na grań.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMK7HmYoS3Oq3oSnN3IDfeZjPjVuldqvAcZF_vSpM15upA2N-SRO1XW91vi3a_djL4QABLly9S-Yzg4nShjWGOozlwyZfWTOMUuNeflyPFed7P6T5qOL5wfqggPzrwFrL2mlxxJvC-GylrK4ks3KhaYfQ=w1154-h768-s-no

Tylko po to, aby stwierdzić, że znowu jest trudno. No nic, trzeba chyba nastawić się na większe trudności i jakoś atakować granią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8Qzj99_Us2Z4QiBjnTeDjuFSvp4IOeo8BPjBCwZuW5gcLFiozrsddULQnxZCPCgXSJr2nDEdEupJOR1AznW-ULDnytSgJKKmb_yZiaULiCL0xlruU2WW2bMed_3Wru2FwDoiGOvQBaxwmm_EvTVibmA=w1154-h768-s-no

Początkowo się udaje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMzNDh2SdT2NLS0-NHNm9P1DyNkQGHwp27VIuxbREJcTBHVq4Vtfj1EfTLdBZX4E3PSjmy7Rwf-4qT0lxHkd_pnurO8f6avYWfsT7Bu2XkePULm6V11dun2eEYGDvqmVPpYLARBNGhEemlKwzxcrIK29w=w1152-h768-s-no

Choć jest trochę "zabawy".

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOV8TsT9SCwZZHolRrEEUJRs-FYOvT-f9NZCj9E7GzXi5cd3-xyF1Sfu6deWN-urMMIz7XyXiirzfbuSxlvhzQJ_qOvLyFB9yWFCt5oIo5ZqXG57y_c6qivT-mnR2VtsxEilfXoBIe1LsSy6VZGbtxBgA=w1152-h768-s-no

Jednak dalej nie puszcza, więc postanawiamy ponownie obejść bokiem. Tym razem straciliśmy sporo wysokości. Próbowałem 2x wyjść ze żlebu i przebić się na drugą stronę, ale kiedy zaglądałem za krawędź, nie było szans zejścia tam, więc opuszczaliśmy się coraz niżej i niżej. Stres ogromny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOiImPvYOhoF_fZj_ETeU-Q6bWmfRaUNLuekxBpPoK79zHq9LXRQORlEHEWTwhdYE8OlIPpIc1G_NDYl0MQCfX_e0rlr1Y3wZjl8v3UhQqpntFyfdzch6TJPMCv5KimFYLpFuouGFexiLmcdm4ZAr03Zg=w1152-h768-s-no

W końcu za trzecią próbą się udało - tą "przełączką", którą widać na wprost.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQhRzbNm1W3m_dNjlkN7_C7gEM3HaFyJkDA5ZvkhQtDtLpuJK1vEzeKVYwBjyzE5zs-16InFFJMwj13Xsx3Cui_zDQm6GD43NXiF1USPWdvY2ZFb0pIE191hMfERO34phzbXgU3-lwk7n-HFlAOvyYMw=w1152-h768-s-no

Czeka nas jeszcze taki żlebik. Trudności są maksymalne jakie możemy pokonać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMHv-X1tnlbRESM2_xfR4bEhJEytgwY2fyuttHQzWfqtj170tjWsyG9i3hcbiQknsUoawg0qYYcCWxbQcTDgu0Gx7HdM62ctH09h9yugZR6IH8TiYxkkV3oNZsxMVZ9P0tNVLkvAveaOxqzD5t4-73Sww=w1152-h768-s-no

Pora wrócić na grań i odrobić wysokość. W żyłach płynie już czysta adrenalina. Organizm zaczyna słabnąć, jeden nieprecyzyjny krok, noga ujechała i potłukłem kolano, łokieć i dłoń. Najpierw nie czułem bólu, dopiero po kilkunastu sekundach jakieś bodźce dotarły do mózgu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBmCVgD4N4K971yLZ8V2-Knk5NpIOp8v8_GocbZ49taYISc7BD7IAeiuiGbHLEG491JzCaWen1M7KRezIqgjPsJ04eIvM9i1r0ODmtJ63XCRMURUSPx-hbeh06NvEyjy2dyN1-jUpUsyE_1KKoGgcBTA=w1152-h768-s-no

Trzeba przystopować i odpocząć. Przecież nie ma presji czasu, po co tak gnać.
Poza tym, jak tu pięknie! Od lewej: Hlińska Turnia (2330 m), Szczyrbski Szczyt (2381 m), Hruby Wierch (2428 m) a z tyłu wystaje Wielkie Solisko (2413 m). Mam nadzieję, że się nie pomyliłem z nazewnictwem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMR8RT34_3P4DxOgPooflyIz3Ayylpe1LA8R7VbLDe8UeFGqghWAxBDlo295LPv67kf5I5-Dh_vQTmlDeO87iPZ6sZd4nmxOxdnOkgtC5Duf38nXHY8E3l5-cLKxuKWbDepEYE_d9StRc9K0D-fpzxgog=w1152-h768-s-no

Koniec odpoczynku, nie jesteśmy tu dla przyjemności. Wracamy na grań. Tobi przodem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYC84I8gG9XoP20XVT4KOF96ICVg1Tcq1veo_xTpqDYUPpA2l2rWYIirnJZRA35aTkMkakVtFRT8Ysy0ZsB4RnpyNbFUVAm9hk4OU0UvTYJgnxc7PYcZsCeQDVZEdhvWRgY12-isPTyadBcXW_7svWKQ=w1152-h768-s-no

Wróciliśmy tylko po to, żeby się przekonać, że trudności są coraz większe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGbDS4bZZhxSlIsObEfZmaasdozPTdY_EFE0tZqW18FsXAKbPx_HX2qkUoUGHMgpikmF0nCsSyVglYRFowceEzcsAKMOY4jp0ThqFapV-P_z-50-nOa5-qPe6iE-LIpZGx8zqOn3L0n3iRKO1HlFdqbg=w1152-h768-s-no

No nic, trzeba iść granią, obchodzenie już się nie sprawdza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNprCRrvckXE2ExkKX34nm9DVv5j-N8idFot8fayF08lIURSFzGu29JAWV6-e4TkyLzfG5yRCKx-YasHb53YTlc9MzGZVYTApiOGlK33EdvgOLa-IbVOjsklg1pwI24Y_sQ-wNJFBWi-8sDHiQ-GUsKSw=w1152-h768-s-no

Pierwszą turniczkę udało się powoli pokonać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO4DtowEFgi1fQFceYo-gI4N64ZSzAUUhU9ac13yvu0NvPNorPSqPbotfp375eJKnTC34mL8FPTBrdewNciX0_m4jmGWwayRjJe6uRphAgq9qi4R8ZE9WDuJ6siz4FEdpR4uj71TzsmuQXlBOzUfzpO9Q=w1152-h768-s-no

Następna wydaje się jeszcze gorsza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMIDI_FyCzsvd2dO9W-sEvd8KRYoePVvs2BlmShrDWoi9-Hsr4dMQ6f1clqUEBB9XZBAsuMzCkjzEuhk1BwVWi_xYSEXmd9QYLczCeLj-80v3fCVcMu5aszEekujDllMhVr9UQTx7aBZ3XouLDLr855g=w1152-h768-s-no

Ale tutaj da się chyba obejść, więc korzystamy z tej możliwości. Prawdę mówiąc miałem już nawet chwilę zwątpienia i korciło mnie zejść w dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvB38pWw6wMPNdibNDiIarfnB4HezShy5BScUI2AAP1uGCMmtge6yV6N7C06x8TJxy2qNxbRL6VBCxA9uy7rrHjFy9PM-Trvlu5iTnzz0JNXGdypGswSGumvit2TIg2Vs8_qH90X4FUqBbyShoLmESBg=w1152-h768-s-no

Ale Tobi bardzo chciał wrócić na grań. Parł do góry, a ja za nim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP57tBgftQ9Rq1li9vLA7EK1t4ck7T8ipHHS0J_8hL6xB3Lx-NJu-Lmk_7XbPIBbX_PzfH-VuQ0K5YMBwNIgVj_a7LY63BEEqOZ-gihWI89L4JUmnIzYZ-XbhvNX6Opu22fBjs_XpNpovsW9_CmXq9zdA=w1152-h768-s-no

Jesteśmy ponownie na grani. Mamy już sporą wysokość. Czy na końcu to Koprowy?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPo0MbDHgrGF1nWUuX7gEZUxHc81gVan61IbY0Pk8D_9n76QiyJGQZlVBcica4RVlVF_sl237B7cPb-q7UTITXG1Xc92MNLMWSTf5_H7TukXopphrsAUR2qnYMkUtfTOsoQ0LYZ-7m1YOZtQ4PB2am_CA=w1152-h768-s-no

Padam z głodu. Pora na przerwę obiadową i spokojne przemyślenie sytuacji. To co było widać to raczej nie jest Koprowy, bo byliby jacyś ludzie, więc trzeba założyć, że Koprowy jest jeszcze dalej. Już 5 godzin idę Pośrednim Wierszykiem i ciężko oszacować ile jeszcze zostało. Dystans na pewno nie wielki, ale ile to zajmie i czy w ogóle jest do zrobienia dla nas?  Powrót po śladach raczej nie wchodzi w grę. Zejście w dół wygląda na możliwe do ogarnięcia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najgorsze są żleby, których z tej pozycji nie widzę. Ale zejście to chyba najlepszy pomysł oceniając szanse na przeżycie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOSnVuOtgPeAgFjesrkesnGzRSve_IdS7Y8NOUGv5Di5p0NVhGoEnfYXa0bIkote5ZLxHWkXBc6U0aszu4_P0NYRsuvR_31TR2_Gu0-gIWnEb0buCMK_ZXvV6dpOnW_3JYsQJ3cmT0l7wTMa3AnFpMBJQ=w1152-h768-s-no

Jednak Tobi patrzył się w kierunku Koprowego i wyglądało, że tak łatwo nie odpuści...

C.D.N.

Poczułem ZEW na Koprowy Wierch. Ale żeby było ciekawiej, miała być to pozaszlakowa graniówka przez Pośredni Wierszyk. Dobromił odradzał mi tą wycieczkę. Miał rację.

Część I - miłe złego początki

Wstaję 2:00. Jadę do najbardziej odległego zakątka Tatr - Podbanské. O 5:30 raźnym krokiem wyruszamy na szlak. Najpierw 8 km asfaltu. Okropność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtzzgQuyRW81tRG_Sm0loTT5KlMzByrl2tSuJtZoxx5cqenEG8m6WchSQZYxnIglsvdUfOy18OvxFV4h0osjOYzxbK3lBi_LzTV3tg5A-Z0jhH9aYRCMlotOfHr1KF5qSiO7lN9zdH7c3CeUkUSzj99Q=w1154-h768-s-no

Wychodzi słońce robi się ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOzqS2Q06ySAzbnEAqHYckjg8_eGFhkOGnJtW8eeCu_2roDdde0KRe4HamQu1njmPOuC0poV_7mjrYqrw4ucJpLGi3QhbO7wyB5BEBVR5N_nznY_vX-7SNSc1aE_6NFh57fD3AQE9t_tglrjIuDTBDTpQ=w1154-h768-s-no

Za plecami mam Liptowskie Kopy - najbardziej strzeżone rejony Tatr, podobno właśnie tam najłatwiej zarobić mandat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNF9oLRiE5qaPH28FcyvS84FCMfUDEp8_Zj7nN3rN9X1G5iuE6e88yyyRuuB2pT7oduOWURapJCmvWARc4yqnJ8eUZxqH31rutBtXNiKHO4XWcuyizl1WmHpgPVDOKRl_gYK8VtsbFYDhfgsJIKH92Q7A=w1154-h768-s-no

Hrubá kopa, to od niej zaczyna się Mur Hrubego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPMb9IzAde5h00gICDL7mNaQRk53KLvhoXlzxQ3jFCwQgOMucbpVj2nAuDOAct1Zz0ehBMLA96Fgw1CDYjtZ_OyXJ5B6rPSBxPKLs-9BA52B8WIyefvvdlbxiBf0OEEED1p77k4RHGQnu2024eICysI7A=w1154-h768-s-no

Wchodzimy na szlak prowadzący nad Niżni Ciemnosmreczyński Staw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsplBgWv4BC2KjpLX4LmAVqubEENn1ConlzmTVU_cISZYJb6-9zgVHFijyuISYb-c4ILS91FKU7FHhkopIdW-K3WPH_3uGyHyDnMYvDF7jALgV1kE38_OVJ3LsAG9Q2s45L_yQtBmKOq5nJdqBN383ow=w1154-h768-s-no

Meldujemy się nad stawem. Dobry czas, jest przed 9, czyli nadrobiłem ok 1:30 względem czasów tabliczkowych. W tle widać Pośredni Wierszyk - tak nazywa się cała ta grań.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOX4m2T4q7rfyKoepmvgPvwnkLwRZh2J9OgOogVzL7JLjK5FCsJ9koOMobfRO8uCPXxR634h07NWhrD1Fp2mbLnW_obKvQ69E3X8-56p0P-pQOC8SqRFPuLL1A126vwKU88Ydh9zDuwwrC_S1j1f5I4qQ=w1154-h768-s-no

Cubryna w przewalajacych się chmurach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP1YV9HChAf22N_7dqCGB_yUribrrqgEgwuCjIbVMypk3AJzDD-K7sio7pDzids0aJpIhJ7HtTNUC0ipPIpKPbXgMjEvFzf4avzwBRm7n4WF2wssDssattTS0xaSitNGxQHb-wHa7nBfRoz7CIqfQRT8w=w1154-h768-s-no

Tędy będziemy wychodzić. Wydaje się łatwe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO7CXviGG7G_63dgWWomRkhtFXfIo6YFJvWFPEZygGBOPyphpl2Z24U1dMvnchYpYae239s7H0wwiIzM6YZWjRSVU_G0Tq-CEoy4TLgTCQ1Kr-ARUP_JhBMhSSaMX2EcazO4tap5yL3X34OLd1vGng45w=w1154-h768-s-no

A tu końcówka grani i Koprowy Wierch. Wygląda na nieprzejściowo... Ale z daleka nie ma co oceniać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMY6rV98YluXvSPnQOX1lWVvO8O9HkcTL1-i-5caZkKy0q-SBtb6FYtsvfn_h3ejgVihEDK8Id3j1q7czdkrmW4h68JM-BezaarF9VPFgObYBbJbWDQN1eYRtQYg2WMqsCYsdJSN7ube3Vr-I35p5h9GQ=w1154-h768-s-no

No nic, ruszamy. Na początek dajemy nura w wielkie kosówki. Nie ma tu niestety przecinek, jak w niektórych pozaszlakowych miejscach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO9bxWFxgvPw4HFAC1tD-Mi3IaiXlxvEE3Azzq_Al0DCzUpX3F4EUkVEpLp0oe9L_fYXuS5SID8DBgjNy8na0_YdnCAhS18TgoNYzrAc8Wp98OyCusnd5igpEgcJVlrlNa-oCdEFQUTuC9EHjqwGRa4Pw=w1154-h768-s-no

Tutaj wyjście na grań wygląda już ciut gorzej. Nawet podejście bliżej grani wygląda problematycznie, pasy kosodrzewiny i kamieni na zmianę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUgAPr4U8Rua5teGOeai2xe1eyb_cYtNpcVVK7b-8PZcz0j3iQbhDwU1bT5uDsVKa-vm0ZAa8KV5NtuEpAkq_GdD0YdVlqSmR9U5Zaf5stzDFzNn4bMj54eMsC0Z5KOZNnrscxMklG36oKH_d4hSLGzQ=w1154-h768-s-no

Idziemy. Tobi wybiera drogę, to najlepszy przewodnik.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOATGtoABZRj-ifsehMKXAHve_F2jGwvIiN2pnrVjo5c94CO7BUG68_3iUFXqRo6mrJJtx8h81Q5q1jUVj2dsWDlCWKtzs_2gycoHdBm2Sfmy8UoCd1sYgUX4i1DZ8HREYMMW4Tpjaazo1jgoYwGIXs-g=w1154-h768-s-no

Ostre poranne słońce, trawy wręcz oślepiają.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0w3BStSyncLPDsTCNDiqY1JjBQUPIcLlkX_CgoJDzitQzlSiXpGhxeVLthdqzlKMG7_SHNdbBZe9vF3SHb_G8OD0tDMrUFjvpHNDu6sUMU8f9mw2Sozmev6NMvJj45Tnvg6CO6x3PMtym96AOAaXJ7w=w1154-h768-s-no

Idealna droga aby wyjść na samą górę. Jednak ładnie wygląda tyko na zdjęciu. W rzeczywistości trawy są dość wysokie, przykrywają Tobiego, a pod nimi pełno kamieni. Do tego nachylenie wciąż wzrasta i pod koniec jest już za duże by je pokonać, ale można skorzystać ze skałek obok.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKTjGQHL_paLaITClmGcRMoQ4FCY0Xou6hdDDCyYloALqkvP-Ot0XFmHUVBVrRtOD4bB2EaTtuyGSc5Rii7WpYSuJI7uQ6as5tCxSt4RccDB5NTknqJYXSCc0ByiPhuMrxibLn_ugZ7PMY3UUkn6uH4g=w1154-h768-s-no

Nabieramy wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNWfoQnToubP71SJeO_QCb1PR04PwZyeV0h9DRJxq_5G_buGsHs4WlEeVKotICS4_vY5Gb6y08sva1tdjb0yi5oy7t8cMtFq_1nAQImVj6rm_gbIEx8B2nKhgWPJ0OfPlgSaRvmElF2mGiactVYQODTQA=w1154-h768-s-no

I jesteśmy na grani! smile
Po lewej Liptowskie Kopy, po prawej Walentynkowy Wierch i Gładki Wierch.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO5V-K0gChRNvRJy-HK7AJBJPrX1wJGn6r6_xIQMaCf8d7bd8bTrmcw28MYLP_FzwBtjER_RxKq5qjZQn7WQN2LQb_MrjTGLOXgtAEWwRReY18FUcWURI6MnFjeG8W326RkZzsjVTl1esL94I8ZHuUXRA=w1154-h768-s-no

Cudny widok na Ciemnosmreczyńską Dolinę. Na ostatnim planie Świnica i Kozi Wierch.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOGaf9Uc1EJWko1zJXUNqseXy9ybdlQvUlVF3MO1zh6eU-6x9uLgtpELGSXuHJLdLg7TT9XnGiUFChdsDT87d8L3IVWnmRQ_LxLCGA5NaY4JrO9zWJvXX8gBL7ZvIyED5V_1VmHCdJYs9Mwc5uc_PhMmw=w1152-h768-s-no

Wyżej położona część doliny, z Cubryną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPHKu9Is49RaMnN9p6vMZ1mjTeLMXO0YGrpXRLvw1ZT4Yfhlh9RTWD0cjksUIW505Pfm8sNMUoFlt1cJG7vZaWtEUYqX6UfADhyHa-JAnYNIsFrygspyjnd7NMG-uVes-8fGuHIGlpJ1nLQGPFBmeoX7Q=w1152-h768-s-no

Po drugiej stronie Mur Hrubego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPx6ySxVTJsdHJ9rHy78cwMxqoNwI-6kUk08iVID42iXMj4iM-kmCSODUJ4A3EMF0YF1y0KRAd6lYF8Z1882DbkFNURsPMtywfGTlv1bTetnHkDvqD1lyYLS2IeAV1yr67-Q_L7rI-l0kXb7sWGRzvu4Q=w1152-h768-s-no

Jednym słowem przepiękne widoki - Tobi też podziwia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEKl68eQajTk6bzpS8Uev8oNb3QQk3DM_xvf-xKBBNycm_QBM9-KF2GsSRcukrCfjxcJbQTTqlpQfKizI2zcTBssiLnKP19rG8O7yvzQychlQ4quQBzHkqES_K4MFL17AuhmvjNP3x4n_i4nJMTR9JKw=w1152-h768-s-no

A to przed nami. Najbliższy szczycik wydaje się łatwo dostępny.  Z lewej widać koniec grani, czyli Koprowy - daleki i skalisty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNprn1Vaz9Hg_LfTQOa622b8P7v3POsiHvcFIVi6BAik5UagFi6-GtssBFmNenvv6CqZuxqzMRsmp0y8fl4bO26uXy7pcYAeCL0Nk-RFoRj63dAwqtuTSxl5gKgzWq4cDu8B22OAGLahdsAzTwfn6ou_Q=w1152-h768-s-no

Ruszamy. Achoj przygodo! Co złego może się stać? Przecież Bóg czuwa nad idiotami wink

C.D.N.

Część IV - Kojšová (743 m) i powrót do auta

Planując wycieczkę widziałem po prostu szlak, który schodzi z Poloma na przełęcz i potem do miejscowości sąsiadującej z miejscem naszego startu. Byłem więc nieco zdziwiony, kiedy szlak poprowadził w głęboką dolinę. Zdałem sobie sprawę, że czeka nas jeszcze wyjście z niej na grzbiet. Niby nic w tym złego nie ma, po to się chodzi po górach, ale Ukochaną już nóżki trochę bolały...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObQTorQ0AoXNgcC94NUQfoFsk-bql17a7bamjks6c8mAjCHjfzQsEY300C64s9ketFMoOHY8hb4GoMzN3wLoBeycRlXsCEnTSpsxSKl59TszjiKYS7udkI5p2GCY-meXWuZ9BUmE8qbhz5VSamor-_UA=w1154-h768-s-no

Na szczęście wyjście nie było strome i długie, jakoś zdobyliśmy ten grzbiet wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN95hKtOou-5gB20PIXhIXF8XZohZk4wQzFZor4rqchanaMPRB2RrOzktsX_UZgfnxTVzksXUQMDOlIr2XvGZCLBKGpSE7_SznaMnRWlYhzRfbQvy4MvKbUxG1viwl1PXwEhsC1A1y-Nj4GImJTLbHu9Q=w1154-h768-s-no

Znowu miłe dla oka widoczki na koniec dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOlicJKnmwMQk5Gd3rY9MUEPn1oCEulfhTYJIi4o5qT9vrM-lTrGFNT88Z8gqHPbY-9akmjLPXeJ_wAs2HztKByvy76mFoX_XY02-f4FB71_9Wkz7NU8obuwV9zd2ml-hmF3gHSWIUSbDVGrF0GQX2ETA=w1154-h768-s-no

Schodzimy grzbietem na przełęcz. Przed nami Kojšová z jakimiś skałkami, w planie maksymalnym wycieczki było jeszcze poeksplorować te skałki, ale Ukochana zarządziła, że schodzimy z przełęczy, a skałki tylko popodziwiamy z daleka. Zgodziłem się, bo już dużo atrakcji było tego dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPACFk2753rrSyShjG7Hj8fsz_IdLrBsXqd_iw7MXlmZvgU-BN-9MXCKWFl2AywGcKF3wKpWOlqeXjEakEffV8w5wNjxwPQ9Ip9aKRLKEo1XVU7pn02KZR9uxLCgbW_qB_OTMwnn41QZAId5qu5IISsCg=w1154-h768-s-no

Jednak na przełęczy okazało się, że nie ma możliwości zejścia z niej z powodu kamieniołomów, trzeba iść szlakiem przez Kojšovą. Krótkie podejście, ale bardzo strome...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtjfrsnXk8ACd6LDhqJKQ7kHLw1kRvPyO4Zs0grLBCf-3oMk_vMUezQ_uZ3oQlsi9R7UU-HxoE9A8ffs3ebYPVXsb7loKlGI2GHblL8h-cQT7v9e63uGQhT46rO4pu3pIjIzJqtG8CzjXn9rqsGDlVYw=w1154-h768-s-no

Szlak dochodził do ciekawej skałki z krzyżem i dalej już schodził w dół. Zrobiliśmy tu sobie postój na odpoczynek. Ja stwierdziłem, że to doskonała okazja na zdobycie skałki. Wyglądała na dość trudną. Jedyne wyjście szczeliną centralnie na wprost. Zdecydowanie nie dla piesków, kazałem Tobiemu zostać. Sam zastanawiałem się, czy brać aparat, ale ostatecznie wziąłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZFtzIE23f_FFxcM0Dz4QcsJgVwQHah5Oeee6fPegTYz2syY6fYqhAgRGRIrNQl4fEnDsRsmVpM53AsbIl7VHWGT3wJfNB3ufZ2TOF39WIWj01k7lFVU6nMzdbuq4aDR03gxzDFwK0tHatNwau3R20SA=w1154-h768-s-no

Wyszedłem, cyknąłem kamieniołom. Z prawej wystaje Hoblík, auto jest jeszcze za nim. Kurcze, będzie późny powrót. Tobi w dole szalał szukając sposobu wejścia na skałę, ale nie miał szans. Nagle zmaterializował się obok mnie. Jak???

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM7FwthnUqEqTVLOQyfRrR4z-Nq32CUyetkuxGYlkRXhGSlpBA-qav_HZ7yxGAr6gj73qVYIvM0Rk0wvZSJc0PeV_kYt58yWHP_jOtyhnQSbh3r5JGgNJPWe8SSQtWGsoXsfLb9iVsG3Ta16SmSILQGOA=w1154-h768-s-no

Myślałem, że znalazł jakieś inne wejście, ale nie. Wyszedł tą szczeliną. Ukochana go nie powstrzymała. No nic, to niech pokaże jeszcze raz jak tego dokonał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNOAOEgoL_cwpjWCsTmUSZcpxWE_8VDMXxoDv61-iujO62YCRx2yJpKxdZTQ3LMX9ZyWUiTcdS04mAzjAD37dzh1YkKnzBv9Y2bIh5wDhTPINvaq-42L4X8hyaSyd73o2svIbT23tmPNp8uhF8HfUvp2A=w1154-h768-s-no

Po prostu wychodzi. Wbija pazury w skałę, podpiera się ogonem... i jest.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbNX2ekHiCV_kxZf1hOR4RCrSYYy7K-_FQpQrShVxcdvUOAdSpQsyEWWbpkczUqxi1TaCf7l-svMmPdUehsg0aTJZRTBV0Rl5-sHXjs4h08B2fwtEckFnlY_Hxzvw2BL31Ss6CGlRZGwdeiKyXSSEJ_A=w1154-h768-s-no

A potem zadowolony patrzy z góry. Zadziwił mnie po raz kolejny. Stwierdziłem, że trzeba go zacząć traktować z szacunkiem. Kto wie, może nawet zabiorę go kiedyś na coś poważniejszego... np. w Tatrach Wysokich.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNvPnFaBNvmWTktlwoJwijp2H9mFhre_TgVheN2gaAVzQSvh1XmEPFX5bUwPdsWNY4Jhke4SbQtR_IkWBu7JuJHDJ1GyFUDWdMEAPztUSa1EODzKGbjAgLR7PDgNjMBpEL8MGsJUlm4-Q2l4AmGr64L6Q=w1154-h768-s-no

Tymczasem skoro dzień taki udany, to jeszcze skoczyliśmy na szczyt Kojšovej, bo już było tak blisko, że wstyd opuścić. Ciekawa skałka po drodze Kojšovský budzogáň.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPDFcVWZM2eW_qJSDfZpoR3Z4rekYgJu_vBqVmwyqVabGut-WWYNEpMkwQfp_bUV4NIYxu2AKJyjZE98X68WvHM-I_jfqYHRfv02UH4JdIoGMctyxdfbSvcWR6VeICA_pMlM33uMJVrANhQCmLTwHmGYw=w1154-h768-s-no

No a potem już schodzimy, bo czas upływa nieubłaganie. Ale mi się tu podoba!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_bFnQpjr8BNbVI-lRpJQjIPMDYqEiiteQsJmTGD9PSlEBrlXcYDuMSa-sdGtbBLWJCy4MvWXQh9UOR673e5csSuLqegLjBe_kCWhntDsUTK4XnRSzds6r4df1f29rZZVsowAQF_VUh8vSSM0k-kretw=w1154-h768-s-no

Po drodze są jeszcze wychodnie skalne. Zdobywamy szybko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMjrO5DulG_bWqSVbbVvm7Pm2-KBDAEuWb5JSxBobI7WwNz6TeWZiPEwObmERST_0S28gIhLqd5LA6CW1NsD6suGlFi2f8N_k28P24G6tAUKrDlibSg4-s2T8ywvsfq-Ba_gqaHb5g41QdvrLgjuITXjg=w1154-h768-s-no

Fajne te kamieniołomy, takie góry sztuczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNWQyRT-B25Ivt0HoUQIkUjqm9nVnzdoauOLfdLcWWUBZf_J5pcPpoJBb8Hj85eqXrBQFzKFRKIyI8Gi1vzZTytj74aJ-WXi5gCgCL48wN7XqmrywtbRGfsldsTT6AlaGDqgNJ8se_ujmU05mAAWdy8uA=w1154-h768-s-no

Zeszliśmy. Teraz mam dylemat, czy iść szlakiem jak należy, którym jest dużo dalej i traci się sporo wysokości, którą potem trzeba by odzyskać. Czy też iść drogą przez kamieniołomy.  Mapy.cz twierdziły, że nie wolno iść tą drogą, ale myślę sobie, już 19, pewnie już nie pracują. To duży skrót, idziemy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNZTgYbVE3FTRn3gBjAwnSZ9wDz-ID_ItlMzVFcBwKb238UsiH29XtSnBJZE0p0Z1JLVBeO-ofil1zzzAweG5EQsqiV1WExJLZhG1B_eLKrhVBbQaIR92AE9VVJoQMqu6kCiFyUnevSUIFzqvm0i72c5w=w1154-h768-s-no

Ktoś tam jeszcze pracował, sortowali kamienie, przepychali zwały wielkimi spychaczami, ale nikt nas nie niepokoił. Dopiero na bramie wjazdowej, którą chcieliśmy opuścić teren, zostaliśmy namierzeni przez Ciecia. Wielki chłop, wyglądał na przejętego naszym widokiem (ale to chyba tylko wyuczone cieciowskie wzburzenie), wyskoczył z budki i zadał wiele pytań: kto my? jak tu weszliśmy? skąd idziemy? gdzie idziemy? Opowiedziałem mu całą historię, że zaczęliśmy od ferraty na Hoblík, mamy pieska ze schroniska, szliśmy przez Minčol potem Polom, gdzie widzieliśmy kamieniołom z góry, w końcu przez Kojšovą, a teraz wracamy do auta, które jest pod Hoblíkiem w Višňové, wyrzucałem z siebie zdania szybko jak karabin, przy okazji gestykulowałem wskazując strony świata, gdzie są miejsca o których mówię. Cieciowi oczy robiły się coraz większe i większe, w końcu jak skończyłem, groźnym tonem powiedział, że NIE WOLNO. "Dobrze" odpowiedziałem spokojnie i milczałem patrząc na niego i czekając co dalej. "No to idźcie" wskazał na bramę. I poszliśmy smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0B96sKHzhq3oo9h9ZDkwV7z2HnqQxnzK6y7LOL6bz6YiutjMW-BgCl1zzDF500A2k-yQEFJlmpwWFbC-F128zf19z8ey3FzGSOoGa1sgPcO3yWszShDCfr4iQFgk82ZB7TkKTLdzqyAa9aRtNwMPyWQ=w1154-h768-s-no

Pozostało jeszcze tylko obejść Hoblík.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRdRWwXm8Vj5Hw8UhVzdLfFFOCcZf0I3zhEDAx1po8eYCtPsAm-1vfEIvn5VAAw27M7lS4EuF9-7mLKidqBt2_elG1rFtXWwoHQDSlBSZiFplLWHomHgF7tz3OLCnx_t8C4FgtAFHmMY25gX9oH-9qyQ=w1154-h768-s-no

A końcówka dnia była piękna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOuiKUplhNljz6xVj3kyqVZnajNMuiXnownzoUd4Z7__Q7OCnxZIerlB9S_mRlCwF7QwpmMbqVy4-UbOw_ciwqs2wVmkmH5aP-9-pR-_0bqIMXmRNnAOcl_ABRKN9jrE7rA-rS_bQOMdNBcvPBp4R659Q=w1154-h768-s-no

Końcówka dnia już całkiem spokojna. Gra świateł.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCGyeT9dM7NtZcKJO9qhlWc7eEo4CIxJXKOSrJY3RATHqRs7MleXI2EFQRkByMwd70UvgEe1NsIiGmhVKcPa9-u7ft2HeRieAJG-TKEbBkF1GRtgppGYQvEdzBobuiijtPMT9oERcKdPdoFpB0TUgYeg=w1154-h768-s-no

Valientov diel. Autko już tuż tuż...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNmhV9xkcqPzcohFViRcO_C0lLe3IJ-Up_6FBfFCCuoR6c2suL-T_0B8CRLnOxL56iJzrOgW6o-HgVILljdsLkSHq6VzO5_HLbFQsAAAd38NYmWPiIb8enLVmmFVC0KYCO2uq7N8ZT29g_nh12EEmjl4Q=w1154-h768-s-no

Taka to była wycieczka. Słowacja po raz kolejny pokazała klasę smile

THE END

Część III - Minčol (1363 m), Polom (1010 m)

Jak wspominałem, zaczyna się normalna wycieczka. Idziemy grzbietem bocznym, żar leje się z nieba.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOrcs2rfAFco7hlD8RK8Ok-CwRKGf8X0poaW7tYrfxRXE1qemW1-kRz1QdW40eKHAEsEFHAXZOcSA8yaSI1EKV33uqqG1xsutFF8UA3_ipa8Pg_Qp-6I58EqMSACh0WJvar0fycot9a-s05E-imgpYixg=w1154-h768-s-no

Valientov diel i Hoblík.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOM5C-eEXm2ks9EOTF3QCXTFkeOR4gzsBE9ddYpPUEo4tg78RTszWWC9L6h169TsXa2yWlBo-hpOtyk6CZtOKnR058FQuIuBhN2M1MjeUWKSH187QNVZKYqyMV9JC8GKklurvPnLootqiENeYSKrZJ2vA=w1154-h768-s-no

Kamieniołomy pod Polomem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCIKZFDmYVSUUqlXKU7kAge9Gs8JWt4cyEcM6olF4rPOQHwtatWGJAmYWakRjRYKc2SgozirwWnbPL1aUQmKi0DmWmHxbfC5yVwUqUbeqoRFijNy_JeRdAbRKs6vORRSfY3-9mon1DyJLCkG0UL1mUdw=w1154-h768-s-no

Dzięki kompleksowym wycinkom lasów jest bardzo widokowo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPP3_gLyPxs_rqv09rSziNT5WM2GWMpevPmMLZaelQu9clKLpdAWPpzd4fiCaCH_tL-kOOS6bhXcrxJ51mdJgQ2GugP0bA3uL9iHUrgenJ2PXPkVc52jVUNjVGyDZTv4MElvM8pyYm2r9G0VC1Qus-iZg=w1154-h768-s-no

Ponownie Hoblík. Bardzo fajna górka, polecam każdemu smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBcCEuQ-tyERohlmq-U9lxaInWXvX3AYT8CsP8LhUMBCzN7RlIrqtybCE-vlsqnEDfWe6LLNd6DBchJbT7_DRotWzpgYXs5k27KzgvT2cEJa0cKWAOkBDu4Egf_sQeYxOp1ExEe06lp-wm0Jq9sFjZbQ=w1154-h768-s-no

Dołączamy do szlaku niebieskiego, który opuściliśmy zaraz na początku wycieczki i ostro pniemy się w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMaS-op66gA1kkEpj2nIMJwZHO-GjUGmBp1wgfD6KPhgVbJj0G7lXF5OGa0uKPYevTPU0lKuYoXm8cYx50CnH105ANSDSzNJ7oPF_GtcPd_mdaCiWeRXmNfvn6z-xI1GK8ByTod_qv0mIiihUQ4EDM4LQ=w1154-h768-s-no

Partie szczytowe Minčola.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOrL237wTXTyckbTFFfs6YW9FC09VRab8PNGTFAQrkwZmMFOgmTApCxD4Z9TPCMnoMQ97dLPLdJQ5nLBLyNRjZqAQQidD2iF6S24-Y4ePDr46Z2T7Zx_kWelk-9vnX3egxkPIRBE07QLVPG6y6mW8jBOw=w1154-h768-s-no

Szczytujemy. Fajny widok na Małą Fatrę, tą bardziej znaną część.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO2VDXcPJOMJBItGdfRaWfCuX862St5PvEQufV3eYsrBU0rj47iRVWBKycD8bRk1kLgqi5wn87b2gUCdlC_4nQNu7w1TKXolaGSp1Ehw_kBIoKKkV2U4ik4M0E9rJWCfnksV7LPLKwglBnOf2W-czdgkQ=w1154-h768-s-no

A to Kozol. Góra bardzo podobna do Hoblíka, też z ciekawymi skałkami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOH92zQ4MrEbTcpScElcNzvJJHY-1AE_q3XRrAeR7MfSwX8wslzb20Z9ZfOuimxxVcxWbtHRUW7XgfARqekSx5Y4bgkenmcEesFLAHpY7axjuwSoXE0_C-hVukW7T-su3qReJAFeGica38_Dun6fvyWEA=w1154-h768-s-no

Widok w stronę Wielkiej Fatry. Są już piękne żółte trawy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNA_mM0Ql61r_Qp1aMNXLoIKkMhhxqcsmrZzG0V_oXiLpc3eWxgS_jF4DfPNZfnJ1x34Id_oD2rEV010FWC8INLaf-UweRSg5rx7P84UoQTNnrPpX0CTmJdi_OnjaOS4vDQ6OULq766j6WKnADEDyMjdw=w1154-h768-s-no

Idziemy na Malý Minčol

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYrCsIOKJU93vCTgxXZLv1IuMoO3jJZ3Mp5XQy2rE92yAX2O5QgH7ql1Ii08wXdjQdnRKq9XvI4pB8PalWsx_s1hMyxSe_Fw2nidPbd0W1_Hxl8WFGPKDAP943m0q2Be4BEYdV-6eUthcoa1ObSPu7dw=w1154-h768-s-no

Bardzo lubię takie grzbietowe naturalnie odsłonięte odcinki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMeIC4_0uuNhc-PeUiYSTIDJ7o3iY-vQ1NtymzqSCRXbVQuOqJU5pNzMvWXhdNtQds36xbrzCHJZELjQB_diNDDbHs2XxOLO9_UBwQkjC8Fi81Ki0MuzhQhATxbFSiA0j6_9A5d-gJDjyQIKS4f_FxrAA=w1154-h768-s-no

Widok wstecz. Po lewej Veľká lúka (1475 m).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOyey30ggJ3NAXXtHq1Ih7qdHNMZeBciZsLGlWLyxW30chqCBPg8zq2V9FRvWD5TSVZBStXr4CflpSfgXbr8pl2Vs7mMio8lATibjooXT0i4zLRUoOXIioI929CQjIb7xzaOQKYSG2sI5zBWS2KbCcgww=w1154-h768-s-no

Wycinka dodała nam trochę "atrakcji". Przed nami Polom.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNqovRLhg1kbcULu_HMCrv9XezD9R4zQAS8c8yrFb8ihhJziNH5KqNoxr91-czjbpoJyh2OT3zHDplKfT5pOi7gZllLQHq_oAr0XF7nRsAAd7hJyDa744M40m0J3Uc2kSFw8GKJg5Or55R2fZAkK2qgZg=w1154-h768-s-no

Widok na górny fragment kamieniołomów. Podchodzą na prawie 1000 metrów i są bardzo rozległe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNO_FCySHZdShVgeKZOyLcPt9Jq-j29BwPCoJQmyMnCI4DV-r3qznR-Vu7rmqzOXDkvjvkPSYF1FTZ44dq0muH2Oh-v1zG7JS6Pu04MlhMJJa-leAmSWoqNitwhvmkpSupc7ynE0AEuxykMlAZvyOpxQw=w1154-h768-s-no

A to ciekawostka. Pomnik na szczycie Poloma. Całkowicie socjalistyczny, wybudowany w latach 80-tych, odnowiony w 2006 roku. U nas takie ustrojstwa polikwidowali, a tu hasła o bohaterskiej Armii Czechosłowackiej, pięcioramienne gwiazdy, bratnia Armia Radziecka, wdzięczne wyzwolone społeczeństwo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSMO9cvaaEetDkWrN5KvW0kvHv3bOA-Lk9cN-d4873Avvy2Yp539E6szFZ3VsNnLiDCoblMyGd3gqUSe8zfGLZPQNKG1Djq5Th6RVIkNe3woEUmWnAZoc-mEqfOdry3cwkWJgmqhDRU0ue3IRpImusMA=w1154-h768-s-no

Ja jednak chyba wolę naszą Matyskę i pomniki JPII.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbTUx8YRSxRch_QoFp_WkCy0PHu0edI7v2WwhaP-9Q0TP8J_KVdMlZgOPLR0qs9hb7EDLcw068XAHtFf9lY4E8wM72wUAr44wwPN6AiVoWcFF6metAJrjE3ZIS5oIXFbwujzfnJRRbvb4-y6GFibvrxw=w1154-h768-s-no

Pora kończyć wycieczkę. Schodzimy z Poloma.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOhEPWwXagYiVGMq_-h8JteoT2R6jooN3PtdZYmpk3DmysSc18RGBBFfw1OaR0KABRqjBR6A7xgZGWJSVIJkF05rW9atYFdna46YL-sGP3d3YIK48tMFXvoB9X3z68rTdmKtHaOJLV-6oXLe3xMpSHbwQ=w1154-h768-s-no

Fajne kolorki, fajne światło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP92ocRiYPA5WiDeNlwo5xWDxujekkOHeTkyofcO5yfRJkvSzv7F59CCNJHDg2ILujuix0YhXXw1AA7t0fzsfsNsODUk44e5Gy5PCS0UJugCbzcYOhwrDJmE4-_tsRxYlAWS2MRNRRCH7V6gopTeXAR7A=w1154-h768-s-no

Tu mógłby być w zasadzie koniec... ale okazało się, że jeszcze będą przygody wink

C.D.N.

Część II - Hoblík (933 m) szczyt

Wyjście na szczyt miało być formalnością, ale okazało się jednak trudne. Najpierw pojawiły się kartki przypięte do drzew, z których wynikało, że ktoś coś ukradł. Opis był naprawdę długi i za bardzo go nie rozumieliśmy, ale chyba nie wynikało z niego, że dalsza droga jest niemożliwa. Wątpliwości jednak zostały zasiane. Jak zrobiło się wąsko, zaczęliśmy mieć dylematy, czy iść dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_Il6F2diP1V3tATVRxz4ivRV4Wl2mKWvGSBW-amAnEAjF74co34PGVV4hU1K-wvghXDl-2_F-w1-XlGkcIgGLViDCRrCigCG6FdiKsJyyI3gl8U6p_OqwavqpkMPf4Wk9S18aT5A2cJAIeTFdJ11NBw=w1152-h768-s-no

Potem zrobiło się dodatkowo stromo, a w skałę były powbijane jakby prowadnice do liny lub łańcucha, jednak nic takiego nie było, może to o to chodziło, że ukradli?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP7LTn9wnoJi-FowDIwD0LulkJzk80KpJT4BQfwOfjN5HLh4mIlY6-IrJpmHJloYsPPAoFnAqu62qK3IQPJR9McImx44YGs6HAcbRFzPG_7rpxid6MNshh7v_Xv5ji3vFFicu3ez4A0OltheQPQIDklyw=w1152-h768-s-no

W każdym razie pokonaliśmy wszelkie trudności i zaszczytowaliśmy. Można tutaj dojść również normalną scieżką od tyłu, nie trzeba się męczyć tak jak my przez zbocze z ferratami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMefR4HYkQDLPOzgTjdeJ31Cq0-2ayx4yOguqY1fgz7vwRN9Ue25uxdx0b20QHTAU_dtHeV_k3IvwCgMeVaPPhZQk6VZhyM67JFO44EKVHXwbfX1Qu6hF35Ebs9CSw3zJ94jte5DjyIf8zQzc2uqwLA3A=w1152-h768-s-no

Bardzo ładne widoczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMSCdQrIMGgKZ_sgoswDCaB-kgB4GSp62Gb6E2W04jhOmKRPv45Ntnr4gGSD3qWSEFUVuRBr2hShxzq6dVbWI2M-3VBZWH8S3wnzz7UlVFup0IkH5QX_sOgw-433-rm8IBS0fIuppoDabKiJ8alTv1uPA=w1152-h768-s-no

Przepaściste...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNNAWGFTrF6OaD5fzyX8OiLYAxjepb44pzTjuvu1A9VSFdNHorD_US-Tmbj9RXQD0ahZXpcj3Fog1G2gCZc3Xo7aj6jKUzduqqDbBcQ-MjXbdL3_3wEBxMehrRlQ1gPLzlkgHj3iDo8-hFVNwjoM8IFw=w1152-h768-s-no

Skały na przeciwległym Valientov diel - ciekawe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOcVlX3ofIkevBuS_18acbbLjpCUHBhlFW8EmF2JWVgukBkaylANPYYwTxoLBYfpStLjWAYYD4NbjtPfXeTqy8rL62GuZLrYoZcDQ1-ogRKnvvF5G2hzkbW7lLOHTufL-Eujx37iCM1IZ2NhthOPnyoaA=w1152-h768-s-no

Nie był to jeszcze szczyt właściwy. Trzeba było kawałek podejść przez las.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNeEXtK_bHDLstudgqFO0ZL03gzKNqYpu2yFC91CbrfAO9aWtOPZbCRmUFGxT1Hfse2ZptnvO-T8nXFR-957mVEk3zTgB8w4UuJSmmMMQSl_AITCBcWJpICGC1Vj7TkuTHX2G40tUlrnxdILLCJbW-BSw=w1154-h768-s-no

Kolejne skałki, kolejne widoczki. Miejscowość Višňové i budowana autostrada, która przechodzi pod nami tunelem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOaUAtNeLteo_njpC9wsjw7CcCeolrrkozb5Axc7OSrWeke_VT0iUoIINj7mTvSSHyBPl8pbX3JIC0gAy9wMFQw9T-9IsEbflOSAEZNpgZ1irD9H875de1xH9sZ_szShxZUqb04cZKsle4SqN6Jy5TquA=w1154-h768-s-no

Żeby dostać się na te widokowe skałki, znowu trzeba trochę pokombinować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPI1RMbM4uTBQiQvVbdkWq7F0JPGqYAMycHYP8qnaaWtAxmx-XEsV7ai8uuUC2SL47wj4rWF3VDK718AsTUki7hNGc5DKF3nOyd3NqiXzkQEoTSVbJN8UrAusedd9BKUZEMnO0_5L5jxcWpT8nKXMgu1w=w1154-h768-s-no

Ale czyż nie warto? Ta piramidka na ostatnim planie to Kozol (1119 m) - byłem tam 2 lata temu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMNQ-iVPH4O8vAuZXEfhmRH1k6BQ8EqCC_57udtmyrUcZhc1QSkujmyAAF-LB48JeurDF5PiACNtIUeplLacHvzwTFPibaqfI3BVsJOna7ueOjbjnsmk9W0fUiDX35NxGU5-FGz-0x3-bdUHpdpIaJrRw=w1152-h768-s-no

Próbuję najbardziej wysuniętych miejsc.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNn-3hkfCYht-0mL46o3ta1VN70uBLPVAmrLcQqHHJKfEK91tG6eY8JSmyrnbl36hiHJu4KS3cHTAP7alOKm9QcSyDk63aK4NI_Pes1YwvkycQHkJRNr_rbllVfZwStpOOS9vq8788ePUWM8q-lQ7_cMA=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvgCvlykPE78USQYGgY1jMzWXfQuTcXQBF35Ci1ywgiE3Pr4p4TWGWNAXIHgf9pNmYq8ajmp-YlQLUL_UjGd4mlnY_h9MRcOZALKHt-12GKIe8oIekb-8Ls2KKclw4ObsN1MBw8Ei3nQiDeOjmPGqqLQ=w1152-h768-s-no

Dalej ode mnie zapuszcza się tylko Tobi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPlSI5AWFqtt55QGSxo3H52UhPzdBmAd4K_Ute6ilDcJcKeFwcgRML4Mkp-LJZ5itsfW2S2WXPk3R5RIpHqBvTIo_qInI7PlPi6Pxkd0XIj2ll1keQrcpSz7iQ4xRCsZLRh2ynuWwwDsEf0ZCulqTQf4Q=w1152-h768-s-no

No dobra, w końcu trzeba dojść na ten szczyt. Idziemy i zdobywamy. Dowiaduję się, że hoblik to po naszemu hebel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWqifyRJP8-_Nne0YfLXp44sizz4KpIfpRfo-t2UDSFDR-akEyft0Fovj0oZ7AxRqLgdgXvx5miRTsYmbw8zotehktR_d5JNXtJljLGiPIVpDwC43ok0u-Dh6NqSfgV85CoCt9_tVmZ65MW6zcu-OJkA=w1154-h768-s-no

Kolejna porcja przepaścistych widoków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPczrGhewM9p9ei5pHkQhzxgpiDCii7Pi2EUtpsb0gwm-pE_Zp8zQN2mfaudh8GxKNjTY9VDjEj2AdRQwevvOIUGiH1e-dNE_3brfIYd8en6Z4PwlgE4wiwXjc6IpXLTx4rW7qN-QsNEqb5mut4DtzWyg=w1152-h768-s-no

Tobi też ogląda. Ktoś kiedyś napisał na FB szyderczo, że pies nie chodzi w góry dla widoków. Tobi chodzi wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOYZ5uckFycFGfrPcj4mXCSnYhYbjaQ6FfGqk8n5-_daZBufm9kjNyltR_lHB_XAmNt75NgzMxIzPsXmpSPjpAaLjzXILsw9oJhi1UmyAIk6reubJnsaGcImlgnrIrUOtvsAC5Eo0j7nrwsKWw-X1yr9Q=w1152-h768-s-no

Obserwował dno doliny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPrEKsNEBrIoX1yAWfUARz_P872_mGOAPF0xV-A8ZgY6h_65opIagsbVkibIt-I53rGHvnseN5c_ArAhzZh3U5WxMeME0K4w3GeKZQFrfz7hC_kzX14DbuRzn-8U7zs8sT12fQkDQzW-Bbi1agDaLtA5Q=w1152-h768-s-no

Ciężko się rozstać ze szczytem, ostatnie zdjęcie...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOkOyKz48E831QLXg8_JM0YFruH3VD6HjT4ZptMpnsC--LEilpa-CErSP2AQVhPbUqtFy08eOmF6WRvRvuhg0yAHiD7a9OZEiI_ujOGU-_dJ4mbNim5gHFflqtDCqzihA_9CLEvWaZBfwgPnvHMaIFsvg=w1154-h768-s-no

I rozpoczynamy zejście. Z lekkim zdziwieniem stwierdzam, że od parkingu przeszliśmy dopiero niecały 1 km w linii prostej, a upłynęły 3,5 godziny. Żółwie tempo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPznoI9t5wuqmozdniQv51Y_iNBvHGpn-ld4qFDpsPVsR5ib9rUvq9UMrbkVSgJrn1MBgh7aA1F8Ipz51iuFcygRdUsvd8zRTKetWEHvAWlvwbWNT0QZLqzzxtPOq2qnEGQG-keAxVh_jn1oS6vrZh3NA=w1154-h768-s-no

Zejście grzbietem, pięknym lasem, w kierunku głównej grani. Tracimy 250 metrów wysokości...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMZoIHDMgX06JkZjGcBaQFhUfNQ4crZjoLqRsXp84e5HPzfXd4s5NCxkZ57u8ZLcINe6Efdq6aCSUMV_-1GDNuIZywlpi6dMRdd3PXfn-0J-kidHPO5_w_evz-wcRdnLd2qdeCbGwLE65urvIpmuN-adQ=w1154-h768-s-no

No to teraz zaczynamy dopiero właściwą wycieczkę. Hoblík to był tylko aperitif wink

C.D.N.

Tytuł to typowy clickbajt wink
To oczywiście zły pomysł i na tym mógłbym zakończyć wpis... ale jak już zacząłem, to może warto nieco przybliżyć temat.

Przeglądając mapę w poszukiwaniu ciekawych miejsc na wycieczkę mój wzrok padł na północne tereny Małej Fatry Luczańskiej. Jakieś kółko się wyklarowało. Zobaczyłem, że na samym początku jest coś z boku szlaku - Via Ferrata Hoblík. Pomyślałem, że może warto byłoby zobaczyć to ustrojstwo z bliska.

Część I - Via Ferrata Hoblík

Bierzemy urlop na piąteczek i zamiast się wyspać wstajemy o 4 i jedziemy do miejscowości Višňové koło Żyliny. Wchodzimy szeroką drogą w dolinę szlakiem niebieskim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO7M1B9m_8i0GDQBZgZEisdGqvuAx_GV-FU3muVlwwnUNa9_3aNdWDu5siU4VY_LvbaNxbfMsWDBwVOUwBbOHGaSGRlbOri0LJ9EpKMxPrtx4AKKjxDmHWdZclv6SDMwWumjoJeEdn_5PzAI2oir1evJg=w1154-h768-s-no

Z tego szlaku trzeba odbić ścieżką w lewo. Nie ma żadnych oznaczeń. Niczego co wskazywałoby, że jest tam coś ciekawego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMCWKnyGjxU5hJOQusTXPqmNmsN_uJCvw4Qt3Aa7mT1xocbkmr9MVEAM6KDFLDRYOX_wSPN9Oc8E89Hu5GXvYcCeevqKq5O26LvFR-ndjpsCRXWEF5mo-_VPfpl5OfFIMpwc7p8R5uNZKZE-WefPka9Ew=w1154-h768-s-no

Bardzo strome podejście serpentynkami. Oznaczeń brak, trzeba iść na czuja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOY1e_jgXlwBcGkUaf673we9Ed_JHxfUiZ856tq31L8zmYjfHAxUNJYgRRXZrF0VfLOsVT_2G5-o5NmSqc7U89xR54j08ccMGNpwHihQ8H90J_mnqd9mvRWZvliL6GkjQS8xDk_ezjTbQ0OdprecDIwgw=w1154-h768-s-no

Nabieramy wysokości, po drugiej stronie doliny słońce pięknie oświetla Valientov diel (828 m). Plan był taki, że jak wymiękniemy na ferracie, to spróbujemy tam coś podziałać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMkZC95w9YHs0E5ycYwGq2d5G76nGxdz-IBoeMeaj8Zw8wzZSmGqPFM47PRa6Ox87nA2PulDUEkJrmotzfgKgS7fB09_8RN_Gwi4Svw6oeEoAcxsq77lmImQTI4sr37xl_aIsrt9iuHbQnzksf2cvEfdg=w1154-h768-s-no

Robi się trochę straszno. Spore przepaście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOXck_4cUUt1tHp6VAMZdov55QoGzWgNhbiztF9ZBMZRl_0AZ952T1kZ-VYsHp2rqwX7jBQODj3Gx6HVJFgjX4hLaQPOuLUAePWZojGeLn5xFf4U-DWdWQCA1dT87LOX64TW8LNRxUVcKUhFsgVGl_5pQ=w1154-h768-s-no

Jeden z wariantów ścieżki prowadził do takiej ścianki. Ukochana od razu zaznaczyła, że nie idzie. Tobi poszedł na rekonesans, ale nie udało mu się wyjść, więc ja też odpuściłem. Prawdopodobnie to tylko jakiś punkt widokowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMqpPg58R8VhEmw0uHkxXnX086GVybKlEntleMdGM7DGhcKoxFXCko-D60VCGPPoqY4kgB7dglgSMsHJmGqtWOE6qC8SF4erq4eeavS2jTSGqruL06_KrWskxaKk6wejZQp5lBAufrl1R3F8Jw4EhL6Fg=w1154-h768-s-no

Inny wariant ścieżki prowadził pod wielką pionową ścianę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczONVVNZ4X1R8OiDm21wKQpoqltqLUbV4P6G_rQavHp3hTToXP9OxkFu5d-9Nz8GQNvHyQsoQlAdgjDqLjEPuktogQa3ugqgo-__uK4ojnnJfJz7ZKQazg9tfQ8VihrdAV8i0Mz4ninE9wAFP2YfdHZwQw=w1154-h768-s-no

To było to, stanęliśmy pod via ferratą Hoblík. Są tam dwie drogi. W internecie opisane jako krótkie, ale ciekawe. Wizualnie trudność przerosła moje wyobrażenia. Wcześniej miałem jeszcze pomysł, że może coś tam popróbuję, ale na miejscu nie miałem zamiaru się nawet do tego zbliżać. Raczej nie ma co podchodzić bez sprzętu i umiejętności.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPh7f6EDaR33zxQWcW7S5qoLeDnL_q14s5svUP3RHS_kHQSsP_kSN77QJ32fiqUAXr9THKddYcnpm4CCsE6fBRkB2Nqma42L6rL3W7XoIXCk7eZfiTVMWQ2JIK1cCbLvjZIpUitbVeEVbpbRs0EcxsQrw=w1154-h768-s-no

Widok nieco z boku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMTZyVFOKC-3SvCIjHrPQKPq48vMZmrbfXtq8iOgojKB3Us1afajbcdhpv7gcnxG1A4ZMpV2xW-YJe5tbkiWhPVy-ckV2wJjW1ctQb8QbvolDwyLKBKdx69Q-2Zpkajms1YZZVrHaz6LsDQVZ-KjDuvtw=w1154-h768-s-no

Bazując na doświadczeniach z Jury, wiem że często wystarczy poszukać łatwiejszej drogi, żeby gdzieś wyjść. Tutaj było podobnie. Ferraty można obejść. Są nawet liny zabezpieczające. Normalnie ta droga służy do schodzenia tym, którzy wyjdą ferratami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPOz1UI53yqAoZC9RXCu5kyOJtRh7Zq3sOtz91Qu6v68o-FT1dCUyfmShEyOfrKmY0I_v5MrUoSKq7aRQD-h6SW-mC7-46LIwFeVsNKAUeQzB6_5hzW0M3LCUFe23ktqXrx-3KcyNfXCnsk_kSkBHYltQ=w1154-h768-s-no

W ten oto sposób stanęliśmy na górze ferraty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMZ3dEdMArhzvOEZtjeoxj5kxqp-SiEFGxX11uYPbxefvK9mdgTZlndcxY38PLKEGpvcr-1Femv5yJ69WhxibiOLbfp4KKc4OXSwfjmp6IaGLpv2YjH_zfjHmhnDnezzWsnF5k0sbtfXa9apYExoCtc3Q=w1154-h768-s-no

Tobi sobie mógł spojrzeć co go ominęło wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP2xiDBk-OXL8HRMaMmDv5GX6FlEPjZ2Eo-yRHseJ4tsZ3QMtTlW1t9JHcueZ4XX-Yao4TdMcEnpkbccj8OzVAx_-NmSmUGSY1I4WYCZ0f6PUSSLR63hIcqZ0AYFY-b_EXB6VtXIONRpoAAXq47DtbFnA=w1154-h768-s-no

Zresztą Ukochana również wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNuSSzo4-akKhI2Q1KES22pxvjI8dwVQfQXHJ6qrXepakhFLUEdrV88kMIH_QnmY_4rZrgrV7E5f1r0Fs6ryjiXEHon74rb8-QFLGST7IHIvMJ9VgqObsckvNToFEbZ26A_SlhIkStJqUXh85Cci_rN7g=w1154-h768-s-no

Ja jeszcze zerknąłem na tą teoretycznie prostszą drogę, która nie idzie przewieszką. Myślę, że bez butów wspinaczkowych nie ma co nawet próbować. Czyli to są rzeczy całkowicie nie dla mnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOiB9-u6_g8ot3cmAwOAZhKuWwiTao_euBqM0APkN4uRrXeRk5IVsXNfSPOPduxY3FdX7ezx8WZiT4K0LUfQWC2FZjXRCNvlg6vkzOyll9oz95_A3GjndT5vw6mJ3-xdYUw4C4ywXROl5jKQmjh2j0APg=w1152-h768-s-no

Jeszcze widoczek na Valientov diel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsdSXsMU3rj7-sBBAZrfUGJj6NjSgK9QwQ94X15pWY6B_sm1ZMKb1Qai_bs9LA4IASUycHCG_wKXvzBNexvK4XJkf0FHXqxb0HhDdmOiS1p7j6MZ3F3BVBbLote2J03pjZA_JN-RuLB1VYpwtXCxoY0A=w1154-h768-s-no

I ostatnie szerokie ujęcie w stronę przewieszki. Nie, to zdecydowanie nie dla nas.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNiBTZ83G2Mq5zDX5MZtt6s8RfViXr7X65WmNboU6JHxSejwMrfPVO6KfMQ5ZYZR-7nx8z8crrBjqc0N2rHgJmRn952yGp7pi9qBxCG5Vvl8v2uLtL_CjVJF7YjCeHNgux-n5Legt3eX36m7LTatnkTYg=w1152-h768-s-no

Natomiast coś w sam raz dla nas to próba dojścia na szczyt. Czuliśmy, że jesteśmy już blisko, więc trzeba spróbować. Teren zachęcająco się wypłaszczał smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOHUZ2yt_zFqEJDZ5PgAeMrac49WjUOKCTH4dFP5RgVf2a4iqmNcplUpCiWxoGXgD87YB1ohFpMrpB9IEZgSCy83LmMydGCHDaW32kVj3-WT6i3J34G7EZrSzHBRF-p47gCs7S_NytywrpQg86sFlJoeA=w1152-h768-s-no

Czy się uda? Czy przeżyliśmy? Czy był wypadek? A może spotkaliśmy niedźwiedzia?
Odpowiedzi na te pytania już w następnej części, dostępnej tylko dla użytkowników premium (czyli tych którzy opłacili składkę na forum).

C.D.N.

261

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Sobota - jakiś kolejny rekord upałów w tym roku. Śpimy długo, ale góry przecież nie uciekną. W końcu postanawiamy pojechać ponownie nad Jezioro Mucharskie. Zaczynamy w Mucharzu z fajną panoramką na Beskid Mały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6kShYjl2Qzh3RWDwDUllK292Sk7tWIZ-ehgVAiChzBuz5uZBwABMtTdlzZyIQkG4YwQ4zhra2Kw9HwLA4u_wNhvuRI0xyytfj4uTFCCRDzR1vS0J0Lm9eRdX0z90HEPJchjyTSOEY2Vu6wKNqM6Mufw=w1154-h768-s-no

Idziemy na Tatry. Brzmi dziwnie, ale takie są fakty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWV929kP7PCdUcfd0PVHIxOO_CDdx0UtOLCU2qeFK67Fshc4vcTcn3pr8YDajrdr34Qvq3gcmHss58RIXvQ07mQO8ji7BGtPlcQsta-bUbh-icJgxinXw2mzmywEM5svr6IUtCFj2GsuUqAosAoTEO1A=w1154-h768-s-no

Dwór Thetschlów. Wchodzimy tam od tyłu przez dziurę w ogrodzeniu. Trochę przypadkiem, bo nie miałem świadomości, że NIE WOLNO. Na szczęście nikt nas nie wyczaił wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMI8R-bVzuANZZYHP04GxADf_NmLQiH--QIkKIljBnOxBSA4T9CdzYSTHmpOschO1p_2lHoJgb4ElcAGX3cea8tegdRIF9OzsOlPlULmGIITbnMyGprJHZ4GZ-1SPd0Q-nMC2AM5wxz3gt1TsMFL0cYyg=w1154-h768-s-no

Następnie kierujemy się w stronę głównego górskiego celu - Tatry. Lasem, bezszlakowo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMv1h7sKFcITyrfW6nDxcHfzN6FCr5GVtiQJr-4KW4v8DwXUFViFfbc-tFYPyyyct02KptsfNoEV7FHeaI5MCNZGsKbn8QnfXsK5Gm51-UNK8vSAhMg_y_84EVExz4Dm_wUPlvhiXCT8pUQC8-jLsoTkQ=w1154-h768-s-no

Oto i one, na wprost. Nie na ostatnim planie, tylko już blisko na wyciągnięcie ręki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXaT5UF4nhnB5W8qgCzurPl2mz-KrFGybaHhSsxa2th7k7-CgE7FfD9pLtOYvzNaNUAFC8PBG34nU3w7oaoP_ykhHDVNLTNVJZNF6_iBn8ABDoiB-eCjYzy7Ld_KO69tDkvz4F2V17i2fzHihhe7tbcA=w1154-h768-s-no

Ale zanim tam dojdziemy trzeba zdobyć górkę z nadajnikiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMc5OgCHNckrq674HvUxjmJjxIBz04jUZBnSO97LBURPdUNXXvDY8RL7ES6cVmFJIXMWC_r53sBaI92wl6jer0N_mMrX450yuxTeLPzpNANwe4gEq2mY_xJwGxZDiu2CRm2cbtoHa3ys5TVvR8sRMxiOg=w1154-h768-s-no

Potem kawałek grzbietem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczML9CHSkqa4-WV1fX-eDZtD1-oWQ8PAZml_uqcbSW3xlMpwFwDq5SqbuQNArD6PVlOxjcAbUvcqUV2ePprwE84O2_JelMcuIqtC0ry0Y_dDBPzCBFvqFkSpRwiIRaYsdghak69HsLr5ypHkDsV-zH8lYg=w1154-h768-s-no

Mniej więcej tam, gdzie na mapie jest oznaczony szczyt znajdujemy punkt pomiarowy, ale to jakiś fejk. Gołym okiem widać, że to nie jest szczyt, tylko jego zbocze. W ten sposób zdemaskowaliśmy, że Tatry są oznaczone niezgodnie ze stanem faktycznym. Oficjalnie zgłaszam to do Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZMDSLkdvA24MuSpdV82KgJamUm7emx4KHXEDIOtyqSbTR8wo-Q_XsQrb2cQaOJtDvb7Czjj-XXNnhtZn9hTRGdp0mysHsQrDwgys10gpb0x2TuskSjz9ByTD8vDz1C2PDzcAU4p5pJP8tw3slNC0fUA=w1154-h768-s-no

Ale to nie wszystko. Jak już odkryliśmy ten błąd, to postanowiliśmy odkryć też prawdziwy szczyt Tatr. I udało się, oto i on w całej okazałości - TATRY (433 m). Jesteśmy prawdziwymi zdobywcami Tatr: ja, Ukochana i Tobi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNbKpQeFAlfwyEE77NqugiMWsf6CoxumQZBdv8bb6sPTW9FnF5ZNXodr31JIAH84eKEIMMuiW9KnnGorJbQkUu-EVgCfNzuM6qV6bDIlmFF3UQsKN39o_6JevpgKXWyKsuyXPn-748sNQVGPby0mfL5sw=w1154-h768-s-no

OK, pora wracać. Upał sięga chyba 40 stopni. Z satysfakcją stwierdzam, że jestem już przyzwyczajony. Pocę się jak świnia, piję dużo, ale jestem szcześliwy. Ukochana nie jest przyzwyczajona. Tobi jest przyzwyczajony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnRj6tlEhyXl39ow1mTb2f2Khhk14CyGQMbSKpDzmVupXfvOiYDWKmzM_Bg3G45uQVzuCQtTpgfHd0yvkULxBSguMYdJMB3YqD78U9NqSe5JN7Ogr2Ed2PmlauZKqT0dOOemKChYDEtuog3DYTnzxPzw=w1154-h768-s-no

Widok z góry na Jezioro Mucharskie. Tam będziemy schodzić, bezszlakowo. Cześciowo będzie chaszczowanko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN7UVh1VXrEtmjX7dF2v2brqw9nZZra-BX0Vs5Z5l3MIOtj7EpsCOJU9on4_sFxB_zqIXyntSmwL8F9g0euLZhRoniFafczi4VzkAxogRShUiIaIUH-yJebCaiEW5ws0PMewT7PJYmQiyvjQsz-eleuhQ=w1154-h768-s-no

Zeszliśmy, jeszcze tylko dojść do wody.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM00cyuQ1DOnl2W2pgYf6rRHRO03ApqRjpzAJ0ISjrIyN7NrPot7EPDSpcWOiVSy97CY5HbCRU9Urq-7fnZtLDRU9ylb05sXL1UUakYmVVrGLyEg1o3gIWUzKeYHSQRiI8xp1_bXr14zAusNMt4w41z9g=w1154-h768-s-no

Teren przy wodzie brzydki. Zagospodarowany, ale tak prowizorycznie. Jednak tu jest pierwsze kąpanie się.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMUczn6N1a2d-rrkBYIbiJ6exdKV5xDHo4nRQ3nim44iixPaUGkfNthc_QIQyWZPHKTRqOQ6uvN7Tgeck4R_rMp3RGuiY-M-_pP-PeO1c4nfdd-7GL3jRA74ztjtbYg-G-uDgsuoxIFxOoH1DS-p4Z5gg=w1154-h768-s-no

Następnie idziemy poszukać lepszego miejsca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPIGS06GSrUS2GH_-DxhDSZNqFlR9hy7r0QIHwmrG34R_Fowq0LML379G2oIFv1hefau45RDvLJ1xY3wRrYYpkj3KU502hgnZ6GW46frEkIbSkZ4ol4X3BL_q6cR6vZG92SrmdrOreNwWQim3IO-d27TA=w1154-h768-s-no

Fajne widoczki z wału nad jeziorem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMgn2VxmKeG_euK5wOvE5-iobqLcZSMbqVEMvCrmeA1zoIZEqKfzOaOk29rLOvisIMWNg2Yd_Fk_XCJjH5me8B9XOycBq49BfgtVOeWKktq4TUe8dx3U8ezmhMgR2tQDt546MB2hdUlRC6aJthLHfYPhA=w1154-h768-s-no

Fajny mostek. Wg Ukochanej niefajny. Wg Tobiego fajny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPIQ86Mm_unt-pdfyHrWf1Nea8uCgHoGmYo66524UBkuzMWWuzHhyo95YGZxKG1AqgXJhisFqGahrJI83lEhokFmcHhOpuXabsAFEq3PG2mvzP5gAxTNVnvwnursLLIZzkJP9P1E2cY_Z4y_VeNqTVHWg=w1154-h768-s-no

Po drugiej stronie ludzi jak mrówków. Idziemy tam, gdzie tylko my damy radę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO54ms-cZfNgcHfDm4GcPdIf7sqBU-xt4NrR-MRJQ1fz6YGU7KNY_ulPy9y9wvzbvX9ytFWj3UH8frmugprXCKJPAXqP09S8lIA972vxAxfNWiRsEG6IC8XcNBoXELHnUManjlf4UjUlaTeK02WDBJELQ=w1154-h768-s-no

W końcu jesteśmy tylko my i przyroda.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO3vmW0GGmBu4ddadUpcl_11ofKFgj0JavqZAy3mVpjkamjZ6sCxqp7MFkCw_zWT8ND9U4Fo5Kaekx2F4oZTncqDMejsIAsgRHV2m8TkqtB4srY4PXzTd98O2d5TxE368jnIMrkClUCVGkhyEZOruidzQ=w1154-h768-s-no

I tylko nasze prywatne dojście do wody. Kąpiemy się po raz drugi. Przerwa na poleżenie w słonku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMYKEaIUrCXPColWAZhoCA_dUebqn3Fv6k9wECclBOngbcDFw_3iGiSQ6RVrMWgnDdLywS4zmsOhykmeoNdaJVGo8yos7y27PNRby1yZ12K2BJpRgRITGn3tLt3D4zoPJdWY4AlNG_cyi52_EpHHpLiaQ=w1154-h768-s-no

Jak nam się znudziło, idziemy na główne plaże w Mucharzu. Ludzi zatrzęsienie, parkowanie gdzie się da. Ale widać już że coś sensownego się organizuje i wykluwa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO3qQU6HAEqJCyrweYdKXVDZDKvEUAUXJ-THGz3-9nM2nJOXG1Jd-Hb4MxPUHuZllhTXYrQmVzeCkZFxBaDDwib9XM77Q8F8aYzhtwO86zyYAMJ-idb2qR4qD0JxE6nqTr9ITOaQ1wfHQuqI8LNXYTW8A=w1154-h768-s-no

Moją ambicją jest przejść za Mucharz i tak też czynimy. Pół godzinki przez las i dochodzi się do takiego fajnego cypla, gdzie jest już ludzi bardzo mało. Takie warunki nam się podobają najbardziej. Kolejna przerwa na pływanie i leżenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMOFfd7gRPo6JGSHBTEzxrGCNly5d1gj0i8zPk3CLsKF0bcSQCzTayKMAANoNw5wrZWn24QAMXYgNf7WrwPC3i_H_M8QjZiE_d7e-_fCjZ-V5mtC8fsSNW7gZ_-3Oxma6FB2sxL9UaROFjQOuMEKm0q5g=w1154-h768-s-no

Niestety nic co przyjemne nie trwa wiecznie. Nagle podpływa policja. Wszyscy wyłażą z wody, ja ostatni, bo zaszli mnie od tyłu. Czy będą mandaty? Tak były. Na szczęście nie doczepili się do pływających psów bez kagańca. Zignorowali też facetów stojących w wodzie z piwkiem w ręku. Przyczepili się do faceta z 7 dzieciaków na pontonie. Coś tam było nie tak z uprawnieniami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOx5pOh-T2f14TaUEtHEnXV2IRE1o8kbg7hd7h87q5yjW41mxdDsOISFnJE-qlrtvec8H2xC-SDZQjFtL0J1ilXumZ65OnEpK2qmOY-1BILH0a3DQCEOsUPy0NvVrpIam202g5pSJWlN0dZIprRsDhdwQ=w1154-h768-s-no

Policja się zmyła, a myśmy jeszcze posiedzieli ciesząc się końcówką dnia. Sporo sprzętu już pływa po tym jeziorze. Śmigają dziesiątki skuterów, motorówek, nawet jakiś większy statek robi rejsy dookoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMDew-7jfvOa_slKDVD1LlsYW5HR_S5Oy8hRCfbLBxwum7CtVrwx-yqWkk0PxHU3Bg5RTjhrOkqj-EGjOjUNx8tcCncyO52AYee_Dh-XW4cYd9KM5vHm30_h__MbN415OIOrf7SZQS4kUBDxyEBf70ggQ=w1154-h768-s-no

Kajaków i desek jeszcze więcej. Ludzie lubią spędzać czas nad wodą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPHkx_Ox_Glb5jlOKihqnXwrDrQ_Sr1zNsRuyHSIbpAz63qK5VrEBDxi2vr3nBpUgS_ZXPMaw_sbKbCysaMedpJtTEvCWIDrqM7KQnLN1KuleaaBMHzmtibowVbVWW_c1UQylYBzCgIHqbfE4k18zttYw=w1152-h768-s-no

Jak już dzień się miał ku końcowi, wróciliśmy do autka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN7nIVxgnd3Wg7M327UmSGDPihlEMD6axW_MtX7WwO7sJ1H-_u1RDBJT4aPHlPce23f2W5NSIneQaEmG5JnVP77g135Hkl1R4o4Bhs2qFlgeBT_2Xqw-mZKOS1gBKf0lngVmd_ZZpQzEealOApO29bfkA=w1154-h768-s-no

Bardzo fajna wodno-górska wycieczka wyszła. No i te Tatry wink

262

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po sobotnich Gorcach byliśmy jacyś tacy zmęczeni, więc plan na niedziele był taki, żeby się wyspać i rano zobaczyć co dalej. Rano w niedzielę, wymyśliłem, że jedziemy na Ślężę, prawie 500 km w obie strony, niby za daleko na jednodniówkę, ale większość autostradą, więc okazało się, że jak się ustawi tempomat na 160 to jedzie się tylko 2h w jedną stronę smile
Zaczynamy w Sobótce, ale zamiast ruszać tak jak wszyscy to pakujemy się od razu w krzaki i zdobywamy bezszlakowo Gozdnicę (317 m). Niby niższa górka niż pagórki w Jaworznie, ale jest kawał stromego podejścia i nawet jakieś skały. Na szczycie nawet informacja, że to szczyt do Korony Masywu Ślęży, więc poważna sprawa. Upał doskwiera, wyjechaliśmy bardzo późno, więc zbliża się południe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQs1xv0b7y0YAu7VGUbwz_FPDEw9x1nq-XPZLKCi0ko_uGQu6rnwG8-MG3JOmJRKLd6FVEMdGH7kpqH6MfB1YDvunIxOzwzT2Xq9NfhBOTE2ufcbkMuh1xbje0dAZ4lXQreiLDalmrmbD-CZDX_mT6sA=w1154-h768-s-no

Następnie schodzimy do Domu Turysty Pod Weżycą, gdzie jest pełno atrakcji: rzeźby, murale, lody, piwo, knajpa, park linowy, kupa ludzi i psów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwWTKTZT8sQLyPzwfIb338BbZHFnaWZSJijXBK8BYHHyxaQ24x1B08Em4z9Xx-xqrp7SJWezj2PmQ3NR4mZnV_peKgYUZLN2AjCQEGYMKQsBtS3inEWchsbrgK1LUTJzy7egq-1BqrD8FDBBoAoLlMDQ=w1154-h768-s-no

Piwko z lokalnego browaru okazuje się bardzo dobre - marcowe bursztynowe. Jak widać produkują je wesołe krasnoludki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP3DWMu7B4uOHgBI04Y7kAH251KyxU48e9inwa3Jph8aRg5W2vrzCiJ3sdGgoaczyEp3rwDK_700LZqbmQ3wH0eY_5Ifz7RyHkCCCOJ0vfnBxegIik90xGZJfvzZUr-BSTMeRd1SRfV6IQpLo8NB0C82g=w1154-h768-s-no

Chwila relaksu korzystnie wpłynęła na samopoczucie. Wchodzimy bramą wejściową na szlak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP5w5NysD7aRHRCLAswfloeaW4mD4OiYfn0qVgT_tgt4NXqCSiKGKGbhUaVIA3mM-5wBmhMq5q2YrNlIUW9aIjzbhmN2WoUuOJlYFcGzEzATNevdenbaK_g6LrJN06sFIqkxyAnbeRWvT3GkoaC9CPtnQ=w1154-h768-s-no

Tak wygląda podejście głównym grzbietem Masywu Ślęży. Gęsty klimatyczny las, szeroka kamienista droga.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsr3rKbJ8LyAHtF7JjTO9WIKNBC8AWZ8r7ApFqvTeZIf3WZETl5Xgnh-dBov-4Dw6yqwzgPv_RUMJ6gsxhPZrV4EIG1ouWcCz7mIlVci0hkRVUijgcT7PWRqefgL0Hkd1uccWrAoNWp9ckvvk3jIrCSw=w1154-h768-s-no

Zdobywamy Wieżycę (414 m).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMhGT_MBIGfCrTVIw93SuVB-YDeCRr9bx1_mN41ZXC-GEoFK5sxrULuYGqwC0yhl5fsHhd_t4nSNVddaBZEKruuVlX0sRYljKe9rGqYdHwAQFiTRsuWjKn-L_2TcEdE4gURsJLhEbNvgxfycPCqn4Btfg=w1154-h768-s-no

Z zabytkową wieżą widokową Bismarcka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNssMq-Ir6a_2LoM68oOSHg5pObzCltDlQFeyrPIEfyUiQPItY_Zr5wC8dUrN351Dmf7bvjbLivpZJlFlKr_nmNq_6I2qbIJHsAn-BJhsh7fuLl4sFQ3HbUE6HXeS1oxa6ToZPAx9WO9Kj6F8gtdXczAg=w1154-h768-s-no

A potem idziemy i idziemy na Ślężę. Cały czas klimatycznym lasem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOUhACwMvqCQSH1a4-RkwRIQIGgKFoloVlaiYq43b1D7dg62mQKMP7QUjq7AI6E8fMkQnWioKV0-kMHqZxzQBr4oj7DTi4xlvbPXmVuoNYxMUGdg0bH603XHAnIcx2Abd0wL1w8mfNgtbQcnQL7_2Y2IQ=w1152-h768-s-no

Im wyżej tym więcej skał. Można pomęczyć pieska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMl7ltbFEB-HpxSUQvY44hJS2kp9Xv2W2BpXTryTTqHH3tVPFVyto1EjTemvNfuEVJ-dBwPP11axIiizbgjZpc1J6HkXmRArscG_WzgUVwjJRMVii_N6YbvYsNSvA8bDpNq1XED-ooCxq23KS4aaTckEg=w1152-h768-s-no

Docieramy na Ślężę. Szczyt jest mocno zagospodarowany.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNy92DOMgV7KnPplRdVXywH9xfxvPAi8-uu6brDiyKl8HpKRN-rzktBo8xuajct9rUB0w0ZFDPEjEcrR9_jDZiLUcwqKFxOXk3HWE2xee_TKmjY_LSbj8YyLtAPEHMpVSYhLC0LJ0kbqo5CZsRIxLZUlw=w1152-h768-s-no

Oprócz schroniska i nadajnika jest też duży kamienny kościół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNrj88dKMLp_KKuR5h42tpKRq4n3wco2sg-ktLziRraJZ6RKbJDvPuYy3Ytl8uzki5E-piiaxUtXUOB7MlUA3V0uTxa1zpIhbtDR9LPXs3Xj3iY6Vvy689Qhv0FmTQPOzQ6rcLRxMvyzfZa4Di1lBtR9A=w1152-h768-s-no

Można wyjść na wieżę kościoła i zejść do piwnic, za jedyne 5 zł i to w czasie trwania mszy i nawet z pieskiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN9PtwEQ95cYTLkcwcGOjkP4N4ULriaXZ3JGyiJw5UUvv2ZDx_0ulabOpwCJBz5WqP9YOHKnTnS9Krd5clW-VfyfUkscNKhlXwxXKRzEOWTjDafLUVOX2xt8B6pB4F8SnjSCrtM2ialC4oEfIyWCgVlqQ=w1154-h768-s-no

W ten oto sposób Tobi pierwszy raz był na mszy. Dobrze, że nie szczekał wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNmFQZTTJWD8-jioUO3RouHdgldzefSCVl_vkT5tdgyQ1IS-mAr3V4V3x5xNj8Mmj5yHNrRbI7bPAQixM2GgWfAkqeHRrqyVNclBHUqd_XZySwpfrwvliZMWE0tyOgGhX1Pgo3jE8PKWK0G1Wol_j6tiQ=w1152-h768-s-no

A z wieży kościoła widać inną wieżę, po drugiej stronie szczytu Ślęży. Za nią pobliskie Góry Sowie. Karkonosze były niewidoczne ze względu na słabą przejrzystość.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNInue1v0iOJHuCMYs_q4UyNFwEWWSkQ71qCAD8yH3XsuFYig1AbaCUGwA7CGBqKPITOVNQwtc6jYo2iGPqqQ_6Z1S9L15Ldl3gF9m9atpKAQs1ZCVdywsZsbGNYsUN5LhGk5L4K3MO0ijcMyMLpEnoJw=w1154-h768-s-no

Następnie idziemy zdobyć wierzchołek Ślęży. Tobi przodem, za nim Ukochana, a za nimi owczym pędem inni ludzie z małymi dziećmi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwMVXQmud-rMhbFcc2Mj09B2PE5aTdJUFL2SWzEROr9pAW4Q-r7nLu6k7sOo9KX4jrRfG-qBLXTzY00YPxEk1E5mq_MPuhDT7whYuOqIcW1kKnBwbg_SML0nM9MGL98bO-nNlMXpGXTGS3ougB1Q07IQ=w1154-h768-s-no

Ślęża (717 m).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAf11VoNsWH29ZfnaVsbA5ik3FsUyW0QGI85q3roVEfrGy70jY17GTKGi8p3ig9PCU92LljORAzjlaENbWXJ4nLEdnGPk2edWM_6YLb7Uszx6Npqn1qEn46P195EA5hTm9gAAmUMxm0Alj79EFplQzuA=w1154-h768-s-no

Oczywiście idziemy na drugą wieżę. Okazała się być bardzo ciekawa, betonowo-stalowa, dorosły człowiek miał problem zmieścić się na wąskich drabinkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM2Gr4O38Ap58yPL_e3UTwAeZGK8wViO80BaNszs_kHuTgYy74-3qL_D-INHNdQhPMKWkeNA-BocQnkVIxR0OKCAl63LSeJEAm6Nafv7pdd54ri2LAh3qa8V_9qrfglTLOxXMsWiABs5MWwSRoWSKh0vg=w1154-h768-s-no

Widok z niej w kierunku kościoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNF6H92E_yQOL_H-TTN2sxSHhkWVz8SWU_LbtzURgxLvscaM3ZNS2RKYPZheKzzA9nnE1bdj8dzesDyEqJwCO6K2GqBhq4C6MQa36B4nkX7QOsbZZ7pzsTsANulJRTdRcHN-3hPvx9SlHHCC3KY312Sg=w1154-h768-s-no

No nic, pora wracać. Powrót wymyśliłem szlakiem niebieskim przez szczyt Skalne (521 m). Wyglądało to na mapie dość ciekawie, a w praktyce było jeszcze lepiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNi5Ka6osWqm1uPwJglsv8NxIiOjrbxLCcCoiYT275DxCYO-D5p7iIp7boFXnKMGEihGAezGJ1BgL8y5GUw7nO-IupnsVw1iI4RpBwx4j2JNTLiQr6uWXNRmPgo0ZThieQMLyrM3K-s4H2TDaq4cQNlSw=w1154-h768-s-no

Skał zatrzęsienie, stromizny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMHFJyb44jTCGblpXaJXc9nNKVF-Hr4TSOYr_ytMiGYsy3_SMXbCgWtiBN8gcVxUgtoL8bG1JrToAHS8bSeTSwQ3BDF5HONXYZd_kJEC4XGRrBwzI4wWnnXihoKmznkbmiTRRMTefDeOCJKfsKLXeoePA=w1154-h768-s-no

Dzikość. Biedny piesek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPm8-42e55RSe81RJwtS06-RJcYALiKE7ctTiYvkjr5Ah5LpWVyYjR3KFWGfO3XMsur1AYpFWsGUSuH7czRa6Kjxv5uPY_wgbd42E1DLWhNMLvxjVHKjEZkJzwaMro9o9IWuRfXoyVKmGpsH7CMSM9X_g=w1154-h768-s-no

A sam szczyt Skalne bardzo widokowy. W oddali Radunia (580 m), drugi co do wysokości szczyt Masywu Ślęży. Właśnie wyczytałem, że tam NIE WOLNO chodzić bo jest rezerwat i nie ma szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoAtNISvfdBO14O6hrlI1nHxINRB22-w2xv1PfVMTlKrJiBoJbIBMm6rPzGJ8BEKawiZXp3cBBmjEWKNr_mXbNwAAg1r385jnRa37_BbT4txLOJbI_vUI_xZkqJ1IW5qbHyloEKpIaIK7kh7Jqfbf2iA=w1152-h768-s-no

Tobi szczytuje na Skalnem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPigHGw27cpocXNqDGH6rhgb_CccsMvpxXPG0dpkcj0BKSSXNr_chkpELxKhbPbnQveBjhjrx3AxERZ-3jLs7azVJqtXn2DwZSXrt-fgVUqkk2BmR4sRTe8RSvAwWZIclEwqYArpT8ZNhGaDVZKwYXqOQ=w1152-h768-s-no

Jeszcze jeden widoczek ze Skalnego. W oddali Szczytna (466 m), pewnie też należy do korony wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP5Z9GpcWZvOZ6RnX6KYKNAUGTGr-OUa2UY8TN1rwniJuAmKwKQVXyi0eAt3xWodHeZ9dA3jftFs4V-MTQ5JEQEQX85tMj4FjILs2l8QDReTXl7vQ4JrPv4RPcOFDuIfV24JLhNmInP_KcMsoxRYaaGVQ=w1152-h768-s-no

Rozpoczynamy bardzo strome zejście ze Skalnego. Nie ma tu szlaku, jedynie ścieżka przyrodnicza, mało używana. Kamienne schodki ułożone zostały dawno temu. Zastanawiam się, czemu nie ma tu głównego szlaku na Ślężę, przecież to najładniejsze rejony tego masywu. Może ktoś uznał, że jest zbyt trudno, a może chciano oszczędzić tłumów turystycznych.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMfmgCYiJO61MmrXJ4SCjADMRfv647OEOyIvaA7-87CaJdfkQnfMYK4AYLZhARyyYSV4dKMx655SDnLh4xzDMzfFvpVOE8AWfaJTBy5NAEU6Xquo2LU2oeCJOqC7mR4-80oeG2hlgJFY5Evou6hqjDW6A=w1152-h768-s-no

Na dole zdałem sobie sprawę, że jesteśmy praktycznie w najdalszym punkcie wycieczki i to po drugiej stronie grzbietu niż Sobótka, a do obiecanej godziny powrotu zostało zaledwie 40 minut. Ruszyliśmy więc leśnymi drogami, starając się utrzymywać wysokość i robiąc dwa udane skróty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxaAlst7FwgcwLrtAd_tcGXfJmpCWFdTv9mhCwAlvx_p4vOgvCRzJngnA74ra6RPeCf1CfhLIqa0ltgA0sXFEGPB3H8RqFZF7BIJ7hra7zTvUg53_UgAJh0P4mudbicgwxCikYmA-RLmSdQ16SSoLkrg=w1152-h768-s-no

Poszło dobrze, zaledwie 50 minut po czasie jesteśmy w Sobótce smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObrmYp7LJSAdIYgxne7KbE_aZTHJNIvFIBLkzcAQ6lF72ICcrEudbTxmkdjjij80ysX8sHzpmM_O7vk59XftYdQlsPPtvKc56AHsZl0-GzUxGdb8LxPhe9YnWjzJSNbz2n3dH6vhPKHynL-zMU0c3Qaw=w1154-h768-s-no

Czy ktoś z Was pamięta pierwszy atlas geograficzny z podstawówki? Była tam mapka Masywu Ślęży, z wytłumaczeniem co to jest mapa hipsometryczna. Stożkowy kształt Ślęży był idealny, żeby to przedstawić. Pamiętam, że odszukałem wtedy Ślężę na dużej mapie Polski i postanowiłem kiedyś tam pojechać. Można więc powiedzieć, że zupełnie spontanicznie spełniłem swój pierwszy górski plan, z przed 40 lat.
Ślęża jest bardzo fajna. Na żywo robi dużo lepsze wrażenie, niż można byłoby się spodziewać po obejrzeniu mapy. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam pojadę i pozdobywam inne szczyty do korony wink

263

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W sobotę Gorce od wschodniej strony. Jedziemy do Kamienicy i zaczynamy od bezszlakowego grzbietu Garby, z widokiem na Zdzar, przez który będziemy wracać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQzvGjdYhCSixM4U8lyloBSP_ZxNxdfI-RjjK6pNHh-G-LEE0pGT7ehKE9Nixes9Y7BDiQU0uC2HGFIxiDxWhmjugcMrC6rByRQRs-Ex0hn6SkTwbOdsJVMFlrrhdX997_trJML_2Ir5b_-h-4qn0xvw=w1154-h768-s-no

Lato w pełni, upał. Kwitną cykorie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMSomj9-uPiEy_e7MOFbejKBppq77nXzvv7vDhs9t9dsOVIfDcLg1pNro5mnRXWlKkp3dzCJjwhR8tAvQPaqLCrSXicYDrG0-z-EfmWbJ3zrb6ETDKFehQ3vZJ1HeKzsegzvkEUwobKQElhvJ8YKmdRaw=w1151-h768-s-no

A my sobie wędrujemy łąkami ledwie widoczną drogą, z widokiem na Gorc - nasz cel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOx_yBqd7exn3FYyn97RGXmqUgWVbclF8a8_mjTR_baLA9nLOIxmUykWYlWEn61DFXidFrv1hmZFIT9U_21xoctOeDZQ688Y8eBe90JL-Ddfm7o9ihn5HINhDb6Xq_15oJRE4I5WAoKy3FMGD5g1lOj6Q=w1154-h768-s-no

Grzbiet jest bardzo fajny i widokowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM1mvGwYq9gwVPcJXNc4YuM_MQ58qSbd2zcm12ISAc607D-ajLnEAYCAFlXOQj5mBVcK0li_b4JKk16Y2pUyJa-NbOWEgfPlsTriZeuEL1AEouU0nKmNhMRDxqchc9yi5LIUtFWX3_vlLu2iQpdYpdSfg=w1154-h768-s-no

Można złapać niebanalne kadry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPxR_6R1jCDbC8Sa3ecTmUi5omkbOD8xbbDDIJWrgofq8q1sj7JWnmmHCrCA4FME5CtTxiCX_ugKCNIQ3D-IrszphNexU1e3yy6L_uHtbTnAlwjkpt5fn0yoCcni4IVGDnjz0wOLs9GpnH6hb1WqKYq4w=w1154-h768-s-no

Wypocząć sobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJDVFbngrGvonUN6xQSEYfuYsyz4Hjar3XZiwxxk-odau2qKvfN1Psbt776sQQ9kaEP0KpE_7_vBBtY-txY_bgab-tc9O6bbnfYqOw456xUrohQNupKG34RkhS08vz22V9eltsl8hXaJhDqVZSZPaETw=w1154-h768-s-no

Podziwiać widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP0cBac4275F4xBRYW5Z6u_wpWZYhtTzbXINokMNDvzJ_dAhLv0hPa5ycl_WSXbLuugbqWssWCvIuPJY1ucP1RDiSIaY8qoSHsvR6JWltwvaMOWJBrtICc0AmWSm7xc5OVlGUNBjrw7slhMCcSXLXZzDw=w1154-h768-s-no

Przed nami Gorce właściwe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCPLTHsba4dOjR-SMEL1PE7TH_EjfS4UvWs4qJUDczdeJ_PfVP40zHm0XyC5gtc5oXdQAdavMX--MzIINFNBH_1r4JCoJkyEUQUxQZnvo6UaD6qtWpnJh9Egsfc3l01uZ7XjpuUvv_W38lxJIcuWL8UA=w1154-h768-s-no

Rozpoczynamy podejście na Gorc Kamienicki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOU02Z4JPSQi2pfP-RDIY7hU2Hnr1fbzxTMa1PqCCyVojqQnnKqTarFnzAUSKk2Oitcnf9WdF1Vyxn7kA1NtjTFwU7QXnQ2m4nG957hztyoxPxHrhOiAK_CIagOhRQR6d_bsSJkRneQo_W5G95bDsMZVQ=w1154-h768-s-no

Widok na Kiczorę Kamienicką z charakterystycznym nadajnikiem - tam mnie jeszcze nigdy nie było.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNe7IFfuvdDEtM6sgNYHMtTGGWMWdTUn0mAE179SHULvaJ9Xs1xkpNY61w0O8rLX7-sotXFMPGvUecKj4iI9w-jg0y7_jwAIUg7gx8gJEaJ7IMC2ugHLd9kCRY0B7MfBfH2PVClMq3-PxxxUB6-Wo_GIA=w1154-h768-s-no

Przejrzystość słabiutka. W oddali Beskid Sądecki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVszUPNIKfPO7snfrcijwlOgkiYGznlES2u5ZTpRR4AWj2d-ywsUL06TWKEtceS3Jgx4ImaSJASGp1P7AfOyg_pbPWjG4-3UGAX23UZ5m1HwGXR1HNqjKKX4OtNXbxVDhViouu2h4lIGsIUHuDoeP8Yw=w1154-h768-s-no

Odcinek leśny, podejście zdaje się nie mieć końca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMiWwYPDDYRwGAVvrdkejoxpiRvNBTw07aTlKI6A6Ztll26ztLAuHWunbqF6hLgkm0UwC1hnxtCL5H9mC7lcdVJ1z6w4fSh0aR5KvTDRCX1F3W-cnQulgx4ikcUIc_oUQOzxk1g7pfJa04GzHAqldvOng=w1154-h768-s-no

Jesteśmy na Gorcu Kamienickim. Ukochana chyba pierwszy raz, bo przypominam sobie 4 razy kiedy tu byłem, ale sam.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM33tARABpPH8cu-b0CzA7yPT_sb6azJab820D4Lfpqaw9_ux_ahcyShcA_iadGQRjaHBFIr5_KvUOhOV3A7bAqo3x_T3LnfxokwsvFXaw2jCfmVR2-kzktZSE6M4E2EFasi_kOMiDMzXgbe0EHjkQ1bQ=w1154-h768-s-no

Kwitnie wierzbówka kiprzyca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPD_4WRspwoeAYGFCHGvlWYhWYae9Lr6wFRadxMxS1gjLlza8KDIupVqdJA0hNWsZo00tBH8TsXsV8_EHorC81xnqy6bWRoRzW17JyCI2MBJAzYhX42MB7w8tmDCVUTVfNdSossKvJ94_R93alDMZFd7g=w1154-h768-s-no

Chodzą ludzie wśród pożółkłych traw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNgdUyNotNUzTAhUWk28-GnHh1szIKQgnzVhTOW9IlLG-ICqxJFtY0dtu1ODP0eeLm3jbfhFefVoCO8F7Zh355cVrB87hTQWbosuy9eaKEryV54jCxWGl349hXAWngAuNzRe63P7YZnCq-7fMWsgk335Q=w1154-h768-s-no

Ogólnie bardzo tu ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPaK6IXaMu4vjKwse0lj8Cce-mb92eqnT32fuB11UlZX27hSxQcxiL-GDMaonhid9txQo_ihC8OZXea3IcqO-gpnkzj5UI89wJz20w-ORKlrZv7-PrcMEJxDoMfatDRHbBuFAfQgxWcnxVGxhZaGxAqLQ=w1154-h768-s-no

Idziemy na Gorc. Na wieży zakaz wejścia w rakach. W końcu ktoś pomyślał, bo schody są już bardzo poniszczone. Ciekawe tylko, czy osoby w raczkach wezmą to siebie. Na razie zakaz jest pięknie respektowany - nikt na wieży nie miał raków wink Było też z 10 tabliczek o nieśmieceniu. Na każdym półpiętrze, na dole i na górze. Niestety nie było tabliczki o zakazie srania i kilka metrów od wieży ktoś postawił gigantyczne kupsko i podtarł się całą paczką chusteczek. Polak potrafi!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN4LR3JhBs3es32GILkQWXxD8JAHerMvN2jS5YHlGGApqauuZ4SJNxre3GwnloFV2vVOK1mHUfV1pxLzE-_Y7GxfPFdSb2WKfChG9jKGZn1usoV38FYRFRmS73phI4TfT-kVoBLxG_nBq9g1MO7evOKeQ=w1154-h768-s-no

Rozpoczynamy powrót, na Mraźnicy obok krzyża pojawil się zadaszony ołtarz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGpgeI5BmpRMjrIYgHwk36EepdHIrNREhl5FGEPhNSkfIIHfxrH4G0IPu63WbbFt3XmVP6NDeusLzRpePz9mkdlQAeNmKc0zZ-TX9GJc279wW4IzwOWOBF5Rckf9czICyA-QeaR24_PB9kva64Ur_IWw=w1154-h768-s-no

Powrót przez Zdzar mało interesujący, trasa leśna, najpierw w bardzo dużo w dół, potem trochę w górę... ale ten liść mi się podobał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOo1WBE5bdruCxEkTAUvBleCObG0QCNIg9ihdXh1a5JAHj5pdMs2fIGJlGPfYzc8_veUOZM1hD5ZRliXl0LPDQOUrqONhhgJeR0Og9nABwNEYM8jAqe1dcniUaFKpf1z4y7JXBhpO-dAJDWZkzpNSZphg=w1154-h768-s-no

Przysiółek Klenina. Widoki ładne, ale pogoda siadła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOMkMK7LLa7i2oAxMidfiXzOp3eD-o8RvmFbTuERJG-E3ANKTgWP6CCbJoqjqmdARhLflULoN2oaRj3Aw83BQ_7zG-kxlvWlxwBgRggY5sg03AujQh4FOu9mwFeJXiEjr7ajmmtiaqpleYMEnl9PaeFCQ=w1154-h768-s-no

Hurtowo budują tu drewniane domki, chyba na wynajem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPmnjmW-REvwVrIFCV73o6iwDUqmOBgsagFpwuM8keL0NcpB9aKZOczpAwPnR9sxEKoZoLrWsG388AcY3OJDo-tdpSF4ALg_Lfqu9aZazK2rgUqS98klmOyo1HwiNHvcqi3vFykPbz9iQrgJ0ohALNUzQ=w1154-h768-s-no

Przed nami zejście do Kamienicy. A za nią Modyń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQ7fjmu2JmVFQV6u_NkQYyerPpuOZELP_-BEqOSwgMcxgYzkUsrnZg9lbdX9bwNfIHRKWLZHAnpoghgoBsLv11zubGVtoHf3q-ceIhzsO6IW0G3Nyp_HurJju72ldjG__22kzsRQ4cEHJzee0oEcQDMw=w1154-h768-s-no

Nie bojące się psów sarenki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOE4pjGgMw14ngCcj6fBAfCEujeXfYZlWRcjMLJg6zxnDNPdJbXJwwGChvoy4soJ4W8Q5atvp5KN-QYlWUObXjVUd5mjidMtBUuOaq4x4MrdzbQBIwuJZvmT82BxmLtcqeDnjW0KSEMr4xiAnHzVpePgQ=w1154-h768-s-no

Wracamy wzdłuż rzeki Kamienicy. Platforma do skoków robi wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNoKcOWdaK_FxSYoBo_ezAHjMkJXwAxgMwjS23OZkl_fCaWvNMf07wVm518IIbh3T9oCG3jpgnaF2fTDlw3vQo4Hd1EpPwyCunoTDhR-3YgHLzDj9AVU8XkoQz_DR7Ck7Krvsw2SQPIf0Af80lsV33W7w=w1154-h768-s-no

I to by było na tyle smile

264

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Czy w Beskidzie Żywieckim są jeszcze jakieś fajne miejsca, których nie znam? Podjechałem do Glinki i wyruszyłem żółtym szlakiem w stronę Soblówki. Pogoda nieco inna niż w prognozach, cały dzień miało być zachmurzenie pół na pół, a było znacznie lepiej smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO02H03DH4dXXcqjM0zXIbeIGDgWzKUHEgbXqfdDo6IQ2p7hXNy-5RUxh9887hCfDnk277ocSgaPMMPslYkG75qeeQe3_RwahWJthxTkAP9Fd8EjcI3NsJ8wIHLruRBHE_JWGxf-Zy6GK0zNTw4gGGqlA=w1154-h768-s-no

Idzie się niskim grzbietem, z rzadką letniskową zabudową przez Mały Smereków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNW1EiIfcKkJ8HdGQsxlnw401B7S8DCuIyZZ6xqnrBmE8ZPo6YJCkqIXeUGJsltchI7SFjt9ICWjEn4j4i0yp1hia_RBBV4TqoKmhoewF_EN8Pt_6bqVoKnpTRVRA9108S8v2qm_cWxkPqnfnyLD715w=w1154-h768-s-no

Widok wstecz na Kubiesówkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1z9yGa5VWH9zmVupLT51CgD2qDHigY0fWvOKSVZCsRt6_RH31drlEIID2fTJb-iUCY0gHV5tdpypEcMO7Tuq2PA7Ez0h9OauT_RLPxWWdarNCESDscK92HS0ef_cuTbi3ZqH_k9s9Y6p1QZ7fKXXqhg=w1154-h768-s-no

Ładny ten grzbiet. Szedłem tędy dokładnie 1 raz w życiu 19 lat temu. W pewnym momencie żółty szlach schodzi do Soblówki, a ja poszedłem dalej grzbietem, zastanawiając się, czemu uznano, że nie jest warty udostępnienia dla turystów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO92GbWWxYp79c54eL9hkSGsxcDyDpvjNpwXmu65JOqTbHyA_7fueMRKFryir39Z6iMQqli7FNFbzZ4A9NMeHTTwQd91CPiwxHur8g6jiYB_BqPnd5t3WQ4kHqfYOxxJvmb1hJIRHNm4NiXh-vMecFgVg=w1154-h768-s-no

Jest bardzo widokowo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM_SknvassyNlSiV3Sl606z4RTIzF3OBvjbvhn6TEtJj5XQNgOuxLCetBNH_xfdHwfsIuCx3FetLVBGjcmDen6het-ktiCOiyJKmmqcQD3H1n6Vm4Vnq8T8tRGKnYGJF3ZvGgR9orKdV-1_LHJrOGz2JA=w1154-h768-s-no

Przede mną przysiółek Smereków Wielki a nad nim góruje szczyt o tej samej nazwie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMf7y-mUL3oB18OM0JZoyjwXpV1lM4Nmw9wOJpqFjf4xBvyU_3KLfdTosZa7-vdIS3eWKDzyphWgimOpUBF8tzc3arCD9ix7_3Cbm6CvELTeHilrxz7pnrbYpJl41mc8Qz91BuDzdGWqjJcqwUiItKKWg=w1154-h768-s-no

Turystów tu chyba nie widzieli. Psy chodzą luzem i są przyjazne. W tle Muńcół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNN29xNx98aVHopbBh5hNFfOX1tZmWRVTkK9F1uSlTNm5xlY2Y9aNzcoc-O48A2gUhTKXCX1V9Q4LGQ9HsWYOY7X731yWIRPTY1yJ6bPukdUWgQJzjujakbDVchvJtNoxSTEEwk18mcaRZrUWbsQMAOhw=w1154-h768-s-no

Rozpoczynam atak na Smereków Wielki. Wybieram drogę na wprost. Widać krótkie ale strome podejście. Na górze pojawia się następna ścianka płaczu, a po jej zdobyciu jeszcze jedna. Jest mokro i ślisko. Ledwie udaje się wyjść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPYrPLPCHD_QanFTRqKSKy-IcfuxRamL1mehfOOQZqSvCN_ElqQMkZWUjF9mabAkusgh2x9cwxPNZy_P3zdU_GYP-cNpy5WHanBtbB65w0vxWpF1zirgWROVOfFJlH_NPcK5eWBgz4IJNgxDmmtC8Geqg=w1154-h768-s-no

U góry ławeczka widokowa, można siąść chłodnym z piwkiem i podziwiać. Pogoda trochę siadła, ale czekam aż się poprawi. W dole po lewej osada Smereków Wielki. Bardziej z tyłu po prawej w cieniu Mały Smereków. Tamtędy szedłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP66DzZg4TnjtGZopIJU_DOK02VEnZoUzZ_fZHzs9noFS0SWbX5K4elsrhs9K6AeBdiCwJPRUbjNKdy2wm0y3i4GpRoKJ61bqiSLueETwisPCmN7i1JabqjBwSRnw_db_wTKmgM24yUw5fCPPSKql0fLA=w1154-h768-s-no

Pogoda siadła całkowicie, przez moment nawet cały schowałem się w chmurze. Pora ruszać dalej przez mokre trawy powyżej pasa. Ale są zalety, bo niżej było upalnie, teraz jest chłodek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOc-X30LTr7REKtIsrC0Rpkn4TMJMMC89a8PiOWM3nf01lUB6tl_rDGn3M53qKVcDjqqxD3duX2oEGv4arAyOcBoT7UbZ8Ew3dFyXTGfxWx9MtXdYH8DrT64e_FFaAnyHtfKrPdQdXY1KO2Eb86OUaP5Q=w1154-h768-s-no

Dalsza droga była prosta, trzeba było grzbietem dojść do granicy i skręcić w prawo, czyi na południe. Ścieżką doszedłem do granicy, skręciłem w prawo i szedłem sobie w oczekiwaniu na odbijający w lewo na Słowację zielony szlak. Niespodziewanie pojawiła się tabliczka szczytowa Javorina, nie powinno jej tu być, bo Javorina była oznaczona na mapie w kierunku północnym, a ja poruszałem się na południe. Uznałem, że jest to złe oznaczenie w terenie, lub na mapie - takie rzeczy się zdarzają. Szedłem dalej na południe, zielony szlak się nie pojawiał. Ale za to wyszło słoneczko i było bardzo ładnie. Szlak graniczny ledwie przetarty, ścieżka wśród traw, bardzo takie lubię. Szedłem dalej, odbijającego w lewo szlaku zielonego wciąż nie było. Słońce było jakby za mną, a nie przede mną. Słupki graniczne miały na odwrót oznaczone położenie Polski i Słowacji. Wszystko wskazywało, że idę w przeciwną stronę niż zakładałem, ale to przecież niemożliwe. W końcu trzeba było uznać swoją porażkę i się wrócić big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPkAFDoR9_v1ws3oPjXbLzD2UgO0SMehFd2JTH7rDSJJMuVj-2tkdmZKx4_05Obtg5Ry3ye6ttspmZvKWTPmGaIGFS_ydz-27LUFE18QoKyhT9j291O_pR-IzhZ7rYSioq4nJuEO7jvn7qv8sj3ZNO1Zw=w1154-h768-s-no

Po zmianie stron świata ciężko było odzyskać utraconą orientację w terenie, ale wszystko zaczęło pasować, poza jednym, w miejscu gdzie powinien odbijać zielony szlak, była delikatna ścieżka, ale przez kilkaset metrów nie było żadnego znaku. Jednak tym razem szedłem dobrze. Pojawiła się wiatka, szlak i niedźwiedź.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOy_t_x8fud4Utym8TMfAqy90Yf7DABVWltO0dL2WqPdy4BnGlGWr4hYSZzYiZy2QIQ-q-XpQ98clTWZxyiCEoMqMxO0JkDDu5rrGQ0X1ik5DadZ_fkafeMnrMPlNnWN3wNhDuMtpNbtzV1uLVYq4YC3Q=w1154-h768-s-no

Następnie pojawił się Veľký kopec - bezszlakowy szczyt, który był ostatnio polecany na forum. To co widać to prawdziwa ściana płaczu, której stromizny zdjęcie w ogóle nie oddaje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNEyAPumEXjjz6keGsn2JrIo_QSw9w2mvATVgao5fZmQcZpQxCIOe0hUBiHJ3Qewjt2_55uZFEe5_I1tClKaCzLOM4z2phDJYGtaKNNzLicez5PhJUFKo-k0PlXVkpN7qX17nPCQCqNTqG3HlQKyZRgsw=w1154-h768-s-no

Zdjęcie w bok - również nie oddaje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLfUoj4n87D4Y_EECbIWem3PqlvmIUNlMU78x-6dikU_bBLk6vQsD6kE6GhTCmwGs86YWnMkOzh0msjaUaIuPukxWqBne8D_PTWjk6wb83rHVOyn9DybmXzftQFWoefnyiTB8P4zX2w26bs7q6L_pffQ=w1154-h768-s-no

Zdjęcie w dół - też nie oddaje wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMgCJrRNJqQU8gIIgEjL-ZCN4JBkmU73pv0nfjFYYXN8OnclvN7EUyKUYFmO2ieX9cNjnftDAIpMUwoRObmM3EGrMjUuHJIKrwQQNYnP0HTmJ8DNRWmUjU5xUJRqg25M8AZ-w6YdomSV9_mKFufSIfmrQ=w1154-h768-s-no

Wąska ścieżka grzbietowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNs-CDLZIH0DLxfkEhHCvqUWpBgFgfmaNU2zTo-r9fCZvbrmGTzIIQvfkCF_UsQyrTTZ99lQ7gH5G7ZoXbPaPPnuDStnSg2UgBE3unA6mc1RFOqnNhsLqGt1dt8joFEZn18B1OgE6sCOC12so5hJGZtow=w1154-h768-s-no

I nagle porządny krzyż na szczycie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNJHM4h_4MU1QqBRD08hBxNW62F7TVHX7kvQpgey5waTLUej1mWbZGDzj_3w2zneQT7V5AnhYoFpUSpuy9jRBCLB3khWACOTbAAxR6txeTc1DglVdw-s7amesvPZXxr90uvTmKeM0NxcqmKSEFUVzmRug=w1154-h768-s-no

Przechodzę sobie cały grzbiet Wielkiego Kopca jest dziki, fajny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMVStFWinD0Tqn_YLvDJbg5SoOj6lRlu6T-KRs2Ozr6kzuNMmYVnTAlJhsWhLVQOw-FKvwmKRAaCWn2O-oRDMZtr_S-tqS_i4ZR_F6QW6hYYWpIaDIoTJWuMe8GeK7SXmcKQ31wQ0UT_5_zgX9iEiwO0Q=w1154-h768-s-no

I nawet miejscami widokowy. Widok na Modlový vrch z wieżą widokową - tam kiedyś byłem z Dobromiłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWbQ9RCd7CnhYLch4SyZYvmFC1dTdutVnhuzHeOUeZriWcy9HsWbqWNxeksdGIJlrkyfMZxWCwEcIp7mcR4D35_ZtIxadbBhVZq_NsLmM1zJ9XKmAQl78YTm0XFq78KTP9ZFxy-kn6w2GG2HbB7dIIhg=w1154-h768-s-no

Widok na Mały Kopiec - tam kiedyś błądziłem z Dobromiłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMmspxJyfniCRukof8XUC2_FCim5comeyENaziLX78qTnrqFnRFEew4DR4JHQ2HhwDwf6w-wmogpb6frU5NVxyG5kpg-vosQNHZ35tKwUCRxmbax8t6cqK37T8r06Tx7S24d9XJVlXsUxTXG1cq-BjdTA=w1154-h768-s-no

Po lekko chaszczowym zejściu pora wracać do kraju. Jest wygodna droga.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCYP0v22q13cHnfGr2inuSzlzyV_8pPiBJ35eOdVKl2aScEo6yb-xD1WB2hV1MsM44lgRNk20y_MC0E70x-jIn8m9jdk99qqBg4gTU_gVOWRUSFXGGytQ81bb_Bz1Y_41o8cmSKR-SUqb74mLbUEUb5A=w1154-h768-s-no

Są piękne łączki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM1_EmNc4p3TZAbWDt0fDYv-GdjcHTKyBvib63wtkIDg58WmI44dtfhfK9a520suupy4ZaCwZ7ht1k6BKYQZhvziTwYa7AD1f5uwgCnJ2YgpBbWVd3kNZrnRo0sqr_jUMPR9adCYWtIcPPTMaqnD4SAkQ=w1154-h768-s-no

Widok wstecz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM70twi4wqbuX4G11Tz0RGmgCHxPbjtnHlV2I3K95ZNvo-9CfO_hQNUf3ZfnZvKV1-gE4BiAVVWI4lunfJmRDdRRLdv_ypL8LP1ItgOLd8hnzdc4ky6MKnmNE-LxjjRP582kkn0zV6ijM5oVQT2Xrpidg=w1154-h768-s-no

Bez problemów wróciłem do szlaku granicznego i skręciłem w dobrą stronę. Po chwili byłem na przełęczy Glinka i rozpocząłem podejście pod Krawców Wierch.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOueej54voP1ttOsM13m3VyMByOldXnG3UQIQDv7wDYSUeVvsEETmdDrCYgL4OPeW3tk1JqnEL9I_JmgZsO4ibrdzR46ZmHSk744deG7ufNWV0UXfmrFcfWOKHcEcjyRDmXcaFdHOh9clpd1nKtNuNZWg=w1154-h768-s-no

Ostatnie promienie słońca pod schroniskiem. Potem już schowało się za chmury całkowicie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMyQogYQC8Dri5zVi-ioZnXf0nabYPeiSFxp4iR3Vo5BPrAUxDU2wt4BpBENjLRaCS5hTHyQiKJpb36CvoTEO1nvdFf_O5bnVxo2feVPGcEwfg3v70SJmY92yb9sNj_QbTvYwN1nEabmr1ADnJWPwP6Pg=w1154-h768-s-no

Zejście do Glinki już bez atrakcji. Droga dojazdowa na Kubiesówkę naprawdę długa i stroma. Ciężkie wyzwanie dla samochodów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP07uvsUtblAmfOXR-_YfDatWPXqpUcH7yKFhDxjdNKaoHHzJYWE1pMwimkrLGyrCNGMUWeiZ2b4z4BscLH1cJRzUpCpRswZAJhHi703AXtMkW5Jfaz8kit9QvIVw-l8_NE46JR1gkt_VkOLNgMuCgYmA=w1154-h768-s-no

O taka to była wycieczka z gatunku "odkryj Beskid Żywiecki" smile

265

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Na sobotę udało mi się wyszukać beskidzkie rejony, w których jeszcze nie byłem. Konkretnie Beskid Makowski, rejony pomiędzy Łętownią a Jordanowem. Zaczęliśmy w Łętowni pod kościołem. Duży, stary, drewniany zabytkowy kościół z XVIII wieku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMahNXDLYfUavNoC7qNONsRTU4Xt5CmHyDg3BZmHykVVGw74R6JvAjmsV7qUO_LXul6t4Bsa3Y5Ysw3ivCMHwgZkoUMW_EsIk5YTU2WOrPOKmLVMYkTrDB2pcyY5fNHQz3_301ZIg4kT6Blh0_lzskvOg=w1151-h768-s-no

Nagrzane w słońcu ściany wydzielają charakterystyczny zapach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMhbFxTWgCvD2wM79ZMaQCk7NKrOtmvbpmZRNyN8xM2AFkeIOEUiTgbVtTOacMkpqRYKcYtwDkyXC9O6Dp9r2PFUH7BG8rXX7IpzlbrEvZ43HRADsVLbcsqpDN1_zNJExDqLfvFDXvn9qdaEe0H4WCHTg=w1154-h768-s-no

Można zajrzeć do środka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM6VpLlSUcFmyDugbauVw62AvQ2GhsQSXp6DIJgenwNinvAdqexZEkP9Og9wLibbygxrJghNSPG-G2B21f9JU0a52O0gIeOvrKLi61wFd61DOoKXNiF4wXwqS8uikV1X5Oa1olXBzo_8m1ul1X6ZbTR0Q=w1154-h768-s-no

Potem przechodzimy przez centrum, gdzie moją uwagę przyciąga bardzo duży plac zabaw, ze ścianką wspinaczkową z prawdziwego zdarzenia. Ta niższa boulderingowa jest ogólnie dostępna. Pod większą jest informacja, że korzystać można tylko za zgodą administratora (podany tel.) i pod okiem instruktora, co w tym wypadku jest całkiem zrozumiałe, bo upadek z 10 metrów jest naprawdę niebezpieczny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM3kPKlBXVStdHIjM3bLncxtzxEsu401shhPQXJrrFtFitJiAdp5gYU8r_fObGcdjuhIRIbeJz33kK0kXtPopa5pJRROQqlERiLTcqTQGqN7NdbdQEkqVgnjy3rwkqAmTp0pIFAqp4YSTdydzgVYQ3H8Q=w1154-h768-s-no

W centrum Łętowni obok sklepów jest apteka, nieco wyżej jest duży ośrodek pomocy społecznej, gdzie w słonku wykrzewało się kilka staruszek, widać sporo firm (tartaki, firmy transportowe, producenci mebli), a do tego bardzo dużo nowych domów na obszernych działkach. Jeszcze na miejscu zastanawialiśmy się skąd ludzie tu mają pieniądze. Na pewno odpada wariant, że to jakaś sypialnia Krakowa. Za daleko. Zakopianka, która przechodzi całkiem blisko, nie ma nawet zjazdu na Łętownię, trzeba by jechać przez Pcim. Turystyka? Nie. Owszem, jest ładne pagórkowate położenie, ale turystów tu nie widzieli. W domu sprawdziłem, że wieś zaledwie 2908 mieszkańców. Historycznie osada leżała na szlaku handlowym i to by mogło tłumaczyć np. Kościół, ale to jak tam jest teraz musi wynikać z mentalności ludzi i gospodarności w ostatnich latach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBz7vhJruda9J5fECdlKW6Zb09EONzqJwR0zJM4urUDM435RX7FTbGwrfEiBd2TfuinDfihXR8Ok-6hy7_wnggolzD-zGkVoKn53ZNJD-fO9LNMMRXjTjmenAqkUZlObxkcNmRuYgKXxPeRXGDs0LvIg=w1154-h768-s-no

No nic, opuszczamy Łętownię i bezszlakowo idziemy na Łysą Górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPglzbJZrKpfmdNePs2zE_w-ThBQSO5WB7Khr9guMudBkAqo4k5tMliiFvnIGrDi8ab8vQtBAgmlgwZmFIuP32yACSNzYws3WN7EnKIxdaVoNtdX3Egn4myf4yEt1PioqikeQU42fM8HL9s5ksIkkxvLQ=w1154-h768-s-no

Obecnie Łysa Góra nie jest Łysa, ale ma widokowe polanki. Widoki na Beskid Makowski, po prawej Kotoń, po lewej Parszywka w paśmie Koskowej Góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-q-AjkOyvjsLZ8GoLYgKzkC7l7v146cpPHojoduyWtAUdb41OwCB0RStiouS9BfS8K5I-uemr6UiQP_UnsE0YQl3Rghb4IW3XLvcTdn4QqniDFboISC5QUd7RdL8sNtBclekb5w57VJGCTIiYiHLXww=w1154-h768-s-no


Wchodzimy na szlak zielony, idziemy przez Stołową Górę (najwyższe wzniesienie wycieczki - 840m) na Groń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxizoQ8YISzNpa4jm3CDZuPOrOOIeJpthaCqbhbUrXjsngdhDHMi5TdOVZS3epmwo5mYih2qNKcDrmgmjD7J87_S5PnVrY3nclUtZbw3ZAoAw9v5xdvG-JTvDwZ1n38G00EieRXnmvIZ050D_OJY-cTQ=w1154-h768-s-no

Następnie niebieski szlak do Jordanowa. Tobi ćwiczy, nikt go nie ratuje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP9XKbg1My8SocRpOINV-rHpShUUT9anwisAa4pgDOv6m7splCqn7IaVD_9Ba7b6LOZvCchXExk0evNblwF9jcAlY5eBfar5Y_i6NR7y69_lyrU9pJEHk24-WUY5F2GH7vr5aU5qIRiY_lfBWD78O2DQQ=w1154-h768-s-no

Pogoda siada, wg. prognoz ma to być tylko chwilowe. Babia i Polica.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPS8cesH0_7UquE1dnYFOM2fHbRmv6ZJWg-R0wyLDIixo0kSCl0U6jBtk0Q8H7t0D0XeumzBf82MKh_OZD8U3_2L6G6zolz8SW2kRmY_9UQyTlmsqMua_hzm7G21kemDVIuFAu4SmchYRaGRfAqeW6Nzw=w1154-h768-s-no

W Jordanowie jemy sobie na rynku po lodziku i podziwiamy mural.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMAc2QQJuZ3yCbGuLBRpakvh1tvlPaVHfY2Y7mK_Xq1qsYmcuKItcS0uh5pg_91BUK07qWip4dvVmSrNNcTGGjrRdH_G6q8B0cxka7DZOjM_caiTb_CGHaR7vJyolJBg-8Ao0cclMVoY_FPNTZ7_HLUzw=w1154-h768-s-no

Wieża widokowa na Hajdówce nad Jordanowem. Jeszcze tam nie byłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO39cGVibncqq4nx8Czk-NQFS8SnWqZkUNfXddJjAmkbeTXYwT7vjJbycb6YcgaLv7YWiQ0DKQchEqVmFl8Pb6pi-u1XvjvUhrhQraw_OjhM1reyxen4A6UA7TKiQCXCgIvUgW6qGUsTwxF024PxPye0w=w1154-h768-s-no

Sama wieża nie wysoka, ale bardzo porządnie wykonana. Drewno jeszcze pachnie świeżością.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOSKHs50db2LN9mxyZrZ1q8SmCi43EbGGNpB1QycjXYPCiizrJdGN_xsvCUHW27ZjVWJmlhIe8MbBmMPPryg6s-6SXf-NVsrIHuNjRRlJybwmJjO5y4CmfeXIjcpjtveg0FfegfVuZXUh7sFdCxxxwVyA=w1154-h768-s-no

Widok na Jordanów i górę Przykiec obok której przechodziliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLpiZdDo33bL5a5QQxka5yWIMBteD00cL31b-GLR4HL9rkqoomrIj6US_Bh1TuGAPY61Ne6W6ke8om4ffl-jQAzCwGKKmRmR-K7BJdTuusxs6EVVs6KoH1HjFBDLEvHqhwRVyaOavdLLs7u6uQ3I_DTw=w1154-h768-s-no

Ogólnie z wieży są ciekawe widoki na wszystkie strony. Widać Tatry, choć myśmy mieli fatalną przejrzystość w ich stronę. Natomiast warto docenić bardzo porządnie wykonane i opisane panoramki. Lepszych nigdzie nie widziałem. To są prawdziwe zdjęcia, dobrej jakości, wykonane z tej wieży, więc pokrywają się z rzeczywistością z 100%.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOwL9qcHvBw8irHUTXBvnXRx9DKKK5wd7WsLtnluemFrp4R066eyCm30xl9_bGM1a4E_jnX0gVjF5hMO6sV2LBaogapPGHeMSI66s5HhZXJ5sCFElB0GNmNzVoxnt_kcbIgM82ohtIo3r-nsMKS3EDoKA=w1154-h768-s-no

Wędrujemy grzbietem Hajdówki w kierunku wschodnim. Widok na Zębalową.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAw55ToP4FZO4_mBFUXREfARdoqI3xbWcYkAq_sIbqkeENbyWcFDbvdcIWNYpn-Cic7nINMmzShb4kUflC8PeROSKBJLKUgtvHMWZtmQucv4209ae6z91gfauNZw4w8M3HYqMOXaDrZSYYu3OqosBPSg=w1154-h768-s-no

Coraz rzadziej spotykane kopki siana.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMm35WFbG_Q7vSQA85KtQdpLisPDjFijF93RLk1TpLBWL85GkMD6_I5ofLSkH3qSWz0Iymolz4_qertZRWl7bDg2jB0VLfARAWA5C7PJOWP7uwONhOB8GDgvB5zD9P9cTEhZlGoOY7qMxVQweQ6KE5TfA=w1154-h768-s-no

Wraca pogoda, a my też wracamy bezszlakowym pagórkowatym terenem w stronę Łętowni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOcQ4zgcLJzseIjfytFu0DACAegy_aSIYAcJOHu6jcUvK-8vBzLLxBfxW0a56uV6-0-6G6yIRX6tie9MQSUjetD402qEZIMVckYweHYjbvhQa09LIAkIJgVhiq1SYkkKmShvAw1w9bNL1NSQSL6lACSLA=w1154-h768-s-no

Lato w pełni, rozpoczęły się żniwa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMu0DGQIkPa4h9N6qGUbzf1fFN3bs-hB037dTD519t0kakLEYzMlsybe6kh5Y8m-g9ZwafQThiRUtfRhB_F4srwZzuwtJ0s52LpwyfnULb3ziHTaf36RE_zUPi9eY20iufX_aciu7ddJgV6XJRE51oAZg=w1154-h768-s-no

Zapach słomy, inny niż siana.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPF4hh5YyXOpY5z_NrYALaPv5tg3amHS3K7YHWrZrv5Yi8zHmmjwGcARfKsTksOwF9pzB9yGyd7cVyuaZ3VVANVT7oF_IupqYPRIHyDGy0kfPpBZl8F845pTzAkYLx3NBaSo8f5L4M1Oek2DTm3p7Qb5Q=w1154-h768-s-no

Przerwa na poleżenie w słonku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOReSw5jbvhxut-x5tnMjGDdzYq-uODo_4FVzowdGYVPTZNo_tC0vOc8WPNYSvhzcb1Q9lzOUZOF_IIYkgn2R74bieWCpv7syG73vk2RUIR5nKipwjbB-lBA47N1_MapkgqhqGv5THxVpgZolmAtaR39w=w1154-h768-s-no

Podczas kiedy Ukochana leży, my zdobywamy ambonkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP5mDgvjla92JxOzPwez93ZCuZ3GukYJ5zDSSP3wV8xhjOlN8rKne3TUx2FiudC9C_9ZhZpZvqMzqZEc4fQFhUoHBZIPub9OMnffD3w_8PEJY1in9VHURI51O-Ys5hkQNREvtA0fDAqWnwHKpcchaeQQA=w1154-h768-s-no

Ostatni odcinek w najlepszych warunkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6RM-nXB5jJ9JiBccd7aP_kVD6VogJncfQ_AAc39Qaw3-rbjdHVMw_TxLYNOaSvRz-kRumI2v4a5z263zydQj1FYZX5CQty-pKXkcfPY_K-mWBFs54Kr-B0aGvk0Cq9vrsx4HJKTxBTqDGlopzFclIqg=w1154-h768-s-no

Schodzimy do Łętowni, widać wieżę kościoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO1MrMsidgeKInS59ng5JWuCcp1Z2eYRh8spwPkZ6zUKJKSJP-mfmqxVmTaQLK04TM9r4-TzD7Y7Pv8r3QRlHevH_LY_kvVRnu2etLzzq-OPMusrTKdSQ626yZ1xjpF0WoPuve-ajqYGeXq0lCbFEBtUA=w1154-h768-s-no

Bardzo przyjemna wycieczka. Cieszę się, że udało się jeszcze odkryć jakieś nieznane góry poniżej 100 km od domu smile

266

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Chodzi o źródełko maryjne powyżej Przełęczy u Panienki w stronę Hrobaczej Łąki?

267

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Upał. Mimo tego ciągnie na wycieczkę. Jedziemy w Beskid Mały do Jaroszowic i zaczynamy od rzucenia okiem na Skawę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP4Usp5wzZjAUNdg23WYfWYm20EYopm7VpH-28sFLOBuSpdxisOy2kwtLCbes8E5ocPfsP7sq-Wwd3GcFckpqSHdJu0hajflSeyMPmMXFQVQHMqrdNuuqtIS1K5rlgkRbiukqgADNkOXAK_EB_UNZT7sA=w1154-h768-s-no

A potem idziemy w las. Gryzą bąki, komary, strzyżaki są szczególnie upierdliwe, krążą muchy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN05pTmWKdiZiEdb0xbIhQ9bOtI-yB2M6L1ZLV50mbp38u9DxQCfiFP3ohpe5mKAzWeD_Kyx_cOWe7SZNKAKmKm76gNk_G6cS44eY7ckGuOP3bG5aKlZV79TddHTz7XSTqRriQh3cGZaOtd_BAcuCEHKg=w1154-h768-s-no

Tobi zażywa kąpieli w bardzo zamulonym akweniku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO7v563EBBfgkD4a8jMRum7vA3djaWuxN2accJT_7r4SpCyYeXsiijHuD1HA12n53Ph-pLR3DuJZGZcBGO61GuMkveM-cH4DPrBpA9lBCrq0P6pqhLbiEmWTFaOI14Evv5yL9JuOqasc-hpFaTpgbPZfQ=w1154-h768-s-no

Odnajdujemy pozaszlakowe Jaroszowickie Skały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPlyiVBw8KZqCA8dipvriUGdaoZ-J6zujEV7TnO2CfDZVknaH_PB3BTUYt3xPhrqBsw1JjJrk17hWudiLSlv5wq1X97bhkwtGxTAdL5zFcojV1vTVCfIm9KiTi7mZdKZVhHC7rhlMEv7-dSF06L4DSElQ=w1154-h768-s-no

Są już grzyby i grzybiarze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRu5ENHEY0gIrFBwhpVFfdlysmr1jBGxeDFwfjuMNQJdL1K4Go0pCRAkukCA8Sn04SEFyFG4nuPvh6gUn63gT9xPVt9V0kWeZnw77b5YF2UDlyKzMWAd9lZ2IRXlVCliXOnedanMGapZenryC5fEb9yQ=w1154-h768-s-no

Idziemy przez Bystrą - piękna nazwa i piękna 11 letnia tabliczka wykonana przez MK.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNlL-Bei2DjAy3TGa0EXW_1puUkQCty9Y13IED1gwqFVMR1rDGuyY-ICELT3SvfG8R_bmSH5CA2AcjK-z5XCj9rCKLEzicPYoD2If1oMrh9TreGiU9PdudCgDzSTTlnaA0aSVsCaoK5lg2YxtYCYqQcnw=w1154-h768-s-no

Wychodzimy z lasu, są widoki, w oddali Żar.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMb3p8DZvocRUg047w57E8Uu8SVDpwzhJ1Ex79Zd2dSvVZ_mb52nyPbfJAsWCJ8k16v-AtiFwzdG_Y6M4270k0uDMlFuAfi12yikRX8-u94CeFR4ybVP62Dorz_ZjIs5xauomAhbsLLdmXsRquncDCffw=w1154-h768-s-no

Fajny mały drewniany domek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPxtbIKQSRMmApvUtA9NFR2ZbEuUdiU4thBR2bYT1gKCCSqe0kWdGNzsRur6RNrn_Abj3QPtmXc-1yqtKUW11iBTg60knRJnNuZCat193ziEEYwzT8ugaH2n4VFAiGDvCEcLZw0U9kt2H136_J9D2Fvww=w1154-h768-s-no

Fajna murowana kapliczka ufundowana w 2016 roku, czyli jeszcze wiara w narodzie silna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMeQN_QXWz6eKAcdEZJzTLGLRnWHBoG4-3GaiIbfGsUzNhwEyPIiZ_z8dVLtep7Tse_DLkadUSp51N_6cFYDpxuamGNs0eDsvaJxEIvmBgfI3SXm9CWPtvMMcZv94T_CK1s9zz2hJtFSx_oamXxMvr7MA=w1154-h768-s-no

Docieramy nad Jezioro Mucharskie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczORCYPlCm0lZhqLyfcEZr2lT9S_l2yXVe5FcelrtC3hP90iwyFOcGHTn1s-bmM7OZfKACVt4QD30iNbSCwpDg_iwfsxgs9Ey6ItLVM0rJY5B8v-hggfNPngWJhqN5rj5Lp7vGDgW1Nhf98KjKiZLQPpjg=w1154-h768-s-no


Można się schłodzić, korzystamy wszyscy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMDCG-HTNi1axKFhEcLRIn5HZZF8zN6xdbD1F7MpfCtA61BFVo6VDYSpIqd0LHQcqBqNaLkZMHrXrC3BrVyXteQmr98sG9gHdhOhJpdO9pkpMEyf17yiQkPtyUOZyBk-wya1E_XVZBvCohCiAk_lUXn4Q=w1154-h768-s-no

A potem ruszamy w drogę powrotną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPvi4XhhY7itAZxBg8A7DAkgcY3K0HVEJOz1tfbPBVE8QQXTp6xrPXpktYyKd8VGUkC_6tmtmv_PkpluhhkMEYNnEMGpIPmizGxvjbMVKEpq3AkyawyLNxMaNC6zhKFhBbe9ZxpIyEa-DUUl0vsnz_hPQ=w1154-h768-s-no

Przysiółek Leśniówka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMEe0aJ5MgkwOzMSlZTZt6yGPiCswg_KBBeNUQ7QwrLh2loV8HS-_kbLF9am7jN-SNDXJ5QJS2rDsQi6hP20ALh9Pm_CXNsi-f7EdRkty9MOeOEy-F14p2F57EZnpiFgtrW4oouVhipfhgq5ncrZnnElA=w1154-h768-s-no

Piękny las w okolicach szczytu Jaroszowickiej Góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-uKXi-YRsi4CR0WwZkS409yk5xmmgtnzxPg8oDfOm__5b7eyu5qE6h6MXC8zWAbWSRA0vty92l0XlgS2UjaRBePT02cEPJlnXWx_gRnUU8jtF0PJoWeBYjosdVXC7A8r_yR2PjmYdy5GaDkDOiehoWw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNp4Og3hiOKRO15yTHQl12zjWztB3fBIQ0elk9RA-a_I2NeIVI-ZNpe41Wmqcq7k_X7wGAj3kuOt_FYq97aZzRLsNzGsH4jTVoIR7z_rXLYaTMSivL-N_V-gO2hx02Uxs8mkm5DXl0qO_XO20e2H5aTbw=w1154-h768-s-no

Na koniec również rzut okiem na Skawę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMP5igaWs7E0pCFq6RB-u8an6h26ZBEqLYLknn21v-gIDT7bk6OUzAUpOT0SQsl-3i3AC7zzh_AqXNc0cxKtCzlFrUahxspnmNoSK5DO64jxLJgusvZOjg6x_j_pzsLfNOXNPvNZ2DWlJ1xPvwqV00JwA=w1154-h768-s-no

A jutro ma być jeszcze cieplej...

268

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Mam wrażenie, że widziałem, ale może widziałem tylko podobną... wink
Strzelę, że na zielonym szlaku w pobliżu przełęczy Beskid Targanicki.

269

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Zgadza się, to jest to miejsce i to była Twoja zagadka, której wtedy nikt nie odgadł.
Nie rozumiem tylko dlaczego teraz wkleiłeś listę z dodanym punktem dla mnie, skoro to Ty odgadłeś i dostajesz punkt - już to poprawiłem i teraz Ty zadajesz smile

263 - sprocket73
204 - kisiel
115,5 - nena
97,5 – Cyberniok
95,5 - Gustek
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
31,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - cwiartka11 , teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - Jiff
4 - kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner, kris_61,Janusz
2 - kanton

270

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Nie ten rejon.
To miejsce było w zagadkach nie tak dawno temu wink

271

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Pogoda ostatnio bardzo zmienna, ale niedziela zapowiadała się słoneczna.
Mam plan pojechać na Jurę w okolicę Góry Zborów. Głównym celem jest odnaleźć i wyjść na skałkę, którą kiedyś zdobyła Ukochana, a ostatnio nie udało się tego powtórzyć. Na początek dojście do skał na Wzgórzu Kołoczek lasem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNr2Xk6HDyTnIS_gjdeKH8LSez-9nRRkXFSOVOhUHcbFS9LiQuTNN9Rq69PCyPcITe2BzIwZ2bEe7rSzsM3sKtY-0r-mmgFcR-uQsnglIDokXk7CG_io9UbS45kIhK3Su8j54Cp4kaN88YtgTitI5zRbA=w1154-h768-s-no

Następnie identyfikacja celu - Wielki Dziad.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNtMB7dZvBWcpQ3YEq01ZQzk5GgYVAi4j5eAbnq4hmkMk9zBOLWmLVfe1pusbzquObJEj9eyAjtpT9Ka8XOKkS0Cg6t-xhThrT04buWbSRojxFGnfqykR-OxEDMqH79zXLF7cr6QYFVWwTaZpT8IIBNew=w1154-h768-s-no

Teraz najtrudniejsze trzeba odnaleźć od której strony się tam wdrapać. Teren jest leśno-chaszczowo-skalisty, a droga która wydaje się intuicyjna nie pozwala na wyjście na samą górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMqGpRHgmn-UqC0JIHhcwAn2PBGHVUbghNadMU8s-4vdKCXnDZ3bx3uCVWALsDe2U3IAqDfqTgQ4TciKpaldX_R1WFUSq78iuSGzdoh4uehygsVKosN2Hn1nzZJDMW9ev7O5LKC7WjykuGmo7pIRp6Rsg=w1154-h768-s-no

Zdobywamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN5Y_xZlxNQcPuNPK9sDiomKUY2Zs9xaae4RwRe4fMEFwHLK-4lgQkCUOxTGBp6Ws0EN4MVlBZtiZ4dZWY_a-kt2hcARhiiWmjocj0N6GqlZljOsrliSb5Wy-YihkXb-Dt5VDK9UjfJvQZBbare5yAU4g=w1152-h768-s-no

Tobi ma małe trudności... czyżby jednak starość? Schronisko czeka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMOP9uQUZNHi_tIlNpFxtA0u3HDcefSZuFLJZKsxoul3iZEPJ09enXucqPFmxtEWb6UA7NUcjxM6S2RISOm60fUv9X-rWhCXUEEDzBFP1-szfyz9GkmQ8qVyZP36NCFlAJk74NhbCz-TX8XER571o1Qig=w1152-h768-s-no

Ostatnie metry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMEp5eGfPIbysONrJw6OWVJWBGiaaJaXLzQ8DmgBFgg9uhqLcDtkybZdehtO2AFiKGlZMKyAaa-GBqJcY83gYPFyhMcBiI2dA2daHhGNlFFq_2qtYKwV3GrBrD5CA4EVxsZTvA0lrbcM35vH_2uY3KgiA=w1152-h768-s-no

Widok z Wielkiego Dziada na Górę Zborów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNl3YZ5mwTZZ6ChzPVuS5aMxuRyM9rXA02H9tPx8RHmnbdHuMFGwRAPl_V8b9NVfx2tBjpckWLY1kdwbCzPpxa_rBBgPBrs8OMMN6iqHDAB5J2OHXlV_2FcUEdGBIZGsnx507c6erkJCeRi06wdsDxZCQ=w1152-h768-s-no

Tam to dopiero jest dużo tych skał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZM3rK5paJT85wS_BtPwOlbcO3EkBixbKNM5kml-12eBgCEGb9LBvyK5z5gIimC9tmr6yWnF2pKRP4c0IBe7N_13KZFCgStwGTEhrSsXW764mCQG5_SJIJCYjlU4MlIFuArc7m1frZLAfsGgKoJIKK8g=w1154-h768-s-no

Zejście z Wielkiego Dziada.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP9XhBkXRkEFrv3hgXanbClfPQ2TMAuecc6XbXsPbr4VpT7kXgOcTSThT0NpPXK-D4mEp3LaWFsOyNhdGE6bCMVfHTP-1ByuifgMcWZNhbU4j2GRZEFjKkpn-R5tDTcNT39kb7xT3n6HeCWlYsrfYHmkA=w1152-h768-s-no

A to Mały Dziad. W sumie też można jakoś spróbować tam wyleźć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNgzyMTv7thuPgUPRUpzSKKec6YpHrR3Age81S88-SIO8xEWv0ClS19hupEzzWZIK5Y2KnPTadDaPApaj6et69VseqbdY7GcKnGVR2ASHjAz4eaUMYB0e2SlxWe0GRiV5GCMsH19RDpsOhLhwo95pQt5g=w1152-h768-s-no

Od frontu za trudno, ale udało się jakoś od tylca. Tą szczeliną, w którą patrzy Tobi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMITjU8ux_Iq6UFOVyQ6SFNEa6QDI1v800eewbOnNRsS6AI5FoWRxWNgwc96TYHszvv8peJYE9xmYwVpcAA1RIIcEBJsgKNemiNoutiRZDX4rfvj6eRJ1ZXmDTvB22XpbAXHS2SiQLPCNOteftkMUZURg=w1152-h768-s-no

A to inna skała na Wzgórzu Kołoczek - Jarzębina.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM6b264Grm2xAaBQVNvUphEWzHkKX5pxl0aNKvYrYQ0Wx9Gq3BWjDn1w-CZeKTsa1DbVWJkJn-eIVK0upRBZy0FiJpayQxShw6ve2OXfVwGuMF8KZPi5SYWOwZ_h2vnfDYQrfuo2hRKyxMx6_f206I57A=w1154-h768-s-no

Wyjście od tyłu jest proste.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPugmZyWCtVQBpDKeiXA7UKSkxBAVMTtiRycX9qj1M5sYm9kVp6WdH5VvPcpV_aLyuA6VVgNRax9uLUFnw9oVwXhwkp3X6OEr-45wihTLUjln54qxizd6VPOhDyN8V3mIXVssEwAVL44vRgyuy_j34EBg=w1152-h768-s-no

Widok z Jarzębiny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOoT679Y-id58S0vlhiRMf2BQsc4695JALxplXkgjdU12tGgw2f9gmgT2Nd27MYwpYVE_4MPKdrwRxByViVnT3xZyzIYMy-PyOXYaPvdmOlXk7Eof2DGIP_SIXVLtVd9m8e81ROsG6yCqa8-TUquimuOg=w1152-h768-s-no

Kolejne grupa skał: Tata, Mama, Trzy Córki i Dziewica.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLQN7lCNEIv9HCOda-1tqpgm_wN2kN0n1uqBoK7-0uOh_tErj5oUP433vdytcz-4vPrdYWFTEVnC63fZfzzUWdU1u-W6LCbnTpgKaS3mP3GT8aO3PN78rhJ_r8go4emp-CMF7vyIz9sHLswz0iSGI4Zw=w1152-h768-s-no

I wspinacze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJG7aZjiRSvOS38F8HIn57tyfZ3lpOF8q2q8tO3T1u7GrExXKePcD9AagVunYNTryxbWTMJg4ANOmwLqMkQYl8zw_DA6_zSVkGHw2Q5NXsL6EpSjzv2Wp5TX1diQTcK13I2f9fncq6PIEBJzwds8vg9Q=w1152-h768-s-no

Przechodzę na Górę Zborów. Od marca wstęp podrożał o 150% i pojawiły się liczne tablice przypominające, że to rezerwat i nie wolno wchodzić z psami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNNOic__UHmOTX4WRsq1JFhQ_AwR4Fx5B-BPdD1yN_ZDn8M9VNmGGHcl00Pv_bZ1T9l8D83HeV22hLQ2A69vfO57BxgNVuP2CfhcKdoSMcWnS3LDfiLSIr0xOiNKTe5q5zq35ubCsvnoYREFbhJy6JBEQ=w1152-h768-s-no

Dlatego Tobi udawał miejscową kozicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNsZ9NRT9lAghPQ63EinS91K0s0q_qj_gw-ToZVT57J4RciQJhxXgtYvotC4FgjZfwvXRfghwiWUU8E5QnmLK_FqHkEIeZsDTSGLGnNrTV-kkQ20CLOJXNW_NSP-45UAUrVk_sJxWbrrQdiL6h1XICSXA=w1152-h768-s-no

W obrębie Góry Zborów też jest multum fajnych skałek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKa1Kcy24ILGRhUHU8NCQ_U4lLUb6rk0YYIToot9Qy_vNS_LAlJJOiK4AjRWpDu-oUmsh9RwBx26QOxDb0rhjBl6c3eTftGd0rtxEwPfTUELMlhSDBuxigdY7iJckK6eME4PLkoD9frqGZf8GwBQBTmA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCptD8jNcIxSbof7YzRu8_bRhpLHX8D0qtV1pWGPyTTUZAvGxAYbmEvdey9V9ZuICSj9tjwgKupFPSABuObCd5QhyL3Gb2uT_oohgokVsnalwcUE_paFeNiJ1XF0FZV0IAQ79zhxUy5t3FlTdMijuvlw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNj6lf9nKmQVfpe6K40mLRheLfa0alqMbQYop-hlPi_UwDXDnV2Jm3hMRDLS-wSe7nN2cHQ8jChuVz4qINPciMBqUVwIeZNkdIoD6ID6bC77hu9hnmPvWKGKXyeKiDdRGDnjIJySKhS31H27OWttin9Qw=w1154-h768-s-no

Wspinaczyni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcZG4AZv0QybWVsn4mpTJeOPkJqGV7vXfuxA6yDMADWUYKD2afDapdzBhzbFI4V_QpFfgcw2Q8Vtrc9mjuNxpDTuYyHnq7scNfjp5AT9Ze83wTzn-c9-EI03KcZ3kIFIVgS1qL_IF0QVa6iNeXuXGbDA=w1154-h768-s-no

Na koniec jeszcze Apteka. Skałka z najdłuższą drogą wyjścia. Tak to wygląda z dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOK4GfzLSk7bTr3-JGj2GpQtS-OLPXfnLsXYUlo4sooQw-TovNJ5uGcmHMMvs_0H0YwEoOs4UbQ9OkE_rcCD_Rpd9VkLptaRCSZy4AV2i1hdecjIGDY9aQSMnNkPgagt7fP8NeAjXYoq6XTiwO8mxy0KQ=w1154-h768-s-no

A tak na górze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM3KNFkTrPRl0t176n9_RZDnW_24C_VQ75Oea_HfORjRVvgwFYAHrgyu1uUO63Yn7Rc8umxy_q1V70lpR_HX_LaNFTcrbCc99F4DoeQseXBgwc9GGLP_iIG0EtWMqzhr4JP6x7uNdQrHNEzd_21LAKtoQ=w1154-h768-s-no

Wyciszający powrót do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMztObb5niWuWEEJCz6I52K0aGtmPwqn3zxyrpcBebAgzk_GijvA2wQYvIvvMzO6bvJPuNZUAtLzno4k2C4HXt4AezptItSFf5gfYlvvqrX1zrgSO6UaJKN6TQX_Wo91dK6_xC0Mzgf1nPn0qD4jc7MmA=w1154-h768-s-no

W skałach można siedzieć dowolnie długo. Wycieczka trwała 12 godzin, a nie doszedłem nawet do Skał Rzędkowickich. Zwykle od nich zaczynałem i potem brakowało czasu na te dalsze. Dzisiaj zacząłem od drugiej strony i dopieściłem te tereny, które zwykle zaniedbywałem smile

272

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Pora na trochę świeżości. Byłem w górach, ale nie wiem w jakich. Jako odkrywca roboczo nazwałem je sobie Beskidem Orawskim. I teraz tak... Oravské Beskydy to słowacka nazwa Beskidu Żywieckiego. Jednak miejsce gdzie chodziłem jest bardziej na południe. Można byłoby próbować je podciągnąć pod Magurę Orawską, ale jednak byłem bardziej na północ.

Granicę przekroczyłem w Korbielowie. Rozpocząłem w miejscowości Klin. Poranne słońce ładnie oświetlało okolicę. Widok na Magurę Orawską. Charakterystyczna Magurka z wieżą, a po prawej Budín, gdzie byłem niedawno.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMANIOqmTC0PIUbeQITlD_y6351oBMKVct-oZbTryMGESdXdmuQrMuAtfBTmugay0vYuqosOwRxQmrzQGOa0NjqlC9QH6Zr2na-IZeXqk8ysEPbdCgQE3tsWAOc8uJOAxNf5CnE5JOf2CAgH8AYNwz00w=w1154-h768-s-no

Z drugiej strony Babia Góra i pięknie położony dom z dala od innych zabudowań, co na słowacki rzadko się zdarza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPts5KLsyohyclZZTJLnDcbLjUpmK0EOuIDC9niKigUd5gcjwTnSr9MAtwRgQ1TAtZ52C_inpxIJN1HyA21f-if6mAL9KRaaTNyq0TuahGCUH6bfNw_vUhxm8XYy_VHA_hyd97SVF0gMFMtpR9uAFoQdw=w1154-h768-s-no

Przede mną pagórek z krzyżem, który widać z drogi, jak się wraca przez Korbielów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN6LueN0WIkR6RHpf61PrBlE_rAX2O-krkz_LmbBXg-3998E-iRKmkqt-anR5Jg0JYoTDDIay5D83TWzhqaQijX3NAoYzTSXZXNjaPil5XLRCWkU4EDlviN5lyPGdOcyoIE6sEMPG-5-h7rAzBFNcRt6g=w1154-h768-s-no

Po podejściu bliżej okazuje się, że to co widać to nie krzyż, tylko figura Jezusa, nawiązująca to tego słynnego z Rio de Janeiro.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMeVvLQ22FmeMVEpgcQVpqXZGDSrLsqvT7oqmcFR7LUC1fpFlpPiBkysbBHwcXo1ElZ_O0SG01Ad75nfjJB5G3pjYs5pqUPGlevXC7xiSdzpCJe8AC8nNbJTzaGKCMNhprSW1ESZHujiMr44APEE3Z0lQ=w1154-h768-s-no

Co się tu wyczynia trudno ogarnąć. Jednym może się bardzo podobać, innych może przerażać. Na pewno jest bardzo zadbane, dużo wypielęgnowanych kwiatów, krzewów i drzewek. Piękne widoki. Co ciekawe można sobie nabyć pamiątki (widokówki, magnesy) w samoobsługowym sklepiku, samemu biorąc towar i zostawiając pieniądze. Takie zaufanie do ludzi wciąż mnie lekko szokuje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPlKZQxY6l-_bwUbi85xgYHYkrnH8NRBOltvmvDZqFEudyUbZssjROLj_NbS0XFFSu88wR7LPoQosOPxRcGk-_5WOSp0kJJT76kdVlYN2kTM9qyVlHu7yCOiFPbfzQQTExvAMY6PmAP_f_UnKoJCXhBeA=w1152-h768-s-no

Z drugiej strony religijny kicz do kwadratu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOaUZFVkQMYfTTk1bCB_6KQMBTDox1SpDS-alAuuUvt4Pu6ZFYT9vIh4BzykuIdD5XMGfujzJItruJ9Bv-aE5S5feUDwNcFAGXdxTwmILb4v4Z5HmNMUTk5olfKMb0gl_pyaew2E3xSqsWlFsRxVx_ivw=w1154-h768-s-no

Mnie najbardziej podobała się wiatka na stare bezwartościowe "obrazy" o tematyce religijnej jakie ludzie mieli w domach w czasach naszych babć. Teraz nikt już raczej czegoś takiego nie wyeksponuje, a na śmietnik też nie wypada wyrzucić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPYmplxlv0HpKzlMns76QYJaEht6JHh1u1OMODRzvKHW3-PNaOlO0OEKXizZvuC23u29YO0qnRA8Dgu5EJFNwgJZXIP7U1FGTfd41abJLWOHLeEblhljKJsOTVisE10tVFezT6QEbNMH5hXV3QTSPpVjw=w1154-h768-s-no

Tutaj sobie tworzą oryginalną ekspozycję.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPbzjxNxDsubcP-5OHLuLMjRqwn6s151rLdBsCacDMsAqWdQWli3F8-MQtUj84cjpkxmZfvNOsjTb2Mqi5j6LPNcZM8Sw2vNx4cTnOdQdwfiuu2hlk5CODZcZdXdnONpdUUd1JAzrWv5QSftAx0waR0vQ=w1154-h768-s-no

Pora ruszać dalej. Niby jest tu szlak, ale od razu widać ilu turystów nim chodzi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOKTsrXK8TXmJQzLvJ8dBMxG0vUNjDVKA2UdGV955c2jnnjOdJyLfXOy66babq12lq8fAk0KZcThG6fYANGptHCPp1by4LLAXOJ_K5HAY2IQppkdeSjWWUDWXXUKMaXGcs80yEeUyymxdpT_3JxXDZN9g=w1154-h768-s-no

A tereny są bardzo przyjemne. Dużo otwartych przestrzeni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQdchR7YjV1DL6YXRSbiwNq0bjsTYjcQpSGl8-c-SGwqkESzuVO5lTM05pFE5UbkPrrmhAONdOlskXA41JaosKm6_0eerbhqozAIucV8ZryidRdHOXGm5J7A77gUlt9wOc_RPtv712upa_pROq-K6taA=w1154-h768-s-no

Są też odcinki leśne, ale w mniejszości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPPfdg6Y6QdHh38ziHgaAgcrssnu-F0Xd9TKZ3BASY2ef8PSCn7Yt_tyxoEgRys-LMLTfg_vldpaNk17UUrfFFNsKbmc8PBdrLbfFMtdSauB50Sx2czN0VoNqjnP_uREF6Vj1qdRKZdWZpHtpWkddWuUA=w1154-h768-s-no

Porzucam szlak i kręcę jakieś kółeczko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP_5pxfZbLnsH0PtQ1VhO-6FsU9IuwMmbYqVQZmQ6kjDVHf-cMhZpf_XLu_09DH71hlKh_fj6Jk-0OCKFhgLTxIe-PSoqFuzQSVNfWENCbGCnd2phpQkKLoN2JgG5g9z9N5GldBQ_ZHRMe9dJB0O_xaYw=w1154-h768-s-no

Widok na Pilsko (z prawej) i Mechy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNM1nm7WRi5U-FqvJdYkj-KnYOqNyKRVyqpcsCiX-tcx-xXEcdyAFd2AWsavUOrgFJfwgudB-ttY_ZRAVDa7r_UqZLvJMl_swK9tjVIp1wAHwxSsirc5QDb_ojICymPvMBtL3RDxZuyPaN9hcFrw-cYnw=w1154-h768-s-no

Nienazwany pagórek z krzyżem nad miejscowością Oravské Veselé

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNG1j6eWWtqGb_5zzEjA2BTcaXBce8DjNQXi2rqt5voSHlxfs2BDk5XutjmzdTu6e6PeeYwplQVjy2IVDbtkKwPnyrGGlpsfymkZdIh9tvoKll7qCPkzt8502hAqthaBYwZN4A2G7gnUH8TtOmEj-eAJA=w1154-h768-s-no

Widok wstecz na Babią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMx2CvBOLYzu9hWb0leZd4WJFDhY7Q0tA0DVHUQ5mDbwum0DZQhmB1EvsYAup-8YGPWCUWeQA1P8DNv3KirqhQcq-Gkq_Prm99ALipay97dnMDrZNMy1qLlIanCQkhfb_dZw4HjbK38yFPq68Mrfgf1Q=w1154-h768-s-no

Kolorki letnie, trawy falują na wietrze mam nawet skojarzenia z morzem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM4CV-2kOoQELJDFFZm2fua9oC24xWsCwRC95i3eM6mDFfptmXHvBpQyToLoRY4U2tmktVkr3ird7bGEnEG67iftmugq65Mnzzs-D2bsCkL_xZCs0l_T_SuLahBNRu9vPG6De6WSE2uwZpdCPeClfEG2w=w1154-h768-s-no

Najbardziej podoba mi się to, że przeważnie w zasięgu wzroku nie ma żadnych ludzkich siedzib.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPAF4Bv39kOKUgDvnr8EOZeUwTYIO8ALlNOzqUVCADgciLbCH-BFsclD4yufLXTKhzNHUpqBTF2BHdH_4AGj-s2ocVKVwsNPGxNwubpZcksTxHGFBgn1PRvRDL0i_i0wGnTfh3lqiA17Yzx-n7PdGo_eA=w1154-h768-s-no

Schodzimy w dolinę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP8J6iGWUaUmNQJ89RKn3So4yv-dpfr8JUxymDql9Jx0_bz_GBfUV8hMcQA1uGRVPKO3zJA4prVCl6wZYUkwbIDOyzXspDORV0rNBmtavMsBThStlPLINBlPKcrPwwmzkozHl-QTgoJkIPFqVeIOCRsTw=w1154-h768-s-no

Nie wspominałem o tym wcześniej, ale był to pierwszy naprawdę upalny dzień w tym roku. Organizm jeszcze nie przyzwyczajony. Nawet psi organizm wygląda na przegrzany i wymaga chłodzenia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMZ5e7weycm38W5dtJv4TTxMJGJ0th9QD_yyysqeamhO8n8DSE5r8yRWWEYFLiCIswJNesx1yAeLE9kRQzW8D-IRPeeh2aCGjJ9jlTvTfd-K3hUdncX8lYkTSqCz6VKV9DBI4Bzh3PuY9Q4ErQF5l-rew=w1152-h768-s-no

Rozpoczynamy podejście powrotne pod najwyższą górkę wycieczki - Grebáčovka (933).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO2BbE-b3BRs_nxgFpUPr4TnXyo10pVTzWYujpIy05rIPLcbhM0wAaRqjJjVs7SbHMo1DmoVrfa7kCvgtB7Uqy0qtxazwnfaD8bQZB4OHKgMvW6hYu-MPi-qTO7wIJKQ3HIEUvcMqa2ED8JPzNj4fzN3A=w1154-h768-s-no

Wędrówka grzbietem. Nie ma nawet ścieżki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMhqTfWKrGd4IT7Vv--iLS5rSUdvOas52thwCWy6JUk8S0YSvXXWNKIoNK1-GwOa9bzCQYI_UyJEyjkOlllurbuBt1brz5DDOlQ3npde9hI59mmB6R7bk-4e3uvt2-qPQyZRyA9kEXfZ4Pvl2r0c2bbWg=w1154-h768-s-no

Znowu same góry jak okiem sięgnąć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN82LpIabTWmeV1o3bIuJkLP7JO_f2YIzIHPon0oXiwy7DOruoPyPmuziU0CUHKgKAnE_w7xpJBowY_MTz4BeVQVMebSag-LCFchFxm_e10T7jyU-nYDuVJi3dby0z8SNhNHmdGXJSGwrm8JNrsMTnIqQ=w1154-h768-s-no

Pojawiły się lekkie obawy, czy nie będzie zbyt trudnego chaszczowania, ale nie było aż tak źle na odcinkach leśnych.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMVppadUoLz0PK-9bn5ktYSE8ixFJGuZxxXyZd46iAuR0vDGyG8KWBi-zju5YGdCmzq4E2QP87iR7g3FbB1Kyriux_hPDqL5AcxK-R-0yrxC0muXRfu9mcK1h6z04uFZqNCjQOpcBkrgOwKJcD1sO4DZg=w1154-h768-s-no

I znowu łąki, stado owiec w oddali.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMeSG39R4MDQoldDQ1YGJP8IE8EJo1-ui-VqHfc_LHaL_zqAuCvAxSGPW0YRz10cWDM7p3LLds87wywmaT7SKWDIyfM6yIUzYB6kUqwPqNwcUBcSI0_rDo5YuTP5o2HuZcHBDBQadALLlRrW6Sk35_4_g=w1154-h768-s-no

Łąki, pola i ogromne przestrzenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsg12lvqVaAhcsNp0BixVT6XyGsYTlRKZXtSzeZnvzPc6U4KDjCXIYaCIMLT7sv2b5nxiQ8YqCv75kmHebZu9PlghiZ_raZo4ZRuSoVUtDn3-EJ-KFNXImLySrumMXKXucNXWxwUA_EGw5K_-PipaWag=w1154-h768-s-no

A do tego fajne drogi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJ32rttkaleNNmCeASYBOANPOhmjyHNKL7i7r_6fgGhvx7YKVry_gzohraG0dOyYlswpFB2irp7dpybzsHmoC0AJQtPlC3ceVJDdeQTmk-AlU3UEZU_76riL8WfbmhW5qUwfG7-7KkV7TxZYOnJGaDoQ=w1154-h768-s-no

Oraz interesujące widoki na boki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQauPiNUQnCUzrzBqS0_KZWZcDYsZEDncdFNA8y964kN9it0472OeiATM6Z01Hh-6iQiYiNUNTAQx1I0__qb8z2vTicsAs6YFnsQ9nAJYmeFFs2-DbxV4ONYBBNcXWYCgGbEJ9hY0DiTs6WrEaFEjTsQ=w1154-h768-s-no

Widać już koniec wycieczki. W oddali spora fabryka, którą mija się w drodze do Namiestowa. Za nią Jezioro Orawskie. A za jeziorem pagórek Uhlisko, na którym byliśmy kiedyś z Sebastianem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVRVCkXqVw4B7CClXmBLrrnuz2Gqzsl7T0eeIRwmyOsw-0PInn1VnKRcpA-_a4wdg4BtRBOLx_8nBXG2a5wjwLmr0weSDqxdbTeLKlD5KpyB07qYsXTRviSa8S7ZG_Mf0BQKK82rcX5WD3gy4EONKXtg=w1154-h768-s-no

I taka to była wycieczka w całkowicie nieznane tereny. Lubię Słowację. Nawet tam, gdzie nie ma nic ciekawego, jest ciekawie smile

273

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Coś tam z tym szlakiem musiało się niedawno pozmieniać. Zdjęcie z przed 2 lat, żółty jak słońce wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNRYWSQOeLHI-W_twH982pGaWNUN8qb0KhtpaKB6oaZMnLzVnD-GWI4V6VJ8NHBnRxu3DS80IYdve2h3COccwYy81yB2dkRfWn08L-WPwf9T2ATcRWabSj4QEHTm6lodbC6DjPQ2VNiybPuBW-ow8AyFw=w1152-h768-s-no

A moja zagadka - gdzie to jest?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP48CvrB8M0GIJ1t6HlmNG5O-lDstlRN9vNx6EBjstF9TsmOl3be1t2hvhiEyW0RTF4b42o6r-nRmWcyx3QXbO__zutVzddAdi_-KlMxewQmvHdV5ZbYfWrMhr7mP-_M-DanjNDq8PoZ4kBvZ8aWSYElA=w1154-h768-s-no

274

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W poniedziałek po pracy pojechałem na małą wycieczkę do Bukowna, bo dzień długi, a pogoda zachęcająca. Celem miało być dotarcie do źródeł Sztoły. Zaczęło się od drogi leśnej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNsDEFMiwTKiqpdSroVlkqjlN5o5MhosypApMwBJrsF2i8KPveRWil1trBu6sFK5ePm7YPfw0S6JAnBhxSoUf1ybcuVXQ7leisdFruBxY59ddUrEJLo_sRSDTB9glvSF7UPfx6GBnAQfuNHL7PTlpieTg=w1154-h768-s-no

Następnie odnalazłem Sztołę. Byłem zdziwiony jaka ona tutaj mała, ale to tylko w tym miejscu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsah6VlIE-fgzkq9h1AW-xmT6N1kM_zQYHAP54Dp9lhxAKIdxmg_BOyCRj321MJIIRYBY334UBuChkX43eyMtmU6aYjTgrKVkXtT1RuhgQofjbdV-L9i064j8GwdWaojqtb_Q_jS7yOQ_mII36Bl_rWA=w1154-h768-s-no

Kawałek dalej dużo poważniej się prezentowała.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJ-yI-BfSoAFi6XCXCb5e24l_9XotDmuWD8il97G06nlnHFTHWmFevcT86NXTUwvAQmq5MahR9nkLsP441YevdbwA0S_AMjNmMkwu06jeFcrm-bqr9hCxbtSuvQwgtYiO4oCVNWG-2qVBb2aFNfwZAIA=w1154-h768-s-no

Dolina Sztoły jest szeroka, o stromych zboczach. Raczej nie powinno się nią chodzić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSUBRC35_f9hewwNNj7m2h_CBUCo66t7bExLMHUiS9V-gE_wvPBOJxBIdUZ8faQqWaX-8fyPD7CS30r4blaWsazmTnk8Szz71yKtIeuILFccSE9sppNZpP24h0VmsPRvjMC0fF2ivqiMwbPb-fCIm9uQ=w1154-h768-s-no

Czasem lepiej iść rzeką wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPMYWrJFxY-EDvyox9hcvjoEylHFJ1aQFKP37ky33mtxeCfIRzbgxU3Sa5L32JAQYZ9YyRaliQC710-DcC-3JtN8Ymso64t6c8WE0jSYcyJnFWuUZ_0v-WW8wAthvA_e0VO53hHAF1EcduX8EfYVzsAiQ=w1154-h768-s-no

A czasem po pieńku. Muszę dużo chaszczować, żeby mnie Adrian nie prześcignął w mojej specjalności wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMjXERl-_AqeGPo7G490Jt_fh-0xCNbLQZPSiIp1-A5yrOltZ8YG2l5JW5OapSjcLWE6q16hH-Vs4f3QIQkkKHQpjP7_-BURdiG495KuVDc_deb7fNo41Vt9Z1unlDW7GUyGzw0c28_8g03XzHbfC5vUQ=w1154-h768-s-no

Jest i główne źródło, nawet z tablicą informacyjną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCZlmwEpp8dwQWZoaA7dzpFu24ZzJZYa57ZQasrYKCCJKbjchhBTN1Mtp2IfiVWeAnbKMKcWACxh5wVOO0O2-GNIhjHWzZQM7Tw3AUc-XQZqI2YczwrIqN8TA-6bzbArKFxNwWTH-UWR8p_K-oWOtNpQ=w1154-h768-s-no

Powyżej żródła rzeka ma charakter okresowy, ale teraz była woda. Stwierdziłem więc, że trzeba kontynuować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAvsc6FhqhZJS1OAtX_ShMOzL-QKkjau_lMxv9Up7BuhK3ZoSW7pu3q13X3k5jtZ98WIEA-bvEmioNQ13QU3XGm3ZAEbV7XscjD0mfSMtXeP6mHlNEfN4nTiyl-E0Ma3a5m8As71a49rLvRF0DxUcVLQ=w1154-h768-s-no

Wyżej zamieniło się to w takie rozlewisko. Dość nietypowe, bo o twardym piaszczystym dnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM-sZkLIfKeXQ7O2sCfgPyQX3u-Nt1qWGna14LlpP67HpyE4gmXuPDVKg9yLO_h0ZW9X_WCD517lHupg_1hgDxTylYgRbisG5ej5kbeRsuqrfk3C_h7Mqyxi09AsMBM-5OyjUnUGiT0CHs9gezXHCePUQ=w1154-h768-s-no

Jeszcze wyżej było już bez wody, ale wciąż klimatycznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN09wopS1Miz_W0TaZQkRjshQ4NYEglv16u13SlbkwCSoPFhdbvGwhtAXRFW_91Gz75ZLVw4jiETmmqFWC6qO1kXJ1VaIL3aTJBFPgmZLdhZ4V-MCcyIj6oIFtM3jj7k94vHybM-PZi3torgYxzb4WDPw=w1154-h768-s-no

W końcu dolina się skończyła. Postanowiłem wrócić już normalnymi drogami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNVWqt01vyLYeworzxgMk_cdsMhuGiFR3QtCyMzUQlY87g0Ajp1qTaBuTmHmGw3aiXLFlpb0ptudRrgAJHL6mtd2BZxlw02Gw0K1rnljYiCXNw2ObU4loCWowAWd0WVJuncW5VmQhnuXuauqNx4nRSv2A=w1154-h768-s-no

Tereny piaszczyste.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNA5vtVF1Iia9dX0ThQ7iIkKvxM9eDNizBOsAeaOGiebsh_ieTuR8hNIMTDIK6GHmluJZ2-mvu15U-wDexIzp170SULLsizPfDfb7_9PLHdBPqi-wNj7LIMXDd_Hj7VY9zXBePy8AyPeuCnDoE9A3IkwQ=w1154-h768-s-no

Stawy w Bukownie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP_lyPotTnsZLwK16j1Qt-RMkNBKqlo_nESiVYD-ovJFh1FTm6b0pFqaz0o9s0Xiorf4CSb1ziF7toPR44N1pVz0AcpW-RR2JbYT1Mlw4SOF2FiyQDVa6HQYR32-xcCvpRSMnsBuZU1E3J84OHlOEkgpQ=w1154-h768-s-no

Żabka, która robiła naprawdę sporo hałasu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP9DFouW1ujxqSpBkyUq2s1TkXs9zGdWz1pMnBERzZ6kOcUk270ABJVPUzHBndX1cB6sMgeCOpAC3ZoiflR3bCzsFJRcG0bOeRdYnWhUPbDksAPtQCrShGFU_7l86mzpoIX_oQOkPOuvTntXuuISQMY2Q=w1151-h768-s-no

Powrót do auta równo z zachodem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNVprVbKaKIaEPcpjQSqgERokMVc8vr_IsW6TR_CJf2KKdcF43rJHcxTJvXg1ytNLwkfgdaN8CR1oyn7kX77NOZHIcIxvTTGoIi09LsmD6FgXTyYf-IxjiJ0yJiy4L_L06m_XEfXt5j6X9RxLoXibKrVg=w1154-h768-s-no

Ponad 4 godziny chodzenia, 2x20 minut dojazd. Chaszczowanie premium. Super sprawa smile

275

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Na grzbiecie nas Śleszowicami na żółtym szlaku do Mucharza. Niedaleko tego zabytku jest inny zabytek - Grota Wierchy wink