Dawno nic o grzybach nie było ... ;> ![]()
Chciałam Wam dzisiaj przedstawić ciekawego, a zarazem i śmiesznego grzyba , rosnącego w Beskidzie Małym na pniach bzu czarnego, stąd druga część jego nazwy - uszak bzowy, ucho bzowe (Auricularia auricula-judae, syn. Hirneola auricula-judae) bądź też judaszowe ucho -
. Zwany też jest często chińskim smardzem.

Grzybek ten rośnie przede wszystkim na bzie czarnym. Owocniki mają kształt listków, miseczek lub ludzkiej małżowiny usznej
. W Polsce grzyb praktycznie nie jest zbierany i do niedawna traktowany był jako niejadalny. Jest za to ulubionym grzybem w Chinach i Japonii, gdzie spożywa się go w postaci sałatek i dodatków do mięs. W restauracjach chińskich (także w Polsce) spotyka się odmianę uszaka znaną pod nazwą "grzybów Mun", haha ..... i tu pewnie ktoś z Was sobie przypomina , jak się nimi zajadał ...
. Grzybek najlepiej się prezentuje podczas wilgotnej aury tzn. szczególnie , gdy pada deszcz. W porze suchej , bezdeszczowej nie występuje , albo jego owocniki są wyschnięte i mało efektowne.

Uszak bzowy należy do rodziny uszakowatych . Pojawia się przez cały rok ale najobficiej występuje na wiosnę. Można go spotkać nie tylko na bzie czarnym ale także robinii akacjowatej, wierzbie a nawet buku. Owocniki mają konsystencję żelatyny. Są elastyczne, cienkie, przypominają kształtem ludzką małżowinę uszną. Po wyschnięciu kurczą się, po wrzuceniu do wody przyjmują z powrotem poprzedni kształt i konsystencję. Grzyb ten ma również właściwości lecznicze a także był wykorzystywany w kosmetyce m.in. do produkcji kremów ![]()

W restauracjach chińskich spożywamy odmianę uszaka Auricularia polytrycha – wcześniej wspomniane przeze mnie „grzyby Mun” . Można go uprawiać na pniach czarnego bzu . Niestety nasze polskie ucho bzowe posiada stosunkowo cienkie owocniki. Chińskie grzyby są przywożone do Polski w stanie suchym a przed przygotowaniem moczone w wodzie. Suche owocniki są twarde i łamliwe, na wewnętrznej stronie stają się czarnobrązowe lub czarnoszare. Po opadach deszczu owocniki odzyskują elastyczność i są koloru brązowego .
Moje uszaki
znalazłam tuż za domem , nad brzegiem potoku Rzyczanka
oczywiście na pniach bzu czarnego
. Zabrakło mi jednak odwagi, żeby je wrzucić do sałatki
![]()
