MK napisał/a: (...) Podczas wędrówki w zeszłym roku Joli i Włóczykijki szlakiem żółtym z Kleczy Górnej do Inwałdu, przestrzegałem przed strasznymi psiskami, poza tym w tym miejscu został pobity syn jednego z naszych forumowiczów.
Ale to miejmy nadzieję niechlubny wyjątek w naszym BM-ie.
Musze przyznać, że sytuacja chyba uległa poprawie
Wędrowałyśmy tym szlakiem jesienią z Włóczykijką od Kleczy aż do samego Inwałdu i stwierdzam co następuje 
- nie było ani jednego "złego" psa, który by nas obszczekał w Kaczynie,
- nie było też "ołtarzyka" bo przecież bym go zapamiętała
- ani razu nie zmyliłyśmy drogi, wszystko było dobrze oznaczone, co prawda tablic, o których pisze Mk nie było,
ale za to wyraźna strzałka wskazywała drogę w kierunku Kokocznika
Mnie się wędrówka tym szlakiem bardzo podobała, było cicho spokojnie, dwie-trzy osoby na szlaku 
Relacja jest TUTAJ