4,376

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Ładne ujęcia kumaka i padalca Citwus smile

Kolejny bardzo ciekawy albumik Jolu smile

4,378

(13 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

„To, co tutaj stale pociąga na nowo, to właśnie owa tajemnica zjednoczenia Matki z Synem i Syna z Matką. Tajemnica ta jest opowiedziana plastycznie i szczodrze przez wszystkie kaplice i kościółki, które rozłożyły się wokół centralnej bazyliki".
                                                                                                                                      /Bł. Jan Paweł II /


     Każdy pewnie słyszał, zna lub chodził po kalwaryjskich dróżkach wytyczonych wśród beskidzkiej przyrody na stokach Góry Lanckorońskiej (530 m) i góry Żar /Żarek/ (527 m). Historia dróżek kalwaryjskich sięga 1600 r. kiedy to wojewoda krakowski, Mikołaj Zebrzydowski, wzniósł na górze Żarek pierwszą kaplicę. Doszukałam się w necie, że „przełomowe znaczenie dla rozwoju dróżek kalwaryjskich miała książka Christiana Adrichomiusza, opisująca Jerozolimę w czasach Chrystusa z którą zetknął się Mikołaj Zebrzydowski około 1604 roku. Postanowił wówczas ufundować, wzorowane na Jerozolimie, stacje Męki Pańskiej, tym bardziej, że dopatrzył się w swoich posiadłościach, rozłożonych pomiędzy Lanckoroną i Żarem, znacznego podobieństwa do położenia Jerozolimy. Wzgórze Żarek nazwano Golgotą, wzniesienie pod Lanckoroną – Górą Oliwną, pagórek w okolicy dzisiejszej Kaplicy Dom Kajfasza – Górą Syjon, wzniesienie pod przyszły Ratusz Piłata – Górą Moria, a rzekę Skawinkę nazwano Cedronem.”

Most Anielski
https://lh5.googleusercontent.com/-LmVuVO8klbw/Ts5vfEm2G3I/AAAAAAAACco/a428NImPHTY/s912/SDC15012.JPG?gl=PL
foto: Jolanta

      Na obszarze dróżek rośnie wiele drzew. Niektóre z nich wiekiem  pamiętają ich początki. Tworzą urokliwe aleje chroniąc pielgrzymujących przed spiekotą  i deszczem  smile.  Szczególnego uroku nabierają wczesną wiosną i jesienią . Dominują wśród nich buki , dęby , kasztanowce , lipy, klony, brzozy, jesiony i robinie.

https://lh4.googleusercontent.com/-0XK3jID1q2I/Ts5zDHwxk1I/AAAAAAAACkk/5YvUq4aNmds/s912/100_3739.JPG?gl=PL
foto: nena

       Kaplice na dróżkach powstały w XVII w. Ujmują swoją oryginalną architekturą. Każda posiada ołtarz główny, a niektóre również boczne ołtarzyki, dodatkowe wyposażenie i piękną polichromię. Niestety upływ czasu i warunki atmosferyczne powodują , że konieczne jest podjęcie szybkich prac konserwatorskich , żeby te ciekawe obiekty mogły odwiedzać jeszcze przyszłe pokolenia. Dróżki kalwaryjskie wraz z Bazyliką i Klasztorem oo. Bernardynów ze względu na unikalną wartość przyrodniczą, kulturową i kultową wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO jako: Krajobrazowy Zespół Manierystycznego Parku w Kalwarii Zebrzydowskiej. Nie da się wejść do środka wszystkich kaplic, ponieważ są na co dzień zamknięte. Wtedy pozostaje jedynie zerknięcie do środka przez okna lub dziurki w drzwiach smile. Tylko niektóre można zwiedzić od środka.

Kaplica Serca Maryi
https://lh4.googleusercontent.com/-5Y2fS5k-cgM/Ts50glpLiRI/AAAAAAAACoA/K0P4m6BIxSE/s912/100_3815.JPG?gl=PL
foto: nena

      W czwartek dopisałyśmy sobie z Jolantą Kalwarię Zebrzydowską do naszej wcześniejszej lanckorońskiej wycieczki smile. Właściwie to postanowiłyśmy przejść całe dróżki kalwaryjskie, odwiedzając po kolei rozmieszczone na nich kapliczki i kościółki smile. A jest ich wszystkich razem 42. Dzień 25 sierpnia 2011 r. już o poranku zapowiadał się bardzo upalny. To nas jednak nie zraziło i wczesnym przedpołudniem parkujemy autko przed Bazyliką Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej i ruszamy w stronę pierwszej kapliczki ... smile.

      Przejście wszystkich dróżek to trasa o długości ok. 10 km z pięknymi widokami na Beskidy. Najlepiej wybrać się w dzień tygodnia. Wtedy nie ma tłumów i można spokojnie zatrzymać się, zaglądnąć i pokontemplować przy każdej kapliczce, kościółku czy obiekcie towarzyszącym , bo takowe na dróżkach też istnieją smile. Polecamy wszystkie. Poniżej zostawiam mapkę wg której znajdowałyśmy i odwiedzałyśmy poszczególne obiekty na dróżkach.

Trasa dróżek
https://lh6.googleusercontent.com/-sRgDR7BRJ2k/TuOoD86_QiI/AAAAAAAADto/DXl25Jri6Ig/s912/bez%2525C2%2525A0tytu%2525C5%252582u.JPG?gl=PL
Źródło: wikipedia


      Naszą wędrówkę zakończyłyśmy na Placu Rajskim w Bazylice, przed cudownym Obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej. A jak na raj przystało, wink trzeba było po długiej wędrówce, coś dobrego, nie tylko duszy ale i ciału zafundować big_smile, więc zafundowałyśmy sobie na koniec dnia solidną papieską kremówkę big_smile wink. Kalwarię Zebrzydowską opuszczałyśmy w przepięknie zachodzącym tego dnia słońcu smile.

PS. Nie ominęły nas oczywiście tego dnia przygody ... big_smile. Siadając na ławce przed Domem Matki Bożej zaliczyłam glebę ...  big_smile, a obchodząc z tyłu Ratusz Piłata trafiłyśmy na gniazdo pełne szerszeni ... big_smile Pomimo tego, chyba dzięki temu miejscu, całe i zdrowe wróciłyśmy do domu big_smile 


Po kliku na kapliczkę nasz wspólny albumik z kalwaryjskich dróżek smile. Polecamy dróżki szczególnie tym, którzy szukają Boga, ciszy, spokoju i ucieczki od problemów dnia codziennego. smile.

https://lh5.googleusercontent.com/-flOkKdCRD9k/Ts50Urk8JyI/AAAAAAAACng/JUJ7cCAdWfE/s912/100_3803.JPG?gl=PL


Jolu ogromnie dziękuję za wspólne pielgrzymowanie smile. Jakże miło było razem wędrować po tych pełnych uroku ścieżkach smile.


                                               "To jest zupełnie przedziwna rzecz - te dróżki..." smile
                                                                                       /Bł. Jan Paweł II/

4,379

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Witaj Citwus. Życzę owocnego odkrywania pasma Hrobaczej Łąki smile

4,380

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Tak, to samica żagnicy sinej (Aeshna cyanea). Ładne zdjęcie smile

Oglądając Twój albumik Jolu przypomniałam sobie, że dawno temu, to było jeszcze w liceum big_smile byłam z klasą w kamieniołomie andezytów „Snozka” na Górze Wdżar. Pamiętam też te hasiorowskie organy big_smile. Kamieniołom ciekawy smile. Czytałam, że to teraz teren prywatny, wtedy nie był.

4,382

(4 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

Babo z Jaszczurowej niezła mozaika big_smile  Wg mnie wygląda to na tą chwilę tak big_smile

Od góry

po lewej                                                                                             po prawej
owoc buku (bukiew)                                                                                    ?
padalec                                                                                                    ?
wrośniak różnobarwny                                             na pewno to nie jest osa , ani nic z osowatych tylko jakaś
                                                                                                            błonkówka

purchawka chropowata                                                                             -- „ –
niecierpek gruczołowaty                                                                               ?
rusałka żałobnik                                                                                           ?
dyląż garbarz                                                                                 młody ptaszek  big_smile
śluzowiec                                                                            głowa samca jaszczurki zwinki
żagnica sina                                                                                     jakiś krocionóg
coś z wijów (skolopendra)                                                                    żagnica sina


Pytajniki to świetna zagadka wink . Ja bym stawiała na jakieś może kokony ... ? Babo z Jaszczurowej prosimy o jakiś szczegóły do pytajników tzn. gdzie dokładnie i kiedy to coś znalazłaś ?

4,383

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

dlatego Darku wolałam poprzestać na nazwie rodzajowej big_smile

4,384

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

jotte24 napisał/a:

Chcę zapytać o te mini roślinki "pływające" w kałuży na szlaku z Hrobaczej do Straconki. Pewnie to nic niezwykłego ale mi się podobają:), a na roślinach prawie w ogóle sie nie znam...

to jest rzęśl (Callitriche L.)

4,385

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

witaj jotte24 w naszym gronie wink

4,386

(74 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

piękna szuka jotte24 i gratuluję świetnego całościowego ujęcia gada big_smile !

Ja Beskid Sądecki, a dokładnie właśnie urokliwe Rytro odwiedziłam raz, kilka lat temu,wiosną i byłam zachwycona tymi terenami smile. Spędziłam tam ciekawie cały weekend. Rytro warto odwiedzić z kilku powodów: przepięknych widoków, rzadko spotykanych chronionych gatunków roślin i zwierząt oraz ruin średniowiecznego zamku, które pięknie wznoszą się nad Popradem na Górze Zamkowej – Zamczysku ( 463 m. n.p. m.). W Rytrze do Popradu wpada Wielka Roztoka zwana również Roztoczanką. Właśnie z tej doliny pochodził słynny jelonek Rogaś, ze znanej pewnie wszystkim lekturki szkolnej wink big_smile. W Dolinie Roztoczanki utworzono Popradzki Park Krajobrazowy. Spacerując doliną  trafiać tu można niemalże cały czas na ciekawe i rzadkie gatunki flory i fauny. Dolina ta jest również ostatnią doliną Beskidu Sądeckiego, którą ominęły regulacje koryt i dzięki temu zachowały się tutaj obszary podmokłych łąk i bagnisk z bogatym światem roślin i zwierząt. A co najważniejsze, powietrze jest tu czyste, nieskażone, a miejscami wręcz dziewicze, czego dowodem jest m.in. duża ilość pasiek w okolicy. Nieskażone powietrze sprzyja bowiem rozwojowi pszczelarstwa.

     Jolu miło było sobie przy oglądaniu Twojego albumu powspominać swoją wycieczkę smile. Przez ten wielki most na Popradzie przechodziłam, żeby dostać się na Górę Zamkową. Zresztą ładnie widać na Twoim  zdjęciu (4 w albumie) ruiny zameczku smile. I co ciekawe, pamiętam, że w tym czasie jak je odwiedzałam chodziły słuchy, że zamierza się go odbudować i z tego co widzę coś się chyba w tym kierunku robi, ponieważ zdecydowanie więcej murów stoi teraz na wzgórzu, niż wtedy big_smile. Pomysł świetny, bo zamek ma swoją ciekawą historię i pięknie się wkomponował w krajobraz. smile

4,388

(26 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Jolanta napisał/a:

Egzamin z wiedzy o konfederacji barskiej zapamiętam chyba do końca życia  wink big_smile jak i poszukiwania Tadeusza  lol

Racja ... big_smile, z Tadeuszem też łatwo nie było ... lol wink

Jolanta napisał/a:

A ja dziękuję za przepyszne kremowe z zielonym i czerwonym  wink big_smile i zamawiam znowu gdy pojedziemy do Kalwaryji  lol

Się zrobi !!! big_smile, w końcu nie samą modlitwą człowiek żyje... lol

4,389

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

witaj bartosz2809

4,390

(26 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

nena napisał/a:

Ja już obejrzałam i wiem jedno Jolu – chcę do Lanckorony ! big_smile wink

      I udało się odwiedzić Lanckoronę i nie tylko! wink. Zrobiłyśmy sobie wczoraj z Jolantą objazdówkę ze startem w Andrychowie, a metą w Dobczycach big_smile. Tradycyjnie spotykałyśmy się wczesnym rankiem na andrychowskim BP big_smile. Na parkingu wypiłyśmy wielką kawę i dopiero teraz nabierając sił  do życia big_smile ruszyłyśmy w kierunku anielskiej stolicy Polski czyli Lanckorony wink. Całe pół dnia spędziłyśmy w tym pięknym miejscu smile. 21 sierpnia odbywał się na lanckorońskim rynku festyn. Zdążyłyśmy jednak przed napływem tłumów spokojnie pospacerować. Lanckoronę odwiedziłam po raz pierwszy. Jestem zauroczona jej klimatami i oryginalną małomiasteczkową architekturą drewnianą, skupioną nie tylko wokół rynku, ale również wzdłuż najbardziej znanych uliczek tej miejscowości np. Zamkowej czy Jagiellońskiej.
     Zwiedzanie Lanckorony zaczęłyśmy od małego cmentarza przy neogotyckim kościółku Świętego Krzyża. Można na nim znaleźć ciekawe kamienne krzyże z XVIII w z płaskorzeźbami świętych. Następnie był zabytkowy Rynek i wizyta w Izbie Muzealnej im. prof. Antoniego Krajewskiego, gdzie zostałyśmy „zmuszone” big_smile do wysłuchania przydługawego, niemniej jednak bardzo ciekawego, historycznego wykładu big_smile. W ten sposób wiem dzisiaj z Jolą  „wszystko” o Konfederacji Barskiej big_smile tongue. Oprócz wysłuchania historycznych wątków warto zobaczyć wnętrze lanckorońskiego domu z drugiej połowy XIX w. ze znajdującymi się w nim przedmiotami codziennego użytku.

https://lh5.googleusercontent.com/-HH3oeO-UYwo/Ts555Hqa0wI/AAAAAAAACxg/hVl3WhSUv8U/s912/100_3306.JPG?gl=PL
foto:nena

      Po zwiedzeniu ryneczku, mijając kościół parafialny św. Jana Chrzciciela, udałyśmy się jedną z romantycznych leśnych alejek na Górę Lanckorońską (545 m n.p.m.) do ruin średniowiecznego zamku lanckorońskiego. Nie zostało z niego wiele, ale warto zobaczyć pozostałości  XIV-wiecznej twierdzy a także malownicze widoki m.in. na Beskid Makowski i Pogórze Wielickie.

https://lh4.googleusercontent.com/-sNyNhnkDYWg/Ts57G3ouo_I/AAAAAAAACzo/r8Ugm4HzvAQ/s912/100_3347.JPG?gl=PL
foto:nena

      Na zboczach Lanckorońskiej Góry podziwiałyśmy również zabytkowe wille lanckorońskie z początku XX wieku, gdzie bywali lub bywają znane osobistości świata artystycznego , głównie krakowsko-warszawskiego wśród nich m.in. Marek Grechuta, Anna Seniuk, Jerzy Trela, Krystyna Feldman, Jan Nowicki, Dorota Pomykała, Dorota Segda, Jerzy Nowosielski, Andrzej Wajda i wielu innych. Wśród zieleni znalazłyśmy m.in. słynną Willę „Tadeusz”, Willę „Bajka” i Willę „Zamek” z dużym ogrodem z ciekawostkami dendrologicznymi. Do ogrodu wkradłyśmy się cichaczem, big_smile ale trochę nas rozczarował, ponieważ był bardzo zaniedbany hmm. Zauważyłyśmy również, że niektóre stylowe drewniane wille na Górze Lanckorońskiej popadły w ruinę, straszą jako pustostany i z dnia na dzień niszczeją .
      Po zejściu z góry wstąpiłyśmy do nastrojowej Cafe Pensjonat na pyszną kawusię smile, a potem ruszyłyśmy wzdłuż ulicy Zamkowej.

https://lh4.googleusercontent.com/-fj47hRyBOho/Ts57jKXtXZI/AAAAAAAAC0g/YE_1ONqt_I8/s912/100_3367.JPG?gl=PL
foto:nena

Powrót na Rynek i wizyta u aniołków wink

https://lh4.googleusercontent.com/-hykprFcxEDo/Ts58WLrBmMI/AAAAAAAAC18/e6BB2IZsP90/s912/100_3393.JPG?gl=PL

https://lh4.googleusercontent.com/-zrEophcY_rE/Ts58n71CfvI/AAAAAAAAC2g/r-kX7lmWcLw/s912/100_3402.JPG?gl=PL
foto:nena

        Nie miałyśmy zbytnio ochoty wyjeżdżać z Lanckorony, ale w planie było jeszcze odwiedzenie kilku miejsc big_smile. Po małym owocowym popasie zostawiamy za sobą romantyczne miasteczko i udajemy się do Skawinek. Tu robimy mały postój przy XVIII wiecznym drewnianym kościółku barokowym św. Joachima, należącym do ciekawych obiektów na małopolskim szlaku architektury drewnianej. We wnętrzu przykuwają naszą uwagę pięknie zdobione motywami roślinnymi kolumny.

https://lh6.googleusercontent.com/-ptMlI02uuhg/Ts59O57gplI/AAAAAAAAC4Q/1_QSqokDCr8/s912/100_3433.JPG?gl=PL
foto:nena

     Kolejnym miejscem na trasie są Myślenice, gdzie robimy spacer po rynku, zamawiamy dużą porcję lodów i kolejną kawę big_smile.

https://lh6.googleusercontent.com/-tJZHEON9kGk/Tuex61wnwcI/AAAAAAAAD74/fUDIT-GInnw/s912/bez%2525C2%2525A0tytu%2525C5%252582u1.JPG?gl=PL
foto:nena

      I tak przejeżdżając przez kolejne miejscowości Osieczany i Kornatkę, podziwiając po drodze Jezioro Dobczyckie - sztuczny zbiornik utworzony na Rabie, dojeżdżamy do Dobczyc

https://lh4.googleusercontent.com/-DZC58UfWTww/Tuex-CwMhmI/AAAAAAAAD78/NJEPiqPAQjo/s912/bez%2525C2%2525A0tytu%2525C5%252582u2.JPG?gl=PL
foto:nena

      W Dobczycach zwiedzamy kościół św. Jana Chrzciciela z początku XIX w. i średniowieczny zamek dobczycki z XIII/XVI w., w którym mieści się muzeum. Z dziedzińca zamkowego roztacza się piękny widok na jezioro i Beskidy.

https://lh5.googleusercontent.com/-iYhFH__slRI/Ts5_ZvtMNDI/AAAAAAAAC-E/7u_O831rbyc/s912/Panorama%2525203.JPG?gl=PL
foto:nena

     Obok zamku mieści się nieduży skansen budownictwa ludowego, który zostawiłyśmy sobie na sam koniec naszej niedzielnej wycieczki big_smile. Potem już tylko zejście do centrum Dobczyc i droga do domu. Wycieczka na cały dzień, ale warto  było! smile. Polecam wszystkim wink !

https://lh5.googleusercontent.com/-GQkrV-GZ-iQ/Ts5-zQwVaaI/AAAAAAAAC8c/A_XtdSQRdXE/s912/100_3523.JPG?gl=PL
foto:nena

To była wspaniale spędzona niedziela ! smile Dziękuję Jolu za przemiłe towarzystwo smile. Więcej zdjęć w albumie poniżej smile

https://lh6.googleusercontent.com/-Gvmh9AkURjs/Ts58pyYwG2I/AAAAAAAAC2o/LBfIq5sIBwk/s912/100_3404.JPG?gl=PL
foto:nena

4,391

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

tomkos napisał/a:

Wielki Chocz z Potrójnej !!! zdjęcia z zeszłej zimy tak sprawdziłem przez przypadek czy mam coś w tamtym kierunku i widać Go big_smile

świetnie go widać !!! tomkos big_smile

4,392

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Z pewnością zauważyliście, że tego lata wyjątkowo dużo jest os. Osy to owady społeczne, żyją w tzw. kastach, podobnie jak pszczoły, mrówki czy termity. Te ostatnie w Polsce nie występują. Osy są owadami drapieżnymi. Swoje potomstwo (larwy) karmią pokarmem białkowym. Nierzadko dostawcą owego białka są inne owady. Larwy os wiszą w gnieździe głowami do dołu i karmione są przez robotnice tylko mięsem (białkiem). Z kolei dojrzałe owady lubią pokarm bogaty w węglowodany. Dlatego tak często możemy spotkać osy np. na dojrzałych owocach.

Do budowy gniazda osy potrzebują celulozy. Często jej dostawcą są zwykłe deski. Podłużne paski na deskach wskazują na to, że wykorzystały je (zdrapały z nich celulozę) osy do budowy swojego gniazda.

Jak wcześniej wspomniałam osy to owady drapieżne. Robotnice karmią larwy os białkiem zdobytym m.in. z innych owadów. Ostatnio udało mi się zaobserwować jak osa pospolita (Vespula vulgaris) zabija bez skrupułów jakiegoś przedstawiciela szarańczaków. To była owadzia masakra ... hmm. Najpierw go pewnie zabiła jadem, a potem powyrywała mu wszystkie odnóża, ups ... . Trwało to tylko chwilkę ...  hmm.  Poniżej fotki z ów masakry ... big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-C_R40KHVTTs/ToNyChHKg_I/AAAAAAAAJm8/s2W6kbOux5Y/s912/DSCF8880.JPG
foto:nena

4,393

(9 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

bardzo ciekawy smile

4,394

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Dariusz Tlałka napisał/a:

Nena Jak zobaczyłem twoje zdjęcia dyląża grabarza to już nie mam wątpliwości że go widziałem, a nie biegacza gładkiego. Rozmiary, ogólnie budowa ciała i ubarwienie wskazują że był to samiec tego chrząszcza smile Zdjęcie moje kiepskiej jakości dlatego trudności z identyfikacją. Nena twoje zdjęcia świetnie i dobrze widać o jakiego chrząszcza chodzi smile

Na Twoim zdjęciu Darku zmylił mnie przede wszystkim kolor – ciemnoniebieski. To pewnie wina oświetlenia ... no i nie widać na nim szczegółów. Dyląż garbarz nie jest koloru ciemnoniebieskiego, biegacz gładki może być smile.  Cieszę się, że się wyjaśniło smile.

PS. nie "grabarz", tylko garbarz*

4,395

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

To jeszcze jeden owad, który wylądował u mnie kilka dni temu po zmroku big_smile. Jest jednym z największych polskich chrząszczy – dyląż garbarz (Prionus coriariu) smile. Owad ten należy do rodziny kózkowatych. Jego ciało jest masywne, osiąga długość do 4,5 cm. Jest polifagiem (wszystkożercą). Ciało samic jest bardziej brunatne, samców czarne. Czułki samca  zbudowane są z 12 silnie piłkowanych członów , a  czułki samicy są 11-członowe, bardziej delikatne i słabiej piłkowane. Na brzegu przedplecza po obu stronach widać trzy zaostrzone kolce (widoczne ładnie na drugim zdjęciu smile). Można je spotkać latające o zmroku w okresie od lipca do sierpnia, ponieważ w tym czasie przypada pora godowa tych chrząszczy.

https://lh4.googleusercontent.com/-vh4TPJUGJvY/ToNtkVXfzhI/AAAAAAAAJlY/kBtmDBFarfA/s912/DSCF8795.JPG
foto: nena

W razie niebezpieczeństwa wydają odstraszające wrogów skrzypiące odgłosy (strydulują). Owad pociera wtedy pokrywy skrzydeł o listwę na tylnych udach. Dyląż garbarz żyje w lasach liściastych. Żywi się głównie rozkładającym drewnem pni i korzeni różnych drzew liściastych, bardzo rzadko również iglastych. Jego larwy żerują w próchniejącym, wilgotnym drewnie pniaków docierając aż do korzeni. Można je także spotkać w podziemnej części zagrzybionych drewnianych słupów. Poniżej po kliku na owada kilka fotek smile.

https://lh6.googleusercontent.com/-o4y2FQIM85I/ToNtx7zPYSI/AAAAAAAAJl0/zI0oWHAIv5E/s912/Dyl%2525C4%252585%2525C5%2525BC%252520garbarz%252520%252528Prionus%252520coriarius%252529%252520%2525E2%252580%252593%252520chrz%2525C4%252585szcz%252520z%252520rodziny%252520k%2525C3%2525B3zkowatych..JPG
foto: nena

4,396

(19 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

tak zrobię ... big_smile

4,397

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

baca napisał/a:

świetne fotki nena No ja jeszcze nie miałem go okazji spoktać

Próbuj teraz baca. Najczęściej pod wieczór, ale ciepły, na kwiatkach w ogródku, albo na  balkonie smile. Nie należy jednak do często spotykanych motyli.

4,398

(19 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

Ech te urokliwe wschody i zachody ... smile. Wychodząc wcześnie do pracy niekiedy obserwuję bardzo malownicze wschody nad Groniem JP II . Muszę kiedyś zabrać ze sobą do pracy aparat big_smile. Natomiast zachód nad Andrychowem z mojego punktu siedzenia i widzenia ... big_smile również potrafi zadziwić. wink big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-YL7zoVm552c/SnnNNintZXI/AAAAAAAAI3o/U9W7hCksyfA/s800/DSCF4416.JPG
foto: nena

jolanta napisał/a:

[...]Żeby serial w odcinkach nie trwał jednak zbyt długo  wink   – będę pisała o wędrówce kolejnymi  pasmami   big_smile

To ja już czekam na pierwsze pasemko big_smile wink

4,400

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Ostatnio upolowałam na kwiatach pelargonii ciekawego motyla dziennego z rodziny zawisakowatych – fruczaka gołąbka (Macroglossum stellatarum). Motyl ten prawie zawsze jest w ruchu i bardzo trudno jest zrobić mu zdjęcie big_smile. Sposobem latania i zdobywania pokarmu przypomina kolibra. Spija nektar z kwiatów długą ssawką, zawisając na parę sekund nad kwiatem, po czym szybko zmienia położenie. Motyle te przylatują do nas z południowej Europy na początku lata (maj/czerwiec). Składają u nas jaja, z których wylegają się osobniki, które możemy podziwiać np. teraz. Część z nich jesienią wraca z powrotem na południe, a część ginie. Migrując pokonują ogromne odległości, nawet kilka tysięcy kilometrów z prędkością do 50 km/godz.

https://lh5.googleusercontent.com/-Wsi5xcxV3BU/ToNt3wLG-eI/AAAAAAAAJmI/EDrOX7vo-Nk/s912/DSCF8770.JPG
foto:nena

Ciało fruczaka jest dosyć krępe. Pierwsza para skrzydeł ma barwę szarą, druga jest koloru  pomarańczowego. Ciekawie ubarwiony jest odwłok. Na jego bokach wydłużone łuski tworzą czarno-biały wachlarzyk  przypominający ogon ptaka . Służy on owadowi do manewrów wokół kwiatów.

https://lh4.googleusercontent.com/-CXt5eumgjdI/ToNtz8EdF9I/AAAAAAAAJl8/HWLgpMt-aEA/s912/DSCF8754.JPG
foto:nena

Fruczak gołąbek lubi kwiaty o mocnym zapachu, dlatego często można go spotkać w gorące dni lub ciepłe wieczory nad petuniami, surfiniami, floksami, pelargoniami, chabrami. Gąsienice fruczaka żerują na przytulii.