![]()
![]()
To jest Larinus, trudno go zanleźć
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez Eugeniusz Kępiński
![]()
![]()
To jest Larinus, trudno go zanleźć
Słonik orzechowiec, podobne wiele gatunków, wielki dymorfizm płciowy, który nie jest uwzględniony, pewnie nie istnieje w tym gatunku
Brak dostępu do internetu skutkował pominięciem kilku pytań. Ale kształcących, co uzupełniam teraz w bibliotece miejskiej. Ale i tak nie miałem szans na odpowiedź. Najlepsze są te kamienne wieżyczki, czy też kupki kamienne. Tatry nawet się nie kłaniają, bo tam wyznaczają drogę w skałach, poza szlakami turystycznymi od zawsze. Dzisiaj trzeba bardzo uważać, różnie to bywa, takie czasy. Nazywają się kopczyki , po słowacku kopczik po czesku hromatka . Ten, kto je ułożył w Beskidzie Małym musiał chodzić po Tatrach. W Beskidach kopczyków nie widziałem, w każdym razie nie pamiętam. Nawet na Babiej Górze. Na szczytach, czasami po drodze, spotyka się usypane kopce, ale to nie to.
Nie spodziewałem się, że będzie to takie trudne. Plecaczek opisałem z pamięci. Jak również nie mam świadomości, że jestem również w gronie, być może kultowych, praktycznie już bardzo rzadkich obiektów żywych w górach. Mam jednak świadomość, że mój czas już dawno minął.
Zamykam pytanie i proszę P.T. Forumowiczów o zadanie nowego pytania.
Postaram się dać jakieś materiały turystyczne, archiwalne, chociaż kilka.
Używane latami, bardzo intensywnie, same się złomowały i wyrzucało się je. To jest całkiem naturalne.
Pytanie, za MF, też o plecaku: chyba najbardziej kultowy plecak w górach. Dzisiaj niespotykany. Używałem go w Beskidzie Małym, na pewno. Produkowany i kupowany tylko na Słowacji. To jeden z najmniejszych plecaków, dlatego uważany jako najlepszy w Tatrach plecak wspinaczkowy, ale także w turystyce górskiej. Posiadał dużo skóry. Dno i pas dolny, owijający plecak na ok. 12 cm był z dobrej skóry brązowej. Worek i zakrycie-patka z zielonego brezentu, bardzo mocnego. U góry, od pleców, przyszyta półokrągła kształtka z bardzo grubej i mocnej skóry, do mocowania pasków. Pomiędzy mocowaniami pasków, u góry, przyszyty na skórze stalowy, biały, dość duży półpierścień, jako wieszak, do wieszania także na sprzęcie asekuracyjnym w skałach. Paski skórzane, z filcowymi podszyciami, bardzo przyjemne w noszeniu, w prosty sposób regulowane na sprzączkach metalowych, lekkich. Góra worka z blaszkowymi otworami, przez które przewlekało się sznurek do ściągania i zamykania przez zawiązanie na supełek. Klapka-patka zakrywająca otwór, z brezentu, obszywana skórzaną lamówką. W części wyścielany był szarym, lekkim płótnem. Nie posiadał żadnych kieszeni czy tego typu dodatków. Jak się nazywa taki plecaczek?
ps. opisałem tak jakby już obiekt był zaprezentowany na Forum.
To chodziło o Jasień. Nie mam dobrej mapy, internet chodzi bardzo wolno, piszę z pamięci. Teraz udało mi się otworzyć mapę w internecie.
Czytałem ten ranking. Pierwsze miejsca zajęły moje pierwsze schroniska, w których byłem znacznie wcześniej niż na Magurce: Stara Roztoka w Tatrach, pierwsze miejsce, Turbacz, byłem jeszcze w czasie budowy, cudem wyszli z problemem wody, Markowe Szczawiny piąte miejsce. Nie pamiętam trzeciego i czwartego. Na Magurce jestem rzadko, kilka razy przechodziłem nie zaglądając. W środku jest bardzo ładnie, wystrój piękny, architektura wnętrza znakomita, dużo roślin. Ale niczego tam nigdy nie kupowałem. Myślę, że powinno uzyskać wyższą lokatę. Nie wiem na czym polega problem z komunikacją. Miinibusy tam chyba nie kursują.
Lipska Góra?
Plecak ten pochodził z lat 70, nawet 60 może ub. wieku. Jest bardzo wypłowiały, ale dość solidny. MF, chcąc nie chcąc, poruszył temat retrosprzetu turystycznego tzn. z czasów PRL. Im dalej tym sprzęt dzisiaj zwany kultowym jest bardziej kultowy. Najbardziej kocher, urządzenie do gotowania na palnik na denaturat. Używany przez dziesięciolecia choć to było przekleństwo. Wychodzący od 1953 roku miesięcznik Turysta, niezwykle popularny wśród turystów, mam pierwsze roczniki, ogłosił konkurs na jego polską nazwę. Czego tam nie było! Żadna się nie przyjęła. Proponowano też nową nazwę na rączkę do kochera. Zachowam dla siebie. Później pochodzący z Niemiec juwel vel żuwel vel hajc vel granat, na benzynę. Miał zawory z uszczelkami, które przepuszczały i czasami cały się palił, wywołując strach. Czy ktoś z Forumowiczów używał kochera i juwla? Z pewnością. Może opisze?
Ekskluzywny sprzęt, puchatki - kurtki puchowe, buty - zawraty i późniejsze rysy, przyszły nieco później i odegrały wielką rolę w turystyce kwalifikowanej. Wszystkiego nie wymienię, może kiedyś zaprezentuję coś ciekawego, także na starych zdjęciach.
Tymczasem proszę o zadanie pytania za mnie.
Jest to plecak, uzywany w całej Polsce, z cienkiego brezentu, mam taki jeszcze, był bardzo duży, ale zawsze opadał na pytanie
Jedno z najciekawszych pytań, Brawo dla MF i neny, duże.
Jan Zieliński wymienia pięć gatunków ryb. Wynika z tego, że Karo wygrał.
strzebla potokowa
Znalezisko
Jeżeli wisi to już trzy tygodnie to zagadka nie jest taka trudna. Zgadywanie nie jest pouczające. Zawsze trzeba znaleźć ziarnko racjonalności. Jest to skałka z piaskowca istebniańskiego, co dobrze widać na powiększeniu, i jest to jedyna racjonalna przesłanka. Takiego piaskowca w podanych miejscach, Wędrujące Skały, Łamana Skała, jest bardzo dużo. Z enigmatycznej odpowiedzi wynika, że to nie tam. Drugie, wielkie ich skupisko, to skały przy drodze z Czartaka na Królewiznę, Żar, Kapitan czy Kapral. Zimowe słońce trochę nie pasuje do tego widoku, nawet bardzo, ale ryzykuję.
Wczorajsza wycieczka na Skrzyczne ze Szczyrku: ciepło, ludzi mało bo wyciąg nie kursuje, widoki bez Tatr, nuda. W drodze powrotnej napotkaliśmy aż trzy gatunki gadów, w tym jeden niestety martwy.
Zdjęcia robione komórką, kiepskie, bo i komórka taka sama, wymagają dużego powiększenia. Chciałem to umieścić pod Beskidem Małym, zwierzęta, ale tam są " pozostałe zwierzęta ", faktycznie wszystko co się rusza, od małego robaczka poprzez krawce, żółwie, zające, rysie, muflony, renifery i niedźwiedzie. Salamandrze słusznie poświęcono ok. 60 % tekstów, ale jest to tak nieuporządkowane, jakby ktoś granat wrzucił do zoosystematyki.
Żmija, najpospolitsza odmiana brązowa. Ponad 900 m.npm, okazała, ponad 0,5 m
Zastawiałem ją kijkiem aby zrobić zdjęcie, ale zdenerwowała sie i wykonała skok obok kijka i weszła w trawę![]()
Jaszczurka żyworodna, wymaga powiększenia, klasyczny okaz. U góry jasny z odcieniem żółtobrązowym, u dołu ciemny. Niewielka. Zdjęcia tego gada dał poprzednio znakomity FaunaPolskiTV.![]()
Niestety, początek drogi na Skrzyczne to bardzo stroma i wąska dla samochodów droga z ułożonych płyt betonowych. W pobliżu jest potok a wszystko w lesie. Dlatego na tych płytach, a chodzimy tam często, widzimy rozjechane salamandry. Tym razem, na zdjęciu, mały, brązowy metalic padalec. Bardzo jest go żal. Niestety jadąc tam pod górę samochód nie ma żadnej możliwości manewru. ![]()
Niestety nigdy tam nie byłem i nie będę, ale chętnie czytam relacje spoza Tatr Wysokich.
piotr w poście nr 15 użył takiego sformułowania: " w różnych kierunkach, w końcu zaczęło nam zaglądać w oczy widmo tzw. awaryjnego kibla na grani, aliści zaczęliśmy iść za mapą po prostu ".
Pytanie jest poważne, z góry zastrzegam, bo z tym bywa różnie: gdzie Piotrze posiadłeś słowo " kibel " , na określenie koniecznego a niespodziewanego noclegu w górach. Poza Tatrami nigdy tego nie spotkałem. Jest to żargon bardzo stary, z pewnością przedwojenny.
Wiele lat temu, w Morskim Oku, po zapadnięciu zmroku, gdy wysoko w skałach błyskały latarki, chodzili różni i mówili: o, kiblują, kiblują.
O tym już pisał Administrator niedawno i jeszcze ktoś. To znaczy, ze nie ma nowych postów a stare " wyszły ".
Przejrzałem teraz wszystkie posty tatrzańskie na Forum. Niektóre przestudiowałem. Słowacy dość dawno temu przesunęli szlak z Bystrego Przechodu, który jest 5 minut pod Furkotem, na który wszyscy wychodzili, na południe, ok. 150 m, przez Bystrą Ławkę. Nazwa ta była nieznana i jeszcze dzisiaj często na Bystrą Ławkę mówi się Bystry Przechód. Nowy szlak jest trudniejszy od dawnego. Szedłeś tam piotr w 2013 roku, ładne zdjęcie na Wyżni Wielki Staw Furkotny. Należało niżej, nad Capim Stawem, skręcić skosem w prawo i już jesteś na Furkocie. To przejście jest w takim czasie jak przez Bystrą Ławkę, choć dalsze, bo jest zdecydowanie łatwiejsze. Trudno jest porzucić zabobony tatrzańskie, jak każde inne i oderwać się od szlaku znakowanego. A to, że trzeba z przewodnikiem, a to pilnują i mandaty lepią, a to zamówią helikopter na koszt turysty i go zwiozą, może jeszcze inne bzdury zupełne. Prawda jest jedna i niebezpieczna w Tatrach. Mówię to jako mający ponadsześćdziesięcioletnie doświadczenie w chodzeniu po Tatrach: za każda skałą, za każdą wantą stoi skrzat ze szpilorkiem w ręku i kłuje w dupę każdego aby szybciej szedł. To jest jedyne niebezpieczeństwo.
W ogóle w słowackich Tatrach Wysokich jest tylko sześć / 6 / szczytów, na które prowadzą szlaki turystyczne, na które można wejść w pięć / 5 / dni. Możliwe to jest, gdyż na Koprowy Szczyt i Rysy można wejść w jeden dzień, co uczyniłem jeszcze dziesięć lat temu. To pije oczywiście do posta piotra z 2011 roku - Koprowy i Rysy z makrelą na deser. Jak się nie zejdzie ze szlaku to po pięciu dniach ma się Tatry zaliczone i jest po sprawie.
MF użala się w poście, że na Furkot nie prowadzi żaden szlak i pisze - szkoda. Nie szkoda tylko lepiej, wiele lepiej. Nie ma ludzi, skrzaty nie tak atakują, spokój, cisza.
Robienie zdjęć dla mnie to ból fizyczny i psychiczny. Nie ułożę też skrótu do tych zdjęć. Jestem od chodzenia. Zresztą drogę tę znakomicie opracował jardo w 2013 roku, post Bystra Ławka.
Fantastyczne zdjęcia, nawet stracha mam gdy je oglądam, którego nie miałem nawet na Grani Hrubego przedwczoraj.
A wyżej trzeba wyjść bo tam są widoki, które uzupełniam:
Hruby Wierch z Furkotu, grań w dużym skrócie perspektywicznym. A to 40 minut drogi.![]()
A widok uzupełniony o najwyższe szczyty tatrzańskie: Rysy, Wysoka, Durny Szczyt, Łomnica, Gierlach, Kończysta. Dokładnie na tle Rysów Koprowy Szczyt. Zdjęcia te można skleić w jedną panoramę. Tego się z Bystrej Ławki nie zobaczy. ![]()
![]()
Nie mogę niczego włoskiego dopasować do postu Darka, myślę, myślę, i jest! Grzyb. Jeszcze za wczesnego Gierka, kiedy byłem pierwszy raz we Włoszech, zwiedzałem cmentarz niemieckich żołnierzy, w górach miedzy Florencja a Bolonią, na Passo Futa. Ogromny teren, bo leży ich tam zebranych w Toskanii ze 30 000 i każdy ma swój grób. Żywego ducha, obiekt administracyjny pusty, własność Bundesrepubliki, to porządek, prysznic, woda gorąca. Po godzinie przyjeżdża na motorku administrator, który był akurat na grzybach i przywiózł ich dość dużo. Po powitaniu, gdy na widok tego paskudztwa powiedziałem mu, że tutti fungi imperfetti, raz tylko się obruszył i powiedział no, tutti per mangiare. I tak myślę, to co ja jemu, on powiedziałby Darkowi.
Planowana wycieczka doszła do skutku, powrót w Tatry stał się faktem.
Ze Szczyrbskiego Jeziora przez dolinę Furkotną. W górze, już poza szlakami, na Furkotną Przełęcz, Bystry Przechód, z którego wejście na łatwy szczyt Furkot 2405 m.npm, przejście granią, wąską, eksponowaną, na Hruby Wierch 2431 m,npm, powrót tą granią na Furkot, i zejście do Doliny Młynickiej. Jedna z ciekawszych wycieczek w Tatrach, przez doliny wąskie, otoczone dzikimi turniami, mające wiele pięknych stawów, a widoki nie ustępują znanym i wyższym szczytom. Doliny położone w bocznej grani Tatr Wysokich, między Cubryną a Krywaniem.
Ze względu na trudności, ostatni odcinek graniowy, miedzy Furkotem a Hrubym Wierchem, przeszedłem ostatni raz w życiu, chyba, że złąpię jakiegoś partnera, co nie jest łatwe. Mało kto robi tę grań.
Jeden z progów i pięter Doliny Furkotnej, po lewej Ostra, p oprawej Solisko![]()
Za boczna granią Ostrej Krywań![]()
Zza progu doliny wyłania się pierwszy cel wycieczki Furkot, szczyt turystycznie bardzo łatwy.
Z góry widok na Niżni Wielki Staw Furkotny ok. 2050 m. npm![]()
Widok na Wyżni Wielki Staw Furkotny, drugi pod względem wysokości w Tatrach, 2156 m.npm, ok. 5 ha, Furkotną Przełęcz i drogę wśród piargów na Furkot. ![]()
Widok z Furkotnej Przełęczy: z prawej w tyle Hruby Wierch i Grań Hrubego, największy mur skalny w Tatrach
Grań Hrubego, jedna z najsłynniejszych grani w Tatrach, nad Doliną Niewcyrki.![]()
Krywań przez Dolinę Niewcyrki![]()
Droga z Furkotnej Przełęczy na Bystry Przechód i Furkot![]()
W drogę! Zdjęcie zrobił przygodny turysta![]()
Widok Z Bystrego Przechodu na druga stronę, Dolinę Młynicką. W najwyższym piętrze, w małej kotlinie dającej wyjątkowy mikroklimat, Kolisty Stawek. Ewenement. Zalodzony cały rok.![]()
Niżej Capi Staw pod filarem Szczyrbskiego Szczytu![]()
Widok na Szatana w Grani Baszt, zawsze się tęskni![]()
Na Bystrym Przechodzie spotykam adeptki ichniego TOPRu. Bardzo sympatyczne. Mówią, że takiego grata w Tatrach nie spotkały, to zdjęcie jest atrakcyjne. W dole górne pietra Doliny Furkotnej z Wielkimi Stawami Furkotnymi![]()
![]()
Widok na Cubrynę, Koprowy i Mięguszowieckie![]()
Poprzez Grań Hrubego widok na Czerwone Wierchy, Giewont i Babią Górę![]()
Hruby Wierch, najważniejszy cel wycieczki. Skamandryta Wierzyński napisał na jego cześć wiersz " Hruby ". Wąska, eksponowana grań z Furkotu, 40 minut. Mało kto nią chodzi. Ja ostatni raz w życiu. Złapałem Sylwka na te drogę. 30 lat, znakomicie chodzi, zna Tatry, W tamtę stronę ja prowadziłem wybierając łatwiejsze miejsca. Z powrotem Sylwek szedł jak chciał a mnie to sprawiało już duże trudności techniczne. ![]()
Na Hrubym Wierchu![]()
Kasprowy, Świnica i cała Orla Perć z Hrubego Wierchu![]()
Sylwek pod samym wierzchołkiem Hrubego, 8 metrów![]()
Powrót trudną grania na Furkot i już w Dolinie Młynickiej Capi Staw wśród piarżysk. Teraz dalekie, ale piękne zejście do Szczyrbskiego Jeziora. ![]()
Cały czas w zejściu widoczny po lewej Szatan. Wspaniały szczyt. Do zobaczenia na Szatanie!![]()
Najpierw gratulacje dla Jolanty za przejście tej trasy ze Slanej Vody. Długa, wymaga wysiłku, ale piękna i ciekawa turystycznie. Widokowo przedwczoraj, w niedzielę, tragiczna. Zgodnie z prognozą, która dla całego masywu Babiej Góry utrzymywała się zgodnie przez cały tydzień, słaby deszcz co oznacza, że w szczytowych partiach mgła, deszcz i wiatr. W żargonie określa się to, od stu lat, dwoma słowami, jedno niecenzuralne, to nie będę pisał w ogóle. Ale, jako przygotowanie do Tatr w najbliższą niedzielę / też ma kropić w Szczyrbskim Jeziorze, a idziemy na szczyty poza szlakami / zmobilizowany przez piękny opis i zdjęcia bansa, szlak musiałem przejść. Nie wziąłem aparatu, zdjęcia bansa wystarczą, trochę je skomentuję.
Biedne psy za siatką, leżą na zdjęciu bansa, bo pewnie pilnowały w nocy. Stawów pstrągowych, przelewowych, zresztą niedużych. Bardzo sympatyczne, rzuciły się na siatkę aby nas przywitać. Przez oczka drapaliśmy je po pyskach. Pewnie były głodne, następnym razem coś się weźmie dla nich. W dolnych partiach lasu, tak w wejściu jak i zejściu, oznakowanie jest niewystarczające. Reszta ponad normę. Na szczyt, po drodze, dwa zadaszenia, przy których wieże widokowe, na których umocowane na stałe lornetki. Nic tylko patrzeć. U nas dawno by je zdemontowali nasi turyści.
Trzy solidne schrony drewniane, jeden, środkowy, na zdjęciu bansa. Ostatni pod szczytem 12 minut, teraz poza szlakiem. Był przy starym szlaku granicznym, teraz nowa ceprostrada jest oddalona od niego nieco na zachód, za łanem kosodrzewiny. Tu już zaczęło dość mocno padać, a na szczycie mgła, deszcz i wiatr. Ludzie chodzili tam jak senni, pojedynczo i małymi grupami. Od szczytu do Kościółków szczęście, wiatr wiał z północy, czyli z prawego boku. Wprasowywał deszcz w pelerynę, potem po skarpetach, ochraniaczach, spływał prosto do prawego buta. Mając buty całkowicie nieprzemakalne, z góry to nie działa. I tak dobrze, że nie wiał z zachodu, w twarz, byłyby duże kłopoty. Brona, dość szybkie wejście na Małą Babia Górę, krótki odpoczynek. Zejście półgodzinne po wąskiej, ledwo jednoosobowej ścieżce, która u góry zarosła trawą, niżej wysokimi jagodnikami, jeszcze niżej wysokimi paprociami. Tutaj wspominałem Dariusza Tlałkę, życząc Mu, aby poznał te paprocie od tej strony. Otóż wszystkie te porastające, wymienione rośliny, przy ciągle padającym deszczu, były tak napompowane wodą, że dotyk nogą tychże powodował istny potok, który wlewał się do butów, tym razem obu. Za parę minut woda nie mieściła się w butach, chlupot był identyczny jak działanie tarana hydraulicznego. To takie urządzenie, którego z pewnością nikt nie widział. Po 40 minutach z góry widać piękny szałas. Jest na zdjęciu w końcowej sekwencji bansa. Architektura wspaniała. W Polsce nie ma, ani nie było takich szałasów. Z bliska zaś mogiła. Zniszczony, zanieczyszczony całkowicie śmieciami, z drabiną ciekawą na stryszek, której dwa pierwsze stopnie to wielkie pustaki betonowe z dużymi, okrągłymi dziurami. Przed nim sterty rozsypanych cegieł, betonu, kamieni, śmieci.
A z góry taki piękny. Tych pogiętych świerków nie zauważyłem. Ciekawy jest ten widlasty " kamerton " lub " lira ". Lasy po tamtej stronie lepiej zachowane. Nie widać tak straszliwie zniszczonych świerków jak u nas nad Górnym Płajem. Potem droga się klaruje, przestało już przedtem padać, wyszło nawet słońce. Ponad pół godziny równym asfaltem do parkingu. Zdjęcie butów, wykręcenie skarpet. Świat jest piękny! Hej!
jest to niezależne od poglądów. Chodziło o odpowiedź na precyzyjne pytanie, kogo przedstawia ten monument. Możemy zrobić test, pokazać to zdjęcie 100 osobom, ilu odpowie " Wujka". Na mojego nosa zero. Kłopot byłby dopiero, gdyby na przykład padła druga odpowiedź - Wikary z Niegowici. Musiałbym podzielić punkt, doprowadzając sytuację do zupełnego absurdu. Należy bardzo uważać bez niewątpliwej dozy fanatyzmu, bo z drugiej strony wyskoczy " list gończy " , kuriozum. Autor tego nie wymyślił, gdzieś to funkcjonuje w sieci.
Nie wiem co też wziąłem. Chodzi o jakiś punkt. Ja na punkt muszę ciężko zapracować, bo słabo znam Beskid Mały. Jak odpowiem poprawnie, to mi się należy i mi go ktoś da. Sam jak nie dam to nie wezmę. Tak ogólnie.
Co do skałki, tym się nie interesuję akurat i pewnie leży w miejscu, w którym nigdy nie byłem, to i nie wezmę. Logiczne.
Proszę aby ktoś zadał pytanie następne.
Wielka Bukowa
Forum Beskidu Małego » Posty przez Eugeniusz Kępiński
[ Wygenerowano w 0.047 sekund, wykonano 5 zapytań ]