651

(16 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Woow ale super niespodzianka dla forumowiczów  smile
Super sobie tak połazić wieczorem gdy wszędzie głucho i cicho.

652

(37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

I co drodzy forumowicze ? wybiera się ktoś ??? Ja bym z chęcią wystartował. Fajna przygoda to będzie ! wink

Witam wink
Czy w tym roku nie bedzie konkursu ?;/

654

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

nena napisał/a:
teksański napisał/a:

A ja nie wiem jak wyglądają Twoje Neno Jagódki bo tam nigdy nie byłem wink To dopiero wstyd !

e tam, zaraz wstyd big_smile wink ! Nigdy nie schodziłeś teksanski z Leskowca albo Gronia JP II czarnym szlakiem do Rzyk Jagódek ?

No włąśnie nigdy przenigdy big_smile

655

(4 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)

Dzisiaj przeglądając internet znalazłem o dziwo drzewo nadłamane z tą tablicą którą znalazłem !
Marek500 udokumentował ostatnie chwile zepewne gdy wisiała na drzewie smile

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/8500/18582/thumb/p16kqqatto7ri189t1kdm1h9e1d811.jpg

656

(19 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

A ja nie wiem jak wyglądają Twoje Neno Jagódki bo tam nigdy nie byłem wink To dopiero wstyd !

657

(37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Ok i niech tak pozostanie smile Jeśli można wiedzieć ilu przewidujesz uczestników ? jak obecnie wygląda zainteresowanie ?

658

(37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Wydaje mi się że dobrym pomysłem było by zrobienie rywalizacji drużynowej wink
Tzn.pomysł taki praktycznie wykluczyłby ściganie się w rozumieniu wybitnie sportowym tzn. że jakiś maratończyk sobie będzie biegł itp.

Z grona uczestników są np. losowane grupy 5 osobowe i wtedy jesteś tak silny jak najsłabsze ogniwo w Twojej grupie.Zamiast przeznaczyć tylko siły na to żeby "wygrać" można by je lepiej przeznaczyć np. właśnie na wzajemną motywację,niesienie  czyjegoś ciężkiego plecaka itd wink

Oczywiście to jest tylko moje zdanie,może pomysł gdzieś tam na przyszłość smile
Po prostu głośno myślę i nic więcej wink

Albo drugi jeszcze lepszy pomysł tak sobie pomyślałem...
Przed startem przydzielić osoby do grup np właśnie 5 osobowych.
Grupy są umowne tzn. każdy może iść swoim tempem.
Osoba która jest pierwsza na mecie dostaje np. 200punktów , druga 199 , trzecia 198 itd.
Na końcu imprezy punkty osób z każdej grupy są sumowane i tym sposobem zostaje wyłoniona  grupa która okazała się najlepsza;)
Taka forma nie wyklucza możliwości rywalizacji indywidualnej a co za tym idzie praktycznie nic nie zmienia smile
Może by się nawet znalazł jakiś sponsor który by ufundował nagrody dodatkowo za taką rywalizację wink

659

(37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Rejestracja odbywa się poprzez adres @ smile
markoblondi@poczta.onet.pl

Piękne zdjęcia ! ale i tak oddają tylko w 50% to jak tam jest  wink
Te ślady idące na Romankę to były nasze ślady bo nikt tam przed nami nie szedł smile

661

(37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Wie ktoś jak to wygląda od strony technicznej? Tzn. wszyscy idą sobie razem wielką grupą czy robią się jakieś grupki kilkuosobowe? Czy wszyscy wzajemnie na siebie czekają i dostosowuje się tempo marszu do najwolniejszego uczestnika itp. ?

Jeśli ktoś coś wie proszę o informację wink

Właśnie wróciliśmy...
Dobrze Sprocket przeczuwałeś hmm wszystko było super do wejścia na Romenkę ...Jechali goście na skuterach i trasa była w miare ubita.Szlismy więc aż doszliśmy do niebieskiego a potem zapadająć sie miejscami po szyje do czarnego i było wszystko zgodnie z planem aż do czasu gdy idąc tym czarnym i wychodząc z lasu zamiast Słowianki w dole zobaczyliśmy przed sobą...................................................................................BABIĄ GÓRĘ sad(((((((((((((((((((((((
Poprostu poszliśmy niebieskim ale nie wtym kierunku ....Zasugerowaliśmy się śladami narciarzy i kolorem szlaku ,tylko że był to inny szlak:/No i mieliśmy dylemata gdyż wrócić na Romenkę w takich warunkach to by były z 2h drogi a co potem? skoro była już 16 ?!Postanowiliśmy to przeciąć i dotrzec na Suchy Groń no i poszliśmy w las przy zapadającym mroku.Szliśmy aż do czasu aż wpadliśmy po głowe w zaspe i musieliśmy się wzajemnie wyciągać co trwało kilka minut.Wtedy zrobiło się niewesoło. Podjeliśmy decyzję że idziemy dalej tym czarnym i schodzimy do....Sopotni Wielkiej.25 km dalej niz miejsce gdzie mamy samochód.Na dole powiedziano nam że nie ma szansy na Bus,autobus bo niedziela około 19:00 i trzeba iść pieszo na Żywiec!
Na szczęście spotkaliśmy kobiete która zatrzymała się pod sklepem w sopotni.Opowiedzieliśmy jej naszą historie i postanowiła razem z mężem że nas podwiozą do Żywca a tam już powinniśmy mieć łątwiej dostać sie do Węgierskiej Górki a potem chyba pieszo dalej 10 km do Żabnicy Dużej hmm
Ale okazało sie że Ci Państwo są z Mysłowic! a w Sopotni mają domek i postanowili że zawiozą nas tam gdzie mamy pojazd! Mieliśmy kupe szczęścia że na nich trafiliśmy bo zaczeło być bardzo zimno -15 hmm
Teraz z perspektywy czasu wiem że była to dobra decyzja o zejściu do Sopotni bo idąc dalej przez ciemny las nocą w takich zaspach nie było szans dojść na Słowiankę.
Sytuacja była poważna, nawet bardzo hmm

Natomiast co do spotkania to właśnie odpoczywaliśmy gdy usłyszałem jakieś głosy w oddali a za chwilkę zobaczyliśmy 2 pieski znajome z forum więc to musiał być Sprocket czyli pierwsza osoba z forum którą udało mi się spotkać na szlaku smile
Niestety nie udało nam się ponownie spotkać hmm  Ale pogoda była super i już nie mogę doczekać się zdjęć bo ja aparatu nie miałem i bardzo teraz żałuję smile
Ta trasa to jak dla mnie jedna z najpiękniejszych o ile nie najpiękniejsza jaką szedłem w górach.
Było bajkowo ! Coś wspaniałego !!!

Ok ja zmykam odpocząć i zregenerować fizykę i psychikę ! smile

Woow ale widoki ! oby jutro też podobne były to będzie super smile
My wyruszymy około 8:00 tongue

Więc życzmy sobie pięknych widoków !

Haha no może w końcu uda mi się spotkać na szlaku jakiegoś forumowicza !
To widze że mamy tę samą trasę zaplanowaną tylko że my w innym kierunku.
Poznamy was po tych pieskach chociaż w tych zaspach może ich być nie widać:)
Tęż tak planowałem że jakby było ciężko to można w połowie odpuścić i zejść tym zielonym.
O której wyruszacie na szlak ???

665

(41 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Dzisiaj o 16:00 widziałem Babią z Łysiny i śniegu tam ogrom ! ale warunki pogodowe powinniście mieć jutro idealne.Śnieg jest bardzo zmrożony a co za tym idzie lekki i sypki smile

666

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Dzisiaj o godzinie 15:00 wyruszyłem z żonką z Kocierza Rychwałdskiego na Łysinę szlakiem zielonym:)
Dobrze że trasą przejechał jakiś pojazd bo ładnie koła ubiły śnieg  gdyby nie to to trzeba by brnąć w 1m śniegu !!!
Ale polecam Łysinkę pięknie wygląda w zimowej szacie o zachodzie słońca smile
Tam i nazot zajeło nom 1,5h wink

Reasumując:

Rakiety niezbędne !

Proszę jeszcze o informację czy/gdzie w Żabnicy Dużej można zostawić samochód ?

W najbliższą niedzielę wybieramy się razem ze znajomym właśnie w te tereny z zamiarem przejścia takiej właśnie trasy smile
Mam nadzieję że pokrywa śnieżna umożliwi nam zrobienie całej tej trasy.
Jeśli ktoś byłby chętny to zapraszamy smile

669

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

ania847 napisał/a:

Warunki na szlaku z kocierskiej w stronę potrójnej -  szlak nie przetarty
śniegu 70 cm przy szczycie i więcej
temperatura - 7 i spada smile


To spacerek zrobić sobie tam i nazot i już będzie przetraty wink

670

(46 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Albo Żbik ?! smile

Żbik czy Ryś ,jedno i drugie bardzo ciekawe i excytujące smile
Zrobić im jakieś zdjęcie w BM. BEZCENNE!

Super wycieczka smile
Bardzo lubię okolice gdzie byliście!
Pieski znowu miały pewnie uciechy co nie miara smile

672

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

No a dzisiaj trwa/trwała akcja ratunkowa na Babiej gdzie zagineło kilkudziesięciu turystów !

673

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

teksanski napisał/a:

Ja mam takie pytanko odnośnie chyba B.Śląskiego mianowicie kiedyś czytałem że zadomowiono tam jakieś kopytne pochodzące chyba z Hiszpani.Czy ktoś wie co mam na myśli ?:)



Chodziło mi o Muflony smile Ciekawe czy jakiemuś osobnikowi uda się kiedyś zawitać w BM  wink ?

674

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

kris_61 napisał/a:

darkheush postraszyłeś nieco z tymi Wilkami, jeszcze w takich warunkach. To chyba raczej tylko talki żart?  hmm Bo jeśli to prawda, to pewnie Jola już w tym roku samotnie na Gibasy nie pójdzie.  smile

Oczywiście że są wilki !
Na szczęśce ataki na człowieka odbywają się stosunkowo rzadko.
Nie jesteśmy dla nich poprostu zbyt smaczni smile

675

(73 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

nena napisał/a:
Brombella napisał/a:

a swoją drogą, może kiedyś uda się większą ekipą z FBM skoczyc tu i tam i na jakiś szczyt z KGP się wdrapac big_smile

A może pomyśleć żeby tak forumowo, ekipowo, relaksacyjnie, weekendowo big_smile zaliczać sobie po kolei KGP. big_smile Nie musi to być przecież zadanie do zrealizowania w ciągu jednego roku wink. Zacząć sobie na przykład od najniższego ... ?

marekk500 napisał/a:

Nena, no nie mów, że na Czuplu nie byłaś... wink

no nie byłam … ,wstyd, wiem … sad Powinnam za coś takiego zostać wyrzucona z hukiem z tego grona big_smile. Miałam być w zeszłym roku, ale nie wyszło hmm, więc w tym roku obowiązkowo z zatknięciem flagi big_smile wink


Nie maż się wink Ja nigdy w Zasolskim nie byłem ! to jest dopiero paradox ! big_smile