W Beskidzie Małym wciąż można odkryć kolejną unikatową paproć. Na stoku Okrągiełka niespodziewanie odnalazłem wczoraj w liczbie 3 osobników Dryopteris x brathaica która jest bardzo rzadkim taksonem na świecie. Jest ona mieszańcem pospolitych nerecznicy samczej i nerecznicy krótoostnej które niesamowicie rzadko się krzyżują. Paproć ta dotychczas znana była w Polsce tylko z dwóch pewnych stanowisk na Pogórzu Spisko-Gubałowskim. Dryopteris x brathaica najbardziej przypomina z wyglądu nerecznicę pośrednią (Dryopteris remota), tylko że w ogóle nie posiada ciemnej plamy u nasady odcinków 1 rzędu i ma bardzo jasne łuski.
Oto moje kolejne filmiki wcześniej jeszcze kręcone z Kęt Podlesia. Przedstawiają one paproć nerecznicę walijską (Dryopteris cambrensis) oraz chrząszcza biegacza skórzastego (Carabus coriaceus).
Szykuje się obszerna fotorelacja. Ciekawie ukazany Rzeszów i te pagórki Dynowskie. Chodząc po lesie też mi się trafia zbierać te polarowe uczepki, a co do urwiska to chyba tam zakładają gniazda jaskółki brzegówki
Dzisiaj udało mi się nagrać trzy filmy przyrodnicze ze Złotych Kaskad ze Złotej Góry. Pierwszy przedstawia wędrówkę dwóch salamander plamistych po progu wodospadowym, a dwa kolejne największe wodospady w obrębie Złotych Kaskad Z powodu suszy tego roku wodospady te są wyjątkowo marne Sytuacja wodna po dzisiejszym dniu się jednak poprawia. Filmy zajmują dużo megabajtów więc chyba nie możliwości wstawienia ich na forum
Wypad uważam za udany bo udało mi się dołożyć cegiełkę do moich niezwykłych badań nad paprotnikami w Beskidzie Małym. Do mojej bazy danych na dzień dzisiejszy spisałem aż 2188 stanowisk paprotników A co do złotej jesieni to warto się wybrać w góry choćby dla tak pięknej pogody jaką teraz mamy
Ciekawa fotorelacja. Tereny trochę mi znane. Złotej jesieni jeszcze niewiele co widać po fotkach i dobrej pogody, ale za to grzybobranie całkiem przyzwoite
Dla trochę ożywienia forum i botaniki kilka fotek z wczorajszego chaszczingowania z rejonów Rzyk i Leskowca. Pogoda była wyśmienita, prawdziwa polska złota jesień, no i udało się też odnaleźć nowe stanowisko paprotnika do mojej bazy danych Beskidu Małego. To nowe stanowisko należy do skrzypu leśnego które odnalazłem u źródła potoku, na północnym stoku Gronia Jana Pawła II, tuż obok ruin dawnego wyciągu narciarskiego, w kwadracie ATPOL DF9621. Najładniejsze ze zdjęć dałem do konkursu kalendarzowego
A że za oknem złota polska jesień to jutro wybieram się do Beskidu Małego w rejony Leskowca Chcę sprawdzić czy jestem jeszcze w stanie odkryć coś nowego ze stanowisk paprotników do mojej bazy danych
Mi to wygląda na niejadalnego goryczaka purpurowozarodnikowego (Tylopilus porphyrosporus), tylko że ja nie jestem specjalistą od grzybów więc 100 % pewności nie mam.
Gratuluje udanego grzybobrania. W końcu doczekaliśmy się wysypu. U mnie trochę chodzenia, a grzybów masa Z Beskidu Małego też pamiętam takie moje przeciążenie grzybowe
Gdzie z kimś się umawiam to jestem obfotografowywany i chyba wiem z jakich powodów Jolu ale narobiłaś mi znów smaka na te pyszne drożdżówki tym ostatnim zdjęciem
A co to za ozdobne „ skałki” i w którym to dokładnie miejscu ?
Te monolity znajdują się przy czarnym szlaku na grzbiecie Potrójnej między szczytem a ołtarzem.
nena napisał/a:
O którą skałkę chodzi Darku ? Możesz podać dokładniejszą lokalizację.
Na mojej mapie Beskidu Małego jest błędnie zaznaczona skałka znajdująca się 400 m na wschód od Chatki "Na Potrójnej". W tym miejscu znajduje się przerzedzony las iglasty i nie zauważyliśmy żadnej skałki. Natomiast na skałkę natrafiliśmy poniżej przysiółka Hotalówka.
sprocket73 napisał/a:
Te pajęczynki z rana faktycznie miały coś w sobie... ja się również nimi zachwycałem.
Świetnie udało Ci się uchwycić na zdjęciach kolor tęczy i krople rosy na pajęczynkach które my też widzieli pod promieniami padającego światła
Tak jak za dobrych czasów tego forum dzisiaj wybrałem się wraz z Jolą do chatki na Potrójnej wiedząc o planowanym tam zlocie. Swój spacer rozpoczęliśmy od czarnego szlaku z ośrodka Czarny Groń. Pogoda zapowiadała się wyśmienita, a też dobrze było wrócić do Beskidu Małego do którego już rzadko zaglądam. Fajnie też było poopowiadać o swoich przeżyciach, zwłaszcza że ten rok mam naprawdę intensywny. Po nawiedzających nas ostatnimi czasu upałach przyszedł czas na orzeźwiającą wilgoć a to co przykuło naszą uwagę to zroszone pajęczynki
owocująca jarzębina na tle błękitu
no i widoki z Potrójnej,
naszą uwagę zwrócił przybysz z zagranicy o nazwie rdestowiec
W samej chatce na Potrójnej przywitaliśmy żegnającego nas Sprocketa wraz z ukochaną i Tobim. Był też tam Darkheush. Kilka osób miałem też okazję pierwszy raz poznać. Trochę tam posiedzieliśmy. To co nam szczególnie zasmakowało to swojskie drożdżówki które żaden sklep nie może takich zaoferować. Dwa kieliszki żołądkowej i ruszyliśmy w drogę powrotną bezszlakowo do doliny Pracicy i do ośrodka Czarny Groń. Na trasie też zweryfikowaliśmy pewną skałkę która błędnie zlokalizowana jest na mapie Beskidu Małego. To był taki spokojny przyjemny spacer stawiający na nogi w sam raz na niedziele dla tych co w pracy są na nogach
W Tatrach wiele razy byłem, ale nigdy nie byłem tak blisko najwyższego szczytu Tatr i całych Karpat Gerlacha i też nigdy nie widziałem świstaka na żywo Za niedługo planuje mi się niezwykły wypad w Tatry i to z wybitnym polskim naukowcem
Jak na razie jest to tajemnicą. Ostatnio stałem się współodkrywcą wymarłego gatunku paprotnika w Polsce Niesamowite przeżycie. Do moich osiągnięć mi tylko tego brakowało. Jak ukażą się jakieś informacje na ten temat to zdradzę coś więcej. Co do moich publikacji to wciąż czekam aż się ukażą