Pomysł skrzyneczki jest powielony z wielu innych górskich szczytów bardzo rozpowszechniony w Słowackich górach praktycznie kazdy znaczacy szczyt posiada taką skrzyneczkę wyjsc. Przed wojną istniała w Bielsku niemiecka organizacja Beskiden Verain Bielitz . Organizacja ta umieściła w 1894 r. w metalowej puszce na szczycie Babiej Góry księge wyjśc ,niestety nie jest mi znany fakt czy była to pierwsza puszka w Beskidach (prawdopodobnie tak ) Ksiega ta po kilku latach zagineła widac juz wtedy bywali pseudo turysci . Więcej na temat BV w poscie Historia Polskiej Turystyki w Regionie Bielsko Bialskim
301 2010-08-18 14:46:21
Odp: Skrzyneczka w Grocie Komonieckiego (122 odpowiedzi, napisanych Skrzyneczki w Beskidzie Małym)
302 2010-08-18 14:31:26
Temat: HISTORIA POLSKIEJ TURYSTYKI W REGIONIE BIELSKO-BIALSKIM (24 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)
W okresie zaborów Niemcy usiłowali przekształcic region bielsko-bialski w osrodek germanizacyjnej agitacji Waznym ogniwem w tej działalności było powstałe w 1893 r.niemieckie towarzystwo turystyczne ,,Beskiden Verein",majace swa siedzibę oraz zaplecze w postaci kapitału niemieckiego w miastach Bielsku i Białej gdzie mieszkała przewazajaca częsc napływowego elementu niemieckiego ,głównie przemysłowcy i kupcy. Towarzystwo dysponowało sporym kapitałem i już w 1903 r .wybudowało z drewnianych bali schronisko na Magórce które dwa lata póżniej całkowicie spłoneło nastepny obiekt również drewniany został wzniesiony na miejscu starego schroniska w 1907 r.nadano mu nazwe ,,Erzherzogin Maria Theresia-Schutzhaus auf dem Josefsberg"Warto również wiedziec że w tamtym czasie Magórka zwana była przez Niemców ,,Josefsberg" od zródła św Józefa i stojącej przy nim kapliczki świętego.W 1912 r . schronisko dzieli los swojego poprzednika i płonie doszczetnie W 1913 r .powstaje kolejny obiekt juz murowany z kamienia który po małych przebudowach przetrwał do dziś Polacy próbowali przeciwstawiac sie zakusom niemieckiej organizacji która pod płaszczykiem działalnosci turystycznej prowadziła akcję agitacyjną i antypolska niestety polskie organizacje były słabo rozwinięte i dysponowały skromnymi srodkami finansowymi .Około 15 min drogi na wsch.od niemieckiego schroniska funkcjonowało polskie schronisko pod nazwą ,,Widok na Tatry " (prywatna własnośc rodziny Sikorów) był to obszerny drewniany dom parterowy z dużą jadalnią posiadał cztery pokoje sypialne z 14 łózkami oraz 30 miejsc dla wycieczek zbiorowych na strychu Duża weranda otwarta na zach.płd.i wsch dawała wspaniały widok na kotline żywiecka wraz z Babią Górą z poza ,której przy czystym powietrzu widac było Tatry Pierwsza polska organizacja turystyczna - Polskie Towarzystwo Tatrzańskie powstała w 1879 r.Choc PTT w okresie rozbiorów nie liczyło sie z granicami zaborczych państw i skupiało w swych szeregach miłośników gór ze wszystkich trzech zaborów ,miało jednak charakter centralistyczny a poszczególne oddziały powstawały bardzo wolno na innych obszarach poza Tatrami . Nie zdołało sie równiez rozwinąc w regionie bielsko-bialskim powstałe w 1906 r Polskie Towarzystwo Krajoznawcze .Tymczasem niemiecki ruch turystyczny w Beskidach Zachodnich zaczął przybierac na sile w 1894 r. członkowie Beskiden Verein umiescili na szczycie Babiej Góry ,,ksiegę wyjśc"Znajdowała sie ona w metalowej puszce u podnóza obeliska pamieci pallatyna Austro Wegier ksiega po kilku latach zagineła W 1904 r. ,,Beskiden Verein "wybudował schronisko na Babiej Górze,(które do lat trzydziestych XX w.było najwyżej położonym schroniskiem górskim w polskich Karpatach) rozpoczoł również znakowanie szlaków na wszystkich wyznakowanych przez siebie szlakach Beskiden Verein umieszczał tablice drogowskazowe tylko w jezyku niemieckim wprowadzajac nazwy topografii austriackiej . Fakt ten obudził czujnosc społeczeństwa polskiego.Germanizacyjnym zakusom pierwszy przeciwstawił się w 1905r.dr Hugo Zapałowicz ,zakładając Oddział Babiogórski Towarzystwa Tatrzańskiego i budujac polskie schronisko na Markowych Szczawinach w 1906 r .Równoczesnie Oddział Babiogórski rozpoczoł znakowanie szlaków turystycznych w rejonie Babiej Góry. Na tle wyznaczania i malowania szlaków doszło pomiędzy działaczami ,,Beskiden Verein"i Towarzystwem Tatrzańskim do zatargów ;tzw.,,wojny na pedzle".W 1907r.odbyła się rozprawa w sadzie w Makowie przeciwko działaczom Beskiden Verein,wniesiona przez Oddział Babiogórski Towarzystwa Tatrzańskiego. Niemieccy działacze turystyczni ,którzy zamalowywali polskie znaki zostali oskarżeni o ich niszczenie .Sąd skazał niemieckich działaczy (Kroczka i Schlessingera)ale od wymierzenia grzywny odstapił . Odtąd Niemcy musieli liczyc sie z istnieniem polskiego towarzystwa turystycznego . Rozpoczeła sie twarda walka o polskośc turystyki w Beskidach Zachodnich wstrzymująca napływ niemczyzny Doniosłe znaczenie w tej walce miały również w owym czasie polskie przewodniki turystyczne a przede wszystkim przewodnik Kazimierza Sosnowskiego po Beskidach Zachodnich wydany w 1914r. W dziedzinie turystyki okres od 1918r. do 1939r. charakteryzował się na tych terenach napiętą atmosfera wywoływaną przez skryte posunięcia niemieckiej organizacji turystycznej uporczywie szukającej protektorów u sanacyjnych władz . ,,Beskiden Verein" zapewniał wprawdzie Polskie Towarzystwo Tatrzańskie i władze polskie , ze zajmuje sie wyłącznie turystyka ,łatwo było jednak dostrzec jego prawdziwe oblicze . Odsłonił je póżniej sam prezes Beskiden Verain pisząc w 1943r . ,,Beskiden Verein w Bielsku wykonał swój obowiązek w okresie polskim jako związek niemiecki ,który był w tym okresie także pionierem torujacym droge dla niemczyzny na wschodzie (Wł Krygowski:Zarys dziejów polskiej turystyki górskiej, str 67)Tak ujawniły się cele turystyki niemieckiej.
303 2010-07-28 18:00:22
Temat: Szlak nie do przejscia (9 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)
Czerwony szlak turystyczny rozpoczynajacy sie w Bielsku Straconce to jedna z najwazniejszych pieszych tras w Beskidzie Małym Wiedzie jego głównym grzbietem az do Zembrzyc ,skąd dalej juz szczytami Beskidu Makowskiego ciągnie się na wschód Szlak ten pokonuje dolinę Soły w Porąbce ,a dokładniej poprowadzony jest korona zapory wodnej Z zapory wiedzie na górę Żar Problem w tym że przejśc się nim tamtędy juz nie da Co gorsza nikt z odpowiedzialnych za utrzymanie szlaków turystycznych specjalnie sie tym nie zainteresował Nie ma nawet nigdzie informacji o tym ze szlak ten jest zamkniety na kilkuset metrowym odcinku , nie mówiąc o tym że nie pomyslano o wytyczeniu obejscia jego nieczynnego fragmentu Turystów wedrujących czerwonym szlakiem w pewnym miejscu zawracają policjanci Wszystkiemu winne jest osuwisko jakie powstało w czasie powodzi Wstęp na sporą połac terenu osuwającego się górskiego zbocza został wtedy zamknięty Na drodze prowadzącej na osuwisko pojawiła się bariera i policjanci pilnujący 24 godz na dobe ,aby nikt nie zbliżał się do zagrożonej strefy Mineło już jednak troche czasu od tych wydażeń Wygląda na to ze osuwisko się zatrzymało zaczeły się wakacje ludzie garną sie w góry Tymczasem droga jest zamknieta wciąż pilnują jej niczym twierdzy policjanci Z wypowiedzi wójta gminy Czernichów wynika że wstęp na teren osuwiska będzie zabroniony i to jeszcze długo. Możliwe ze potrwa to jeszcze kilka lat , w dodatku zakaz bedzie respektowany bardziej rygorystycznie niż obecnie Teren osuwiska zostanie w całości otoczony płotem ,a wokół pojawią się tablice ostrzegawcze -zakazujące -pod kara grzywny -wchodzenia na niebespieczny teren Okazuje sie bowiem ze mimo pozornego spokoju osuwisko jest nadal aktywne Dobra wiadomosc jest tylko taka że gotowa jest mapa terenu ,który trzeba bezwzględnie zamknąc Wynika z tego ze gdy juz powstanie płot wokół zamkniętej strefy w miarę dostępny dla turystów będzie brzeg jeziora .Szlak turystyczny już jednak udostępniony nie bedzie Wójt Czernichowa stwierdził że do tej pory w nawale ważniejszych popowodziowych problemów ,sprawa zamkniecia szlaku turystycznego nie była przedmiotem zainteresowania Teraz jednak gdy robi sie o tym głośniej trzeba jak najszybciej znalezc jakies rozwiązanie tego problemu przyznał że jak najszybciej skontaktuje się w tej sprawie z PTTK bo to członkowie tej organizacji są specjalistami w wytyczaniu i znakowaniu górskich szlaków Sekretarz żywieckiego oddziału PTTK Rafał Sanetra studzi jednak nadzieje na szybkie załatwienie tej sprawy Nie kryje przy tym ze nikt nie poinformował oficjalnie PTTK o tym ze szlak jest zamknięty dla turystów Dlatego PTTK do tej pory nie zajmowało się tą sprawa teraz gdy okazało się że szlak bedzie zamknięty na czas nieokreślony konieczne jest wytyczenie jego nowego przebiegu Nie jest to jednak proste Nie chodzi o wykonanie krótkiego obejścia zamkniętego odcinka ,lecz wyznaczenie całkiem nowego przebiegu trasy na Żar i to na odcinku kilku kilometrów Wymaga to wielu przygotowań i uzgodnień w tym z Komisją Główną Turystyki Górskiej PTTK nowy przebieg trasy musi by naniesiony miedzy innymi na mapy turystyczne Potem trzeba jeszcze szlak oznaczyc w terenie wszystko to musi potrwac Wychodzi więc na to iż na nową trase wiodąca z Hrobaczej Łąki na Żar i dalej w kierunku Leskowca turyści będą jeszcze musieli poczekac
304 2010-07-27 18:21:14
Odp: Czupel (45 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Trudno sie Piotrze z toba nie zgodzic ale mysle ze popularnosc Leskowca to Schronisko i Kaplica gdyby nie te obiekty to popularnosc tego szczytu byłaby o wiele mniejsza Trzeba równiez zgodzic sie z darkheus ze panorama z tego szczytu jest naprawde pierwszej jakosci Czupel zyskał na popularnosci gdy odebrał prym najwyzszej góry Beskidu Małego Łamanej Skale zawazyło o tym tylko kilka metrów Jesli popatrzymy na wartosci przyrodnicze to Łamana Skała jest jedna z ciekawszych gór Beskidu Małego
305 2010-07-19 18:02:41
Odp: Najcenniejsza roślina Beskidu Małego (95 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Dzis kupiłem Nowiny Andrychowskie ukazał sie artykuł o odkryciu Darka Zagórnik jedyny w Karpatach Polskich .Początkiem lata na Skornicy w Zagórniku dokonano bardzo interesującego odkrycia Stwierdzono stanowisko bardzo rzadkiej paproci podejżrzona marunowego (Botrychium matricariifolium). Odkrycia dokonał Dariusz Tlałka mieszkaniec Ket, nalezacy do sekcji pteridologicznej Polskiego Towarzystwa Botanicznego Podejżrzon marunowy jest reliktem flory paleozoicznej,osiaga wysokośc 10-20 cm W Polsce objęty ochroną scisła wpisany również do Polskiej czerwonej ksiegi roslin jako krytycznie zagrożony (kategoria CR), objęty także Konwencją Berneńską ,co znaczy ze jest zagrozony w całej Europie .Nowe stanowisko liczace 13 osobników odkryto na stoku Skornicy w Zagórniku To jedyne znane współcześnie stanowisko w całych Karpatach Polskich . Jak twierdzi sam odkrywca ,podejżrzon marunowy jest obecnie najcenniejszą rośliną Beskidu Małego
306 2010-07-19 17:42:14
Odp: Oczyszczanie ruin i akcja malowania krzyża na Jawornicy (440 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)
Ja na Jawornicy napewno kiedyś się pojawie i zobaczę jak pięknie to miejsce wygląda
Nie mam nic przeciw ale troszke sie obawiam Darku znajdziesz tam jakas unikalna rosline z kategorii CR i zabronia nam kontynuacji rozpoczetych prac z wiadomych przyczyn
307 2010-07-18 20:51:20
Odp: Luboń Wielki (21 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
Gratuluje nowego odkrycia A z drugiej strony Darku jak ty to robisz gdzie wejdziesz do lasu to jakies odkrycie .
308 2010-07-18 19:39:56
Odp: Okopy na szczytach Beskidu Małego (10 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Witam
Poszukuję wszelkich informacji na temat okopów na stokach Beskidu Małego.
Znam okopy, które znajdują się u podnóża Chrobaczej Łąki i Magurki Wilkowickiej.
Czy ktoś z forumowiczów ma jakieś informacje nt. pozostałości okopów w rejonie innych szczytów Beskidu Małego?Pozdrowienia
Sporo sladów po dawnych okopach mozna znalezc w lasach w rejonie Jaszczurowej widywałem slady po okopach równiez w lasach w okolicy Zagórnika
309 2010-07-14 20:14:48
Odp: Gaiki (19 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Ciekawa fotka i informacja nic nie słyszałem o istnieniu tekiej wiezy Szlak z Lipnika o którym wspomina Darek poczatkowo łagodny jest tam nawet dosc ciekawa sciezka przyrodnicza Lesniczówka ledwo stoi a i ruiny amfiteatru mocno zarosły W dalszym etapie szlak mocno pnie sie w góre jesli sie niemyle 21 zakosów ciezkawo w górnej czesci zródło fotke amfiteatru z przed kilku lat dołacze do galerii
310 2010-07-08 18:36:55
Odp: Oczyszczanie ruin i akcja malowania krzyża na Jawornicy (440 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)
Witam wszystkich po dłuzszej nieobecnosci Widze Baca ze odwaliłes kawał dobrej roboty no nie nos głowy w chmurach nie sam Bardzo potrzebna i madra inicjatywa i jeszcze te tabliczki jak to załatwiłes Jestem pełen podziwu
311 2010-06-02 17:31:54
Odp: Storczyki (147 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
To i ja swoje storczyki które sfotografowałem w tym roku wrzuce do galerii niestety nie wiem jaki to gatunek
312 2010-05-31 20:53:39
Odp: Źródło zimna woda (41 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
Baca dobrze pisze do 5 lipca mnie nie bedzie . W lipcu tez moze byc cięzko przyjezdza córka z Angli z wnuczką i bede musiał coś podziadkowac . Jesli bylibyscie tak mili i czekali az bede miał czas ??? .Ale nie ma sprawy jesli zorganizujecie to bez mojego udziału ,nie mam nic przeciwko temu . Ja zorganizuje jakąs nową kapliczke to ja tam umiescimy kilka kapliczek umieszczonych w Beskidzie Małym juz jest. Z mojej inicjatywy i pracy mojego Taty dokładnie 7 miedzy innymi ta Przy Arce Pustelnika na Królewiznie
313 2010-05-31 18:55:03
Odp: Źródło zimna woda (41 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
No właśnie o to chodzi że nie ma żadnych wkrętów ani gwozdzi . Według mojej wiedzy krzyzyk jest umocowany napewno kilkadziesiąt lat i jak widac nie ulega korozji wkrety mocujące pewnie juz by dawno skorodowały. W tamtym czasie nie było tez wiertarek akumulatorowych jak dzisiaj aby wywiercic otwory mocujące . Jesli zostały wykute a krzyżyk ma jakies kotwy to pewnie jest na cemencie bo nie było również w tamtym okresie kleju (atlas). W górach wszelkiego rodzaju zabezpieczenia jak klamry i łańcuchy w dawnych latach były zakuwane na ołowiu ,tutaj nie widac sladów tej metody .W Beskidach jest jeszcze kilka takich klamer na Babiej Górze .dzisiaj juz sie tej metody nie stosuje . Krzyzyk z pewnością jest osadzony na cemencie ale uwazam ze od spodu ma jakies małe kotwy które go trzymaja .
314 2010-05-29 21:29:23
Odp: Źródło zimna woda (41 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
A ile i jakiej farby by trzeba było mniej więcej, może bym znalazła sponsora?
Farby nie trzeba duzo kapliczki sa małe mysle ze dwie puszki kilowe by wystarczyły . Mysle ze z farba nie bedzie problemu trzeba tylko to zorganizowac .
315 2010-05-29 21:17:23
Odp: Źródło zimna woda (41 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
Jakiegoś namacalnego dowodu nie ma w Koconiu jest Kaplica Konfederacka i przypuszcza sie ze rozbitkowie ze stoczonej bitwy ukryli sie w lesie gdzies w tym rejonie a Suworow pewnie im nie popuscił . Trudny był to czas dla Polski Całą droge Suworowa wyznaczają Kaplice Konfederackie Duza bitwa podobno odbyła sie w Kalwari gdzie był zamek na górze Żar podobno Bitwa Konfederacka mocno przyczyniła sie do upadku tego zamku
316 2010-05-29 20:13:43
Odp: Źródło zimna woda (41 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
W jednej z kapliczek znajduje sie ubity kielich po zniczu turysci zostawiaja wnim drobne monety i karteczki z zyczeniami . Momentami bywało tam ok 30 do 40 zł ale jacys miejscowi z regularnie co jakis czas czyszcza tą skarbonke miałem taki pomysł aby ukrywac tam gdzieś te pieniądze i jak sie uzbiara więcej kupic farbe i odmalowac te kapliczki al jakos niemoge go zrealizowac . Uważam ze to doskonałe miejsce na umieszczenie kolejnej forumowej skrzyneczki
317 2010-05-29 19:45:59
Odp: Źródło zimna woda (41 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
Zródło Zimna Woda było znane już w latach 30 dopatrywano sie w jego wodzie właściwości leczniczych i w tamtych latach Krakowscy letnicy przebywajacy w Targoszowie lub Krzeszowie wozili sie do zródła furkami pili według ich mniemania leczniczą wode . Właściwosci lecznicze nigdy nie zostały potwierdzone Co do krzyżyka próbowałem sie dowiedziec kto go tam umieścił i kiedy niestety nie ma zadnego sladu . Nawet po dokładnym przyjżeniu nie wiadomo w jaki sposób jest umocowany nie ma zadnych srub ani gwożdzi a wisi już tyle lat . A legenda wsród miejscowej ludności od wielu lat mówiono ze w zródle jest tak zimna woda ze pewien chłop zmarł po jej spożyciu oczywiście był to efekt temperatury wody.
318 2010-05-29 19:27:50
Temat: Najsłynniejsi zbójnicy beskidzcy (16 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)
Wśród beskidzkich zbójników największą sława do dziś cięszy się harnas Klimczok .Rzecz dośc ciekawa biorąc pod uwagę fakt ,że równie barwne ,a często znacznie krwawsze były dzieje kilku innych zbójników ,którzy grasowali w przeszłości w Beskidach .Tak naprawde nazywał się on Klimczak a jego wielowiekowa sława ma kilka przyczyn .Z pewnościa wpływ miał na to fakt ,iz zbójników o tym nazwisku było dwóch .Przed Mateuszem zbójował bowiem Wojciech Klimczok.Agentem jego bandy był pewien dziad-żebrak ,który chodził po prośbie .Odwiedzał chłopskie domy i szlacheckie dwory .Gdy gdzieś udzielono mu noclegu zbójnicki agent otwierał w nocy drzwi i wpuszczał do środka swoich kompanów Kres bandyckiego rzemiosła Wojciecha Klimczoka nastąpiła w Rajsku koło Oświęcimia ,gdzie po obrabowaniu miejscowego dworu rabusie tęgo popili a okoliczna szlachta wykorzystała ten moment i ich capneła .Harnasia i jego ludzi stracono w Oświęcimiu . Wkrótce potem u stóp Beskidów pojawił się Mateusz Klimczok .Wedłu żywieckiego kronikarza Andrzeja Komonieckiego tego zbójnika ujęto podczas mającej dramatyczny przebieg zbrojnej akcji w Mikuszowicach .Niewykluczone że wazną role w jego ujęciu odegrał też pan bielskiego zamku Juliusz Sunnegh Działalnośc dwóch zbójników o tym samym nazwisku w dodatku w krótkim odstępie czasu sprawiła że nazwisko to stało się wyjątkowo głośne Ale tak naprawde wielka sława harnasia Klimczoka zaczeła się wiele lat po śmierci obu rabusiów . W XIX w na fali modnego wówczas romantyzmu .bielscy Niemcy jeśli nie stworzyli to z pewnościa mocno ubarwili legendy o tym zbójniku . A potem w dwudziestoleciu międzywojennym ,wydano w języku niemieckim książkę o zbójnickim wodzu Klimczoku Była ona pełna ciekawych historiii miała licznych czytelników którzy nie zawracali sobie głowy faktem ,iż przygody książkowego bohatera są całkowicie fikcyjne. . Drugim znanym zbójnikiem był Józef Baczyński należał do tych beskidzkich zbójników ,którym po śmierci wielowiekowa sława nie przypadała w udziale . Nie znaczy to jednak że Baczyński na zbójeckin rzemiośle się nie znał Wręcz przeciwnie -łupił kogo popadnie ,swoje ofiary traktował bardzo brutalnie ,a stróżom prawa sprytnie się wymykał .Oczywiście jak to czesto bywało w zbójnickim fachu los sprzyjał mu tylko do czasu Baczyński to był rodzimy zbój pochodzący ze wsi Skawica koło Zawoi Swą bande Baczyński utworzył podczas jarmarku w Wadowicach . Oprócz herszta jej członkami byli jego szwagier oraz dwaj chłopi .Na pierwszy zbójnicki ogień miał pujśc pewien znany w okolicy krawiec ,który uchodził za majętnego człowieka .Ale rabusie mocno się sparzyli bo krawiec albo nie miał w domu pieniędzy albo sprytnie je ukrył Baczyński i jego ludzie ukradli jedynie odzież . Potem było już lepiej (oczywiście z punkyu widzenia zbójników )bo łupy zdażały się obfitsze Byc może wpływ na taki przebieg wypadków miało zachowanie harnasia Józefa i jego kamratów ,którzy litośc uważali za zupełnie zbędne uczucie Ci którzy chcieli przed zbójnikami zataic miejsce z ukrytymi pieniędzmi lub cennymi przedmiotami musieli byc bardzo odporni na ból zbójnicy stosowali wymyślne metody tortur ,miażdżyli palce przypalali pochodniami uda i boki Nietrudno się domyślic ze metody były skuteczne i skrytki z pieniedzmi były ujawniane .Harnaś Baczyński kila razy sprytnie zmylił pościg i umknoł przedstawicielom prawa .W końcu noga mu się powineła i na krakowskich Krzemionkach się z katem . . Trzecim nie mniej znanym zbójnikiem był Martyn Portasz pochodził z wioski leżącej koło Dolnego Kubina na Orawie .Był to więc w polskiej części Beskidów zbój z importu .Grasował na czele bandy liczącej ponad 20 ludzi .Między innymi atakował przykościelne plebanie i szlacheckie dwory .Zbójnicka kompania Portasza była nie tylko liczna ale i też wyjątkowo bezwzględna Dowodem dramat Marcina Jaszka z Węgierskiej Górki Bandyci porwali go i za wypuszczenie na wolnośc od jego żony zażądali dużego okupu Związanego Marcina prowadziliz Węgierskiej Górki aż do Rajczy gdzie w miejscowej karczmie mieli czekac na okup. I się doczekali .Żona uwięzionego mężczyzny zebrała bowiem tyle dukatów i talarów ile zbójnicy chcieli . Zbójnicy pieniądze wzieli i przeliczyli A potem zastrzelili zakładnika .Tak okropna zbrodnia nie pozostała bez echa . Z Krakowa przybyły na Żywieczczyzne cztery dziesiątki piechoty ,aby wziąśc udział w obławie na zbirów Portasza i jego ludzi nie ujęli ale banda poszła w rozsypkę . Kiedy kilka miesięcy pużniej krwawy harnaś wrócił w Beskidy , mieszkańcy Milówki ujęli go i odstawili doŻywieckiego zamku . Kat bardzo się ucieszył ze spotkania z Portaszem . Najpierw mógł go bowiem torturowac i przypalac mu ciało pochodniami a potem na Górze Grojec zdarł mu skórę z pleców , i obciął ręce i ciągle żywego harnasia powiesił na haku
319 2010-05-26 19:18:58
Temat: Pamiątki po pasterstwie w Beskidzie Małym (8 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)
Beskid Mały podobnie jaki inne pasma górskie w polskich Karpatach został zasiedlony przez osadników wołoskich przede wszystkim w XV i XVI wieku Ten pochodzący z południowych Karpat lud całkowicie zmienił oblicze słabo do tej pory zaludnionych gór .Wołosi wprowadzili gospodarke pasterską ,zainicjowali kulturę będącą mieszaniną różnych karpackich pierwiastków - kulturę góralska W przeciwieństwie do rozleglejszej częsci wschodniej ,gdzie śladem pasterstwa jest już tylko obecnośc polan , w zachodniej części Beskidu Małego do dzisiejszego dnia zachowało się nieco materialnych pamiątek po kulturze i gospodarce górali.Pierwsi wołosi dotarli do zachodniej części Beskidu Małego na początku XVI w Początkowo osiedlili się w wioskach państwa żywieckiego (Czernichów,Międzybrodzie Żywieckie ,Tresna ) oraz łodygowickiego (Łodygowice ,Wilkowice ,Mikuszowice)Następnie około roku 1564 ,pojawili się w wioskach starostwa lipnickiego (Straconka.,Międzybrodzie Lipnickie) .Stosunkowo szybko wprowadzili na tych terenach gospodarke pasterską .Z chwilą gdy osiedlali sie na stałe ,zaczeli zakładac w górnych częściach wsi przysiółki zwane zarębkami a karczując i wypalając lasy spowodowali powstanie szeregu polan na zboczach Groniczków ,Magórki,Czupla,Suchego Wierchu i Hrobaczej Łąki Z czasem zniszczenia w drzewostanach przybrały takie rozmiary ,że spowodowało to interwencje właścicieli dóbr. W połowie XVIII w w samej Straconce ,tylko na halach dworskich wypasano 500 owiec ,a ogólna ich liczba w tej wiosce musiała byc znacznie wyższa ,gdyz hale dworskie skupione w dwóch ,,szałasach" -Magurka i Gajka nie obejmowały Łysej Góry pokrytej licznymi polanami chłopskimi .O rozwoju gospodarki pasterskiej swiadczy również ilośc szałasów na danym terenie .W samej Straconce -najmniejszej wiosce na opisywanym obszarze ,w roku 1845 ,a więc w końcowym okresie świetności pasterstwa , na 25 halach stało jeszcze 12 szałasów pasterskich . Ich ilośc musiała byc spora również w państwie łodygowickim ,gdzie do dziś na poł-zach zboczach Magórki i Czupla znajduje się ślady kilkudziesięciu istniejących tam polan .Dużo było ich równiez w Międzybrodziu Bialskim i Czernichowie ,na zboczach Hrobaczej Łąki , Nowego Światu i Suchego Wierchu .Bardzo duży wpływ na rozwój pasterstwa w tej części Beskidów miało bliskie położenie ,przemysłowych miast Bielska i Białej Na przełomie XVIII i XIX w w szybkim tępie rozwijał się w tych miastach przemysł włókienniczy .głównie wełniany .Wkrótce Bielsko wraz z Białą stały się jednym z trzech najwiekszych ośrodków włókienniczych w całej monarchi austro - węgierskiej .Fakt ten z uwagi na łatwy zbyt wełny ,sprzyjał rozwojowi pasterstwa . Jednak rozwój przemysłu spowodował wkrótce duże zapotrzebowanie na siłe roboczą ,nastąpił znaczny napływ obcej ludności do okolicznych wiosek .Jednocześnie miejscowa ludnośc porzucała dotychczasowe zajęcia, w tym i pasterstwo ,na rzecz pracy w przemyśle . Dodatkowym czynnikiem ,który ujemnie wpłynął na pasterstwo było zniesienie w 1853 r serwitutów ,a więc prawa do wypasu owiec i bydła w lasach dworskich. . Wędrując szlakami coraz częściej stajemy się świadkami niepokojącego zjawiska każdego roku z górskich hal znika kilka starych szałasów . Nie naprawiane od wielu lat ,padają pod naporem śniegu a często wiatry halne kończą proces zniszczenia Przez następne lata pozostaną po nich tylko wspomnienia . Skoro nieunikniony jest konies szałasów , utrwalajmy i dokumentujmy je choc na fotografiach , niechże pozostanie po nich jakiś ślad , niech potomni wiedzą że góralszczyzna w XIX w sięgała po Straconke, Mikuszowice, Wilkowice i Międzybrodzie
320 2010-05-25 21:04:02
Odp: Targoszów (20 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)
Ja kupiłem ten Przewodnuk jakiś czas temu w schronisku na Leskowcu byc może jeszcze są
321 2010-05-25 20:06:45
Temat: Targoszów (20 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)
Targoszów to niewielka beskidzka wioska.Jest ona malowniczo położona na wysokości od ok 500 do 750 m.npm na północnych zboczach Leskowcai Czarnej Góry .Z Targoszowa rozpościerają sie wspaniałe widoki na najwyższe partie Beskidu Żywieckiego Grupę Romanki ,Pilska ,Pasmo ałowieckie,Pasmo Babiej Góry i Policy a także na Grupę Żurawnicy położoną już w Beskidzie Średnim .Wieś usytuowana jest w północnej części gminy Stryszawa ,na pograniczu powiatów ,suskiego,żywieckiegoi wadowickiego,a także na granicy dwóch województw małopolskiego i śląskiego .Targoszów sąsiaduje z pięcioma miejscowościami :Kukowem,Lasem,Rzykami,Tarnawą Górną i Krzeszowem . Miejscowośc ta jako jedyna leży w całości na obszarze Parku Krajobrazowego Beskidu Małego ,co dodatkowo podnosi jej walory turystyczne .Przez Targoszów biegnie kilka znakowanych szlaków turystycznych ,znajduje się tu też jedno z dwóch schronisk PTTK w Beskidzie Małym ,położone kilkadziesiąt metrów poniżej pierwszego w Polsce szczytu nazwanego imieniem naszego wielkiego papieża Jana Pawła II Targoszów to nir tylko góry ,ale także zachowane stare drewniane budownictwo ,przydrożne kapliczki ,liczne pomniki przyrody ,czyste potoki malownicze łąki i sródleśne polany .Targoszów to miejscowośc ,która ma w sobie to -coś czego ,jak twierdzą miejscowi ,nie znajdzie się nigdzie indziej.Kto tu raz zawita ,będzie w to miejsce wracac ,bo Targoszów nie moze się niepodobac .Materiał z Przewodnika turystycznego ,,Targoszów wioska na zboczach Leskowca"
322 2010-05-24 22:26:57
Odp: Forumowe gadżety (96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)
Graficznie koszulce nie można nic zarzucic bardzo fajna ale uważam na przyszłośc że na piersi powinno byc większe logo wędrójąc po górach na plecach przeważnie jest plecak i niewiele widac . Szkoda ze nikt nie wpadł na to wcześniej
323 2010-05-24 22:08:12
Odp: Ruiny zamku na Wołku - Skrzyńscy (20 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
Katarzyna i 40 rozbójników .Prawdziwym polskim zbójem był nie jakiś tam Janosik ,lecz Katarzyna Skrzyńska .Drżał przed nią ponoć sam król Kazimierz Jagielończyk W okolicach Wadowic ,Żywca i Oświęcimia do dziś krążą legendy o jej okrucieństwach .Choćby o tym jak na zamku oświęcimskim ścięła bez mrugnięcia okiem ośmiu opryszków ,zabierając im wcześniej broń i pieniądze. Katarzyna Skrzyńska ,żona mającego też sporo na sumieniu Włodka ,nie dawała biednym ,była za to w miarę sprawiedliwa ,bo nie przepuściła nikomu -ani mnichowi ani władcy .Bez skrupułów ładowała do skrzyń złote kościelne kielichy ,kosztowności łupione z królewskich orszaków i wiozła do zamku w Barwałdzie ,gdzie na dodatek miała prywatną mennice i biła fałszywą monetę . Biskup pomezański pisał o tych smacznych nowinkach z Polski w liście do wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Ludwika von Erlichshausena Dla średniowiecznego Królestwa jej hultajstwa były jednak problemem,nie zaś czczą nowinką .I to tak wielkim ,że próbowali go rozwiązać uczestnicy sejmu w Piotrkowie w 1451 roku .Niektórzy powołując się na,,Kronikę Głogowska "próbowali zrobić z Katarzyny Węgierkę Nic z tego -uśmiecha się dr Stanisław A.Sroka wicedyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Jagielońskiego -Skrzyńska była Polka ,a pochodziła z rodziny Słupskich herbu Drużyna Była wyzwolona niewiasta Od sukien i halek wolała zbroję , w małym palcu miała rycerski fach .Ludzie po wsiach opowiadali sobie ,jak bez pomocy narzędzi napinała kuszę czy łuk ,a mieczem kosiła tak,że niejeden mężczyzna mógłby jej pozazdrościć .Uchodziła za nadzwyczaj silna kobietę i świetnie jeżdziła konno -dodaje Krzysztof Kasperek historyk ,pracownik muzeum Żywieckiego .Tak przynajmniej rozpisywał się o niej w swej kronice Jan Długosz Musiała z niej być niezła sekutnica ,skoro nawet męża zbójnika potrafiła trzymać pod pantoflem Wedle zapisów Kroniki Głogowskiej układ w ich małżeństwie był jasny ,on siedział na zamku ,ona brała zaś swoich kompanów i rabowała okoliczne grody i wsie ,napadała na karawany węgierskich kupców .Okrzyk Włodkowa idzie wywoływał wielkie przerażenie wszędzie gdzie tylko usłyszano Andrzej Komoniecki w swoim ,,Dziejopisie '',który przechowywany jest na zamku w Żywcu aż pięć razy rozpisuje się o krwawych rozbojach Włodkowej Stwierdza nawet ,że takiej awanturnicy już nigdy potem w kraju nie było Czy niewiastę do zbójeckiego fachu przysposobił mąż? Trudno orzec ,Wiadomo natomiast że szybko prześcignęła Włodka Skrzyńskiego w zbójowaniu A kto jak kto ,ale Skrzyński nie był podrzędnym złodziejaszkiem czy byle kmiotem .Za jego nazwiskiem stał herb Łabędz ,zaś ród pochodził ze Skrzynna (obecnie Skrzyńsko-wieś na Mazowszu).Miał tam Włodko zacnych krewnych .Jeden z nich ,Mściwój czy jak tez chcą inne zródła -Mszczuj ,wsławił się w bitwie pod Grunwaldem .Mówiono nawet ,że to on zabił wielkiego mistrza krzyżackiego Jak było naprawdę,nie wiadomo .Faktem jest że w 1445 roku Włodko Skrzński wraz z żona właśnie od Mszcuja biorą w zastaw za trzy tysiące florenów zamek na górze Żar w Barwałdzie . I tu zaczyna się prawdziwie okrutna historia tej rodzinki.Zamek szybko staje się baza wypadową do rozbójniczych rajdów .Tuz obok biegnie granica między Polska a Czechami (Barwałd należał do księstwa Oświęcimskiego-lenna Korony Czeskiej)i aż prosiło się aby ja przekroczyć i łupić pogranicze Rzeczypospolitej.Nic dziwnego ,ze Włodkowie rozkręcają się w nowym miejscu błyskawicznie .Już w roku 1446 Żegota z Czernichowa oskarża Skrzyńskiego o działanie na szkodę Królestwa Polskiego.Opisuje haniebne czyny Włodkowych Janowi z Czyżowa ,namiestnikowi Królestwa .Idzie o to że z bandą 20 rzezimieszków napadli na wieś Jaroszowice i oczyścili ze wszystkiego co cenne.Niestety kary za przewinieniami nie idą i Skrzyńscy dalej grabią w najlepsze .W 1449 roku wraz z 40 albo 50 zbójami napadają na wieś Ryczów która należy do kasztelana Krzesława Kurozwęckiego .Kradną konie woły ,świnie warte 500 florenów ,a w drodze powrotnej pustoszą kościół (tu wycenia się straty na 1000 florenów -równowartość dwóch bogatych wsi.Były to sprawy tak głośne ze w roku 1451 wojewoda krakowski Jan Tęczyński pisał do uczestników sejmu w Piotrkowie ,by jakoś spróbowali problem zbójników rozwiązać .No i próbowali -Kazimierz Jagielończyk wysłał na Barwałd ekspedycję karną pod wodzą podkomorzego krakowskiego Piotra Szafrańca .Podkomorzy Skrzyńskich nie poskromił złupił natomiast w rewanżu kilka wiosek co tylko skomplikowało i tak już nie najlepsze stosunki pomiędzy Księstwem Oświęcimskim a Polska Mijały lata Skrzyńscy zbójowali po staremu Dopiero w roku 1458 Włodkowi powinęła się noga .Powiadano ze został pojmany i stracony ,ale bardziej prawdopodobne jest że padł w jakiejś potyczce .Jakkolwiek było Włodkowa ani myślała wycofać się z interesu.Ale jak to u nas mówia w końcu i na nią przyszła kryska .Wszystko przemawia za tym ,ze zginęła na stosie w 1466 roku Według jednych zginęła jako heretyczka na Żywieckim rynku Wedle innych na krakowskim za bicie fałszywej monet. Jeszcze inni że zginęła pod górą Grojec w Żywcu ,na której wedle podań stał jeden z zamków Włodkowych -miano wsadzić ją do beczki nabitej gwozdziami i spuścić z samego szczytu .Najefektowniej z wszystkich legend brzmi ta , którą spisali w swej kronice oo bernardyni w Kalwarii Zebrzydowskiej Wedle nich doprowadzony do szewskiej pasji król postanowił raz na zawsze skończyć z Włodkową Zlecił przełożonemu zamku w Lanckoronie ,który był w dobrych stosunkach ze zbójniczką ,aby ją pojmał i związana oddał w ręce sądu .Nie wiadomo jak Skrzńska sie o tym dowiedziała ale postanowiła króla przechytrzyć Sama zaprosiła Lanckorońskiego prefekta na ucztę mamiła słodkimi opowieściami by w pewnym momencie wydobyć sztylet i wbić go w pierś kompana . Miała pecha Sztylet ześlizgnął się po ukrytym pod odzieżą pancerzu ,a słudzy prefekta szybko pojmali zaskoczoną Katarzynę i jej bandę .Wszyscy zostali przewiezieni do Krakowa gdzie Włodkową spalono na stosie .Lud jednak o niej nie zapomniał .Po dzień dzisiejszy na górę Żar nasi mówią Włodkowa i boją się tam chodzić .Powiadają że widać tam czasem jej cień .Starsi gadaja że kiedyś pojawiali się tam żądni skarbu poszukiwacze ,ale ich Skrzyńska skutecznie przepędziła
324 2010-05-24 19:28:47
Temat: Wapiennica (2 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)
Wapiennica 528 m npm .Wapiennica zawdziecza swa nazwe skałom ,z jakich jest zbudowana .Zapewne od początków osadnictwa miejscowa ludnośc czerpała stąd budulec ,jednak ustalenie daty ,od której zaczeła się eksploatacja złóż kamienia wapiennego na skalę przemysłową,sprawia trudnośc Kronika wsi ,rozpoczęta 1964 r przez Piotra Wronę ,opiera się na informacjach z ksiąg kościelnych i kroniki szkolnej oraz ustnych przekazach najstarszych mieszkańców ,a głównie poswięcona jest najwazniejszym wydarzeniom z dziejów Inwałdu .Wapiennik jako taki zajmuje w niej niewiele miejsca .Wiadomo ze wapno z Inwałdu cieszyło się dobrą marka .Początki wapiennika mogą miec swoje zródło w legendzie !Otóż dośc głośna była opowieśc o beskidzkich zbójnikach ,którzy pod wodzą niejakiej Marianki ,czarnoksiężniczki z Inwałdu ,beskarnie napadali podróżnych ...Harnaśka miała w Wapiennicy prawdziwy podziemny pałac ,do którego wejście usytuowane było nad potokiem , w pobliżu zródła .Bolesław Marczewski w swojej monografii ,,Powiat wadowicki pod względem geograficznym,statystycznym i historycznym"(Kraków 1897)wspomina ,,Trochę na lewo ku skałom wapiennym była podobno jakaś jaskinia .Wiele o tej jaskini między ludem bajek nasłuchac się można było,że lękliwym włosy na głowie dęba stawały .Za czasów ks.Michała Króla (chodzi o pochodzącego z Inwałdu ks.Michała Króla)zaczęto rozkopywac tę jaskinie i wydobywano tam sławny ,biały ,wapienny kamień inwałdzki "Pod koniec XIXw,wapiennik wraz z cegielnią stanowił własnośc Żyda Kleopolda .Mieszkająca w Cieszynie pani Elżbieta Niznik-Jurys podaje iż jej ojciec ,Józef Piętka ,w 1928 r,wydzierżawił inwałdzki wapiennik od firmy ,,Silesia"z Bielska .Urodzony w 1865 r niedaleko Raciboża ,z zawodu był budowniczym .Po podpisaniu umowy dzierżawnej ,zamieszkał z rodziną w Inwałdzie W wapienniku zatrudniał około 50 pracowników ,w większości mieszkańców wioski W 1936 roku uznano ze pokłady kamienia wapiennego zostały wyeksploatowane Pozostawione same sobie wyrobiska wypełniły się częsciowo wodą i utworzyły niespotykane nigdzie indziej w Beskidzie Małym niewielkie zbiorniki wodne o podłożu wapiennym Na ich powierzchni wykształcają się pływające zbiorowiska o charakterze agregacyjnym . W wielu miejscach wnikają one mozaikowo do płatów budowanych przez ugrupowania wodnych roślin naczyniowych ,bądz tez przybrzeżnych zbiorowisk wodnych i błotnych tworzących roslinnośc szuwarową stref brzegowych Porwak tektoniczny Wapiennik w Inwałdzie ma wymiary 450 m (rozciągłośc wschód- zachód) do 200 m (rozciągłośc północ-południe) i maksymalną miąższośc(grubośc)około 100 m W jego obrębie znajdują sie stare wyrobiska będące pozostałościa po wydobyciu wapienia Scieżka przyrodnicza obejmuje Wapiennik dolny (wschodni),objety prawną ochroną jako pomnik przyrody nieożywionej oraz towazyszące mu dwie pozostałe częsci -Wapiennik Środkowy i Wapiennik Górny . Większa częśc wyrobiska jest silnie zarośnięta ,co utrudnia bezposrednią obserwacje skał ,a jednocześnie stanowi o bogactwie flory i fauny Proponowana trasa pozwala na zapoznanie się z głównymi typami skał z wybranymi zagadnieniami tektonicznymi ,gatunkami roślin i zwierząt oraz typami kilku siedlisk . Ściezka rozpoczyna się przy przystanku PKP w Inwałd , z którego kierujemy sie na południe .
325 2010-05-24 16:46:33
Odp: Jaskinie w Czarnych Działach (22 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)
Chcąc je zwiedzic dokładniej niezbędna jest uprząż alpinistyczna i kawałek pożądnej liny ok 10 do 15 m tylko dwie są dostępne bez tego sprzętu ogólnie jaskinie są duże ale trudno dostępne zwłaszcza środkowa z tzw salą Pudy