476

(8 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Niestety ale urlop mam dopiero od 23 lipca smile  Ale w przyszłości jakbyś coś planował na południe od naszych granic to daj znać wcześniej big_smile

477

(8 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Ahoj big_smile  Markus jak Ci mogę poradzić z dojazdem, to obecnie na trasie Zwardoń Żylina nic nie kursuje big_smile  Ja dwa razy w miesiącu jeżdżę pociągami przez południową granicę i wiem że najlepsze połączenie jest z czeskiego Bohumina, około 2.00 jest pociąg do Koszyc przez Żylinę smile  A do Bohumina albo pociągiem Kraków Bohumin , albo tym Warszawskim  big_smile

O widzę że ktoś zawitał w "moje okolice" big_smile  A tak szczerze w Czechach została mi jeszcze tylko Szumawa i Kruszne Hory do zaliczenia big_smile  Super wycieczka i relacja, ja mam w planie okolice Żeleznej Rudy na Szumawie big_smile

479

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

W końcu jakieś pozytywne wiadomości smile  bo ja już jestem spakowany smile

480

(12 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Bardzo ciekawe miejsce, byłem tam w 2000 roku przy okazji pobytu nad jeziorem Rożnowskim, będę musiał gdzieś poszukać zdjęcia z tamtego wypadu big_smile

481

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

t1g napisał/a:

Ja póki co bacznie obserwuję prognozy pogody, które na dzień dzisiejszy rewelacyjne nie są  lol  Zobaczymy co będzie bliżej weekendu.  hmm

Ja jestem kilkaset kilometrów na zachód od Was big_smile Ale dzisiaj pogoda poprawiła się big_smile Słonko, bezchmurnie i temperatura idzie do góry big_smile

482

(46 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Przeczytałem dzisiaj wspaniałą wiadomość smile pojawił się ryś w Beskidzie Małym smile Byle na dłużej big_smile  http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobi … rysia.html

483

(30 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Czy to jest schronisko pod Wagiem po remoncie? Ja widziałem projekt odbudowyhttp://bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85301,8482628,WASZE_PROJEKTY__Schronisko_pod_Rysami.html

484

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Jakie spać big_smile Długie dni przed nami, a nawet jakby co to przecież czołóweczki mamy big_smile Damy radę big_smile  big_smile Musimy big_smile

485

(155 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

My w składzie około 5 osobowym plus dwa pieski, pójdziemy z Jurkowa smile  A jak się już rozłożymy, to spróbujemy zaliczyć Mogielice na lekko big_smile

Gibasy będą smile  I to na pewno w przyszłym miesiącu big_smile

Zaczęło się jak zawsze, 7.00 pobudka, trzeba wstać. Szybko do sklepu zrobić zakupy,trochę konserw, żubrów i innych niezbędnych do życia na chatce rzeczy. O 10.00 przyjeżdża Bromba z Wojtasem. Razem z córką Anią pakujemy się do auta ,nie bez problemow,nie wiem czemu plecaki się nie chcą zmieścić. Ruszamy w kierunku Wilamowic skąd zabieramy dwie włoszki Beatę i Laurę oraz Paulinę i Dawida.Po drodze zatrzymujemy się jeszcze w Kętach w warsztacie MK,załatwiamy forumowe kapliczkowe sprawy i ruszamy w kierunku Kocierza. No i nareszcie na miejscu, Kocierz Basie, na razie nie pada, ale ciężar plecaków niektórych przeraża i decydujemy się na zmianę trasy. Podjeżdżamy jakieś 2 kilometry w górę asfaltem parkujemy auta i jakimś skrótem ruszamy w kierunku Chatki Pod Potrójną. Spacerek skrótem trwał około 20 minut i już widzimy chatkę. Zajmujemy wcześniej zarezerwowany Hindenburg i robimy przygotowania do obiadu. Kobiety zajmują się jedzonkiem a ja jako jedyny dorosły facet łapię się za siekierę. No i gotowe, zasiadamy do stołu, spożywamy/ kiełbaski białe, kaszanka,żubr, winko domowe/,zapoznajemy się z towarzystwem już tam goszczącym. I nagle pierwsza z niespodzianek, z za chatki wyłania się Grzesiek z synem Pawłem. Dołączają do nas, dokładają pifko Okocim i inne przysmaki. Dyskutujemy... gadamy... i takie tam...Ale w końcu zapada decyzja idziemy do Ani i Rafała. No to ruszamy, a ja po drodze trochę focę, i dowiaduję się od Bromby co jest co..." tam jest Łamana Skała, tam są Gibasy..."no i niestety więcej nie widać, zachmurzone zbiera się na deszcz. Docieramy do Chatki Na Potrójnej, dzieci raczą się herbatką a my na tarasie w towarzystwie gospodyni Ani pifkujemy i delektujemy się ciszą i widoczkami. Wypoczęci ruszamy w kierunku szczytu Potrójnej, niestety zaczyna padać, ale o to druga niespodzianka. Z deszczyku wyłania się Darkheusz albo jak kto woli Dziadek, dalej już podążamy razem. Wchodzimy na szczyt ale niestety widoków zero,leje coraz bardziej. Wracamy do Chatki Pod Potrójną. Trochę zmoknięci docieramy do Lucjana i robimy przygotowania do wieczornej części programu. Na stole znowu pojawia się jedzonko jakieś napoje dla młodszych i dla starszych. Dziadek znajduje gdzieś gitarę...dosiada się Lucjan..." śpiewać każdy może...", rozmowy ,dyskusje...i tak nie wiem do której godziny biesiadujemy. Rano budzi mnie Dziadek i czyjeś chrapanie, chrapanie robi się numerem jeden dzisiejszego poranka,wszyscy są pod wrażeniem dźwięków wydawanych przez Grzegorza śpiącego w Szpakówce. Niestety pogoda do niczego,leje leje... robimy śniadanko, część decyduje się na powrót do domu, ja ponownie zasypiam, a reszta w sali kominkowej używa Dżemu i cuś tam jeszcze... Około południa z tego co zostało robimy obiadek, dopijamy resztki pifka, w chatce zjawia się forumowy przewodnik Tadek, dyskutujemy...gadamy... takie tam. No i czas na powrót, niestety pogoda nie pozwoliła zaliczyć Gibasów, Dziadek z Grześkiem i Pawłem wracają prze Potrójną do Rzyk, a ja z Anią, Brombą i Wojtasem znowu jakimś nieoznakowanym skrótem do samochodu. Krótki ten weekend... ale warto było.  Ps zdjęcia już zamieściła Bromba

https://picasaweb.google.com/1069051486 … odPotrojna

488

(1 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobi … ga,,2.html

489

(22 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

1 miejsce nr 2  smile   2 miejsce nr 3  neutral   3 miejsce nr 4 neutral

Babcia robiła na święta z kapustą kiszoną/ sam deptałem/  big_smile  i grzybami/ suszonymi namaczanymi/ big_smile, ale nie wiem z czego ciasto robiła sad

http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobi … odziu.html

Ja wiem big_smile ale nie powiem... big_smile

493

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

big_smile Witamy smile

494

(7 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Byłem wielokrotnie w Kobiernicach, ale teraz pierwszy raz dowiaduję się o ruinach zamku Wołek, będzie trzeba uzupełnić braki, w końcu mam też korzenie Kobiernickie big_smile http://zamki.net.pl/zamki/kobiernice/kobiernice.php

Świetna praca big_smile Szacuneczek dla Was big_smile

496

(5 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Fajniście na tym Jarząbczym Wierchu:D  Mi od dłuższego czasu chodzi po głowie obejście granią całej Chochołowskiej z noclegiem gdzieś pod chmurką big_smile Super fotki i relacja smile

497

(7 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

harnaś wołoski napisał/a:

Przy wytaczaniu granic turystycznych B.Małego - często zalicza się Pasmo Pewelskie do B.Małego
przez geologów zaliczane jest do Beskidu Makowskiego
choć czasem  zalicza się je nawet jako pasemko pogórskie Beskidu Żywieckiego

Ja tam przygarnąłem Pasmo Pewelsko-Ślemieńskie big_smile Będzie więcej Beskidu Małego... big_smile

498

(7 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Wieś położona w dolinie potoku Nawieśnik oraz na stokach Łyski/640 m/ w Paśmie Pewelsko-Ślemieńskim,  przez niektórych zaliczanym do Beskidu Małego i ja za taką opcją też jestem. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z  XIV wieku o czym wspomina Jan Długosz w "LIBER BENEFICIORUM",powstała wtedy parafia i postawiono pierwszy, drewniany kościół. Kościół ten w 1757 roku został przeniesiony do pobliskich Gilowic, a w jego miejsce postawiono nowy murowany w stylu barokowym. W kościele tym znajduje się między innymi cudowny obraz Matki Boskiej Rychwałdzkiej ,Pani Ziemi Żywieckiej. W pobliżu kościoła znajduje się dwór w stylu klasycystycznym z XIX wieku, w którym obecnie znajduje się hotel i restauracja. I na tym by można było zakończyć... ale pójdziemy dalej. Udając się przez wieś w kierunku Przełęczy Rychwałdzkiej, możemy zobaczyć kilka starych domów z bali budowanych na zrąb, najstarsza pochodzi podobno 1862 roku. Przed samą przełęczą po prawej stronie drogi rośnie kilkuset letnia lipa, a zaraz za nią znajduje się murowana kapliczka z figurą Chrystusa Nazareńskiego.W samej wsi, jak i okolicznych górach nie ma żadnego oznakowanego szlaku turystycznego, co gwarantuje nam wędrówkę bez tłumów. A jest naprawdę gdzie. Najlepiej udać się z Przełeczy Rychwałdzkiej grzbietem Barutki/614m/ skąd rozpościerają się piękne widoki na Beskid Śląski, Jezioro Żywieckie i Beskid Mały.Polne i leśne dukty prowadzą malowniczymi łąkami i polami, które mają nazwy używane prze miejscowych, takie jak : "Wielkie Pole", "Plebańskie Pole", "Kamieniec" czy też "Łącki"Na łąkach rośnie mnóstwo roślinności, szczególnie ziół. Dlatego pewnie, przy tutejszym  kościele w Rychwałdzie powstała bodaj najbardziej znana w Polsce infirmeria, którą założył franciszkanin ojciec Grzegorz Sroka/1930-2006/ a zioła zbierane są na okolicznych łąkach do dzisiaj.

499

(7 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Mój głos już oddany smile

500

(314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

nena napisał/a:
Dariusz Tlałka napisał/a:

Borowik ten wymaga dobrego wysmarzenia by mógł być do spożycia. Dla mnie jest zbyt twardy neutral

Może akurat porządnego wysmażenia nie do końca Darku. Już sobie wyobrażam tą bombę dla wątroby, jakbyś takiego gniewusa poddał długiemu smażeniu, jeśli oczywiście po takiej obróbce coś by z niego jeszcze zostało big_smile wink. Na pewno trzeba go dobrze obgotować. Poza tym, tak jak piszesz, ze względu na ten dosyć twardawy miąższ nie najlepiej się nadaje wg mnie na zupę grzybową . Ja go bardziej widzę suszonego jako dodatek np. do pierożków czy bigosu. Wtedy na pewno zapachem wzbogaci ich smak. A na zupkę są lepsze grzybki np. borowiki szlachetne , maślaki, kurki ... big_smile

Dla tych , którzy nie widzieli jeszcze borowika ceglastoporego odważyłam się go wyciągnąć z pięknego grzybowego albumu ferdynansa smile.


https://lh6.googleusercontent.com/-HQUCxFOcqiE/TPEtzETwbXI/AAAAAAAABM8/uNDpgtZuTW8/P7010030.JPG
fot: ferdynans

Jego trzeba naprawdę bardzo mocno obgotować, jest bardzo twardy big_smile  ale zupa jest naprawdę dobra, wszystko zależy od kucharza big_smile Ja pamiętam z dzieciństwa jak podczas moich pobytów w Rychwałdzie  moja prababcia, babcia gotowały zupę z gniewusów big_smile pychota big_smile