Temat: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem?

Poczułem ZEW na Koprowy Wierch. Ale żeby było ciekawiej, miała być to pozaszlakowa graniówka przez Pośredni Wierszyk. Dobromił odradzał mi tą wycieczkę. Miał rację.

Część I - miłe złego początki

Wstaję 2:00. Jadę do najbardziej odległego zakątka Tatr - Podbanské. O 5:30 raźnym krokiem wyruszamy na szlak. Najpierw 8 km asfaltu. Okropność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtzzgQuyRW81tRG_Sm0loTT5KlMzByrl2tSuJtZoxx5cqenEG8m6WchSQZYxnIglsvdUfOy18OvxFV4h0osjOYzxbK3lBi_LzTV3tg5A-Z0jhH9aYRCMlotOfHr1KF5qSiO7lN9zdH7c3CeUkUSzj99Q=w1154-h768-s-no

Wychodzi słońce robi się ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOzqS2Q06ySAzbnEAqHYckjg8_eGFhkOGnJtW8eeCu_2roDdde0KRe4HamQu1njmPOuC0poV_7mjrYqrw4ucJpLGi3QhbO7wyB5BEBVR5N_nznY_vX-7SNSc1aE_6NFh57fD3AQE9t_tglrjIuDTBDTpQ=w1154-h768-s-no

Za plecami mam Liptowskie Kopy - najbardziej strzeżone rejony Tatr, podobno właśnie tam najłatwiej zarobić mandat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNF9oLRiE5qaPH28FcyvS84FCMfUDEp8_Zj7nN3rN9X1G5iuE6e88yyyRuuB2pT7oduOWURapJCmvWARc4yqnJ8eUZxqH31rutBtXNiKHO4XWcuyizl1WmHpgPVDOKRl_gYK8VtsbFYDhfgsJIKH92Q7A=w1154-h768-s-no

Hrubá kopa, to od niej zaczyna się Mur Hrubego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPMb9IzAde5h00gICDL7mNaQRk53KLvhoXlzxQ3jFCwQgOMucbpVj2nAuDOAct1Zz0ehBMLA96Fgw1CDYjtZ_OyXJ5B6rPSBxPKLs-9BA52B8WIyefvvdlbxiBf0OEEED1p77k4RHGQnu2024eICysI7A=w1154-h768-s-no

Wchodzimy na szlak prowadzący nad Niżni Ciemnosmreczyński Staw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsplBgWv4BC2KjpLX4LmAVqubEENn1ConlzmTVU_cISZYJb6-9zgVHFijyuISYb-c4ILS91FKU7FHhkopIdW-K3WPH_3uGyHyDnMYvDF7jALgV1kE38_OVJ3LsAG9Q2s45L_yQtBmKOq5nJdqBN383ow=w1154-h768-s-no

Meldujemy się nad stawem. Dobry czas, jest przed 9, czyli nadrobiłem ok 1:30 względem czasów tabliczkowych. W tle widać Pośredni Wierszyk - tak nazywa się cała ta grań.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOX4m2T4q7rfyKoepmvgPvwnkLwRZh2J9OgOogVzL7JLjK5FCsJ9koOMobfRO8uCPXxR634h07NWhrD1Fp2mbLnW_obKvQ69E3X8-56p0P-pQOC8SqRFPuLL1A126vwKU88Ydh9zDuwwrC_S1j1f5I4qQ=w1154-h768-s-no

Cubryna w przewalajacych się chmurach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP1YV9HChAf22N_7dqCGB_yUribrrqgEgwuCjIbVMypk3AJzDD-K7sio7pDzids0aJpIhJ7HtTNUC0ipPIpKPbXgMjEvFzf4avzwBRm7n4WF2wssDssattTS0xaSitNGxQHb-wHa7nBfRoz7CIqfQRT8w=w1154-h768-s-no

Tędy będziemy wychodzić. Wydaje się łatwe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO7CXviGG7G_63dgWWomRkhtFXfIo6YFJvWFPEZygGBOPyphpl2Z24U1dMvnchYpYae239s7H0wwiIzM6YZWjRSVU_G0Tq-CEoy4TLgTCQ1Kr-ARUP_JhBMhSSaMX2EcazO4tap5yL3X34OLd1vGng45w=w1154-h768-s-no

A tu końcówka grani i Koprowy Wierch. Wygląda na nieprzejściowo... Ale z daleka nie ma co oceniać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMY6rV98YluXvSPnQOX1lWVvO8O9HkcTL1-i-5caZkKy0q-SBtb6FYtsvfn_h3ejgVihEDK8Id3j1q7czdkrmW4h68JM-BezaarF9VPFgObYBbJbWDQN1eYRtQYg2WMqsCYsdJSN7ube3Vr-I35p5h9GQ=w1154-h768-s-no

No nic, ruszamy. Na początek dajemy nura w wielkie kosówki. Nie ma tu niestety przecinek, jak w niektórych pozaszlakowych miejscach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO9bxWFxgvPw4HFAC1tD-Mi3IaiXlxvEE3Azzq_Al0DCzUpX3F4EUkVEpLp0oe9L_fYXuS5SID8DBgjNy8na0_YdnCAhS18TgoNYzrAc8Wp98OyCusnd5igpEgcJVlrlNa-oCdEFQUTuC9EHjqwGRa4Pw=w1154-h768-s-no

Tutaj wyjście na grań wygląda już ciut gorzej. Nawet podejście bliżej grani wygląda problematycznie, pasy kosodrzewiny i kamieni na zmianę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUgAPr4U8Rua5teGOeai2xe1eyb_cYtNpcVVK7b-8PZcz0j3iQbhDwU1bT5uDsVKa-vm0ZAa8KV5NtuEpAkq_GdD0YdVlqSmR9U5Zaf5stzDFzNn4bMj54eMsC0Z5KOZNnrscxMklG36oKH_d4hSLGzQ=w1154-h768-s-no

Idziemy. Tobi wybiera drogę, to najlepszy przewodnik.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOATGtoABZRj-ifsehMKXAHve_F2jGwvIiN2pnrVjo5c94CO7BUG68_3iUFXqRo6mrJJtx8h81Q5q1jUVj2dsWDlCWKtzs_2gycoHdBm2Sfmy8UoCd1sYgUX4i1DZ8HREYMMW4Tpjaazo1jgoYwGIXs-g=w1154-h768-s-no

Ostre poranne słońce, trawy wręcz oślepiają.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0w3BStSyncLPDsTCNDiqY1JjBQUPIcLlkX_CgoJDzitQzlSiXpGhxeVLthdqzlKMG7_SHNdbBZe9vF3SHb_G8OD0tDMrUFjvpHNDu6sUMU8f9mw2Sozmev6NMvJj45Tnvg6CO6x3PMtym96AOAaXJ7w=w1154-h768-s-no

Idealna droga aby wyjść na samą górę. Jednak ładnie wygląda tyko na zdjęciu. W rzeczywistości trawy są dość wysokie, przykrywają Tobiego, a pod nimi pełno kamieni. Do tego nachylenie wciąż wzrasta i pod koniec jest już za duże by je pokonać, ale można skorzystać ze skałek obok.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKTjGQHL_paLaITClmGcRMoQ4FCY0Xou6hdDDCyYloALqkvP-Ot0XFmHUVBVrRtOD4bB2EaTtuyGSc5Rii7WpYSuJI7uQ6as5tCxSt4RccDB5NTknqJYXSCc0ByiPhuMrxibLn_ugZ7PMY3UUkn6uH4g=w1154-h768-s-no

Nabieramy wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNWfoQnToubP71SJeO_QCb1PR04PwZyeV0h9DRJxq_5G_buGsHs4WlEeVKotICS4_vY5Gb6y08sva1tdjb0yi5oy7t8cMtFq_1nAQImVj6rm_gbIEx8B2nKhgWPJ0OfPlgSaRvmElF2mGiactVYQODTQA=w1154-h768-s-no

I jesteśmy na grani! smile
Po lewej Liptowskie Kopy, po prawej Walentynkowy Wierch i Gładki Wierch.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO5V-K0gChRNvRJy-HK7AJBJPrX1wJGn6r6_xIQMaCf8d7bd8bTrmcw28MYLP_FzwBtjER_RxKq5qjZQn7WQN2LQb_MrjTGLOXgtAEWwRReY18FUcWURI6MnFjeG8W326RkZzsjVTl1esL94I8ZHuUXRA=w1154-h768-s-no

Cudny widok na Ciemnosmreczyńską Dolinę. Na ostatnim planie Świnica i Kozi Wierch.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOGaf9Uc1EJWko1zJXUNqseXy9ybdlQvUlVF3MO1zh6eU-6x9uLgtpELGSXuHJLdLg7TT9XnGiUFChdsDT87d8L3IVWnmRQ_LxLCGA5NaY4JrO9zWJvXX8gBL7ZvIyED5V_1VmHCdJYs9Mwc5uc_PhMmw=w1152-h768-s-no

Wyżej położona część doliny, z Cubryną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPHKu9Is49RaMnN9p6vMZ1mjTeLMXO0YGrpXRLvw1ZT4Yfhlh9RTWD0cjksUIW505Pfm8sNMUoFlt1cJG7vZaWtEUYqX6UfADhyHa-JAnYNIsFrygspyjnd7NMG-uVes-8fGuHIGlpJ1nLQGPFBmeoX7Q=w1152-h768-s-no

Po drugiej stronie Mur Hrubego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPx6ySxVTJsdHJ9rHy78cwMxqoNwI-6kUk08iVID42iXMj4iM-kmCSODUJ4A3EMF0YF1y0KRAd6lYF8Z1882DbkFNURsPMtywfGTlv1bTetnHkDvqD1lyYLS2IeAV1yr67-Q_L7rI-l0kXb7sWGRzvu4Q=w1152-h768-s-no

Jednym słowem przepiękne widoki - Tobi też podziwia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEKl68eQajTk6bzpS8Uev8oNb3QQk3DM_xvf-xKBBNycm_QBM9-KF2GsSRcukrCfjxcJbQTTqlpQfKizI2zcTBssiLnKP19rG8O7yvzQychlQ4quQBzHkqES_K4MFL17AuhmvjNP3x4n_i4nJMTR9JKw=w1152-h768-s-no

A to przed nami. Najbliższy szczycik wydaje się łatwo dostępny.  Z lewej widać koniec grani, czyli Koprowy - daleki i skalisty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNprn1Vaz9Hg_LfTQOa622b8P7v3POsiHvcFIVi6BAik5UagFi6-GtssBFmNenvv6CqZuxqzMRsmp0y8fl4bO26uXy7pcYAeCL0Nk-RFoRj63dAwqtuTSxl5gKgzWq4cDu8B22OAGLahdsAzTwfn6ou_Q=w1152-h768-s-no

Ruszamy. Achoj przygodo! Co złego może się stać? Przecież Bóg czuwa nad idiotami wink

C.D.N.

2

Odp: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem?

Część II - Droga bez powrotu

Rozpoczynamy przejście granią Pośredni Wierszyk. Mamy już sporą wysokość, do celu, czyli Koprowego Wierchu pozostało 2,5 km. Nie ma presji czasu, mogę to iść nawet 5 godzin, wciąż jest zapas. Początkowo jest trochę przejścia przez niewysokie kosówki. Dla człowieka łatwa sprawa. Dla pieska gorzej, bo nóżki jednak krótkie...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNshiEgB_aetB_xh8zLoxv9HAOBlgn9UGbbzRRBQiJUfqp61Wtm-IEYteN9Ovrr-b2n6jcX1AW5uA6V213Djme0ELFdWN0rqCal51RY4k_IyAfgwYjHAOT45OmaThsuEUAImFkPONgRRHh2-vMw4hrBsQ=w1152-h768-s-no

Czy to jest znęcanie? Moim zdaniem nie - mina zadowolona smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNR4t5g0t0RlNDElq9egw5903mqjZabdhr9wX7NReEM4bjec8DoFy7e4MgmKtXIptb9EmNRfN6Aa6oubM2AYdYIB_f7wUt-QUFOqJejmx2oqJn3q5furc-jMQYBgX8yDucoBb8N3wYsFEGQfECMY215A=w1154-h768-s-no

Jest cudnie! Liptowskie Kopy za plecami wydają się idealnym miejscem na spacerek z pieskiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMCEuAkW7ftxWMmiowBpUGixZe-Tqr5PZrCLm_GJj8sXD8MRrJDriemXm8sQrZ2acLZ25rzwjaMnzfVAKry2y6N3PpwDIq99aV8pg6jPhGVQfPGBYdZfRgCSQeD6PjdLsCCjdpjaT2pUN_PmWSfl-s_jw=w1152-h768-s-no

Grań Hrubego jeszcze piękniejsza, ale można tylko popatrzeć. Zresztą na Hrubym Tobi był smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoD6GliXUx_3WbDHm6KQCMmO_yFA3kNYo8Qs6m7kAg4ei6Yryla6xz4eH7uHi_4gbdfLIlOLQC6vfdGbQ_2gfcRYTlkWQjXzDBQC90bKTKPw6MCYoxwr_EAIX-tAWENs-UY-bwlYOiVNySNUL-EFAdQw=w1152-h768-s-no

A nasza grań wygląda tak. Ciekawie, ale bez większych trudności.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM5MzxKQjAnfXRiaAAmY8RAe3BMugYBNYng_Khw2SBjamQ9lbNOx_iZWauHDCIwKzGVuJOOeU87YWwM4LkcmHrKB8Ii17GEBJOqdMH8xiZ47IdUlcV3YI_G36bm0D0Proi6jTdA7x0pm6Je3CNpoR2OKw=w1152-h768-s-no

Widoczek na Ciemnosmreczyńskie Stawy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxrJJmhA9u6f4uJF-fcdxvW7JQF-2SL4pu4vbDrYfEJyp5kzV5SayXnbcWtPLSDTAuRij8w7gsyQBNa5WlSrTWFVT4pSR-xrs7RG-7lXg-MDcD9b2WNdLjF9bMfCO3JKvIku9Vz2Cy7_AJql4dOrYBNg=w1152-h768-s-no

Pierwsza trudniejsza turniczka, którą postanawiamy obejść bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQtu2cSXgijBfsn3gpU2H-opiCqE3otcaUQDkV3ocF1zeaoFbK58fUyjtkwxecd0JKgG0WcZiwmXMmpH8xQkiL9wilSSlhvB3O-lTxeoy4V9yBKYDQhqlNk-4fGYhscsHY1ito0-7J3yj55pdDbYRsFQ=w1152-h768-s-no

Obchodzenie to czysta przyjemność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPKwgFhU7TrwLeBhrWTW_lTUR2FwCJgKH9CBLZKXmvKc7vfxxuBHnTrAH-PvZXst8saGDJjKWonFL6rW60B230lTyULrFUfY6LVtcZpXZP3JA2HJHV0OTDMFnuGnTMzie-spaRHByZSSoJgDh72OV4BgA=w1152-h768-s-no

Turniczkę zdobywamy od tyłu i podziwiamy raz jeszcze Mur Hrubego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNPhyemx-6sPN4VX8aqQncSVCqxpdEX4aszYoAqRzCIOOidQlV9ry1E8KxWQg9Ck8V_9yi3ZQhbfJy1tAot54Q9xiPexgXRmgPodWHFENR_nYIyUe9NdSXbn13zOQFcebK2E36hBd5XxagPAlUxU_ZDHg=w1152-h768-s-no

Dalej już nie jest tak prosto iść Pośrednim Wierszykiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM_yME2L2tSaBd1UsXm8rfiVBMoKl4CVC6UsOJcnbpqgfWw_nazrbjoGRGSGX7FKTFKy-V0S2EbNy2hY1Z0gxvIbjpL2L4oEhZsiZar6xZ5ozdg7FO6i6a6c1vYtIyAZUVEF0CGNDl8FQAdTiLZmR9rXw=w1154-h768-s-no

Znowu robimy obejście bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPraOPIAvD4ZY6twIqjqPRWaLFOq2ZI9fe2wp1tDZG1JAXK8zaJkQ6B0axoaMTKKCRFY4UrRr6CE_fo3u96asG9Hsz3qHzC59jck8L8gwXHGby468_8vtZ5Jg6nuS-QX2edIA00NM8c5kBR4jzQUFNptw=w1154-h768-s-no

A potem wracamy na grań.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMK7HmYoS3Oq3oSnN3IDfeZjPjVuldqvAcZF_vSpM15upA2N-SRO1XW91vi3a_djL4QABLly9S-Yzg4nShjWGOozlwyZfWTOMUuNeflyPFed7P6T5qOL5wfqggPzrwFrL2mlxxJvC-GylrK4ks3KhaYfQ=w1154-h768-s-no

Tylko po to, aby stwierdzić, że znowu jest trudno. No nic, trzeba chyba nastawić się na większe trudności i jakoś atakować granią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8Qzj99_Us2Z4QiBjnTeDjuFSvp4IOeo8BPjBCwZuW5gcLFiozrsddULQnxZCPCgXSJr2nDEdEupJOR1AznW-ULDnytSgJKKmb_yZiaULiCL0xlruU2WW2bMed_3Wru2FwDoiGOvQBaxwmm_EvTVibmA=w1154-h768-s-no

Początkowo się udaje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMzNDh2SdT2NLS0-NHNm9P1DyNkQGHwp27VIuxbREJcTBHVq4Vtfj1EfTLdBZX4E3PSjmy7Rwf-4qT0lxHkd_pnurO8f6avYWfsT7Bu2XkePULm6V11dun2eEYGDvqmVPpYLARBNGhEemlKwzxcrIK29w=w1152-h768-s-no

Choć jest trochę "zabawy".

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOV8TsT9SCwZZHolRrEEUJRs-FYOvT-f9NZCj9E7GzXi5cd3-xyF1Sfu6deWN-urMMIz7XyXiirzfbuSxlvhzQJ_qOvLyFB9yWFCt5oIo5ZqXG57y_c6qivT-mnR2VtsxEilfXoBIe1LsSy6VZGbtxBgA=w1152-h768-s-no

Jednak dalej nie puszcza, więc postanawiamy ponownie obejść bokiem. Tym razem straciliśmy sporo wysokości. Próbowałem 2x wyjść ze żlebu i przebić się na drugą stronę, ale kiedy zaglądałem za krawędź, nie było szans zejścia tam, więc opuszczaliśmy się coraz niżej i niżej. Stres ogromny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOiImPvYOhoF_fZj_ETeU-Q6bWmfRaUNLuekxBpPoK79zHq9LXRQORlEHEWTwhdYE8OlIPpIc1G_NDYl0MQCfX_e0rlr1Y3wZjl8v3UhQqpntFyfdzch6TJPMCv5KimFYLpFuouGFexiLmcdm4ZAr03Zg=w1152-h768-s-no

W końcu za trzecią próbą się udało - tą "przełączką", którą widać na wprost.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQhRzbNm1W3m_dNjlkN7_C7gEM3HaFyJkDA5ZvkhQtDtLpuJK1vEzeKVYwBjyzE5zs-16InFFJMwj13Xsx3Cui_zDQm6GD43NXiF1USPWdvY2ZFb0pIE191hMfERO34phzbXgU3-lwk7n-HFlAOvyYMw=w1152-h768-s-no

Czeka nas jeszcze taki żlebik. Trudności są maksymalne jakie możemy pokonać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMHv-X1tnlbRESM2_xfR4bEhJEytgwY2fyuttHQzWfqtj170tjWsyG9i3hcbiQknsUoawg0qYYcCWxbQcTDgu0Gx7HdM62ctH09h9yugZR6IH8TiYxkkV3oNZsxMVZ9P0tNVLkvAveaOxqzD5t4-73Sww=w1152-h768-s-no

Pora wrócić na grań i odrobić wysokość. W żyłach płynie już czysta adrenalina. Organizm zaczyna słabnąć, jeden nieprecyzyjny krok, noga ujechała i potłukłem kolano, łokieć i dłoń. Najpierw nie czułem bólu, dopiero po kilkunastu sekundach jakieś bodźce dotarły do mózgu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBmCVgD4N4K971yLZ8V2-Knk5NpIOp8v8_GocbZ49taYISc7BD7IAeiuiGbHLEG491JzCaWen1M7KRezIqgjPsJ04eIvM9i1r0ODmtJ63XCRMURUSPx-hbeh06NvEyjy2dyN1-jUpUsyE_1KKoGgcBTA=w1152-h768-s-no

Trzeba przystopować i odpocząć. Przecież nie ma presji czasu, po co tak gnać.
Poza tym, jak tu pięknie! Od lewej: Hlińska Turnia (2330 m), Szczyrbski Szczyt (2381 m), Hruby Wierch (2428 m) a z tyłu wystaje Wielkie Solisko (2413 m). Mam nadzieję, że się nie pomyliłem z nazewnictwem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMR8RT34_3P4DxOgPooflyIz3Ayylpe1LA8R7VbLDe8UeFGqghWAxBDlo295LPv67kf5I5-Dh_vQTmlDeO87iPZ6sZd4nmxOxdnOkgtC5Duf38nXHY8E3l5-cLKxuKWbDepEYE_d9StRc9K0D-fpzxgog=w1152-h768-s-no

Koniec odpoczynku, nie jesteśmy tu dla przyjemności. Wracamy na grań. Tobi przodem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYC84I8gG9XoP20XVT4KOF96ICVg1Tcq1veo_xTpqDYUPpA2l2rWYIirnJZRA35aTkMkakVtFRT8Ysy0ZsB4RnpyNbFUVAm9hk4OU0UvTYJgnxc7PYcZsCeQDVZEdhvWRgY12-isPTyadBcXW_7svWKQ=w1152-h768-s-no

Wróciliśmy tylko po to, żeby się przekonać, że trudności są coraz większe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGbDS4bZZhxSlIsObEfZmaasdozPTdY_EFE0tZqW18FsXAKbPx_HX2qkUoUGHMgpikmF0nCsSyVglYRFowceEzcsAKMOY4jp0ThqFapV-P_z-50-nOa5-qPe6iE-LIpZGx8zqOn3L0n3iRKO1HlFdqbg=w1152-h768-s-no

No nic, trzeba iść granią, obchodzenie już się nie sprawdza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNprCRrvckXE2ExkKX34nm9DVv5j-N8idFot8fayF08lIURSFzGu29JAWV6-e4TkyLzfG5yRCKx-YasHb53YTlc9MzGZVYTApiOGlK33EdvgOLa-IbVOjsklg1pwI24Y_sQ-wNJFBWi-8sDHiQ-GUsKSw=w1152-h768-s-no

Pierwszą turniczkę udało się powoli pokonać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO4DtowEFgi1fQFceYo-gI4N64ZSzAUUhU9ac13yvu0NvPNorPSqPbotfp375eJKnTC34mL8FPTBrdewNciX0_m4jmGWwayRjJe6uRphAgq9qi4R8ZE9WDuJ6siz4FEdpR4uj71TzsmuQXlBOzUfzpO9Q=w1152-h768-s-no

Następna wydaje się jeszcze gorsza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMIDI_FyCzsvd2dO9W-sEvd8KRYoePVvs2BlmShrDWoi9-Hsr4dMQ6f1clqUEBB9XZBAsuMzCkjzEuhk1BwVWi_xYSEXmd9QYLczCeLj-80v3fCVcMu5aszEekujDllMhVr9UQTx7aBZ3XouLDLr855g=w1152-h768-s-no

Ale tutaj da się chyba obejść, więc korzystamy z tej możliwości. Prawdę mówiąc miałem już nawet chwilę zwątpienia i korciło mnie zejść w dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvB38pWw6wMPNdibNDiIarfnB4HezShy5BScUI2AAP1uGCMmtge6yV6N7C06x8TJxy2qNxbRL6VBCxA9uy7rrHjFy9PM-Trvlu5iTnzz0JNXGdypGswSGumvit2TIg2Vs8_qH90X4FUqBbyShoLmESBg=w1152-h768-s-no

Ale Tobi bardzo chciał wrócić na grań. Parł do góry, a ja za nim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP57tBgftQ9Rq1li9vLA7EK1t4ck7T8ipHHS0J_8hL6xB3Lx-NJu-Lmk_7XbPIBbX_PzfH-VuQ0K5YMBwNIgVj_a7LY63BEEqOZ-gihWI89L4JUmnIzYZ-XbhvNX6Opu22fBjs_XpNpovsW9_CmXq9zdA=w1152-h768-s-no

Jesteśmy ponownie na grani. Mamy już sporą wysokość. Czy na końcu to Koprowy?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPo0MbDHgrGF1nWUuX7gEZUxHc81gVan61IbY0Pk8D_9n76QiyJGQZlVBcica4RVlVF_sl237B7cPb-q7UTITXG1Xc92MNLMWSTf5_H7TukXopphrsAUR2qnYMkUtfTOsoQ0LYZ-7m1YOZtQ4PB2am_CA=w1152-h768-s-no

Padam z głodu. Pora na przerwę obiadową i spokojne przemyślenie sytuacji. To co było widać to raczej nie jest Koprowy, bo byliby jacyś ludzie, więc trzeba założyć, że Koprowy jest jeszcze dalej. Już 5 godzin idę Pośrednim Wierszykiem i ciężko oszacować ile jeszcze zostało. Dystans na pewno nie wielki, ale ile to zajmie i czy w ogóle jest do zrobienia dla nas?  Powrót po śladach raczej nie wchodzi w grę. Zejście w dół wygląda na możliwe do ogarnięcia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najgorsze są żleby, których z tej pozycji nie widzę. Ale zejście to chyba najlepszy pomysł oceniając szanse na przeżycie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOSnVuOtgPeAgFjesrkesnGzRSve_IdS7Y8NOUGv5Di5p0NVhGoEnfYXa0bIkote5ZLxHWkXBc6U0aszu4_P0NYRsuvR_31TR2_Gu0-gIWnEb0buCMK_ZXvV6dpOnW_3JYsQJ3cmT0l7wTMa3AnFpMBJQ=w1152-h768-s-no

Jednak Tobi patrzył się w kierunku Koprowego i wyglądało, że tak łatwo nie odpuści...

C.D.N.

3

Odp: Czy piesek może być prawdziwym Taternikiem?

Część III - bezpieczeństwo przede wszystkim!

Stwierdziłem, że trzeba zrobić parę fotek na otaczające szczyty - Szatan (2421 m)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOKZtFoSNnEa2bL747pYYB_VrwaggpQi_AHq_fr83cHOLDwUCpgzvBCIwHpKRX19r5yJHo_ptAsehvE04W0Oet-EEAqwp32jCdjkiMwxDCl_1schOnDpBcnTCZhC6kLa--iQ3xGNuJNtTBX8GPDGKoFuw=w1154-h768-s-no

Szpiglasowa Przełęcz (2110 m)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPgUs0HCk-xsUL0Qaq3-FGbNLmlgYVsYpIEzotmFp1Kjd0ho9CeyCtwgPlj0hqeGs760fy9Ff1BZfsa2d-OGxhxQC5barCXV_ZuuWs2YRobA7D0B-akDColygLx74hfv8p2CvVGfhYHsQ7I_FQFbqp1BQ=w1154-h768-s-no

Mnich (2068 m)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOEG5CkBlF9MvgRR-dQKedpSMQOnE-N-YbcQ_UJOzcCwcab6Lkgcgv5X9h5Si_dvkKRQpD-OBDXuf2rkDQOov0965XzFNCgCuhAGyxReWbD44eSMegrJipKk6CUQwD33DKUJdZXnn8m3r193xIWVlronw=w1154-h768-s-no

A potem, biorąc sobie do serca ostatnią zasadę Kacpra Tekieli "bezpieczeństwo przede wszystkim", stwierdziłem, że pokonamy jeszcze jedną turniczkę. To jest zdjęcie wstecz, już po jej pokonaniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVpCtDH1qvxL6EA_kCF42kcPwiL5i_0z806O4kdsf0XjTe6ly13D9WwzmpgxA2Y50W_23G9890o9BM2L-pJvkhbdHqzjlYUj2hF1YAoJHl71EPruYb47w4n0NAQXgRswFMdmPedVzJdsQ3ZwDo5rfq3g=w1154-h768-s-no

Potem jeszcze tylko łatwe podejście na jakiś szczycik (Wyżni Pośredni Wierszyk).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJAuUiiFDvJIxoSB6fRpNbgPCGTRb0C9mxeiu2AJ-Y93JvyNs_lYfAH1i4Xf68uFGujI0buMrMz_UufsA9rCEsjcAxUpNiXaHO5-T3CcO7PJiZY7z2IJtRSXsjyE3VVWPqTXKpFWjmsttHqkEZGdzdhg=w1154-h768-s-no

I oto jest Koprowy (z lewej), a po prawej Mały Koprowy, którego obserwowałem podczas przerwy obiadowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlotkvCzWOV_CqZojUQxEmMWGCDv_E1cZusSxdNCWwjeUrWY50-DbC7Y4HX9gwEz6E2vUFIURHKgJvIYKZlGEQrGdPr7r3EsQNrh9OJCqW-JHC4jAs0QUGIlFty-FLz8cQuY7ZW70KoBOKafk10BaMvw=w1154-h768-s-no

Na Koprowym sporo ludzi. Jakoś tak raźniej mi się zrobiło. To już trzeba tam dojść smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNpBB6iAYxPRNzGXth7omvEkDJO0SHyBQ93a8WDsc6JxWPbqHwJ39_XfBrFxDUK2MrRIwTpK12h_A_COYstOWDo5OS28V7BuBLr8UsOy6itQJumYXC3iv8bH1DWc4JHWqM35OKBy3L-toSNWnKf1E0rOQ=w1154-h768-s-no

Jesteśmy na Małym Koprowym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNIWbKKngi2nFJbyOEWEmWlUu9gcq7HUjJG7xX88z3lSL5U3smsFl-txExgn7xF98AubVyH3KTXc8EtP5ZHBbDwJdGATXRpmnk7KC8UPTCx-bMQ-szQvfrHIPIb9ut6qZOR-ld9mzF0OWvebKIY1xFzeg=w1154-h768-s-no

Potem kilka trudniejszych momentów, podczas których mocno dopingowałem Tobiego, żeby mi nie spadł na sam koniec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQfSx0-ARIqvW8B6u8U2K6vG5PYnmUK1rySqUS2lO7jbAtMbV74FTG5EHeXYqVGgD1C_yQ379zuTLSD6o_XO0Mb4-5JotOqbLM-ijTGZTX5sJx_Ua6XFcaoF6Uw_0DLAMGv7oBAgQIE7be_yEZMm8jQA=w1154-h768-s-no

Ależ on ma silną psychikę, że nie spanikował w takim momencie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKr-Y9-Y2kZwxkb9wdafDLktHYoX_fJnmGvg3X8Cdhx7M_k3K-i6FcztcEMVgp3bnMMojDrpnGtbrj8yaNtP2Xf1h3zqgotsvR6t8XC6PRwpvILadaRs1oq75hfQHzMhrGHHp_yeenUF5lErwXiCw-Vw=w1152-h768-s-no

Ostatnie metry!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJUDouETDJk6-z5TdpcW-kcqEknwruKMxKC25gUX8KiQXV4SbJuXMlL0ybz5OqKuM08dQyDwjPYPNDsAwQluhIAFWWtPbLB3f4MYi48E4s56Cfm3AIhKzqZxKiSTtfuERdO8sEt5xObi1RBfok4gv68g=w1152-h768-s-no

Jesteśmy na Koprowym! :-o
Za Tobim widać cały Pośredni Wierszyk. Początek grani lekko w dole po prawej stronie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPryAzY5P-JYDRtnmq4k8FI1S3LmQHnDBJ18wPgS1qKtD8nabm02kDJ54EF1LqwGfEglwfx7i5nGUv22Yc4z-yZWestGVaaYt7FLXshbRTZUowd2tsqj2OjklYhTfPkXoLe74q0Kn_bmmG1it6hrCPdOw=w1152-h768-s-no

Na szczycie jesteśmy całkiem sami, wszyscy zdążyli się już wynieść. Duma, radość, zadowolenie! smile
Mamy to!!! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRrH3jrZwkjxv3Yk3Y2QmLKc4XLZrpRmNjiZC8qqELSFiHHQ_3gd2xV24fDIF-7mCYuMVgpyTiOYNCgw18oQD-4TQVvrX1r4HxwB-0oRgj-Da2TBNCuQXEEvyPehTi5IvPRe_L2amBBXkuaAY_W2FcQQ=w1152-h768-s-no

Odcinek bezszlakowy (od stawu na Koprowy), choć miał tylko około 3 km, zajął 9 godzin (z odpoczynkami). Masakra jakie wolne tempo. Pora schodzić w dół, najpierw na Wyżnią Koprową Przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBXRE_H_zGyJuljJDJeDVRAJEyyCU7NVZSJLiQPE-rToTBfdxdUmhwhC5SFSR1uCX188tXm9qrLuOrimu2L2onjlgWWRlkh1w4Pj_8AZumvyZChl5S6mE9abopixfHR4sbqecLjNs_j85DfIJRq5CoSQ=w1154-h768-s-no

Następnie zejście Hlińską Doliną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMrvrWDc_TFXa2TuA4cyeJNPdq2E1cnq6BAKsc6u2SgfT8oxzZ-hUCogJApAwg7ilzAxBYLZGBbaTaZbupAjv-J3XU0fD1ihBCSUyRyTHjfQaRCgEBmHy0Wk3pbgVK6on3nuCtWFLDcxLWWZnoOPsLtOw=w1154-h768-s-no

Piękna jest w ostatnich promieniach słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXBlIYq4acqRl6Bdon_REcJwT9Wn28XCxjb8v0TCSwMxc8ZmOv6-q5GO5-WFqoi_B6IZ-qr3gsjbhZPnDZ3Z8a3VwR_PPVZ09DBCa1mjhsSsy6QrAYwYfBtpZm3aZdqdCDugJ-i0avh9sx9RHHvbg3Mw=w1154-h768-s-no

Kozice nas obserwują. Świstaki gwiżdżą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO6cCDQZd-Q2fmQilq3vcebUVSvtZFrGRph52tP669iaJ_EJL8qy3x5cKP1L_zG2xR-zSYMOxF2C_5pqQuvvAeZXwyiMG0A449T8NdxdRdsycMU5HOR2xbNTB8NSf2i6dbI5K2Jrr0BypWDZGWs6HKB0g=w1152-h768-s-no

Widok w stronę Szczyrbskiego Szczytu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAxMQYPYxdKDE16fsePvau0_CNAC8-qcvdikgthCmRQNTBtVhoHrKLPoUvUWvej3Y-9r5pmt5C8h9SvS28bxN3KutCe-7LTBV71K7E-Vc5B0A1qnRR0cvye0pK0bbgAjSuXwMILsRFAqaKZylQFh1kcQ=w1152-h768-s-no

Wchodzimy coraz głębiej w dolinę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOPOfM6RLim0LlG7w00wKJRFkTT4kJyLWOlCJBjzT4QaQgKy4yBCvYKt_ixXYkbenTMCqLQgO3UQMSf63gfyXEpeT6awYC0WwepD5XYwMJN7OG34vLiWdXJbR_yEeBavxZ5g0Lt5PNmPVon3s5SjtS2Dg=w1152-h768-s-no

Widok w stronę Pośredniego Wierszyka. Tam górą wędrowałem. Robi wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM-wSVw9pNQB2cfltV6iRRXzQ8eHcRa6lJgt_S4zYcz_H7A6NL7zK1dfz51ikq3Bgb_PM4rxCx5uwxT-xPJ9rqr_7iM-heJ1B1LrIDsUDoOYaiNFPOyTm159ZOTPlt8ZAd8ghWWzO2DD-O4apyyTxZsEw=w1152-h768-s-no

Dolina się dłuży, ale nie mam nic przeciwko, bo jest przepiękna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGb1C7eQS-1bU2cm1s2cpgLk-1HjnRVjoTeGPAUCIoRcc0QSvQdnNbvc1y1STiUPV4XFc1U2h_AIxSfqfoTxW2hVzVvf4OOnlNDKrCWvRdvBzsQpYHQpCNS6FxR7Yji7mtK5z82UlXS0rEPLqImjszpQ=w1152-h768-s-no

Dzień się kończy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN6_YvflUKDbzrglNNupg0V5t8tpmc8nbdJxm9RKHZ2hf3V7syAZzBAiGh2DzgE4jyMdmnX9luY3RLEso-nZPzkUzX1_cRx0JqPk3XN1okWE_ncPaqk_SnzsI7s-1tpDdlYxA9KCd3QvjKmC-KRPN5cZg=w1154-h768-s-no

Po zachodzie próbuję podkręcić tempo, ale do celu daleko.
Przy samochodzie jestem 22:30, w domu 2:30 - podczas jazdy robiłem przerwy na rozprostowanie kości i przewietrzenie.
Ostatecznie wycieczka zakończyła się całkowitym sukcesem smile

THE END