Temat: Mały w bursztynie i rudościach
„Jesień po lesie chodzi się spowiadać
Na ucho bukom szepcze coś po cichu
I łza się kręci w oku października
Gdy liść - za pokutę - opada po liściu.[…]
/Adam Ziemianin/
Ja dzisiaj spotkałam Panią Jesień ubraną w piękną bursztynowo – rudą suknię.
Spacerowała nad rzeką, po łąkach, była w lesie i w górach. Ech … oczu nie można było od niej oderwać
.
To był, jak zwykle, spontaniczny wypad neny na Gancarz
.
Tam wpadłam na pomysł … , a może by tak jeszcze na Groń ?
Pomachałam więc w kierunku doliny, gdzie Jolanta z Włóczykijką wkraczały właśnie do Kaczyny
i ruszyłam w dalszą drogę.
Po pysznej kawusi w schronisku zajrzałam jeszcze na Leskowiec w nadziei, że może mgła zejdzie i coś więcej i dalej zobaczę
. Niestety Królowa dzisiaj nie pozwoliła się podziwiać. Zresztą nie tylko Królowa …
Za to w drodze powrotnej dane mi było oglądać malowniczy zachód słońca nad Potrójną , Czarnym Groniem i Jawornicą ![]()
Do Przełęczy pod Gancarzem nie spotkałam ani jednej żywej duszy, dopiero pod schroniskiem i na Leskowcu zrobiło się nieco tłoczno. To był super długi spacer w pięknej jesiennej scenerii. Wyszłam z domu dosyć późno, bo w południe, ale warto było
.
Po kliku na roślinkę więcej fotek z dzisiejszego dnia.
![]()
„[…] Jesień po lesie chodzi zagadkowa
Na ucho buka śpiewa pieśń miłości
I łza się kręci w oku października
Bo dziś październik umiera z zazdrości.”
/Adam Ziemianin/
I jeszcze coś, co skojarzyło mi się z dzisiejszymi kolorami