u nas warunki bez śniegu

Na Jałowcu, Hala Czarnego, Markowe, Babia Góra, Sokolica, Hala Śmietanowa jeszcze śnieg. Pytanie co chcecie zaliczyć Musicie jeszcze pod uwagę wziąć, że w śniegu podczas nieplanowanej burzy ciężko się schodzi wink

hej marku

Poniżej masz ortofotomapę terenu

http://bacadom.republika.pl/potrojna_szlaki.jpg

Zaznaczone masz bieżące szlaki czyli czarny , żółty oraz czerwony oraz obecny malutki łącznik zielony Jeśli chodzi o propozycję nowego szlaku to wyznaczyłem go na jasno zielony

W dolnej części jest to drogą gminną do pierwszego ostrego zakrętu w prawo a potem to Lasy Państwowe, znów coś gminnego, potem trochę działek prywatnych i znów Lasy Państowe i działki prywatne, a zatem trochę zamieszane, jednak jest to droga dla strażaków i innych służb na Potrójną przynajmniej do przysiółka Równicy i wydaje mi się, że do tego miejsca nie powinno być problemów ze zgodą. Problem może wystąpić przy zgodzie właścicieli mieszkających na Równi Tam zaczynają się działki prywatne a potem idzie granica z Lasami Państwowymi no i potem działki prywatne ale to już są od rodziny Rafała zapewne wink

Wytypowałem też warianty skrótowe różowy, pomarańczowy oraz alternatywę w górze tzn jasno niebieskim lub jeszcze z opcją na fioletowy.

A teraz tak
- odcinek różowy to działki prywatne w większości i jedna z nadleśnictwa u dołu
- odcinek pomarańczowy  to wyłącznie działki prywatne
- odcinek niebieski w dolnej części działki prywatne z pograniczem z Lasami Państwowymi i potem Lasy Państwowe i znów działki prywatne
- odcinek fioletowy to wyłącznie działki prywatne

Podaj mi wariant ostatecznie jaki byś chciał ustalić a ja ci podam już konkretne numery działek

str 63

"Z 1848 r. pochodzą opisy profesora Uniwersytetu Jagielońskiego i Akademii Medyko-Chirurgicznej w Warszawie, znanego geologa, mineraloga, paleontologa i etnografa Ludwika Zejsznera (1805-1871) z Podróży po Bieskidach ... Pisał on: Widok na długie pasmo karpackie, począwszy od Wadowic daleko za Białą, jest prawie jednakowym: wysoki grzbiet prawie równy, a przerywany prawie co ćwierć mili, okrywają czarne lasy. W trzech miejscach na tej rozciągłości są znaczniejsze wyłomy, a mianowicie przy wypływie Skawy pod Wadowicami, pod Andrychowem i przy wypływie Soły niedaleko Kęt". I on podróżował gościńcem kocierskim z Żywca do Andrychowa: "w miarę podwyższania się gubią się pola zasiewami pokryte, a lasy zaczynają swe panowania. Pozierając na kolistą dolinę żywiecką cudny widok czeka podróżnego: rozkoszne sioła nad strumieniami, podobne do srebrnej wstęgi gubią się w dali, bujny las świerkowy okrywa jej wierzch 2247 stóp wysoki, a wśród niego jest dość wygodna karczma, mogąca przyjąć znaczną liczbę podróżnych nie mających zbyt wyszukanych wymagań".

Uwagi

Poprawiłbym cytaty ale może bym je nawet rozszerzył o ile jest taka możliwość. Właśnie w tym dziele można by było zacytować więcej.

Ludwik Zejszner w "Podróżach po Bieskiadch, czyli opisane części gór Karpackich, zawartych pomiędzy  źródłami Wisły i Sanu"

na stronach 376-377 możemy doczytać następujący opis:

"Obszar kraju zawartego pomiędzy Wisłą a Karpatami, ma prawie jednakowe wejrzenie; sąto rozległe równiny albo pagórki odznaczające się urodzajnością i dobrą uprawą; nad Wisłą przeważają piérwsze, a pod wznoszącym się łańcuchem Karpackim drugie. Sprzeczność między górami a równią jest bardzo wydatna; dzielącego podgórza niémasz tu zupełnie i góralszczyzna styka się z mieszkańcami równin; pomimo tego, goral nienawidzi tych ostatnich z wrodzoną nieprzyjaźnią. Widok na długie pasmo Karpackie, począwszy od Wadowic daleko za Białą, jest prawie jednakowym; wysoki grzbiet prawie równy, a przerywany prawie co ćwierć mili, okrywają czarne lasy; w trzech miejscach na téj rozciągłości są znaczniejsze wyłomy, a mianowicie: przy wypływie Skawy pod Wadowicami, pod Andrychowem i przy wypływie Soły niedaleko Kent. Pd Andrychowem chociaż nie wypływa żadna rzéka, jest znaczne zagłębienie półkoliste górami otoczone. Wśród téj jednostajności pasma, jestto coś niezwyczajnego; przyczyna pochodzi od zjawiska geologicznego, które się tutaj odbywały. Ten szczególny cyrk sprawiły skały wulkaniczne, które się pod Inwałdem i pod Andrychowem dobyły z głębi i zarazem wypchnęły biały wapień. Zjawisko to piękne wydaje się na szczycie pagórka Lanckorony przy Andrychowie, w opuszczonych łomach. grupa wapienna pod Inwałdem jest ze wszech miar ważną dla geologów; jestto ogniwo formacyi Jura, poznane dotąd po raz piérwszy w krajach polskich, a dla swych skamieniałości, należy do pokładu spoczywającego bezpośrednio nad wapieniem korałowym krakowskim; [...]"

trochę dalej, bo na stronie 378 mamkolejny ciekawy opis

"We  wzgórzach leżących przy wypływie Soły, w czernych iłach tworzących piérwsze wzniesienie Karpat, są cienkie pokłady wybornéj rudy żelaznéj (iłowy węglan żelaza) przy Czańcu, Kobiernicach, Bujakowie; niedawno założone na nich kopalnie, dostarczają rudy do wielkich pieców Żywca, Suchéj, Makowa i t.d."

na stronie 399

"Góra Bieskid Kocierski. Droga prowadząca od Żywca do Andrychowa, prawie przez milę jest dosyć równą, chociaż wznosi się ciągle nieznacznie, a w końcu prowadzi na wysoki grzbiet ; pochyłość jego południowa nazywa się Kocierz, północna Bieskid. W miarę podwyższania się gubią się pola zasiewami okryte, a lasy zaczynają swe panowania. Poziérając na kolistą dolinę Żywiecką, cudny widok czeka podróżnego: rozkoszne sioła nad strumieniami, podobne do srébrnéj wstęgi gubią się w dali; bujny świerkowy okrywa jéj wierzch 2247 stóp wysoki, a wśród niego jest dość wygodna karczma, mogąca przyjąć znaczną liczbę podróżnych nie mających zbyt wyszukanych wymagań. Bok północny, czyli Bieskid, nieco wolniéj podnosi się aniżeli południowy."

jedz do suchej busem Często lecą na Zawoję lub pociągiem

Idz na Żurawnicę zielonym na Leskowiec Po drodze masz Lipcką Górę z widokami, oraz piękaną kaplizcką na przeł carchel oraz duże skupisko kamieni na Żurawnicy

Potem z Krzeszowa dalej kieruj się znakami zielonymi aż po Gornik Piękna kapliczka tam jest Będą też już zaczynały się szlaku żółte I teraz masz 2 warianty albo iść zółtym przez Targoszów i może jeszcze spotkasz krokusy albo wrócić na czerwony szlak buków i na Palusową Górę a dalej już ze znakami szlaku turystycznego czerwonego na Leskowiec i tu nocować

II dzień Dalej bym potem szedł grzbietem przez łamaną Skałę czerwonym szlakiem i aż po Potrójną Po drodze zbaczałbym na chwilę na szlak żółty przy Przeł Na przykrej aby zachaczyć o chatkę studencką oraz Zbójeckie okno i wrócić na Przeł Zakocierską A na koniec poszedłbym szlakiem zółtym przez Jawornicę i targanic Wróciłbym busem z targanic do Andrychowa a potem busem do Krakowa

str 152 i 153

Szlak wznosi się nadal, po lewej spiętrzy się ściana Jawornicy. Tuż przed płd, wierzchołkiem Potrójnej skęcamy w trawers w prawo.

Warto podejść z tego miejsca ok. 200 m na widokowy szczyt. Stoi tam mała kamienna kapliczka z Matką Boską (31 Ż)

Po krótkim odcinku w ciemnym lesie szlak wychodzi na szerokie polany przysiółka Potrójna.

Tu zaczyna się zółty szlak 31Ż przez Jawornicę (0.45 h) do Targanic (1.15 h) [...]

uwagi

Jak wspomniałem we wcześniejszym poście, szlak został zmieniony w zeszłym roku. Obecnie prowadzi on na szczyt Potrójnej do rogacza i potem z żółtym kierują się na Przełęcz Zakocierską.

A więc może tak:

Szlak wznosi się nadal, po lewej spiętrzy się ściana Jawornicy. Po kilku minutach wychodzimy z gęstego lasu na polanę niższego (należącego do głównego grzbietu Beskidu Małego) wierzchołka Potrójnej, na której znajduje się mała kamienna kapliczka z Matką Boską. Tu zaczyna się zółty szlak 31Ż przez Jawornicę (0.45 h) do Targanic (1.15 h) [...]

str 151

Schodzimy teraz w kierunku niższego (należącego do głównego grzbietu Beskidu Małego) wierzchołka Potrójnej, mijając rozłożone po lewej najwyższe zabudowania osiedla Potrójna 9wg niektórych Hatale, ale miejscowi Hatalami nazywają osiedla poniżej).[...]

Uwaga

Warto tu wspomnieć o chatce "Na Potrójnej" u Rafała Można tam nabyć herbatę , kawę, odpocząć i podziwiać z tarasu piękny widok w kierunku Babiej Góry. Do chatki prowadzi łącznikowy zielony szlak.

str 151

Szlak sprowadza nas polną drogą w lewo do granicy lasu, gdzie po ok. 150 m napotykamy czerwone znaki 32 C.

Uwagi

Obecnie szlak czerwony idzie przez szczyt Potrójnej, czyli obok kapliczki z figurą Matki Bożej, więc wymagało by wycofać się z tej treści zwłaszcza, że wcześniej pisałem, że żółty szlak zółty im rodziny Frysiów idzie dalej aż do Rzyk Praciaków. Rogacz z drogowskazem obecnie stoi przy kapliczce a nie w miejscu, o którym pan pisze.

str 150

Kilkadziesiąt metrów od krzyża wybudowano w 1938 r. staraniem Koła PTT w Andrychowie (należącego do Oddziału babiogórskiego) mały schron turystyczny z drewnianych bali z solidnymi drzwiami i okiennicami. W niewielkiej izbie stał stół, ławy, piec, szafka z naczyniami, a na strychu krytym gontowym dachem nocować mogli turyści, którzy pobierali klucze w Andrychowie w biurze "Beskidu". W czasie okupacji mieszkali w nim uciekinierzy, potem obiekt został zdewastowany. Dziś trudno znaleźć nawet ślady fundamentów.

Uwagi

1) W "Informacyjnym kalendarzu narciarskim" na sezon 1937/38 i 1938/39 możemy doszukać się informacji, iż na Jawornicy istaniało schronisko, a zatem już w 1937 musiało istnieć schronisko Można domniemać po zdjęciach,

http://bacadom.republika.pl/jawornica/jaworhist2.jpg

że musiały to być miesiące letnie, a zatem lipiec-sierpień pewnie bo też był potrzebny czas na zgłoszenie informacji przed publikacją kalendarza. Można się spodziewać, że informację taką zgłosił pewnie Franciszek Fryś, który w infomratorze widnieje jako przodownik do protokołowania odznaki górskiej.

Coś o schronisku znajdzie pan >> tu <<


2) W drugiej połowie lat 80 Oddział Zakładowy PTTK przy AZPB "Andropol" w Andrychowie wybudował punkt widokowy ale nie przetrwał roku. Został doszczętnie zniszczone przez wandali. >> Archiwalne fotografie <<

2) Dziś trudno znaleźć nawet ślady fundamentów. No nie do końca. Dzięki staraniom forumowiczom Beskidu Małego udało się odkopać ruiny schroniska oraz zostały umieszczone tabliczki kierunkowe (informacyjne). Ponadto została wykonana ławeczka Więcej o tym wydarzeniu można się dowiedzieć klikając w >> link <<



Czyli może by to tak napisać?

Kilkadziesiąt metrów od krzyża wybudowano w 1937 r. staraniem Koła PTT w Andrychowie (należącego do Oddziału babiogórskiego) mały schron turystyczny z drewnianych bali z solidnymi drzwiami i okiennicami. W niewielkiej izbie stał stół, ławy, piec, szafka z naczyniami, a na strychu krytym gontowym dachem nocować mogli turyści, którzy pobierali klucze w Andrychowie w biurze "Beskidu" lub bezpośrednio w piekarni u Franciszka Frysia. W czasie okupacji mieszkali w nim uciekinierzy, potem obiekt został zdewastowany. Dziś dzięki staraniom forumowiczów z portalu beskidmały.pl, którzy w 2010 r odkopali ruiny możemy się na chwilkę zatrzymać i odpocząć dzięki znajdującej się też ławeczce dla turystów.

zmienił się też odcinek na szlaku zielonym 33 Z więc wymaga zmiana opisu na str 160

http://bacadom.republika.pl/szlakigibasy.jpg

Więcej o tym może pan znaleźć >> tutaj <<

szlak 30Ż ze str 146 i 31Ż ze str 148 od 2010 r nosi nazwę szlaku im. Rodziny Frysiów nadanego przez PTTK Wadowic ponadto szlak został dalej przedłużony na odcinku Potrójna - Rzyki Praciaków przez pomnik przyrody Zbójeckie Okno oraz schronisko studenckie Chatka pod Potrójną Skręca on tuż przed Smrekowicą doliną Pracicy (Wieprzówki)

Ponadto jest jeszcze jeden nowy szlak czarny z Rzyk Praciaków na Potrójną Idzie on tak samo jak ścieżka przyrodnicza z Ośrodka Czarny Groń

Pełna trasa szlaku żółtego i czarnego poniżej

http://bacadom.republika.pl/potrojna-szlaki.jpg

Więcej informacji >> tutaj <<

między str 128 a 129 - fotografia XXX. Figura na Łysinie

Uwaga

To jest posąg Jezusa Nazareńskiego na postumencie z 1843 r.

str 214

[...]
Kolejny płaski odcinek wyprowadza nas na szczytową łąkę Leskowca. Wprost wiedzie trawiasta droga na oznaczony krzyżem wierzchołek (38 C, s. 173) szlak jednak odbija w trawers i osiąga płn. ramię Leskowca, którym schodzi czerwony szlak 38C. Wraz z nim obniżamy się pomiędzy okazałymi, krępymi bukami a gęstym lasem świerkowym. Od dawna planuje się tu utworzyć rezerwat "Leskowiec" (38 C, s. 172) Wychodzimy na szeroką Polanę Barglową, przed nami ukazuje się budynek schroniska PTTK. [...]

UWAGI

Jak wcześniej wspomniałem szlak idzie teraz prosto na szczyt. Ja bym to tak widział:

Kolejny płaski odcinek wyprowadza nas na szczytową łąkę Leskowca. Szlak prowadzi wprost trawiastą drogą na oznaczonym krzyżem wierzchołek (38 C, s. 173), po czym schodzi wraz ze znakami czerwonymi - szlak 38C (ewentualnie można dodać informację, że więcej informacji o szyczie znajdą państwo na stronie 173).   Wraz z nim obniżamy się pomiędzy okazałymi, krępymi bukami a gęstym lasem świerkowym. Od dawna planuje się tu utworzyć rezerwat "Leskowiec" (38 C, s. 172) Wychodzimy na szeroką Polanę Barglową, przed nami ukazuje się budynek schroniska PTTK.


O tych zmianach koledzy pisali na forum >> tutaj <<

str 213

Krzeszów Dolny  (480 m) - Leskowiec ( ok. 900 m) - schronisko PTTK na Leskowcu (860 m) GOT (11/7)

UWAGA

Obecnie szlak prowadzi prost na szczyt Leskowca i potem wraz z czerwonymi znakami wraca schodzi do schroniska. Trasa została zmieniona w zeszłym roku przez naszego forumowicza MK czyli Marka Kaczmarczyka. Punktacja GOT się nie zmieniła

Krzeszów Dolny  (480 m) - Leskowiec (918 m) - schronisko PTTK na Leskowcu (860 m) GOT (11/7)

str 182

"Oba szlaki przechodzą przez tory kolejowe i mijają po lewej boisko sportowe, gdzie kiedyś stałpiec wapienny. Między domami osiedla podgóry żółty szlak odchodzi w lewo w kierunku pozostałości starego kamieniołomu wapienia (42 Ż, s 185) [...]"

str 185

"Od rozejścia się szlaków idziemy dalej na wprost, pomiędzy zarośla oznaczone tablicą "Teren chroniony". Przez niewielki wąwozik wchodzimy na teren dawnych wyrobisk wapienia obramowanych po lewej stromymi wzgórzami.

[...]

Dno starego kamieniołomu jest zarośnięte. [...]" itd


Uwagi

brakuje mi tu informacji, iż opisywane miejsce to jest pomnik przyrody nieożywionej, czyli stanowisko geologiczne obejmujące skałki z wapienia sztramberskiego i mylonitów wraz z otoczeniem oraz wychodnie skalne wraz z otoczeniem wokół dawnego kamieniołomu. Pomnik ten powstał w 1964.03.31 na mocy Decyzja Prezydium WRN Rol-IX-3/101/63 w Krakowie

str. 180

Nazwa Gancarz pochodzi od popularnego w okolicach Andrychowa i Targoszowa gancarskiego rzemiosła. Metalowy krzyż postawiony został w 1937 r. przez jednego z górali, który szczęśliwie powrócił do kraju z Ameryki. Pierwszy, drewniany krzyż stanął w tym miejscu w 1900 r. na pamiątkę rozpoczęcia nowego stulecia.

Uwagi

W Roczniku Oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego Beskid Śląski w Cieszynie z 1935, R. 6 Kazimierz Sosnowski w artykule poświęconym o "Leskowcu " na stronie 84 pisze:

"Do wycieczek atoli umiarkowanych należy przede wszystkim Gancarz i Modohora. Goły szczyt pierwszego, jesienną porą liljowy od wrzosu, przetykanego zielenią, jałowców, daje widok nizinny jeszcze szerszy i dokładniejszy, niźli szczyt Leskowca. Spadzistość jego stoków, śmiały zarys i częste rumowiska skalne - dały podstawę do wywodzenia jego merytoryki od wulkanu. O sile zapędu wichur świadczy fakt, iż żelazny krzyż na Gancarzu, słabo osłoniętym przez 250 m niższe pasmo przedgórza między Andrychowem a Gorzeniem, został jak gibka gałązka do ziemi przyciągnięty i dopiero żelaznymi prętami umocowany do ziemi, zdoła się ostać stojąco."

Jak łatwo zauważyć, jest to pierwszy opis wskazujący, iż znajduje się żelazny krzyż na Gancarzu i został żelaznymi prętami umocowany do ziemi ale wskazuję daty 1935 jako jego postawienia a zatem krzyż żelazny musiał być wcześniej.

W zeszycie pt "Pamiątka z poświęcenia krzyża na Gancarzu" możemy znaleźć następujące informację, że na początku stał krzyż drewniany a jego fundatorem podobno był gospodarz wsi Chocznia niejaki Jakób Sikora, dziś liczący 90 lat życia- z pomocą gospodarzy wsi Kaczyna.Wraz z upływem czasu i niekorzystnych zjawisk atmosferycznych tj. burze, wichry i pioruny krzyż uległ doszczętnemu zniszczeniu. Mieszkańcy okolicznych wiosek, w tym: Choczni, Kaczyny, Ponikwi i Rzyk "skrzykli" się, aby postawić nowy krzyż bardziej odporny na warunki pogodowe.

Poświęcenie tego krzyża odbyło się dnia szesnastego sierpnia Roku Pańskiego: tysiąc dziewięćset trzydziestego pierwszego (16.VIII 1931 r.) za czasów  kiedy to Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej był profesor inż. Ignacy Mościcki, premierem Rządu: płk. Aleksander Prystor, Ministrem Spraw Wojskowych: Pierwszy Marszałek Polski – Józef Piłsudski.
Kaczyna , Ponikiew, Rzyki, Wadowice, Andrychów
Rec.16/VIII 1931- Komitet”

Krzyż ma wymiary ok 6,4 m wysokości i ok 2,4 m szerokości

Ponadto w 2000 r umieszczono na krzyżu tabliczkę z okolicznościową inskrypcją o treści:

W ROKU JUBILEUSZOWYM
2000 KRZYŻ TEN ODNOWIONO
NA STOLICY PIOTROWEJ ZASIADAŁ
WADOWICZANIN JAN PAWEŁ II.


Więcej informacji znajdzie pan tu  >> klik <<

str. 64

[...] W 1855 r. z Żywca do Andrychowa jechała Maria Steczkowska i tak opisała górę Kocierz: "W niższej części jeszcze uprawna i zamieszkała, wyżej okrywa ją coraz gęściejszy i wspanialszy las jodłowy; miejscami napotyka się modrzewie, a oko znużone jednostajnym widokiem posępnych jodeł, tym więcej lubuje się w tych pięknych drzewach, jasną strojnych zielonością".
[...]


Uwagi

Marii Steczkowskiej trzy częściowy opis pt "Wycieczka na Babią Górę" rozpoczął się 5 czerwca 1869 w Tygodniku Ilustrowanym. Opis z powrotnej trasy z Babiej Góry przez Żywiec, Andrychów i Zator został opublikowany 3 tygodnie później czyli 26 czerwca. Poniżej przedstawiam wycinek ze str. 312 oryginalnej treści opisu:

"[...]O parę mil za Żywcem góry, okalające piękną równinę Soły, zbliżają się do siebie, tak że tworzą głęboką i ciasną dolinę. Niespodzianie widziémy się zamknięci wyniosłemi i stromemi górami w miłém ustroniu, tak ukrytém w głębi gór i lasów, że samo dla siebie stanowi jakby oddzielny światek. Drzewa liściaste już tu i ówdzie mieszkają się z ciemnemi jodłami, wieńczącemi grzbiety gór, a szumiący potok Kocierka odbija w kryształowych wodach zieloność trawników i lasów nadbrzeżnych. W téj rozkosznéj dolinie leży wieś Kocierz, u stóp góry tego samego nazwiska, na którą wspina się gościniec z wielką pracą po takiéj prowadzony wysokości. Góra Kocierz, 2761 st. n. m. wyniesiona, w niższéj części jest jeszcze uprawiana i zamieszkana, wyżej okrywa ją coraz gęstszy i wspanialszy las jodłowy; miejscami napotykamy modrzewie, a oko znużone jednostajnym widokiem posępnych jodeł, tém więcéj lubuje się w tych pięknych drzewach, jasną strojnych zielonością. Wyborny gościniec pół mili ciągle wznosi się pod górę, aż do szczytu Kocierz, zkąd w czas pogodny widok bardzo daleki ku północy, bo jak powiadają widać nawet Częstochowę". Za naszéj bytności grube mgły i chmury rozpościérały się w dali. Spuściwszy się z Kocierza, jechaliśmy wciąż bardzo piękną okolicą, ożywioną mnóstwem potoków. Tu, między wielu innemi, leży wieś Targanica, nad brzegiem strumienia tego samego nazwiska, przez samych zamieszkana traczy. Skrzypienie pił, turkot kół, szum obracającéj je wody, ogłusza nieprzywykłych do podobnéj muzyki, a ogromne stosy drzewa i desek, przy każdym niemal wznoszą się domu. Z zachodem słońca zajechaliśmy do Andrychowa. Miasteczko to dość porządne. ma wiele murowanych domów i piękny kościół; słynie z wyrobu płócienek i drelichów. [...]"

Jak można zauważy opis podany w cytacie przez pana jest minimalnie różny, ale jakże znaczący przy cytowaniu kogoś. Ponadto treść powyżej podanego przeze mnie opisu jest o wiele bardziej interesująca niż podany wycinek w pana przewodniku, a zatem zacytowałbym poprawnie pisarkę, a nawet rozszerzył jej opis o kilka zdań więcej. W końcu jest to kawałek historii

str. 64

[...]
Z Polaków pierwszym popularyzatorem Beskidu Małego był Kazimierz Sosnowski - nauczyciel, wybitny działacz Polskiego Towarzystwa tatrzańskiego, propagator turystyki beskidzkiej, przyrodni brat znanego aktora Ludwika Solskiego. W 1925 r. opublikował w "Wierchach" pionierską pracę o Beskidzie Małym, a w 1926 r, w drugim wydaniu przewodnika po Beskidach zachodnich zamieścił jeden rozdział poświęcony temu pasmu. Był to pierwszy opis przewodnikowy Beskidu Małego w języku polskim. [...]



Uwagi :

- Sosnowski poruszył tematykę Beskidu Małego już w 1914 w "Przewodniku po Beskidzie Zachodnim od Krynicy po Wisłę łącznie z Pieninami i terenami narciarskimi". Na stronach 339-344 znajdujemy opis Beskidu Polskiego oraz szczegółowy opis Magurki Wilkowickiej wraz z trasami narciarskimi.

- jeszcze przed Sosnowskim, bo w 1897 Marczewski Bolesław w swojej monografii "Powiat Wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym" poświęcił tematykę wschodniej części Beskidu Małego nazwanym przez nie go Beskidem Andrychowskim przez wielu mylącym i łączącym te nazwy w jedno.

Jest to fajna aplikacja
teraz już bardzo dużo miejscowości jest w ten sposób zrobiona np cała droga z Andrychowa przez Kocierz do Łękawicy czy też trasa Łękawice - Sucha i wielle innych
Oglądałem też Krzeszów, Śleszowice czy Wielką Puszczę

gratuluję wypadziku Widzę, że mieliście bardzo różne warunki pogodowe, ale najważniejsze, że udało się osiągnąć cel wink

nena napisał/a:

Raczej nie baco, bo wtedy nie trafilibyśmy znowu na fajną, słoneczną pogodę, a to ważne.

No pogody to byśmy takiej nie mieli ale jak rozmawiałem z kobietką co nieopodal mieszka tych krokusów, to właśnie wskazała, że podobno na tydzień przed nami było ich najwięcej, ale co do pogody to wydaje mi się, że to my mieliśmy wtedy najlepszą i wymarzoną wink

nena napisał/a:

Czyli na to wygląda, że trafiliśmy w najlepszym momencie !!!  big_smile

oj tak, a nawet o tydzień za późno

321

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Tomrod napisał/a:

Więc kto jeszcze nie był "na krokusach" to niech się spieszy ponieważ czas kwitnienia w BM skończy się lada dzień.

Zgadza się Dzisiaj na Semikowej choć jeszcze było stadko spore to wskazuje na to, że przy takich temperaturach maksymalnie jeszcze tydzień wytrzymają. Potem już tylko zaspane będą do focenia

MK napisał/a:

W tym miejscu  wczoraj krokusy były już „padnięte  sad
Nie można było w pełni zachwycać się fioletowymi kwiatami.

Muszę potwierdzić słowa Marka Dzisiaj jeszcze spotkałem kilka śpiochów na polanie, ale raju fioletowego już nie było

323

(24 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

ciekawy artykuł
Najbardziej w oczy kole ostatnia odpowiedź na pytanie redaktora, ale taka jest prawda

Brakuje mi też pełnej informacji o pomnikach przyrody nieożywionej. Troszkę są one rozbite w inne działy, czyli np "Geologia" czy "Jaskinie"

Na str 23 znajdujemy tekst w opisach Jaskinie

[...] Pomnikami przyrody są : Wietrzna dziura na Magurce, Jaskinie Czarne Działy I i II oraz Grota Komonieckiego.

Oczywiście dodałbym więcej tu informacji tak jak przy rezerwatach. Chociażby rok powstania i co jest przedmiotem ochrony
- Grota Komonieckiego od dnia 23.04.1993 - Jaskinia w piaskowcach istebniańskich.
Oczywiście ta informacja znajduje się w dalszej części przewodnika str 167
- Jaskinia Czarne Działy I i Jaskinia Czarne Działy II od dnia 23.04.1993 -  Jaskinie osuwiskowe w piaskowcach istebniańskich.
Częściowa informacja znajduje się w dalszej części przewodnika str 159
- Jaskinia Wietrzna Dziura od dnia 23.04.1993 - Jaskinia osuwiskowa w piaskowcach godulskich.
Oczywiście ta informacja znajduje się w dalszej części przewodnika str 109

W Geodezji brakuje mi informacji np o
- naturalnym odsłonięciu piaskowców istebniańskich oraz formy erozyjne jakim jest "Baszta Skalna" od dnia 26.10.1962 -
Brakuje informacji na str 153 przy Zbójeckim Oknie, bo o nim tu właśnie mowa.
- stanowisko geologiczne skałki z florą alpejską od dnia 18.03.1964, czyli: Warownia na Trakcie w Targanicach
- stanowisko geologiczne z wapienia tytońskiego od dnia 18.03.1964 w Targanicach

325

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

ferdynans napisał/a:

Baca te Przebiśniegi fociłem na tej polance o którą pytałeś tam też rosną Krokusy ale w tym roku było ich tam coś mało i niezbyt ładne

A to czaję Możliwe, że jutro będę na górze, to się rozglądnę co i jak wink