nareszcie Djinn ! big_smile, śliczne widoczki cool

4,477

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

MK napisał/a:

Jednak coś wtedy spowodowało, że odjechałem smile

I Bogu dzięki, że coś Cię wtedy tknęło. Myślałam, że to było wczoraj. „Suche burze” ,jak widać, też są bardzo groźne. Wyładowania i błyskawice są nieraz podczas takich burz naprawdę ogromne i zero opadów. Ja też się spotkałam kiedyś ze zjawiskiem „suchej burzy”.

4,478

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

No ja nie mogę ... , coś pięknego Marku ! smile

4,479

(73 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Oto przykład jak można pożytecznie i zdrowo spędzać przerwy w pracy. big_smile Brawo Darku! big_smile

4,480

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Skoro dzisiaj było trochę o ważkach big_smile, to dodam tu jeszcze moją ważkę – żagnicę jesienną (Aeshna mixta ), zwaną również żagnicą mniejszą . Mój okaz to również samiczka big_smile. Żagnica jesienna jest pospolitą ważką, spotykaną również w BM –ie od drugiej połowy lipca, aż do listopada.  Ja swoją uchwyciłam nad rzeką na kwiatach niecierpka gruczołowatego.

https://lh6.googleusercontent.com/-TO2Ok88M-O8/ToNzl0Jvu3I/AAAAAAAAJns/AU1Fb8_OxnA/s912/100_4902.JPG
foto:nena

    Żagnica jesienna należy do innego rzędu ważek, niż opisana powyżej świtezianka, a mianowicie do różnoskrzydłych i rodziny żagnicowatych. Żagnicowate to największe ważki spośród tych, które występują w Europie i Ameryce Północnej. W Polsce żyje 13 gatunków, wśród których 3 są pod ścisłą ochroną. Żagnica jesienna nie jest gatunkiem chronionym. Żyje nad różnego typu wodami i lubi miejsca zadrzewione. U samców dominuje jaskrawe ubarwienie czarno – niebieskie. Boki mają brązowe z żółtymi pasami. Samiczki mają mniej jaskrawe barwy, a kolor niebieski zastępuje u nich barwa turkusowa. Na głowie u obu płci widać charakterystyczny wzór w kształcie litery "T". U żagnic widać przezroczyste skrzydełka z wyraźnymi 4 ciemnymi pterostigmami. Ważki te często polują gromadami.


MK napisał/a:

Ostatnio natrafione “okazy” w moim ogrodzie, lesie powstałym na ugorach.

Oj piękny ten Twój ogród-las na ugorze MK i gratuluję takich cool - wych mieszkańców big_smile wink!

Jeżyk śliczny i pozwolił sobie błysnąć fleszem przy samym uchu big_smile.

A ten owad podobny do osy to trzpiennik olbrzym (Urocerus gigas). Należy do błonkówek rośliniarek. Niestety wyrządza szkody w drzewostanie, w drzewach iglastych, najczęściej sosnach. Jego larwy rozwijają się kilka lat żerując w drewnie hmm. Ich obecność można poznać po pozostawionych tunelach wypełnionych trocinami zmielonymi prawie na „mąkę”.

4,481

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Marku to było dzisiaj ? straszne to wygląda ! Żal takiego drzewa, zwłaszcza gdy się było przy jego wzroście od nasionka sad. Najważniejsze jednak, że Tobie udało się w porę oddalić z tego miejsca !

4,482

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

MK przepiękne zdjęcia smile. Na pierwszym złapałeś pięknego owada należącego do rzędu ważek równoskrzydłych i rodziny świteziankowatych, a jest nim, jak napisał Darek T., świtezianka dziewica (Calopteryx virgo) . I żeby było tak jak należy, jest to nie inaczej tylko samiczka big_smile wink. W Polsce występują dwa gatunki świtezianek. Oprócz tej, o której wspomniałam powyżej , występuje jeszcze świtezianka błyszcząca (Calopteryx splendens). Świtezianka dziewica należy do największych przedstawicieli ważek równoskrzydłych.
      Świtezianki można spotkać nad czystymi wodami płynącymi np. nad potokami i niewielkimi rzekami z bujną roślinnością wodną i nadbrzeżną. Polują tam na komary, muszki i inne drobne owady. Świtezianka dziewica preferuje bardziej chłodne miejsca , np. strumyki leśne, potoki górskie, zaś świtezianka błyszcząca woli miejsca słoneczne. Samiczkę świtezianek od samca można odróżnić m.in. po tym, że na skrzydełkach ma dwa białe pola (widać to bardzo dobrze na zdjęciu) .

https://lh4.googleusercontent.com/-88ZSDXKnWKY/Tf3fPwmHZnI/AAAAAAAAA-A/o9Z6cZvjDnU/s800/IMG_8928.JPG
foto: MK

      Są to pseudopterostigmy – twory zbudowane z zagęszczonych żyłek, służące tym owadom do stabilizowania wibracji skrzydełek. U innych ważek pterostigmy występują u obu płci, u świtezianek tylko u samiczek. Jak się dobrze przyglądnąć na zdjęciu widać też maleńkie pokładełko. Jaja samice składają pod wodą, całkowicie się w niej zanurzając. Składają je w łodygi albo liście różnych roślin wodnych.     
      Skrzydełka świtezianek są bardzo gęsto usiane żyłkami , przez co nie są całkiem przezroczyste, jak u innych ważek. To sprawia, że w zależności od kąta padania światła mienią się kolorami od granatowego poprzez zieleń, niebieski po kolor brązowy. Skrzydełka samców są metalicznie połyskujące, samic bardziej matowe.
      Ważki mają bardzo dobrze rozwinięty narząd wzroku. Ich oko złożone składa się z ok. 30 000 pojedynczych „małych oczek” (ommatidiów). Oprócz tego potrafią obracać głową o prawie 180° dlatego nie tak łatwo uciec ich uwadze smile.

      Ważka MK to dosyć powszechnie występujący gatunek. Najczęściej można go spotkać w Polsce środkowej. Ten piękny owad żyje także w górach do wysokości 1350 m. n.p.m.

4,483

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

świetne tomkos smile

4,484

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

śliczności smile

4,485

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Urocze zdjęcia CzarownicoZpogodnej smile. Dodam jeszcze, że jest to mało płochliwy ptaszek smile. Pięknie Ci pozował big_smile.

4,486

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Dzisiaj w ogrodzie wypatrzyłam samiczkę pasikonika śpiewającego (Tettigonia cantans), owada należącego do rzędu prostoskrzydłych długoczułkowych i rodziny pasikonikowatych.  Charakteryzuje się pięknym zielonym ubarwieniem, dzięki któremu łatwo wtapia się i gubi w zieleni. Często mylnie nazywa się go świerszczem. To duży owad. Spotykałam już osobniki 5 – 6 cm, ale niektóre mogą osiągać rozmiary nawet 10 cm. Nieraz zimują pod strzechami naszych domów. Owad ten ma dobrze rozwinięty aparat gębowy typu gryzącego, długie czułki, często dłuższe od całego ciała, duże oczy i silne nogi. To wszystko sprawia, że jest bardzo dobrym skoczkiem i myśliwym. Potrafi też doskonale latać. Pasikonik zielony jest owadem drapieżnym, ale nie pogardzi również pokarmem roślinnym. Żywi się głównie innymi owadami np. gąsienicami, muchówkami , nawet motylami. Jego larwy podobne są do postaci dorosłej i ich ulubionym pokarmem są mszyce.

     Samiczkę od samca odróżnimy m.in. po tym, że ma ona pokładełko – długi wyrostek na końcu odwłoka, wyglądem przypominający miecz. Służy jej ono do składania jaj do gleby lub w zagłębienia w korze drzew. Bardzo ładnie widać je na zdjęciu.

https://lh6.googleusercontent.com/-7o2IGYgRKmw/Th8Ggomw0TI/AAAAAAAAJCo/Pa__W0oW3qI/s800/100_2978.JPG
foto:nena

     Pasikoniki słyną ze swoich pięknych i głośnych koncertów. Najgłośniej grają w dni upalne, w deszczowe są bardziej apatyczne big_smile. Graniem zajmują się samce. Wspinają się wtedy na krzewy i drzewa wabiąc swoimi koncertami samiczki wink. Koncertów ( nie licząc nas , ludzi big_smile ) wysłuchują samice ale też inne samce. Na przednich nogach, w pobliżu stawu kolanowego umiejscowiony jest u pasikoników narząd słuchu. Jest on tak czuły, że mogą one słyszeć dźwięki nawet o dwie oktawy wyższe niż człowiek, a nawet ultradźwięki. Samce wysłuchują z zainteresowaniem koncertów swoich rywali, podejmując z nimi potem pojedynek „na skrzypce”. big_smile. To dlatego tak głośno w ciepłe letnie noce na łące. big_smile
    Narządy głosowe (aparaty strydulacyjne) znajdują się u pasikoników na sztywnych, pergaminowatych skrzydłach pierwszej pary (przednie). Dźwięk wydobywany jest przez pocieranie skrzydła o skrzydło.

https://lh3.googleusercontent.com/-cjULGUIGRfI/Th8GicnehTI/AAAAAAAAJCs/a1SzQPpdsi0/s800/100_2979.JPG
foto:nena

    Przez stosownie w nowoczesnym rolnictwie środków owadobójczych liczebność tego ciekawego owada ulega z roku na rok zmniejszeniu.

    Najpospolitszymi u nas pasikonikami są : pasikonik zielony, pasikonik śpiewający i pasikonik łatczyna. Różnią się m.in. wielkością, ubarwieniem i rodzajem wydawanych dźwięków.

4,487

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

tomkos a skąd bierzesz mapy do tego programu ?

4,488

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Tylko się cieszyć Gustku, że w paśmie Leskowca mamy tą ciekawą roślinę i przybywa jej stanowisk smile.

Djinn napisał/a:

Z powyższego przepisu wychodzi jakieś 1,5 - 2 litry pysznej nalewki i ok 0,5 kg sera, który można przerobić na sernik, naleśniki na słodko itp .... jak kto woli big_smile

a czy po tym serniku albo naleśnikach na słodko nie boli przypadkiem głowa ? big_smile
Djinn rewelacyjnie podany przepis ! wink

4,490

(6 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Fajna samotna wycieczka Adminie smile. Chociaż człowiek nie jest stworzony do życia w samotności, to w odpowiedniej dawce potrafi mieć ona moc uzdrawiającą wink. A jak jeszcze dodać do tego „sam na sam z naturą” to już mamy chyba prawdziwy balsam dla duszy i ciała big_smile wink.

PS. Ta „najpiękniejsza roślinka napotkana na szlaku” to rdest wężownik, zwany również łąkowym. Nazwa „wężownik” pochodzi od wężowatego powykręcanego kłącza. Dawniej robiono też z tej rośliny odtrutki na ukąszenie węży i na inne trucizny. Rzeczywiście towarzyszył Ci on prawie na całej trasie wink. Śliczne uchwyciłeś aparatem rdestowe łąki, zwłaszcza na zdjęciach nr 9, 17 i 19 smile.

Jedną pozwoliłam sobie wyciągnąć z Twojej galerii i tu wstawić smile

http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/krupowa/P1310769.jpg
foto: lowell79

Djinn napisał/a:

Nie wiem co by było, gdybyśmy się tam nie znaleźli w tym momencie. Minutę później siedzielibyśmy na zewnątrz wcinając pyszny boczek !! Na całe szczęście (jeśli to można tak nazwać) poza skutkami samego ataku skończyło się na sporym oparzeniu łokcia. Pomogliśmy na tyle, na ile mogliśmy, ale i tak byliśmy w niezłym szoku....

Djinn widać byliście ekipą, która się tego dnia znalazła w odpowiednim miejscu i czasie. Nieraz w życiu tak bywa, że dużo zależy od tego czy i jak zareagujemy w takich chwilach. smile

4,492

(320 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

to widzę, że była dzisiaj bardzo owocna wyprawa smile

4,493

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

piękny chrząszcz Darku – gratuluję ! smile, a biedna salamandra szukała pewnie w jaskini w tym upale odrobiny chłodu

4,494

(30 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

rewelacyjne zdjęcia i świetne dwie relacje Piotrcool

darkheush napisał/a:

No tym razem, po gibasowych doświadczeniach, już mnie nie przekonasz na "dupówę"  tongue

A ja jestem niemal pewna, że kiedyś mi się znowu uda  lol tongue

darkheush napisał/a:

Znaleźć się 275 metrów pod pod powierzchnią ziemi, mieć nad głową ok. 100 metrów "żyjącego", jakby nie było, górotworu, poczuć drżenie posadzki w maszynowni, gdzie z prędkością kilkuset obrotów na minutę wirują turbiny rewersyjne - bezcenne!!!

Dokładnie, bezcenne ! big_smile  Warto było naprawdę zwiedzić ten obiekt od środka smile i szkoda, że nas  nie było więcej smile.
Ja żałuję też, że nie mogłam kontynuować wycieczki z Jolantą i darkheushem, ponieważ pogoda dzisiaj była wyjątkowo piękna i widoczki, z tego co widzę na kolejnych zdjęciach - super !  cool

O 8.30. spotykam się z darkheush’em tradycyjnie na andrychowskim BP big_smile. Czekamy na Djinna i Magdę , którzy lada moment pojawiają się na parkingu. Pakujemy się do środka i mkniemy najkrótszą drogą przez Brzezinkę do Porąbki na umówione spotkanie z grupą Forumowiczów, chętnych tego przedpołudnia razem z nami zwiedzić Elektrownię Szczytowo-Pompową Porąbka -Żar. Na umówionym parkingu czekają już na nas Jolanta, Włóczykijka i ferdynans. wink Po chwili dołącza MK. smile Podjeżdżamy pod wejście do elektrowni. Tam parkujemy, załatwiamy formalności i czekamy jeszcze chwilę na ekipę markka500 wink

https://lh5.googleusercontent.com/-RT7i0MiqTx8/Ts5kjqdENuI/AAAAAAAACbI/nJCTpjU-d9g/s912/100_2960.JPG?gl=PL

W komplecie zaczynamy zwiedzanie ciekawego obiektu, a dokładnie zaglądamy do wnętrza góry Żar, w której to zlokalizowano jedyną w Polsce podziemną elektrownię wink.
Elektrownia szczytowo-pompowa Porąbka-Żar jest obok podobnych elektrowni  m.in. w Żarnowcu (największa), Żydowie, Dychowie i Solinie jedną z większych budowli hydroenergetycznych w Polsce. Na pewno jest to najwyżej położona elektrownia w naszym kraju. Jest ona także jednym z najciekawszych obiektów tego typu, ponieważ cała jej "dusza" mieści się we wnętrzu góry. Różnica wysokości między zbiornikiem a turbinami wynosi 440 m. Zwiedzanie zaczynamy od obejrzenia krótkiego filmu o historii i budowie obiektu, po czym udajemy się do jego wnętrza. Prowadzi do niego długi (480 m długości) oświetlony podziemny tunel. Jest to sztolnia komunikacyjna elektrowni, która pełni również rolę szybu wentylacyjnego. W kilku miejscach tunel przecinają ogromne drzwi (tamy), które za każdym razem , kiedy je przechodzimy otwierają się i zamykają za nami z hukiem, sprawiając niesamowite wrażenie big_smile. Po minięciu szybu docieramy do serca elektrowni, ogromnej hali wysokiej na 40 i długiej na 124 metrów. I w tym miejscu oddaję głos Panom, którzy na całej maszynerii tj. generatorach , turbinach , pompach itp., co tu dużo mówić, znają się znacznie lepiej, niż my dziewczynki big_smile wink.

parę moich fotopstryków z parkingu (w samej elektrowni nie wolno było robić niestety zdjęć), a szkoda hmm

https://lh6.googleusercontent.com/-iEVxp4E6dZc/Ts5kfL9PixI/AAAAAAAACbA/deRq5RT7PvM/s912/100_2958.JPG?gl=PL

Dziękuję Wszystkim za miłe towarzystwo smile, a Djinnowi za transport z i do Andrychowa smile.

4,498

(3 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ja już Twój albumik obejrzałam wczoraj jardo i byłam mile zaskoczona bardzo ciekawą przyrodniczo okolicą smile, a niektóre fotki naprawdę urokliwe smile np. ta  cool

https://lh5.googleusercontent.com/-STpLQ5W1KdY/ThVxgLTXcRI/AAAAAAAAB7Q/sFeSeHa_5N0/s800/266.JPG
foto: jardo

4,499

(28 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

mamy nowe dziury ? baca się na pewno ucieszy Darku ! big_smile

Jolu gratuluję przejścia takiego dystansu !!! smile. Super to sobie zaplanowałaś i pogoda, można powiedzieć też dopisała, ponieważ prognozy na te dni były dużo bardziej pesymistyczne . Mamy teraz dwa spojrzenia na szlak Gaiki – Sucha Beskidzka, zimowe MK i letnie Jolanty smile. Oba bardzo ciekawie zrelacjonowane i utrwalone na pięknych zdjęciach. smile Teraz wielu z nas będzie się od Was uczyć i czerpać z Waszych relacji wskazówki jak się „bawić w BM – ie w zielone” wink. Brawo ! cool