Bzdura z tym umawianiem sie na nocleg. Robiąc Mały Beskidzki zawitaliśmy to chatki o 2 w nocy i nie było problemów aby sie przespać. Gospodarz jeszcze nas uraczył harbata jak przyszliśmy i zanim wychodziliśmy dalej na szlak. Prąd też jest dostępny. Zarówno w miejscu gdzie są łóżka jak i w pomieszczeniu gdzie można coś zjeść.
greggg czy mógłbyś napisać do czego się odniosłeś ? czy może pomyliłeś tematy ? Jakoś nie mogę Twojego posta tu z niczym powiązać ...
O rany Gustku – dziękujemy za te wspaniałe wieści . Takich nam trzeba było !!! Jeszcze odrobina ciepełka i słoneczka i będzie ich całe mnóstwo ! Te nad potoczkiem przy drodze z Targoszowa na Leskowiec – śliczne !
teksanski dzisiaj na przemian słońce i deszcz , nawet burza się trafiła i wichura, na Potrójnej – grad. No cóż – kwiecień plecień . Jutro ma być już podobno bez deszczu i ze słonkiem. Idealny dzień na szukanie wiosny .
Z uwagi na dużą ilość pytań odnośnie możliwości uczestniczenia w imprezie tylko w jednym dniu przypominam, że istnieje taka możliwość. Jeśli np. będzie tylko jedna osoba zadeklarowana na jeden dzień biorę na siebie odeskortowanie jej do samych drzwi samochodu.
Wyjaśniliśmy sobie z kolegą For pewne nieporozumienia i mam nadzieję że będzie ok...w pewnych sprawach ma rację i tylko niedomówień rozwinęły tą bezsensowną potyczke...
Wiosna to czas wylęgu ptaków. Z jajek szybko się wyklują, a potem część z nich (gniazdowniki) szybko będą uczyły się latać i zdobywać pokarm, najpierw z pomocą rodziców, później już samodzielnie.
Poniżej pod zdjęciem ciekawy artykuł Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego na temat jak postępować w przypadku, gdy napotkamy młodego ptaka (tzw. podlota) np. na trawniku, pod drzewem, w parku na ścieżce. Artykuł nie jest długi, a zawiera ważne informacje - zachęcam do lektury.
Na strzyżyka zwyczajnego (Troglodytes troglodytes) zwanego również wolim oczkiem polowałam z aparatem prawie godzinę, ale udało się . To tak maleńki i ruchliwy ptaszek, że zanim się człowiek zdąży ustawić do zdjęcia już go nie ma . To jeden z najmniejszych ptaków europejskich obok mysikrólika i zniczka. Długość jego ciała to ok. 9,5 cm. Kolor ciała zupełnie zlewa się z otoczeniem. Cechą charakterystyczną tego ptaszka jest króciutki ogon, który unosi prawie pionowo do góry (fajnie to widać na pierwszym zdjęciu).
foto: nena
Można go spotkać w zaroślach, krzakach jeżyn i w paprociach, najczęściej w niewielkiej odległości od wody. Ja swojego wypatrzyłam i „upolowałam” tuż nad rzeką. Strzyżyki śpiewają swoje brzęczące i nadspodziewanie głośne zwrotki najchętniej zimą, przy śniegu i mrozie. Wiosną samiec buduje gniazda godowe z mchu, źdźbeł trawy i liści, czasem ponad tuzin, z których samica wybiera jedno i składa w nim jaja.
foto: nena
Samiec może mieć 2-3 partnerki, dlatego gdy jedna samiczka wybierze sobie gniazdo, samiec nawołuje kolejne. Gniazda są dosyć duże, w kształcie kuli z wejściem z boku, znajdują się nisko, w rozpadlinach ziemnych, pod nawisami brzegów (tu właził najchętniej – musiałam długo czekać, aż wyjdzie ), w gęstwinie bluszczu, w stosach chrustu, w korzeniach powalonych drzew. Ten mój szukał na pewno miejsc na uwicie gniazd.
foto: nena
Lęgi są od połowy kwietnia do lipca, wysiadywanie jajek trwa 14 dni. Często strzyżyk wysiaduje jajo kukułki. Żywi się głównie owadami i jagodami. Zjada także kijanki i narybek. Mały strzyżyk traci w czasie zimnych nocy więcej ciepła niż większe ptaki, dlatego często mroźne zimowe noce spędza w gromadce, wtedy przytulone do siebie ptaki nocują w jednym gnieździe.
Ciekawostką jest to, że wysiadywaniem jajek i wychowaniem piskląt zajmuje się wyłącznie samiczka. W ciągu roku strzyżyki mają dwa lęgi. Często młode z pierwszego lęgu opiekują się swym młodszym rodzeństwem, pomagając samicy w karmieniu ich owadami. Ptaszek ten podlega w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej.
U mnie za oknem istne ptasie szaleństwo, wrzaski od samego świtu , ale to znak, że wiosna wreszcie wkracza . Zawitały sierpówki lub jak kto woli synogarlice tureckie(Streptopelia decaocto), ptaszki z rodziny gołębiowatych. Niektórzy nazywają je „dzikimi gołębiami”. Swoją nazwę zawdzięczają „ozdobie” na karku w postaci czarnej obroży z białym obramowaniem od góry, kształtem przypominającą – sierp.
foto: nena
Jest to gatunek inwazyjny i synantropijny. Jego ekspansja dokonała się w bardzo krótkim czasie. Prawdopodobnie do Europy sierpówkę sprowadzili osmańscy zdobywcy. Po raz pierwszy stwierdzono ją w Bułgarii, w Polsce w latach 50.- tych. Pierwotnie zamieszkiwała południową Azję od Turcji po Japonię oraz obszary na południe od Sri Lanki i Arabii, część północnej Afryki. Dzisiaj spotykana jest niemal w całej Europie.
foto: nena
Najczęściej jej charakterystyczny śpiew – „pohukiwanie” lub „gruchanie” można słyszeć rankiem w miastach, parkach, ale również na wsiach, w ogrodach czy sadach. Lubi tereny zurbanizowane i może się szybko oswoić z człowiekiem. Przesiaduje często na drzewach iglastych (u mnie na daglezjach), gdzie nocuje, ale też zakłada gniazda, budując je niezbyt starannie z luźnych gałązek. Sierpówki zaczynają toki już w marcu więc, w tym roku mają straszne opóźnienie. W zeszłym roku miałam parkę, w tym roku też. Na zdjęciach przyłapane dzisiaj na zbieraniu materiału na gniazdko.
Źródło: youtube (tomb0171)
W Polsce ptak ten objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Ze względu na to, że coraz częściej pada ofiarą ptaków drapieżnych, zwłaszcza z rodziny krukowatych, jego liczebność zaczyna spadać.
sprocket73 forum jest po to, aby każdy mógł wyrazić swoje zdanie na dany temat. Nie zawsze musi ono wszystkich satysfakcjonować lub być zgodne z naszym myśleniem. Nie siejmy pochopnie paniki tylko dlatego, że ktoś nie myśli tak samo jak my. Już to kiedyś przerabialiśmy … .