Doczekacie się nowego szlaku z Bolęciny wyznakowanego przeze mnie i Marka jeśli zatwierdzą mi w Nadleśnictwie projekt
A to mnie zaskoczyłeś!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
Doczekacie się nowego szlaku z Bolęciny wyznakowanego przeze mnie i Marka jeśli zatwierdzą mi w Nadleśnictwie projekt
A to mnie zaskoczyłeś!
Kto wie czego się jeszcze doczekamy ![]()
To mi się teraz te jaskinie w głowie poukładały
Przejrzyście napisane, dobrze sie czyta. ![]()
No i wychodzi na to, że co wyprawa to inspiracja ![]()
No dziekuję Wam bardzo za miłe słowa
Podstawowy kurs fotografii byłby jednak bardzo wskazany ![]()
Ja wręcz wniskuję o takowy
Może ktoś z naszych ekspertów od fotek udzieliłby kilku rad (w osobnym wątku) jak to sobie z maualnym ustawianiem radzić, kiedy sprzęt jest raczej przeciętny
, a warunki nietypowe np. pod słońce ![]()
Piotrze to wszystko da się naprawić
Jakoś to zorganizujemy ![]()
Wszystkie panoramy to dzieło Jolanty. Muszę przyznać , że pięknie jej się fotki skomponowały
Ktoś
mi pożyczył program z dokładną instrukcją
to i efekty są nie najgorsze ![]()
Rozpatrzono pozytywnie
![]()
Dzień czwarty, wtorek,
Od czego zacząć tak piękny poranek? – od kawusi
Nowy dzień: wędrówka przenosi się w Beskid Makowski zwany też Średnim
Przeglądam mapę i z niepokojem myślę o tym najdłuższym odcinku MSB. Czuję, że jeżeli coś miałoby pójść nie tak to teraz może być ten moment. Zapowiada się upał, droga długa. ![]()
Pocieszam się tym, że spora jej cześć przebiega szczytami i nie trzeba schodzić w dół by potem ponownie się wspinać. ![]()
Żegnam się z miłą Panią Recepcjonistką i mimo, że nie chce przyjąć pieniędzy za nocleg zostawiam datek na wiadome cele. ![]()
Tuż po 8 rano jestem już w centrum Zembrzyc, bo trzeba udokumentować to, co się już wczoraj nie udało.
Okazały kościół parafialny na miniaturowym ryneczku.
Przekraczam most na Paleczce i pnę się w górę w kierunku góry Chełm.
Odwracam się za siebie i z przyjemnością patrzę na Zembrzyce. ![]()
Pogoda jak marzenie, widać wszystko jak na dłoni.
Spora część szlaku wiedzie lasami, więc upał nie doskwiera zbytnio.
Na Chełmie uśmiecha się do mnie z kamiennej figury św. Onufry, opiekun podróżujących i wędrowników.
Wszystko będzie dobrze. Wyprawa uda się. ![]()
Raz po raz z prawej strony podziwiam pasmo Koskowej Góry ![]()
A z lewej jak na dłoni Lanckorona ![]()
Niestety z godziny na godzinę pojawia się coraz więcej chmur. ![]()
Decyduję się na szybki posiłek przy kapliczce św. Huberta, ale nie spodziewałam się wizyty crossowców.
Pojawili się nagle, nie wiadomo skąd i również postanowili odpocząć. ![]()
Zagadywali: a skąd? a dokąd? a czemu sama?
Jeden z nich opowiedział o swojej samotnej wędrówce z plecakiem. W sumie sympatyczni młodzi ludzie, ino czemu na tych cholernych maszynach w takim terenie? ![]()
Pytanie to zadałam jednak w myślach.
Ruszam dalej.
Ostatnie fajne fotki z widokiem na Jezioro Dobczyckie robię na Trzebuńskiej Górze.
Potem jest coraz mroczniej, aż zaczyna padać. ![]()
Narzucam na siebie i plecaczek pelerynkę, przyspieszam kroku. Deszcz się wzmaga, dosłownie przemykam przez Sularzówkę , a w okolicy Plebańskiej Góry spotykam jagodziarzy, którzy pokazują mi skrót do Myślenic.
Wiąże się to z kolejnym, trzecim odstępstwem od MSB, ale za to wychodzę prosto na Myślenice - Zarabie, gdzie spodziewam się znaleźć nocleg.
Po 19 wchodzę do wynajętego pokoiku
, nocleg 30 zł (!) łazienka na korytarzu, dostęp do kuchni, jak to kwaterze - bez emocji
O dziwo, nie jestem skrajnie wymęczona
Ile ja właściwie przeszłam? Dalej to dla mnie jest zagadką ![]()
Wieczorem, kiedy przeglądałam mapę, zauważyłam, że gdyby można było pozwolić sobie na większe przerwy w drodze warto byłoby udać się z Babicy Zachodniej pooglądać Cisy Raciborskie, a także spenetrować Rezerwat Gościba w rejonie Babicy.
Ale w tym wypadku potrzebny byłby już biwak. Jutro dłuższy odpoczynek i zwiedzanie miasta. Potem Kudłacze ![]()
Więcej fotek z czwartego dnia po kliknięciu
Jeżeli na fotkach rozpoznajecie góry i górki to zapraszam do komentowania :
Co gdzie widać?
Tym sposobem mamy dwie bardzo fajne relacje
Punkt widzenia damski i męski ![]()
I proszę mi tu nie warczeć po relacjonujących
Byłam, to wiem jak było. Nieobecni nie maja głosu
Ale zapisać się zawsze na następną wyprawę mogą ![]()
Jedno mogę zapewnić że nikt dotąd ze mną się nie zgubił, choć zdażało się że wszystko szło na opak
Ale jak czytam ta całą relacje to mogę powiedzieć że wyszła z tego niezła beczka śmiechu
, o której można by było nakręcić komedię przygodową
Darku T. nie mam wątpliwości, że z Tobą byłyśmy bezpieczne. Beczka śmiechu znakomita, jak tylko wspomnę sobie te nasze przygody to hihram się bez opamiętania. ![]()
Pojawić się pojawię ale w drugiej połowie sierpnia.
To dokładnie tak jak ja ![]()
Ehhh, puścić Was gdzieś bez opieki(...)
Jakby na to nie patrzeć Twoja wina, puściłeś nas bez opieki
Zastanów się proszę co ważniejsze: nasze zdrowie czy Twoja reputacja ![]()
Ja prawdopodobnie MSB będę atakował w ostatni tydzień sierpnia ponieważ mój wyjazd do norwegi chyba nie wypali przynajmniej wszystkie znaki na niebie tak to prorokują wiecej informacji będę mógł podać gdzieś w połowie sierpnia
To bardzo Cię zachęcam do tego przedsięwzięcia, będę kibicować
Ciekawe jak to będzie wyglądało z męskiej perspektywy
A sam idziesz, czy z kompaniją? ![]()
no a ja w tym roku nie będę go robił
Wcale mnie to nie dziwi
Ale za Twoje szczęśliwe wydarzenia też trzymam kciuki ![]()
jolanta napisał/a:Zrobię kanapki dla pracujących
i lemoniadę
Jolu Ja cały czas czekam na te twoje kanapki i lemoniadę na górze Myślę, że po ich skonsumowaniu to prace dopiero by ruszyły z kopyta
No mam teraz za swoje
Było nie obiecywać? ![]()
Ooo, widzę, że ominęły mnie jeszcze jakieś dodatkowe atrakcje w Rabie Niżnej (nie mylić z Rabką Zaryte
). Czy odbył się koncert Disco Polo?
Wiesz Piotrze jak to na wsi, knajpka była i muzyka przy tej okazji też
Ponieważ jednak cel wizyty w Rabie Niżnej był inny, tym razem
odpuściliśmy.
Faktem jednak jest, że na tych torach, z aparatami budziliśmy zainteresowanie miejscowej ludności. ![]()
Nie "chyba" ale na pewno
. Mimo wszystko mogliśmy zrobić jeszcze ten Cwilin i Śnieżnicę, a nie pałętać się po jakichś stacjach kolejowych
Ćwilin, Śnieżnica i co tam tylko chcesz pewnie się jeszcze zdarzy, ale widok trójki ludzi spacerujących po torach nieczynnej stacji z pewnością był bezcenny ![]()
Miejscowi tylko łypali spod oka ciężko się pewnie zastanawiając nad nami
plus do tego disco polo
niesamowite przeżycia ![]()
Po naszym odjeździe pewnie cała wieś tam się zleciała ![]()
Darkheush (...) Znajduje się on między Śnieżnicą a Ćwilinem i dokładnie na trasie którą proponował nam Piotr
Piotr pewnie by tę trasę zrealizował, ale nie byłybyśmy z Neną sobą, żeby nie zajrzeć na każdą kupkę kamoli i takie tam ![]()
Dzień trzeci, poniedziałek,
Budzę się skoro świt o 8
i wyglądam przez okienko pokoiku, w którym spałam
Pogoda trudna do określenia, ale z pewnością skwaru dzisiaj nie będzie
, niestety widoków z Potrójnej też ![]()
Przy porannej kawie jest okazja do rozmowy o tym jak powstała chatka Ani i Rafała. Dowiaduję się, że została wzniesiona „własnymi rękami” na starych fundamentach po dawnym domostwie.
Jestem pod wrażeniem tego co udało im się tu zbudować i jak radzą sobie na co dzień. Ania opowiada mi o planowanych dalszych pracach i studni, którą w związku z tym muszą wykopać na Potrójnej. Oczywiście ( na moja prośbę) idziemy studnie oglądnąć. ![]()
Jest po 9 kiedy wyruszam na szlak, nadchodzi sms od Admina i już wiem, że będziemy w kontakcie
Pierwsze kroki kieruję do Chatki pod Potrójną zobowiązana do przekazania pozdrowień od darkheusha. W tym celu opuszczam czerwony szlak (drugie odstępstwo od MSB), ale jak nie spełnić tak sympatycznej prośby.
Jak już wiecie Ewy i Lucjana nie było, życzenia zostały na kartce papieru ( tajemnicze słowo endujowo miało znaczyć dodatkowo – no cóż kochany słownik T9
) Teraz również darkheush będzie mi towarzyszyć sms-ami. ![]()
Na chatce gospodarował Roman z Bielska z kolegą. Panowie poczęstowali mnie herbatką i odprowadzili do czerwonego szlaku, sami zaś udali się na zakupy do Kocierza ![]()
Idę sobie, idę… sama jedna, szlak pusty, pogoda kiepska…mijam różne formy skalne w rezerwacie Madohory.
Towarzyszą mi tylko Wędrujące kamienie
i pojedyncze kropelki deszczu
Na szczycie Laskowca odczytuję z tablicy co też pięknego mogłabym tu zobaczyć. Kiedy docieram do schroniska na Leskowcu pogoda postanawia się poprawić. Uczciłam ten fakt domowym obiadkiem
Po posiłku schodzę do Krzeszowa, szybkie zakupy w miejscowym sklepie i kierunek Żurawnica.
Żurawnica – piekielnica na ostatnich 200 metrach pokazała czyja to kraina ![]()
Piękne formy skalne w grzbietowej części rekompensują poniesiony wysiłek ![]()
Co tam jeszcze mnie po drodze urzekło i nie pozwalało szybko
maszerować: piękne widoki z Gałuszkowej Góry, z polany przy Osiedlu Żmije (pełzaczy nie było), Osiedlu Koźle, z Prorokowej Góry ![]()
Jakoś tak szybko czas mija, robi się wieczór, a do Zembrzyc jeszcze trochę drogi zostało. Na Osiedlu Grygle, w polach gubi mi się szlak i po chwili bezskutecznych poszukiwań ruszam na przełaj w kierunku miasta.
Do granicy Zembrzyc docieram o 21 z minutami. Do centrum miejscowości jest jeszcze 1,5 – 2 km.
Po drodze nie ma miejsc noclegowych, ludzie o tej porze niechętnie otwierają drzwi domów.
W centrum spostrzegam wygodny, zadaszony przystanek, niestety zajęty.
Okupujący go chłopina bełkotliwym głosem zapewnia mnie, że 1 km stąd jest ośrodek rekolekcyjny i tam z pewnością mnie przyjmą.
Jest już sporo po 22 kiedy dzwonię do bram ośrodka. I chociaż nie udzielają noclegów, moja mina upewnia Panią Recepcjonistkę, że ja to już dzisiaj nigdzie nie zajdę. ![]()
Przemiła osoba gotowa mnie również nakarmić i napoić, przygotowuje dla mnie wygodne łóżko polowe, a do swojej dyspozycji dostaję mały apartamencik ( pokój, salonik z kuchnią, łazienką) tyle, że nieumeblowany.
Tego wieczoru to nie meble były mi potrzebne.
Zasypiam szczęśliwa, że to nie krzoki. ![]()
Więcej fotek z trzeciego dnia po kliknięciu Jeżeli na fotkach rozpoznajecie góry i górki to zapraszam do komentowania :
Co gdzie widać?
I kiedy idzie się na wyprawę z takim znawcą jak Darek to człowiek dowie sie tylu nowych rzeczy. No ja mam nadzieję, że jeszcze nam się zdarzy jakis wspólny wypad. ![]()
Pięknie Darku, aczkolwiek w tym miejscu już lekko przesadziłeś:
Do jednej z jaskiń
spróbowała wejść Jola, jednak była zbyt ciasna.
No sam przecież widziałeś, że się nie dało wejść
W tym miejscu chciałabym jeszcze dodać, że ta wyprawa była od samego początku bardzo dobrze zaopiekowana
Jest taki forumowicz, który bardzo dobrze zna tamte tereny i poświęcił swój czas, aby przygotować materiał poglądowy gdzie bezpiecznie można zaparkować. Na dodatek w tym miejscu można było kupić przepyszne lody.
Mało tego, blady świtem o 7 z minutami przybiegł powitać i pożegnać nas na wiadomym BP
Nie zdążyłam się przypatrzeć w jakim był obuwiu ![]()
Bardzo Ci darkheush dziękuję ![]()
Jak to porównać z wygladem pierwotnym to zmiana i wrażenie ogromne. Pięknie ![]()
To trzeba będzie spróbować ![]()
To pracowita niedzielę Panowie mieli ![]()
Co do obejścia to trzeba było się cofnąć w stronę Porąbki i wejść na skały nad rzeką, potem przejść grzbietem i ewentualnie zejść na dół do drogi tak jak idzie już czerwony szlak, już za patrolem, albo iść dalej to byś na trafiła też na szlak Ale to już jest chaszczing
Oj Baca chyba bym na tych skałkach z plecakiem odpadła ![]()
Bradzo czekałam na te informacje od Darka T.
Teraz już można głośno powiedzieć: odkryliśmy nerecznicę walijską(Dryopteris cambrensis) pod Luboniem Wielkim ![]()
I to wszystko dzięki naszemu znawcy paprotników ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
[ Wygenerowano w 0.207 sekund, wykonano 5 zapytań ]