Indiana Jones jak najbardziej pasuje do mnie, bo sam w domu posiadam prowizoryczny kapelusz i koszule, tylko bicza mi brak.
Następnym razem bez tego indianajonsowego kapelusza Cię w las nie puścimy, a bicz się jakiś znajdzie ...
Fota super ! ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Indiana Jones jak najbardziej pasuje do mnie, bo sam w domu posiadam prowizoryczny kapelusz i koszule, tylko bicza mi brak.
Następnym razem bez tego indianajonsowego kapelusza Cię w las nie puścimy, a bicz się jakiś znajdzie ...
Fota super ! ![]()
![]()
Postanawiam się poprawić, i więcej... dawać fotek, tudzież w przypływie weny twórczej jaką relacyję sklecić
![]()
i tak trzymaj !
![]()
gratuluję blachy markus ![]()
Marku – powiem tylko tyle – coś pięknego !
Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno tej trasy jak i Twoich zdjęć !
Uroczy album !
. Tobie jeszcze udało się uchwycić trochę liści na bukach. Dwa dni później już ich praktycznie nie było. No i ta trasa … rewelacyjna pętelka !
Ten Twój album to by się nadawał na pokaz slajdów z tematu: jaki to ten nasz Mały jest piękny.
Gratuluję „oka” ! ![]()
O 11.00 z Jagódek wyruszyła ekipa Indiany Johnsa albo jak kto woli Darka-Wielkiej Latary w składzie: Jolanta, Brombella , nena, Wojtas, memezio i Nunia-Sunia
. Po drodze dalekie mgliste obserwacje z łączek neny i po jakiejś dwugodzinnej
wspinaczce, którą najprzyjemniej będzie wspominać Niunia
podziwiamy piękną panoramkę ze szczytu Gancarza
.
Chwila odpoczynku i po rudym dywanie z liści, bo tyle zostało z zeszłoniedzielnej bursztynowej jesieni
ruszamy w stronę Gronia
. Raz po raz odbieramy wiadomości od bacy, który zdążył już wyjść na Leskowiec , Groń JP II i zajrzeć do Jaśkowej Arki
. Co za tempo …
.
My jednak poprzestajemy na spacerowym kroku, w końcu to niedziela !
. Na Polanie Beskid obowiązkowy postój na focenie, po czym wszyscy udajemy się do schroniska gasić pragnienie i głód, przed nami bowiem jeszcze droga do Jaśkowej Arki. ![]()
Przy biesiadowaniu dorwał nas nie kto inny jak ferdynas z kolegą Ludwikiem
. Wracali właśnie od Jaśkowej Arki
. Czekali na nas przy arce, przy ognisku, ale zwątpili czy my tam dzisiaj jeszcze przed zmrokiem dotrzemy …
Niestety na Groniu musimy pożegnać Brombellę ,Wojtasa, Sunię i memezio. Sprawy osobiste zmuszają ich do wcześniejszego zakończenia wycieczki. My zaś nie odpuszczamy i pod przewodnictwem ferdynansa i Ludwika ruszamy do Jaśkowej Arki. Udało się nam dotrzeć do niej jeszcze przed zapadnięciem zmroku, a trafić do arki jest rzeczywiście bardzo łatwo. Na miejscu czekał na nas jeszcze ciepły pieczony ziemniak.
Trzeba przyznać, że zarówno miejsce jak i budowla wystawiona przez Jana Sasora robi wrażenie. ![]()
Do domu wracamy w ciemnościach, w towarzystwie księżyca i wielkiej latary Darka Tlałki, drogą ferdynansa, podobno najszybszą i najlepszą na Groń JP II. ![]()
Nasz Indiana Johns nie miał okazji sprawdzić swoich GPS-owskich umiejętności, ponieważ wyręczył go dzisiaj ferdynas, ale na pewno jemu jak i nam się one jeszcze nie raz przydadzą
. To była udana i jak zawsze wesoła wycieczka w doborowym towarzystwie
. Dziękuję wszystkim za wspólnie spędzoną niedzielę w Małym
.
wszystkim odpowiedziałam na PW ![]()
Wyruszamy w niedzielę o 11.00 z Rzyk Jagódek (zbiórka 150 m poniżej pętli)
. Autko można zostawić u mnie ![]()
Sorki ale nie mogę,w weekendy pracuję.
szkoda, może innym razem się uda ![]()
Powiem tak … O „Małej książkce o kupie i o „Wielkiej księdze siusiaków” gdzieś już coś niecoś czytałam
. Ten ostatni tytuł jakoś mi się nie obił o uszy … W opisach tych książek pisze, że powstały jako cyt. „odpowiedź na pustkę edukacyjną i nieprzygotowanie nauczycieli do rozmów o wychowaniu seksualnym". Albo stwierdzenie cyt : „Ale nawet dzisiaj wielu nauczycieli zwyczajnie to odbębnia, bo nie ma odwagi porozmawiać poważnie o tak drażliwych sprawach”.
Wydaje mi się, że nie do końca jest to prawdą. Dzisiaj uczniowie są wymagający i nie dają się jak to napisano „odbębnić” czy zbyć byle czym. Z tego co obserwuję, dzisiaj już z wieloma pedagogami można spokojnie porozmawiać na te tematy, a moim zdaniem pierwszym nauczycielem o tych sprawach powinien być jakby nie było rodzic.
Poza tym dzisiaj to już nie są żadne tematy tabu. Wiem, że najlepiej i najłatwiej jest zrzucić wszystko na barki nauczycieli, ale czy tak powinno być ? Tu bym się zastanowiła …
Wg mnie „amerykańskie” książki rzucone na polski rynek – może się sprzedadzą , kupią z ciekawości albo dla tych mało ambitnych obrazków.
To moje osobiste zdanie na ten temat. ![]()
Co do e-książek to nigdy nie zastąpią one „żywego” kontaktu z papierem. U mnie osobiście się nie przyjmą.
Wyszło chyba na to, że jestem straszną konserwatystką … ![]()
PS. Dobrze, że oprócz książek o siusiakach i cipkach można się było na tych targach zatrzymać przy czymś ciekawszym i ambitniejszym. ![]()
Ty to masz szczęście i oko chłopaku !
![]()
lowell79 napisał/a:Mnie coś takiego denerwuje, ale ja nie mam cierpliwości takiej jak wy
Mnie też
Dlatego między innymi lubię to forum. Tu można wszystko przeglądać, nawet bez logowania i nikt nie kasuje postów bez naprawdę poważnego powodu. Niestety nie jest to reguła, a nawet powiedział bym, że jest to dość już rzadkie zjawisko. Administratorzy (moderatorzy) kasują, co chcą, wywalają kogo chcą.... nie będę tego dalej rozwijał, bo na pewno znacie takie przypadki z autopsji. Krótko mówiąc: tak trzymać chłopaki.
Tak Piotrze, ale musisz przyznać, że to, że jest u nas właśnie tak, a nie inaczej zawdzięczmy dużej kulturze pisania naszych Forumowiczów. Jak widać da się prowadzić konstruktywną dyskusję i wrzucać takie posty, których nie ma powodu usuwać.
I ja dorzucę swoje trzy grosze do tematu. Niech to będzie "czteropak", tak ulubiony przez niektórych
Zdjęcia z kamieniołomu w Kozach.
rewelacyjny "czteropak" MF ![]()
Jakoś ostatnio moda na Jaśkową Arkę nastała ![]()
Wyprawa Neny tak mocno mnie zainspirowała do wypadu choć na jeden dzień w BM. Toteż po silnych moich zachętach i małym oporze domowników padło na Leskowiec, a po drodze chęci odszukania "Jaśkowej Arki".
kris_61 miło mi, że Cię zainspirowałam do wyjścia w Mały
i z tego co widzę wycieczka bardzo udana
, równie ciepła i kolorowa jak moja
. Te konisie pod Groniem śliczne !
i dalekie widoczki miałeś odrobinę lepsze niż ja.
Co do Arki … to spróbujemy w niedziele z ekipą ją odnaleźć. ![]()
No i mus na Leskowiec się wybrać, wstyd przyznać ale jeszcze mnie tam nie widziano. :I
mirek mus mus
, a może w niedzielę … ?
witaj Radioamator ! Miło widzieć w naszym gronie kolejnego zapaleńca
![]()
darkheush napisał/a napisał/a:Brombuś, ale to właśnie z gmaila mamy ostatnio masę rejestrujących się spamerów. Inną sprawą jest to, że np. na beskidzkim nie ma możliwości rejestracji z gmaila i jakoś sobie ludzie dają z tym radę.
To racja. Musiałam zakładać nowego maila specjalnie, żeby się zarejestrować. Jest to drobne utrudnienie, spamera może zniechęcić a kogoś, komu zależy na rejestracji nie sprawi dużego problemu.
Marcin, jeśli ktoś będzie chciał się zarejestrować, to to zrobi. Jeśli można zatrzymać 5/7 spamerów to i tak dobry wynik. Chyba ,że są skuteczniejsze metody. Na tym się nie znam
zgadzam się z darkheushem i Kaprową
oooo co ja widzę, ze spacerku robi się prawdziwa wyprawa ![]()
rudy króluje : !!! ![]()
Gratuluję kisiel
. Ech te zachody …
Pozostałym uczestnikom również gratuluję świetnego wyniku ! ![]()
I tu Nena jesteś w błędzie to nie byczor tylko Wół biedne zwierze pozbawili go tego co kazdy chłop powinien miec ,uzywaja go do dzisiaj podczas róznych prac . Gdyby wszystko miał na miejscu to byłby agresywny jak kazdy Byk i z pewnoscią nie robił bym mu fotek z takiej odległości
Ja Cię w ogóle podziwiam, że tak blisko do niego podszedłeś
. Za moich czasów był chyba jeszcze byczorem …
. Pamiętam, że bały się go nawet schodzące stamtąd do szkoły dzieci.
Pewnie dlatego zamienili go w woła.
Ale i tak bym mu fotki z tak bliska nigdy nie zrobiła.
A praktyk zamieniania byków w woły też nie popieram ... Na szczęście woły już raczej wyszły z mody, chociaż tak wysoko w górach tylko one i konie mogą jeszcze pomóc w pracach. Niestety.
fajne łapki ... ![]()
ferdynans pięknie jesienne barwy odbiły się w szmaragdowej wodzie stawu w kamieniołomie
, a tego wielkiego byczora z Potrójnej to znam. Straszył mnie przez 3 lata
Jednym słowem we wszystkich albumach cud i miód !
![]()
Postanowiłyśmy z Jolą i prawdopodobne z Włóczykijką
w tą niedzielę tj. 6 listopada powtórzyć mój spacer z Gancarza na Groń JP II. W planie jest jeszcze poszukiwanie po drodze zaginionej Jaśkowej Arki
. Wyjście ok. godz. 11.00. Ktoś chętny na wspólny jesienny spacerek ? Pisać na PW lub sms-kować ![]()
o to, to
![]()
Aż mnie naszło wstawić fotki do galerii, z wypadu 16.10.11r poczynionego
![]()
![]()
Rewelacyjny album Marku z pięknie uchwyconymi detalami jesiennej przyrody
. Nie rozumiem tylko jak można było go tak skrzętnie przed nami ukrywać ! Zgadzam się z Jolantą, następnym razem takie przewinienie będzie przez nas surowo karane !
.
Tak to jest kiedy człowiek ino wyjdzie z domu w pierwszą ścieżkę a ona go prowadzi het do góry [...]
no tak to już jest baca, a mnie ta ścieżka poprowadziła tego dnia het na Leskowiec
![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.090 sekund, wykonano 5 zapytań ]