gosc napisał/a:Beskid mały miał swojego pustelnika właśnie obok szlaku z Leskowca do Swinnej wybudował swoja pustelnie twierdził ze jest to Arka stoi tam do dzisiaj mieszkał w niej przez 19 lat kiedyś ukazał się artykuł ma jego temat w Dzienniku Polskim nie wiem czy świadomie żeby nie zakłócać mu spokoju autor podał lokalizacje na Łamanej Skale Jest spora ciekawostka wędrując tym szlakiem warto ja zobaczyć trzeba troszkę zboczyć w prawo wzdłuż linii wysokiego napięcia Posiadam zdjęcia tej pustelni
Tekst z nieistniejącej już strony www.taroszow.pl autorstwa Łukasze Elżbieciaka
Nieopodal szczytu Królewizny, na polanie oddalonej nieco od żółtego i zielonego szlaku turystycznego znajduje się dziwna budowla. Arka - jak nazywają ją miejscowi - stała się domem dla pewnego człowieka na ponad 20 lat. Mieszkaniec Libiąża po odniesionym w kopalni wypadku i uszczerbku na zdrowiu jakiego wówczas doznał, postanowił opuścić rodzinę i wyjechać w odludne miejsce. Wybrał polanę obok Królewizny. Tam zaczął budować dom przypominający wyglądem statek. Dom uniesiony w powietrzu, pozbawiony drzwi i posiadający tylko niewielkie okienko, przygotowany miał być na zbliżający się potop. Człowiek ten, bardzo uczynny i służący pomocą miejscowej ludności, głownie przy pracach polowych, otrzymywał w zamian różnego rodzaju sprzęty do wyposażenia i przede wszystkim blachy, którymi obijał swoją arkę. We wrześniu 1999 roku nagle zmarł. Pochowany został na cmentarzu w Wadowicach. Arka stoi do dziś i przypomina o swoim mieszkańcu...