Na szczycie Lubonia stoi charakterystyczny budynek schroniska oraz mniej urodziwa stacja przekaźnikowa. Można stąd oglądać ciekawą panoramę, chociaż widoczność tego dnia nie była najlepsza ... Małe pomieszczenie w schronisku (przytulne dosłownie i w przenośni) po brzegi wypełnione było przez gwarną grupę starszych turystów - miałem wrażenie, że są stałymi gośćmi tego miejsca. A między stołami wiły się dwa pieski liczące chyba na małe co nieco. Ciasno, ale i dla mnie starczyło miejsca. Nieodzowna stała się gorąca herbata z cytryną.

Po krótkim odpoczynku trzeba było iść dalej. Oczywiście nie pozostawało nic innego jak wybrać szlak żółty. Początkowo szlak biegnie wśród pięknego bukowego lasu – warto było również spojrzeć w górę - i szybko nabiera rozmachu, stromo opadając w dół. Tak stromo, że przez moment zawahałem się czy aby dobrze robię próbując nim zejść. (cdn.)

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7500/37515/thumb/p18fifir5m17e81f241geslisrdq1.jpg

677

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Olimpiada się zbliża, tam też będą decydowały sekundy wink

Moja zagadka - proszę podać nazwę miejscowości, w której znajdują się domy na zdjęciu - zdjęcie jest we właściwej pozycji smile

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7500/37510/thumb/p18fiesih2958qtjhbjoar1mf61.jpg

678

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Palenica

jolanta napisał/a:

Plany, plany, plany…. życie i tak je zapewne w jakiś sposób zweryfikuje…zobaczymy co zrobi z moimi Czterema porami roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Trzymam kciuki, żeby się powiodło ...

680

(81 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

aisaB napisał/a:

Moje próby nocnych zdjęć zakończyły się jak niżej

aisaB - Gdzie zrobione zostało Twoje zdjęcie?

... zimą Beskid Wyspowy też jest widokowy smile

Wykorzystując pobyt w Rabce trudno było mi oprzeć się pokusie wyskoczenia – chociaż na krótko – w okoliczne góry. Pierwszym wybór padł na Luboń Wielki, na który nie miałem dotąd okazji wejść zimą. Zatem mogło to być moje pierwsze zimowe wejście na Luboń…

Plan był prosty – samochód zostawiam w Rabce-Zarytem (gdzieś między kościołem a stacją kolejową) i szlakiem żółtym wchodzę na szczyt.

Pierwszą część drogi przeszedłem wraz ze szlakiem niebieskim - biegnie od stacji - z którym szybko rozstałem się przy głównej drodze (droga krajowa na Nowy Sącz). Sto metrów dalej rozpoczynał się szlak żółty – moje wyzwanie.

Szybko minąłem ostatnie domy i od razu mogłem zgubić szlak - na szczęście byłem obserwowany przez młodego człowieka, który wyraźnie dał mi do zrozumienia, że należałoby skręcić w przeciwnym kierunku. Właściwie ukierunkowany z optymizmem spoglądałem na dalszą część trasy. Jednak w tych pięknych okolicznościach przyrody wyznaczonym szlakiem poruszałem się krótko, bo już po wejściu do lasu niespodziewanie się z nim rozstałem. Od tego momentu piąłem się nieznaną ścieżką w górę z nadzieją, że jeśli nie dojdę do żółtego to przynajmniej dojdę do szlaku niebieskiego … no i że nie spotkam się oko w oko z jakimś dzikim stworzeniem, które nie będzie miało względu na moją osobę. Śniegu nie było wiele, miejscami - szczególnie pod drzewami – nie było go w ogóle. Przynajmniej nie musiałem brnąć przez głęboki śnieg. Ale droga i tak nie była łatwa – pod cienką warstwą świeżego śniegu zalegał lód - moment nieuwagi i …. Po mozolnej wspinaczce dotarłem do połączonych szlaków niebieskiego i zielonego i wraz z nimi osiągnąłem cel – Luboń Wielki. (cdn.)


http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7000/37478/thumb/p18fh46r6j1h4usam16qr3nsebu1.jpg

682

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Szlak niebieski z Tresnej w kierunku Kościelca?

683

(80 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Cyberniok napisał/a:
teksanski napisał/a:

Wszędzie praktycznie w BM ostatnio widzę ogromne ścinki drzew .

wink I widoczki będą

Sprawdzałem dzisiaj jak wygląda szlak z Przegibka na Magurkę Wilkowicką. Takich ziemnych robót dawno nie widziałem w całym Beskidzie Małym.  Widoki są, ale szlak pieszy wiele stracił.

Kilka widoków z podejścia ...

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7000/37285/thumb/p18em3kdh0fu719uh12aeembqp1.jpg

... i zejścia.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7000/37285/thumb/p18em3l1rdp5a14dm1fjk1o118ij2.jpg

kamykus napisał/a:

To jedna z kilku moich ulubionych tras w całych Beskidach, w zeszłym roku przeszedłem ją dziesiątki razy, dniem i nocą smile
Świetne widoczki aż po Samą Baranią smile

Widoki  świetne, ale szczególne wrażenie robią te odległe panoramy - Beskid Mały czy Żywiecki, Tatry. Sam szlak można byłoby nazwać niestety szlakiem martwych i chorych drzew ...

Dla zainteresowanych tematem fortyfikacji - a w Książnicy Beskidzkiej było ich wielu - dwugodzinna prezentacja książki była zbyt krótka ...
Dziękuję autorom, którzy przedstawili temat z wielką pasją i skutecznie zachęcili do dokładniejszej lektury publikacji. Zgodnie z zapowiedziami jest tam naprawdę wiele ciekawych wiadomości na temat Beskidu Małego ...

jolanta napisał/a:

To kroczymy ku jesieni  big_smile

I mam wrażenie, że ciągle mamy jesień ...
Korzystając z jesiennej pogody  smile wybrałem się na krótki spacer, fragmentem trasy, którą wcześniej opisał kris_61.

Pozostały wspomnienia i kilka fotografii ... no, może kilkadziesiąt  wink

Po drodze ...
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7000/37078/thumb/p18dphn77l1u0lu2gvoafmvbet1.jpg

Widoki z Malinowskiej Skały ...
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7000/37078/thumb/p18dphnk0t4oc1dqa1eaqj241s4i2.jpg

Tak kończył się dzień ...
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/7000/37078/thumb/p18dpho24311sr9vh17e6mnj1m8c3.jpg

687

(5 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Cyberniok dziękuje za ciekawe linki. Świetne zdjęcia z budowy elektrowni na Żarze!

688

(53 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Archiwalny Andrychów na stronach Cyfrowego Archiwum Tradycji Lokalnej. Materiał w dziale "Kolekcje" i "Teczki".

689

(60 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Przedwojenne i powojenne Międzybrodzie Bialskie na stronach Cyfrowego Archiwum Tradycji Lokalnej

Polecam - dla mnie nowość - stronę Cyfrowego Archiwum Tradycji Lokalnej. Wiele interesujących materiałów nie tylko historycznych. Sporo zdjęć i archiwaliów z Beskidu Małego.

Subiektywny wybór:
Andrychów – Kolekcja dawnych pocztówek (Pańska Góra, Kocierz, Rzyki)
Kęty – Międzybrodzie Bialskie.
Wadowice – 50 lat schroniska pod Leskowcem.

Czekam na wasze opinie.

Mam nadzieję, że w następnym sezonie uda mi się przejść kilka ciekawych szlaków w Tatrach słowackich. Na mojej liście jest m. in. Czerwona Ławka, Rysy czy Krywań ...

692

(35 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

Jeszcze jedna stara mapa Księstwa Oświęcimsko-Zatorskiego. Tym razem z roku 1563.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36946/thumb/p18df2frbvg6dfg11b2c114vau1.jpg

Oryginał

693

(35 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

Księstwo Oświęcimskie i Zatorskie na mapie Abrahama Orteliusa z 1603 r. z zaznaczonym Beskidem Małym – przynajmniej z jego wschodnią częścią wink

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36944/thumb/p18df1bfkef3c12gh18hu1d3vfqa1.jpg

bbth napisał/a:

Cena publikacji to 35 zł.

Dziękuję. To miła niespodzianka  smile

Kolejna ciekawa publikacja znawców tematu.
Jaka jest cena? Biorąc pod uwagę informacje - kolorowe i czarno-białe fotografie, przekroje, schematy, mapy, 222 strony, papier kredowy - wydatek chyba niemały?

696

(35 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

A tak nocą ...

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36869/thumb/p18da6grbvoe8gpt10bo6jv18811.jpg

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36824/thumb/p18d4h0vg712cj19bgo9e16rj1g0s1.jpg

Schodzimy. Chyba nie polubię tego szlaku … Droga dłuży się niemiłosiernie. Najpierw ścieżka biegnie wśród kłębowiska korzeni kosodrzewiny, potem po wejściu w las napotykamy na schodki – kamienne i drewniane, wreszcie wchodzimy w strefę ścinki drzewa – błoto, luźne kamienie. Mam ochotę zatrzymać się i … zostać. Mijają nas jeszcze młodzi ludzie, którzy biegną jak szaleni w dół. Śpieszą się na kolejkę? Według rozkładu jazdy ostatnia kolejka z Polany Hucisko dawno odjechała, czyli o 18.30...

Ale szczęście i nam jednak dopisuje. Gdy zbliżamy się do Polany ku naszemu zaskoczeniu zauważamy charakterystyczną kolejkę – jesteśmy uratowani. Płacimy za bilet i w drogę. Jaka ulga, że nie musimy tego ostatniego odcinka pokonywać pieszo! To prawie 4 kilometry. Może nie dużo, ale po całodziennej wędrówce …

Przed parkingiem mały zakup – oscypki. Odmawiamy kierowcom busa, którzy koniecznie chcą nas zabrać do Zakopanego. Jeszcze tylko zmienimy ubranie, buty i możemy wracać, nie zapomniawszy uregulować rachunek za parking. Obsługa nie darowała nam. Jeszcze tylko droga powrotna do domu.

I pozostały niezapomniane wrażenia …

Między Wołowcem i Łopatą szlak wiedzie na krawędzi grani. Widać, że przepaść na niektórych robi wrażenie. Schodzimy w dół do Dziurawej Przełęczy (1836 m n.p.m.). Grań jest tu skalista a podłoże ścieżki wyjątkowo kruche, a tym samym niebezpieczne. Niewielu turystów na szlaku ostrożnie porusza się w dół lub w górę, ostrożnie by się nie potknąć czy doprowadzić do obsunięcia się kamieni, które mogą zrobić krzywdę innym. Spotykamy młodą kobietę, która ma już chyba dość wspinaczki na dziś …

Patrząc na słowacką stronę, do Doliny Jamnickiej widzimy wspaniałe stawy. Co kilkanaście metrów robię kolejne zdjęcia – woda w słońcu przybiera fantastyczne barwy. Mieni się odcieniami zieleni, błękitu, fioletu … Na polską stronę opadają urwiska.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36823/thumb/p18d4gopdiif0cp81eu5105096l2.jpg

Od Niskiej Przełęczy na szczyt Jarząbczego musimy pokonać prawie 300 metrów w pionie. Nieco zniszczona ścieżka wiedzie bardzo stromo w górę, czujemy zmęczenie. Przystajemy raz po raz. CDN

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36823/thumb/p18d4gp7iu5vrujldb966h1iag3.jpg

Po krótkim odpoczynku w schronisku schodzimy nieco w dół i znajdujemy zielony szlak w kierunku Wołowca. Od głównej drogi szlak wchodzi w las. Na początku spotykamy sporo powalonych drzew – to skutek wyrębu lasu przez Wspólnotę Leśną w Witowie. Idziemy wzdłuż Potoku Chochołowskiego. Pierwszy odcinek jest łatwy, płaski. Wiemy, że z czasem musi się to zmienić - ścieżka zaczyna systematycznie wznosi się w górę.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36822/thumb/p18d4ev794eg3qeeu4b5omh8v1.jpg

Po dłuższej wspinaczce wychodzimy ponad górną granicę lasu.

Na grani osiągamy granicę polsko-słowackiej. Będzie ona na towarzyszyła przez dłuższy czas, aż po Kończysty Wierch. Wspaniały widok, rekompensujący wspinaczkę. Panorama Tatr od Wołowca przez Rohacze po Salatyński Wierch. To jest to! Jeśli ktoś spodziewał się widoków jak po polskiej stronie to będzie to niespodzianka – to co można podziwiać to przypomina to raczej Tatry Wysokie!

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36822/thumb/p18d4evtlj1d65t25341ov9oh2.jpg

Osiągamy Wołowiec. Widok Tatr Zachodnich ponownie zachwyca. Szczególne wrażenie robią Rohacze, są jakby na wyciągnięcie ręki – muszą poczekać na inny dzień … Wspaniale prezentują się Stawy Rohackie. Zasłużyliśmy na odpoczynek. CDN

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36822/thumb/p18d4f0ce1sp8tpmfu9n7p4u3.jpg

4 rano pobudka. Dopakowywanie plecaków – pieczywo, jogurty, gorąca kawa... Jeszcze tylko sprawdzamy, czy aby na pewno mamy wszystko i w drogę. Jest 4.45, powoli zaczyna się nowy dzień. Jedziemy w stronę Suchej Beskidzkiej. Skracamy drogę przez przełęcz Przysłop - pojawia się Babia Góra, potem Zawoja i Krowiarki. Po kilkunastu minutach jazdy pokazują się również Tatry.

Koniec jazdy, jesteśmy na parkingu. Nikt go nie pilnuje, nikt nie pobiera opłat (i tak przyjdzie nam zapłacić przy wyjeździe – 20 zł za cały dzień). Przebieramy buty, jesteśmy gotowi. Jest słonecznie, ale rześko – tylko 8 stopni. Nie ma nikogo, kto sprzedałby nam wejściówki do TPN. Wypożyczalnia rowerów jeszcze nieczynna.

Na Siwej Polanie stoi krzyż, postawiony w miejscu w którym w 1983 r. lądował helikopter z papieżem Janem Pawłem II (odsłonięto go w 20 rocznicę tego wydarzenia). Wizyta papieża w dolinie jest upamiętniona jeszcze na murze schroniska (tu spotkał się z Lechem Wałęsą), czy na szlaku w postaci medalionu na skale (Niżna Brama Chochołowska).
Przy krzyżu spotykamy starszego turystę. O niego  dowiadujemy się, że w tym dniu przypada odpust – ostatnia niedzielę czerwca. Zaprasza nas do udziału w uroczystościach. Grzecznie dziękujemy i idziemy dalej.

Na szlaku jeszcze niewielu turystów. O dziwo więcej schodzi w dół – to zapewne ci, którzy nocowali w schronisku.
Dolina Chochołowska nie należy chyba do najpiękniejszych w Tatrach (szczególnie jej początkowy fragment). Za wyjątkiem wiosny, gdy porastają ją niezliczone ilości krokusów. To zapewne wina nużącej asfaltowej drogi. Ale i tak szukamy pozytywów. Pojawiają się pierwsze nagie skały – to Siwiańskie Turnie. W porannym słońcu pięknie się prezentują. Pod drewnianą wiatą czas ma małe co nieco. Mijamy odgałęzienia szlaków.

Polana Huciska - kończy się asfalt. Domek, krzyż przydrożny.

Wreszcie osiągamy Polanę Chochołowską z charakterystycznymi pasterskimi szałasami. Na polanie wspaniałe widoki m. in pojawiają się stado owiec - to kultowy wypas. W górnej części polany znajduje się kaplica, w której mają się odbyć wspomniane religijne uroczystości.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/6500/36817/thumb/p18d46uk7u1reqbou1rf01hbdioc1.jpg

Schronisko – duże, ale przyjemne. Mimo wczesnej pory sporo osób. Kupujemy herbatę i jabłecznik ze śmietaną oraz sosem jagodowym. Telefon do domu – jesteśmy cali i zdrowi, niedźwiedzia jeszcze nie spotkaliśmy, ale wszystko przed nami … CDN.