276

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak, oczywiście Anula.

262 - sprocket73
204 - kisiel
115,5 - nena
97,5 – Cyberniok
95,5 - Gustek
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
31,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - cwiartka11 , teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad,
3,5 - jardo
3 - Jiff
2,5 - wizjoner, kris_61,Janusz
2 - kanton

277

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Gdzie to jest?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOwwCcRJ8_UdIbqEtivsX-_UZC2E_VAgYMWXiQz8XYwl_02wRXsNIMSRXa5RKuVQ1sFbExmLyZ8aXkK50zaW6PFAppHaRAiOoY7ILQEAZqZ76mL-oNDVAa4dyddjWl1xSlDziwr6Pt4lVxyqA7CDqY-kg=w1154-h768-s-no

278

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W ten weekend miało nie być wycieczek, po południu impreza, ale kiedy wstałem nie mogłem się opanować. Stwierdziłem, że podjadę w najbliższą okolicę, do Pogorzyc koło Chrzanowa i tam się pokręcę, choć nic ciekawego tam nie ma wink

Parkuję w centrum, wysiadam... kwitną lipy, intensywnie pachnąc.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNkAehPVzqy_KbtQJZlCuHsd5XxyHdCwcTj02Hn6RqBcMkPBv4cHnG29j29ETdhIq8nQNhtGUQmx750bD3xWPeiN5X8gRcxzoCncE0QlwgM3KrV9_V5kSsqQwOkY0w6AanR-NyUKrA4-sR59pjG-Sjajg=w1154-h768-s-no

Parę kroków i jestem na granicy łąk i lasu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN93kJzY2-EySKOM0LyCo_W0fhrxPhLB9ZMqVQzbjTjafz22C9ZY5m1XsVQWbn4_eoqoib59lZumCsM7ys2Go0H_ZqnSGACuinzl7e0XTRhKJqishOjlJMJYR0dNBJl6FcOI6QaTfG_F-EscOiftGwvFw=w1154-h768-s-no

Teren całkowicie płaski, ale w lesie są pozaznaczane jakieś wąwozy. Aż ciężko uwierzyć, ale to prawda, wystarczy odbić paredziesiąt metrów i dzikość na całego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM_K9JI1d4Xa9rL4Dun1UE2C8R9QnGpRftgEOILC3VTEqQxtBtNLeRWJpD3nSKpNmd-XnRSN7ftAcraCkpuUZnHEQFOTDidLZbYuExH91VbgXobDe-E9kaIXupmNtcig-VaDuyTuAyR_UaF_-mLjNCVog=w1154-h768-s-no

Tobi miał wyzwanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMP-guODSHF7XojEx4qIWv0y1ytDxQmNk3XZbo0NABBQGlFecmxkMo2atxbrWpAEQ_Q6FzKq8Rv6ltqEKhcG4amvQBpE9SrxxCAB9LuBAjrUMQKhYvf5Kdj9cyhfZOV6iBbbTBl7gZKPIxzwMtUCcakmQ=w1154-h768-s-no

Kawałek dalej czynny kamieniołom. Trochę pozalewany wodą. Zwiedzamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN5zXM7cY3ux5j28YlmTQudfEcWqqcllK8ILC9GLO3iuLuCNnZ2QL1af1x5Wn6qsKf0-2jwwypfTixm_ipP8TtosVWl8ItWeVqiU6mIisl4JTsY87AxlxIw6AbcGX6v6jCjm4V5QcCK-EbDvMAbktz38w=w1154-h768-s-no

Tobi pływa...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczONtRLAmqIFvjFvOBeeVLZzNOl1SSYZS8KkrGg-AxaP6of2M3zNLNkn4na0xMdb_oThjrsoJTokN7ZLhP-9dwln8F_xERMP6BJCuB9VtD0XbTrNYdEGlyubZk9QYzCGLzppPWNv1F7On8sUxV_6rZq--A=w1154-h768-s-no

Wracamy w las do innych wąwozów. Te są dla odmiany zielone i trawiaste. Bardzo mi się podobają, tak sielankowo tu jest.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMVXJQLvVhhbKhwrW52FYxSALFtZY9hPvnohoIWKryXFdlAOjNyX0EaqXC0gzFtmJtacdMPXrInyuCmZo2Ifg1WRv6gQEPbc-666gqsd7Cxi35Dfn6ASWORan5AeDp8JCV86D9IMGcBUNUfgMYz3ZGuSQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAeflpstFvcuKFjqW-jtCeeOEKdY4uVYvXaXgnnonkG4fZXN4gsXYpvrZy0Eez45-J1kIvXzU0w7yA5x1Au2hEFG56_D-aToDeO-GV8SiC8uViHrW53qnUcAHej-Q4Xhbz5_jlwhuM-QkxX4TzZqt9HA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO2HtsQLIwBAKexq2PBA9-0eq8N90JNz0orajY4beMgEBgELFXe46pKrjeYPnprolMFNp7vDdbS0g6G0DE7ruoAlHgV15trbcHeXfsnqBY4twxkWP3s47Diwi3bDSQVjRWRqxhBWk5V6g4ut0P5zCyy-A=w1154-h768-s-no

Zdobywamy górkę z widokiem na Chrzanów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOggjrLlE1lwpwII79BTsOTMbEl0GZfIJUaqkLD3oiOoDb9Yj7FYCD6hSmbgkXXDhffKFG2JVMIpv7u7ej6pTTBA4xdrRTL61dn3wndvAsu8-USb_kGK4LPfQN-lA_tYhufYVyjDfxkSL2ed3YTHwuUgQ=w1154-h768-s-no

Widok na strzelnicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPHPimrJPvtDKMj1K4eeSSTIHKBQHxqrk_FYj1_-eQL9RjNiM9gmwpCEH5cMDaXJbyW--A6lPrgJCZnoxUYmO_oKYaVFJgpILKpT1PslQu4K5FYheE1-fQ8ktr1dIzZabaCSbfrjaaCyBbptYpIpv_ouw=w1154-h768-s-no

Znowu jakieś fajne łączki. Kolorki już się robią letnie smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPV8xgLYZwMCfHSkWKe-crDbTh89Zm8fR0ckmAkRMWSO9EUOVy89TyAQ_0-2EPEB0JLQvEeyl0L2jZCNpLtt5Mg64ZgxVqjtTo2tZoOGOgUk63FXgPRUkJ16MKtDQcw1L-c2fv2nZpl9J2_80FMdiOsjw=w1154-h768-s-no

Wędkarskie stawy kaskadowe. Też ładne miejsce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPPjyilosFmLUQPgKSODI63h0JwdlagMVNyHrhhevYRpcsQbh98tfmq4JZouipbe9iNb6FGfxrJy-sR95gRW1cwmOE4g1jTV1TIOaK8AHXTHJJLf7zlfMpNFGP-FP7_XzDCR3MQ4Y-zvncO8Mg2Nsq0mA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWAlI-hDEdPponypExBpkKBfa-Mm9qkdjHa_GQ-BN9Ij-DkO7ynD4e5osEc3G1fBlF88qJuWfC_mvWX9U0dl4A8TnvxX2vMqJIqtSg3BuSy9yVHXEIfJlWb4GehkxCBNn1EKa9itsQBjnQGv5d9RkMRQ=w1154-h768-s-no

Tobi musiał się tu przełamać, aby dojść do końca. Bał się dudniących odgłosów wody w środku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOF7s2UvhqvPFfj2d5Bv5PGa-dzPdQLTKn0JRHL-aVTP0Vf8gtnaNwGskTD9EldPfYYoA7QYbQG8MKgxT2FI6gBSFdEScUpvVar_Vp6yqJmAu-5boksc2YhfQuuz3s3-1jiNAHMThgxIJy6ypyPbbHg6g=w1154-h768-s-no

Na koniec idziemy kolejnym dzikim wąwozem i widzę, że z jego zbocza obserwuje nas lis.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVzvlqsnYC3Kul5qxNWdytvf_n4IpYEPfeKKuQcz8Dzti7o4CbeUvp2tGSiDgxFfSivvNYwI1bQZD3b7HlqqhtcwY41VMXSnlzi5jbd3T_nc7X5F6BEh9-L5ekuPX9mwMTXQIlfxDqLRxwB4VRkSDyEw=w1152-h768-s-no

No to wdrapujemy się aby złożyć wizytę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOh_YERBzYSF5yBuyZ0bs7FFNl5399U3MRa-OQmoPYShArgQtYegt6l_vBVmDbaxOcL93SncUmyuS_-tehs_hiDC3KdTpJ2gNrFojhIvYCgkK8kR68FLYAp3GYGpQqwpPtY5UKG3K6QUA_20tF3ZaOahA=w1154-h768-s-no

Lis jednak nie chciał się zapoznać z Tobim. Ale za to przy zejściu się poślizgnąłem i zjechałem na sam dół masakrycznie się brudząc i trochę obijając. Taka to była ciekawa wycieczka wink

279

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Rok temu zrobiłem kolegom z pracy wycieczkę w Beskid Śląski z dofinansowaniem z zakładu pracy. W tym roku ponownie pojawiło się oddolne parcie na taką aktywność. Jednak kierownictwo miało trochę inną wizję wydawania firmowych pieniędzy i skończyło się na tym, że pojechaliśmy sobie całkowicie prywatnie i bez kierownictwa. Było nas równo 10 osób (w tym kobieta i pies).

Zaproponowałem Beskid Mały i Chatkę na Potrójnej. Wymyśliłem też ciekawą autorską trasę w kilku wariantach do wyboru, ale kolega, z którym jechałem autem powiedział, żeby nie robić żadnych głosowań, tylko wziąć wariant najdłuższy, nazwać go najkrótszym i idziemy. Pomysł dobry i logiczny, dałem się przekonać.

Spotykamy się w Rzykach na parkingu i idziemy bezszlakowo do chatki. Podejście jest długie i strome.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPs_6m9S4AyQOftiKjvsWMZD-SKTWf1BhhHiQRoJQojZYa27Ghqa5HPO5BGob4Bjsg5YZd8MRozHAyW8ZauiWuQIz1ixkuLH04HoGOryWq1oTC2_ewjFwPFMPUmGDDHndBchuHPTvJPNdvuTvHGGUk0uQ=w1154-h768-s-no

Dajemy radę, humory dopisują. Nie zapominamy o odpowiednim nawódnieniu na podejściu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNkhIadbmU0X7ljUK5a-ym3pA59r1MiLSPcLsr3A-nJy08VPbYboKGpDD52ruYpl1PIINp5wRMuSuC2wcASwm80NizygIiL75r4132LeFpcDXuoBgKQvIlL95Ww8R98TCKvfPuZjoGqSCG_zqkdVP6uiA=w1152-h768-s-no

Docieramy na kwaterę. Zajmujemy apartamenty. Jakieś piwko...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGhSuUwMSNqmQgt6fPtFsxlgkguD_qx9nqcuqLu_nN4PjfZQOUI2srfGZwdQMLs-z2nnKHAOiuk4OxuhVG33DMfiX_QmPpSS0ao4MJssnhdNsF4lzuTTzfFeBswRBKzqr7BtYNG0mZh0kz38sdRI1xsA=w1154-h768-s-no

Ale nie ma obijania, wszyscy rwą się na górską przygodę i ruszamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOu9OsK6fg8uY3gtpT4vDfmofUvaljBna9E79FGNAF8dElDoQ0A8jKUE0T-ufpsqwUJ4oFJXRTTJL4sov1Ya_kjaVG9yKRPh0aZPZzTQc_EycUnUUSV202MxP7kHp8h79JOkjye9Ah8m9214b6XD_TWIg=w1154-h768-s-no

Zdobywamy Zbójeckie Okno. Zaskakuje mnie entuzjazm grupy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPnXelUJEU_PC4ymzI_DC6O_wnS9pMTWe_T38rmZCqj6rEPKeHF-fyGOmUTYwtffF0MpyU6IHWzgXMNaccVY5RmsVIDCPIPAxGQx9OTRhu132klCGBt5RslEuEF5n6LEDVr5qX4L3_QYXEviDDwgH8VCA=w1154-h768-s-no

Proponuję więc Łamaną Skałę, którą ominąłem podczas mojej wędrówki z zeszłego tygodnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXgOa45mNzcb2bO9vinosVxf9af93dw7RjT367T2URGCCD4k44XPcWlAF6sFxWPcJ-xUL1JVVr5lwnKzsLZxjFBa1ehlGuJDZSdnKkJJ_xEhJkU8ut2SSE3i4jqNCgFEQOU_oowv_f1sjUMIrl90rwtQ=w1154-h768-s-no

Entuzjazm grupy wciąż narasta. Tu takie ujęcie na prawie całą ekipę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczONsJzmhrCEojuruGamC1tZ-4Mwm9KIn8jD2v3_5EIpKyssgjhPpAy63yRkfB6ptUObN1iglYTVqwFiO6j0W7Rj3XByFx8w9CiItOn2OnPa0xDR8vKh30q1UMnG1qmY4gejxWkrUkp2WbEhEUw3l3UjZA=w1154-h768-s-no

Następnie niebieskim szlakiem schodzimy na południową stronę BM w kierunku Koconia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOaFwOv3OxfiTOuxbZ55wgJj766g0ea1x5fPxBh7ygIles56TiEMcDRv7mkkpOC7LCvq6zZGM_PVOZlw0Mirt4jHI2GnYgD9Gl9aI-xkrhq0lUyoE7ZIhxacsdxja204YZOCmQ7QEtjsz4gcAre3bw12Q=w1154-h768-s-no

Potem trochę bezszlakowych odcinków, których wcześniej nie znałem, więc i dla mnie była lekka niewiadoma, ale idealnie wyszło. Rozpoczynamy główną atrakcję wycieczki, wchodzimy w wąwóz potoku Dusica.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMN6nWdPGjo3Levmpk4XsAO4wI9i_GVMBlsEskGX4P2LkF-I2eu3tyTQB0thr7uvQ9rJ16Lgkw-GFpI4GAFWgyBi39U3d80Y7Ac0ZGoSxh1ItrLh2TXZkdNO0OCbcetsd8ZirJiwwPEVdrbG-x0O-WV8w=w1154-h768-s-no

Byłem pewny, że będą mnie chcieli pokroić za taki teren, ale o dziwo entuzjazm wciąż narastał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM8lgSSSMABJO3U7HQMxYdIRGOQj1DyC0dCOcGzUPeLFpEouH8eua4i91LDyjIroXbInL76RXo3o9vGqDHhKu_fptQJqsjWHAj5Sd_2Pkg0TRcm3FdOzqZoK2-L2G0m2dbT6cnoWkGchKXhrC33S2fDXQ=w1154-h768-s-no

A tam się kawałek idzie, jednak żadnych strat. Nikt się nie poobijał - cud.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOfqFSX24Xrx763HFegabywgze4DqRwUWhjYe0zdCAByXFd1KX5dh3cfPGfwNTO-jt0CGhsahqwjZnVB9tr54iAeLopn4zHSUst8gxgSTuHA9lgF42e-0R86FfmuiqcmUmKEzk0e_b_QWP9aMiU-WEOrA=w1154-h768-s-no

A jak widać, teren wymagający.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOufrt3OFsFc96V2SGookqDxtOzmL79Jv06gMOM-ojfITBHuUmYIsc82jaxp9vOlr67ZiUk50EKcBHms2NRqm3Lji4hwpUo9mhDLmST895FmEgCYnCR4FHj_8-Xd95vLI_Yk3jGaut9J17ADbaQdcjKHQ=w1154-h768-s-no

Oczarowani pięknem wodospadu, cyknęliśmy fotkę grupową.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPyQgiZAHGTpDFNZvP4r8dyKeHhFAEgjClqb8XjVfm0Bk8tw2cG0jN04t6Uf1ylg2ihRP6iHQDYe1-MkiydgSRuUekBbaO7iO7QHAeQ8jJMqaB2yCTFRiMmekzktiuzqIeLCJRFtEJ9LH0ZhKJFm3hk8A=w1154-h768-s-no

Potem podeszliśmy do Groty Komonieckiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPnqy1fel-L4QopSJ77v-sHWiCmlC1--OYASJF9Cw-fJh1QuK5hnzNxmzNFP6DgosSxTRVhAFZ5DJ9OwKxZF8MHZBCFFqv-_8cCUeG9PR2dyXT5n8W3PXrdIldoFNPpY_3ZKUocEPbhQ6QvryklWfHKJg=w1154-h768-s-no

Co za emocje, można było ochłonąć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYiisVNQ5EMeB_jzGcJ9wg_LUiBsL7uuVZfzPMp6RFKnEFHMQP98JDsi-dmMF3lYK1AlGCW-F8oPyZjjEl2FRJgNwpOMSSS237XY3GGTJ4-KYD_rBujgrxawl68j492_fKQPYX31hEvarTrQURKQidZA=w1154-h768-s-no

Byłem pewny, że po tym wszystkim, na powrotnej ścienia płaczu do Anuli, będą na mnie pomstować, ale znowu się myliłem. Nawet lekki wyścig się wywiązał i weszliśmy bardzo raźnym krokiem. Kluczem do sukcesu jest chyba odpowiednie nawodnienie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMhlGO44gteQ2EPOoQzwqglz9YYuRshuC1u8Yv8fGz86UTSXtF5qyXvmGeettOTTnEt-UVUv793T1hV1_E0ol_Xw0RcPhHDDKjp2A0t_He3pIJM6Ct3UrzjIHYwSU62mGItkdQQtZnhCSgv86ssN8zQ6w=w1154-h768-s-no

Tobi niezmiennie wzbudza podziw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOwwCcRJ8_UdIbqEtivsX-_UZC2E_VAgYMWXiQz8XYwl_02wRXsNIMSRXa5RKuVQ1sFbExmLyZ8aXkK50zaW6PFAppHaRAiOoY7ILQEAZqZ76mL-oNDVAa4dyddjWl1xSlDziwr6Pt4lVxyqA7CDqY-kg=w1154-h768-s-no

Z wycieczki wróciliśmy wcześniej niż zakładałem. Można było jeszcze podejść na szczyt Potrójnej z piwkiem i porozkoszować się końcówką dnia. A potem zrobiliśmy sobie kiełbaskę na obiadokolację.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP-YPpwzTmV6OENke3v1-NriyTho8VEM6g4XqyRlhdZIT7VWRH12WdtekRXyX3p2JJ_BNbi6J62ZIjemGUdCl1BnwHLvPwXjrxHoxCBNpPG0OIhyqmB_WGFaWM1SyRlmOqjfknd9WHQmJeEQxBpI5rH7g=w1154-h768-s-no

Po lewej obiad, po prawej kolacja.
Później był wieczór poezji śpiewanej, nie ma o czym pisać wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKtWMgNU6KL4bxpv6tpsIbugxketKL2ggjfnIb8CnVR5bBv_l-vpW9NxYnz8l5DmitNchjUy80BZsY5-6tx1rQPeg4wmzd2KQKyQT31siQCdVJNA0yUvxD6ls9nKA7Dyl9vzkQZ2hBSnqIDJZm3sESbQ=w1154-h768-s-no

W nocy przechodziły burze i ulewne deszcze. Poranek trochę ciężki. Mieliśmy super organizację, każdy miał swoja rolę i jak tylko wstałem dostałem kawkę. Była tak dobra, że zamówiłem nawet drugą, chociaż normalnie kawy nie pijam. A potem jajecznica na śniadanko. Lepiej niż w 5-gwiazdkowym hotelu. Jeżeli chodzi o plany na niedzielę, jako przewodnik byłem gotów zaspokoić każde żądanie. Grupa zdecydowała się zejść na parking. Poprowadziłem czarnym szlakiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN2v2Pqk2MfNKLvmlMNe9lG-gXukgj26E4cmXR1mdRcgKvcRYUxcWhpFUeKm7hoN4o02e54v_xTkDDKOGz5HYUahpB2TfctfGBjtZE0I4a4D2oyyLNWvS9DE6e2KEW-516GqLTh_oneKKx3JMoHQt-4GQ=w1154-h768-s-no

Zejście spokojne, bez przygód.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNjOvAACcxgms0QZrwVCqYIC0EyASgHjhuaf3FSVV7AwyK1SaGM7YfRbzUhydoJrJPQg5w1k9pTiI1yxSg4cIOGcM_rqzhEn9JWhzli94dANBXUlcsgUB9bp2qrcYgT5oyWXWgWr3fgt68_s7MXYvsyCw=w1154-h768-s-no

Wyszło na to, że w południe wyjazd się zakończył. Dla mnie to trochę mało, a że pogoda była dobra, to postanowiłem jeszcze iść na małą wycieczkę. Podjechałem na Kocierską i bezszlakowo poszedłem na Kucówki, a potem Łysinę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPFP4NqtxYQnvBio4fmpPj_F38C0a6RS3MSoIquPPrz0zoGeQpDc6R5BjQXZJwSy13Zlvbz-ZVYr2S5wVDymKTHXWW5uvs-neb_nxHAtM-tI6AfPr4yCcJgXHvo9pRwyBPIRybV2VdIYWs2eK4KTq2TvQ=w1154-h768-s-no

Szedłem spokojnie, nabierając sił z każdym kolejnym kilometrem. Takie dziwne zjawisko, przeciwieństwo normalnych wycieczek wink Oczywiście cały czas znęcałem się nad Tobim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNG3KSA8tlxbJp6ORHvRICL0SvSmU4LB7SV-CiWDjQgdT4zkg0nrtG5X3-_wtkbXFrW0vxO96_7VYQVfHN5bF_djFVf85Xe0vlo2LjboVCTc5j2tAC3SDcA9tiXQwSmzSK5smmqsRUjTOB0g77KbuJy7A=w1154-h768-s-no

Pisząc zupełnie na poważnie, zaskoczyli mnie koledzy z pracy swoją turystyczną postawą. Pokazałem im góry trochę tak, jak ja je widzę i myślałem, że tylko mnie się będzie podobało. Chociaż, czy naprawdę się podobało, okaże się za rok. Być może pomysł górskiego wyjazdu już nigdy więcej nie padnie wink

280

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Z zapory w Porąbce.

281

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Jakiś czas temu zaczęły mi po głowie chodzić pomysły, żeby przejść dłuższą trasę, w celu sprawdzenia swoich możliwości. Taki test, czy jestem już stary? Przy okazji można przetestować Tobiego, który ma już 10 lat. Zwykle na wycieczkach nie przejmuję się dystansem do pokonania. Nie liczę km i przewyższeń. Są to dla mnie sprawy trzeciorzędne. Czasem trafi się jakiś Dusiołek, albo dłuższa trasa. Stąd wiem, że w górach nie wymiękam. Policzyłem, że ze 6x w życiu szedłem dystans ok 50 km, więc teraz robienie kolejnej 50-tki było mało atrakcyjne. Wymyśliłem więc takie kółeczko:
https://mapa-turystyczna.pl/route/3gg3y
75 km, 3200 metrów przewyższeń - solidna trasa. Nie miałem pojęcia, czy dam radę, ale chciałem sprawdzić. Do sprawy podszedłem na poważnie, poprosiłem ekspertów na FB o cenne rady.

Proszę o opinię osoby, które dużo chodzą z psami po górach. Przed wakacjami chciałem sprawdzić, czy mój psiak mimo zaawansowanego wieku (10 lat) poradzi sobie na dłuższych dystansach. Wymyśliłem takie kółko w Beskidzie Małym (75 km, 3200 metrów podejść). Ponieważ nie mamy żadnego doświadczenia w tak długich trasach zastanawiam się, czy brać dla niego wodę, albo czy posmarować czymś łapki? Ewentualnie na co jeszcze zwrócić uwagę? Spray na niedźwiedzie? O której godzinie powinienem zacząć wycieczkę, żeby zdążyć wrócić zanim się ściemni?

Na Beskidomaniakach mój post został odrzucony, że niby jest szyderczy. Na mniejszej grupie Beskidy miałem więcej szczęścia i dostałem kilka cennych rad, np: żeby zabrać broń hukową na wilki i niedźwiedzie, torbę z Ikei do noszenia psa jak padnie.

Uwzględniając prognozy wybrałem ostatnią niedzielę. Miało być chłodno, bez burz, z 50% szans na mały deszcz w okolicach 18. Wstałem o 2 nad ranem. Kilka minut przed 4 rozpocząłem wędrówkę. Było już szaro, więc bez czołówki. Najpierw 5 km przejście przez Andrychów i pobliskie miejscowości - takie dojście do gór. Szedłem czarnym szlakiem, którego nie znałem. Jest poprowadzony dość ciekawie, nie tylko drogami. Szybko zeszło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNHnvp_7t_ogLJSlB5LKpwm82DjSoBKiEpSWPD6Sk9v1vne5ahosriT1sYUJJteb9JN8pmCv-JhpbylxFup7blK_vcjGg3bhRe2sSgZdqRbBcZ9KfGuA5hvbCRc-qpgeO8bn9ai7M2AtaVDf46xQoJhkg=w1154-h768-s-no

A potem najbardziej strome na całej wycieczce podejście pod Złotą Górkę. Miałem w sobie tyle mocy co Toyota GR Yaris. Wydawało mi się, że mógłbym wbiec, jakbym tylko chciał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN66gPnHH0jSOCAtIkGBcxJwAvIrSWpGHqjnS3GU9sCJ6TbOw12f0Lsk16HgBIPknrbpLLakR2NxGbYgrtr9ARMNTt7naFxlME6WHfqtpV6O8Wv60aJY7pK_SO3m02uZD9S4i79B2rPo5utk78d1zduBQ=w1154-h768-s-no

Potem było już fajnie, szedłem grzbietem przez Porębski Groń, Trzonkę, odbiłem dodatkowo na Bukowski Groń, gdzie nawet wypatrzyłem limbę (na starych mapach była tam oznaczona "aleja Limbowa"). Na koniec bardzo sprawnie zszedłem do Porąbki i okazało się, że pierwsze 15 km zrobiłem w 3h. Bardzo optymistycznie to wyglądało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNUXQzLha-R-7FPWGhygfB8xzBzk3iFyo0gF3wMpfaho5g1QdqTzYe9twdjsHi5i4BPAnDgfW4B5Hadl42FeITtjjy_IkuTXefHasJ-8ShLsP8mOVfhSXV2hy_8iC1clF69Rruf_n6HrwhVTNLvUGEE9w=w1154-h768-s-no

Jednak kiedy rozpocząłem drugie główne podejście, na Zasolnicę. Coś jakby mnie trochę odcięło. Poczułem głód, lekką niemoc w nogach. Postanowiłem zrobić krótką przerwę, coś zjeść. Potem siły wróciły, ale nie byłem już Yoyotą GR Yaris, tylko 182-konnym Fordem Focusem. Sprawnie podchodziłem pod górę, ale moce nie były już nieskończone. Zaliczyłem sobie dodatkowy szczyt, który szlak omija - Bujakowski Groń (na zdjęciu).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNc9K8Vz-27BSAkp_NrHAih1fd3E_fX--7bQpA7_eH60XxOzKEAtcY295eKbBDxyL6ZZExpInMAUbdHux78RsKVtBxdPq6GmVSUvhYrEXRkv_bZomkiCw-fw_Z9dABNMfUWzMw_j2evHM2gXXqLqLviZQ=w1154-h768-s-no

Dalej szło szybko i sprawnie. Hrobacza Łąka, Gaiki, bonusowy szczyt Przegibek, przełęcz Przegibek, bonusowy szczyt Sokołówka (podejście na zdjęciu).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOysysBhb1y98Xqvmx-oFwOCnP0hFedL0CCIwLZ6czCe-pIvxUz7lmNc7mGfNM6QjBjtIcJhX2IKusl4rUHe-arnEYEv4Lihv1XAR7s8tmW8Q__8wlxQHunO964-zVXW1Sd3EKmdu8Jfjb8ozZEnECBeA=w1154-h768-s-no

Na Magurce Tobi pełen energii. Ja już coś w nogach czuję, jak zawsze po 30 km.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMpik7FVCVXDdNsMArKkjqAcCxL7UBnKmWaR38OMJkVIX8IIeiWi_EjHp1NFPJNZ4YJI104v2pUwSjFv6iTYvFz6cNgqO60Ndog1AAEiMldd5Rfv_2E0_LVjqnzkCD7EKyj-J88CJw2IvcTGG4yVwv4PA=w1154-h768-s-no

Wypogodziło się, może nie będzie dzisiaj padać smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM8-excPcXq0Ba_qYvhLBjfvZz8EkYVbauj5HEd5zpH7MQk7aOFtq1STIPl2iL0X9yCgHXsYhuJO6EN_s8Inc-W6OOrud4MY_deCKDNeRSarJ425Mnba1DiFQzRfNNXvku1d3RInwj8JUL9wV6Xw9dhqg=w1154-h768-s-no

Najdłuższe zejście wycieczki, z Czupla do Czernichowa. Po drodze podszedłem jeszcze kawałek na bonusowy Rogacz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGIAlJNv494kzFd-YHcIXZJ0XhL31LpzDXlD8RKko3aR3gMTkw0ZHMGvEzLJVUpT1ZFMCGu2lxIYIUfHc0U-S7rjjgpQBuCq4TVhh0e6pCCmKRR7_uHibE2HYIIPjbaDi41NJzcJz4rXcb4sIovxF76w=w1154-h768-s-no

Rozpoczynając ostatnie z długich podejść, na Kościelec i Jaworzynę, nadszedł czas na kryzys. W nogach blisko 40 km, to już są dystanse, gdzie kończy się przyjemność. Dodatkowo zaczęło padać. A było ledwie po 13, deszcz miał być o 18. Reklamacja! Wycieczka dopiero w połowie. Przede mną podejście 500 metrów w pionie. Ciężko znaleźć pozytywy. Ale da się... pomyślałem o jesiennych kolorkach dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNL3qNmVo8vxm7wGQgmd_XQoiWOyV20tZmZm1et4MIiUQkQwVavUxei24grAPXRDMMamv1-d4deP6dBvWlKllroZTW31TxVGwAE7-ZU0bJxuginMWa2HM-WU7dzk2PUQkyxB9jxVnd6JWCl65gw_d4Gvg=w1154-h768-s-no

Planowałem tu nabrać wody... i nabrałem. Takim dodatkowym założeniem wycieczki było, że nic nie kupuję po drodze i nie zaglądam do schronisk.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWmr5WW7oWTiBwoySCm9sEJ8vLdcom0JHBW9zasYFSQ2v7buuzg7XZ6jEmeI_Yt5XxyrjLw0dD99M2vnArlvJAERpWnh0RSrAu82DHEBs55O9O8udWjzPH9c-d0owOnb7jmhqyn4dSXXeFdokSvw6CxA=w1154-h768-s-no

Rozpadało się na dobre. Ulewny deszcz. Trochę próbowałem przeczekać pod drzewem, ale drzewo zaczęło przeciekać. Stwierdziłem, że OK, idę. 75 km w deszczu to będzie nawet większy sukces niż przy dobrej pogodzie. Niestety nie byłem już Fordem Focusem. Nadszedł etap, że stałem się Hyundaiem i30. Niby daje wszędzie radę, ale bez turbo już nie ma rewelacji. Nabieranie wysokości jest okupione sporym wysiłkiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCUkWdjuuv3LU1MkCKZZIvsd1c7Xl5CH7roSOAYB6CHXApp9bIyBOI6tkrmpf0GXAZjUFiEqVdH97Lqq5ybuZrtmLusFZ4ImZgmIyjwd0OMxpjZOJrg53XsNEqiEGRdGv-opu-nfEF2fHeNSe71ejzTQ=w1154-h768-s-no

Tobi jakby trochę smutniejszy, czyżby oznaki zmęczenia?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJcJs9r6A8Ako4X3myvU0tNLet1-oBphzgLSe9es2oPxwX-h05JHAH7pUwCVQbvmdKpKPUbNag5Wp7hu1IdLPg3tCJGovxNZIbMwnjq58HBYEs3zX5kjcDRUmK0R60xKIIZpa-HaOZY55gdRjb-wpcXw=w1154-h768-s-no

Odbicie od szlaku na Maleckie i Wlk. Cisową Grapę. Miałem tam iść, ale z powodu wysokich traw odpuściłem. Miałem jeszcze suche buty i nie chciałem, żeby mi przemokły. Mam nadzieję, że wybaczycie? Chwilę później widzę szlakowskaz, że do Leskowca mam 5:10, a to równo z zachodem słońca. To za późno. Przez ten deszcz straciłem dobry czas. Jeżeli chcę zrobić całą zaplanowaną trasę będzie trzeba powalczyć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMa2E4YyHQ96yQxsct67vDWlQ0QOr4n-iNmbmjqp748YCM2Jhyd4t1Y4CE7lRIgItVdUGyxRlr6GGq-e5Gy7ivJM_SaN6VTeRbH_Dfwvbax9XqpYKSefsE1mf02Ura7MYH_ekcO0TdZLOndIxQnIXJGGA=w1154-h768-s-no

Godziny mijają, walczymy. Mijamy przełęcz Kocierską, znowu deszcz się wzmaga. Niby mi już wszystko jedno, ale zawsze to lepiej być mniej mokrym niż bardziej mokrym. Szlakiem płyną strumienie - Tobi ma dużo wody.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwm_OlxzxUGpjH7IBVCnOkJk30_zD_a0yn2fCEmS5jnIyom7h0EriLDXj__-DDvni3q6IjiLkAMD0T9JvHA0NjaHvET7j4Xxtw3h8anSQVy31DfFNceXmiyRaIj_Iopm_iRRaU0jwdRP6wNXlyqNX1GQ=w1154-h768-s-no

Potrójna. Jestem już totalnie przemoczony. Morale trochę siada. Ale już ponad 50 km za nami, już bliżej niż dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOpl724PZDEeIv87cL5tSdDa64BM8J6sUP26PzqG09TyjyveaXmpzLlabtXWZ-YrcbCZkyd0CqebCmQ4T11qpDSvdlAVQi_2NsHPJQU6DdIjc2mRDG3dYExPitrEcRo_TgfVYJrCQWoYIGUKFwos1p-xA=w1154-h768-s-no

Wypogadza się. Solidnie idę dokładając kolejne kilometry i odliczam czas do Leskowca. Nadrabiam czasy tabliczkowe, chociaż coraz bardziej jestem już jak mój pierwszy samochód - Renault Clio (75KM). Jak jest pod górkę to zwalniam.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGIfBJAbohi-VGdXtNrWDxQuZZV2ahisuLMizFlFhJVnSe3JthHKVmHD_WwRFCWDjbkPuaOcbrZP6flOBbJi4flG32dX7vn4_RunqVXjaGnW6clbCi62XXar_HP5tf-SIZiw1HkuoDVInf7u4BilMkIQ=w1154-h768-s-no

Na Leskowcu pora na krótką przerwę na jedzenie. Poprawienie sznurowania w butach, bo coś zaczyna się dziać ze stopami. Jak po 10 minutach przerwy wstałem, to wydawało mi się, że nie jestem w stanie iść w ogóle. Trochę się przestraszyłem, ale po kilku krokach udało się rozchodzić, a po kilkunastu już szedłem. Skoro mogę chodzić, to pora na zdobycie bonusowego Gronia JPII.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQ8dDHT6FW41XGF_wrZ-uJb6HEnHQk3bcBNvhMIZyqzUOwFhhpQngDH2unnhnKRDnZFYVSODrMvy3lJOFGf5qELITvJzaFe7Vx93CPsmpFSwwe6AxKdo7qPtvI0iIwa0U0oiex6PeyA5Nqze_aqMPrtQ=w1154-h768-s-no

Ponad 60 km w nogach. Tobi wskakuje na pieńki, chce żeby mu rzucać patyczki. Odkąd przestało padać humor mu się poprawił, nie zdradza najmniejszych oznak zmęczenia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM5-IqT93B_R6zr7G2z5AZ4qRrINVApkQfQunyzfKQIJA5CssjbwaCfZmdEjOEz4Tbg_j9N7Rd8jRmO8gE0we4LIkBOjcZnPaa-UOCbVbcq5sLju1JPpd99pamoV-pqq9yRd-kiCjHCFvcHhz__VWxkLg=w1154-h768-s-no

Ostatnia rzecz, której się bałem. Bardzo strome zejście z Gancarza. Chciałem tu być jeszcze przy świetle dziennym. I jestem. Schodzę powoli, uważnie. Nogi, stopy bolą jak diabli. Są jakieś takie nie moje, jakbym nie mógł na nich polegać do końca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwQ_Ymq3jKBcB8JAbEFjZE2igQLxvkj5q-Z93JOf_4pIQV5xE-cT2xKQrRUUsRa1BGEGGccPngaUHgI45GKVY113o6SP-SfBkJDiK591JVThNb2HUPzBor3X4mvXpDEBICntAC-0EuwWp0jN94ILaeZA=w1154-h768-s-no

Potem, dłużąca się droga zielonym szlakiem w kierunku Andrychowa. W całkowitych ciemnościach idę na Czuby i Kobylicę. Robię już czasy gorsze niż tabliczkowe, ale wiem, że dojdę. Najbardziej cierpię już w Andrychowie na ostatnich kilometrach, ale to zawsze tak jest, że końcówka asfaltem jest najtrudniejsza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNi0W8Xu-a_Exjzz208y5wihk2r5vqtfvd7AGfoRV_hf0P3fayMRO9DmOoA2ro0shEhjj5q49k-RVrdrlfuOIiqw6efTsLC_JzYczErgmSavkGnKaoRpqlddDy8HFaCWIEqp19Hlvv3f8yIqrIPhe9VXQ=w1154-h768-s-no

O godz. 23:30, po 19 i pół godzinach intensywnego marszu docieram do auta. W drodze powrotnej walczę, żeby nie zasnąć. Na szczęście mam tylko godzinkę jazdy. Wracam żywy smile

Jestem z siebie całkiem dumny. Na drugi dzień samopoczucie całkiem dobre. Trochę czuję mięśnie nóg, ale minimalnie. Na stopie tylko jeden bąbel. Poduszki ciut pieką, to przez 25 km w mokrych butach. Z Tobim również wszystko OK smile
Jednak wycieczki tego typu nie staną się ulubionymi. Na ten moment nie sądzę, żebym kiedykolwiek chciał to powtórzyć.

282

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dzisiaj to już miały być straszne burze. Na razie nie ma, ale kto wie, może jeszcze będą.
W każdym razie przeszliśmy się na Gródek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOTHjMiYdrB67ha1BCgAwUppIJPoOxboD5t-iUzgEf_i1wwkLb_pNoV9BNHO28JSOMXG-zj7NkaKDNZr75Es7vEsO3mYeOHMgq7bwKcvQeCk3JSrP46iE8LMwdUeAAtnC2Ar4jZ3Fdu3Ur86AmV_JvbPA=w1154-h768-s-no

W części dla nurków wypatrzyliśmy wielką rybę, miała chyba z metr długości i była czarna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPvYq6Us0ehor0jDCfbexHS4a53Ilv7OVGlGIgXB6vKsh2F5y5fwj68pyMv7lLBbDdNqO0RYOzHEy9WyRPW2AdajPdXjIFKWnvv3tyOT7t9LQgQ0J03jRzzaHWOUeGGERPth-IdK8qBJxlJhgP9cC3FIg=w1154-h768-s-no

Ludzi zatrzęsienie, ale spacer po kładkach zaliczony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6jiK-yRn8xFYpqERCmKyc2o7iek3EXgdF5yxwW3MweSTabcKn6vjx9Fev0Oiu4-SPLtHopZth24baWd1lBt0BWfVNRUVlrNhKXfEWXYHjT4qbwCsgFQ7fRNULTIyr2Sqdbub1x1dy9DU7eI97Feak2A=w1154-h768-s-no

Zlikwidowali schody, a głupie ludzie i tak chodzą narażając życie i zdrowie ratowników. Myśmy też oczywiście poszli smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNwcL31u1ck7R37w7mxeS70IRxP4_-tXyfXwT1yxXpNKUp-FMmqIGVMiQKF9P811Z1InBKlOWEUdiSNl5WIZykBKUSyvXXPYnYFG1jKsbRndhMn1fAIbtJ5BydmbYgR-tetKwfWNXsiFAljNDeCBMSgxw=w1152-h768-s-no

Widoczki z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN5eANGG5d1Rmxjhy9sQVk5Ud9AXwvuq6el0qq4al5WW2Th8kRV53rltpmpKdjZPIJbfVvQ67mUBk1hnefutqo8HB7Hy_Shhj9mXjpZB2x4yYR33Ac2wTRJf8KsDNH6QMUTdzAtzZ2hhSDHQE5Gh4YKTQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPiuVNwKRXMwWFV0-xo8KiAdYdnYAH2bsV3gtE0CCb465JYKTr3q6iY39pMO27sbNVuFyqh1K0GI33Jm5l5EzJxYjhrOQwFfz8K9uOm6g8ln0NcKblbJ2H_m67gtISXuhtxw8tQA1oESGrvi2flVNeigg=w1154-h768-s-no

Tobi zaliczył jeszcze drzewo na powrocie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNUyzK4lYA_DF9NBdLZQ2Cl2kpDO7W8j8SQH4XwyXc9W9Bq25pDn5CuOdN1kzaIL7kHEBe-Sgj8_2Ck9GDDBoA8Cl4Ns3PDTl3nZ7ZndqqkhATaruuSjoIhxd72N9hZNYEuO-_rUE6ZFCnooafo3itfrg=w1154-h768-s-no

283

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W niedziele również miało być burzowo, ale nie na Jurze. Jedziemy do Smolenia. Parkujemy pod zamkiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMadd9rO3kkfcYOtIkQB-xmSxkceZrnMAJ_orsMcGiqxAlwvOgR1kAAiJ-xAOmMX-oiFEJHI8eAJ8FiIU_HlfcvAdCequlNS4-l8YZlYR1SVqf5sYSvzrJ0xgaiWcfbOFqp6BQyttSkJDzv9vjBwb_gaQ=w1154-h768-s-no

Ale go nie zwiedzamy, tylko ruszamy na północ w pola, gdzie jeszcze nigdy nie chodziliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOOroWOHgcSUOnuwpOVbANG_7MzEkO21YXtjqka2jzTM3J_dW5WI6CerwkWouSleyzA6NV3XF997EJSzIHjIE_ns6S5B6v1ZIacjBql4lQg7AwS9AdItgA5G2GSwn3lmfYTrWadOOT3p2fuPGbyYsAsbg=w1154-h768-s-no

Bardzo tu fajnie, lekkie pagórki. Aż by się chciało, żeby zboża były już w wielu kolorach wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOFR6SkIABZVFEaP-Jwao6r3rTgss-RhSK_et_NWEDgSm4GitwwMeomUUcc-jKysnbHcavndZknjmRR_lBk-_XZ_aSlXnkoIHlVYf3eBOcqdWeZTZdlBWGAwGYartOKng7IeDQaTCfl89knQ9IgzNPgCw=w1154-h768-s-no

Bardzo mi się podobał ten dom. Dość prosty w swojej bryle, ale w kamiennym stylu, takim samym jak zabudowania obok i nawet ogrodzenie. Bardzo ładnie to do siebie pasowało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNMZ2uR92SaQ6XV6dndILzgIo8DlxFLib0pCjCwfYdDi43NSpNWLsmNDYXtQbDgB2n4n1sSnwp0U2BOQ71Und0WF3UhCgo366wENHI15ZjJZEXjVNRLfsZ9AfC0BvM8FfCsiFdxZayM3j12xrQyV6u_qw=w1154-h768-s-no

Następnie zdobywamy całkiem stromy i długi stok narciarski w Cisowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMmxpIA6P8pCQkgLy2eD59vsh7xLBIih8Zh4oIWUmN4_H6mvtEThBnOBw6RxIs5IhOuphOQJXcNGD7vbL9eA3t0fIFBGVWv0wjEZ9z48jf8aujjwiF67wPAv18NKGof7xBstuh82lx5y5HXoEb6bSuwuQ=w1154-h768-s-no

Na górze robimy postój i nagle podjeżdża samochód terenowy. Właściciel się zaniepokoił. Jednak nie bije tylko tłumaczy, że widział nas na monitoringu, a już 2x w tym roku go okradziono. Łupem padły kamery, kable elektryczne. Dlatego teraz jest czujny. Jednak od razu zaznacza, że nie wyglądamy podejrzanie. Zagaduję o interes, czy jest tu wystarczający ruch. Wyciągi są 2, stok jest sztucznie naśnieżany i oświetlony. Przyjeżdża dużo ludzi ze Śląska, Krakowa, Częstochowy. Funkcjonują już 20 lat i jakby nie te ostatnie kradzieże, to byłoby super.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMUEdOd3Ie8x2Bjq9jxfGyL13GOa5OEx90jK9q3YNnKbRrsu0q1JvyprqUOWTudbjgt_DNnmoZ_RzgXn0KlaMLF8y13-cbrpIIP9-f5GOhd9ZRmalENzWTe_qvWYa1Gwq2sr2vB7osFLh5jrIHiSaeG9A=w1154-h768-s-no

Idziemy dalej polami, w kierunku naszego głównego celu - Zamek Udórz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMB3mbgd9whn89dPROpTCETxVOmRJJrK5ry-AypN4DPRPN47lm_AC0XhL19mfwN0Cw4vCLd1n8vqGVPYtm-g3A6RFAqQCXwt-lc0wGdste6ygJrNR7SoQ2bOaF9evX6rlZxyzvPGvvgQP-hbBz3KD6XXg=w1154-h768-s-no

Następnie lasami, miało być po szlakach, ale coś z tymi szlakami nie tak. Wyglądają na polikwidowane. Czasem na drzewie spotykamy stare oznaczenie, ale nawet kolor nie za bardzo się zgadza. A drogi zanikają.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOkrX-alfKmHuoGBEw8BfinCzVwShIyWvgs7q5nYzi_YwEUWa6QMNbyF_9KtyYvV3uouX5VgF8b9t0pbCzYDjTxDs_nXj4Z7-x3DRyI_qezRLvk6Gkwb3JYIlQ1RdIm-qQYsbdCauqGFZ226aAXwR0IVg=w1154-h768-s-no

Szczęśliwie udaje się odnaleźć zamek. Nie oglądałem wcześniej zdjęć, więc spodziewaliśmy się, że może być to coś niepozornego i faktycznie tak było.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOzsPOXLlyzVtqkwiQJq-fyOL0H17VAkaprajVzMEExrIpkoTi7odLIcn54l-bZ8NJqNpHXrab1XQAeBir7W_CeIfYeYL60n4erHjCPXT7TQ5ep1kBfFp24Fse-alh1tDrDO61erlw5Q19_o0vdZMf6ig=w1154-h768-s-no

To jest praktycznie wszystko co pozostało z tego zamku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMaV4wDqdSv39l1OHie6LsbyqZTL8c0UYr1R6lI_GOqTvDUWXtZjyMkiRYqjsasMn9TcXkSS4QnuI4-m7vDdRuHt4hfibofeA-eBidGKd5AzNA3dPU-7ZB5ddklDJ2-YrQvOXD9EvM6Vg2ewT71rOLLGQ=w1154-h768-s-no

Rozpoczynamy powrót, dalej naszymi nieistniejącymi szlakami. Pojawiły się fajne chmurki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOwrr-3Ijr6czEClP_E7X-aDs0J9LtIBc__3-z4XQqqGRhs8AMS9mxpKLQ8gDOHRPrX-G7BxQ6omXhbZ7uf9zrPyhmcbJgCyY0PssqVvj0wTJTYLynpq0Mr0uJiS2YXwn-2Uv21lGA7YbLPCmjGHdj7Jg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNEoi1_WkqiiGEaaJc8OFEnV0ktkqer3DzQh2Bem0G1MPzUYHy_ybGI_nAGrpRRqwfGXOA7uJqctKUxQshNZVtCkLDri2cuxenLI3t8vkJvnt7wQkIh8eLaXQe6Rm8HnaxPfHhx8ZWVnmzP9MeYHYrokQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO5WlJLUupyHOJ2RW4YfISQzHmmrmGetMS9RnJkiNPGBc7913k-ld7LO_hMzcRD0de50acgOPLoc0EmmOw8zvTdyg12Fd7VRqbm7Xps1-Nm6pzFQxKdCYo1ZWsyH3vgmoky6p_1-18v12opvkH66Q8KkQ=w1154-h768-s-no

Można bawić się polnymi kadrami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwy7-9LU7ZNXPOxX1WQceFQUvWxeXTfiy_pQEhF_qzMf5lBYdayj7lClL96RUF0OMRaU8s7dNtVIWzloQhAS6C6kRrnYQq6R29taN_MsHQZqHqySIe22pCXv-M6ZIWrN160ecG5DKu5fDLsIvH2evyrg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLyEzcpQQFz2WVQrbB2AJs6lCVScTqGEIr69Vnq2MTDMjxn1y3Id7qoXG61ckY2r64imtW7NBBb218NX1daYkvChWpEDI1RfDjGlAxHXFRs20IfNR7iKImZIP-AZo9C4JBj3m_pKoS0IYjf-C9mBe2ZA=w1154-h768-s-no

Czyżby już ołtarz na Boże Ciało? Przyjdzie burza, to nie będzie co zbierać wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM6vtw7mNAqHw3RvINnPp1oVhMbSajdZEatznlTo77iygrx6JcQEJSECejcEjFnlVzqVcxhmYQJNry1fhwFkUepNZ1v0RL4ujtN9khsKVr9cnB3jIM1aP273pcr0jc9el6c6F0Q-tAMUcB6kvbuAa5GGA=w1154-h768-s-no

W Kąpielach Wielkich nasz zlikwidowany szlak skręca w nieistniejącą drogę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPaEXdC3m5Ma8BFtWlcGOdUo6Ux1Oz_6aWpHM4DZvhaAJSzma-GcL2bQi8YmnkF8FPoCGXqzVyfdKXy-9Vmu-FxL27TSTDL40ioR3oV6SozSnpdm_BWecy7BbUUNyxQrZPCOiehQTjMM3qdJKz2fWhGSw=w1154-h768-s-no

Biorąc pod uwagę pewne trudności nawigacyjne okazuje się, że czasowo robi się trochę późno, a tu żar leje się z nieba (prawdziwe upały) i jeszcze trzeba iść pod górę zarośniętą drogą. Taki to wypoczynek weekendowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO2aXv4JopQPb1yra-A6Ref90VOnxt6nUQaIJaTXXi7MDkIVI1alW-jcYmwuekWivATS_rZKI0enUlWLtlMsnIOoo8-hEEXVRge46QSYn6T6V4esuaHp1KXHu7FLav7tFaLPfm2wjrN4db4a6mnwm-xEA=w1154-h768-s-no

Ukochana w kapelusiku patrzy tylko pod nogi i zajmuje się krytykowaniem przewodnika oraz ukradkiem wypija całą wspólną wodę, którą niosła (moją wypiliśmy razem wcześniej).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOdogfT2gROX4u5StsDPI2GMNMJVfQDU4OAZc-BelNDUrZsMD9DoVqrxqVYeTEZktyqbTUMXZ2Y0ONDPqiXMbjy1UlWeTa5xhm1m_XKMqjro6eI4PxdmKrVMf0PwKdcuDo6O934ffzmDw0OEGQTEMba7A=w1154-h768-s-no

Jesteśmy przy Skałach Zegarowych, ale nie ma czasu na eksplorowanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMpNbCAGJXAxM849ETXeYqsd0uf8ACxtesX12q9nsU0MFvvlbdDciXXYTEzMJP42g0SCxqfKUX27M1bXgMgUqJBpWi3ygF0klPGIgtytkYkraY4sRLyItUshkvRfpOYIY1T039SEgS4BkjCFDFPttXV6A=w1154-h768-s-no

Pędzimy do auta i przestawiamy godzinę zamówionego obiadu u teściowej. Miał być o 18, a wyszło o 19... dla niektórych jest to problem wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO9MvS1dIhPW877j0omXdlwpONWaL3G9n0KiT1OmkoSfK7Hueu5WwX7omcHkJ-EUC21zztSwhkFjXdmHOC2o9EwnLK4YLbOCkWigQdcgaxgTwOtv1qASqVBE4r8m2KDnjz-44RT-uAk06xiF30lZDkz6A=w1154-h768-s-no

Burzowy weekend zaowocował 2 fajnymi wycieczkami. Zrobiło się lato, choć wciąż maj. Ciekawe, czy będą faktycznie takie upały, jak straszą.

284

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Miało być burzowo, więc od niechcenia wymyśliłem aby pojechać na Pogórze Wilamowickie do Polanki Wielkiej i się pokręcić po okolicy. W Polance był zaznaczony jakiś zespół pałacowo-parkowy. Akurat parkowaliśmy niedaleko, to stwierdziłem, że zobaczymy co to jest. Oczywiście zakaz wejścia, ale wchodzimy. Widziałem jakichś ludzi, więc z nastawieniem, że zaraz nas pogonią, żeby tylko cyknąć parę fot. Widok od frontu taki sobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObNtzj1GYJxJnAIaQLUsQs_hh5T6ybcm8AOcmRHcwMohp-1_WQF5x7DY-VQc43925TWWydR8uaphStecYXQm4INVh6vniFm5361CMjjebVPVWG5xqM8MQFau2_IvTw6QDyS7jyreoC2qMSMQSvVNZO6g=w1154-h768-s-no

Od tyłu ciekawiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNO1ijxOVO_gsrfbdETvA9laEP9EMw6wNEUEJhaSOZa7fMYvteoY1OozB5XUVGoi4wnf6EpRfnDpF8EGfjrx6-JSUMxXKj2N0R-0fPItS7hWBhnPCily7N3MUChP-uLkyZRDZFqr7RzQEyqzPcWeDW9bw=w1154-h768-s-no

Drzwi i okna pootwierane - wietrzą. Myślę sobie, a co mi szkodzi zapytać, czy można wejść do środka. Podchodzę do dwóch facetów siedzących przy stoliczku i popijających wódeczkę. Jeden zauważył mnie z opóźnieniem, jak byłem tuż obok. Odruchowo chwycił za flachę, żeby ją schować, ale szybko zdał sobie sprawę, że już za późno, położył więc tylko trochę dalej. Pytam, czy można wejść. "A wchodźcie, tylko niczego nie kradnijcie" wink No to wchodzimy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKKs50wkVhhVFMVuZw861T9aFkrPCHPHYflVHC___u27aaf08n6QqKce8ETjGIr1XGLcL1xRBx8X6zmugmPDenQA1mY0jS7DScUdHxT31ZmhBJ3aLlg2tv1my7zHqrOMVQFJi9BXTtVL0CBViP0HSqaA=w1154-h768-s-no

Jesteśmy pod wrażeniem. Fajny budynek. W całkiem dobrym stanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnG6SP5DIWIxMIOKhYokYSANhA1JqpxZTuDJYpHkbEdeEvzUq71G5jIyAyFAn1k2_1HPRWF_K0gLkFiNx5N2YODlwwcZQZpP_0hOdhHSLhaBcPmqicK3qOT0gITYmM5Fr0XYIfv-Fky3aFImgncAytrg=w1154-h768-s-no

Fortepian trochę nie stroi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_kuzxSlFQLcpsAG2AOl0LoLkraLWvN7n3gvJNCaRSwA3FANSM9BpKCragX8I1Xt_FW9B3hWVXLXvhAaV-0Mf_rxrpxdXu4-WkRHMyT2t0yPj5s9Z6MsseOuCLzv1RB-EgRPjOG2M40ZD_dNhkWaXP-Q=w1154-h768-s-no

Zwiedzamy różne zakamarki. Wielkie sale i małe pomieszczenia. Jest trochę jak w muzeum, ale fajniej bo na dziko. Cygaro z Dominikany - ręcznie robione.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOdEzyveH6-OQiZJHIycN4Xrx2yeYOkZeHAYGMgwQP3SSR29lrdrkrqMLSe_Ic4IZl7cksx7NcuTtI_FtaejMz8CLp67P0hXTiB_58o1VZpbLyFEe9Ds6QrrK5zAuvlpwj8yvlc6ltpl31XB4z0mByHLA=w1154-h768-s-no

Pofarciło nam się smile
W Polance jest jeszcze zabytkowy drewniany kościół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMgWB29Cp-L5mfj6ws60SJA8ooho6b6mxfWNIvDeg8gagHAqIvEDIbSJa_oyd3vipcaTioXAqdkUwwbUu8g_or9O1Ojp_zMsdi2ef2ZHyQxrQmTWu7Ozo5GYJDPDiKEk_Pu37wuTGI3s65ROPiirBhXdQ=w1154-h768-s-no

Otwarty. Też można sobie pozwiedzać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJlaGfy6rRExeEd8Nnv9Xd7CFb02mCt5iGUKP5da7qp_gqlobZsf1ir-8NKDt2mrc6FBXAnWuWq-A3q3f45MRX9T92EZI8Kc9kBaiW33GpzMnmUtV4S-STfwubutFWMBL7b6Dl5PI4LhldkONF3tSpoA=w1154-h768-s-no

Bardzo ładny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMV8uisiMSlB8p_GiSZXyfjp4MQiEuYpX0OsmGeuuc0E2OPVbDExfWmeJZi7-JHk2GfUhP4JBIMFo3EvmGZsChRopcb64wrWtGSaiWJJDosYqAn_TUPNuwDcUFX_GvIi7FNK_BcuBSLGhtHBoxtCkiZdw=w1154-h768-s-no

W jednej nawie jest nawet coś jakby mini-muzeum.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPzukshiapJfjitF7Th2fdhkHx7R5OviJT62HSkxYDMGvwo5yA92ZvveGIrCK-YjdkKQd3Q8fWR3B3ngevqHKLuCnWxQTXPfvO7vgQXDS09WWjFQVz-gSD-SxVOxPs_seoq7WS_vX77ToJ_5DWdaS4DoQ=w1154-h768-s-no

Jesteśmy bardzo miło zaskoczeni, jakie ciekawe obiekty można spotkać w Polance Wielkiej.
Idziemy coś pochodzić. Przy zabudowaniach na czereśni ciekawy strach na szpaki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNEDOvbWi1WT4VkglDqYWUWcc86BpQXyTGqe-yC2g9_0koE6ZPvT6ZE71gpDcW-hy3YXEkoRyUN-754j9EF1H0MVUGYmCH06m-utVNDEm3YhQBgQGHse3hQh35LfeBEGdaav1dAag_jR1LzX6CvMbFP0A=w1154-h768-s-no

A potem zapuszczamy się w pola.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczONVmKi5-Yh6cDfn_EN62GzQayKBPC20xqWIMypsThKZjbhDxTMtXp1uzKpkJAGAMPNKEfaqslaB0D9jOCW-bBwSO4L2qa4mIvasi7g2drITM1ShAqNanRNzUMgCzUbamhP7jCOmygsr4lFF7_wJ12mjA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN3zv4z29-H-LaIHxePuG_epyhdY3LliMn9e0U6MvBQGPnL-IOqktU6KZ_7C7Y9WPPQzxYrx_EOl6b_01EenRxvjHoFWi3smNvEkDvGVBrt0zaagY7mDPBY0tZLKwtpH0nZaHfkcMuZeuR9m_OIKStZCg=w1154-h768-s-no

Bardzo ładna okolica.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLO6lC8KkH7vfFXyzh8d3XOKEM3fy6hchrZOgy_HxVYIsRXQx56kOZC1ZJiiIFGwJx1mmCuiiiib7QHWER8fYZZPwC2TzmFxcFCQsv1tw9JeQ89UKoR3NaSCTBBte3iBPhBq7OUr0TWlZAyfVffPaMFA=w1154-h768-s-no

Tylko dużo strachów - tu pływający strach na stawie rybnym, pewnie ma odstraszać wodne ptactwo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOHlTm50uh64NOIGWPKLT706zsObDULZHWXMY8yiiL6tQj_zBOTCqowceqllulplpz7s2Y1TAFHIDZSN0L3s0GCrWz12oWdSqR1jtsbIKYOi7-UxsO15EGAGV7dYeYhJk3_lpmB7iJaXc_Qxy9cnsVJMA=w1154-h768-s-no

Krajobrazy gorpodarczo-rolnicze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM5bOQDUTIF-XBnrQs7kUvpAuCU-mX42VMJZEg7EXSsbiP_T2V7SSy7uqdpHFPAx3XuKbfuMp_zeVEyvK3eLFltI57PL9gHzkMdB4B0asam-OsLNIYvzlRFhMKGNbgr6xJcj4loosK41wCJOEIc1ANOJA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPsRrEzuDRVRbm3JVetkrUe27bzlDnra9PEhGiBD-iu-b1gz0FzQH9uJcKxHsfYfattxpUyw9k-GIv-3nQExHkp2cYeBMZ2y1in341n3I7F2ACK6hMkAaVEaTmUHg-h26FDbESJftBaqbMkBX782ZLJtQ=w1154-h768-s-no

Kolejne stawy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNq0aqkCP-rEdei9wO4_EHpeFqXgPl1PXyP-Ns8yAqnboKnXlECyysU1jZSRBgDQBrmhPARzZIpE8oDxe9ZAUXUt9B2vBfvQ-Ocv9rb1_XtYr_38a041iVj6FXT2Kw8q198vqbOSwaC1WEmxebaCEDog=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOdiFXu_wluxfY4z8-frtSWvIgY2xTcaP0ShGESj8fWXDosmWSTxSE3K26-kVPK1KSOAyxdD7Ls8i96kedUs3SbgfdOUnYx9a2uJaioN7LeC6x7fCcmu_XC66HDXM-WucAMMQpXXOcqhwKQe8vY4D3yNQ=w1154-h768-s-no

Przez dłuższy czas była piękna pogoda, ale nadchodzą obiecywane burze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPYmw9BsA8X4TN0dD--amQ1ATksoOozzp9-3Rwe1xb2fTBYcpmjRPluoT9JaHQNpvzy3pKQngE9U5COHD92c4rUaLvdSg0ZRZjza-Q1zCs1wA1wOGf6aV_9fr2DAnMbpWe6IHfJEY1GKSt6QhwiRO-TTg=w1154-h768-s-no

Sielanka kończy się. Utknęliśmy w rzepakowych polach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgN1Wmj-k9ZawH-2zued1IIXzJ29d70rDKqXNS4TckMZdASks7aPDvAN_R71I7ZG9TQ7F3ux6FPyNwgEm4pYr6pdPkAS6u91LnY4D344yrwoR-sbTzgfD6S-M95Gp5pVxjs_v0dME3tG_prZ38zNmDKA=w1154-h768-s-no

Zleje nas, czy nie zleje, oto jest pytanie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO05GfM3DRujqZ7VzdG1choJjBaNSj3_pmE7X79CVMmmKYgGrXeYrDoEO3KqifOvSgZHs0FIwDob5j3FhxZIn7Ww0XAfIA_4yljYcST-nVhLBSwP-4eCF9Y_GM3NVJ6OJEnkH8eUf-t55byRCK7I0e89Q=w1154-h768-s-no

Boćki smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOx9MXx9tAlB527YChayhW4Kcd91tLzacEUnx7AVdanIAs7BjC-nG0zaofXuc_Mfpy1uAGt8DTfej2ueFoUnaqSYcpsZa9_kdx87MvXeOzYFhwbD2xwo6OzSUNzWD08vFkMZionRKkSgvOHtjboOjVaUw=w1151-h768-s-no

Piękne lasy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMFlGVk2YQVrTDhg8wgdhmaKkOkYOnhUyiLh6OfA352vSHIAxJujgnE61gGvedaigBJWKPYcP7QfIvMULgCFyI5MATuTea6SDL-90EdN50nas153oKXJhoUkwczjbmckRa3kZt6iFHctdp2v_6hPCeB8Q=w1154-h768-s-no

Burze chodzą póki co bokami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN-c86f1htgtxKcNR--3zFI4b-dWtEiAPkG6m56Yad0N9KKvrALbGjr5H7SSNTyyjCwL9FaiSUbe1hOuygycmE_8X9r0QgTI7A-jmwHVztLMA1ykfCYgCo0uv0SO2A9ZfopI_QIkiCoRzbIad65aF24zw=w1154-h768-s-no

Zator Energylandia - ależ to robi hałas na całą okolicę. Muzykę słychać z kilku kilometrów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP8V3VNkAnQYp47_Qqq9Iz4tken4XvXS4jqNh3XeF6gpT4JbdD6CHqpDLoi3WL0Y5wK_KkXt0bB7le8zZUhn6W2a5-xbUZv4J20vWWwuQlQ-no85Cr1ICecTIDa4QWhzAdYqhh-gTzipiCErlkX2oeKFQ=w1154-h768-s-no

Przechodząc przez Przeciszów odwiedzamy Urwisa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMnxikaTKI4G5JwG_IHasEgPUKMsfjRoJDmuzUG9frEmZt3ADnCCbeIaVygbqHEVU56ABSpmhxXiYjJkAQUWQa4LldwZhEPTtHNT7mqjSSJvSTLgmlu_BhUUXjoHv6y51pkxjaZ3On03VYvk4HT6jmnfw=w1154-h768-s-no

Na koniec jestem już pewny, że nas zleje...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP5PYAcLSUVI2W5tndQo0cG-OGYlLb2j8wVkJUgUNLorObBywZrYTUnviKsF2E8pfoYIK5JqJg-Y4LLcWDPuU82Zk3f6zPq8NUd5TZAXkqYW59rAyyzYclqOzxzH-gpug1ktDr-mnIhgBWPdZjsR22mXw=w1154-h768-s-no

Okazało się, że znowu przeszło bokiem, tylko nas trochę pokropiło smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPhpirjLK3JccVuDhr3Q9wuOd2RVifKy9qPWz4Nwx54RfWUaRvmQvJGqy0uIRm7ai-ga1k_2yREdNGoxI2IqXM3u2dmVgCbzWY-4zCbdwWaV-Ng6ycila-qNfKNOfpy3s-f4mqvQdmMtwuSisB3KhFIyA=w1154-h768-s-no

Tak zupełnie z niczego wyszła fajna wycieczka smile

285

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

A może elektrownia Łagisza w Będzinie?

286

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Klub "Zdobywcy" ogłosił że będzie jajecznica na Jastrzębicy. Postanowiliśmy wziąć udział. Fajnie zjeść coś na ciepło. Podjechaliśmy do Przyłękowa i w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNeVPT6C_p16hW33YtLlmOUjiphfeYgRB5H4ddV6RTZq_eVaCohPdVMJOF-JKfdp678U7hwjnee6AeWUFVb5Jcux8iGvUM_OJn01umQIQd8yRQOdBSfo5muCLpH8d7Wk4TjxXgfgfm9QTAE-sRF2VpurA=w1154-h768-s-no

Mordercze wychodzenie stokiem narciarskim... katorga, ale ta jajecznica tak kusiła...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP75Mr6f1TCGr2YWIJhu5S210el7j3DEWCOrGYO3GSfyDjGNJhsvdU4676EiYGSWWeKnJilhZ7amUmY6aoH_TIgqurF89uNPTCjmY6-3U6T0huFwMaxZMG0Zcgk2-hWhi5VgmS_kX-wNW2u5z1Yh26MrA=w1154-h768-s-no

Na górze impreza. Kupa luda i jeszcze kilka psów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPohkR2SLf7ghZAFuQIFGVtoeWVewc27wlmgoIEKERMgcKuyTC_QgDLANklRefCmhPOhWW5A2HoUIwbWahsptUHrMYbv-fq2mt3c00whrJ5WPhPF7foCykhKBXXQu_5MG2o2wFj9aA4zDY3Au63hFhQ6g=w1154-h768-s-no

Jajecznica na Jastrzębicy wygląda tak...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAmryJjr0X5gQ6_HW1MxoAi-GojCMPvzxc5sUeslZvnmmRTBW6Md5X85DDx2V1EL1TsEFTkaW5sk6eZxRjTc6XlF-8JDhGTZD7hFvR1t9dcSB9xfHWy0Nk8AO4kPSLioHWcrz6cCj1nLShidzCkwIj_A=w1154-h768-s-no

Ale ogólnie widać, że twarze uśmiechnięte smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM4wLDxJazWf8YKZ-wO0NoEQuV_mWoCeA1I5eLokSja1cQzw0eJGC6FFRmDyxczukn4ReRsMSO77MDm_cPRGCOPmWm368dwkESxfeC9O3RyCnaR9QDd6MX-G73XN_EpEcsQj23HjkA9DJl9AEtP8FDgZw=w1154-h768-s-no

Piesy szaleją smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNZpntO5EmmvqygB0-32n8APYJcCxbXa_fNauVKq_56yDsearxJCk8_8PbUB7opFX28sdU0-aF1Pm0dgppu1rQvtfiE3NHZz_D2vu4sWFqduBnEYUxsIP3yPIsu5rq0UIY8RfaARAvFwlOqRpuV_I7KUg=w1154-h768-s-no

Na powrocie trochę towarzyszyliśmy Zdobywcom w drodze do Trzebini.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP5TF2y8S0JvYvWuXCjEZV2XqUjvfpt5ZTu3xX3Xe3Uc05pZtSgK6IMeYpeLmKqrh0gaaRMu9FY48FrMrr0iUxnMjScmHOJERU55Qg0IVCoSxmkbHa9NGQQRp4VJUdqNh8reQYQKhpmsmWfzz5HxsVwhw=w1154-h768-s-no

A potem zeszliśmy do Przyłękowa, ale nie tam gdzie było auto.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBzlOK2CPwLFCg5D_nhDMsZB6dsl43eMSEzYjfRedXAkeKMuWvNQS4Ixrw3CRpINg3WJ5qsX7RMyMcsbhmHSs3xag9vjiS_psXAtkcvvTzXKf5uedXrA7S7epOsz_QagVPT4E8EVRgJRBf9BGPRhMmUw=w1154-h768-s-no

Więc wyszliśmy sobie na grzbiet z drogiej strony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMiGJeQyZzymFoBqrM2afRQksKWW-qM6bd2EkF6AHCkkzSrjMn39zv5qSMZllFv38Blb3HegSUZjMT6w7KDShmC-LJ9Lv54pzGxhnn9eMKa5Vg2O-uAFds704Gv-hQT5VkMGZUZpsXHjhYx0EYhVQgpxg=w1154-h768-s-no

Odwiedziliśmy miejsce kultu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPt8RSf2_0qYRPr_uZp_4shFk_v3hDafWbQCvLLraZBUJnrW9Ajoa65uX5p7q1R8lCnydAX5IuXjrQXkt2623VrHoVd5dTDa8q5eO0-pmtjtnKXSp2yLCYj9SN18SctniMRjd9CYLnwqan843i9lqhH1w=w1154-h768-s-no

Oraz Kiczorę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN6yH9l2WvjwrDpFV_9znH50_14QwC2guitFSavpVvnP0zUSaxPzcvRC9g3VaAD1DaUvzWTXr8LQ8BweE21GSYR_-ZEDulv2AJ-MejgMAIegbyeDRlKJBcoX-nWyqEeNEAHCmbZYD34pnLKXsiQHIVcZQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbrCVBLqY3Nt1FHJOD9LZraChkoL9Gtg0nUtrXhFrqTJso9BjoA2gZK_NbggNZOE4kKPbM2i5wwrruf2YXhDZJQBXXGErDtKm-PAUyAnw7y9wkarGp5W9NAtU7R3yy1V2imnYzxTc2KwPCimZ_P62U_g=w1154-h768-s-no

A potem już zeszliśmy do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNxdp2dlZNkAe2FQ0dja8glkTsU44McX4OJ8zNX6X-3k_MAat7Pb-SkkQeYH_g8wqB3eeroS6hqXyeqBDuMmAh_3B33CZuUh3PBjq3sJlqJKzDcshm6tgJfguiGiem9CJMOwRBqTj5AYw0J8hY46c-KEA=w1154-h768-s-no

Ogólnie miała być burzowa niedziela, a wyszła fajna impreza i jeszcze trochę połaziliśmy smile

287

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ucieczka wczorajsza z okazji końca okresu super pogody smile
Padło na Góry Świętokrzyskie. Jedziemy do Chęcin, parkujemy przy kościele i od nieoczywistej strony atakujemy zamek licząc, że obrońcy będą zaskoczeni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPW0nkTKuklfJXB9zt4XNpM5B1bPjNGATV0Jvt7m4S9V4o2Nse2rOXucQdGMKq-rjxB-VHb2NIo3eYUkbN2yqaBwABR5HnAETEySlgRGa_1oJ_9e0ZYvOrrVtZvqOj0J2c7HTz3bjeErw-h13nT9WUuQw=w1154-h768-s-no

Pilnują go doskonale wyszkolone panie kasjerki, które zgodnie twierdzą, że z psem nie można, bo zamek jest obiektem turystycznym. Kiedyś go już zwiedzaliśmy, więc teraz odpuszczamy. Zamek jest stratny 44 zł, innych zwiedzających nie widać, niech se panie siedzą zadowolone z siebie, ze odparły atak wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQSIN20en5QXwiycAhVKeflfHB-niuT0xrpuR2rdoXcldw6dcVc4CxtllsV3EftS9QxSy7KB_cc1LB5ZACZJb8zDopMBKnkbnT2vKNk-qj2mVZKofV7JqKWxNuCxUae0rwsFx6RMnbOyY_asToVMMJZg=w1154-h768-s-no

Idziemy na cmentarz żydowski - bezpłatny, nastrojowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPzugVY-QJMQ9AmVWibe5mQs2VU6zQKvkrIw9tXgH6l_nmkxxEHhppZHCPQKxRbo7YRPJ4Onr0U9_ZE6XVzrhWJxYwDN1GbB-E1J3LZG72usof2p8mkUY8Tj0-SYV6RIeLz0GTCW0_0r0o7NDLMyI2rFw=w1154-h768-s-no

Tobi wygląda na ucieszonego, czyżby był antysemitą?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNTwYwqTCki4BAIRd6jFU_q1Zgqk3t8jXkVABrleKGePLMkl0JOf6n99yQpfhHjYtrmt_UOguU04LAKxOuTm7_NBS9OoCVBUwvlseCCDa7lsqrYtfB-6IJU4UXq73erbBp3O-TScFRDpCJsybElM2YVMw=w1154-h768-s-no

Kolejnym celem jest rezerwat Rzepka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP-Ed0RhP5sKfIlwzsl_PJt0dH2IFml3779qfwboopfTk3RKaqtSBZlXkNRxCut8Otyu9qY-DgQyldEG9vMe4j-VmccJb5W-7TNzUWrq8HoiXWO61cDcQcA7SCbc8RPNUzUv4ypoq8YG3fGbt-UgZvmTA=w1154-h768-s-no

Wygląda, że to stare kamieniołomy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM1iiYFhm5jal_0skGbsOcgZw_VOXznwf_SMNXpyfvPU3NoNJESjZXZMKe3Lwrxbj32fR1jkCA0QBOwHHdWq4gFG1NinKouq3UneDUggISy5APyvErXGuZAzYMHW8SsulmswL5bmOWE9ztZgrhYXkHiKQ=w1154-h768-s-no

W pobliżu tajemnicze obiekty z trawą na dachu. To Europejskie Centrum Edukacji Ekologicznej. Fajnie ktoś na nim musiał zarobić wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNahkNFhdNOycTBM1_IzJzT9E0iKglpO97ZP8X59PBTMbDptzod2-DkXPDeKijlJeHbRF6279nqOXIYPhb2nr258jEs7c19WUfP4_A46i-lEi2bU7J-Y20znpbhG90kVcbXXa0Y7dkb1N_OMLn9F59a4g=w1154-h768-s-no

Podziwiamy też rezerwat od dołu - naprawdę bardzo ładne skały. Kolorowe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYciScvymO6t5NN_fd9bBgC9CQvlI10R5UVrdmGqy0Q_zgaH1oom4N0nbKl9r26CecThvs_JdEMiqvwXewScn078tkRLLC3YLGlLLXgawzHk21BCLjOZCBVSiDx9CmLP8uTx_BuzGQf_X-liBuwfSewQ=w1154-h768-s-no

Idziemy do kolejnego rezerwatu - Góra Zelejowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMK63Sq5C7AoBtq8kqxbXqhgVw5cZCgTRBCXm35c43pIOvytKpE0B-bm5gt4mnx76TgR0Ime92vei5ZmJHnxOvRhBlcS_J6VoCjOCbif5sq6VX9IG9MsHKrqQKqE-SeFtF9uei08KXXWtPzzBiZ2BlZjA=w1154-h768-s-no

Tutaj to dopiero są skały - wg tablicy różowy marmur. Ta skała nie jest pionowa, ona jest nawet przewieszona. Aż strach podchodzić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPIYxVGBRA2eCB_rmnzcgebVP0xdvti8S88_bG1kHLVnp_vVLL8wdbLsnU9DavQPVeuiHgQuYm6HqZP_lu2R9L5QGFyFUEwxZ0C4gnAb3oSkN9QxbYZ87AExt0s2oYoLIjOfxqtD--9ttwed1_2ewYAWQ=w1152-h768-s-no

A po przeciwnej stronie takie coś. Od razu mam pomysł zdobywać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMhflleD9PgJzVS7niMoK7_5IihwCXxQaMLeGjEFzJIgIkPHR_XIgB4L-0-jGqLKier76SgIz8i7flWXnDXFQbwnCr_TM_wgaP4BIJEjLQY5Lbce30IdRgQ_vAeUsM-B6YSec_BZoKFUYtlT7vJkES3OA=w1152-h768-s-no

Na zdobywanie wysyłam Tobiego, ale jest za cienki. Mimo chęci, mimo tego, że atakował z rozpędu, dochodził najwyżej tutaj. Natomiast od góry potrafił zejść tym żlebem, w zasadzie spaść, ześlizgnąć się w sposób częściowo kontrolowany. Zrobił to 2x, wiec o ile za pierwszym był to "wypadek", to za drugim wiedział już co go czeka.
Chciałem pokazać Tobiemu jak się to robi. Bez plecaka i aparatu zaatakowałem wykorzystując dobre chwyty po klinach. W połowie chwyty się skończyły. Utknąłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO6RwNAiKM6ZQsH2s36bZthaWdDmW-oCpLJDQSq_S9d5Yl9ARKvznk7aZLT7ho94WsWMjyKv-0o3GdKvekzpZH0O1xoflgi3VM9clMeXUC7S2WRI58uTi88W-IKvD8WBUjQdjRl3aQE_gkbZpHRvIkXRQ=w1152-h768-s-no

A tak to wygląda z góry. Żlebik jest dokładnie pośrodku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPdiTr30XUeZoVTMKmk8sU6AQSPSdKkoipRagtekWlR3Lo1cCS-d2I9IZf8WJe2rC-vMjZBQ2SfdE_ocl7K8ec65s6_XhjZ4F_QkwvQT6lQkyO90AgK30D6ife5J4aK9YJT0fcPv1knzojOFD9UsHETcQ=w1152-h768-s-no

Zwiedzamy dalej Zelejową.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOrOQELNeqldSBF3lAKPqfCJv-0Xj-PB_-HqnXx6ooWZ8qgKD0_8_tFwmak3Ixn9_PMutW3dAfHxikxmkNqEHhDhMhGtjqXkOGa7q0r9P8tw2LAQsy4QTRTMmq-oxDUi9oJBeXr0NFk_bNpWyYlUhjHww=w1152-h768-s-no

Są widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM21cDyn7PDEOTMuTWXcX4DpW-VyBrWag9bbZTJwTnFyIX_a3jmt7E1VTW5ggNbVrZC4G4l2hMb2v8A-ESErDbPvhdXINk8F3vvNXCeSqlvoUUX0vqVp6kLQP3FzV-gfozPP3ku9jJ7o6GkFhNVpPebBA=w1152-h768-s-no

Są przepaście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOYsKWeU7MknrOIkxiIiNXgeOl7LY3EXguuUyUWUj9Hujxmd4UqGoV4qnDN7YRxg4EXbI0C4x2a0IMb1384fouTOtgmWzdQU-UaVD5Yqdarl-m9sCLYKmFXisZT5nW9iJ-RTPnvvHk93g86_2Y-Sfk9UA=w1152-h768-s-no

Fantastyczne miejsce! Hit wycieczki smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKMSxAqb2aE4dakN3kXi6cNpxlC8dHE_zsAfjWr_E87ipbXjp7Yroqi5TgqWnZseGXbFNtSlXClYjmHTT6EFB6Rwb4OKPCpTmwX-0jx0t8GqieRe66yxqt9EK3rHYX2eDxweHOkXVIWCgibXOZI_HxIA=w1152-h768-s-no

Czerwoną drogą idziemy do kolejnej atrakcji - jaskinia Piekło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcfhC6o-1X8Mhk72Xjyp-G9iayGNVl84N2lZ4Gg2tK7fAogIokPNluJcG34sWLk9QHaXiSahJzcKa1Q8WZbPQiP4yWDa6MFi0lFLvQgaA0llhIbIuBEXJ4KugjPiszytRA1izyIqTOtzTKIJ-7RwucbQ=w1152-h768-s-no

Jest sucho. Młode zboże usycha na polu. W połowie maja, niesamowite i straszne. Co prawda jest to taki stok wyeksponowany do słońca, ale jednak coś jest nie tak w tej pogodzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_Njit3U3IFVXS1Z3ZLd6kJb1zLRHi3ef41XmRUskarZmEDol47hA4F6mIvYqm1UdKDh3_Oj-WjJLocpSGl4KYYFORJTnWr7uhWhp7Y4o1U5RWaF_bp4-kBHhlTCJAMxutHkdkNPBkgQbQHNZ0HLQcBQ=w1152-h768-s-no

Whodzimy w las.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXXN2Oul3xXto3DCKuA9l0gmZDira2DadLvXtqrbCW1LxKMcXKx1TN_APXXmfK7A5Rt2cqWBHrXuqHUyGTDcVckv7HGbSMOUmSCFPzQpatQYz74wbGlLa1quHuO7klaj6_hrk9ImkEtlZ0wvb38CmLKg=w1152-h768-s-no

Oto i jaskinia Piekło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMV33-xnYMPSXErXsGul-Q1_TbsptUp5WB32XxH8FiFrelYfDiqJjezWWPnJ-5TE6n392yApClV8npvjFnVF5zkL-0vLxGKvbj5b8SEaSz4bB2hz1nUkTs-UJkUgfd47p_HrsAeKVl--nZWW_FkHHr7fg=w1152-h768-s-no

W środku drewniany mostek. Kiedyś go tu nie było.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPg8VymbX4wgdveiqKMNQ3l8EIDVKPKulUTAstsfhKnhfas6DwiaGSI7_kouFCGk-mH1eZEG2rF9y6ejNNRmKm6SIcg2OstyHy6hjOhcxX1jpxRi86H3fO2PCrLT1pPuVdtjcJeuhnRkcw2Of-E0Lm5iQ=w1154-h768-s-no

Za mostkiem komnata i wąski, niski korytarz, do drugiego wyjścia. Posyłamy Tobiego przodem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8zi_ugXfupejH9ClU9YhIKSfAnDYRHF5N5FH9_G2BqvlWIlg5rwRwJHYulk_zVxrX-0cvxQEnTDDZYjNQgZ0iFRskDo36ILA2J7woB8k0dGGVSOgCRThcCGD36dNjNms_rB5ADIZhdUUHnrySlkNNgQ=w1154-h768-s-no

A potem idziemy za nim. Trzeba się czołgać, ledwie się mieszczę. Na ścianach jakieś komary giganty. Najlepsze jest to, ze za nami idą ludzie. Jakieś małżeństwo z energicznym chłopczykiem. Pytali, czy tam się idzie, to odpowiedziałem, że tak, jak najbardziej. Synek Ignacy dołączył pełen zapału, jego mama ruszyła za nim go ratować, a ojciec rodziny sceptycznie się wycofał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPcwbqrtuIU5zKnX8RE748yMNS_kyOuW54V53qPTPULxiDe1rk1qXx9_1pVsYTFZnhI_dPAfpYOwCZNxP2-2yp2KO65-TrpBgBbRuihpJouvHE-kf9wW5LVYBUrDbb4uX0y2154KpWVLOL1LAYzBlk4vQ=w1152-h768-s-no

Dochodzimy do wyjścia. Jest radość. Ignaś jest tuż za nami. Jego mama walczy z komarami gigantami i wydaje jakieś straszne okrzyki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwowA2o3Nq4ySwasR8Oe7P5Qapu6_baMNTcb46uiLYNNvNCw0hAu0vZ0p41Xn9m__AFdHIxeL3fv5Kh_xKEbJ_pGotq8PdkYWxvx4Kypue9MGXuRD2f3nD51Jy8EFRw6I8D9xOteJKI4J3GHj10uKi1Q=w1154-h768-s-no

Okazało się, ze radość z wyjścia jest przedwczesna. Wychodzi się kominem. Tobiego podsadziłem i dalej sobie poradził, sam też dałem radę. Ukochana zastosowała dobrą technikę oporowania plecami, ale nie zmieniła jej w odpowiednim momencie i tam gdzie się komin rozszerzył utknęła i zaczęła wzywać pomocy. Szkoda, bo nie mogłem zrobić lepszych zdjęć. Musiałem ją iść ratować. Ojciec Ignasia obserwując z góry doradzał swojej rodzinie odwrót i nie kwapił się do akcji ratunkowej. Jego żona powiedziała, że korytarzem nie wraca za żadne skarby. Tobi szczekał. Musiałem wspiąć się na wyżyny umiejętności społecznych i opanować sytuację. Najpierw Tobiemu kazałem iść dookoła z powrotem do jaskini kupując nam kilkanaście sekund ciszy. Następnie zszedłem do Ukochanej i ją uratowałem. Następnie wyciągnąłem Ignasia za rękę w górę. Na koniec psychicznie wspierałem jego mamę, która całkiem sprawnie wyszła o własnych siłach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBddOioy92DZ0Z5OoF1JbWdN_d_UMmID4yoE6nhmpVYilcJT4lfiZUEwynzpR7uQWm9qrv48RZgPZOMDHTPJwLBvKXsU4BSBZ0b2tFXAT7X33Ed00_38dE_q5X07GdFSGUVikjnUIxEIj1sTd-zTPexQ=w1154-h768-s-no

A wszystko to obserwował drewniany diabeł - wszak przeszliśmy całe Piekło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOrvlsT8q7BU3VsDJwQsW9WOqrWpieBcRO1EgK00Hry8wPS9JgGM8auEh8xeCO9c0ExXHaVxLI7w46U3pudIqeM4e_r91zjQLfnvAdgw416ImELOAyRPfQ6o24rZRcojzzU-KKmgRi02naE-og3PQ9N9Q=w1154-h768-s-no

Następnie poszliśmy dalej szlakiem niebieskim przez las. Na pagórki Ogrąglica i Miejska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXvhI8Y4WVLXVOx4OGDxfNaTFRvRTRrKniwqtWfu3sTTb5foOGCcKGGpPM65FSrkFtx4FyOkjmDiAXOerQfNjnnwo-LX4MPdPjeZasvEStUJZiM3cysEoAl96NODjwJphOxSCy6tdepudP_643r1Hf8Q=w1154-h768-s-no

Tu już atrakcji nie było, poza spotkaniem leśnych zwierzy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCTX5RJ2iWVvmingHV_3wPgARBUBLXQufTHvrzXRjhqCBOg1xorvE4sMeiKiBH-zbdY9P_bQArO41Yh80jtc5nAvPS6d7PJd359B1LsMK-3erHjirvuM9-OzpwSxmYAoivde0eRhlj4Cp1G5zfKu42ZA=w1154-h768-s-no

Czerwonym szlakiem wróciliśmy na Zelejową. Od drugiej strony również jest bardzo skalista.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM_4umAB5fPVenXzJQlq9Xf9NteKhg26cea2aTJYjM9NfkP_sR6UWpKGuTTKeq5chbCYkW-4CS6aF-WsknMIS1XuE_RWDwMth3hJlh7PqF4hIbNzKsgqPB-VdTxxIgjmBbCD9Rw6cIysKu6_DsVcWtxMQ=w1154-h768-s-no

Widok na trasę S7, którą wygodnie i całkiem szybko tu dojechaliśmy. Za to praktycznie cały dzień było ją słychać, raz słabiej raz mocniej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNNrVpC9d2mdN9_HSYWuP9yMlz2S4JlnI9jngiZpUrQnBiMWp3265OE_1nicOlfYV5unrfmsIgA52l_2MrUtIOp8y81QlL2F4oJZoRXcc5Z8DqvCqxneAT6-jT3_Nxc3lgRRQxxBNJTt8bCCfRRhkl7yw=w1154-h768-s-no

Doszliśmy do miejsca, gdzie próbowaliśmy się wspinać wcześniej. Postanowiłem opracować inną drogę i wspólnie z Tobim ją pokonaliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBx7z4vt6Np_ob59g7KcuaSOOsnIvabo0S8NUOtx4bh8HDyF4TVTHg-BY2crZaQ-Ubr2t9BWEGdjFSZrYsKHxUkvuCXo62eIGNnGc1jl4g_9HpzAZQ20YhOA2yEmBqGvTQN7nLCJ5mNsxKXEyzxnuZKA=w1154-h768-s-no

Pozostał już tylko powrót do Chęcin, gdzie po udanym dniu poszliśmy sobie na lody smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMONLAVLges85w9pTXWjcGECkbxgZaFdQqvbNpRFSBc2lsYpUxE-17fqrbBsBdbsRI2kYHaLBLZDnhvv3aB98FgA63IoqAZaHhr8MVsgrIp1NCXWmst0VaYFAnQjLfQMvEZm41nsq5rED43QKSGPQPrkw=w1154-h768-s-no

A nad zamkiem krążyły ptaki...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCQp9BFMunGJ7jahmx3pdja4yKUrPD5WyGHdoI5MDXhRGnHQvnSMfVi-36QYtvo5uwl0gbll7COx_Tejc2noJmCprHRWlcQNOorYcw7V16rq9elEnbH7FVswHu-yEeW0yYu_zJVr67V3-uP9tgMthj0g=w1154-h768-s-no

Taka to była wycieczka, w bardzo atrakcyjne tereny Gór Świętokrzyskich smile

288

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Lekko zaległa relacja z ostatniego weekendu. Ukochana mnie opuściła. Stwierdziłem, że jest okazja do spontanicznego dwudniowego wyjazdu. Niestety plany chciała pokrzyżować pogoda. W sobotę miał przechodzić front z dużą ilością opadów. Z tego powodu uznałem, że nie będę się wygłupiał ze spaniem na dziko, tylko skorzystam z dobrodziejstw cywilizacji.

Pojechałem do Wisły i zacząłem od zdobycia Stożka. Pogoda jak zwykle oszukała, miało być pełne zachmurzenie, były przebłyski słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMoM1a5BcvjSsih-T7WButiCzJwQD52wgb62DCImY8zt1SUSN8WUCTXrWG-rpwdPJuH1lK_cGqtYucAvuuFgJqEE5R2pC8g_BxzCP1CeshEB-mDO8iPN0nYPwqzyOhnfZe27fARVMyBQ1QpDWWAcnOwag=w1154-h768-s-no

Efekty niedawnych przymrozków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP41FnbhPMK96LWRJzGmxZ9z8gSw5AgyUMQiGlKy3RPCjpze1jM8JxKRBDMANqIyTc5WWQYMhtV5HKJLcTravaiVxcAk3I5x8ZsAnozWWvyEZs-7-JfNkvmmLoLrO6usHwcm1FXpAdTTs9eZfUhWk3Pxw=w1154-h768-s-no

Chodzę trochę na dziko, żeby było atrakcyjniej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJKdXCL8OudwJnjr2pL2MD9GiJiOY8s2mt0AYRAVUruTOr4xLcCIrJ6uB8ImVvtcc4Xt7wTiAXNJ4Czz1hNmvytd7nGbFb_oViH6I-gttlrqzfUJF928DY5aE86OHKZh5HLRPg0jMV6jmaW1FSTwph9g=w1154-h768-s-no

Skałki na Krykawicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgX-VSmUgQq7L2FZFMPrdCFMZnxw1Oi9W4AFSVHA9pnlUU0-f22mB0cuke3G3s9Xi4e-1U0sE0plWwbY-Zx_CzeIf2-g68o1MGcMD8VY8Wd6qg6YXhN6VobWQDKTf3dDcHd9F0GT8jpKLc6bPCbeLV6A=w1154-h768-s-no

Tobi ma okazję się wykazać przeciskając się przez okno.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMtIV6Tq2j8Fi3cGZECcf9z5XGztiXyJ7jKYeyva9IdkBLXJZtvavLc8XQ2VGt1N5gM1oazx0gZoXxfs6x0ZiW72iijhJ0dt_uw5jO6zDXubk3pYLUgPWcS_usARFCgELJGCPKNpe9pd72_zD7Nly8RJQ=w1154-h768-s-no

Widok ze Stożka na czeską stronę - nieznane dla mnie tereny. Jutro mam zamiar się tam zapuścić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnA5AyEfOUTNVJ_huKLxlliuqGhpqHKyfWhtrU8kNsXG0NPsPrNPvoh03CUBWxsI0gaXwfAPDmD3p9OL1fc9o6amv-2nrEypRm88TyHhoUn02bitV8OWVwqhp0L7nAYshTLwQ7JlMFsczUY_Tal9_X5g=w1154-h768-s-no

Pogoda się psuje, na horyzoncie czarne chmury. Jednak o dziwo zapowiadane załamanie miało bardzo łagodny przebieg. A pod Cieślarówką pokaz rolnictwa tradycyjnego wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXWlSO7wAqeFkynEd8iu6hKlQrtRG_Bmh4efR0a0KNtrfs0JYuFS0keJrEa17Uvf2GXxY-9c6bqqkrTS-mNTDkxGAu5lFMgY3RZhrdSFx26YFI6sE-xzj5Sni3lk1d_5qHxE43ja1sMG4cxKF8CExOtQ=w1154-h768-s-no

Trafiłem na jakąś grupę z gitarami i śpiewaniem, więc planu, żeby wyruszyć o wschodzie nie udało się zrealizować, ale nie żałuję wink Poranek w górach - cudna sprawa smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP0rJ-NPurfCLiRUmDfSm_5xs8OYe0RX6PybHCb1bXcZE62W7x4jYDKIwTuVqvs_-biLuyj0cYSl7QU9yQpozVZywC7CHtVqItOKZGLrcTmGK-J6eTT3MSNpL-YnepH7IKUmDW9s83i3A7WhhnBRW0VkQ=w1154-h768-s-no

Na niedzielę pogoda żyleta. Objadłem się na śniadanie i ruszam w drogę. Zieleń zabija smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXQbR6I2SZTQVPdPTVSnQPWuXJFYfEq1tEbBRHeWGWifZE0GC_cgLrxw5TVhJ10Jks4a_haABdAUk5ZWt0jKiqLTEs91rs9ni_N_ip-_Yi4K1pIGi8dI9AmkbQD_2eHbs6JukkBHOz6I8TecUbfSgmBg=w1154-h768-s-no

Najpierw Soszów, a potem Czechy i bezszlakowy grzbiet. Po lewej Mionší gdzie idę, po prawej Czantoria.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMrqkbC5Xc7F5-H9NX9IOI2EXu7MChWau_8rbYgbcXAllqwH7ZNrzYYZVemIr0Ymo0ayPzhxC7mjiOZ-5ku0ISMkWU_v1-q0anznIl-V38jmYIAXR_0GmG45aG39sMcC0SxUWgZqqIBlhlFyDY5EEraw=w1154-h768-s-no

Mionší to już dzikość. Wyjście jeszcze jako tako, ale zejście na drugą stronę - piękne chaszczowanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKruXZqoW2zvQwHG5BlVO2WOQKNW7Src3YS90u3CJGcBXebU5EDyUzRlCPUUZg6GuaFJBI4ixQHxwyYQ5a3m_3_9OktKUsF-E3RYDyGXDPc-8NOLSxbvOnD4HW7pOT-_lD0eKCms3XR_k8niLeNpnPOQ=w1154-h768-s-no

Z ulgą przywitałem dno doliny na przedmieściach Nydka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPDXwZDbNuNzPXw7qOT0tnhF9IUlWZlgshudrUGkMeIk-Qw1QKxUrjvhiGs3SPvsUjKWDBWbXR5aayIz6QCwouHN-rP9JksnAGy03RnMdRDGg6gU9M-ZssJyUhwQ_Ek36rLs9xuaxlQSlcbf_LRsiejYQ=w1154-h768-s-no

A potem bezszlakowo w górę, ale już fajną drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNw5xCDRNXxjoVRH_UTZe9KlsNH6y0B6m3hfnWvK2s3yyFON24vyC0VRLpKUNfPD4WaULRihuBbFOuORB63PlipXRAlemqBYYFYjel2ZBesJXJ5b6TLB3yk1MYnn7oPWUsvxo7MkmWdt48oCgD4H1FFJQ=w1154-h768-s-no

Ciekawa górka - Polední. Jest tu jakiś pomnik i dziwne budowle.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNf27jpFquoGn4MRtuy7k1TZzPrIvDqnsgoidQN6NalPPaaG4Dr3rPJaiBDMuw37PRhE03u54VOQJqmibMWse8Mw7mjfTxv5QQxoNLY9Th8Zvcxkgg_kRQ1uQoY-MMr5JV0IjKSpQCurf1PZmbt0-nLhQ=w1154-h768-s-no

Jest też kopczyk z pomalowanymi kamieniami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN3n58MONGAo1hWUm4OBfDmAT6nXIsnD_YEAU6zvZuGoDG7W8-eENxyHswk_rjsfsKcrXPQpqRzXcDtVja-_DMx-7wr8CvlADIROM8P_eyYvpnEhr_RPXE0FT20LR9lqtfzvh-Pu6HZstWajWEgEZvFKA=w1154-h768-s-no

Trochę widoków. Ostrý vrch i obie Czantorie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPuMBiEAZ4oJhCUANVTLDpv7DsSdx0mmo_YNdWaROBy5_KPHOFGlH7PfNLFh0KhXnlarzS1TEKXMe4wuDj42nIEmT7TwcwEooojOTqZQmZCzSBowpdWKyUOgCDwfzW37BBouBCq54Ltjh3tdQf2pXcpsg=w1154-h768-s-no

Wciąż w górę. Słońce operuje intensywnie, ale podmuchy wiatru bardzo rześkie. Fajna pogoda do intensywnego chodzenia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEwFYrZ0b731Yb5fF_pL7Mj2YfvQuSC26RKVD67BD6jp5oCZ-X0DAN86XHIvzlfnBPXIIkLb-s8ymCroz9BPqPQCzE4FbbTgC8dUsPXpBcdSeh9STXJBwAlTSvLZ1SFdJ8_yYnUkR_KgiGJl3vs_5rfw=w1154-h768-s-no

Beskid Śląsko-Morawski. Po lewej Ostrý - byłem tam niedawno. Popularna nazwa szczytu jak widać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOPRQMcKEFQh_ZanDMRE0oVO9veCNIgj4dHks_m-u_lXbrFhYrfwy8mfsgtmRhFqhbnurB-bXr2r28K1BGbQXdz8GMdoxbMpDMkukmYcYih_rOmi526xCjbxePM8JVUbczGFiGlB3y-tZAnkTWrJAIPKA=w1154-h768-s-no

Loučka - czyli Łączka. Jak widać nazwa pasuje do tego co jest w rzeczywistości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQKXGm2BOvH2BtbeDSMgDcyJQPB3Iv5oUdbXHuZ4cQlW8WRsEeYH5EelsADJ4DRDxqUijJaoSyNZ2Kd8zsFllEkKiW5-puciiDr5NWJhDSApOCRZboyM2M9lT-LnZ1G-pJvzss8jMto_1xFX5geSLKKg=w1154-h768-s-no

Jest krzyż. W tle Javorový.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMyFGZlwt1nM5OqQTp1GMAEpfcjJgqYSE0vDPwJtXq4IM-_Fn158quET06WbnQ8Bcn-Er8tEwkLjaOc_DY1Al1sbJFYb3kLMnd6PmZXiP0fqFzqhteUE6ZTOZgJd9SeaEbpZuA2PYpXmUYdE-EuK3O6zg=w1154-h768-s-no

Uczta na Filipce. Utopenec przypomniał stare czasy smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObFQIQx3-Opul-bE9MFFIC0Y46bM2HG3dg-4DA9hmQwhrt_Bzb-lkRJfvPmJGSD7eDZI_s5SENYR-xtaeqxWcLCfBw8ZEgjZmnAxhSL9MJpg11XToytS2dCebutLpVu__jMdkuJW8Ujw_Ew_g2-N-IWA=w1154-h768-s-no

Pora na dalszą wędrówkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtC9dnEGUaf8r3hCAXnjpQnRirGqXQVGydK5RNcPsYRGuYuVk-thlVHwHP8sII8gOOR3w67y4bg96WaTQmv19m2q_MvtdAoF8Vdbm6SdfZOdWsMzwb2uHFaMniEWFgujIRPWsX0kbYImrWAxVwDvVwwQ=w1154-h768-s-no

Ale pięknie się ktoś wkomponował.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSYnBt5l4Rijg6uD3zP2vn7-OBpjgNILOYQI2ft3rxGoJlPWEccwSkVp3qcrEOqVP0GSrnZA7bVkAA0nJWJAMKPBuDBAD3mqdg3ZRIS80f3B2VuzFbJQA5vjfvnJrBRH91XcFlljsXRIDoDrPAGnlpag=w1152-h768-s-no

Idę szlakiem czerwonym. Najbardziej zielona zieleń jaką można sobie wyobrazić. Ważna jest też pozycja słońca, które jest coraz niżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP_5WQf-2sUYSq52_tZgiQr2O1wT3F7djUKDHXg1ywC54xZCQfVbAF2Kbmka8N-5aA2mgHuOKPn5bFC6yDGHXgMGfYCmaxoxn1dbSYNI6OfNpHHEEEElJcOnmAd9IFxH4Hh7w0Ofp0dhAAMT5JF27du9Q=w1154-h768-s-no

Przerzucam się na niebieski, żeby wrócić do Polski. Ostatnie podejście. Zmęczenie już duże.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP9CffbcVkyHKBxGCTEeGXX2OKfUwH_vGNbENYk4otFJKKYcqOr7asbYRzqXLx2oSsY1TNHCxy0bz-whz7SPbSnbLS8KEOdXLKy2j8zmjispGQXzm-W1lTMvLwuK3xEA-PiRHwPDvlZwtIsn2KQ9nwsEA=w1154-h768-s-no

W dół dalej niebieskim - jest najkrótszy, a chcę zdążyć przed końcem dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSbI5QBfqj8CppPvNHrM9ejIIKP9EvTVpwNcWswc7ummN0-aZlGhpWdlBWJtKGUgLXcOi8NBM_jDmwtprdyEknRVNe6s5oPxyE2AHZ_SnVqMls2CfMYZBe5grwHSgok1lLlvL56lSUSFQCMqO4prDuHw=w1154-h768-s-no

Sielskie widoczki na koniec smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMFUsdje4WlkDA83pvYtBv_zEseFcdL4s2oTyvrLqRyT-RA99VwC2YNIqLNe7z9dVzMElHCIv5og8lHaUSqL1_SBDAqUL8aXxJizHy9BUo-Plhj22czG2pty5Og5ho-ryA8h0XUd3RtidA4LI6-TYauKw=w1154-h768-s-no

Taka to była nietypowa wycieczka wink

289

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wykorzystując okno pogodowe wziąłem dzień urlopu - banalnie brzmi, prawda? wink
Pora na jakąś Słowację. W Magurze Orawskiej byłem raz i bardo mi się podobało. Wczoraj podjechałem do miejscowości Nižná, z zamiarem udania się na Budín.
Na miejscu jestem 6:49 i wykonuję tą fotkę rozpoczynającą. W tle Ostražica bardzo fajna górka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUjvzBaoEiKggaZhOQSJe5wDm6OmvnK03HAFbKyRhfWRPOiXQBB3efLEjS2MzpCnkvnuwmqBdHj6nImnzfAi88Y96-lWtqJVFfTMv_-T0nvvfNH2lnIuB6VUcDBaJv6leHRL-Lkyl3bqokhWmC6WMAfg=w1154-h768-s-no

Zachodzę ją lekko z boku. Oczywiście nie ma tu szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjo5BcVLzogJ86zZRbm3eXmZ_lOzwVOwhQcjTdPlgv8FSi_T8JLkZ_Hk_Trz8PWneDYRSPvdowOUmbFcq7z_hEjYjqZc8u702CpeQrzfnsflEGe3uyxA_BNog-3BazACUHH03D40C-CEjavHz0czz33g=w1154-h768-s-no

Poranne słońce, poranne kolory.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjW3lorhUsa7SKmn6pu1pw_L-GRFKMUg-U0g2pzzO_8oT5Jw-thm26P4GgpetODVMlr7xGlbD6E8hmeoDUtEXBvgHI4Gbw0gqNWBIIrY7swVOfWYqMt2Kbqt_4WhxqVWcMx3LmKHMxEi9lBQ9bv-x-aA=w1154-h768-s-no

W dole Nižná, widać Wielki Chocz i kawał pięknej Słowacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOvr8RqMBFd_jQe8tMuKW0tEAwKIN2TN7YE8K-Xa3acN_xLsup-g4XpbpRMusDPkrtAQICCW3B8SMnZKgJtpt0wGicxHadpCgBnttMxWhQG8uCVUhcxWiD9SxZV9Xi3OZkkzNfAlItd0udMDo_o_MyFSg=w1154-h768-s-no

Za plecami Babia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqB0XV-xbRcVUByDIK0Fwx7ieXeOdDRQkcO30s_YBJQZmhOL4SI5CzhrA7EN9_FXTNx1pvfrWqjYhRXhmIfBwvhQ6_ZqEe0jTCTO2bIftJKYCfewQtqF_CCuGoBaCnPlO2UJhQzsO8rcnFyyxe1NCeGg=w1154-h768-s-no

Tuż obok Javorový vrch, na którym byliśmy z Sebą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxsJc2WtXVHtxqkxy9yaQArw-H9PlAewXNEJNc883zuR3jwriF1ZYnEIO2fvvM_GtPvARTxeHEW2YBW-2NyvmTz4C4VqjsIYXGS95-jF1NI1Ek76hqyQu0fE-8ZV5uZY7zraxOTCNJvedl2PXoUN2vcQ=w1154-h768-s-no

Dalszy kierunek marszu. Z lewej widać cel - Budín. Planuję go zdobyć całkowicie bezszlakowo, ale najpierw schodzę do przysiółka Zemianska Dedina.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOwiL9gIXTO93YAOKJUHCY4em8jG_rqwZWT3bE1vk7CpXF9uH0Mn1v3I60e6uRBkVatOpeto4rLnu_Ig0Kw3I6GS9RlcaXXE2k-HyAz4KsEZEebaYclKh9-FuKOYY-V8lWlHGg-RPdGR167BMFs9Kwj1Q=w1154-h768-s-no

Zejście łąkami, tak jak lubię ostatnio najbardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNTBpdyL_wpP9E6ZBMRQPqGj06opJEctF_V0pH_0nDVy4Gz8vrhVpQHHPa4e0GIf2NrvsU9psANKljPwbii4ebstL0F2z1T0KqD4weUNw0TLJlzf630D3vHx8KVWh3zXiX-sTD064xvSRCNMvPMmo0b9Q=w1154-h768-s-no

Tobi bryka z radości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPz1ZpsxtU3UbfamEeL_m2vq0CyfDbOWh7svcERKscZIcgGhufsaRBTe43v70rxay0UvwoclQTWuW8b396Y7_q2EveoxSJFcL_tjzQpph_LS2o5G4RyT5KD3pMbeIJ64JREmI3dJc9gHLpwkSWvGxBSug=w1154-h768-s-no

Stary kościółek i jego groźni strażnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoeBc4t_5UAMKw-ViNPcL1p1nTm8raYM1nrFZqruGnIs4IccJ9DvFfQ9VGXU1ep3iDaDx5n0mETZWYdiAYy6GrSrgHSUgTzslilAdojpOhOHCDdMBFocPx_GnAVVeBxkZDkyTCiO0__BJvAlIl4WhL4g=w1154-h768-s-no

Następnie bezszlakowo w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM3Y00cGR3BFAC1F_X5b0YVhezMv5BjOlfThVUK57BjlvANr4F3NjTW0LJLVDOyuAeT3Sie_Q95T7UAaol3n3wpdqlCyEsQ8LhmWgFIhRUQchavVU62MdBUvkklax3XrEAsOk50iDZvv60n2O8UmaqRQA=w1154-h768-s-no

Tu też jest sporo rozległych łąk. Na wprost Budín.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOiMw0t3MJwnabUyeshcUAxIrbwN3nmpyD1JLMus5ZyZEO3L1dofzRqqIbvbY-GGIrzZJuW8N_yxCcgq88m11eIo-wOy-JqjHaTLUnvH6-NrPfDBjTgqrkSBBuyehL2DNRKsOAB6OoG-8uFJxSLqz8zZw=w1154-h768-s-no

Widok na Chocz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJ-2tKr8RzQjlMG52Ly7rgTBLALq7lnv-YhoGzTvdVPjy35CAGlLCMCRMN2iPpoYnpG0cHV253TrQvDSQ94UVA-uKPltwewHPHDqTvhMDMSutimg-b2pnUoXd7iKM4Ist6oRKWens1f-Bv8NU-PhbACA=w1154-h768-s-no

Przez obszary leśne idzie się szeroką drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnkScRJF4H096Z5O-AIIWs-1mjIbG6h5kZgtdzfHxJnlUWZX_W9m5e9-sJtifcewxz-8NL1Vmd7f0dG2d23250hh-vhl2ecOVjz3ITLS3H4WiRybihtk3PeYK8kN-Uu3B7hwS1cgmQfbkYDWid6CN-3g=w1154-h768-s-no

Lekką wadą tej drogi jest to, że sama końcówka jest na dziko, ale co to dla nas smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLeYDApN8TCN6PRNetJ2-HcAOLuwdZUKmzbwExMVx-hhD9RLJmbni3WdTwL7SomDakN4423VaYOt9bh1ceekNGTCVYpR4JP9nkCiZ0GzpFS5sh86z-cgT4wMSikw93JoTirQkRBX7vobyv6opgBnaHTA=w1154-h768-s-no

I już jesteśmy na szlaku idącym głównym grzbietem Magury Orawskiej. Sam szczyt jest totalnie nieciekawy i bez widoków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOV-DhRhBv2EkluBOiIqaDoM1zoTWwXJsjdoNXGU56d-vIdZoi49ShlZA9vaR44RcjBPX_QZGvAnEDrTKtPLzhkv3V9ulB0Ofb0DyKdcpDE_Xf8fvgCHoe4qisKzvJ6FX5ywbXzex7sqpbMKQErVy6jdQ=w1154-h768-s-no

Dlatego szybko go opuszczam i od razu robi się lepiej. W tle Tatry a pod nimi rozległe łączki na bocznym grzbiecie, którym będę wracał. Jest tam nawet szlak - niebieski.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOvZTg0gGqdY4TOzwVcroKrU99n-6JNHDEob2qwbcAM6ihJa0xmKngK85rTI-seda6yRK-2sJlj0PYRrqYNvtwYJ6vxktuDsDdTSrIVvD6RN-ex54vKw3epJZQmd2ctml-osxZvi5LtscQ-_QAiDRJn5w=w1154-h768-s-no

I już jestem na tych łączkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCB0wXk9ocksJ8iTo-kUxNvGFgHnI-3AQVjNuhta3z8wqQL63qirHS5Zl6vetFS1sY6VKKnr9slWc1Mju07bd_TDSFzmV2NQRrDE9XtVOafZehHlSa_m5rF59WeToRQ5v01Dp6AAmqNgV-Vv5drIRoQw=w1154-h768-s-no

Schodzę do miejscowości Podbiel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-V5m-qIEzfLtZkFmasiTpN7kcWEjiog1S9TQaurXq18VFieNVGpw2TGGfxPj7SvpzRHUbTdvBJ9tGb7_WSTPSTWpJB45a16tG6Ug4zN1rBuYOhjrYEvKa4Js2oR1WBYqOfNemwCDWR7YO3vhg6ClMyA=w1154-h768-s-no

Znajduje się tutaj atrakcja - Červená skala. W planie było ją zdobywać, ale wygląda trochę strasznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMV2J1lrEjbRq0aH6n1kDKuXpNYHKaSR3nUDanYPrBYTc0rxhZJVPCb7lacfftCHm1IS_-g0VTarwCQDlhKnPTBlq7FEM8djcitPNrXwF9tFyDWistLRnT9XA4yq-O262D6bRk_b7uPpuAwvc1Q3ALBFQ=w1151-h768-s-no

Na dole wodospad, przy któym zdaję sobie sprawę, że należało tu być w pierwszej połowie dnia, a nie po południu. Wszystko już w cieniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOVBZGK1fEegy-S6TSfXQc9lrQLmFA6QlwparYlFAaF_1DhPbH7H7W5KfNsgwcuSyGK7-cqKW_BmgsjTDk1Xmle3chJulf1iYYBdEQtNI-wny74SzPWANFU_GtHdWHzfESNG4yrlzTYMfUbvsOqgrebTQ=w1154-h768-s-no

Do wodospadu można dojść również od góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMTuNpZIIruGCQBbS-yR6DW-IXsbTT9lEN_yXIhZFOFqtCA-jJ_7_NwPy4R0poe5iZhJRkul1ipMkIHohTxTZkCd3J78kcnXxrakL10W_KyB-Y44agzf5oDCGtxCu5fKPgYu4oh5d0PH6mr751myyBV5g=w1154-h768-s-no

Pora spróbować trochę pozdobywać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnD2BvE5kcUlEhazvkcPyUoMKwtn7avA46Aj85m2LoMrMxM2AmNPL4FBSsuTmZI9XaFTXl2hbjkKJ1_OIPF8bul7eU_9yWXd9mdsYv-1FBk9aQ14Jmq4EXhVCBN2OwARAuHFXOaYBZ-koWdH0BFhynvg=w1154-h768-s-no

Próbuję 2x, za każdym razem początkowo trochę się udaje, ale potem są trudności, na dodatek ledwie udaje się zejść, z powodu kruszyzny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO_515FCWOYWJuGZ50gHgzzcbT5EX14y_odpW_PiEkEcsrgI-w6DBoKqLhOTLWg1MElvzUUEb_1H3QHH_VjuSmGjBDk5z2VIyB5DR8p6JFgmCcizZLzvp8nm8do5MH-0qIQECG5I7rlAW_kf3Sfzy8EvQ=w1154-h768-s-no

Ale zdjęcia robię.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN25jMIYUjbT9u-QKQDas5XZK4FXo7_jWEi3Pr09-xnMBhZWoMSuOmW85o6nUl-ApKXeuglUPJSEKiL2R53sRQbcEfn18A9JhQYXh0i4kEbAFkkuFlBJ89GuVSXBRsL_Mndupj6DfDjomOXd4sxIKFAsw=w1154-h768-s-no

Oczywiście trudności mam tylko ja - Tobi śmiga. Tam w dół, trzeba zejść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMuJlRkkLKsLielpi_enazJsBJAq0ZuXDLCL3_lIRCQzjqCfxiCqO-JcxpEXH3n6oGlqOeo5g3MmtaivFoBYH-UwsgoDFshdp9Iu2ZkHhB5xIj28TT3uklt73-UXNczr0gQbXvUgnPn2t7jiqb7a5vvbA=w1154-h768-s-no

Obok jest szlak spacerowy, ale na nim jest jeszcze straszniej. Spotkaliśmy dzikie zwierzę, które nie zostało przerażone przez Tobiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6dqU2_xFrktKA5uM3Tt9jlfcz2S_mDMd4BpQ2Unj4PS6N_WmKOt-v4cb6S38AMXvk6KS7kRlX17EQ0pg7Ym5DUjiA0xLukwedcdZoZ927cTIfMuEu5FrwhOAavVjVzXOa7snuRbXokPNkxWOoJcW5lw=w1152-h768-s-no

Wracamy więc do prób wyglądniecia zza skalistego grzbietu. Udaje się. W dole Podbiel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN6wqDIYQb6Wf1KgWvw5pP4xeY3mYff3oWF09P7iKD-XjsTp3sb6K7p0D3UJ7b68WIr3ruGX5VOJsEzE7GDxwQty3Y--YxY8o9HG2Occ0_yoM6-K-tya_Lwn4ZFYulEPIAXkAl0jeyM-tebesfP459kkg=w1154-h768-s-no

A pionowo w dole linia kolejowa i rzeka Orawa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgM4u54aJLC-Mvteki-a7DGusaWag2FCTxd9lYCgMlN0LNwS3lW0zFhs4fkeNrGxN092gN4By0nU7AfteWEz_fo364OIYqb4-lSQMtTEvNbBQw3h_9qkDH8V7BG50cArHAhbCr9-gKN1Ijsa1Mqs36ow=w1154-h768-s-no

Główny punkt widokowy z krzyżem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMj5Fv44IJl7atvvu7ZQCzDW4rCnAdRPUKpTisK1gHptpPjm1D-wOEFMRwNivNw52XnZtpLzMJsH_i0Fnb6o_uRU0BJuY8wqpz7Uq0ofXpIJJeGvT5taugO8Q3JWGZxF1T2OxbANXJqwZA_G1mBuMeX3w=w1154-h768-s-no

Piękne widoki. Trzeba tu będzie wrócić kiedyś, ale najlepiej z rana.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMHS4wgzE5PfWgtt9t1gyyM2PPGJaguhziXfJz7LeClTH4iKcbhEG0Tw0jB6t3N-Mv8pI18unvlgUcSeeOeUE1ug4rONXkc0zWZHF-1A__KPD2V7rOtNfKcOfb2qfFT9mucqAsbmRh5A2WTJixIQsqdHg=w1154-h768-s-no

Pora na powrót do auta. Dalszej części trochę się obawiałem nawigacyjnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMeCyTDiPov9EctXARCKGClAysQYN3_OxlphukYZXribJFSRiHnkrQpoYdYNaCFA9CbIWZbXsNEMkLsVJ97MAyCuJfazbUnNbO69qG4TM5NN2jASGECd2PbVIRrGGZkSlX53f3Cf7OLzC7caACbJEg6BQ=w1154-h768-s-no

Ale udało się znaleźć dobre drogi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN9cqzFhScZpii4yZuP_3LKWFLiNrj22s_8WWLAVvWzEq2s2RNzffsaDxD8fXOBp9tSbRhKhNdp7lFv-rm_J3l1jPixLs6Yp2xhQNNc_4_dowE3-SHnd9qMPqZRICfC80FbL8UshuFLlbwZscfUFVP1sQ=w1154-h768-s-no

Sarenka trochę zdziwiona.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOMxow9rALwFpDmZhGrNOizsEwrD70nTWAVYyE31yeHwS8G5eziMvz2VOkYqPNB2hY_HliqRwV6iSXW0A2137FSc0WT2KCo45kELOB5o1TLdXzp7gZyMh6BMLTU6oqhkRro1cICE5jGd9X6FqqIMereYg=w1152-h768-s-no

Równo z zachodem docieram do autka. Idealne zaplanowanie czasu i trasy smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcmYknLUFDMkuFwMnO2va-sM3UdwAv9Kg9-1B9W3n5z2kLoqMiif9pzYNlIiZImRv_tOtWfcQSk-231yT45miMr7n2bklM-hbJAE21BZHNlQ1EbuFZLK6AOfE4I5YDNnqkMoFMBy_udSoYwbbLArlj8Q=w1154-h768-s-no

290

(2 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jak widać po zdjęciach, byłaś w Tatrach praktycznie sama, w długi majowy weekend z piękną pogodą. A tak straszą w mediach, że kolejki wink

291

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ostatni dzień majówki. Prognozy uparcie nie sprawdzają się i mamy kolejny dzień pięknej pogody. Żal zostać w domu. Wszyscy już zmęczeni i mają dość wycieczek, mimo to postanawiam gdzieś się ruszyć. Padło na Sławków i Dolinę Białej Przemszy. Byłem tam rok temu, w kwietniu, teraz pora zobaczyć te tereny w zielonym wydaniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQEf40Nu-zqLYnVSIyIcOSHfecOWnCzoZYFpWee-Qj74DX03YHAll9o-DZT5ZfNQMalBHxQi4hML3SxQoRJUshfBt8XZTg4KZsGjNy8O03ZOngmd78iFtjipQZCVkOyYJJPleIo_Fw1VNU49sxQTZWEw=w1154-h768-s-no

Sportowcy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNBKMRQi71EBLDp-khfqi0qFDagKXG5XHhm4qzMhLR3GsSAU2kb6W1qfvS-EX5qLJr0YpXefEhiPV8jLtikZA4MjP2bY6lJkNKQkf5hu-lXnDxqDiJHwu2sTmzIrf2wZM5mbXDrLQCEAAFRuGg8KQ-2wg=w1152-h768-s-no

Dochodzę do kładek i jestem nieco zdziwiony pustkami. Godz. 11 i żywego ducha. Czyżby park był zamknięty?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPKY9iQeKXgaonDOvrkPKfL5-3K0PP2wJ8zSzryrlFhslnEFyFkfYBc2WjZ0ejcFiOc2Vm4oqh8yEOv_mlmLRY3TxEqNCHMC5pBvpHrcxz58hHxAbGgIXXSi1oCmFMLRMb9pLWC5M9VpXtuNw4mg1bydw=w1154-h768-s-no

Przechodzę cały teren zupełnie sam. Zbliżam się do głównego wejścia, jestem pewny, że jest zamknięty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP4mPS7q3ougNfPKRFrWISTD21ITIDQbA5Y6QKUF8-WFUO0SbJXny5Hd4mpGcx8kQu2g_-Qz3xSpv-ymU_59ITUdW8BgHR3whNhEh3G8xJz0fM1SeDgmkla-glfcBZd7BWgvxYp3CjYymTky35euNsG9Q=w1154-h768-s-no

Rok temu było tu pełno ludzi, teraz cisza i spokój.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN8ANXBHtdlZRIG_ADf3MQr9WqCRsv309S9JTiMDg5tbVRLXU17PZo3e4sFGHprHUI0QLKZOqH7cqkxrm53s9u7hMQCKaSDMWsBz4H8J5nZcL1y5t9xRjqP38PiJ7ZCTuyAM7tlimtyOf4KhakaF-YO0w=w1154-h768-s-no

Można trochę pomęczyć psa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMq6JdWFCoOwFJ8atuF6cB2X7ZhnZB-jwFp-UBCuddO5L7G-olU5oOEjf7z02CjA7tlX2cUhe2CJCFypawq8M-PfipnerYo8gqkHspi8jI4ZkoPJMJVh1PsnAbJPh9RxDVO8QjR1g0aXeyjulaTdPWl9w=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPleurvSFnnm2TfOF-CMBIGkXlnIgc-QowU-k4W0T7tQBOF0Jt9mUIGmS6eIvKxHkDdfRSSoqtKLRmCPSdT7K-_z2aZijbH1bxe-hU40Jzm0xh4mmgQVpv1lsrfgQ1KxR74323xKk8TgvueTLPY9SCzuQ=w1154-h768-s-no

Tu też prawie pustki, ale informacji żadnej o zamknięciu brak. Czyli jednak naród jest zmęczony majówką i dogorywa skacowany wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMn8UZBjAwAZvhxZsBCtxxkNEHTlLclTW04VgRK_oUTW6P6HRdJY8j83T0_vyyZbev-YYJj65X4WBnL3zwfKK8PEaJA7g4NAXt_K0XPt0ddjsH658F-_KCxJ0dwDQjblfxv0mq51lwnNJ7cOGjFI3obrA=w1154-h768-s-no

Na moście krótka historia pewnej miłości. Na drugiej stronie są inicjały z datą, zamazane. Aktualnie związek jest w kryzysie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMRoDHu6d25C7_MmUbWJaznrrBabRDx4o2OcQRQvQkYRFwD3vRM9PAZxOKoK1mRnzw3hapx0JHIXsM8mwEgUzWW_hPFd2lQogz2AxDDQhTLBgBB2UbrBZT_BWelo3GNCqGYzCtmyDODt7lA1REGFljzpA=w1154-h768-s-no

Idziemy na bardziej dziką część wycieczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNrnFmTasySI9N4fqmIQUZOYYbGCYo1pWzl9ZaWShtXhN_MVAu3GLjAw0BYKwXsgLNJRYIVXzB_YJtGJDwqko5ZECiZIs5TnD1eycwtQetRmT4cygmQlAMzD-fpL_EZ8FgcwNOmNFftQfuqCSMt6iHrEQ=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEgHHXLkSNm9mJezlSMU52jECZlSg_88V6AJnFn0QUXa73NdBdRvbdnvV602L2fcA9Qy44_qPm8Cdii1TeyX0x1V30Vb2d2cl1LdHeHINpDFv899iv0zS45VeDm7Cc9gOXUzhhbtN2gK3foVJpXC9jpQ=w1152-h768-s-no

Zarąbiste trawki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN3CPSfYW4Si6KwfaUyD0Srg7uqgUI34_4_wTIMq-fougm3PgARgO9G1KhHQ4UIT9sTz2NA1AcXVJsVnt6p7F3b0FcKjghdgt-eVWAayHaNMiUPqznIYEbodV1URrukOTKQTOg1ubd5XE9fM4DaPfHTxw=w1154-h768-s-no

Biała Przemsza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBeue3fahU5-n6YEYXxuUmecCYDrQ2bq0ev2trySrU72oBDqy_H86LOwA-HW8UD0AcAZuQkfDAe-vq2P7Oq_uszHc0xJvlhwqaaCoPFimT6hBP-x_a56HLaOrmnAsf8uXMyOCDLXNk3718jyRalIyHMA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOU4wf5mcecTOtIJiLor-2oKsfbOw_-3Ql-AxCyrCRGJGGr237Cvlzmp1xRdFv1PlHIiuFxyJwakh2NzidDFHnaM3aItHoGr1gLwpUr1_FU_AWVSVr9j4NgvSINjfC9saVrOUsyagNEd1S1rW1RWiN14Q=w1154-h768-s-no

Im dalej, tym mniejsza ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJSC49DsWzeCL7JiV-ziQubD5SLg-Yd3DFM8wSuqWQjjTlAeBBK02EIYzdClMA6e70ttslG-b-b3ARZ01J7j8zIcusxPs6_TuygRvYFpwNW47GzYNMCYtMjwEes9Qnm__GkW2LaBFaTXiUMRP0o9vomg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPocFFXI-p77TFHNEgaIyaV6DCvJ9KEt4o-hwhBfgnKI6q68CDDlmhjkCBJzu-SD84c_0Z-UJ_xftaFcpl4n3n5Q4qII_kJoK2PD6CAiVMTI8VcpEY331iqEBmLfgBAhE95esF1jidIsjVl9VlnFKsGeA=w1154-h768-s-no

Z zieloną trawą i liśćmi na drzewach bardzo mi się tu podoba.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1QjhIXBHYBZyotdEdwyQanr-C_q3xny5jF-vlsL41r9tmmo2t4hg9osmvCcXib_K_JWkEqp4B6c06atv3C-dHz8A6URn0UPu9IcN3sVj0Gg74RMnwvXJrrzVuesaVjZsoQ0HgNSjCuIUq9e8vu8Dovw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMK95jCBKh1M-79tMyunqdVx6hUEXj2iUEdAKZyxauHwTE_qxE_pCALyL3wXEjuQNCK-Dc5Ofi5UHlYC-7lChLzWLvyt98vcmjjDhZBfOZzrTXOgnH3omBo9O3REhpGkNZY5BszCfZ4kcE2ZSXNyujmDA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1QjhIXBHYBZyotdEdwyQanr-C_q3xny5jF-vlsL41r9tmmo2t4hg9osmvCcXib_K_JWkEqp4B6c06atv3C-dHz8A6URn0UPu9IcN3sVj0Gg74RMnwvXJrrzVuesaVjZsoQ0HgNSjCuIUq9e8vu8Dovw=w1154-h768-s-no

Pora wracać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlIasgTTQHRvPzVNYZWArNsg5l7U7A-hakAooGWAQac1UKJpJn5mA5Vrr5QorbTVvABaU6eUJWdh_ZCtBLoydyr_Ry6r8B3twGxIfYrosTbP0JEefbVnfx32jMEpcTGvZZp6XfwzLGq7clnMbxs_c0eg=w1152-h768-s-no

Na każdej wycieczce musi być element sakralny wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNoAjF3aNRmxsCEMQ3SRfYo-mHoSV1x7HyrFflK7GpLB8jFCcIcJerTGIOo_1SJTct7pqcPuW6jbiNDincB_ArpweDjJaIuteRZMOkq8NqfgblUKHQoXcSnuCCiZluuHvvcq0zrL9uM7VrVvpVzK3C6vQ=w1152-h768-s-no

Po południu pogoda w końcu siadła, ale jeszcze tydzień wcześniej pogorszenie przewidywali od czwartku, a potem stopniowo je odsuwali w czasie. Majówkowy weekend zakończyłem z bilansem 7 wycieczek, biorąc na to zaledwie 1 dzień urlopu. Urozmaicony był to czas. Był wyjazd zagraniczny, konkretna imprezka grillowa. Zaczęło się od mocnego akcentu - Dusiołka. 2x byłem w górach sam, 2x z Ukochaną i 3x w większej grupie. A najlepsze z tego wszystkiego były oczywiście Pieniny.

292

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po czwartkowym majówkowym grillu priorytetem było dłużej pospać, a potem wybraliśmy się w większym gronie na klasyczne połażenie podkrakowskimi dolinkami. Parkujemy z boku Bolechowickiej i idziemy do niej "od góry".

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOd_ZsRMz5fqVmlB4WdULyR8oJzimluDWE_gXLU3IJSfLrdyQMJUMA3mQ3e2PmnihAtlJEiMlFONe4U8bJOZ5PjlOjvrwla2Tpre7w3RsCBW-7NUyoPVpkAFHzRwidtV3Nu_0eWFdYkYxKU0Bw_e1YSDw=w1154-h768-s-no

Zza drzew widać takie cuda.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNsy3D5j5ybOkD0v_1lvAhWSMpMNnqe4N9TG9zsBBm6cWSo8Rjoh9aw3FtwBXC9SsirLXGHMjRQ4ESGi2KpU0_NmmdlsB7Gd8Lk_hDJUk7Y6rVVml_QuLaQAXJ2G6rUFbRJNKitzgT6mTHBy2NtpdV9kA=w1154-h768-s-no

W Bramie Bolechowickiej pozaczepiane są taśmy i ludzie sobie po nich chodzą tam i z powrotem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNniQP4FVVQopbKr-rgNPphhLj1Lodn8cryt81fWsAL9vqF4XylhCb-FDrNWOgUsdkHHD_ZY1ZaP3PcoLrRgBi9P04t1Bay-zd9yZaI1fW2_4oUGNrUsDxr5MdLjlflmKzBWg6pJivxjbm39g4om_Vh7A=w1154-h768-s-no

Ja ze swej strony zaproponowałem autorskie zejście do dolinki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAV8OoQQgdAkqi6WD3-cHK1wSEVdOcDBdwAoXC3SUjVDcxwCa1yTaDj1cb8TH9PeFBnp-k3CthhA6eNXsvffiBsKaKa8Rdp_On99vpixfg6hgXB89xUNOJ5AP_gTDea9h45C1vHitgtDGIGbwSjnStXA=w1154-h768-s-no

Tak to wygląda od dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPhFI724VDcvj-vLC0WA0WRbjkf_7AZcSJ9f654sbJEyRUAmk5bFB-9I-auZ9uOGdpY5EunFk_xvBJuYkvHkFjcgorNBDARTnvdIuuoDxTIXah6x86CTV3Ez36l3ig7iVXg5JCw-fu6FtnUDiwxHLffiw=w1152-h768-s-no

Różne hobby mają ludzie. To jest nawet fajne smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNMpUMvbteiZw0g3NHz63VzVWumuFjkpTFV7qMeiEpLQO9UIcyOhZAyLK-EA3waYwwW4QbUPmLVwKTZFVfMmKbd5647Uy0q7VEIyW8v4a47q1WFPVjremQ8bZDCeYUiYDPKEZlXRDew-pzjk0szApkbUQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvp_28VEgv0eIM3C36KJ00yBQtMIdMi_I1ZX4Nfqwiv9c0gVt2RuDCMhQFMDwPNnOHDM-7XM_yLpsb8TgzrT5ZMzzgtB00ER6QZLKn1gwGGQ4-O342N75GLdW-wAvXcSjkVEqHYl4pVc6E18w2cNteww=w1152-h768-s-no

Przeszliśmy tą krótką dolinkę, idziemy polami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCqKT520A-snBbmwtDnwp28ooTksFuWeIiSM2eJQLhuhCGYqz9kp57QSEqfDNMwuAB9MbBa3agPDnsuY4GzZacAvW-Ld52aoCq9CdY2DkstzH4GYo2EOn5v87muGCOCOFlR_Tm47cox5ZuMgL6JSrrEw=w1154-h768-s-no

Rzepak kwitnie - apogeum.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLVUwDUnpGWivJxLO3Lo6uyw8zraQOIy_KBKBb8cTAGIgH_tzGcoWgPrs2uommrYg0CopJCJxXqATgoZTkGj2QgPy3zKo5QCJzO-3DnunxGG7fRS-5yQh096VLjXQrmbdl7omnEfY_GBoqkrvIlHh6SA=w1154-h768-s-no

Prowadzę do Kobylańskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMv7mPLKob0Ohzg6ZV7sdy_B5xRi8uewi--88chN0SJYrZE_HPxGkkGFcSPEODiOD4DeTk_cZexuPtc_itmPJ6SZjW43PyUuVEtnM4-5x5pOYjXZaTI27ofKXEiHMFtjDTUYPgj83HfepYF0-JXxIeXIg=w1154-h768-s-no

Też od góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxXYugaxxTU3B1wreYacUszwC0lsywdsJ-z6yM9xuU_EpshXGgWBpw4aJIXF4JDCjdrnsb4NoLb-QjaBpXlbViLttztl8mA1CBOlEGyXVSdUqfxZJHmHLnPKiagCzuhuezz9NFBLJ-bBdtedGrZN69cQ=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNlussn1mAP9HC-kciSWfCqo6Ug23dir3Y-kG0X5-rdJqocjVT8bV2VQKxgTFgkmEf-5gWP4EwAMnKaeWVhm9iW2-ic0F_0R7TEudkBS7f1zjho3eEyiURIqPCX2zGWHxdDp7YcirN6n_CJmqimrrRHFw=w1152-h768-s-no

Tobi ma mniejszy lęk wysokości niż ja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP-dK5uqtzenKQaXzMuOIc1rnn7KWkGLsEybHAJE5IDAYKAd-LjPLzQEl7SrEWpavnzOKei6TzGjQXY12lgxgUuEUJu5rAYwzvMvUfPkt6KboVyT7PIANZ_7OG5giD--STR9f6UKJfNZL_c4SmyA7A4XQ=w1152-h768-s-no

Następnie przechodzimy sobie dolinkę dołem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-VebF8cegYmoWPIha20kakScIgtbLAHPXpaNBnsXgbf0TGPV9-nZhqDaSJuhfENcOEtBPqNYLfNc0cl12YavwnrsDRn-qZKbqx9XvLrCoFCLhnrB9VdET8sCldaFc_u0Ua80TDKN_IS4xBdwxyNOlig=w1152-h768-s-no

Ale jak pojawiły się skałki, to najdzielniejsi mogą zdobywać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOC5__coVaa9c62irqttrPDcNe9jco-cek9WvxOdIZWBBXtFK-G3vBRFJw-Z8XRK2SGUR-biImWvc-vBDJ_skpqBes0qKVDqaiVL4nUsWC8mIM_12a6oUWovN7HCzoEpjJ6BhOPeY6aoXn4kw7I-7LneA=w1152-h768-s-no

Tam gdzie na poprzednim zdjęciu Tobi sobie po prostu wbiegł, człowiek ma już ciężko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCbMMmjsmSWNrZLTeWTHO3WgRnchkebbdrrUsidT7_oZ_VFe20IBmicvp2-nqrn7uR_25teN3ITGWn4CftU9pDHyjPYwfoQ2YPQPRNqmx9U2zVAbG8tZbsQzjP3Q7ixDKWI8iQ-j0w2fUEGEMO-LguDQ=w1152-h768-s-no

Ale za to jakie piękne widoki z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPrnaI0u1UPEo6-2WKfgzY3QA9Dg7-_AHSF7VvZ09QBaPZBUnovGAh2l5LtqDjK5kD1YUz78lLuqPdLOPq5VQmnJEakYqh_H_5pDNNGgSVfxr9qxThxBsKRw3c_-FhMtYwMS4YRuW3_mlKoHlBZNVdJ2g=w1152-h768-s-no

Idziemy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP81RdqHRza_V8iFaL-jm1SrE-K77Aa1O8KaR0ZdLpPat1T8Y1YRP0m-2mLLhp6mzeXyKD8LCgre6Gu0xibdaxxGtRf3SQZPFzP9rcFaVfFde77GIJqxYueDD3H6vyoCMcXDMSxAcihWJiNl4A7Udr4hw=w1152-h768-s-no

Wejście do dolinki i charakterystyczna skała z krzyżem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOO34GJOpW7-3z1JPoPtHc-dYBTSsDucLgvWMKGjS0W6VBnqhHNzeuwjxAL_xJTZoKXqCoIdtiFHv2mEQdXdkOho160JJwnIoC974PTZIetsXtrquVI7-i5w0UC5xkqT3ByxQ4DdF9Ztm9TDh5NyCdR5A=w1154-h768-s-no

W skale tej jest grota-kapliczka, do której idziemy wszyscy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPD48BtXSQ1NM4S8yz2SaTIgHoZFEeqllIO4u0PHDZgGNKT0vD8WyN95W7A-rgOjieX2W8XXRbJb0H9yjg6KNbJzyLKorRbRCgGp77dJYaksT6gV4zHRYKP9w7FHj6CsKIB6sP9fBsvIZe82DEXokdnVw=w1152-h768-s-no

Oznajmiam, że od tej kapliczki da się wyjść wyżej i zachęcam wszystkich, żeby zdobyć wierzchołek z krzyżem. Poszedł tylko jeden kumpel, najdzielniejszy. Tobi oczywiście też.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNFQAgLxOumuPEOOFt0LPT_yc31VZsb-uBKgLGJCgMUiLJbyzLOMjgf5K2fWQsQRL7i0VGCNcKszqoHW_C_LlKhiQxxi31KmpTaWhaCf_tO3_DoqfL_j7dsND8mjccli2BAONBwvzAtmsO9o5-tvLDwSQ=w1152-h768-s-no

Tak to wygląda od tyłu, zdobywa się wspinając się kilka metrów żlebem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEwOpiT9lHg5Xef_MB2Nv1UgsZEoZr5zJhJpWdkhWlI-gc7SMcv5J3kqK9ryyNJgLE8wi5TSsKcnHBSm8T8cdL4F77Jp3gQ5z9w7JiY7xYnbTijFpq8R6hl5vkEAogMcF5ktIXIdgl9773rywqZiqDiw=w1152-h768-s-no

Zdobywamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO7IJ6Up0jYCWIqAYCuOb56mL0Q-H_HdEnJSZEsEXuwdVXziEIOVKOumdRQyqP2dNrHjKYHaz6APiygKyJcPr5bNuoW22Z0WBJXTylaQEeZrIcP4kFp2vrKC7vrmiHbSCBiIxCsjQfL0oTsJAnozOFnbw=w1152-h768-s-no

Piękny widok z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM8BJLtvWVy2kt-fOz1qn-lmHU6GS8niw1UMWKc3XCkKfpbiPo7_eBMPVn-gMxp_K2ebtzNMIoI7J_WEuE0LCq5uvr8XsNIwYwshqwDCYGszE11jCPt5Xkpuhka1yrpVXDQX6QPaZsJhwtSEzlD9mE8fQ=w1152-h768-s-no

Pozostało tylko zejść, a jak wiadomo schodzi się trudniej. Ale zejść trzeba. Tobi szczekaniem pogania kumpla.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNFQ1RRXe0MlL5J0FYe-rEjAkVmKQfUk5gNbnIT8DOvss863MN2jOW2bs6b9tGs_FTzGoF4L88ljIMqgROfy5nhz19GJwNzNlLg6BDLK7PH3vpIkC5sGGfjJDVxtP9bSm3x2uT6KapQKaruNfP0It_pQ=w1152-h768-s-no

Wracamy do auta. Wszyscy przeżyli smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYu-7db0TAbPresljQx0UAe1bmSTg7ZTwcKVbz4wtr35Pk-MhBoEz5uLB_DkewYAPklTiPX4O4NCAN8voNC-r8nEXxjDyaZZXtjj2Zgog3vFxOus06OmcHq2Nk-dkcWuk44fkwSnbHAc3htE5TzgsmQA=w1154-h768-s-no

293

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ostatnio w modzie było pojechać w Beskid Śląsko-Morawski. Pojechałem i ja, z Ukochaną i znajomymi. Zaczynamy w Kosarzyskach. Jak zawsze za granicą zieleń jest bardziej zielona niż u nas wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZZ23lBMWsRxkFHWIykLGQdLms9dtvvVSeDeTDmGDYWy2bghIwW1mNMHihxTAJpfjwvoIGDBCf-NC5jPga-b09dk4wOhY_g2LkP9G-0xG9L1UIEzSw7ShZ2Y4cfP0P-fENTeKuSuB4ZIF26jKWYnkiCQ=w1154-h768-s-no

Idziemy sobie kombinowanymi drogami na taki wzgórek widokowy, skąd widać po lewej Kikulę, a po prawej Ostry. Szlaki omijają oba te szczyty i to chyba dobre. Stonka turystyczna może wędrować od schroniska do schroniska, a prawdziwi Ludzie Gór mogą w spokoju szczytować smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNZ_ZLbH5rMuQnq7YMlDC7qPnTnX2D_TgQEUqyRmv7ij1bNzjNRcCcyN0ey1-9ZfeqZligcVI6DmPP5Z9BBkk1b-is5XtDIk5ntG8N2JIgak2nxT7CcapvkLR1EFQSfnUe7_x7GdNDjLzkjb_a4jluceA=w1152-h768-s-no

Idziemy więc szczytować na Kikułę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPo6Fu1SqpMUxmz7BNMsAm9EyuyPWFZ7--cOpZFXD8NuER-FKNCd7qFq_22iBTk966GEQBo8n7b4B7qfcIssLAjbW_PWW_ytIdH-VtGlg6rBPzlTLz_C1GaGqudtR38LZ0woGUp9Kzsi13WOVKcDyKH8g=w1152-h768-s-no

Na górze nawet trochę jesiennych kolorków dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_JaFj9LZQfSuOEdPZRjr3iijDD7POKzJPGYmGsxF5K8X_siq8YCro9dmy3sOMD-QMspxzhUOHS2sNTtllbiS9mccaTxqQfQMzVhKmVgl4dkhSKww69dOICeeI9o89BMSxt0gd_Xw2YjtE_GE3611AMw=w1152-h768-s-no

Polskę widać - Czantoria.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNPiZPIF9YxXbwuZP1lh9_lZNfLaZuzzBIb6snpw1cYxGwvCgiLqm3hOj11oC0KEv3C_CH6ffNwbxASECMxQFVnhyLSF0QNzN8fALjomk0-SQrY79zrAqUi_JvEH37k4vivNWIPMgYBfB8jGqcLZ3Pmgw=w1152-h768-s-no

Potem malownicza przełęcz pod Ostrym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNf2RejXYsAs7YCMmkh2xoItns5pLAiU4VhbysZR_uc6cBHieVgjwR_k3dxYxratlMjb7sCaU938oTwSGf4YdohPQdgm4p3mgPV4SIGDXrpuS-HbGqWxLInvwNE2kkcm8orxwqy2h9KgevQxDTx5tsXZA=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOVE-2xUt-J3vjhiXmuG_L3CBzvbh7JQTqgGbxcjiw-PqFw8_zfawhxepF_Qe8BZMikhfPsNDjhMrkB8wj9VWUxzZaIEO5y_CiuCWHKjlAlnN9W5KOPMR5BsnUbRATwlv7hNwyEx81PaYhfdTbi8gBjwg=w1154-h768-s-no

Ślicznie tutaj, nawet drzewa są wyjątkowo śliczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLzDfP9p_cwk-vDFHTAXRB7M-LNx2jJeY37EpSNCBd2KceWaQai1io4dHSkbmSSnkE3M5XsK5CbqxecG1alneN-ZXMQ6CMKVOtJaiRfhDS1bSeG2rRRIoHZ-VeO34-hbpFA7LNralcwHsWQOE54WGXwQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO1Uzgs7WSGrIanT4LjIQuw0p8vVkucM2369D2XVCicGMy4TvNKMqTWlmb7TrHlnMgUOMptiKV5g8552dokMio2urNw91K3JrhEVIpTr3V_lwfuBU0xEt287rDhcnOiN061dGj10XCukWqBlXGXsHdPRw=w1154-h768-s-no

Jest i Anielica z jednym skrzydłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNo_oklkGsIwpd0lSlwatZI3yuoVaqL1CUBq4z3yBM9wfFpuCR1Th9AsmP8zuvgdXQe1nOsiJsBIuRS-7SyQCMgJCQCQh-26H6lzqFgICtUbRMaMI_gRHdigh8BD_adzKUFfzmpNJ0gnkBK8sTDPmI-Ig=w1154-h768-s-no

Drzewo, huśtawka, dziewczyna na huśtawce, pies na drzewie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNzqXFAbIC_zfWIEEC77oOlB6NxoCgo7g3v0LuInaqR0J91CAaAXmTJzvCQXxZxw7anDMJymL1JtPNvwNqj1IZZgbXtCcx-eSEc4ISZNEWeYr6Jbtq8L9mslOQksFaCBotSLjDpwOawHoM0pNpQX_319Q=w1154-h768-s-no

Ruszamy na Ostry, wybieramy wariant ostrym podejściem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvJ7hhs3xbeN3TB5cGP_9X3TqhmUp97lCoVaB5V1lmsuxVpA1AKyo4i34t3mU0W0Gxdhthit206dRSg7RrSaZosYhvTc2n2DPTs5D1_3NT6Uf8yrA_AKqfewrq62fUxdFQ-Cd9syyuejjhd1PA2c1HmQ=w1154-h768-s-no

Taka bardzo wczesna wiosna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN7IZPzjMJBK3bBpDk2vkIHSDQzlvBjYAeubgHU6eer_WkgKq63EWyc4_DhtvFNSA6xisFoH8gRPPNvktymAfcGWtN5sma5sTUD_HIG16I0AqPW7biR4j3i6V2eJZQWrusn2nevpQhTVv0PcssWLKVJLQ=w1154-h768-s-no

Krajobraz urozmaicony, las iglasty w większości martwy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP564g-StctRRoLFRDvjzP6GiJZkWB5GuV998UJIOHmguNmz3br-EqsPJSGqziEoclfeBNNecIFtGQ4fLATHGWESrpSYonCrcI0QjueJTD5TuUbLE6S89ejbM1XuLB7PjHva2u-ZkMnFIK8z6Q-moGCyg=w1152-h768-s-no

Tu jeszcze nie ma nawet pąków na drzewach. Za to jagodziny intensywnie zielone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlX70Ny_FvM78ap451EbIml5NeVy8gqhlBoh0EqyklY-Mlv4qFbyhmqVELOcbZdm9wvbkK6G6XRFCGTierMRJjNqEKMgyX_7R3b_Noa5aIGyKLT4XtFjbbPKrJ-LKg7gmF_A-ZforFU9ZKj618P3VAVQ=w1152-h768-s-no

Podejście na Ostry dłuży się niesamowicie, ale humory dopisują.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0IU5TyjUykBmWtAIiHcQ_OxNke5LdwONT7c6MgY7upk1cR4V4ttyjZWXEfzdP-8yw_9jDFVi-p9s2HkkhwR-tKEZLPlCxm3lSp06___SBt960gnHiU_Pp0mLSuVlaT-dYwgQC4aaMZORMqaX1QqL-HA=w1154-h768-s-no

Szczytujemy!!! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMRuGbWkGKV7ynk8DhjSyCcVY4-Gq5h4SLuwL2comb9NB_s75wvQsEEcsasE2ph0yFL6A4xYQYDwlV6TbZEbdut02JTp3eihG81ZEL1KVHHMYXTjJAbw61NhHYDLM7nv2_FKFtDNfuOToqkOBFE9yoDVA=w1152-h768-s-no

Schodzimy do szlaków i do schroniska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNxQ48BaaiwsUK70ABoE8T-S4WTlR0IzfVJbD5bT8PCYuZU0KeRSUSUpTEx-1dORB_ut7HPdZPzyTQk0TnY6R0GdaCUqzpf-EYATnybZNSxZz_HfeKs1jH7CsFLSxnJA0kzhQNVe-VWvcij5psu1wfmEA=w1154-h768-s-no

Pora na piwko, albo nawet dwa smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZemveiFu2pgZQe2t5mPRFc5Ayh0ez6qy5i8hFAZQrxSYAtgBRQeEKMr_Z9d8kGUHaydjXEzsrUzr8BOyZ-2f_odBSOwti1UW5dlLPIOAzXSVeellvSNBn85-Zu6SJjJnqdw7A7lQQGSQbGY8QbcRBdA=w1154-h768-s-no

Potem idziemy już w miarę płaskimi grzbietowymi drogami, ale nie zapominamy odbić na Kałużny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXTdKoC3ydC8jiEO9JCavs3klcIh8ukzFhP34SI3PBhBWJQIGrMZlFs-JRj7FkBdaaU2PpcrLfzDvUV7HhJrwv-plNLd3sVnWA6_P6JDpqM-rGxwgKNkwblt6ykNQbb-_wIGkKqNI5CuUuGTkUkIEmew=w1154-h768-s-no

Ostatnia góra na dzisiaj - Kozubowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKJ7gyz-C14kuymoY2dCNfpAs1k8x5bv9nz5EdmNmb97D8cogaeLmgM_TInuiaR5U2bOIgv8_Ho9A4NOmI19VCtryvg2KcvB3-maq9fqCDE8zgszvSiZos8aHB8a17JcFq2E7KhwlvC-D6pFqNsQfDlQ=w1154-h768-s-no

Widok na Wielki Połom - tam tez się trzeba kiedyś wybrać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOjRlxkTaeu9swc8EL57VtGcSIkdv-KWTK6Ew3lnrQQ2lBrDD3lEhS5VzlUgigMxYx0P1PCmJVIamHz-Fhest_UIDSRx0zXJG_KJps08BnPVzfksq-ECPn8cO3xZa1nsLAmJBD1tVu8vX6CLmyXS0HBaA=w1154-h768-s-no

Pojawiła się i królowa BŚM - Łysa Góra.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNJY4qmmvlt1bYIIfVrE-G6bDBEO9mqjNQNIpyu2KtTCVSNozrjL6z8yAgQZ9UDnUjpPuuW-nNDBeQg-se_-GC4fPt2101o_QJg3i7Iz7QRnT273mJpJY1RiOr8pQWuTXNplDeaUoCHrZGGgv1dVUrTxw=w1154-h768-s-no

Na szczycie Kozubowej krwiste kałuże - to chyba jakiś pyłek...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtablRDQIgMo86MLddVYWAJnJMJTd6z_brUvKffoyLvfAV0gFo8PTpAE-kSsaox5byutJftV4eeVjAEid0R0VlJXaB_kgV-2HdD69PjwVuuhZJVA1LHiGaR-8_yofnrQAwND1uAVqZ24tcvphZJxjSxg=w1154-h768-s-no

Albo krew Chrystusa - stąd tu murowany Kościół.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNtNP9as8XbsN5PfXMaB9Sn85X8PUOr4g8RarGPqyxm0BOBosF35RMpBOonmVwBj6ejD2NDUJI0BxNkNxTIGz6WhojQipKBl6Ln2kL5iz67tYkZ-GhD6jcxo4Vl1ppy7EBKpvUdyY0T9rBvF28H442XbA=w1154-h768-s-no

Pozostało już tylko zejście w dół do auta, drogą kombinowaną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXWYHvGHLsdaxaNcRsicLNVaoRoClA8dmcutewl08rMCWpHDwSbUqIwY6g6rTwwtZDjssAGv9gNDvQ0uocl3dYmzu9FlxXEuBoPm-YpObC-DOl0ttsUQPt7XclHoh4TLCuhxuiojfz7EdzEhJe_Ciq_A=w1154-h768-s-no

Bardzo przyjemna wycieczka i nawet nie taka luzacka jak niektórzy przedstawiają BMŚ jako łażenie od chaty do chaty. Trafiła się super pogoda i piękna pora roku w przyrodzie. Można powiedzieć widzieliśmy wszystkie oblicza wiosny, w zależności od wysokości. Ludzi nawet nie tak dużo jak się można było 1 maja spodziewać. Bardzo dużo psów, zaryzykuję stwierdzenie, że więcej niż u nas, ale same grzeczne.

294

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak jest, Bukowski Groń z Porębskiego Gronia smile

261 - sprocket73
204 - kisiel
115,5 - nena
97,5 – Cyberniok
94,5 - Gustek
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
31,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - cwiartka11 , teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad,
3,5 - jardo
3 - Jiff
2,5 - wizjoner, kris_61,Janusz
2 - kanton

295

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Pasmo Witowa z przyległościami w Beskidzie Wyspowym to bardzo nietypowe strony jak na Polskę. Rozległe łąki, cisza i spokój, tak bym to w skrócie scharakteryzował. Byłem tam czwarty raz, zahaczyliśmy o tereny najbardziej wysunięte na południe. Rozpoczynamy w Mszanie Górnej. Mijamy parę domów i wchodzimy na łąki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRGAscNxCDJmNb7XZXjyv-BbbAmAQfK7y-8Jhq0CB4ooRMVLsFeyx_LULmxLsUlKTVjrodYZkJcZg657N3shYbpyE1tKaQeIvAtyp2X8bdBAtxIw51JZHiqI0EHb8OHd7FcUHBPxSwqIwcjWtUMFN_WA=w1154-h768-s-no

Widok wstecz, na ostatnim planie Ćwilin.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwiCZfADrHAHtnfQeCoEheQiaaBNfGn8WbrMRJIX5B3jExRN_FLu_6Ky8QE3bu6wX9HxsVqZpv8_2I_4VGIrLWOx6y3JqRnkph3QnPLX2QsBjkwMZEbeSKPeG_iO_8Ay07qxtpxNEx9qBKwoNfg33hsA=w1154-h768-s-no

Na górce Kobylica zaskakuje nas wypasiona wiatka grillowa. W tle Luboń Wielki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNcodB_Q7E_jImhzmunu5eNxr5Sc_eKI4OknvCKq12v7TgXIOfTzPjRdDt3f9zfH-D7P8opSzHeTf2cKQFn66QcTL3N5m7U-6VjT1FZGY1_eC2SRX2koPqFC5zayySdT-88TDGGL4rmu3QVxcms2QeByw=w1154-h768-s-no

Widoki z pod wiatki. W tle Gorce - Turbaczyk, Wierch Spalone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN4_5jxF1pQDx2-5a_e0dq3cco0HFiEGtFQK6A_4FCWwt6Z0nAsuWG850oZAQqnhuX453FzVtvbtE3HkPEreaKy5UhssY9XyFSZ8NwC08xPxXSKRMAsx6QtBAZIr8MIzi5vmdGG8dt4-M93yCcM_yTGbw=w1154-h768-s-no

Idziemy dalej łąkami. Krokusów nie ma, ale też jest zajebiście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN50Jg3PNVyazdhSqZpgi8IwWE6dk-jQI6hFuaywM964wPDaZ9r0NaKLoAkf6S27k-dMzz8gDS3QSXVm38iKsahfXWZk1Io1HL9V4cepfSPanH9Biq9GliHHt2V0X_uwY8bjTvaG1Wi2hDXOAvReH_4qQ=w1152-h768-s-no

To chyba niedźwiedzie - wielkie zwierzęta, oddzielało nas od nich elektryczne ogrodzenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwC1cdUTaVfJBA9dfIjrEc0K1xSaDXEKXGLEcYbv0Y_XCH5ptrI3fyK8NV7W4I9drCoRKrGmeD7MKREXG9KFctzytYAcQqjdnYxVVr-bP7D3dnDjfmeC54F87w4pYG-qs_IsmE29f2mcLlJi07Gsr0DA=w1152-h768-s-no

W drodze na wzgórek Pasternik.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPdBFSW6Mrmr4O9LBCMThjsa43nj7heTwb2_MJ6_VTWqXS6RCbEu7bJDW72On5IlYuB2RmeynPIne6n61EN4OYEVtxzy-_pta8tvH_lSsls_u1XrwAfGdJ41Zpn3lmOdek9f4Fz0hYrl9DrQlWJcQt4-A=w1152-h768-s-no

W drodze na wzgórek Pieronka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPG13mWqubBOWqU1OrWUZreBXnLN0cN__6rRUHOOB_VaAdfXv1qwRPN8mkMZGrkDpl0hkXnLyM77Z3xcttCSNtmHjgrdZR3WZiV2USHlPpQKSZoCj2Q5ip-vM1qQ6mWl4UNdfGvGtxFRo85eqkyOPDRAQ=w1154-h768-s-no

Na Pieronkę jest pierońskie podejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNvVI7ZAs8uywvXeoO8MgfyZCXL0ajfoh6jqszBq6HsHjLbu90YfcIPNSPts-ab915rhkPrg_hIGeubuRJF8IL4H8bVMc3MU8e2pe5cqkM6glvmv8gffueaou5pp7pCdz7OuFqJSGAo4oNdlFMBKc0G3A=w1154-h768-s-no

W oddali Babia, Polica

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQGhAPX_aMkWUg0oe3CQlVnC2Myf2yRx2lvAi266RRzbl3e3Vm4MqZ0HkA-rnEKvAy3eLDwpSYrms_XnkMVcYyEJvUbsY-0b6pdvYtvhvzb3tVGhj7aDuehU7ee3B7aM1CWpLL53MTwF-8ywbe8icNJQ=w1154-h768-s-no

Łączki kończą się, przed nami Gorce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNzfc723WbR4AXnXvq1k07LKO552_CWwgQx3DyOM7hYa92Dl3bso2ONQ8a3LQR12li8K4TOzQPw4N6tqQag_GyUX1LYfM6ABl_3pn9WiB8UsTFomhb5Gp3iAqfBf8IyoP6O34q2JnhG1vWK2CdVnJdlYg=w1154-h768-s-no

Żeby sobie urozmaicić wycieczkę wchodzimy w nie. Podejście na szczyt Gębowa jest bardzo strome.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBu1FrJGyEP8yiT2PLxPK8gZ_l1smzvBqOE1TZZ_BKYzKvC5DIMVINQqE4WwnZUjVFlMMY2K1VjXs3GpSw1ss6Fne9WA-eL_6jaahVln2YgrJ8aZWiBENwLrV-Npiw3TpAC4KikyzbrJ-KWMeQtaEYSA=w1154-h768-s-no

A potem wędrujemy bezszlakowym gorczańskim grzbietem przez nieznane szczyty Grzędowa i Kiełbaśna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPpbhO97l6A3pP-0t7wu5h6xr28ksCO0ZA9F9PwlCoJ8c1Xvc_6eLlFARbMGkkGVaLTA2yuKtJkD3l5Gico6UdQq9I651rqOE7yNzbJjTYXreEnNVlopHtP_20wLfMTLh4kNWwKy5qGhQEHbqPr-osb8A=w1154-h768-s-no

Dochodzimy do czarnego szlaku z Lubomierza na Kudłoń i nim schodzimy w dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNlzX0OjzzVE-QaDkWLmq4-rz4LRMAfVcXUqGe9R7sl3N7Cq-Suec8yazl-ohY1VI4SHZ7hSMv-ApoLwse7jWvqqD8CVHS-EmJEMpg2x9J468D_hQW1QqqacVI2b_yREQNE6wNtlU-P3A4LVyIUh7weag=w1154-h768-s-no

Znowu wychodzimy na łąki, porzucamy szlak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP83gy2-J0S7j7TDuNrRgxvwHY9bgwJqgxoBzRzEa_DWswK0zbTMovvNLc7xSWZV5mmksF566ra42Q75ULfxrWn7KDUCzawxrf3pe2bKPh5c2WIouei5UWjL5eWjXMJXkLmVgyb60ZaKURfwQ-FV21uPw=w1154-h768-s-no

Apogeum zieleni smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOME0So2s4Eeo4m4_h80DdS4llWlB_-Laxmx33hVXoSo1oDydo281ToDuXd5AJX5zSQ3Dv706tkWnrP8Bvq0EsnnzTD38Uj117rxEKK3V8U71NGfk7yXwmmZV7xThR7G_XrY9_58ZFZNOSl60mnr77z5A=w1154-h768-s-no

Widok wstecz, na Kudłoń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOHAvnmP70ckj0Z7nfh39UIh_dJCZx32pJVNivXzz9rsx8L_10_eRe8kdixl9g20S2znkft59jBxfn-OEhU5Iv928yUEmjRhy2u4Er6vc6DiJMfb_95hV-ocA4M1T90u_YDdlKFtTOaP54SkBUbW3_LOw=w1154-h768-s-no

Idziemy na Marków Groń. Na szczycie widać dziwna budowlę, wygląda jak jakieś zadaszone zagrody dla owiec, za duże na bacówkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPhVDbmizALdGBiw-13ftnl3GaiOic2ddQh-vNLPZJeUU0URVOgQzWlb7n4d4zrIlIRwLoa9abU2GIYNtwMkgP_NBsQf0Ci4nek1aLBvGK8_oG-Nvjozn8_udFyDojEi_vOx9ntLcOYC13KOqBJJg5G7w=w1154-h768-s-no

Okazuje się to być taką wypasioną bacówką. Wygląda jak obiekt turystyczny dopiero co oddany do użytku, wszystko nowe, w środku duży piec, miejsce biesiadne przy wielkim stole. Wszystko dostępne, choć jest tabliczka "teren prywatny". Brak drogi dojazdowej. Obiekt nie jest oznaczony na googlach. Dziwne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNu6YarSnRtJFNvXu-SJ6ToSwbrPq8IScZvrzke9MmQ8mYI7zSbRKRkFbssHoztfE_URiA6tRGtfoSP5PFvqi7amG6jQccBKS7s3MQPUb8slOHJ669W68sa2EbI2zuKJZAYaTUBVI7yIcylmudFEakkvg=w1152-h768-s-no

Taki widok z wnętrza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO148uFkUmcUnw-uaVVTdHspEjzf1x6ZQzBIEGK2QsaPN2bB8KXZhgUxeLBjzXRWtn2mRRWCg6Qx4Q2RKkZC8Aoio4b4pH2mc6d6-zIl3GNEPFX5nwHQZY9lQa2RPlBDp0h3f4DbNFYgSSb5Qji__QMmg=w1154-h768-s-no

Wracamy do auta, jest jeszcze wcześnie, więc wydłużamy sobie na spacer po przeciwległym łąkowym grzbiecie, w kierunku góry Cyrki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVpW-4NzlMVk4IQ_gR9aov7kfmth5PCxp4bw6TM6tozeEREDI3lH0w9-SORUSoQi_Suj8L8WZMGRmIWf_btQo762py4JRFVyubeEPg8-JARBwHwvfT3OVqlKXYisd1NLfmXbpjfNPkvtVHT5Sib9m5Gw=w1154-h768-s-no

Tu tez jest ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxfXh_a_lABQw1L_AncQDmSFFKs8BD2YZZpiIT10wBvZcyqs2GEtU-v_vElUbyxlLc_yU9LyVQtFfGzog5hP25EbdEtOEHcWGF5I7CsnjeNm89pFYXZkRwSE3U6jHYbrLpN_f8LoSyrwAM7vX81XbLVw=w1154-h768-s-no

Pora wracać. Niezapomnajki przy domach

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBkDAfWoScA76mPM6rcr95c5Bdzno9eRt5aWHpMPqQ6rI13GELzhM9OIrzZTENXh77oa1vgP8o41G0p-UM7vXdL5vaV-vkX73gohRV0-9abDlO4cBXaEipf2vNGoBGwa5oXkGaoaf2-EgUYioDvnMDVw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOU5bA4swn77feVB87PXte76WG0HVUeYEZepWmqWGOUy3PqAMMUKZZ8kuzZzmhJEbHk8XdvwM3jSpVeFZwOmQIuHrIpL38jtjpxTFNei6nLqycLcuWahCAt3eCg0yDCVki5FNubhoi4_yz2btHnHHwyqA=w1152-h768-s-no

Na koniec mycie psa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPmxVg-EG4iXXVayrpDkzXTV9dxNHXRaBuytBOwYDj_w5zbCyz7BULg7n7VuOLy01JhMFYPKAdl8prRmaP0WmyHyaULp0beN5d8CGbrtD7JInevLgTJ4aWRiUONiLDRMTjguYr7CxcdDEyLDFBedSPLGA=w1154-h768-s-no

Ostatni dzień kwietnia, a temperatury jak w środku lata. Fajna sprawa to globalne ocieplenie wink

296

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

O widzę padły odpowiedzi... ale błędne sad
Dam wskazówkę, że to z tegorocznej wycieczki. Jest relacja w moim wątku wink Tego zdjęcia nie ma, ale myślę, że przy odrobinie wysiłku się uda namierzyć wink

297

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po Dusiołku Ukochana postanowiła zregenerować się w domu, a ja postanowiłem zregenerować się w górach. Podjechałem do Czernichowa w Beskidzie Małym i poszedłem sobie na Czupel.

No jakże pięknie, zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPLXtYprDSpcjD8IwxQFhcz_LaHtPHS51Bj7x2rOQe7d9UhVKS7J6_KVctLertpmLC3vmp2CrNlGWLZdlA_N0Bq4RsigpGSbLywV-Xgh3cy_h-NWZXiS1s-JDyygDnko4I4U20Ky0-QGQILzKudHI7Ebw=w1154-h768-s-no

Widok na Jawornicę, Maleckie, Cisowe Grapy, Kiczerę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPt5FSCNEobWADqxPCD3WDXJ-f-TyVizqwUSrtwIt6FzbyVOd4Az-LIqX2mc4k1pwwz1EdrQhfqzag_DNTYXhK3YGv3k_70MUaSyU8_DuW27DfR6BujqnN9mZchjc5-X79q3yf-d_48uQg3U65g-_wR_g=w1154-h768-s-no

Nawet Babia jest i Łysy Groń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczORjlE6fep0MlON3RFczRA_GK7Rjjgq7j3JjnemccPq6fSs42WGS9sHg5OWm-aS6IOnxz8cEv1M8s_5xD_jMAwvkiQ3eklh97vQv9jH3TyxDcGprOyugQlM55VLP_xLdwb2YT-JI5RUTuiLSnqRalDjug=w1154-h768-s-no

Siedziałem na łące i regenerowałem się długo patrząc na te wiosenne widoki, aż nadleciał samolot i zastanawiałem sie, czy będzie ostrzeliwał, czy bombardował.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPPBcCq-M-Ty3e6jhA64N_kEPha1lft8jdINRcV9V4qc7ZaJ4jf7YYzbBhQlMSbfCV5QUKfe-ftjSk4n0-w9lPC3cs2eLUaO8gQeQv7GUeqIcZ2SfHMNSUVcUXLew8c9DjktLIJg2hRWbBE2xO91fvviw=w1154-h768-s-no

Ruszyłem w górę. Podejście na Czupel jest niczego sobie. W lesie dalej zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxsHQlPvx3Z3H8K380H5P-AC7VfbrdG_R5cVX97HhSNIImju6j7Kcwks09l4ocp5jh-BKCD-dtv1OOSSYNu0XCCNWKjY9IL5LR1pIJPf_JCYwB0SAUmemilh6ZaF5E32mLVTTIQEHrwy6zr74Wcs2bxw=w1154-h768-s-no

I nagle pstryk, kolorki zniknęły. Na Rogaczu wiosny nie ma. Szok. Lepiej teraz nie wychodzić zbyt wysoko, bo brzydko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLFRz7_Lc_ZTDQeKvzKS4d-Umj9VHZfPnBS1vya2BQqxWbgEPz5pOFVSj99MH7RRBfLF8bFpl-ni7TrJYpjfrAW3Mzg90dbfMxZLrBJhegNpTyBMFl6joaqhCOfAuoTPHi9VkVOokW6ny5S1LWCwM1SQ=w1154-h768-s-no

Idę na Czupel, ale spotykam tam takie tłumy, że jestem zdegustowany.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOSXMv9W0dWysRsrAYZ2N1aSVt2iT2jXFdzQ3jNn5w5wkl9HjoVGXKEl41gOvqka2z1WuKeHOTlFf48ciF7TLKm3tIxOu6M9-y5pOgl6Rh1JClVF7_SDl58FzGbxwT5np61sWDcUDGfulqP8Rvq_RnlcA=w1154-h768-s-no

Mój główny plan na ten dzień to odnaleźć miejsce, gdzie na jesieni się zgubiłem. Plan prosty, ale realizacja trudna. Przeczesuję północne zbocza Czupla, drogi jakieś inne niż pozaznaczane na mapy.cz. Niektóre pozawalane gałęziami. Długo trwało szukanie miejsca zgubienia, ale się finalnie udało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCwzlEfIqZSF4I4NhhFjXjF7li-edOj17sQM2jHihiTWZoGyw068v-m3VcSgCmBbG3yvsHnzjIcFeoYPhrYv0HdHFY6ZGmfNI6LVqDOAkX21sD6Gfly4F99pv9f5mVX8gN6HNxFVYUjPeFHAb8BTznXA=w1154-h768-s-no

Udało się nawet znaleźć taki obiekt.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJCYFeXjy1L4_HBsTargZzAwJf_LwB6VLNdeCdPMrdohRlVBbgxt7digmw_uFCPAKVlWiLQE7pvvChozjv5pK0j3b4h177IphmPbLawr0B8Hni6eED8oyIU8iQR7rvzTxOs1yIZlyRAxKeNSvPtkwydw=w1154-h768-s-no

Potem schodzę niżej, gdzie znowu jest pięknie zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLjbcZvSePcaKERHxs-vOVJQkXY7GvDXnE-OlsQQJq1ZlwJE1x95DRi4uHs2ui293n73FpTyZwgoCAe9IgOBo2hoMGOVcCWhz-MVekvEqofkv2ysJAhhL7imiMAJjDbPeeOiY9g50PM0R4NrRQ_jxrEQ=w1154-h768-s-no

Diabli Kamień. Jesienią był plan go zaliczyć, ale właśnie wtedy się nie udało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM6iGgxx97TaoL5PM7CoapFzLd7KMfdZgbkez1mGZ0ItOXR2PhXbbl_GhBlibL58rQ5vkOx3IEvFWS5p5NGzPbmHhxNzjsvokd84yBUxiv88v2TL701NG-utJBmz14laF41sOBpMhNnuJlcXLFBE8PDfw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNwMJdRHECZU-7X9-tJXlvJJxDi6L_X3JkDJIUfmo0NEA7KA3W3ggnd0IQsIC1QwEDjXA5AaJsgLyTAZQx7p6kEVUNYVrYVkttgN4L4WFHZkhwY5YIx6JTpvjEPBn2G4G1yXQN0zk9wORQ16gNyluTVWw=w1154-h768-s-no

Na koniec eksploruje grzbiet między Soliskiem, a Soliskami. Ładne tatrzańskie nazwy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM-xbLSbW_Nmeb3ppa8AANDc-js3-mhmcrEluT2cptRaVpIvXJuLadru-fNwYsP_f_dmmGe_Eiebn8JuVd_hHTaLjDsk2gGadkjFAH6ui-ZVn-NISZc9J_7nV99T0VgD_U_fTFcXIedIdru7ifwj72-fw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczONeo-XQYV-iMIz0pT64InN6X6T-gHO-J_-7w8tPgOFUV5mzrx2A8tFkpDNgUYe7NvtN56p5X0OXqYUcqyBLPBxGi3b7FagWvlSAB-RQ_rqLSWVDg1Zad71xrSX5-c80etcHPXHKB-s5kQXvvPJw_if6w=w1154-h768-s-no

Przyjemne drogi zmieniają się w malownicze wąwozy. Na zdjęciu nawet ładnie to wygląda, na żywo zastanawiałem się, po co ja po tym łażę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNvRUMyYyZIS50KKinTheGwItArlWAphE3EweH2N1i8WTVRU0PtFCbAYDiaS6plxWAdjJqyW0D5Vd8j_uQRUjLAXjXzNzD00Vuxt7ozeNXwiB3QlHSecXtYe0WqHtJuZ-O-NKiiWXVkQmabcFNeZLAC_g=w1154-h768-s-no

W końcu udało się wrócić na szlaki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOmf9aHgfsmpniNC0_3mSDmcis3kZFhdPkcE9qt2yBcvgnMexPm3E5QdYpU-h8dAjELHibTXowfsztNE6NglIBy_WTwybvmCJcBohUQkeB5l-GSQCfVGIvHIgPB6uAjbCL3lZh2JBQLCCWgUKiwxpP-WQ=w1154-h768-s-no

I wtedy prawie potrąciła mnie Amazonka galopująca na koniu. To większe zagrożenie niż motory i quady, większe niż niedźwiedzie i wilki. Realne niebezpieczeństwo na szlaku. Niestety nie było tablicy rejestracyjnej na zadzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQGAuWvczNxkGjZ1ctmkkiUMoAR6gfirx-oaJFj1g-RhI47EkNkFba7RRpDrR7hJI8yeRgaLcFYGfhqDU6GywXiK6IVTfaXB-klgKDmzAXkaWxYSUnb-cKFn40m6ZTMLNpiN4aoGx0_DZzioimiOASCQ=w1154-h768-s-no

Udało się wrócić do auta po całym dniu w górach, choć trasa jakaś taka bardzo niepozorna wyszła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOF11rynoxjFL0h-biYT_XkyD9SwnvQtdtqUvY0BpY7PQCrJBe7lk0u2Iq4RgkPf8I5mp1loxpvG8nFOXq2N_MQ94KdzanEsoU1YfdttRBs1RbC32mR0VRwEIhAvm1bdOa6IxJOAWVuDYWPg75iMPW5Aw=w1154-h768-s-no

Regeneracja zakończona sukcesem. Byłem bardziej zmęczony na początku wycieczki niż na końcu smile

298

(31 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Parę lat minęło, znajomy zagadał o Dusiołku i znowu się udało spotkać smile

Impreza się rozrasta. Na zapisanie zdecydowaliśmy się w srodę i okazało się, że listy startowe są już zamknięte z powodu zbyt dużej ilości chętnych (350 osób). Na szczęście znajomy zna organizatora i zapisał nas po znajomości wink
Organizator celowo obniża poziom sportowy Dusiołka. Trasa profesjonalna (50 km), została zlikwidowana i w zamian pojawiła się trasa rodzinna (20 km). Znajomy z powodu braku formy chciał iść właśnie na rodzinną, ale przekonałem go, że nie opłaca się, bo trasa klasyczna (35 km) wychodzi taniej za 1 km, poza tym chodzi się dłużej za te same pieniądze. Ustaliliśmy więc komisyjnie, że idziemy trasą klasyczną w tempie rekreacyjnym smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsX81DeMu1hdzMnbhF1qUowzykvgw3ZK3R8Lme4nruMcAaVP3oajS4YK33u6-apvxFJBw5kQFJ8tG9DFFPYMrck_NFahFKZC4fNp8yIsFkTP_j12oc0r8S5gpAWWFo5nB6uJCq-Me_8MIaKD2RyK8yFA=w1154-h768-s-no

Tłum wyruszył. Już na początku wybraliśmy własny wariant, bardziej polami niż drogami. Podejście pod Księżą Górę na rozgrzewkę. Nasze ekipa ma 5 osób i 2 psy wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOmyUriydzUdJpvBl2tB-mtXAqMwmNHkpItYr-tJ5HjC4IWbNk-Ut9ZjKcSCJuoO2fp4sRiWbRrcAmqZG4A73_7mzl8cBdABwqxvIsI5EtMQdSTmg6Ns4cybzrgdAGnD7tZWJ5iG8f_qXLJeJNqk9ohtQ=w1154-h768-s-no

Zarąbiście piękna wiosna, majowa zieleń w pełni smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBOLqjKyKB5o9LbH9Iewyop4L9LUutCWEhMB3kPCUHiB3th0vGkQqjMwgLEcVeO1JJZPMhcTjg6RtjsCeecnV0Fx8H2iclrR1BZJaZ2UV5gkb-BhSEWr8AigTxUqieqP_cwk7VTcJUfRWrvsWhr37TZw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN-ojLmPq0af9kMzzaGlIyaNNsxifvV37HS869UQHfmOcfJdMjd5RQTMwHwoQdgRgEoT7FTUC_W2W6PXZCMCDAMKPGs-t3BS74rpLAUrlm-p5WDyHbUZCJbXabiv_7pDtArgNYz35lnC98g0SmR89Tgdw=w1154-h768-s-no

Odwiedzamy siostrę znajomego, która mieszka w pobliżu. Jest szybka mała kawka i imprezka. Jeden pies kończy tutaj udział w Dusiołku, ale nie jest to Tobi.
Potem "skrótami" wracamy na trasę wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJaRC-ACia816uERRygxSQUWAWut5hS77m8weghmW8CsgA0P0sjpK4MfIeLrr86h10S4J4p9ubDZK7Virb3WUAd04ZnGKXcrHOXrNQWR6OYE7oHeMMXq0J4YiPZb3OAHmFh2axLyEasRMveIrOqjCTXQ=w1154-h768-s-no

Pięknie jest trzeba przyznać.
Stamtąd przyszliśmy (Ciecień).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0Gft4kOUtTcujUkrpvu_qn32U5SP12AxeFAnxQd7T9Uzq-PIgJPg3qMplq-pOWfjXyYFGV0FLSlTnmlPcuT3ZrERQoFBgnn0zX7okwEX6omuotTLqyZqmD6l5xQB4gjJZvOmN9g2vFw9NEtVLKDJ3sw=w1154-h768-s-no

Tam idziemy (Śnieżnica).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMB3iWig1eUKnw0P2-FCXiZeOT5-BHFxD6QfxVNANjOri2Yf2gCMuCCrqTcF2uBbikJv4UczNztFlBSXpFrJ3AjAxdEIbLxGRR4zN_fEo99HcB8eXiiCCd2O8LhqQhk_ucSiTwNkjdTv3bAD0Zu60bQuw=w1154-h768-s-no

Tam też będziemy później (Dzielec, Wierzbanowska Góra)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOk6HbRLKxx2x9aUP7ipP2--nriuvJ5hqtosrS_8s_OvhptCRGcuMeYw7cnYyRuD11FMWocdh80KvAQ7ox4lsG_s58-2MncgGE_m-RsOXj7lfkDMgMO9daHTgbrN0N5rvH2iLVGhD6aQXZJuDk3Pwwykg=w1154-h768-s-no

Na 3 (przedostatnim punkcie kontrolnym), oprócz wody, drożdżówek, batoników, organizator tradycyjnie częstuje wiśniówką. Zwykle była to uśmiechnięta pani Indianka, dobry duch Dusiołka. Niestety teraz jej zabrakło, nie żyje. Jej zamiennik też chętnie polewa mi dodatkowy kieliszek.
Żartuję, że już prawie koniec, bo został już tylko 1 punkt kontrolny, ale to nie do końca tak. Odległości miedzy punktami są nierówno rozłożone, do najbliższego mamy 15 km. Ruszamy torami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOE2HOMdyUaHhLcDcQ5ahSx68cUY4QrpbpD-QzhxKwSbNro_EhzPx9AAGVGO3Fhqu2deRmqPvnzx1wgJFY9kO587eoAGbET_6UgyTTsOVmkV1H5K7OQMpiZNWQwS4j9DF1VLnmzW4zfuqlcfLrK1o9T5g=w1154-h768-s-no

A potem seria podejść i zejść. Dzielec, Szklarnia, Wierzbanowska Góra. Z każdą górką można poczuć narastające zmęczenie. Ekipa nam się trochę wykrusza. Jeden kolega, taki największy i najsilniejszy z początku, został gdzieś z tyłu, ale telefonicznie zapewnia, że nas goni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1MhHPnC6wTQuHv2LiavEgqwc8aRISoc1UXp3NvNqeWaZe3fHqj48vlLL8enrOePFZyITdzjCR8VmDspCTT2aWDNlgrNcuk8HrX089UMHdsKeY8hYo03BSZHT0IgM2_6Y9y2J8ouPUXjpPqAzjpp4ECQ=w1154-h768-s-no

Rozpoczynamy ostatnie najbardziej mordercze podejście na Lubomir. Pod Lubomirem otworzyła się knajpa. Jest konflikt z lokalnymi mieszkańcami. Mijamy kilkanaście oznaczeń, że jest zakaz wjazdu i droga prywatna tylko dla mieszkańców.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNgJy-Lh52dT7inAKh4CgKJcVMzxGSfpfG1Z5yJONX65vwB9R2ouYzOwZto5LZkKp20NvsyQglEMZX-7JLd4Eo4ZUCs-6sKKy-JHf2ppJ2fNp9AXgJpeoMVC18mGi32ATv-kycsVz27CAqq9OsUcLlijw=w1154-h768-s-no

Ale jest też taka tablica.
Dowiadujemy się, że jeden z mieszkańców ma w zwyczaju blokować drogę po 22 i uniemożliwiać powróz z knajpy ostatnich klientów. Oczywiście chodzi o ruch samochodowy. Tu jest Polska wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQVio7IhpgHv6BPpFzG8QztFCyy73R6e2JxVrL1wuch64T4y-g3s27Dus6GiYXA-OskOFo1Cl0WZsaWRkY-9IBSnRjI_TYC-Zuy33CZOROkN2zMiuRv71FVImlpAZWT2ArK6F-sl_De5DnFqZV7hulyA=w1154-h768-s-no

Na Lubomir docieramy już mocno rozciągnięci. Tobi ma najlepsza formę, co nikogo nie dziwi. Ukochana trzyma się w czołówce, a szczerze mówiąc obawiałem się o nią. Oczywiście na zmęczenie narzekamy wszyscy, ale wychodzimy na Lubomir stabilnym tempem. 10 minut czekamy na jednego kolegę, a ten najmocniejszy, który miał nas dogonić wciąż goni, ostatecznie nie uda mu się ta sztuka, tempo dusiołkowe nie jest takie wolne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUWADoQH6S-hV7KlthCYyeBdPybn4WA3GfS2Rb0WjRiJMHE4EZtuAHCRFiy6uxe1hIRp4wYI0L5DvfSMRmlzyhCVST5oMn1P_GSf2UtAv-axVKi7AjpF0akW4qaBj2WQF9YQxw_VsSvrUlYeHb_wZryA=w1154-h768-s-no

Pozostało tylko zejść z Lubomira. Pędzimy na kotleta z kapustą, który po Dusiołku zawsze smakuje najlepiej! smile
Potem można odpocząć, zjeść loda, który też jest w "pakiecie startowym". Większość ludzi odbiera dyplom ukończenia i jedzie do domu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAGxUzEoKawC0aecjj083lEFyFrvdHQQTGaRcy2k2WV1uSKxGZRD7kIBhWuLAz-9qWuuZQmryIrK9lfbGdQvqqNQ8S03O01hFr6eKbC7sRyiJBmnCK7ApKwJlrGIRd4T29Awng_Q5K4Q3llsclKWtvMw=w1154-h768-s-no

My też jedziemy, odwiedzić Strzępka, który mieszka na Dusiołkowych terenach. Zawsze kiedy tam idę, odżywają wspomnienia. To już 10 lat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKomkWCb9U8X7rnzz-sIOaKhSwxHH-B-eCelZmc2GIVxXF9YxVWRou1ox_kfJMxELbteRL_NvEZ_l_4xCYeQuCnSx40sQdbp5G7g_hoFL7DBCzOFKujahpgFkloaTPvs3jiSGAKfz7IqBxxHO1S69rUQ=w1154-h768-s-no

Grób zastajemy w dobrym stanie. Ciche spokojne miejsce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbOUOUr-Z_AnHYHmYFBN3Jj4Rn5_QQWUmvyrI42-kTnBmrDzq5g7N_Uxa-6AWIyVRqcN4f65J6dekerbPkyjOgEW_jacaI9zhzZJWx_t68_xBSSHycHXOck5VluQeqaQgmiW32iHMFwhnFhS87lIsSag=w1154-h768-s-no

Chwila na małe porządki. Straż honorowa.
Ukochana wpada ma pomysł, że Tobka też tu pochowamy.
Wracając zastajemy właściciela, który kręci się przy domu. Jak zawsze chwilę rozmawiamy. Akurat mamy przy sobie 6-ścio pak piwka, który zostawiamy jako opłata za dzierżawę terenu wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMI2S9n9n_PZzTwQ_vwDt1j-isDdCSbO52Vl6PrNZF1gKXfFR-GKzClLutFHa7Hp80dmxZ0gJkTWl933hP8Ww3oyI7cByO-6oGWOZoVOUtoHm7AHuAYAqSZuW0UbrPkSx-84eYeKM9OKiHIzslgIwQ7OA=w1154-h768-s-no

A potem wracamy na ognisko i oficjalne zakończenie z wręczeniem dyplomów. Miejsce mamy w połowie stawki. Czas 8:20 cieszy, bo zakładałem 10-11 godzin.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMY04Zx5xVDvgYLtIpL5M9P4IaPZS0szNt6Ko8BNLi6Pq4djEWoEeUeUCAAzPPeXceQVQHZ5Abxslg65ij-yJbp_zpVpfA7AXHLtTm97WBLJKWHa7NlakT4Oc5l1RvUE87o9dUafsaDU5F_mK5mY_nN8g=w1154-h768-s-no

Można wciągnąć kiełbaskę, wypić piwko. Zaczynają się śpiewy, ale na nocną część już nie zostajemy. Taki to był 6-sty Dusiołek, w którym brałem udział smile

299

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Przy sobocie pojechaliśmy na małą wycieczkę w południowe rejony Ojcowskiego Parku Narodowego. Zaczęliśmy w Białym Kościele, przy kościele, który wcale nie jest biały, tylko taki kremowy, a z boku ma jakąś starą kapliczkę z cegły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNfNCLkAbIFibRp_kn0c8Me9dwqOjleH0uiFe5vLwzq7sYvmGUHHjgkBvchry5z874c2vXjfkshaplFkGuuYCAoFWzOuEKL_BvH9y7Oid7ZbPqjQkbesgu4EzPEWqHWVs-Oe40PLr63L4H72mAk8t-2Ug=w1154-h768-s-no

Potem idziemy sobie polami. W oddali widać Dolinę Prądnika do której zmierzamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8N9m1tCTwjCVSsCo8KgXnfii6JYOP22k6MRnm-93pin8gsCHdr6BrvNO-YIYTB3lSoGS74acosM2njPc0H8sx29rp48gjV0BvZdcgJ_TPRl32cJWiCofaupX28vBjhUBCAIzODeps7m2H7Dqjth6MoA=w1154-h768-s-no

Szukamy w lesie skałek, znajdujemy mnóstwo zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO03ZEfv_J-axF6csNzY-kCcdWQmm_Y7SGXrrk7nSQW_xSHmd4iwNdE75XtfP2wyguU6fF8JLtqClnVYzscnWLmpxVctImpFjiRLKL6G4C9h6ZjOeeMcLha-x08oIN9GMxrXB4K-cAvWsnnSmC8KjCDWA=w1154-h768-s-no

To już teren parku. Dno doliny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMADtH1t9VKLr_FvBtlgEWfyXXafPOK5GyOTuWtPtqwPvi_nA4Wo-ESWauMzd1z7ip1k4JuBsD9W8D5GF2E-34b7Q4HD24aD5EmTwUGdbKJjT5W5UyYeitpzF-W1XmfWINpQ857DUTLzTN_S7dNq_UNlg=w1154-h768-s-no

Chcieliśmy zwiedzić jakiś obiekt sakralny "Kaplica zstąpienia Chrystusa Pana do otchłani", ale zamknięty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOyHcEsNEyMQF55zAxQuauBLNu7iqnZ9viqsFJVhh6PUzbUDuI0xdbanMuA8Pmar6Wnl9AmvlDXXqOHSZc-h7BZ8euKdeOUwnJDToSPk4XQIMlDCZwomE_qHTT7pMfGD9f4z4iAsMj2sdQfrQ9lQu7WsA=w1155-h768-s-no

Obok inny obiekt - pustelnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJOUo1zbyT0j-JosRBzndlw7L2moadYBqlSFc85LEFfHS7_EWdOl_ugs12w9_Oaz8wV51p180oueSsiaHFEXGEtAXKqX62Rxh7krqwl_5fTrKV7SKu0LCy7xAQEmBkGBtlb1YPi7vlxxieUOIUAqIl_Q=w1154-h768-s-no

Tu już można więcej zobaczyć. Choć sama pustelnia również zamknięta. Ciekawe miejsce - chatka w jaskini.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPR8hO5c2cf7NvHtoEsyC7fopiNeR4ZhEriWfU4Bzt5NeY1wm32N-lN7EXCrg1r8t3BCDi1Ibm7g688PUhED4OZ7zLmDlAANpg4HQe9HNXlOQjg6aXGMo74DiQJV7GBI0jF5xvTETSrJQNc7_nIEpFfXA=w1154-h768-s-no

Skała Łaskawiec - zdobywamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMCauq9zIsDjqINJM-QDdkRHSn3t11O6fYsp2UnTmWmwG2B30JNmRmpx97qfGwTFIsnB7dnDGFLM9-abj_m_TrkP8_mWDP__BzBZeaCW8ctQ21dGOUlESecGDLRDToO0hnmHckm-p8gbZxq54zpTgcL1Q=w1154-h768-s-no

Widok z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYjDvxviaPXHN1NyrhOdIStso_AmcH04dr6-Vfnw8umk7CLsTf2sHnNaVIzK9aunMQY25dcFLyTwT-9MOWVLJi8bHgzWIK_y78XPuWWTxGc2p6tQYDU271ot2sjlGzZfH2aYmJwkIhMzDyCoVeo0gNnQ=w1152-h768-s-no

Potem chodzimy trochę po lesie. Ale piękna majowa zieleń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPrwmPXoVjjP7qEZ4hXAnwsOqjtGS-NkGvVbHcNbgyvaCxWsQcZspIGAldA1FzyeCkZEnrK8JrVWwm1--ua26tk1fGyNLECeZyR4tDRvMw7EZ6djz-DOXRZ1L4rzKz4npaYmlJVJSmueGMbPQiKs9Dlfw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPN-TE0ZCrv1exhPAKUKAiFYPdIqUXiHoUKuQ3OI6TfzLvef7GxbaJqNOkbUBQnccKYVwq_80WXbuUdkYzQUywzym3HcsCECjHh2TvbY2PdtLxLHxOb5C_iXu3CEeJNB4koHKUHn2obu3o-hGHJMfdLVA=w1154-h768-s-no

Tobi zażywa kąpieli w Prądniku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJRZo0V5VGgA4vtfh3Qbi876vq509zJ89Hwivp6-0WTIrEdz5D2H2NVkxqjvqV62MHQ0C8lljfR89IMt7mU5t6VpjpSIZ9XABm0hvzS6w1lRNIWXqfrRbdgO8pWnZQlWZSF563chy6pPe6dBL-YjxnNQ=w1154-h768-s-no

A potem schnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMfKd1TaT49LCvm409CxgkUHxJdQXHfM6zP7GnLjNf4WRkdEMod9alI0M0uJnrx_FWMNiPFQ5aN_ilTCBnmaeQfEgu_WKjH8ZRU2M01tWKS1cP9lnmXc9w-z7cCWncOlW9VgK_4nS4kCeIx1anfdnn9gw=w1154-h768-s-no

Idziemy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnEusdA34DAUM5SQfpBpvSn3ptIMMI3b5B5wS_dvv1fiFCC9DW8hcTsA9Cdc2gc-3U18Ngx7JwsbzPBhRUz-yssrATSUWwFCnQIJ-V5uNgZPsAGei0E9b6mpyJ6rXbNaa84DAQj0PFPrg372pUxE6pdw=w1154-h768-s-no

Wąwóz prowadzący do jaskini Dziurawiec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZoKZlz2Pp2FJTQvb4WXnFiWD1K1DI3vXOLlZ6R9JvpQB8n7FLyuvdAv9cobbXUMLf5QWVczsdU3SbUWfI2tpB6mJxWzzXmiFLCpx5j9oqEJG404IybmkAxBAeNPD35yWeJNjMw3z4NwuIJgcRzB1u8g=w1154-h768-s-no

Jaskinia Dziurawiec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWZHSTT5MklnQ8RZ-RSA6OFadCIK1vNhkLljNvvCZVMvq2SgXx5KaJP7wDqztw0OOQgPf23tl8bM775lzUytw_ooG7fVEq6q87PP_QsKywuFcVqt-q01c1AOqMk2idcV9YRTjdryubAs4i63Z3HJNTZw=w1154-h768-s-no

Matka Boska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoJG4lvY01A-4uJePpxfEhAK8OZ5yLZVMHFnZ3tVPhLym8SOMLgkIPiOdqJiGQ8Ttbu-_6RoHsGTFxbjMV3MdNeVcqnUPcX3JjzgWFKWTPglqX_eV0K1nqRCtW1yv4R3tK9HLw8ae0NHEZ5epb-7yYLQ=w1154-h768-s-no

Widok na jaskinię od drugiej strony, całkiem spora. Ukochana z Tobkiem pozują na górze, dla wyobrażenia skali.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObapA-VKjKA2dSBU6NfuhrFGc003JAXF2K5P31Nd_BV-pGt4H_JF-1pu5UgYqwXCSQy1ox_1Jw-Dii1hAdHrGV6zElO-4a5917vr4zBCIScOSwujj25KZl2m37pCm39dog4pX6sCoxWdBGbPHmy5AMTg=w1152-h768-s-no

Próbujemy wyjść z wąwozu w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqBxU8CHFE3ICi6FOQ6QU3hQbEM7_FtzNLCxC2xpzYC_qwBfC47OegoxbMi8uE5SL7UnWcU9c19U_wGA97er_KyMAVNmS_nKs62eMxhWptg7ja0uCtTauRQ0gU6qnwmBnM3HLHEHEytnlwfICusdWgcg=w1152-h768-s-no

Wchodzimy w rzepak - już kwitnie.
W zeszłym roku piękne rzepakowe pola były 27 maja, czyli półtora miesiąca później.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMNnlGalntmpTOIK8avOL2E-_foO-xbKlqugnCtXDWlvBRIEqe8NbtQ2eXpM7-Hpg-tK3IBYDE6Hz9XkGhysGkkQahNprgX9N68oTLQKbbMLeBI7R6CvH73by7ws1BM-ByED7iYZ3DelRaEOzwt0TicxA=w1154-h768-s-no

Wracamy do Białego Kościoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPyEc4XGpi5WsA14pocejVQ_aQz4qfzVt3gpVpgJfTIWDAu3bdqn2aQY7jloj5YzBKGdUdaFzbGxobdi5mV2Bgv84BeJWEVA9JzONTY1hTogPwS2RYu2CTI5ZkZES9dsijSk6tpRA4G5WDZqOLfHc97aQ=w1154-h768-s-no

Łąki umajone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNblRqeEzu8XGJYdJTLfe0TJDqRp7MlqpqRwZhOHhXt5mVu9wE2DYjhOFhhL47o1MQm-Fpdq53GAWKhMy0xDrfSaFHGHyPuQD4PRhrXnCz5GmKDmCtsNrbGAaA9ds0hRavZ16C5_edXgGr6T07hEwWgyg=w1154-h768-s-no

Na koniec jeszcze zaglądamy do kościoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKEfW-kcjqBC7Kqd7Vl22C_cnQyJ9-d-H-DGRxd9PdhOGaq5TDYqsZMaZjRkePqbSYwo5y7M_3XXa5v1hnYwRxmKXWc0EcREmGHOJC_Y2jsoRxwc1oK8-fM3S1lcfnN_nZdWpqROQ_Pq5hwJpcnDek0Q=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO_MvDaYL6F679qvMkjNn-VcXFnqd4aE6tO0OQv-JGqS6NhVJrtZBJ7UetBUIuSk-vqSdSXW87gLhnzJyjjj5a1SLLMdnagX8mH6BWejtSdEpIyp1DGDj6LBhYQKFlKBTTpHPIM1k-57rFV8Bz6kaj3Eg=w1154-h768-s-no

Co to się z tą pogodą porobiło. Wycieczka mocno majowa, choć w pierwszej połowie kwietnia smile

300

(7 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Część IV - Rabsztyn (691) i udane zakończenie wycieczki

Zejście z zamczyska od strony północnej było całkowicie łagodne, parę kroków i łączka z widokiem na Flaki. Ponownie wygląda to jakby szczyt był bardzo blisko, a to jest 130 metrów podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKwG1FWEwu65Q8HQpQteU27hvY1DpcjaPQGkHlIYeHZksLtHz2Di50330GNGfIRi4UVQIXLqc9-p_KeXN_cpe_6twOBv7mcQiuZhn9hg7V3_HudqlVGw9KGUdI9We2q_hINzpDcf87R7YJ5t3d9PylRg=w1154-h768-s-no

Jednak nie idę tam. Byłoby to tylko dodatkowym dokładaniem metrów. Zwracam się ku Rabsztynowi. Jestem praktycznie na jego wysokości, problemem jest to, że oddziela mnie od niego dolina potoku. A w zasadzie podwójna dolina. Na mapie wygląda to dość skomplikowanie. Bardzo chciałbym zdążyć póki jeszcze jest w słońcu. Schodzę fajnymi łączkami, potem daję nura w dolinę. Nadludzkim wysiłkiem wychodzę z mini-wąwozu i widzę drogę, której nie ma na mapie. Zamiast nurkować w kolejny wąwozik, obchodzę go kulturalnie drogą, a potem już tylko 100 metrów stromego podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNo4IMkQ7Avh2WyQhTtosC3w9I19uEJSofgq0Q3aGNQhSJpRapnK_J-ipVew5DwEVh3qBg1wR4eaZOo8pl2g8rQBAe1hr3MmGtdAX83NUfjl65GhrapQO2gTE1Z_JyjW-oFsEhojCLl0YUi0jJaHDTRNg=w1154-h768-s-no

I tak oto całkiem sprawnie jesteśmy na Rabsztynie. Odczuwam duże zmęczenie, ale cieszę się, że tak łatwo poszło smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6kh_28boWPJxHJ-ig8IOQH_u-luuZixAGH9nfKXPk7LO7CsVzKPDJ5iFjD2nOnaHxIW_MxBizgUtApMh4w8SS9kslajjyt2o6-2XGcK8MixC1GWQ19ppI3e9Gd_y9mx_SyCZe72SBIdok6mBbohrBIA=w1154-h768-s-no

Światło coraz lepsze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0hN74o-N5P-Blc0rMW3FVjtNQcyKis9x8NbHsic5sbxguYVgVzEJH3UMvrXi4WTEupO6w3vuXz8pt-WkkDOU3v3DCcRI4R86PxZpDqSVvB8E4xrdyEp0RZ9wzPRkHcRo1BwJJ-UTftuO3l2FA_Al4kg=w1154-h768-s-no

Są Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPsNpGdXjGAKjvFJKI-o61s73SXkBwy5PEMPASO3XbDKxkIAAqR8OUCoyO526uOqrKtv64r_5WFVz9oGWWjxzv9QYmcMmDVstTJcCiwUAxz89E9UKCM1RKyZcTbsSlTxIk75srxVwgunT5nV1v7k_fEfg=w1154-h768-s-no

Łapię kolejne kadry, a te z Rabsztyna pofobają mi się najbardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMf3FLxKMBZRJWazfsEM2ulNDTXbA1MgnzHdpyURTglkV04Hl6T58zWMSXC_sfgEhXSjXqDT-J6JWBYA0v3xfu2dk6NDaoWTcL_bsDG7ELEczIpP07qWOSsHt2O0RsMqmO5m0doAyM7FesWoTtcBZhRig=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcyMrBQFaAoZBeYvSkWrAjyCwJPoWl3Xt1cGcuRgPi9eVgE-3RxEZQPWRIk_GBtd_Yuh1LUiKODEy-7lrZolfeI132pmEDX6y0HXM_kltjNJtSD_kILWbTY9ZrMm1nh5nhWN9p4NGSL-eJprobat7TUg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNqQYuvMlTuTx9YSoS3FqMC-W5kNMqP14Q7lIMOdw0YTpXGbzkRGQqVbJ3YlOEjLBsi_wq2DMos-G6-t5QM999TI7ncd9KhIvSmr7y8RYh2J3U1Jr1LgANCO0s_E_ouqEIY-YE2ONoOb9zFIIb30aWqiw=w1154-h768-s-no

Na spokojnie nacieszyłem się widokami. W panikę wpadłem dopiero jak zobaczyłem, że słońce zachodzi za Flakami. Przecież jestem dość daleko od auta, a na dodatek nie mam opracowanego wariantu powrotu z Rabsztyna, bo w ogóle nie planowałem tej górki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOEUXd6dFyzgaE73YQmOiGdzvwnlYekU3Yax9Oh4lsbl_pvK3_nrSlNqdW3aRREBfGDJqOpcBI3pro-LNWMfJ7PdSHLfiGQlKjpjWWwdpuAQaPaC_apLNfu34s9P4Iy3KOY_qvJBgj1GMYiDPvthIF7jQ=w1154-h768-s-no

Pierwszym pomysłem było zejście do tej drogi, której nie ma na mapie i liczenie, że ładnie zaprowadzi do szlaku niebieskiego, którym szedłem rano. Ale szkoda tych 100 metrów wysokości, a droga wcale nie daje gwarancji sukcesu. Za Rabsztynem widać było łagodnie wznoszące się łąki. Wybrałem ten wariant. Na szczycie łąk jeszcze raz spojrzałem na Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnwGvm200W_eTA_yfeKSqhR5G3awv0GMgmQjRNA99BofH1cIhaC0FrAerIbYRqrpQj5wTxSJ-MuHTI_gqOGPjNpV801UQzciml4UeXJw07SWw-2LBbMc5SezqD0PxZua7i4b3sqAoRXD8HnpmZ8ryeQg=w1154-h768-s-no

Słońce wciąż zachodziło za Flakami, jakby czas się zatrzymał w miejscu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPWxR3KLP78r2tD7jUqYwYk0uIvzC3_I_Fo-ltQMyHcM1S6V5FRth1Pc9mmtFI497ZmlwfXpxJOKl5wYh7LFLJaGO-YCTz7vynqblu0F0R5NRuS3GcGWegyOBLi6v5QfYgIywyT1ZLEcbp-vRqOh9EMsg=w1154-h768-s-no

Następnie wszystko ułożyło się jak w filmie z happy endem. Najpierw pojawiła się jakaś droga, która przeprowadziła mnie przez gęsty las. Potem kolejne łagodne łąki doprowadziły wprost do szlaku, którym szedłem rano. On idzie właśnie tam górą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMiRaWS-bfr5GrZ3xDPVoSkinrsZrsldUQSd12dLIaWGEAKFGo4LdyG8_RHN3GL5AgQW6KMkwlYfdFGNbBw6CxVwfsjvbiUvQWfXxWfza5tZhsl058XdWc69-QFOBmO8fzdyrkHznN4GUarfWm1opzVsQ=w1154-h768-s-no

Jestem na szlaku. Jeszcze jeden widok na Tatry, dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMmugKCXj14WXVe5sQQXXUZhN7kGgFsPT4flkYLienfvj1HuWwgi5DhhzkzDb2kY_VsMTDGrMub0p_mD5AjCuj_0YJ8UNf71q16GKulHl9tqO-c7z5V2_g93npp7_Y5gM5phQnW6Q0pC3zhfkxV-V699Q=w1154-h768-s-no

Słońce dalej świeci. W życiu bym się nie spodziewał, że dzień już taki długi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCaX2JiXvAOXjkaje3FAIVhs6pW2rvVh6Gk0x7eurCSiQh7pI47NSbRHoAZIq2HnqAFBHCa846lkcdzLs8E6_HztMzfnMZQiPrBhwpE0nAMG0IwsFWeR9S1MEgABgWjY_tyAXieP6DIW4NJHeTXHhJFg=w1154-h768-s-no

Idę przez rozległy Majerz. Słońce zaszło za Babią Górą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNEfEFnBrJQZaO5pd8_x56HT6hhtwLQT25yGO6jUYAw3XdGQTlYbRswVDnD7wvMyXqjcEhUdsUpvEmGysZDGUfrCcGuMTmV5oCC6TWz1h3Gs03voZOw6zeYsIVSagG5k1P6XR4gkqK5qeSsRedt-DMUSA=w1154-h768-s-no

A chmury nad Tatrami podświetlają się na kolorowo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNfP0hhDsKbSV4f5573Si2AhCBZQUrmbzMrGnvY0IA-4hjVeMjXCiX2R0TqZ49lX8lBZfD2yhSX4Ok7l3n2n2bd5dPufByBefx_c7Dbp7N6nAoVrlFdF3YNEuH91QltoD4ig6mX2Tv5_gaHNZfqfyLSsw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsNLmdLhLTkbZCGH-NoSTLr78z9kGYuq5I9DWqFexlKL2LMMS4uASz4m-t8xVmOuWrbo2Sg5tOvNqePBlj11n-gxfzdGfHbKDHQQcEhC8BG3y-OuOsmsd-you9xrcYaUgTi9fHdBwgQC8gIvvVtMy_oA=w1154-h768-s-no

Idealne planowanie czasu i trasy! wink
Wycieczka trwała trochę ponad 12 godzin. Jedne odcinki były szybkie, inne wolne. Trawers Macelowej Góry (bez Białej Skały) zabrał aż 4 godziny, a to tylko ok. 600 metrów odległości w linii prostej. Podobna odległość jest między Rabsztynem, a niebieskim szlakiem, a czasowo zajęło to 20 minut. I jak tu coś z sensem zaplanować? wink
Pieniny są niesamowite. Niskie, ale charakterne górki stłoczone na małej powierzchni. Mieszanka najdzikszego chaszczowanka i najpiękniejszych widoków. Jest tam jeszcze wiele miejsc wartych odwiedzenia. Pierwszy raz chodziłem na dziko po Pieninach Właściwych.

THE END