No i jeszcze chciałabym wiedzieć, kiedy decydujesz się zabrać tarpa a kiedy namiot? To pogoda jest wyznacznikiem? hmm

Ja sam tego nie wiem  big_smile
Po prostu raz biorę tarp a raz namiot tongue

W Piątek 30 Maja, rano poszedłem do pracy, ale ze względu na deszczową pogodę dostałem przymusowe wolne. Przecież nie będę siedział do Poniedziałku w domu, szybkie zerknięcie na kamerkę na Skrzycznem...

https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10426586_329935517131619_1791851532630253014_n.jpg
A, dobra. Idę. Przynajmniej pusto na szlaku będzie. I temperatura w sam raz do marszu.

Szybkie pakowanie plecaka, zajęło mi to może 10 minut. I szybki marsz na busik do Szczyrku.
Właściwie nie miałem zbytnio planu gdzie pójdę, na razie idę na Skrzyczne co dalej to się zobaczy.
W momencie gdy wysiadłem z busika, przestało padać. Czas ruszać.

https://farm3.staticflickr.com/2898/14234832489_d9d934d81c_z.jpg
Szlak pochłonął dziś już jedną ofiarę smile

https://farm4.staticflickr.com/3877/14420343134_1852189eaf_z.jpg


https://farm3.staticflickr.com/2930/14420184122_b1c54d9812_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5034/14234877500_a73da15b3b_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3863/14234827919_db7e3c43a8_z.jpg
Półmetek, tu krajobraz zmienia się nagle, dosłownie jak by postawiono ścianę a za ścianą inny świat. Wchodzi się też w ścianę wilgoci, temperatura od razu spada, jest też lekki deszczyk, a może to tylko opad kondensacyjny...

https://farm4.staticflickr.com/3839/14234874810_8fffaa5a1f_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3920/14234826499_e3c3ddc7c6_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3896/14418118691_92901cd09b_z.jpg
Widoczność 20m, nagle odsłania się na krótką chwilę stojące przede mną wieża radiowo telewizyjna, po paru sekundach znika w całości, i tak w kółko jeszcze kilka razy. Potem zamilkła na kilkadziesiąt minut, gdy ponownie ujrzałem ją na Małym Skrzycznem.

https://farm3.staticflickr.com/2931/14234874548_e840c35d9e_z.jpg
Na wieży widokowej całkiem ciekawie, z jednej strony nie widać schroniska i wieży oddalonej o 30 metrów, z drugiej przez szybko przelatujące nisko chmury, widać jezioro Żywieckie. Pięknie.

Szybkie wejście do schroniska, uzupełniam wodę w butelkach, musi starczyć do rana bo na trasie pustynia. Idę na Halę Baranią, tam co prawda jest jakiś strumyczek, ale po ciemku w takiej mgle, chyba nie znajdę.

Mknę w stronę wiaty przy Małym Skrzycznem, tu na szybko jakiś baton 5 minut przerwy i lecę dalej. Trzeba założyć rękawiczki, dłonie marzną. Termometr pokazuje zero stopni. Do tego ten wiatr i wilgoć...

https://farm4.staticflickr.com/3898/14235020697_ba8273cd56_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3916/14420334744_c918f4542e_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2934/14235017497_518d5dce1b_z.jpg
Pogoda z minuty na minute się zmienia. Raz pada, za moment jest ładnie. Raz nic nie widać, innym razem widoczność całkiem niezła. Raz wieje, raz nie. smile

https://farm4.staticflickr.com/3911/14420175212_cf045ecf2c_z.jpg
Jest i wieża...

https://farm3.staticflickr.com/2905/14418113591_e2f567ed90_z.jpg
Docieram do Malinowskiej Skały. Czas na medytację tongue

https://farm4.staticflickr.com/3858/14418113581_3fc013d389_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3847/14441645163_e57b3614b3_z.jpg
Malinowska Skała z innej perspektywy

https://farm6.staticflickr.com/5111/14421463055_0fc45a74a2_z.jpg
Stąd już pójdzie z górki, nie no, nie dosłownie smile

https://farm6.staticflickr.com/5040/14441643373_29c81fb065_z.jpg
Nadciąga nowa fala, nie kupisz tego za zita, za funta, za dolara...

https://farm3.staticflickr.com/2911/14421422745_e327140113_z.jpg
Na klacie czuć już oddech nocy, robi się jeszcze piękniej.

https://farm4.staticflickr.com/3892/14234776839_5855c852fa_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5495/14398303696_fda12e3d24_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3849/14420165702_93924119c5_z.jpg
Wielka Czantoria wygląda jak jakiś czynny wulkan smile Piękny pióropusz.

https://farm4.staticflickr.com/3912/14420287874_e2efe84b61_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2902/14398302216_734d0fe29a_z.jpg
Chmury znów nadeszły, przelatują szybko tuż za mną. Słońce nieśmiało próbuje się przebić, dając pokaz pięknych kolorów nieba

Nadeszła noc, jeszcze pół godzinki i będę na miejscu. Szybkie rozbicie namiotu.
Zimno! Termometr pokazuje -3. Ale widać gwiazdy, światła Żabnicy i Węgierskiej Górki.
Nad ranem -5. Zamarzła woda w misce psa. Nocka minęła całkiem fajnie, przebudziłem się kilak razy naciągając mocniej kaptur śpiwora, gdyby nie ta wilgoć... sad

https://farm3.staticflickr.com/2900/14235006357_75a06b8920_z.jpg
Rano słońce fajnie ogrzewało namiot, w środku zrobiło się cieplutko. Zamiast wstać o 7:00, wyłączyłem budzik i obudziłem się dopiero o 10:00. Jeszcze śniadanko i poranna kawka bez wychodzenia ze śpiwora. Jest cudownie. Kłębiaste chmury jednak zwiastują zmiany w pogodzie...

https://farm4.staticflickr.com/3892/14421454275_434d51aaa3_z.jpg
Plecak spakowany, teraz tylko złożyć namiot i w drogę.

https://farm6.staticflickr.com/5037/14398333056_238c32057e_z.jpg
Będzie lało?

https://farm6.staticflickr.com/5483/14235003027_110a39c83e_z.jpg
Będzie lało!!!

https://farm4.staticflickr.com/3925/14441632333_dfc45a537c_z.jpg
A jednak nie, chmura przeszła obok. W drodze na szczyt Baraniej Góry...

https://farm3.staticflickr.com/2897/14420157892_4e40f2af77_z.jpg
Widok z Baraniej w stronę Rysianki i Pilska.

https://farm4.staticflickr.com/3903/14234801769_21e4875fee_z.jpg
Właściwie to nie wiem gdzie chcę iść, idę przed siebie. Na razie wzdłuż Czarnej Wisełki, potem jakąś drogą... Może dojdę do Salmopola, może zejdę do Wisły, może gdzieś indziej mnie zniesie...

https://farm4.staticflickr.com/3876/14420153312_df390a3907_z.jpg
Docieram do jakiegoś skrzyżowania dróg. Jakiś kreatywny drwal wydziergał krzesło z pnia. Nie mogę się oprzeć aby nie przetestować, bardzo wygodne smile

https://farm6.staticflickr.com/5232/14234843060_c5e43d35f7_z.jpg
Czas coś zjeść, w ruch idzie niezawodny Mleczny Start

https://farm3.staticflickr.com/2935/14418087901_58ee078db9_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3893/14398318866_d4629c835e_z.jpg
Docieram do strumyka, czas uzupełnić wodę. Co prawda jeszcze mam 2 litry, ale nie wiem gdzie pójdę i czy jeszcze będzie okazja napełnić butelki. A tutaj woda smaczna. Słonko przygrzewa, co jakiś czas lekko siąpi z jakiś pojedynczych chmurek. Piję na zapas, napełniam butelki i idę przed siebie.

https://farm4.staticflickr.com/3868/14441619013_8a516a7a34_z.jpg


https://farm4.staticflickr.com/3876/14398319396_6d2fd20e3c_z.jpg
Nie umrze ten, kto pozostanie w pamięci.

https://farm4.staticflickr.com/3862/14234987487_8169096d53_z.jpg
Droga się z lekka wije tongue

https://farm6.staticflickr.com/5200/14234986977_e348083572_z.jpg
O proszę, wyłania się Skrzyczne

https://farm6.staticflickr.com/5159/14234986527_7da8e5c60c_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3865/14441616733_dfbe0f86e6_z.jpg
Z dala widać jakąś halę, na hali coś. Chyba chatka, dom, szopa. Ale coś pomarańczowego przy niej. Ludzie? A to obok? To co to, samochód, krowa?
Nie widać, za daleko. Ale z pomocą przychodzi 18 krotny zoom w aparacie z możliwością zbliżenia cyfrowo do 32, Wykorzystuję maksimum możliwości. Patrzę na ekranik. Faktycznie, to wygląda na bacówkę. Zamiast ludzi, są ławeczki, a krowa okazuje się płotkami dla owiec. To mój cel.

https://farm6.staticflickr.com/5594/14234984587_b4817f6d83_z.jpg
Jeszcze 700 metrów. W końcu widać chatkę z bliska.


https://farm6.staticflickr.com/5154/14441614733_9d774575a8_z.jpg
Pięknie, ale gdzie ja właściwie jestem. Część trasy zrobiłem na przełaj i trochę się pogubiłem. Włączam GPS, okazuje się że to Hala Jaworowa. Jakoś nigdy tutaj nie dotarłem, szkoda. Jest pięknie. Stąd zachody słońca muszą być niesamowite.

https://farm4.staticflickr.com/3870/14418076531_8a1c5f7cae_z.jpg
Znikąd nadciągnęły czarne chmury.

https://farm3.staticflickr.com/2896/14418079231_9dc4f5c250_z.jpg
Lecę do chatki bo zaraz lunie.

https://farm3.staticflickr.com/2933/14234784599_dc68832f66_z.jpg
Szału nie ma, najważniejsze że ochroni przed deszczem i burzą

https://farm6.staticflickr.com/5236/14234833890_9a4e29371f_z.jpg
No i rozpadało się

https://farm4.staticflickr.com/3846/14398308046_3b820f98d9_z.jpg
Kolacja mistrzów

https://farm4.staticflickr.com/3859/14441609103_aa967e4401_z.jpg
Tak jak myślałem, przelotnie... Ale po posiłku i piwie zachciało się spać. Wczesna pora, do zachodu z 3h, próbuję wytrzymać ale ostatecznie przegrywam walkę. Idę rozbić namiot, idę spać

https://farm4.staticflickr.com/3900/14420291404_be33986700_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3882/14441607193_b1aeb0ae52_z.jpg
Jeszcze ostatnie dziś, spojrzenie na góry.

A może by tak nastawić budzik, i wstać na zachód słońca? Dziwnie to brzmi smile Ale ostatecznie zapominam o budziku. Usypiam jak dziecko. Budzę się jednak tuż przed zachodem, wystawiam nos z namiotu. Pada, zachmurzone kompletnie. No to śpię dalej.
W nocy przebudzałem się wielokrotnie, burza, deszcz, grad, znów burza. Pioruny walą na około. Błysk, i od razu huk. Lubie burze, lubię patrzeć na pioruny. Ale kurka, to już nie jest zabawne smile

https://farm6.staticflickr.com/5195/14420138702_5811506802_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5319/14234784179_0f5bef4685_z.jpg
Po całonocnej ulewie, ranek przywitał mnie piękną mgłą i niewielkim deszczykiem. Ruszam do Szczyrku Salmopola. Stąd to pół godzinki.

To był piękny wypad, zmienna pogoda zmieniała też krajobraz. Można było patrzeć na krajobraz, odwrócić się na parę chwil, by znów się popatrzeć i nie poznać tego miejsca. Niesamowite.
Kompletne pustki na szlaku (kilku turystów było tylko na Baraniej). Kocham góry w taką pogodę.

Kliknięcie na miniaturkę, przenosi do zdjęcia w większym rozmiarze.

Cała galeria tutaj: https://www.flickr.com/photos/114198437 … 760935469/
A dla miłośników filmów z tripów, 5 minutowy filmik smile
https://www.youtube.com/watch?v=5Mm8Rpbulbs

28

(15 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Wiem o zlocie, miałem na myśli grotę smile

Normalnie narobiles ludziom smaka  tongue . Wrrr . Rewelacyjne fotki  big_smile .

Dzięki. smile

Kamykus szliscie kolo tej bacowki na Hali Mendralowej ? . Da sie tam teraz przenocowac ? . Podobno duzo smieci  roll

Sorry, mały błąd w tekście. Wysiedliśmy w Korbielowie Kamiennej, w Koszarawie mieliśmy wysiąść ale bus "uciekł". Poprawiłem.
W Bacówce na Mędralowej byłem z rok temu  wink

Plany są po ty, by się miało co skomplikować.
Tak też musiało być tym razem.

Relacja opatrzona jak zwyke sporą ilością fotek, większe można znaleźć tutaj: https://www.flickr.com/photos/114198437 … 934218573/

W Piątek po pracy chciałem ruszyć do Żywca. Dalej plan był prosty. Wejście w okolice Mędralowej, nocleg. Babia z samego rana, i tego samego dnia dojście na Pilsko po ponad 30km marszu. Nocleg na szczycie i powrót przez Rysiankę na PKP.

W Żywcu mieliśmy pół godziny do busa, który zresztą był ostatni tego dnia 18:25 do Koszarawy. 10 minut po tym jak bus się nie pojawił, znalazłem info przy rozkładzie innego przewoźnika że z powodu remontu mostu w Żywcu busy stają pod TESCO. Nie na dworcu przy PKP. Więc plan się sypnął z góry na dół, trzeba było na szybko wymyślić gdzie jedziemy. Zaryzykowaliśmy dojście do TESCO gdzie okazało się że jedynym busem jaki jeszcze pojedzie jest ten do Korbielowa. Pasowało nam jak najbardziej, przynajmniej małą część planu uda się zrealizować.

Wysiedliśmy w Korbielowie Kamiennej, do zmroku było kilkanaście minut. W kompletnych ciemnościach wolnym tempem, dotarliśmy do schroniska na Hali Miziowej jest już po 23:00, uzupełnienie wody, szybki posiłek. I w końcu wyciągamy latarki, dalsza część szlaku (Żółty) jest już bardziej wymagająca, można sobie łatwo zrobić kuku i stoczyć się kilkadziesiąt metrów w dół.

https://farm4.staticflickr.com/3738/14104664020_00f9cc1255_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3688/14268121916_84778d3eec_z.jpg

Na Górze Pięciu Kopców (1542m) kwadrans drogi od szczytu, piękny widok na Wioski leżące po wschodniej i północnej stronie Pilska, widać zarysy szczytów B. Małego I Śląskiego. I leżące między nimi Bielsko. Co rzuca się w oczy to potężne światła na końcu nowej obwodnicy. Najjaśniejszy punkt na horyzoncie.

Na szczyt docieramy 10 minut później, rozbijamy się gdziekolwiek, byle było równiej i nie było kamieni. Trochę gadania, w końcu dawno się nie widzieliśmy. Piwko i jakaś kolacja. Wybiła 1:00 w nocy, czas chyba iść spać.

Kolega wstał na wschód słońca, podobno szału nie było. a tam wolę sobie pospać ;)
Po otwarciu namiotu jedyne słowo jakie przyszło mi na myśl, to "K... Ale zajebisty widok" Tak wyszło że po otwarciu namiotu moim oczom ukazały się Tatry, na całej szerokości "drzwi" :)

https://farm6.staticflickr.com/5516/14290773794_3a5970047d_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2935/14268166616_037d8e2f6d_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5595/14290771074_f4b5633ab0_z.jpg

Ciężko było się zebrać mając takie widoki, było wcześnie, Babią Górę oświetlały jeszcze pomarańczowe promienie słońca. Śniadanie bez pośpiechu, co kto lubi. Chleb ze smalcem przegryzany kiełbasą, ja zaś lekką słodziutką owsiankę na mleku (Zresztą polecam tej firmy, są pyszne i chyba najlepsze jakie jadłem).

https://farm4.staticflickr.com/3665/14268163436_41a3e2e7ab_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2916/14287952071_e72f6aa0fe_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2926/14104598159_deaf5d07c4_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2926/14290729694_04123ce49d_z.jpg

Decyzja, ruszamy na Krawców Wierch, potem się zobaczy.
Jeszcze chwilka na podziwianie widoków, potem marsz przez Górę 5 Kopców. I kolejne świetne widoczki.

https://farm3.staticflickr.com/2934/14104635608_6948276be1_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2921/14311468623_e95e0f3bd9_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5280/14104594829_42040684e8_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2911/14104590839_e0807ab33e_c.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3743/14287942761_f5f720e8f7_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3708/14287941651_0dce520728_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3691/14287940041_e2462458ff_z.jpg

Bielsko-Biała między górami Beskidu Śląskiego i Małego, próbuje odsłonić swoją południową część. :)
https://farm3.staticflickr.com/2935/14311458733_84ff189fb2_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3832/14104583179_3aefbb71bc_z.jpg

Było ciepło, potem gorąco, zrobiło się duszno i momentami nie było czym oddychać. Trochę odpoczęliśmy przy strumyku przy szlaku. Ruszyliśmy dalej. Dosłownie 5 minut po przybyciu na Krawców Wierch, zerwała się burza z potężnym deszczem i chwilami gradem. Jak szybko i niespodziewanie przyszła, tak samo szybko znikła. Polało może z pół godziny.

https://farm6.staticflickr.com/5272/14311450183_875352c047_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2913/14287929161_8d2d55b926_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3710/14104614278_c593e8b4d1_z.jpg

Ruszamy na Halę Boraczą. Jeszcze kilka kilometrów... Upal wykończył trochę nas, psy. Do tego błędna decyzja by wsadzić wilgotne (maczane wcześniej w strumyku) stopy do butów, spowodowała odparzenia i obtarcia na piętach. Ale jakoś dotarliśmy. Zdążyłem rozbić namiot i walnęło ulewą. Ale podobnie jak wcześniej, przestało po pół godziny. Zarzuciliśmy wuszt nad malutkie ognisko, byle zjeść coś treściwego i było ciepłe. I do spania. Dziś w nogach 26km, ale jestem kompletnie wymęczony, to chyba upał bo nie pamiętam nawet po 33km po górach w zimę i przy potężnym wietrze i śniegu po pas, takiego zmęczenia.

https://farm3.staticflickr.com/2939/14287925361_ff5947457f_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3744/14291257545_2e1a8ef576_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3692/14289281252_05d3d41be5_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3723/14104702927_37d1ca619c_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3831/14291247275_1e0f50d184_z.jpg

Niedziela to niestety czas powrotu. Idziemy niebieskim szlakiem do Żabnicy, poranna wilgoć i widoczność do kilkuset metrów szybko się rozeszła, i przywitał nas słoneczny i upalny dzień. 3h, i jesteśmy w Węgierskiej. Koniec, weekend jest zbyt krótki :(

https://farm3.staticflickr.com/2935/14104713467_9675b0e47d_z.jpg

https://farm4.staticflickr.com/3758/14290736264_f3888231ae_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5158/14290735424_cd028e6d1a_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2912/14291251175_c6ed8249ef_z.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2901/14104619660_daa6657f66_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5578/14291249255_2c76763b0a_z.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5512/14104704827_b6289c88c6_z.jpg

Większe zdjęcia: https://www.flickr.com/photos/114198437 … 934218573/

Babia już 5 raz w tym roku nie pozwala mi na wejście na nią, a to bus ucieknie, a to nie przyjedzie. Zerowa wręcz widoczność i trzeba było zawrócić, burze i ulewy też skłoniły do zmiany planów. Może następnym razem się uda, a może to jakiś znak?

31

(15 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Ach by cie, 2 dni temu już się ustawiłem na ten weekend z kolegą w B. Żywiecki smile

Nie wiem jak na Boraczej. Ja pamiętam że do przed ostatniego dnia waliło mi śniegiem po pysku smile I nieźle wiało. Z malutkimi przerwami.  smile Noce były najlepsze bo zakopywałem się w śniegu, robiłem daszek z tarpa i było miodzio  big_smile

Majówka, średnio podobała mi się perspektywa spotykania tłumów na szlaku, więc rozmyślałem nad Jurą, ale ostatecznie zdecydował się wpaść w nasze górki znajomy z innej części Polski. Więc zaplanowałem fajną, znaną mi trasę. Zwardoń-Racza-Rycerzowa-Pilsko-Babia.

Ruszyliśmy już w Środę, po południu fajnie się rozpogodziło, w górach przywitał nas piękny zachód słońca. Tego dnia kolega był po prawie całym dniu podróży, ja po pracy. Więc już w ciemnościach zrobiliśmy jakieś 10km od Zwardonia, godzinę drogi od Raczy. Posiedzieliśmy jeszcze chwilę przy ognisku.

https://farm8.staticflickr.com/7316/14107857395_aafd230c36_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7443/13921234470_2c2d71f4e0_c.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2909/14104629841_d47a43a37b_c.jpg

W nocy spało się fajnie, ciepło bo było jakieś +8. Rano zebraliśmy się gdzieś o 8:00, ruszając na górę. W schronisku chcieliśmy nabrać wody, i napis cię jakiejś kawy. Oczywiście w schronisku tłumy. Uciekliśmy z niego dość szybko, na moment zahaczając jeszcze o platformę widokową.

https://farm3.staticflickr.com/2916/13921212907_a28060185f_c.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2899/13921215987_16e18cdaaa_c.jpg

Po drodze zrobiliśmy jeszcze mały postój na szlaku przy rezerwacie Śrubita.
Tutaj dopiero było widać tłumy na szlaku, co minutę mijały nas jakieś grupki turystów.

Na postoju furorę zrobiła Aza, co druga osoba podchodziła i mówiła do niej "Jaki łady piesek" smile Chyba to lekką ją zdenerwowało, bo przegryzła smycz którą była przypięta do plecaka. Nigdy czegoś podobnego nie wykonała... Furorę zrobiła też kuchenka na drewno, którą mieliśmy ze sobą. Każdy się dziwił, co to takiego, jakie to fajne. A przecież patent stary jak świat smile

https://farm6.staticflickr.com/5583/13921259778_9db44ba5b8_c.jpg

Ruszamy dalej, najedzeni owsiankami i mlecznymi startami. smile
Chwilę później docieramy do Jaworzyny, piękne widoki na Słowację. Kładziemy się na trawie, nigdzie nam się nie spieszy. Rozmyślamy czy iść na Raczę, czy uderzyć w stronę doliny która kusi nas swoimi kolorami i swoim wyglądem, trzeba zejść jakoś na azymut w stronę wsi którą widzimy z góry, Nova Bystrica. Z tych okolic mam na mapie Compassu fragment zielonego szlaku prowadzącego na przełęcz Przysłop. W sumie to nazwa nic nie mówi bo przełęcz Przysłop to nazwa dla co drugiej przełęczy w beskidach, ale chodzi o przełęcz między Rycerzową a Świtkową (niebieski szlak).

https://farm8.staticflickr.com/7455/13921263608_99004ec787_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5576/14107891005_1571bc4cbd_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5458/14108278754_17d460c350_c.jpg

Nie żałujemy tej decyzji, piękna wioska. Coś innego niż w Polskich wsiach, a przecież do granicy jest kawałek. Piękna dolina, niesamowity las. I fajny widokowo szlak. No i brak tłumów, w ogóle to brak ludzi. Nawet mieszkańców nie było widać.

https://farm8.staticflickr.com/7295/14104800572_62fb170e20_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7331/13921245509_bd737e152a_c.jpg

Napotykamy na naszej trasie piękny strumyk, tu czas żeby nabrać wody i trochę się przemyć po tych 2 dniach wędrówki. Widimy na jakimś szczycie zarysy jakiejś szopy, ruszamy - może otwarta, może uda się tam przenocować.
Niestety okazało się że to jakieś budynki małego ośrodka kempingowego lub czegoś w tym stylu. Wszystko zamknięte, również ta nieco rozleciana szopa. Więc nadal aktualny plan aby dotrzeć do przełęczy.

https://farm6.staticflickr.com/5572/14084762056_c33e5e72c7_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5469/13921240017_22222e6599_c.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2909/14084765646_9362e7f7dd_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5450/14104814212_33a77562cb_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7390/14108250754_92a25c077c_c.jpg

Tu stoi jakaś szałas, ale oczywiście nie może być inaczej, tona śmieci w środku. Więc rozbijamy się parę metrów dalej, pożyczamy tylko na nockę ławeczkę która stała obok szałasu, rano odnosimy.
Noc cieplutka, miejscówka piękna. Aż żal się z nią rozstawać. Jeszcze tu wrócę!

https://farm6.staticflickr.com/5280/14108296894_4dc8ed7f31_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7039/13921292330_5f6a802be5_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7189/13921294520_cbb2f91299_c.jpg

Dziś idziemy na Krawców Wierch, przez Soblówkę bo chcemy zahaczyć o sklepik. Dzień zapowiadał się piękny, ale po 2h złapał nas deszcz. Wyciągamy kurtki i nasze Tactical Kiecki. Przerobione z worka na śmieci przeciwdeszczowe ubranko, które jest o tyle lepsze od spodni że: Jest lżejsze, mniejsze, przewiewne, spełnia swoje zadanie, i nie żal gdy się potarga w krzakach.

https://farm8.staticflickr.com/7346/14107916105_6cbd3d1843_c.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2909/14127982683_a1e99aa34d_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7060/13921254787_99503b98f9_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5541/14104674801_b7f0dab6c1_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7438/14104675891_b31a3ef350_c.jpg



Tak docieramy do Krawców Wierchu, do schroniska wejść się nie da, całe zapchane. Idziemy więc do strumyka nabrać wody i dalej szlakiem w stronę Trzech Kopców. Rozglądając się za noclegiem, znajdujemy parę metrów równej ziemi tuż przy szlaku, gdzieś przed Magurką. Siedzimy grzejąc się i susząc przy ognisku, zaczyna się ściemniać więc wyciągamy nasze plandeki i się rozbijamy.

https://farm6.staticflickr.com/5582/13921258547_3f93d4f15f_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7314/13921249330_cb6f6bba12_b.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2922/14107929395_b0d101385c_c.jpg

Rano mgła z widocznością do kilkunastu metrów, zimno, i ciągły opad kondensacyjny. Mokre jest wszystko, od śpiworów po karimaty i ubrania. Nawet pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak na niewiele się tu zdał. Idziemy na Pilsko, tu zagrzejemy sobie wrzątek, zjemy coś. Zagrzejemy się, bo jest przeraźliwie zimno, temperatura nie jest jakoś bardzo niska (+3), ale ta wilgotność + wiatr. Spokojnie mogę powiedzieć że odczuwalna to było z -5
Momentami widać jakieś przebłyski od słowackiej strony, to tatry.

https://farm6.staticflickr.com/5198/14127992343_31d263d465_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5596/14104831792_aeb4e80ca8_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7340/13921278299_4abb76fb3d_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5445/14104687231_8c38e1b7bd_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7337/13921269077_b2342240aa_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5466/13921283749_8ec7598ef2_c.jpg

Na Hali Miziowej decydujemy że nie ruszamy w stronę Babiej, mamy wszystko przemoczone, jesteśmy zmarznięci. Do tego w góry zwykle chodzę dla widoków, których nie ma i według prognoz nie będzie też jutro. Widoczność spada, momentami sięga paru metrów. Próbowaliśmy dostać się na nocleg do Bazy namiotowej, Głuchaczki, ale była zajęta. Wróciliśmy się więc na Miziową, ludzie stojący 50m od schroniska, pytają nas jak dojść do schroniska, gdzie ono jest... Nic nie widać, nawet marsz z GPSem w ręce jest problematyczny na tych halach. Szlakiem to pół biedy, jeszcze można się zorientować.

https://farm3.staticflickr.com/2926/13921284799_834abe40a7_c.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2911/14104770862_0478b04a7d_c.jpg

https://farm6.staticflickr.com/5344/14104844832_d5ba91cc6b_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7302/14104694101_60a17ce848_c.jpg


Siedzimy do wieczora, decydujemy się że wracamy jutro rano, Babią sobie darujemy, innym razem. Schodzimy w stronę Korbielowa, tu pamiętałem o zadaszaniu, czyli małym ogródku piwnym, nieopodal wyciągu. Takie miejsce na nocleg w takich warunkach to pełen wypas.

https://farm6.staticflickr.com/5584/14128005973_7dbeeef8f9_c.jpg

Niżej widoczność na 30-50m, nadal leje czasem pada grad, wieje i jest zimno. Lodowato wręcz.
Rozbijamy plandekę w ogródku piwnym, robiąc prowizoryczne zadaszenie, trzeba jakoś przetrwać nockę, ale już wiem że nie będzie lekko. Wzięliśmy śpiwory dość ciepłe, ale nie na takie warunki, nikt z nas się nie spodziewał takiej temperatury.
W nocy -5, do tego wiatr i wilgoć. Spałem w zimę w temperaturze -16 stopni, pod kawałkiem plandeki, ale to był upał w porównaniu do tego co spotkało nas tej nocy. Nigdy tak nie zmarzłem. Tyłek uratowała mi folia NRC, która pozwoliła przespać parę godzin.

https://farm8.staticflickr.com/7404/13921276867_6989fd8006_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7307/14108330424_e9ed2b1e17_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7197/14104699391_4e77b0b9b0_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7342/13921326280_e2ed4e3b03_c.jpg

Rano szybki marsz na przystanek, i busem do Żywca.

Świetny wypad, Takie właśnie wspominam najlepiej, gdy porządnie się zmęczę, zmarznę, zmoknę. Nabiorę nowych doświadczeń, zweryfikuję swój sprzęt. Wiem na czym mogę polegać a co trzeba wymienić. smile


Wszystkie fotki: https://www.flickr.com/photos/114198437 … 517143864/

Trasa: D1, D2, D3, D4, D5

34

(11 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Dokładnie, można też siedzieć godzinami na ambonie i czekać, ale mnie to nie kręci.  smile
Dodam podchodziłem z psem na smyczy, więc było 3x trudniej smile

35

(11 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Na warchlaka trafiłem wczoraj, właśnie tropiąc dziki.

Smutno trochę, jeszcze ciepły był. Ale co zrobić. Takie życie sad

https://farm8.staticflickr.com/7028/13978011633_ff2f4be96d_c.jpg

36

(11 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Polazłem szukać dzików, ale znów trafiłem na samotnego koziołka smile

https://farm6.staticflickr.com/5511/13952736692_872e25b069_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7339/13952729871_7c36a6cd98_c.jpg

37

(11 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

https://farm8.staticflickr.com/7242/13947209965_fca65032d9_c.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7363/13947663264_26fa6acc01_c.jpg

38

(3 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No właśnie, w B. Żywieckim konkretnie miejscami dosypało, aż mnie korci żeby iść na Rycerzową i Pilsko. Tej zimy mnie tam nie było, a na Pilsku co jestem w zimę to akurat nie ma śniegu. Więc kusi jeszcze bardziej  big_smile

39

(3 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Nie wiem co tam na święta matka ziemia wymyśli za pogodę ale jak będzie ładnie, to ruszam w Piątek rano w Beskid Mały, z Bielska w stronę... No nie wiem, bo wrócić jeszcze trzeba, ale będę zmierzał w stronę Groty Komonieckiego. Takie małe utrudnienie będę miał że, chcę spać w szałasach a ich budowa trochę czasu zajmuje. Więc do nocy maszerować nie będę. smile

Może ktoś też planuje tam jakieś łazęgowanie? Jakieś piwko, czy ognisko? smile

Powrót w Poniedziałek prawdopodobnie.

40

(11 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Ustrzelony koziołek, dziś smile
https://farm8.staticflickr.com/7437/13803173275_c45ece7b8c_c.jpg

https://farm3.staticflickr.com/2938/13803192203_805e72bf1d_c.jpg

A tu warchlak, z zeszłego roku:

https://farm3.staticflickr.com/2882/13803749104_386a338d41_o.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7052/13803403025_7acb1a3da1_o.jpg

41

(0 odpowiedzi, napisanych Ogłoszenia)

FUJIFILM FINEPIX AV360

Fajny mały aparacik, robi wyraźne ostre zdjęcia. Dobre nasycenie kolorów.
Niestety brak lampy błyskowej (spaliła się), znajomy chciał to wymienić ale ostatecznie nie zakupił. Lampa wyjęta, zaklejona taśmą naprawczą aby się nie syfiło.
Sprzedaż grzecznościowa, aparat jest jednak u mnie od jakiegoś czasu, i był przeze mnie używany.
Eneloopy ciągną jakieś 600 zdjęć na tym aparacie.

14mpx
zoom optyczny 3x + 5x cyfrowy
Zasilanie 2x AA
Pamięć SD
Filmy HD 1280x720px
Aparat robi naprawdę niezłe fotki nocne, (z długim czasem naświetlania).

Specyfikacja producenta
http://pokazywarka.pl/bd3ylv



70zł

  http://img290.imagevenue.com/loc355/th_225457279_IMG_0066_122_355lo.jpg http://img180.imagevenue.com/loc724/th_225468388_IMG_0081_122_724lo.jpg http://img206.imagevenue.com/loc80/th_225476505_IMG_0082_122_80lo.jpg
http://img249.imagevenue.com/loc520/th_722548954_IMG_0083_122_520lo.jpg http://img25.imagevenue.com/loc140/th_225499206_IMG_0084_122_140lo.jpg http://img101.imagevenue.com/loc233/th_225507347_IMG_0088_122_233lo.jpg
http://img154.imagevenue.com/loc582/th_225521896_IMG_0090_122_582lo.jpg http://img13.imagevenue.com/loc253/th_225534428_IMG_0092_122_253lo.jpg http://img162.imagevenue.com/loc439/th_225545514_IMG_0096_122_439lo.jpg
http://img221.imagevenue.com/loc775/th_225561142_IMG_0097_122_775lo.jpg http://img16.imagevenue.com/loc47/th_225574953_IMG_0098_122_47lo.jpg http://img14.imagevenue.com/loc443/th_225584309_IMG_0099_122_443lo.jpg
http://img269.imagevenue.com/loc373/th_225598654_IMG_0100_122_373lo.jpg http://img244.imagevenue.com/loc354/th_722560735_IMG_0101_122_354lo.jpg

Przykładowe fotki jakie wykonałem tym aparatem:

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2010/03/DSCF3137.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/04/DSCF0096.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/03/DSCF3302.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/03/DSCF3225.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/03/DSCF3300.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/04/DSCF0105.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/04/DSCF0113.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/04/DSCF0119.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/04/DSCF0081.jpg

http://outdoortrip.pl/wp-content/uploads/2014/04/DSCF0013.jpg

To był jeden z najlepszych wypadów jakie zaliczyłem, głównie za sprawą towarzystwa.
Fakt że odbyło się to jakiś czas temu ale dla widoczków warto, wrzucę więc foto-relację z tego wypadu. smile


Większe foty w galerii:
Moje: http://imgbox.com/g/CLIyxjOhpA
Kuby: http://imgbox.com/g/SMKOZWwIC0

Wspólnie z Kubushem i Yogerem wybraliśmy się w góry, plan był taki aby spędzić te 6 dni gdzieś w górach i koniecznie wejść na Babią Górę.

Na Babią Górę wejść z psem można od Słowackiej strony, postanowiliśmy wyruszyć więc z Korbielowa, przespać się gdzieś u w okolicach Babiej, i zaatakować górę rano. Z pewnych przyczyn jednak podróż do Korbielowa się nie powiodła, "uciekł" nam Bus ale to dłuższa historia smile.

1 Dzień:

Ruszyliśmy więc innym busem do Koszarawy, z planem przespania się w bacówce w okolicach Mędralowej.

Czekała nas dość błotnista droga, dzień był dość chłody i strasznie mglisty.

http://t.imgbox.com/acuRU6vJ.jpg http://t.imgbox.com/adoygXBP.jpg http://t.imgbox.com/adowJKhO.jpg http://t.imgbox.com/abprq9Bk.jpg

Przeszliśmy dziś tylko 12km. Po dojściu do bacówki wyglądaliśmy jak już mieli byśmy na koncie kilka dni spania w krzakach i chodzenia po błocie.

Ognisko, kolacja która ugotował kubush... Z bacówki niestety skradziono piec (ciekawe komu chciało się go znosić z wysokości 1100 metrów?), cały dzień towarzyszyła nam mgła, zerwał się dość spory wiatr. Poszliśmy spać około 18:00

http://t.imgbox.com/acv1y6CC.jpg http://t.imgbox.com/acw30B8b.jpg http://t.imgbox.com/adiWfMKy.jpg

Dzień 2:

Godzina 3:00 nad ranem, budzimy się z zimna i postanawiamy wyruszyć jeszcze po ciemku na Babią, problem z psem rozwiązaliśmy nieco inaczej dzień wcześniej zaraz przed dojściem do bacówki.

Na szczyt idą 2 szlaki, Polski-Czerwony i Niebieski-Słowacki. Oddalone są od siebie tylko kilka metrów, postanowiliśmy to perfidnie wykorzystać. (Pies)

Wchodząc na Babią, świt zastał nas na wysokości 1500 metrów 2 kilometry od szczytu. Krótka przerwa na kawę i lecimy dalej.

http://t.imgbox.com/acs8ZGR9.jpg http://t.imgbox.com/abj5x0KS.jpg http://t.imgbox.com/acwtFmRA.jpg http://t.imgbox.com/abwCp00O.jpg

Zatrzymujemy się na chwilę na Małej Babiej Górze, podziwiając piękny widok na Babią Górę.

http://t.imgbox.com/aboy5Q8M.jpg http://t.imgbox.com/abrWLayu.jpg http://t.imgbox.com/acteHP5H.jpg http://t.imgbox.com/acpDQ1hm.jpg http://t.imgbox.com/adw47f3W.jpg http://t.imgbox.com/abb8koLo.jpg

Do szczytu Babiej docieramy półtora godziny później. Tutaj kilka fotek, kawa, chwila odpoczynku. Znajdujemy się wysoko nad chmurami, wiosek w Polsce i Słowacji nie widać, wystają tylko niektóre szczyty gór. Pięknie widać Tatry i pobliską Małą Fatrę na Słowacji. Na szczycie jesteśmy około 08:00 rano, jest pusto, na sam koniec pojawia się 2 turystów pytających jak dojść do Schroniska w Markowych Szczawinach. Widoki są tak piękne że aż nie chce się iść dalej.

...Schodzimy w stronę Schroniska w Slanej Vodzie na Słowacji.

http://t.imgbox.com/acqrwsG1.jpg http://t.imgbox.com/adkKwKl0.jpg http://t.imgbox.com/actmrhEN.jpg http://t.imgbox.com/acpQjBG9.jpg http://t.imgbox.com/adc09M2y.jpg http://t.imgbox.com/acyPXTdp.jpg http://t.imgbox.com/abmxwpwP.jpg http://t.imgbox.com/adqwWlQv.jpg http://t.imgbox.com/aduK0HHu.jpg

W okolicach 15:00 docieramy do schroniska Slana Voda, wykończeni sporym podejściem na Babią Górę, a potem długim zejściem robimy szybkie zakupy (zdj.) i z zapasami ruszamy do pobliskiego lasu na nocleg.

http://t.imgbox.com/adcDnk2K.jpg http://t.imgbox.com/acv3jJhb.jpg

Rozbijamy się w ładnym lesie, na szczycie jakiegoś pagórka w Slanej Vodzie. na którą dotarliśmy na przełaj.

Kubush ponownie podjął się ugotowania kolacji wrzucajac do garka od cebuli po fasolkę i kiełbasę, po zjedzeniu pysznej kolacji posiedzieliśmy trochę przy ognisku i poszliśmy spać około 23:00.

http://t.imgbox.com/acvGonJX.jpg http://t.imgbox.com/achVdqe6.jpg

Dzień 3:

Na drugi dzień przez Słowację wracamy do Polski, idziemy do Korbielowa z zamiarem zakupienia czegoś na kolację, trasa bardzo męcząca, znaczną część trasy pokonaliśmy na przełaj przez góry.

http://t.imgbox.com/abieB8ye.jpg http://t.imgbox.com/abxSwlvo.jpg http://t.imgbox.com/accmzzfU.jpg http://t.imgbox.com/adziEMhx.jpg

Po zrobieniu zakupów, ruszamy w stronę Pilska. Tu również planujemy przespać się w bacówce. Ostatnie 1,5km to wspinaczka po ciemku i na przełaj do bacówki, na zboczu Pilska.

Bacówka która pomieściła by sporo osób, miała również piec na którym zamierzaliśmy ugotować kolację, półtora godziny rozpalania w nim, nie przyniosło większych efektów, ogień zamiast się palić, tlił się.

Trzeba było improwizować i ugotować obiad paląc ogień w grillu który znajdował się w chatce. Ciężko powiedzieć jak danie się nazywało, bo było w nim chyba wszystkiego po trochu, ale takie dania są najlepsze i najsmaczniejsze.

http://t.imgbox.com/actU8gsO.jpg http://t.imgbox.com/acw0Mqip.jpg

Dzień 4:

Obudziliśmy się zmarznięci co w sumie już nas nie dziwiło.

Z samego rana ruszyliśmy na Pilsko. Zahaczając jeszcze o schronisko na Hali Miziowej i szybkie skorzystanie z łazienki i przygotowanie sobie w ciepłym śniadania.

Dochodzimy do granicy RP, już mamy robić sobie fotkę ze szczytu kiedy to kubush wypatruje że to jednak nie szczyt (a tak wyglądał), do szczytu kieruje nas znak z napisem 15min. Nieco zdziwieni idziemy na szczyt znajdujący się 15 minut drogi od nas. Wcześniej jednak wrzucamy plecaki w kosodrzewiny gdyż podejście ze schroniska do granicy nieco nas wykończyło.

Tam kilka fotek, znów podziwiamy chmury które płyną znacznie poniżej szczytu, praktycznie całe niebo po horyzont usłane jest pięknymi chmurami które przykrywają zarówno Polskę jak i Słowację, w końcu wracamy po plecaki.

http://t.imgbox.com/adyhbiH9.jpg http://t.imgbox.com/acqtl7Fj.jpg http://t.imgbox.com/acdeiK7L.jpg http://t.imgbox.com/abp5y81s.jpg http://t.imgbox.com/admphN8N.jpg http://t.imgbox.com/acodC2AD.jpg http://t.imgbox.com/acgaeT9f.jpg

Gdzie idziemy?

Tym razem planujemy nie zmarznąć w nocy, postanowiliśmy przejść przez Rysiankę, i dobić do schroniska na Hali Boraczej.

Ponad 20km ciężkiej trasy za nami, w schronisku planujemy poimprezować, zjeść pyszne Jagodzianki i wyspać się w ciepłym. Za nocleg płacimy grosze, dostajemy własny pokój, za pieska postanowili nas nie skasować.

Dzień 5:

Rano wstajemy dość wypoczęci, ale nieco połamani przez za bardzo wygodnie łóżka smile Jest już późno, wychodzimy około 10:30 ze schroniska.

Ruszamy w stronę Baraniej Góry, tu również planujemy luksus w postaci noclegu w bacówce. W pobliskiej wsi, zjadamy 2 pyszne Pizze i ruszamy dalej. Po 20km docieramy już dość późno do Bacówki w okolicach Magurki.

Tu postanawiamy że dalej nie ma co iść, robi się zimno, ciemno i coraz bardziej wieje.

http://t.imgbox.com/abpXHqn5.jpg http://t.imgbox.com/abwJV7oG.jpg http://t.imgbox.com/abiISC6s.jpg http://t.imgbox.com/adqJP2XM.jpg http://t.imgbox.com/abnPMrTw.jpg http://t.imgbox.com/adxeOVfX.jpg

Czas spędzamy przy ognisku jedząc kolację, na rozmowach do późna. Pojawił się pomysł aby spać przy ognisku bez śpiworów i tarpów.

http://t.imgbox.com/abe3dqaw.jpg

Plan jednak niezbyt się powiódł, niedługo później zerwał się potężny wiatr który wygonił nas do bacówki, ta dobrze uszczelniona dała nam schronienie na noc.

Wiatr wiał w nocy bardzo mocno, często mieliśmy wrażenie że odleci cała chatka, albo przynajmniej jej dach, dzielnie się trzymała i pozostała jednak cała.

Dzień:6

Dziś koniec naszej wycieczki, planujemy zakończyć ją przebijając 100 kilometrów. W Tym mniej więcej 20km na przełaj przez góry, mieliśmy dziś wejść na Baranią Górę, ale ta cała w chmurach jakoś nas zniechęciła. Wracamy do Węgierskiej Górki na pociąg. Tam nieco smutni że to już koniec w oczekiwaniu na pociąg...

http://t.imgbox.com/adjzRcsT.jpg

Tak oto zaliczyliśmy świetny wypad, z pięknymi widokami, w super towarzystwie smile Mój zdecydowanie najlepszy, a to głównie za sprawą kompanów wycieczki i pięknych widokowo tras.

Wszystkie fotki z wypadu (wieksze);
Moje: http://imgbox.com/g/CLIyxjOhpA
Kuby: http://imgbox.com/g/SMKOZWwIC0

A, jest też filmik smile

43

(21 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Dzięki. smile

44

(21 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Mega foty smile

Z ciekawości, czym robisz (Lustro czy jakiś kompakt?)

Super się czyta smile Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis smile

A jakiś survivalowy wypad musimy koniecznie zrobić, bo wiesz - praktyka czyni mistrza.

Idę!  big_smile

Właśnie, jak tak oglądam filmiki z wypadów z kolegą, który je kręcił. To czasem aż przeżywam te wypady na nowo. smile
PS: Kanał kolegi na YT jeśli ktoś ciekawy smile]

https://www.youtube.com/user/kubushPL/videos

Filmik:

Ostrzegam że od czasu do czasu padają niecenzuralne słowa  lol

Cała galeria (i większe zdjęcia)
http://outdoortrip.pl/galeria-28-31-mar … id-slaski/

Mam też sporo materiału wideo, może coś się uda zmontować smile
---

Z 2 znajomkami wybraliśmy się w Beskid Śląski, moja ulubiona trasa w tym paśmie górskim czyli Bielsko-Biała, Skrzyczne, Barania Góra.

Obaj Panowie jechali aż z Opola, dotarli w okolicach północy.
Czekał nas 12 kilometrowy marsz po górach do zacnej miejscówki w której jest coś w rodzaju szałasu/chatki. Na miejsce dotarliśmy około 3 nad ranem, ale oczywiście trzeba było coś zjeść więc położyliśmy się po 4.

https://farm8.staticflickr.com/7310/13560001345_c69e205620.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3695/13559997995_5e89331888.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7181/13559994325_2d7fa4f171.jpg

Sen nie trwał długo, w Sobotę czekał nas marsz blisko 30 kilometrowy marsz pod Baranią Górę no i wcale nie małe podejście na Skrzyczne. Wchodziliśmy najgorszą z możliwych tras, czyli pod kolejkami. Gdzie na dystansie 3km trzeba pokonać ponad 720m w górę.

https://farm4.staticflickr.com/3717/13560048073_7b08e4549d.jpg
https://farm3.staticflickr.com/2845/13559990495_694e27283d.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7125/13559988395_24fe01d71d.jpg

No ale Panowie przyjechali w góry, więc trzeba było ich trochę zniszczyć, nie ma lekko.  icon_twisted

https://farm3.staticflickr.com/2860/13559982165_1e566936f2.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7055/13559976675_03989deac0.jpg

Na szczycie nie siedzieliśmy zbyt długo, wejście na taras widokowy 2 minuty, i uciekliśmy do schroniska po wodę, gdyż w kierunku Baraniej nie ma już żadnego strumyka, a słonko fajnie grzało. Zresztą trzeba było uciekać ze szczytu gdyż wielki pies ratowników próbował zgwałcić moją sukę.

https://farm8.staticflickr.com/7422/13560316414_c8297fa67b.jpg

15 minut od szczytu znajduje się coś w rodzaju schronu turystycznego na szczycie "Małe Skrzyczne". Tutaj postanowiliśmy zjeść jakiś obiadek, na szybko ognisko, zimne piwko i chwila odpoczynku. Najcięższy kawałek za nami. Jeszcze 10km 3 szczyty i będziemy na miejscu. Ehh znowu ten pies, przyszedł za nami, i znów molestował Azę  :evil:

https://farm8.staticflickr.com/7210/13559973185_25dcd759c2.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7399/13560309264_1384a45b02.jpg


Trasa Skrzyczne-Barania serwuje piękne widoki, cały czas idzie się granią i tylko raz na jakiś czas trafia na jakieś drzewa. Rośnie tutaj kosodrzewina pomimo że jest to zaledwie 1200m, ale rejon Baraniej posiada swój mały mikroklimat. Szlak prowadzi przez Malinowską Skałę, jest to skalny szczyt w połowie trasy między Skrzycznem a Baranią.
Gdzieś na grani dopadła nas noc smile

https://farm6.staticflickr.com/5121/13559967465_eedca1b765.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7357/13560305614_f65f76846e.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3750/13560299654_2b33ee663a.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7091/13560297184_a2267aacb7.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3673/13559948985_d55e0d4436.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7437/13559947395_3a84b69845.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7138/13560286514_25f8740774.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7046/13559995823_dd44e989d9.jpg

Nocka w chatce wykorzystywanej w sezonie przez baców wypasających owce.
https://farm4.staticflickr.com/3707/13559994103_dac67a224a.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7008/13559990023_76b8237938.jpg


Na drugi dzień, ruszyliśmy odprowadzić kolegę który musiał być w Poniedziałek rano u siebie.
Przepakowaliśmy wszystkie graty do mojego plecaka i rzuciliśmy go w krzaki, zabierając tylko jeden lekki plecak. Na zakupy, zachciało się nam grzanek z serem i piwa. smile
Graty zostawiliśmy bo planowaliśmy wracać do chatki.
Na przełaj przebiliśmy się do szlaku czerwonego biegnącego granią w stronę Magurki Radziechowskiej. I dalej do Węgierskiej.

https://farm4.staticflickr.com/3700/13559987463_6eb147e1a8.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7331/13559985463_cb1064d0cf.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3770/13559928575_d8e2ff42c7.jpg
https://farm6.staticflickr.com/5216/13559923795_b03eabe66e.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3833/13559974093_bbc46074fc.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3814/13560259304_365af4923a.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7408/13559913125_34f4f9da4d.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7139/13559911355_0489138369.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7098/13559907125_49cdf5870a.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3727/13560245834_c4c8a1ff88.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7001/13560242354_8b5caedc9f.jpg

W drodze powrotnej przysiedliśmy przy rzece Soła, jedna z niewielu czystych dużych rzek w tym rejonie Polski. Lodowata woda dała ulgę już trochę obolałym stopom.
Wróciliśmy do chatki nie spiesząc się, dotarliśmy chwilę przed zmrokiem.

https://farm8.staticflickr.com/7415/13559951593_d6dd956d51.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7005/13560235554_fa70a0b1de.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7368/13559946313_275a5e1d5b.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7438/13560230154_73b57a8984.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7222/13559884155_3e58382190.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7311/13560221054_6fb95b05c0.jpg

Na kolejny dzień plan był prosty, wejść na Baranią Górę, w końcu po 2 dniach siedzenia 200m pod szczytem smile Chcieliśmy zahaczyć też o pobliskie źródło najdłuższej i najbrudniejszej rzeki w Polsce. Wisły. Tak też się stało, trafiliśmy bez problemu, do źródełka prowadzi wydreptana ścieżka.
Okazuje się że nawet źródło Wisły nie jest czyste. Woda wypływa spod kamienia pod który perfidnie był wepchnięty dość głęboko słoik z dżemem. Jak kiedyś złapię na gorącym uczynku to odrąbię łapy.

https://farm3.staticflickr.com/2843/13559919493_2aa93b2b09.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7413/13559916343_6f45f2a99f.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3681/13560202274_d23da1daa8.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7348/13559857555_1873ecfef0_n.jpg
https://farm3.staticflickr.com/2907/13559854145_7fec701983.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7157/13559852415_4872bba51e_n.jpg

No i jeszcze odnaleziony "kesz" zabraliśmy znaczek zdobywców źródeł ale zostawiliśmy coś w zamian smile
https://farm8.staticflickr.com/7011/13559848785_472f8693e7_n.jpg


Woda z Wisły jednak miała wspaniały smak, chyba najlepszy spośród wszystkich strumyków w jakich uzupełnialiśmy wodę. Oczywiście nie zasyfiając jej tabletkami chlorowanymi, nawet nie gotując. Przegotowana kompletnie traci smak.

https://farm4.staticflickr.com/3815/13559850825_cf7fa1a953.jpg

Od źródła trzeba było wrócić się do szlaku, niestety zejście na przełaj było nie możliwe. Praktycznie pionowa ściana 200M w dół. smile

https://farm8.staticflickr.com/7143/13559844375_6c5793e00e.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7170/13559842525_fe9c305f0e.jpg
https://farm4.staticflickr.com/3768/13559837285_a57d3efac0_n.jpg
https://farm8.staticflickr.com/7331/13559834755_7f2906bb27_n.jpg

I tak jakąś leśną drogą dotarliśmy po paru godzinach do przełęczy Salmopol w której złapaliśmy busik.

https://farm8.staticflickr.com/7321/13559883523_a962644dfe.jpg

w 3 dni przeszliśmy 76km, niezły dystans jeśli chodzi o góry i ciężkie plecaki na garbie.
Trasa: http://pl.wikiloc.com/wikiloc/view.do?id=6473201
Cała Galeria: http://outdoortrip.pl/galeria-28-31-mar … id-slaski/

49

(1 odpowiedzi, napisanych Ogłoszenia)

Znalazł się właściciel smile

50

(1 odpowiedzi, napisanych Ogłoszenia)

Znalazłem młodego zadbanego Labradora w Bielsku-Białej, pies biegał od 2 tygodni, wlokąc za sobą smycz. W końcu o 1:00 w nocy udało mi się go złapać. Jest bardzo ułożony, zadbany i spasiony Widać że tęskni.
Konkretnie pies łaził po Mikuszowicach/Cygański Las

https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-c.ak/hphotos-ak-frc1/t1.0-9/1604891_313631588762012_1986429075_n.jpg