676

(15 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Jak wiadomo Tobi rozpoczął karierę celebryty telewizyjnego. Zaczęło się od mocnego wejścia w ogólnopolskim głównym wydaniu Teleekspress na TVP1. Pewnie ktoś się zastanawia jak się takie rzeczy dzieją. Czy jestem jakaś rodzina z Kurskim, albo kto mi to załatwił, a może dałem łapówkę. Postanowiłem opisać jak to wyglądało.

We wrześniu po świetnej wycieczce granią Rohaczy, wrzuciłem na FB na grupę Tatromaniacy parę zdjęć. Z jednej strony była to lekka prowokacja, bo wybrałem same "straszne" zdjęcia na łańcuchach, ale z drugiej chciałem pokazać, że nie zawsze zabieranie psa w góry wysokie to dla niego tylko męka i udręka, że są psy, które sobie w takich warunkach świetnie radzą i mają radochę. Miała to być taka przeciwwaga dla ogólnego hejtu w temacie "pies w Tatrach Wysokich", szczególnie po aferze ze Słowakiem na Orlej Perci, który nosił swojego psa w torbie i radzili sobie tam delikatnie mówiąc średnio. Publikacja tych zdjęć na FB wzbudziła spore emocje. Dostałem setki komentarzy, negatywne z pozytywnymi, rozłożone tak po połowie. Jedni chcieli odebrać mi psa i karać mandatami, inni toczyli batalię w mojej obronie, znalazł się nawet ktoś, kto zapewniał, że widział znęcam się nad psem, biję go i ciągnę na siłę. https://www.facebook.com/groups/tatroma … 7737771680

Po tym wpisie dostałem PW od kobiety, która przedstawiła się jako dziennikarka z Teleekspresu. Napisała że jest zainteresowana tematem i żebym zostawił jej telefon. Prawdę mówiąc podejrzewałem, że to jakiś podstęp "obrońców zwierząt", ale wygoglowałem, że faktycznie jest taka dziennikarka, jej profil wyglądał na prawdziwy, dałem jej numer. Przez parę tygodni nic się nie działo. Zapomniałem o sprawie. Nagle telefon, chcą przyjeżdżać kręcić materiał. Pełne zaskoczenie. Następnego dnia rano przyjechała ekipa do Jaworzna. Nakręcili. Parę godzin później dostałem informację na FB, że materiał spodobał się redaktorowi naczelnemu i trafi na antenę jeszcze w tym samym dniu - 27.10.2020.

Prawdę mówiąc wciąż nie mogę uwierzyć, że znana ładna pani w TVP mówi o Tobim i to nawet tak profesjonalnie, że wydaje się, że ma jakiś pozytywny stosunek emocjonalny do całej sprawy. A potem lektor znanym z telewizji głosem opowiada o Tobim - dzielnym górskim psie.
Okazało się, że sporo osób mnie widziało i rozpoznało. Dostawałem telefony i smsy z gratulacjami, z pracy, od znajomych, rodziny. Odezwała się nawet dawna kochanka z przed 20 lat, którą swego czasu nazywałem "księżniczką".

Dawałem już linki do oficjalnej strony, ale dochodziły mnie informacje, że wielu osobom się nie wyświetla (pewnie AdBlock), inni marudzili, że reklamy dłuższe niż materiał. Umieściłem więc na YouTube. Miłego oglądania.

Całość psuje trochę fakt, że o TVP mam jak najgorsze zdanie. Ale jestem otwarty na propozycje, zgodzę się wystąpić również w TVN dla równowagi wink

677

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Sobota zaczęła się pełnym zachmurzeniem, ale była nadzieja na poprawę od południa. Pojechaliśmy więc jeszcze raz zmierzyć się z Diablą Górą, która pokonała nas w zeszłą niedzielę. Tym razem postanowiliśmy zaatakować z Trzebini-Sierszy.
Jesień w pełni. Początkowo trochę cierpiałem, że przydałoby się więcej słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dHuTxatnycvhR7FQUch-UMkRy4xffBaVX8H_NKD7pWmKiMryr4CkzGZyTA8mPbiV9N45n45nU9YMv8zQkBwqSUY4tNUbtSca21KOI_6_7J14QapyInPjDqh6F1dybn4leACnQ4-DnydIzsGJxqltBguQ=w1152-h768-no

Ale prognozy się sprawdziły i wyszło smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cWDo3LbngO0iTMHLDHnvnTuv7Xbs4FKNluQIinLAFSXJ5yAR18U5Y9OO8i6szBGI8Kc6fzroD72r4J0j8Cg2BSQaCi_YIDMoYSJ5dSXnB_F7DWpQJl7DE09fRS7X2Jl3hq03N0aC65WGgyP8ma-nQDgw=w1152-h768-no

Przechodziliśmy w pobliżu Elektrowni Siersza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cke8IfYDG04PAzQRkarScF8tGOVC8vCusk1mfC2ZagE9foYYUCSN2YckJSVcJgm3r-npY3v897P0p4N8rQ2OIznsCI_Vjb9lz7TnSWSoym3baP0JEb3DVf9SKy_3cEFYReRKG4STPeFPzpHtnMCKzUZA=w1152-h768-no

Tobi uczył się chodzić po paletach, które tonęły pod jego ciężarem. W końcu załapał, że nie można się zatrzymywać, tylko trzeba przeskakiwać szybko z jednej na drugą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3etHGQUZeAdS1acR__0UvSbJR97S-6PxwAtuQ5nHoxktdw2gIthPqOTDz3DjCyhwH41d1vECifL4A5IchV9DGsb4enVca8q3OveOf1N3coTW0CcOgJX15MPHZenQRqlqLKXqxrhXVEAVKXeDwwsQ2zrEw=w1152-h768-no

Jesień na Cisowych Skałkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3er5u5u758HnZjij4mB16jkQUDp9HYgHWe59E_S-_Lfp_zGV-4lUstNvEhgrREIQfLOlJG8WzXSOIPo_emp803tuU3WEW7o0-MEcdS-99ZZYCQazdKRImATqPG63WJldtjUNYqOIjz55HIy8Hw9BoKVwQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3deUAULOfykHvd_-Yuseksa_zJ-uV9T12_9jmJgvtabGVBFBJF7gFC5MdDAM51LDrXQCPvdbQS4kCJN1B9r3Yis33biSfqQcLSpDaxYN_M3YJ3jPPmJDRQo_knmou2KMSuBD-1EZNE3faqeztxcfL63lA=w1152-h768-no

Występy w TV motywują do dalszego doskonalenia umiejętności.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dWtM_dIR1_s0pj96xzDZhkz8FrJaKMQ_w34YewVVImFy6oxJAgVT58Nl3Lt-MGxVbjrNw3p9gDb1fVohJhQVH20F_jsAW4bz1vj03_pvXEkv8ElnAI3qilgUltdRPZtl8Rh1wiRg9KNwGhNP0JMt66yA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dpj6t9HiduBc6Vyf8udCkaN_R4oMJR0YhpP6TK3atGpK6n5mLC7o7zFf7GwkjQWVjfNMZrwiP0thX2AdHiIHWTawIcA1Q6E0204hnDBWQh6JYAEKXmyI0_H8qGpvZXS8NQTOsbhFCsV4aW4udSpGMM6Q=w1152-h768-no

Dzień już krótki, im bliżej zachodu tym piękniejsze kolory. W końcu są takie na maxa jesienne. Takie lubię najbardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3enpOScoCTg3Zls0BLkyP2GPts13HGZaR86q9wq9NGQXuJaY0bSNirL4ySV3Yl2p1Cz-zrtIfnsxg4DGzZ48TRiK6PcAfk2oBoGPTqTF0PFFG3E62WdxCZCndnnQYtoLjYrDRjpYIVKUVvEvkzLo9v_2w=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dvr1MaUbdADo4XdGLbdZ1v5ExIxeqQEG3JRsvb8X91DpEW9TjG_TsRz2omqI80GdTsSN-O7Jn-CFRKFjv2qPAUp-ws9aTLlOlH33gW-AfaSANFZjMvZ1TugxTx1N-46Zkwq3KOmzHjuhIH-HLJkn0o7Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dErMCkjO-o96vTyLNYNdKqPStBCJXA6RsvycpRZ3IrAS7fLR7_AAw2oo29WFRNTEs3xnSDZB-YVsaFv640zaLUezfvOsFBq0EjYJyu4flbSd7QNtLSDyyF_GsnerRLWNKd6hwvxQ1Qy4A9zQVa-LFojA=w1152-h768-no

Mało brakło, a znowu byśmy do Diablej Góry nie doszli. Udało się.
Zdjęcie w jaskini. Mieścimy się wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cCPcYCmDZ5udlfujWIAa9pmeoVR1vGIJoP_MdSCMHDNkKZX5KA1HF8HpLnMdm-mfD9ZRcNeCmbi3munHKpKqSNhbST_BREQn_jetdLU1C-sFTP8jX-QffJFu7HjPThhURAy_LzfyE3E0NeC-twCfErdA=w1152-h768-no

W drogę powrotną ruszamy już po zachodzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dl0kczaQw5Vm4DI-T65Qdl3pjBMVI-slJpa3UwSN-2ux6QUAfsJAA98Pbu6An5Me78H3Ws5gXSOT-DBj6Y8iKoPG06HmvMec6l0_KPHdxDxoPUQ2eGOPxdJMEL9Kj7Q68iBpw3W4y9Fd-Ux0gbdTWlHQ=w1152-h768-no

Po drodze zrobiło się ciemno i zimno. Mieliśmy już dzwonić po GOPR albo TOPR, ale na szczęście udało się wrócić o własnych siłach.

678

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

nena, pewnie masz AdBlocka
Niestety trzeba najpierw zobaczyć reklamę wink

679

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dzisiaj Tobi wystąpił w telewizji smile

Był o nim materiał w Teleexpresie: https://teleexpress.tvp.pl/50576598/tobi-w-gorach

A także dłuższy w regionalnym wydaniu Aktualności na TVP3: https://katowice.tvp.pl/50578752/tobi-pies-akrobata

Jednym słowem widziały go miliony.
Zaczęło się na FB, jeszcze we wrześniu, po tym jak wstawiłem parę zdjęć z Rohaczy na grupę Tatromaniacy. Odezwała się do mnie dziennikarka z telexspresu, zapytała czy chcę z Tobim wystąpić. Zgodziłem się. Przez parę tygodni nic się nie działo. Zapomniałem już o sprawie. Nagle wczoraj do mnie zadzwonili, że przyjeżdżają. Materiał był nagrywany dzisiaj rano. A po południu emisja smile

Bo teraz udostępniłaś tylko sobie.
Najlepiej wygenerować link do albumu, a potem tym linkiem przeglądać album będąc wylogowanym i udostępniać zdjęcia poprzez "kopiuj adres obrazu".

681

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ten wątek zaczął się 6 lat temu, jak ten czas leci. Tobi już jest niemłodym psem.
Pierwsze relacje są najfajniejsze, wracam sobie do nich od czasu do czasu.

682

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Niedziela miała być równie piękna co czwartek. Ale im bliżej, tym gorsze prognozy. Ostatecznie postanowiliśmy zobaczyć rano, jaki dzień się wyklaruje. Początkowo gęsta mgła i chmury, przed południem zaczęło się przecierać, to wyszedłem przed blok. Mamy tu takie duże drzewa. Kiedyś sąsiad rozkręcał akcję ich wycięcia, ale Ukochana uświadomiła mu, że nie ma racji. Wyprowadził się.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fVnwRbTLMlzGF54HvFMuvZc0ckXh48q4XL5QCj0aoUalfLtpWbcQ7W5AGq-R4mwVBSE8_5W-e9UX8qAUB2eRKEnhRnukYIk2vcXYby52yyzjNrq7N6QuFBeYI1L3GtwYxsN9rZwYGbPt8DskFIJc0A1w=w1152-h768-no

A potem poszliśmy do lasu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e9sLSNqknSFkYb6u-YizySbag5CGkv06HHNdJP-wSDCkNacCzWww05TbdKuD3mcx4arO0iuo-Cz9gXiL6c_eGhct8-ivktg0gbXXCKTxK8QUC_YtCKePNIENvXWm_rmtrKy-egKcw1EVlpYnQBm4Oytw=w1152-h768-no

Nad Żabnik.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eg_kKsghBOR1MMkncS3jYnkgcUl75ZkbRjSXKjxHypmpZRgSTceA_vjhJh9qq2RSAOAVVjSE3CnsF5JVEyHyyHu2Lm6lycBHrOcbJgkDK4VSVT__2_PwEiNaWsqna9ORYoHDlMateKDyZ4s5jTH7bdaA=w1152-h768-no

Wymyśliłem, żeby iść na Diablą Górę przez nieczynną piaskownię.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3envyIqzdU3Ai9wp4paHH9KIL0NGKIa-TdlqG0-XyVQMgdbgN_VLVH7vTICr8ZlyrQb9H2IruCLJvt8aYsgl1jH9otywB2kcu4bbYsymfnYcHbgtnY-SB2_OjmlZ-boIeeTf1Pch-1yHSa_3g-KLuqhKA=w1152-h768-no

Chaszczowanie nad kanałem odwadniającym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cJFkXceXyA0GsZB9BgJ93xpzJEKjkBWu9Mp99zrCb72DtHll3j8z00kHr51o6lFIZ1DEQdTzKUkZGEwX3bTy745RAj14As0jVpJ0dzuMw71SlfBKShpLxhCTj2xe3rGZDKFI-IEYq8O2Kh5wwZHzdL6Q=w1152-h768-no

Bardzo mi się ten kanał podobał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dwnlCvZPIAgFPIjrEPB8AJtPzf-j1am7MO8d88jj-IsSwJc5EUt3t78Tt2u_BNs1CDpSwlUQOvv35pPXbpx2PtPyePWZCGoScdcZ_L23Ak_VWKtJrnVm2cuxeXJoTi_fiSwkVA3ch5dSyPzsM6lI5URQ=w1152-h768-no

Zaatakowały nas maślaki. Długo się opierałem, ale w końcu uległem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ceiq5ef9wvnwzX8deNHOdAFzD-NRbD1HTNw562yfPxrnQQRq2oBNqQBxHZpWSS8HWeSmFNWAZl_e6okKHNQpzIGh0JJYnLe4PVSvIuQWk8azYW8hr3W6-L1nyzW2waXM4aEd7QnOXVBeV9f8xsGODUsQ=w1152-h768-no

Nie doszliśmy do Diablej Góry... ale też było zajebiście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ejok4HGrcT0cRSzyya7o0hC24qR9MUDtQgsGIek7hu_LBdlM8CAOTV3D6ILBC9bY7Y3VdkR76ldJK8SkchRUxjM_VIPlNOorXuYCnF0uKrgVb7Q23-vUq3nf0bFmDaQE7iYEdfzxTJysgbaLdzlYSZUQ=w1152-h768-no

Stary dom, w Biskupim Borze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3caWsxJMgMEfT0S7iW4-tsBwMjV6i3WP4QT655CXw2jsQaNiMXV3Fsu2c8sPKAWwHb1tNXCSUPAn-totQ5utEYh_bgQvPoc5vCd1iV5c77jF_uyJWGmf1TF7ZPXuJVGyZEnrEYRLMqlvHwIAvRmGKNnuw=w1152-h768-no

Pora zachodu, na powrocie.
Kolega ma pentaxa, więc musi kucać do zdjęć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dJfxZrmj_sUCyuknMyaFLE4x1MeHOaUpEG5lriUmK3FnhQO8j4HYdX6KEReRKtHbSVUC5MfoRzu8ybr58x-HJzQTM76bQ7_YLCY5UEbJ8uZkntR0znJunrBcYtLpbx3PTbjDxEFe6IkW_yUEJwZI7nXg=w1152-h768-no

Komu maślaczka? wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f4kWzPOUoh_hbXGnJAlQlp6MaYC15ITuO3EJjJjfy9eFJqNa2sIgYJq4B-xOL1vchCzI9zxkjlsnvDvCBxgpvFEPVFVqWLrSOsjVlPvmR7YM3YsiqnoHXhw1Xm1qtlFom_RTWK96wN5H3hb8sjfwtjcA=w1152-h768-no

683

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wybrałem się dzisiaj w góry w Beskid Sądecki.
Podjechałem do miejscowości Zabrzeż. Auto zostawiłem na parkingu przy kościele.
Pogoda dopisała, miałem spory apetyt na jesienne barwy. Owszem, były, ale spodziewałem się więcej. Widok na Koziarz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dnLd_KRCOQXo9G5dHh_wspw2rasnUmmSdHzML-8_S99Wm7YVxv1Pl0uW-y4Th8e2O4x055tOZJTRVij3JVaeWv3DXDLPkTZR7Avn4_JZ5lE75TjtiuGTcs-hqwFdPsmHut1VQpr0MiiJxwmmkDkowr6w=w1152-h768-no

To co mi psuło jesienny nastrój, to podejrzane wiosenne kolory.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f56BUS_1BysA7b901MVKGsfXokqpgC00OIZeIPkdSKvn-5iRAcOHnEVIr601z5uqBSuPEN1pbBURopgESNm96caawT-Dr8pe4Ln1zW8AHSgHqnM7Nm4NZG9Z-Lp48cX9NKOGIOlSqGxB__5GUK5kZSIA=w1152-h768-no

Miałem też widoki na Tatry. Takie mocno zamglone, ale ciekawe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIUBzUHY-AfglJtjUTLN05vKjczex0H_MMwz2oG8NjvB-SAOYyaw4S_b4uzcNHohwOCQIeXBkgRxqwsTH-fiDjquK-puGdevEpEbmk-95hJQsc61JKwQH-KTUARXCj56CYlGVW_sWIjj8yUe3JL-8Etg=w1152-h768-no

Podobają mi się drewniane domy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ef8v5w2lwzV018BLMRHNkVhU35ZB9LF5SDiKB9BUe2_2VFfwIxsh8s5_SyY4CM-OX3Nn8wwijKumyYuyJR-vIx4crd1YrSUBQ4sCZtOvjQJM_Kypb11PdzB030lmbODUkGa56bGGa2UeQGIYMwWTlfng=w1152-h768-no

W tym roku może już nie być całych złotych, żółtych lub czerwonych drzew. Halny mocno zmasakrował liście. Pourywał zanim zdążyły nabrać kolorów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ctbJW9G9z4in1tvNbkQfsXJAJRsSuMGi7g3PNBxx28_fLpWHlVSXFMqvY4IgU4dzE-NunM7ioHD30p7zMxytFlQcsCLE5FdwwMHhONMg7I8acJ50B6MPvrxL4NSZ7Tk-RoCwU0A8nEZ0DZSIk7mecmcw=w1152-h768-no

Idę sobie żółtym szlakiem grzbietem, w kierunku Koziarza. Grzbiet jest widokowy, jest trochę zabudowań, łąki, pola, las.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eQY3yMhwUgzXlRvXtdBwuvepMW95Kju0r0UMdDBkSUE4fi-acfjYOwQkKACu3AloeUq4Z436BSRTTHtCfFPyZTKwsak6r9mgSdL54V3m6u3yB44CwR-1h44dKj_S_qvat8R9e3njb1wJlgaNC54wEHgw=w1152-h768-no

Szlak omija kilka szczytów, ale zaliczam je wszystkie. Widok z Okrąglicy Północnej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dszXnYc0aLPpGecZKNQpceOe2eWIKBnoDBYf6sQa4yWRXW49bmQKBndQIoHCkHd3dWyZZeHqtFJ856oZYF6vCI7DemDUhfLvGtKjSEvhKBBU2uIdM-M8-2pqRPp6o600bdXix7BUfT8l-Rbqm6SHf8aA=w1152-h768-no

Znowu zbyt zielono wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eN1Vp33UdAu04tGsBTs4gXXBW7zPLIQJqvS_wDe2awo4NMWfaLbv6VoM47MDuXMYO0KAIyYkdgg5c2jKVfn76WxliQv1A3GORbL_T_RwCi0cpYA0z61OXtkh1Kfw0jaeQIfXy_xXs6AwZzGK0w9F0xQg=w1152-h768-no

Wieża na Koziarzu. Wzruszam się na myśl, że był tu Naczelnik Państwa we własnej osobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ck4qeuY-C3GjUul3OhX-cCMTkwRnTr4U61jQfmLCAKRlfWZYTl5ppez4ujQ9qh7-bratTfVOnLy49jASElC4uH3YO9vsag2a2tVJfOhAwwdAmUNVeHLL1uhw_hUUe0EZTn4kjGYm-gvigFLF67iblHDw=w1152-h768-no

Widoki z góry bardzo ładne, choć tablice z opisem panoram dziwnie wykonane. Jest na nich mniej niż faktycznie widać, dodatkowo jedna jest pomylona. Może to wprowadzić w błąd osoby, które potrzebują tablic, żeby móc ponazywać szczyty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dI-anZ4ewvuJ87Uc2SqVNveRSFlyPa7jYfANE4Bkxhhm2ia73Rp4ORGGMNr-gC5a5lZozdASu-XNREz8xiSoBAQbTvDGxGHOse7-kxdX31jG2bOmsQjEfOYv6ZPuAWgTE5xdo3hoaLaBq8c1gdZENiAA=w1152-h768-no

Z góry jesień widać lepiej wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fRoJidgSaKDstpami4Sn4_0JC8QWkyCVdEnYCxR25TCgVGFscrj-AwtEU23GpPrO-CCVxFwh139kzR-lntho5U4nxzgEtnsKXvwvAUxYR2dEIBBdW7-hsXn9nTM4s2XKdcrGnkGAstsKV_bknSS0oMpw=w1152-h768-no

Idę dalej - na Błyszcz. Tu jest jesień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fsn8e_GHgY46wM_XdnGlmlzewJtN0YRkqvPMn8CSnJOyJ9O0kBxVZUigj9fXRGwYFWCOfuZx9Y7t_9X-PotjXGvhS2dxmXzA5U2tLwOKeKh6PSME45ROa033e2zDVgwFyVmMOtJ-vE8MKO0RBObDyQRA=w1152-h768-no

A jak się wyjdzie z lasu na łąkę - wiosna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3foP1TXcgONfyhwqP4Ox35QRANuOnHX_SwmUt1fc8wUhFyyVJGndwYhgoVnh8UFOmEq7HNP7LUrPrq1YutX2pkVoSFw3NSFva4JR4He-aDfIIKN6GECCRaZxit26_RX2vVWUC74Ly_p_N3Lno2zkGIBmQ=w1152-h768-no

Przechyba i Dzwonkówka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fkOjnXlRVNqO6MpuJ0DbtHdOvpoGR_iBQy6nOxPQYiMEneHxObnEBH5Ick3wGL0hlRfoXcMGr5cNAOMMZtulrK97dITzFxcnxyAvkTRBFpFRQTFSCmFXbrMkUnK9WVTWIzGH3Wr7bjenjKzt0nZ-8sCA=w1152-h768-no

Na Błyszczu wiosennie.
Papież podobny do Urbana wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ewwVaRGlAFd3jGkDbgS3lAbvCzaaS8pDRNtqs6tNWk47-57UOu6T7EXkP770FKVP1jdPIZ61H6LRDbQCsT_7UQ-TPCznTQSJ86zgsFieViBkmMUwpT3ZAra4ZC9q-9SWZHkFfD_6P-MBGu9QaN3O1q4w=w1152-h768-no

A to też na Błyszczu - jesiennie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3faY2rMaSx5l-KalEbxMlOY9k-EK_6S0ha0EOw94npwaRfYJXVVmimrckAKR0QfgEe3NXIUNmPAZ4iDZ2m-3wYo1lwgDK6-byrxEgM6lZ65rPdiyvwceHkdjzJsW-W-y5ZOM7rkJ5gc0NagvpFuNLTwUA=w1152-h768-no

Schodzę zielonym szlakiem do Tylmanowej.
Widok na Koziarz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cn80HwVIMvTbm0d1SWdK1PovU-_sQv7UF1rKdTzdTgG1zxYNGAc-zC37UVC9USvI1ortJjC-X-04h7VIhCGxGmwaTDdRG5ebVjVTmoa1qxliPi3y5U8964IMWIvl28geiCb-iA8YxfuVLCRXhQzxZmtA=w1152-h768-no

Widok na Błyszcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dJU2yB4POvMu1BoBmcYQDrYqG64tizEzOh-K9PirDPRqQaqpU81yK0x7BFz8A_k6Z138eu4gQkJROzTZWm63I1xhy26GYWtJrFDXpLSbog5lxDQ5Cy2KJS22O2zXETZyTDg11ER9kBp0SvjQA9i2Rb-g=w1152-h768-no

Bardzo mały domek w bardzo ładnym miejscu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dublpm_OsHIhMti134yMXZXi7UlFwLmYJnYnG-75cfTORCttnrq6Ey4Srbvwh4B6Rf0yAfzjQDHzc0iDz8IZXhOjOegLl8uYSM0a8qqR0AlU_JeACshnzegjjGiUf12NfO5QLC4Ge0p87Q-AhVMHg9ww=w1152-h768-no

Żeby z Tylmanowej dostać się do Zabrzeża muszę jeszcze przejść bezszlakowo mały grzbiet Koziarni. A tu ciekawostka, okopy, broń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fzz_fx6ZOMA7uvF0sE5tahtNEPFxrN2HJVFNQglBqpxvvZxiTZFKlaCPxJ-7P6b4G8TWTwspLGLeHUJCYmLOctvAX4UCLx2QwL7GXwG3UDE7JmlXYe-teicTP5N3qzZleaGH_txDmC3EAk4VQLUGYPhg=w1152-h768-no

Zachód zastał mnie w takim miejscu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fMvgm1ATtxQ5sf61QLLnDHqs6x3pwKbrBaI7d-MN6sqO7z98lxIQIC4v8FWxk8NbqviQr1heDJ0RAfDr3PMKnLhcMdqJUGuiykL6vQrnTNk-jmceDUn1pYzm-_NRt2cYtVlHMmtwhF2Jf7Tshdx38Naw=w1152-h768-no

Na szczęście było już blisko do auta.
Fajnie było się wyrwać po kilkunastu brzydkich dniach bez słońca smile

684

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Mała "dolinkowa" wycieczka. Rozpoczęliśmy w Radwanowicach.
Na tym zdjęciu najciekawszy jest samochód. Po ponad 4 i pół roku użytkowania został pierwszy raz porządnie umyty. Do tej pory raz lub dwa razy w roku traktowałem go myjką ciśnieniową. Robiło to zawsze sporą różnicę, ale felgi były już czorne, lakier matowy. Ostatnio jakoś mnie wzięło i oddałem go do myjni ręcznej. Jak odbierałem, to gościu mi mówi, że lakier jest w fatalnym stanie, nie do odratowania bez kompleksowego polerowania, nieusuwalne odbarwienia od ptasich odchodów, zmiana odcienia od stania na słońcu, katastrofa. Tak mi naopowiadał, trochę nawet mnie to zmartwiło, wychodzę na plac, patrzę... a tu funkiel nówka Ford jak z fabryki. I to mój był. Lakier jakby świecił sam z siebie. Szok wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fqD1keUJ78rx7pIRVjFf9Z4MZ1f47suiIv80X0_qcdDTJXjoUVtmufPAAPNVEv_KQEgengKAb2-m-sLfKOkcQMf3ofH3iShXCnminbnYlL5tdu95Z-_LoqSGpf8SVXa3hbP-dW75Z8y9nsCbx_onG8lw=w1152-h768-no

Ale wracając do wycieczki. Ładna pogoda, lekki wiaterek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3exMqx7sgF5S7cFRg1j5-gZKau1in1lAvfFe_K_h9j9sn-TIAKJyjHYr4v8HiI7PCNuZQkljiioRDa4Qqwb69Ypt460uufruN-VUdPqCH71UGXI32PQWhBGCMQBcbk6vtHIm_1NFBsw7pMyU51bOvhc-g=w1152-h768-no

Zieleń odżyła po opadach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3elTwXfaEvtaO_itQJUq2VB3AbTIoMaCMN5XXzDdUPbq7Fg0nWqj6TpzMwlDNnnHoYLrVo2ljcCBdPvQeT0rOzp59lazluVzY0WiNvOkfVljAVeEbAb9WkFoexD5FWGxALESu4sV8zkltoBVoADAiEJMg=w1152-h768-no

Tobi na drzewie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cQj_pSj_qjQ7FPbyhHefWxvugWk5__hdJyZJZjzrs053uceh7BAfveS9KlFwtMMACHNk_nu9NWfBOUK0gsAA79qMocjBFFaEdDumI4u1xjyxcz2CugiAaIk55PZ3o-YGfusIAMEbhrNdAgym5OxIO9fA=w1152-h768-no

Jesień się rozpędza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d3Xcs9-kSEdQcOZUuxNXHDMuPO1YiZe_5tsAWm0tlW-pPJkeBTbgxMa8PwOlQ6naoYLwaybIAX9wJNO-SvxGeq9MJzKgksWRYFFzIELSZ8u9yx07C8ivc1h_R-WwoEqNXlhxnxXiPkeVV8JDZ3m3r7cA=w1152-h768-no

Tobi znowu się wspina. Już go błagam, żeby przestał, bo potem go muszę z góry znosić. Ale nie, do góry go coś ciągnie co chwilę.

Charakterystyczny dom na początku Doliny Będkowskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d7GNT1tETttkqxHZgGktqPukJ-rqEucKxX4QdjnFpKDdy3z3DQSCTdStwNgvVqALwoAwarpxyWCA5v_0W8osFyqcXdg9e4WQCvJcXq4rOXsOD6VZvVJkWqtTtE6iBsyIp6zlkCnC1PkSpM2jDJUc6kQg=w1152-h768-no

A to schron bojowy z 1944r. Tak go sobie postanowiłem odnaleźć jako ciekawostkę. Jednak atrakcją jest marną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fngCG_GUkYS86NdluuuLjxH-goIkB4-iZdcrrHV_qjud2C6-OPknvPSxuhNiRLt_LmagAbtCkl1BpoORgvE_PzVBuDHxGu_2rs7lx_bAzPoAVH1JKZZGO8GZtb8j_-UevytO5HF4Rnm0uADOvnsFaz1w=w1152-h768-no

Dużo bardziej podoba mi się ostre słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dl-OLhtkD4kk6QE1qSgKKiK0VF0HKnQR0aMuvhHXEzhP0uwdle4QxvprBBqcg89FsTXKo7zr_jCCTjIw3xuksE_tkIIjFW5GVnkm4OrHBfQ2DHl1KSXr8sIp28WfE6j1m6t03-q1FOBa8LJGAI2VEjFA=w1152-h768-no

Trochę widoczków na pobliskie pagórki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3euEmxekqoJRqdwQzl-QTNlmZ4r6ABscS8Jyevelywd294ZwLvkzfvGELwQFCq8yRMijXebSotmuPdBi_cDG0CH2lo14EBHV8pLVosNpKxvCn-QX5B_A0xlKogRheUaBPU9aaKqgbMRvKMEzzYKAfjOWw=w1152-h768-no

Wciąż mam wrażenie, że wszystko dzisiaj takie ostre.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d_kQo7b-3TzOyteUHd7fjBwaR0N0jT4yOf__I8wIqa4k0DYqCBlIb5k4cNUajkKtAykGdMPa76Xv4s2wUBeEm_CMWZESdOQlH5nWzr6skT6I-Oskf6Za3-7jt0zXU5IOzsFIl6MEYMN2nSAiT_rEwkyA=w1152-h768-no

To nie złudzenie. Tatry dobrze widać. Nawet stację kolejki na Łomnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cCTSiANbF41iK4JVWxQ-gS7am990ltCYTuY_tzP6--kjltxJXQxBPuuAa9W5iMHBP8mCJnFyS0BjegDBGZoSJNL5kto6IOcI9PFm6JFvyC-hmRkFdDgMvEJJ4MnEmT2ogFMYsjhaUq3aOLRs-CelZAOw=w1152-h768-no

Babią też.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eNqZq4b56Cjtzw1cKz_iCuyR5r5xNiZBktM8wvrtf6brEcl1A17aT1vqg7llgZ5PSGM0DDMnd0TXjKPJPpQhYuk4wETOnIPXOCTJZdw6E1wDDE53WDmACYgubTocEf2NgypMjBqyDD7WnXbruAnVghvA=w1152-h768-no

Ładny dzień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cyTul63bAoZgGrXKcEDGju0gLMctjhxKU02Q5rqn1lAfllzK7_ViYxnjcu5uy3GhiBEMvmylfQdJEnYfAKLKkjtB9QR8C0TMnSe9M5wcm5hXRtRh1fJbiktrHZvAvuMZdiA2TeDwZjUsjsX6mwKzi8gA=w1152-h768-no

Grzybów nie znaleźliśmy, ale mamy orzechy smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fx2EITuGiic9baxceXWxOb9vOQtbguSza6awMYjOwTIbQ-OKT6I8z9Lul--NF-MOus287-TCHBNWm0CMRLc4ENazwebgBFKllNF3mPOqVAkjsxX0ns4R-6yllEHuM9_T9ED9KW3tEMDeGCCp2Sfoh7QQ=w1152-h768-no

685

(3 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Pozaszlaki w Tatrach wyśmienicie smakują, prawda? wink

Pogoda sprzyja, znowu wziąłem dzień urlopu aby spędzić go w górach. Ostatnio często jeżdżę w Tatry i odczuwałem już głód beskidzkiej wycieczki, ale takiej ciekawej, konkretnej, z poznawaniem nowych miejsc. O to ostatnie ciężko w moim przypadku, ale góry są rozległe, zawsze coś się znajdzie.

Pojechałem do Zawoi-Wełczy. Rozpocząłem w ciemnościach, bo plan był taki, żeby wyjść na Beskidek na wschód słońca. Najpierw wygodnie szeroką drogą wchodzącą głęboko w las. Rykowisko jeleni w pełni, nadawało to fajny klimacik. Potem był plac na drewno i wiele dróg w górę. Wydawało mi się, że wybrałem dobrą, ale po jakimś czasie po prostu się skończyła i wylądowałem w gęstym młodniku, potem były podmokłe bagna, potem wiatrołomy. A wschód coraz bliżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIiLGNsI6WlYfIAwJTY7_gzoeQyOwWkr_qXSGIlxBAOzkuMQR3Ru8BBANiYh7YihX-6nC7q4KPTvPkHJdE-T-446Xr8EyDfp-WNlLEZSQfmobuYMy92NhJTC0k_5VcRIX4XYLNiKvvISOvC0vt3DEp8A=w1152-h768-no

Gnałem ile się dało, cały mokrusieńki zdążyłem smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cNjIvLMcQ4QLs0XgzL9NOif0senyRRgQnPKcZC73KuLqf8On4Q2NEDcHWfTmOh9iUNVMOAqB_Ko8qFxvhq1lrf5GEY1MaiG9v8OfLs_LkPflo2zOPbdP_bvWU0OYw2FbkvePocZfiiXadXZAM9OucedQ=w1152-h768-no

Trochę mnie przymroziło, ale szybko słońce zaczęło ogrzewać. Podziwiałem sobie na spokojnie widoki. Babia Góra.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eDUZgMn6Rvx31niHQ_xm-C0qnADXxC8aSBCyrqAZkS2oqLE8dZ-lWq_Mmq1YAF-4RpRQ1dkA0zs-5IHVhWfcHzcl-DhYxNPpSaRgf8_iZdtHEdFGS2W8n7dGv9uvLqYpksOo8RpBRE-Jzs046G9XVMZQ=w1152-h768-no

A tu w stronę Pilska i Romanki. Na pierwszym planie Mała Mędralowa i Jaworzyna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ciasmZdK0qEQG2yrkH5cVwuJOAQCkkLT2FLuV7VYGNvYhD4X0lJZmIxW6w2IlOM434od-SAe9YU6aRhisVIkzPXVamtx0iUOXc9aNmagDvHLBZqy1mBMPizE0IShpRrlPqIdGHJHf74vlmDZ2mmEkdvQ=w1152-h768-no

Ludzi na Babiej nie za wiele. Pewnie dlatego, że to poniedziałek, a nie weekend.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ejdXOaq3qDbNXKy69NnH40iIUKVs6TPPBMU2jFiyRTqCDildqjMpux7UlX8Vm1tUvoEJhs-1t1F1YcattFAglH6PmeZcmHCiWLuefELMn_q-F5wrfPUtMQzZqFELZOT387U5zXClMdg1ypislcHaYqvw=w1152-h768-no

Nie wiem jak to się stało, ale spędziłem na Beskidku 1,5 godziny. Jezus z krzyża patrzył z wyrzutem na to moje lenistwo. W końcu postanowiłem iść dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fhMDoo1WRkMSKHAAkinYYQWu_OZPTUy4ZISwewPkTMUC_nbraIuJ4XT-cDhQOqNp7U4Ypck3CKZCdxD66yfG2lQSou38yZSUfCFPNxiE-hxc_zF9eeabPKqbIs_jk7F7e-kWqysnNEmz6c22iBCdQGHg=w1152-h768-no

Najpierw w kierunku Jałowca. Kiedyś szło się cały czas w gęstym lesie. Z powodu wycinki drzew teraz jest bardziej widokowo. Kolory w Beskidach już takie wczesnojesienne. Żółta trawa i zmęczona zieleń drzew.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dLXvtNJIj-y6R9-kPvzhkgXOEtXbu0jAw9pSrYWzXlK1YbWL6XwW6HZ4LiE7XrMWvQH7PSptCoGRzckkrdL1Oe5xpxFn5mfxzo-iAxexwV_UBwgrdTNa_kX2Fq2JmSssBZ53c8G15Vnavmk4ziZ2F_nA=w1152-h768-no

Potem odbiłem na Lachów Groń. Lubię ten szczyt, odkryłem go zaledwie parę lat temu. Na początku hali jest mała bacówka, w której można spać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dadm8NYC-8rl9GB7K1rwzA0CIZiY2R2pi5HzSHCyFarW9YLQMujRThIKxwMOfQX1zMxkzv8tHgbylEeVBdJneD1NKI6ssJtUKnpLKyYZ-j_m9t27Yavmqib55PyeP-FDuVGFfldEFIpgzDsMsQvGaP2w=w1152-h768-no

Wierzchołek jest rozległy i widokowy. Uciąłem tu sobie drzemkę, pół godzinki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eMsMD1S9KT1ecVDi1B7eVwnOYCynkjWtYunpUi_50XxHrfk_xCReWFIcYAD7L4Zce0toc1uCq3Wht6RyYSdRegR6N-pPTRoljjpj7sirAM7y1BqVUPf8Xt1gC6hvAm_NSc0H-V-ujzWq5zkrU6wkoV6A=w1152-h768-no

Następnie wkroczyłem w tereny mi nieznane. Zejście żółtym szlakiem do Koszarawy. Niedaleko szczytu kolejna bacówka, ale taka wypasiona. Ze szklanym oknem, kilkoma pomieszczeniami. Kuchnia z piecem kaflowym i piętrowymi łóżkami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cYdX-wkK-u029452rbJlRU6eoT-BL9dfSJppGmmgpRT29usSiZEm-Uy8dVLdilJ9ng7gJ_Z2hVqkwWmEMwrn8stUabf_G8TXfeXPGoR7kDJxpN3EaAUzbB-V7dru0un915mqf4zSXUmlsyVsZJyiTokw=w1152-h768-no

Obiekt ma swój regulamin wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eM143pJOBScVYxNOpSaKNZqqQkHgLR3ZEClAe-FsNGwbaTpLV-KVqlBYi1WObcZ50JTGU0AHnzDfAs7OOA4smH37TOQLt9hv1frii0fJ4F55vrQ1XK5hgH1FonVMj0ygU8pDV3-XzHH7hn2rmWccTDsw=w1152-h768-no

Zejście do Koszarawy. Za nią małe pasmo Łoska, gdzie też nigdy jeszcze nie byłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cLDW6AcQVvQof30xBo8PTaGmKZ_yg7-23xS3v4w4Kxi5KfdTp_F9SEQ6_2lhcTug05XhAF3331ZD-BY8xSHviER5vIIjM_LXsvxyK9qv0fZlnulVgD39N1nDjxko7_OZJgbNEG_HatoDujt4hkvtfAmg=w1152-h768-no

Ciekawe rozwiązanie w Koszarawie. Szlak przechodzi komuś przez ogródek. Ścieżka ledwie wydeptana, ale oznaczenia prowadzą jednoznacznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fJ7LBQ2UiHVOHjoCgFVY_viIob7MWmyE0vG4XTKwMVit3ukM73_caR43Ijc9cpEALmy-wRonjoVOVhFSWuygfLGOXuFvdjHLnBqNNTXQlyEVaHnuJXvereA7rbn5cU0MwhykQ0sNXoehddVS7yrMEJyQ=w1152-h768-no

A potem taki most przez strumyk.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eHKNZRqHnCEZFJ2cwzyIuu8yoJ3IfC_75GrztMcsrgUyVJsBmfY9Qbsi7PCRhKKytZPPECTdubCqgnnYfItZu-qqSeI4l_FCMfZC9CkpZPp_VTLSb1cjppoHctTvUcEdJqrXnemzc5vhLQwAuVo_jX7A=w1152-h768-no

W lesie wąska ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dOwjJwish9J75yhtFmJzJq99ZIyo6TH587D8PWDWF1gzpUdzK0JpkddLy3-5-liQ65gz7OK01TKb35mg3RtJvbQx_ZsE696pt_tD8ZwMvvD8ZnBtH3wxoeRL7EEgQkcHm1GsjjzFfmokraxxx_49M-2g=w1152-h768-no

Trochę wiatrołomów. Jednym słowem najwyższej klasy dzikość.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cmn9KhSuOzCtecGZdA89_FeuFCrmf1lZo0noTHoYgg9dhlBKo2lM0i8wBUJkTWIIUOavYgh6nlpYgUFZABCeUK2uHg_6XAfwg3ZYFkFaWdgp34KtRCv-ihgfLmdbHuYA62VilXfFSUN6FUNM2YZbfOgw=w1152-h768-no

Na górce Zapadliska spotykam bardzo ładny krzyż. Myślę, że głosowałbym na niego w kategorii Najlepszy krzyż w Beskidach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cpSW9-jKhgKQKpXrzY0nRZsG8GNkB_peyb-h7XuVN3C22oGj0liL50aomOTfqPAdDBv0PyflvdbK-MoMEbnWlbPYuDTLkBoIr7SmNmSt1u3qcpMtT8KlVNgEgXDKJWRHoI_nc_UPcIdBhNWM-BYLvlow=w1152-h768-no

Oryginalny jest motyw serca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3coJ2kmNT2rXCjr2bWwbIUEs7ntANTQFqcy3-2WNiVTSb4pq0q7DyBeXY7sJhkh-mD71IIYmIyQpd8m-zb85uynn9NKRaCOtUMHbGUzLRtuKgvixOQXOMBlptEsbBBq-6KWJEHdS4yWIbenDpEUnKsFdw=w1152-h768-no

Ale najlepsze są dzwoneczki, działające.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dPIbeykS2Onjyb4zzUAicmRmUj6Kn7rUWcXPvJSZMooq7i0nFYo6rbxiZ8vEcHWXIMNOL3x2rhmb81gS58C3JGupAGdLeKr6XRfPdV4SUt6YTNviozVr4MzxiMWCqdchq6Ksff87Q4uyWUqygB046azg=w1152-h768-no

Docieram do chatki studenckiej Lasek. Jestem tu jedynym gościem. Gospodarz z daleka woła do mnie "kawa czy herbata". Odpowiadam "piwo" i dostaję, za 5 zł - Brackie, bardzo smakowało.
Zaczynamy swobodną rozmowę. Wspominam, że słyszałem taką anegdotkę o tym miejscu. Podobno był tu kiedyś "zlot singli" i mój znajomy załapał się na niego przypadkiem, ale mimo to nie poruchał. Gospodarz patrzy na mnie z dziwną miną i mówi "chodzi o Pudla?" Świat jest mały, a Pudelek jest sławny big_smile
W pewnym momencie zdaję sobie sprawę, że jestem już w trasie prawie 8 godzin, a zrobiłem na oko ledwie 1/3. Trzeba będzie się sprężać. Ruszam dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fIRW_h7arinWXSifBXDgxKlnLKufpsFO2gRUPOTrlV-6CNDJIEFHVZMuu09DiI_J5BEaJjBrbvl84sGvvMITHtHEC3xL5eSWuxcD8ftbEZ_Lnq4vPV-UVNEHymCXjLEICW7y86TLoc4qhuKBL8Zj4Yqw=w1152-h768-no

Szczyt Łosek, a na nim taka chatka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ddzssaM30BTUxYWLExthHLgIkFw_xl2dHG1XnNrxV01cgOnqFdAZDMth6cWxENrsdITURjr7k4vHR9hT7b_W2IydHy5YEgkc6wEALTdEp8LIDhgaOWY2jNJ3t_jlMiqMA3mP33xcxuMPnsvlOJXy81Yg=w1152-h768-no

Schodzę żółtym do Przyborowa. Tu okazuje się, że zmienili jego przebieg. Widocznie nikt nim nie chodził.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e4BR5a1fgXBLDZEN2GkpcfJjukaoN9XPd0_HPAg2qWt4P__6dMZTMiHOGHh6YJeIMk96VoqHRU9aZKh8pHIQIJ7BqbrYBE2Xxwke5BXIV6wPSIn4bDGUvcl3MIjpcLHrrOj3emM6vWOy2J0j7oolr48A=w1152-h768-no

W związku z tym muszę bezszlakowo dostać się do czerwonego idącego granicą. W zasadzie idę starym przebiegiem żółtego, bo czasem widać na drzewach jakieś stare niezamalowane znaki. Pędzę ile sił.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c1p_6bvkVfPcN5pIZq_eSbXzd-D9Y5605Nk4cjuGhHGvhB41OvdWpTh6Q7IkmmQTKIuYU8eyY1QZY6KZidtuJjsfXSQ0PKiqnnQotxm2hnqDXuL_mIJxVrnejWlQyH9MADO2eSVe8ufDua3r3GnoszOA=w1152-h768-no

Miejscami jest widokowo. W stronę Pilska, pod niskie już słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fhd8cpG8746gUuqzHpqkYtAhYvveRmrJFjhnzRHmy1kvrUhNna54OJ1rhSSG89LXQ4Aif56PJMChTvYY-ZGt1P7ezTt0aLCJnMh7-GKBz1IHL7cSycJwwfEbEwVEJJmICrPxIS6N9SDLRmVhHfG_B7DA=w1152-h768-no

Do czerwonego dołączam na Jaworzynie. Kolejna chatka. Kawałek niżej baza namiotowa Głuchaczki. Sporo obiektów noclegowych o niskim standardzie w tych stronach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cNK1TeybDDEqk7HH5mhHXYI9gfpw1o-CoNhio8s5dxo_XgE5VclLWYmCONAN-W1Ptr64I5f2Kb1TMS0UnFY2B7ieQunxtAE0f-LItFcmDRL3R0aukaV83q2WV3FeHb-aexktw7FNlqHLs8i2nUCLRo2Q=w1152-h768-no

Myślę, że mam tempo prawie Krabulowe. Poruszam się szybciej niż słońce zachodzi wink
Pamiętam z dawnych czasów, że na Mędralową było jakieś straszne podejście. Teraz prę w górę raźnym krokiem nie czując grawitacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fHSOWJIj-ddLz3jklThHoKSN6xHgUCOVH2ZWQeqykn4TZ0KuFixJ2sjhh6jnU3cTXEVNze6vFJBq303DUdt6yD0CPZl_4cED9vcN2U1Yb-EA1YW16XHjx-8GCEH6dTkB3ObxywzTBJy8RZxBL1IsIRBg=w1152-h768-no

Jestem na Mędralowej przy bacówce, akurat o czasie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3efF7V3dNOT6b1drxsGrNuXCf3YMRGcra7yu9zd_zYSFZb5NOc-nMLymLeRzbdFmdzio4K_5AIJDb-LmFOhVdRnR2WKvPquUhmOpPHmmHIFlCLEd32KEX-fhhf4Y9cKIZ0UKP9VccgHfF24yMaQ0R6gXw=w1152-h768-no

Ktoś dopuścił się dewastacji. Jakieś dziwne wlepki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c8-AOpwE2Cd1Ow7qYNSCi0milSctZH_mOQw77nkF7OZvetihwgokcinCSEobfKqr6lwtmx64lwzs-9UNkEnyIKqUsFFykoorL0SNyNBSgsOffjJJGk0yR1B-JbqqqQYzdDe6qkE3OVlqYKJxZ7N0EEHQ=w1152-h768-no

Ruszam dalej, po kilku minutach mam kolejny zachód słońca na Hali Kamińskiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZrZu-QNRX4Nap3nbJp_qgsfhrenQ6PgoW3-6ZpdZue9lWfw8csDMWOrxRYvhwN2y6lCFywaRm0pqh8wSflLBf7xqkO3A37rFdWYsZZuecFh_lcWhwehBM0y7qjt2NVJcTT7xvhxebO7iJ18f_aUqi9w=w1152-h768-no

A potem już sobie idę przez Kolisty Groń patrząc na Babią i zastanawiając się, czy jeleń podczas rykowiska może być agresywny. Znowu zaczynają swój makabryczny koncert, ale tym razem są bardzo blisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dJucaM0qTyw4AqPu0Z3nmIId9pBh94HALHp8w6f40B-Y81ukHf88Ziy0lyaJa8Ua76JZfB0GhD3xcmxxC85kgc6Qn_BAPuvY2rDP7Jy-Rapt5gq0tZW5nXO9Ewd8j9lmcHYghptGXm-vVriFnSLv55fQ=w1152-h768-no

Zejście czarnym do Wełczy już na czołówce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eew7TLFHwjwGN1p2z_hNqMV9-GBmNxNa4eBtx_Opie0qknx3P0QLQ1-G_F1ZMXOZI2dOgpTo_sTD91lpiY6if7WG1VcJf1XRrsCkTiBUF5cZ6yuNzY_qqcUGQ9PyPidyqb2F8AlDoQdogTCJTkouhVSg=w1152-h768-no

Czułem się na koniec zmęczony. Okazało się, że 40 km i 2000 podejść. Czyli dzień w Beskidach wykorzystałem sumiennie smile

687

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Spacer w okolicach Dolinek Podkrakowskich na Jurze.

Taka antena pewnie odbiera coś więcej niż TvPiS wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fDquvLMEbAt1cI63MwPDFPSjxt0W6-JH3QlJlqyQqbO6ZY-Z7So4vH0vvVIxEsZkwC3cnfGVOZI-X4cvxGPu9e8Q5QYS2YtReWUsOBiXJIJcH1Fsk0pqqx894mqs5bmPSuGPGd-oC_RhTTq7SC_x-gvw=w1152-h768-no

Tobi zadowolony - "kazałeś mi wyjść, to mnie teraz będziesz znosił" wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fLm0AKkeZ7WgYTM1R_WOS0NaPqt8Rp5zMS0pzN3RwKfmtZ6Qi5ubBtRVv4gqflgCERVfetpOBe4STaUp3huGzPSYzE4mmrQ_jLQUJ_pbFXVjNnSuQaS1c_UW1-VgWnyWsMPsjyeuDaZ1h2AwGZ9dC44w=w1152-h768-no

Fajnie zagospodarowany kamieniołom w Zabierzowie. Jest nawet mini-plaża.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dcTn87Fbz41miVAglPJuY-4NxmO_eONn1eJK3l5ssFzs7Z5wckwsd0f_PLlT85tDjQnmTtUkfYoR9usMclAiNvvH_rgsQC1cNtHHUZ5ne0DTqS_M3WnxxGm84Z-Z_peNqa6XjEBFwgcGkHOC0kqMZ8bw=w1152-h768-no

Można popływać...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f9mRgC131ZDgRUwn4HqNZYKsv-8771_UE7CudNo9GrPOr6_1tH7aH6UTwPjK1BZ-Zf9uOciU4k45rRnFvWTVcnk5yeBZcrEHW_ejRbPp7pubgZV9ciOzL7lGWTp6huCRUvHRs-MxWbLc8Q1SVrRVLE8Q=w1152-h768-no

... z kaczkami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dBTwdpkywLRWlxw0rmhpQ6kgZRIydIs2YojCZGHY6CQFweatnYi3iutBdWVeD4i1x4-Ji8Ld7BKaFMgbn0dp3T9UDZB0cmXrNkJPSZ9NiP-hBCzuv75Nu3y0TprotkgPyELqQfBfZ-r6QCbhL0Uwtw8w=w1152-h768-no

W kolejce do toalety.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c0dl7hdBIpMDy83RUSIAAQh7yip5OHJgtpEP2gI2CoKgcI0SgmtOIzqmcdTN9e4JbKfnHAHfjC_V3YJnHkIMn7sqTHCgwinoDdDCmxFUSbBp235Zee5m20BK6h81M4cL6kR2-ptFoU_BtGbwNgnRHA3A=w1152-h768-no

Jesień idzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fGvLN-fs8UszLux0BYxPK062qIRpkJGxsZ_J0Jj1IRO8xrYudIlhGHkEwwq24AtJjjKHl3hQ8zlT_hCACJse1SrfRr20ZJawUCxjQ4wuBq7PFRAEva2NBZlAVTAh6Zm4RaFbUOAObOzI8AwRhVT-HnHQ=w1152-h768-no

Widok ze Skały Kmity.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dGahieIOeFAFTGCxvkgaMTR3yeHG1xxwoOhVHqcd9RSatnwNopLMD7hzi9aRStGRyoiRnaboPe351LKfDyHkSwMXj3rIuK17vmk7w2PJvY6mwo3PCqb7pt4Ooda7DixPmPIpS9xJCpGyaISxLHQzyTjQ=w1152-h768-no

688

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dzisiaj pojechałem sobie nad Jezioro Mucharskie.
Niby wszystko pięknie... tylko woda jakaś taka zielona.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eAnj6B3t0UYpnxvljaEyUwHsfQaZOucaIF7pn3S8tGa-gFPngdnao7fuZ5zmBExfa3cGZqMsV6N7S5H-j6uDeCNLnK_Op0KBMug42F8M4oXQQMPA_7tUGYDroY_4acw3heGNKI2PAD9T69wxF6NFRCQQ=w1152-h768-no

Może Tobiego przefarbować?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3edg9WsIP0YSRSdEbEtMaxyUOO0HSZoqFo7dwzukfHPcBVC7POvRuU8ty4rK0w0vdFQAMg-r1R_hnf75d3UhFDTh0nnQcSyXsAJsyK5cShr9tq4dFLfhWT3NplnaJsFXnpoEyWQHoowECymu8XbAKh8jA=w1152-h768-no

Kicha, nie farbuje.
Co to w ogóle jest? Takiej zieleniny jeszcze żem nie widział.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eDp07vDTN9WMpthHT6vJc2ykz69dErHO-jL1DOrcOnB8_XVdeDEayVcg-NbAQKS8av824lUr7snLJqqH3lPOnBv3PwciBIjpHkmVBgNPgk5osx0Aq-aaNLQD-ciYfbyNPmN5-mhiYYeJRftS78ZvZKdg=w1152-h768-no

Ktoś się inspirował filmem "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" wink
Widać też palmę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dpbwhyrCL9ddKerGhcYkI4ovAmy8xzhkJXCa2R981RdOi3KCkh9XDfsGYMWatIgkq9JHCuRDCER-BBiiYckPJ8JfG2P13QT_t3MPb7i5RYooo_VrnafKL81JO0CpmTS5ldQt2U_kyfhtFJrSW2JCkOMA=w1152-h768-no

Celem wycieczki była jaskinia Mysiorowa Dziura.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eYdzguJAnZwOLt36bpy32ZUd82BHSd7pxT1DTG0Fl0bulJsSCvm3bSrwi4CUOpEVuseWBd0mp1Nc08xLXK0S3k3PtlUnSjwPGSNgYx7Ir0WJAtHIF114xjNHAoOxAMaSjErylw1_SZegvZ-5z8nfMGcg=w1152-h768-no

Trochę weszliśmy. W sumie brzydko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f_eVrqzFhqvv9gmV3M0evn50Pvm-Bl9gWzEqnx-J-lMPWu-ZlAazNePHxSK8RxMnzANY7IP5HB29i2nEbm9-0IJ03f_yPt1eCRmSFk7x_w8G74xrAU79_2k_sWKAxPsjRI2m28dDwYx17xKLnzCxr52Q=w1152-h768-no

Zrobiliśmy spacerową rundkę po pagórkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fnsEYxWKWMKung2eMsABT3ALbVSlPbzymHHbh5mRL_oSiIb6ti74p127wb64kfiOtYze1WuR4VRkxHu7Z9dg3NsoheyuV-ULzRK6PmEyVmW4efB8FrmzjKfkwplnpqNbe4Y6NbvcDhwdWwEjh4jMnSsg=w1152-h768-no

Jak takie coś widzę, to od razu myślę - chcę domek na starość.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ffDmcsjrAkY2g_JyQT6WOeomEiGe-N9bQGbzYPsaffQgp1Vd-LIMBeOXB7cMsodB8NFIA4o6FB1xSXMkWH2ASUV9zMLyagriItdsoQVqQdhm1LkUZx3RnyOvwGLMCkHsssO-yT1RZEj_bRNSm0QBi8LQ=w1152-h768-no

Pochaszczowaliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fIvjwxQBTNKk7gFl5dKkBW8bStYnVHB-aLBA_kGQfOMR9RH6tZVH03QCr0POrpYXVTx1teEklXIbW6NA4xtOeEVxHFAeUMtQGUi27jk93vDVuhwCFmHRHjeNEVcwAMSyJq1fqSj6bF23u1sw05Kyxtbg=w1152-h768-no

Na koniec jeszcze raz nad jezioro.
Ciekawostka - woda już nie jest zielona.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3enMVLgdne9KvFXx2r3upRxxERsRrUAokOhVFEcIPxjUloUXV_hO3P6LHR2jKxX4Tw3Rk7vyylpJuwgS6GSM_ExqJp-1n3dLRKUgwKGdTqZ2mhFzjiLY9aAxseMgQE0IY441bo9bK2kXBh4HWUyboyzeg=w1152-h768-no

Zachody są fajne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cy7wTVkRZpADOlb-NhNpBHSSC1hihew5u-Ca6oJonHHJcQ9zb53DW9CJSWRH-l8bh4i8itVD_poQKfdZfTu4WvH5nhqAP7Gg60JI5do7Q3XrOBbKOrbf4Ng7yLyPE_6HmIVTaG4YVoCVmUcNrlWSgxwg=w1152-h768-no

689

(5 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jedni są konsekwentni i twierdzą, że nie wolno ani chodzić, ani pisać. Inni, że chodzić można, ale pisać już nie. Jeszcze inni, że można zarówno chodzić jak i pisać. To może ja wkleję tylko zdjęcia... dużo zdjęć... będzie relacja dla koneserów.

Jak rozpoznałeś miejsca, nie rozpaczaj, tylko nie mów nikomu... a wszystko będzie dobrze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3diOxsLoWtSWIDGHYY1QUa2cAnA6mlTpLyjy0RStI3FBwKFrqbv61WN_vG9KjDRYQHrV8wZVSGZQi8ULO8i_JLsGeB_bIJGPbG5QArUT5tySO4MJ_pEeCsqfnwfQ6KkEiiMs9SPH9rpOeOLu0m-gtsc3Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fA2LNVURg5Wo6abitAVmjEbJOSm41BWoAOp69kq_CQTxbCDBQf-Ypfz6onxK7lqxfV-X7A-bV-HikBZPkhZDEt5Vvo6pFjgUS-fiX2H_A26TGoVM-wts46yaHylLxz2vFL7PSdys-pMuZcKUCQcuT4Rg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3flkQ4CtJKavIlIlsRNOrVHE0ND2kKdLzr6-lGvEN0jyfUQdBU-Phq8JX1aVWYj-2TzZGgl4DgqjcWIF1gghiANSsvmbsq9TiM17TUCn0ntrKckXo0JfSBpu6O6ALrxQ7WazbORq892jvgaFS1QDGc8VQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fz2GkY2aXnzMEwSf2-vAuhtbXMpscIbz5DfLN2MB5h0xwiQl3hwBUnTyr078HyzYg3_b3IQ1d3MxdLkMD_DMAKlhARZXU6C5Kn5gX2uKnFg6kgrrzbeuIL1LDKM3Ou_qSrHVUX9xdb66HcxJmzXYt7ow=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eETqw5w_ErKKl1anZiRYfz2p4HoaetHL_VN0K07ItTDNCj-gXMjJPtc_mbQF_QC2MqTsrvz5lo55R45xwlYMdcwl5AnLiXTMofXdyLPOoBsllxm3PvUaRxBxvlzsVj03vZDO3JHf6jOPwgxJWBn-v04g=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dzByFI16zMsthZ1fffEyTEH_yhmRPyvpymOI6A0Qxw8MEg2YfmSEi0ZzGDcwjieUMJiNZZUh4DDFW48OwFXmWe9AE61W1O666iizr0qAiqpn2EpdtHBiYEMnJdOIThYohfsWoqQK9Im-6xb2cw3--IlA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cawy8yosJYpQD5JXoy1HuPvljPIApPkyqXPl-KOcihg4235ip42r6HQ6v16SrjC7LSTJ0UJatDolLLpw-yAy85o5QowJ50E6kDk7_1pcU86fxa9Sc2uFGsDm3AHMbm7f8OyTc2e8akVRWWe19L6uu-7A=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eHF4oXDFT8xBNDkNCEb8AwsRbBoXZ_FXMnINsFtVpNuXlHrwyRpExk4DWMlPlm6R9bzW8N1FLgK2FIgMbM2hDVaD7ux3d4yzik3xWrIIwcGm-y42hpfres8Sxc1EFYXrLpriNlaykMRnOePd0_RHdoCg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eONXmY3bcZuyhk2ipKC1EzXzgtr-Nz55miZDwYIdfe0vSMQotnhz-F7aZfgxL7ZlW4Tgx3cw8WzCLV_P7uPwPr3eamlezWo3ac01JEIs3BH05WcEvZwqx3MxOLAVkhDehdD62pUN4GQs2K4_gXn6pBHg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cKr0dGTVu7vcU7huTBMvBstVj4pu5pqEYDCUq54MlC9bl2l-ff7Lcg87HCG3zt0LEPA6ikcej0FJVdUBRr-jFcPWZ4unvCX0ZtiQ0rrXyv9-VCOEKnpxGQ-V15sXVFjwQz-G-Kpq-CDYppnCCYuEFPBg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f_ytNjksSh6tcUSLeOMmQwCF0fhllplQAGcjYfcAIoPEdas6eUFflcssccLeDnWzEbEsIz9B5odC6_JJ65v2LeQAGMvhAAt7dksJ6ObgeQIjXO676A8jJUvMcSxmbsqslALdOzM6-qaQAhpiNQQZaIBg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f7OQ73GYwWov9RB-Ax591Z1hIf9DWoJhUidrXnkLNpxeTZVBwwQKJP1dPOLrQDOWKIrzszw5_fGLXYFANyftb_K7749ABbCPeX8QFQYvA0VSgCOf0mcAnxNiMOSBJvF9OH_6kdZ4nr4qa0m9jb-pROvg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f6x064sYpmgg7dmrMl7_0i35joaE0popLd7x1ToJhof92cUvZaSn3su7EHE8rqy8iXfrTfF5_ETPB0sInnfqQM7mnbSNZtObp5xKFoLo-LhX8Zpo6ptsD87ATwQTo2kZm7fRj-_cAupUTju67WncLxNw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ecKgONfxCnJwo51XMtcRAtCuVX7Q8QDZCV5fyAJnznFMOazfDC5XsTHPCtTYK7JPOH_QkH1w56Iu9HafChg1o4Cau9xjy90xN5hXUREU9n3itO3wIvedt_tRawn7tmn9qrDiOjcLz5oT9Zd4FSxIPgfg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dnbVO0v2N1HpuL5QFdrgnfhxLcRvFH5IdzBJTBdEEzuP648tg1s0Ybha5AlEB6hSvqdJnLtl-MpnjS603wummAkVRelB30auaMoRf3mM5Lj_Kr5uqUVUVlDdJnVauJcvUYzvmtZBAOi1OIPC0BrmjfoQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f2oUzJLi2CKwZcTyce7W7BQlBz8t0wga5JoDc4RGv7oaFDEPij44NYM1CY79Wb5brtXE5RnYL8VaesT-dZ7Ai3Mom8I1k0ua7dQi6YiqAr2t7elKjzeSgGOC6ql1BXcwb944h4CFSkGGFBlOvMsozPuw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fADQEcVKt8Hb-hLToCPjBXchfNptu-hHhcGCyY7qhuI3tBV-CRb2iT8aj1vVQ5O5PQ6lIGu-s1AdKQNI6P10LjR7tltiLM8mVAWhnp8McxMqJn2m2ImRwyWspaZgI4t8uVh3u1SBhb2KeHWHnHggOsPw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dWASmP7SRSk8P7lHv7-1FSSajlQKoX-LQTqDk5ebw1GCBJM9ul5_ZEAgBrvzsxYerEWF1_HA2P-u5b52zpTGbQojlfkTRlxaDfNSEBVQ5JnaZHjsgopLEZ2ObNq69JwS-NeOG2i9L73u6BiR2Ggb9C6g=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cz7ArdQQPvcqvHZx_F5CoQXFpNAlnzh67e9hvUN4V9u38EBwcKYOnLW1K2DHj5tgQi6kgzE8tFn7SKvBf67wmLJD37E1ggMCdalnYvXI40ohWJHSoCDKSkZULsalpw8YiM01jbBCyrbVpEfVsVTBSytQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3emkOdk1d6DhdsS3L_TGdMrrz7HJtz9mlEgaRlq6tREr2qygg3etaTv-2j6ONQDDX26QsJrhhH8MV_WykQOSL1afNWgF1j5Sn2e3U3izIDqKJYwU0yhiX63YMcPmVodoAgG_yf-BAsh69IoYtGDMlXhAQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e0oyZil2GbmgyWc9nnqe89ZYbrcfGbjkqSfFBP9tiBykgEszP-KlZfQXIN3fGQyccP_McXgOFGSCamInOEKtmuIQnQyXHubNt3iAwa7P0u-sQ9LrdrsQq3UpH1jirqYuv5EBZ3WOseMZyKWiiXB71gIQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eoQF6_r99CmXMyQvZSZ6zp0tAPKl3JjyShgcG59GR_SU9CUNzvmke2T8vXn6FvIwwQ883IGtde5cseu9RJt8U2unwvi4GLoSzjDUEB3IpOjlJX-ZYgMKIC1iG9VPTEmzKYNXwtLrSD7ss-MiPzQR495w=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fXgw8fBpeZGNY5M4KeSZaq5yb45awnBTHg8WRhJSUmmvo5Uzb8PFMM9hfJzXxFxOk5g17znBx7BFoOD_BpZbB702WTWWN2wgsy-lXVzHulqHxGWWVLrUr87QjFND8qQRQPZXG8xAmd3xEDwU8jz9w11w=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fz23-QzpZJPHJZl_iYOaVF_d2iHHncyM8GexGSnn55aqd1VcO647vYwRoTb_RbymGRv443bYcUxHGuBEdtEP4VUwHQR6M_VFChjvBzpkhEAMg4IKHHoXHuugvzep2AFzfTEU0laGBiQOiYKCbeE6z8Ig=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3evc_0R6G-XAjtevKb0-Ax7dcjVLO985iSgSiCsDVMcmaOdrwAdVKg8Pt4wSY1_3vqa4RagdxQM4CvANvg68qBsiEcZhM_tbAWwXa5VI7kvLUuzWpmIWY1wAMOjH40Pc7zIH5eAFjce_6ZklGjT-9-oqg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eyNUsY1i6qfE2yx0N1TDTJzuuox5w4NNYuAtXFELldjjMudhLqXuRDR-kanAibi_7pZuyBOCom9X-k2mbsv5TwNDarBC5owV9lUICHVuWIcKwLJbtxq7pyroT9btAs5Epv-zJlpGmTK5umt6DMgj_8zQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d0-AwALN2CSe7cDzRTJOlJGBoSuedA9XKRqwxRXVbmvjoGI9FUa6DJE_WC-CbyPPo_on_igg8HL70k3wqRqgtBlhbXFKNUyVl5wXT3UJMBlF1B54uxMFFxreFqEmYF-mhvsGBT-S_dX6eYvCyzCQYLjw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cLU5Fn4BamWn81HSHQCmr9qywuxq_xfMU_Ixls7_Ou3L3TEy-19DGpgiB4pdVsMEoqS4t08gHLiwpu4nmkVNeNy7eTXDdrh6kVpIO1t_0ccRsRcTiMw9ICVNpQI8aeF894fBz71b0YqaheYXg8oyuy5Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fvxJ6r2mo-QTHYEneDX9njb_5S91mySKdcaB5H9FUlVT93r_UZllU-jOwYOZVNr3wng8UVQ8xK8KRo7q9ECaL2Ww1pPn52K2NF9yrPymmxH4bZFEJQzBJ7Vrh6TFFvbTp0ljtSWAGUiVMJj6ejU1oOWg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZ7T9AFVwDxH_4e5T3xUzjovMlE0C8e4hdx4QDRTgdyP5b0ZeS9pCIMXa-1vsnq4r8MEuYVD0U8ieVHPOR0aGCorzP8It2rbmKb04_htbZCjrmNdgfPdovuD5wI-AO1y6A5ddOfJPYw5XYgDOZrjy50Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cMHKE_Tt5B2Qxzd2ovq9qo-rOuBrPtOo_XLzvf1GdyHKTFVzDacgVomZWXtCbu_RdSNLXVPofx9nNI0KIrSWkqB9gIEznl8N3ghpjNSw--3fjGwEcg41hSCpqQpJKTqGnPfqrikuz4xWWPOEMWNznkjw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3evfGO_tVCrEoGMjW59VeOJlXZ2klukZOo2l4ls45s2LqR2S2kQzrIqVyXBum6nVPcMkR6oq7fTXNkL49oGbJGgRyZxSa34iGdSVb2tthM770FLMelbw4xHvcYbVyWNJcoM14ByUXXa9are3WM1xIwZoA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3duHzSfrdDWqVs6AxVxtnZqDbbtslABfp58yDUZ7teS3G-XciZQG7ri1zqwUSbX6lj0XtTXctujINp-39HqYOW_5NHt6BkpnsdJ6m2MoFL0OrJtJf_NB8u3x79gbHyAt42gTY6HTce3j1AiMkSBZ4tksw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d78NNYPG_7d9cLiVs3fg138o5Rb02NF3KItfBbS19LekSjEDAG00ZF-gzpAfOQp-sSvBTL-AFlGu8PgiYd6r_-h5Sl1bm4dQ8VvZQ00oWLABK2WY34XctvPfKq0vCda2HDwKe7FJ1EN2B2ABETr0qc_Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f8urfSVOrsC24gScOOTb2f7vDfws9U1vx6hoEV0DMiH7zyWlfFoH6QhRcRduNZGr0FnrAoNWzHzKyJdDEvzsl_hHuIDeTRTfNQa_smPGxYUG8RpnhGSy_B1uLghMwcG7XDeaP40xK4V92nWcSnmQL7Ig=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cb40QB2avRRORtoneG6WFMr1lqEpJUgJ6ygFnQOoBxQ0sXTVIb0ffaokFx8DnpIJK3lrtsNdHoGmnYd_nidf9feAvOiO1G5hh-8iobgut1IhqbUM4Tw9s8VSC0UpvlKLjGufFn0ONIxDIMG3hFIsE3qA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dtINdRhwGsb2XKbdspkV4JaHjGoKwvQjEmfpMPntqb_sF1zMi03f2yln30kht9I63vWvnSzPK7onnbjIGgWL25Pv9foS6KO5MWozte-S8wlqzjM0GWwNS0R_tu4OJahMW51lqhwLdqvkdCWy8Ye0PWog=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fOOVcqYq2yb-VzFOzzZ_rwoVBPNcgg15ouJC3_nBzz153D4Wj1E-Iuw3e-g2jJ7SZHTPzHcAtpnynP-Jb44zP7H1FoJpbu1JG9J8w9EADWYVnMJ-y7QuBhUCMmDThGohrusXFy3w5VR_LkrlziyxYAqg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dbP__XWltzEkPFqyXlR-GdHjLxG-hqUF01wYBsWyeTyW8NKm552RBxRGxrzhPWud2Yd1G4R9JcSuwdo5y8rFrei_EtbZQhR1p2hOhAlVEGNnzQv04wyEzlKZ2izGr87TTXqFWNMcjrFQPNpSYApEWTUw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c27yS6GH2u4lUYqz-_kyiHTkVxl2A7U_iD-CL6ZgUSKfXrlrTsF2VgsimflZuF69Iy-VJwJaCoorkK83kPtJigs5dwOl_HAwOFWz3YKZ312-1jI0NpmeAW8ctCHAjBHlPYnoMWQnHMTN0RLXGUxJK9Wg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehkggK1YlJ9XsEEMaUi7Qoau3d-GU8Er8zQp65tNiaMCTdabeGGIhtOOmTECZcLVE3ppxuZsz_KD6oB1_TNjebIl3DY0jPplnFzMBgqM2JJA_vqAKI1ax1Ecev5dCCsDDoXmiLyXh23UQv4khbYg57Vg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d6e-354YxkMWfPtoEJ9JPZDtsy6Iac4FDT05wfmj2PREX--vc4LBefCATgoT67PH2qpFu-tZ_ipHfCkX2GaWQm_Ojfr2sIZEOb1SiVv9L6bH9GluwopxzqrTS8b5wlKcvkGmWJxw74RjRlUbAMoy46eA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dI1X83hEkiAB2lj2E603nUXHjNUXMtmG7kl6dTzk81MSfm0yNoNLCo4NOq_ijvaNK--8SSHlVyi93u6fRfQWv5CADF93bbY53d-dz9j4aX4Eg2543xra3rGARlosCd_rDEuoZ3svRfoo05LFe-cexabA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fQ89RqStr2PV0E6dCxmw_hXxY3rWJimUbCQXHHzKGdqHj1tlRJy5Zc1rPu2hwoXvYx_Vzi-vE_dDTZMdugpBVxZuBcaxRkFunSv2AihF9Nn7BPNCZ2yGbAXzdaFwy3q54uB9aqwYw2biO5kL2IJKwqyA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f6dBGL9njHYIDoRJs8_UIiKSGd8d7X8w7D-t-0HivK1YYwuAK0fzp_CG3VUEmpO1I_Julb44iK4yypSSY_PsJ3ESgg9JokoMc1hUehB_9vFn0JvcPEPnVle_4Lfi2rrzGlpYpWwzK09Ig5UIw-UWvXWQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dein_DMsg-5-AF0veXU2-XpNKw2oRCnVVwEWJ04WSU4Npr6oktV8UyGlVeuhJ0uQR0Vhw0wXuY1O334pau207uboz5ANYEG60FjUEclFb5Jh7cLDlIUod9t8mDwyj5wVcOzmORM9_d9bGarxC38NxWTg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fC9B7Guame-EZu8p5NkN1yTnMwbenL_lq-I-zc6BLY9X6quI1COLK2HY6grUaS_ID7ULqi4veY5x7cgUUHiz68MEfIx9WfQ1YjAJ57W6GGGH4VB04bjxZX7rgppgWq1PSMQ2-eN8Kw1l5nOHb_apeJ5g=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fSXYsPWqsAUek5Z6WWo2RfAjJOg3EsLGIYoneH1qVUTL0Fwfsyu5aV068K_t3cE604CbPiDaMLunXkuw64TfLaa5rIzQYyDYhU8213pb3EvOliqPVbg6CTs9ADT8SfPraLRH3mnu6QGU5oG_FhbLkhiw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c2BcT5xxB4VI7vao3NULUa2Ep0fF0ZXzGpj6X-hThlFG-vYtLcRt2FUZHZ0zC1VHUFKWzmCqWP2aEQupI_PaRkbho3xYCHtgSJA-hbS69tdzPh195xquwIuFuIqH6nUERirUEDagL5EX6eVPOEF66w_Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fx2ziGbDC6AroetdZJcdIXhGq1TjSr3chjpmy1INg3x7_KeWm29ZEQoKG3y48Vuxg_G2TTX9dYXbonpwnb3f_9sgenvQ8m0ZqVUnQ840-kBhCIGNIlMacHJyg-tO2xqcToFn99J15enw5F9N7eJS_B7w=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f72HNe7rSV6VCHIsBb4VcHF6cr4-FOsF_0lDJyhDt1u-XTE-mKiSNWOFBA11Zv9tFip2a2ZFTBedaU3lgNPmTSk9rAA84ErQ8-P8cDeblbRI3mgPEosq3h17HyckxvxVZmEDSBQMSKsG4qJohKyFji8Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fJrxgTmWEPMSmimueYVBXRP23TODpu2DER0LSJT2nucS_oey-X90lZUc5KqY6Ux-ACfvcq1aqNjOZ8i52wg78a0qWm0upYzIygoOFpL9V3T-t77KlOjpUHtBoqkvpuyQ7yM_LKfkBCAZ5mn9_0odtokA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cE9NBRuOlM0iVmVgq_sUrnXRyjJEsEWuTK4mfJAj1zkN4rlTj-T2Yt8oZXEJEVSYSr0uZE404A3VxZQcfF9MrdrCbSz1C50IjSo5BeD2dgAaB7ZS8YMrGB4H1bYN5vSEQItUCb0dI-3coiZP8x7b23-g=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dcudwcaIy3LXe1SloV8WnuZbcO1fCG4m_m0IZj_5H3eE0sFavWTytGx0UYlTvhaqrO8rDHGO843yck1vEFxsmHUA2Snv4xb9n-eksPR7bweiU6y135e72ANTqZzvM-QCHMOreKeWfkIxr8WxtmVAVLMA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eWb5QLwJGfluNVwtLdA-3X7_VJnwN2dtO_GGVN_gqGubciMFd_4b97587ZZI4SvfOCIm6-_34TFQJ1DLVlls_4SEUvdftP3pwUpizzISM52TY6nyoWmJQYHyxH238AUoSDYLfC2qNmV6UC2A2kCTJVcw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dF_JDg3lkRv9FZkHgMfREAeGp4SGQ_P1TDXLG6_xroA8t0cm2LnuXOsX-4FNUwo8S88ESOdEHskpdcdSnaH8j2hlDCcrGV693KDZyDzwUhT64DoNEJqeeCDhBKX_2f6P0InH2NlOsUKNxYm4Ae2wDoBA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fi0LWzalWttmaPktfJLn3g1DwDocdsi6mTekqo970DFmqAVYyRKpOCStYCjiPFaGNV0IwsnM5r-WMB1DfEALYtix2hnzF9q8Pz_ZCDb68B1o26MW1qPk7p6EyZqLo2UhwNbDk62wESqT_ysLFAJ6Xk_A=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eT_Wwg-veEY20iVNA7vYVJCNYfk54JQ31Q8d-ksfYMzULv0FsMuqtsp_sx6vIqWsXUFVp3OIRfTvzU1e3k_e6ZhTAPk2XGcIVc_1IltMouNYfZZZM3SD9TbBS5cXqlYSM0EkpRGQFOzR4BPaNSkdcyYg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cT3I4a07lA_FyNfB9sKwEKw93ykX69ro1GXadD-VR1oEQgVsIad85InnYOk_ofD8NZU0k_xk8EfR9HinHl4W-7V9168Gwh2JuKggvHKk9DfRfHvexl5ctvv7Z-wnqyKudH7Ktac5Ne0GRo7RWs1n2zOg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fzgyr9EWe7WLm_3FNXzud1ebXr9VHUa83RJu9oiATveijn7ohmgIU53K9KlehiphKY0OlEbq9JailITMqvibsTE-78wy_pco2tz9e3jvkg9nLnV0kR4XKVdd31DgjEvjogr4CJDWOYWVKi96A1SjogCg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3clkkAqMd39jQO-OqZ9u6komjrSDn8SSwMumO_5mc8XTHIoHF-usKf_G2nzoKVU1dG2UqD-wGhmcMLzbOy-KOokxgBIVixUKd7Q7wfDthA7vOYwFgKr15BueJ2kly1JD6pu2ILfEau7TQVJuoHop3cGXw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e5zt3XSy2R-uNsCdzBIC7CaqDjm8fyP6qraEwItiaP-kT5lj4Exr-RspeEHUMLNqcaKKuQZRP6dKV6JY46-Sb3rX6gvh8C0bGJOZiNp4_3cDfWFW9q7AP6NlVCDcuCf0RXU4y7_Mi9kCEHPFWSBBVqTw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dTMCtA1vMprV4Hug67686bHW1A_4CNh-qq87ywTYrSzjOpuXtS3AF7vcixKp0T_GKUgpybPhEbw66jNWPW2wi0s9OMqDMzNKzA3aL8-0Gh7iv85vEz8R7PP2tvTRewxwV_h49R_52TaYebL0yZc1myJg=w1152-h768-no

690

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Leniwa niedziela po grzybobraniu. Leżenie pod Słonecznymi Skałami na Jurze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cHvqhqNM-BX4I7QqjEk6b1NzjCI7kQuK7FFAkGGsqJMgH9-Z7sX5M7MTBRq0N4gel2GkDmr1BEvKhEWQK6aD0DzWzIusKni2dwGPMtiVbVFC0Yj3dk93tjHIm_XrYES6bYxejje9edZzrakdsm6d-3IA=w1152-h768-no

To był jakiś dzień psa biegającego luzem. Psów było w sumie 5 sztuk, zupełnie sobie obcych. Wszystkie cały czas na luzaka. Z reguły kręciły się przy swoich właścicielach, ale odwiedzały się wzajemnie, bawiły. Jakoś nikomu nie przeszkadzało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fWYEUZFy_rgACvNtisc3NZbZazG-koegUZO9Kn2MvdB5mO9VWq5otAUomcklXE2V6XyuyYVbepOhnqrl2d2HMDxRFxZj2-6MCyCuWRLmZhQJRpQRBTvCCVU7ZR1YA-Qnp8mZFBU-4PhgfQ9MLWwVUZ8A=w1152-h768-no

No ale cel wizyty tutaj był w sumie inny - wspinanie! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eCOW22cGdx4au27sn2ioR4Rrp853qnnXtIy76gcIR14RCh2Iy9JGCcGj0hiaZOzjqZx13QiH1wow-M9zivlplcD5vornEsjh5CZJXOimCJqpuKBHqk8abopiHNDxva0ZqrVz4iqUdWcrIVR5Yngfbb3A=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIBVgUZW0fKHpkTkCWOBkiPTNAvMxvXhZ1I0cGuqIFl32Nmoja1mQZ_amCgxea-pTJUUYpVZpcKDofx6ynEqjDxpHjMD6UnZ5MLgCw0P6ioa1MjIa50OakNb2nSDflQB_Sb0c9pbR4dEPy17a_ONfXtQ=w1152-h768-no

Horyzont idealnie prosty. Tobi idealnie w pionie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dYIL6E5n-ddtNbxbMn9Par63NNIlm7fgS03GjYSb03h1sJceUquB2KJvTSn0xjLr5-lGhWny3E0usrPF1jdyAPyS82C0MHwyhoLHiYFyrLq9wNpGBtNLTA67hZ6XjdWrM5zGRulgDujpQM5zGmr9jhcA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3csVO2w_4kgTssoedYJI-BkHD6KYJISQ0UdXEU5XZxmIC_M9_TZrGNzimF1EbrNPstcvmgU0gQkScmS5BdDiltmBXWgM1JJMEdeyRV-2lY71tI_k1o-eiZlU2rPxA4DxzuDhz2mWG1iEzG4nNIRE8en-Q=w1152-h768-no

Skoki nad przepaścią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eiaolpoRpa_2CNt2KAC7mIUUDtz1z7loIs8lRMUfMGQ2zqHGaOjVF4fN-cLJP92GxqEeLMcDz7ijTehwg40DO4RSp1V8THJklSBY92y-0scy8e9Bvz6uxoWI2yB_dOQ2Q5Q1t4O2_ew4w5Q1WSkuRGVQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fLrffulSGCNe84PKaH31ADs2cLFJ4n5Ad3dG8QBU7Cl5pSnGQW7ajlPolUYbOz1yg5Xp48CdsWSmU9ptuucdX8wH7JZvipWmptfMZ11A47SJ7oDoP8dCS1q2C9qZ8zWCFIjCT-H6lK7_q1V3OhWHLMcg=w1152-h768-no

Samotne szczytowanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ddmFK_AOyGsbaBLYOcr5nPG2Ya4dUh4v6I2-_z5huXoetvhJjZFIXfJYs-3WYQOaRmymSJaG6QuOdi1eh7ZSW8_9sgZGiugAYYHpuk4wMG0SXF-Ju6q52ZcsE1LWFCsMh5DJ7fB9ygpyv29Hc-NrVY3Q=w1152-h768-no

Tobi mimo sporych umiejętności, wciąż mocno cykorzy, może nawet bardziej niż kiedyś. To dobrze, że jest taki ostrożny.

691

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wybraliśmy się na grzyby w Beskid Mały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fEg7nd9WpNR4TEAKRHHyX9vZcLOK8dLcVmRZgSB3W5MOIR4vQ3GK3KPdoxtBxxbwsH1TNLT1xcTL9uaMYcZbk_vyvEGX8OCOyKz9oEBGJ0RUS553oVBsNOrrEGmAtkkV80TfVzFCgGLdALEqxeWFbVUw=w1152-h768-no

Zanim jeszcze udało się dojść w "nasze miejsce". Z drogi wypatrzyłem w oddali podejrzane grzybowe miejsce. To nie mogły być prawdziwki, gdyż były za duże i zbyt wiele obok siebie. Postanowiłem jednak sprawdzić. Kurcze, prawdziwki. Ogromne, ale zdrowe. Wszystkie ze zdjęcia zostały zabrane, żadnego robaczka nie było. W promieniu kilku metrów dookoła nazbieraliśmy pół reklamówki, aż ciężko się szło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cB39PzIFQ8-uDAkYwSdwPzVZzoeOLLlutK_1fWLVwTEEgyN_0n62-Up_pFe-2SaCMPK1GDxhiF5Jk6SCy4iemB1EWQuiZRNqnu0WIrs9O8qvYZXwh2tR7gf1QcXvucOdhXx2jr0Ih67S0ceNnF-8uLRw=w1152-h768-no

Potem jeszcze trochę wpadło i ucho się urwało. A to wszystko zanim przyszliśmy na to właściwe miejsce grzybobrania.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dzgde3gqeMZT_F4o1OALiCEX89lFNuVZ2UEKeVmGxQKPzPLc-lHirZHqnp2SIDMliLzl4Tb7OSK-6nT5IxCJQhXCNrmqLWyzS9SfISFlUFbk4uro29dqaCl0B2_6x4OGfeUz0ymq_vD1OYth_v8rP9zw=w1152-h768-no

Opróżniłem plecak, uszkodzoną reklamówkę włożyłem do środka, rzeczy przytroczyłem dookoła (na szczęście prawie nic nie miałem). I można było rozpocząć właściwe grzybobranie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3deFi-K_tDqssX89NpC-wVLSRzhJiVO7yppFmhpVa6IS3sK2N1MTt3ZwR-lgscrBuVptDOEUqIjmWfTmC7pH-Ct6wjcnMsWQiqQCo7KRL0mjWXXkbYNoiHWKF1YNlxRiGv1FO5gt8Cs83bEh5sxkoSk3A=w1152-h768-no

Trochę ponadgryzane przez ślimaki. Ale to mały problem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d38oFYL8BKkdwJnEyLAz0zyTeZsWeFu0D4IqNi09vm3S1S9VRYyT01Y7UBmxdOJo3ZfMfR2d4uNdyvjEmgo10d_Ay776hBRzjYsC8sEyyh2MQIwkwoaN417Q9-kzxEpoF8t2qQXAl_w5_o-RkDRnwUYQ=w1152-h768-no

Niektóre piękne jak z obrazka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f3hqgecdrbAhQuwVdkHD_fbITVx_CZ7BrPFSo7c48En2bHywJbsDa0_M099nHhJnqX1NkI993JVAWaoVh8KqrDctMPRDJuVOyrzzOw4GMOK81lSOUkSU5bY_GPcTpT_rPkTMKHiKnrzcIU7jq3j-xYRQ=w1152-h768-no

Niestety grzybobranie szybko się skończyło, bo osiągnęliśmy maksymalną pojemność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eeDBRydfnXbuUUGG0769xAgmEy_sUoh7v9IgPLlIOq6qwJN5fZnTGcS0v0ywawMkABR1zv6INoLUoWA080JhjhUiZeot1XZ-m_X7Ezz_OBlkgG2rDP-oT5hsLfKxMYX0PXutfo-MKSXcZPzOk97yw6_Q=w1152-h768-no

Na koniec chwila oddechu nad jeziorem. Zmachałem się solidnie niosąc urobek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eMJrGzCfTwYKbmhEeI3klXotNd6q7EDkDwAVXlMcQ6lpLSttM0nzhTIX9b70ZOQQ_5v4b8qQ1dsrq1GVgBCVB2aSXm6uC_sbycY1LtThN5b-d8cuxoXOUuR2GJ0cmlbFUIwsJ-PIxEphP7YJ1rbkKJlQ=w1152-h768-no

A w domu kolejnych kilka godzin pracy, żeby osiągnąć taki efekt końcowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dMZ0-HE4S9qn77CtwHPH3oi8nHdhDhCpEj6KD7oMRbmUAzA0kCEo0Ur_NY8Mr6PVV8AE_oXYteoZE2UdMxvcX7M1Xy7Erf9ds_TSUxVOdBnINx98V737xure5Zho0NEmQRrczJh4gYEdUOC25k2x4b6w=w1152-h768-no

Kwadratowa patelnia ma 40 cm średnicy, ale i tak więcej wchodzi do okrągłej, która ma 10 cm wysokości. Te ciemne to ceglastopore, a to białe to kurczak z borowikami w sosie śmietanowym.
Pierwsze grzybobranie w tym roku i ostatnie. Nie wiem jeszcze jak to do zamrażarki zmieszczę wink

Trafiła się sobota z ładną pogodą. Tym razem prognozy były dość bezpieczne. Postanowiłem wybrać się w Tatry Zachodnie i zrobić w nich jakieś emeryckie kółeczko. Zaparkowałem pod Spaleną. Dopiero zaczynało się robić jasno, dni są już dużo krótsze - godzina piąta, minut trzydzieści, pobudka była o 2:00.
Na początek trochę zejścia, do chaty Zverovka, byłem tam tuż przed wschodem słońca. Było dość ciepło jak na wrześniowy poranek. Całkowity brak wiatru. Zapowiadał się piękny dzień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fdmbeKsYibqnJ3A2n7-PhhlVqaGOFI4ijOsw_MWfVGJI2obqBqBI1AE0NANPjRv2d6Xz5YI8E4Xm5pvRRxw8QRwNAxt12lR6WZWGaqkMrI8rLkQE-4Sp5wtwJYH76B824T2t18Qbj-akqgm95w25xnug=w1152-h768-no

Wszedłem na zielony szlak na Grzesia. Tabliczka wskazywała 4 godziny. Kawał czasu. Słońca długo nie oglądałem. Na początek długie i konkretne podejścia na Przełęcz pod Osobitą, a tam wszedłem w słońce i zobaczyłem taki widok.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fsuq4g_x4NN4ttaU12N6mfbunSoArqYhNUr2bmFwtPbRgRkvQqIbioU4GlS3jqmfpAxcM-dziTeu4ER1JKrE4-i0Ku1ThDkFSEZ_06PrbujQIzLZ6NHaTGVAhl_P2u0ao3NlJ5wJ0dFxup1ctG3V0nPw=w1152-h768-no

Minęło 15 lat od chwili, kiedy byłem tu ostatnio. Wtedy byłem w swojej życiowej formie i kończyłem akurat dzień, w którym w górach przeszedłem najwięcej. Osobita miała być taką kropką nad "i". Odpuściłem wtedy, nie dałem już rady. Może i by była siła, brak widoczności i zasieki zakazów mi nie przeszkadzały, ale pokonały mnie otarcia, otarcia na górnej wewnętrznej stronie ud, od mokrych majtek. Na zejściu z Grzesia bąble pękły i każdy ruch nogą był ogromnym cierpieniem... a miałem jeszcze 10 km do Zuberca. Obecnie zasieki zakazów są wręcz symboliczne w porównaniu z tym co było kiedyś, można ich nawet nie zauważyć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c4xZ2UzlirJBgn7Q953VYHgz0I-RmM4ggL1Xh438U8gMFRFeCVnm5xAPCpBWpM7VkRggSg8eGfkIKx1ix3UPhBJ6Xy2sHvUFBkllqLTB6PeJNYpxo8ylbGaMFGlbK9NGkDjLBSGVpTrKZ34r2LBgQWPw=w1024-h768-no

Idziemy. Jest całkiem konkretna ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fpoUB6wYBl1KxSu_jme9wPZNlnEno8DMFBR6Ho01TN-mDDcA1lPVQZPi8uew_7H4BvONz5htuwnOdf5jkT8kUTMvZOy9SLtPIJvVtJxHusy617nGD2PasTUOLimwGbImSo8XcHfLH8mNVyRYnh4waUEQ=w1152-h768-no

Piękne widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cpyFiBNfYHaap8GTIOyIJx2RR6hm2AiB-VUQ4I77aJn_zBhEN72WSST08StfYkK6XE2SL68UE51mdy_r3rqtEoJ4bbSHBsvctPtxD2c0xsvKq5pmM3NmMiIs4M_ZhyDX0WeVvuZG_WAdgw2V0Go5dYsw=w1152-h768-no

W tym te dalekie również, np. na Wielki Chocz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZErh83dVKGgin3Q0xRxz-TX4dbxNo1ZB1vZuxV7fTaxJd2zVSE3CqNQLgQiAAoubMP3jJIoaBvR8YNn6EcUwjh6QHKKnX1svhSmVrLAGs66sqpuEVRH726MsGypM95NFxHKGyvPfiCtbkqDDfFnPjaw=w1152-h768-no

Dwuwierzchołkowy Salatín (2048)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZQOJ8hVVReiM8cbB7BQQBGiWc8SFaZuOst7UAtVML4Rz5t7op-0Wd2NeN07aCqQdS7hOg30EJOgFFbP0odp_DQxX968h6hxsPwBT_569IGt5RXgo05BYK2bqxD8Ziu75IrkhnbwMbK0Ft27QSoOUFvQ=w1152-h768-no

Schodzimy. Tobi nasłuchuje w stronę przełęczy. Za kilka minut wyjdzie na nią od dołu grupa Słowaków z psem biegającym luzem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ckPkgVEcEiwOPOzagFTw3tEIbUD328BfnSIsnP-Zr1_Z2EFoomc_ANCJykq1LFIavHWu9lXV-VbZ3wJ51S_Nze8zddDEDAK3Zvgdpf40JrB25LXZ2JP1fFWVnKU5iWcZLwN0mC1LLkEFSYUbRqKMgnCg=w1152-h768-no

Ostatnie spojrzenie na Osobitą (1687). Piękna i bardzo ciekawa góra. Mimo małej wysokości jest mocno wybitna i rozpoznawalna z daleka. Do 1989 można było wyjść na nią legalnie szlakiem. Potem szlak zlikwidowano w imię ochrony przyrody. Patrząc na wielkość ścieżki jaką przebiega szlak na przełęcz, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Tu nigdy nie byłoby tłumów, jest za bardzo na uboczu. Obecnie ścieżka na szczyt jest niewiele mniejsza niż szlak, czyli i tak dość sporo osób wychodzi na górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cbq4ISwStExL95DMZ_CKNoGMIRYO1JYAJmqYVB0EMCoiT7Vuwp2QMlf7SjGoGRmEoW8DmHlpnyY5HBOEJ8jTRQwPBa3J9r8YRYxwOlczpwdgmL8Rffaa0qo5u1-GmytnZDyOHJ15ma4DQqjkoAekL-Cw=w1152-h768-no

Ruszamy dalej, grzbietem w kierunku Grzesia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e2cIkmBTeT7aZtMQ7zwz4LiY4WDCBi78K2V_xS9QsQB0zOPY89c_RXjy5MM4BQcLv1QUq75Ifq72dXdLva5Pb6CLdUJN_8riIuS7AlbP7kIML_TOkCQCBa6kL_rdEcKhRIx6qQ96ci40bCjFE99ull0g=w1152-h768-no

Jest na czym oko zawiesić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fOpOlqEjuT7D2rHqX2ERwEpmLHRkybW6hJCnNKlzTidQ-o2B4ZzLTBMso5Hb8i6Pd3SY44qtS2njlRdLGnzbIeAXM5EnyTysyYeVyqxYjy1r-YyDegqA0LFm-BSmimR9g8-c7AyTx_F4l-4HqHKhwGPg=w1152-h768-no

Są już czerwone jagodziny, czyli były pierwsze przymrozki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cAeoU8PLZ_RcLJ6ZMSAQIyws8oBcDWz62IWwBArQ2pmFDHUZg_Eb2hQ0NmHuq1_5I3MXHHkwKfAE9jmEq6VT9h2jEMB2VmRQYbNnyWxCjqbKdSuItXaQUrX2or1-B9mlxmazja9pDLz1GMvV0Tk-qpgg=w1152-h768-no

Doszliśmy na Grzesia. Całkiem ładne widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dWpfCg1W3RxFfquQjtgmjZeCq3vlQauVx-TofoSq2lD5QGZ7fT1NEswq8MHHtJXEKnk8aQpv5GV3m7lm8wo8jBfB4Fh698_pLnxCZMlGICP79hucW2Xe8msuT4bQ0HC6gpo7y2PtJfdb5p8JNmZc_J6g=w1152-h768-no

Kominiarski Wierch i Giewont.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fkBfcgPssN342NxdWWDZppVAFzDrQbgxHxp55kmjZhviTeC-dGQsOX49eQOxIAD9x7V4FPV9Wkua0WaSsYWDQHhJtK_mcLqETuyZKhFfrqC9vEFfIu5NwZScUL_WZcMhTfuqmi6GF1Jga4A7qu8L52_A=w1152-h768-no

Ruszamy grzbietem w kierunku Wołowca. Oczywiście rozglądając się na boki. Słowacka strona.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fx38BaQhUJPUgKjWc7-LYcDU_pbcjzZphsCTHHaSecXrFgSSVQjD3cm4edzKpc70Ki3d51OXQ-lVJU9kkX3zW-EtYsR7TfQQfgkICW6MELyheIvJumYgVcJjXPR9tjmmgBgMQYfljb000XmT21YMweIw=w1152-h768-no

A to nasza piękna Polska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIUsYmwer3INS3ml-Gaa6F_8-u-BjTkogTReA8VBmpFHE1JAMtCl-JO4ZHrIb8ESThknVGxXK1EAnXRkYkZzgmNRVSffCpPpDBElj1AAQq0Rv-Zc0Ci5PLkH0ehWH_ABpUibXiVwbtauOrrtK3C3_r_Q=w1152-h768-no

Podejście na Wołowiec. Niedawno wyremontowane w taki oto sposób. Trochę dużo ludzi chodzi i rozdeptują górę. Może takie tory z drewna pomogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c_gHcgUjyKWajYW6VXB-0HwydywgYHoKguKGvgyUUp8pCFS2JmcGYfc_sCDUKQa0LB1-Uju0yLnLbMj5NmmcjjqyfMeKdqUEPo_puk3rbXLJ-NQrgumqrHW0-gDLUKOnDi0dFAaDvtAk427ZVIW7bUUQ=w1152-h768-no

Widok z Wołowca. Sporo tych gór tam widać: Trzy Kopy, Hruba Kopa, Banówka, Pachoł, Spalena, Salatyn, Brestowa... a jeszcze Rohacze, które są obcięte z lewej. Teoretycznie w maksymalnym wariancie trasy zaliczyłbym je wszystkie... jak ten "stary byk" z dowcipu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fNK4PaOTlj5u6a2bX0WOhTYr3-hA8Jf23yZKanUuc7BjfG_v5YbiuJnzF-a27LipNLDEHFTPmxe_7EH-Xvd4pZK-cRIsEoPK-8tOJWlFzVESu17Ohx5Iuars6GZBBnyQWMvgcL5y11NUCXjuIc1n6IMA=w1152-h768-no

Ostatnie spojrzenie na Polskę, na najbardziej schodzone przeze mnie Tatry Zachodnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eHJeIpafsh0euNEpFgzkibFn1EL_NlizaJzPS60hkfbdM_3cLOXzPYMcCkvq17_jLzfIZj0hdKsa4luWYB1ba14CfT-8O6nU6zNNlRLvwtFbjZPRQuo4Qb5vA2ZGsi4-FmII6etnP6tu3QbuNsX4MS6Q=w1152-h768-no

Ruszamy dalej, schodzimy na Jamnicką Przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehgIdojVi6LTZB4q86wsHDTNZ4JI3pAdmAUJe1FKKVWx3Eh1wp7jq18zYyE9uJbXaDGp0TSLU1rKwpGsN1DK2XVskVwShVPM6N1P07E56NgAjbTUOqlGu_1Kbb1TzbUMFQoM-pzloUuQGa_DxLMv5AWw=w1152-h768-no

Na Rohaczach spory ruch. Zakorkowane łańcuchy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c2oko2UD5IF8PdQqe2kgc8o2A375oGybep7KStA1xSxKt8zuL8tjY6_Zxuvf1WhAk3zY9FKGnE5Yk0zOOHLxuOGUDRbwG9ZWKKfge4O-EpNLPW8we9UOaKyccqFNkYghrB-WG9VUU3_heZFW_xD3VWEA=w1152-h768-no

Cały czas spoglądam na Osobitą. Od zawsze miałem wrażenie, że ona śmieje się ze mnie, że wtedy te 15 lat temu mnie pokonała. Zawsze wyglądała mi na taką wielką, a teraz... jaka malutka w porównaniu z Babią w tle wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eh8m6x3M_KBiVMQbORtyD7So6I02MpEDwyaC3PGPBmwhFYb6oM6KCUeIzIi6sLsakkjDzGO0vhEqoHOv0KdBWbqNC-2CkcqQxj6fW9eUxKKMUEhrUXB-oinJowENH0LCXghsAzvlk9HwWgS1YN9aoGCg=w1152-h768-no

Rozpoczynamy bardziej techniczną część wycieczki. Tobi z radością prze do góry i patrzy na mnie mówiąc "haj, człowieku, szybciej!"

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fWGr1kSMbmN3TGikoOCP9rNKv8EezFb0-pxxmKJ3QepIruw4H7-sT5sO0xq_sD8XOn4ZrtmDwu8LpdKjQiz6_IdFwW3KLZz9ddN6mmL9J-y7G5NSW2IAG6m6T-I08xpzDHQGjNxmISZbmpHAuM_cNe-w=w1152-h768-no

Na Koniu... po prostu przeszedł. Nie było czasu na fotki i powtarzania, dużo ludzi w kolejce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fldXbM-VbANo6ujFkSuzrdeTWlwyu0Yc7bKU7DYUoo380t7w4fO6jKRsYksb5fwF9iB0jc1C7GB9-mqaJILgnPpw-dfLUoj8j9kLvKtyerrHVydeXRckweJAejWMY-rSYNAnmHwD7nGPveviyHnFmwCw=w1152-h768-no

Najtrudniejsze miejsce - zakorkowane. Tu przeszliśmy bez problemu na prawo od łańcuchów, tą ścianką co widać na wprost.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dthZ4PxIA2_B1NIHIONTfuHPVtRPvuwrN2FPSL9vRdL6UfnISzaysFEMDmrk_amK00-EvbT5N_PS5riHAeVvvVZszzRnnOOFXPh7VgsKA3m9JvmGHhG1SGimKHdvGlRz1zIHTkowrYIlc1w5qVhZzIAg=w1152-h768-no

Fajne jesienne kolorki już się robią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fUVIJaYkn-UP0JfbliuGGpqCp7VSW6tes8lzRhfe1k7CeMqpjkSxXyRGSYehhAqEUzinCui1G5H0GZUjHcdzaGM0wp_86g8K-YcZbfrPPV01N74xZzCciq04aQ8vyvFKtzjMEqNYZAP_W4CW7NYvS8Jw=w1152-h768-no

Trochę zabawy też było - wychodzenie na kamień nad przepaścią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fpcfrb2Pd8HtJmRm-Mwsoldvd-sNP9ZlGCAUWu7z9qexaTaSiT-IeFNzKfwVdRIvDqZ_ocwzFNLbgMg44rKG1IuV-fHgaeUBKfpN2pvPHwfwwWuBfM9WAoHopaJ1dHpfqpz13sV2TLyAaa4Aio046Zuw=w1152-h768-no

Rohacze za nami, schodzimy na Smutną Przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fsCTuFTDxF7uyvE7wTPcgdb9595868sGD4WDoBS_0BLYbUC1SonfQ5cgAG7hQd-R3eBSzemYZqZ5iLFGUj1Ge8G_2ARJt1qjaKI8JelDc5e3wZA5pdNLrEFHAdLcy9NqAM4HhRdcgSbyKjhx0uPjhztw=w1152-h768-no

Podejście na Trzy Kopy - widok wstecz na Rohacze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eNFSPoXnllRATlVtswYZIjGjzazFDVY8iVVkJVPOR9lEtxztGPX2r7WYbfjpmhBTTjOHMlgJ9w-Kx5lu4xqJJ3UsKYJSeJXEBdXlRSERMCZJBrLKUgesIibuCotXQAa_xltjFAS1p8cAOmonffuLbuGQ=w1152-h768-no

Baraniec - w dole jeszcze zielony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dkkJN6MtkkNun1PltIEZYo4i5jxprLKHe2ACFqgsNUJuNoK7Lo3rze9-XAYAm_GsBxm_49UGct2bLf8vbtw5UIx9uT4mGO16oAxHrj1zGAuFDL0zg19uovffvK18cYWbKZ2MxA4prSP5AJdJZFp9HTNw=w1152-h768-no

W obecnej chwili bardziej kręcą mnie jesienne kolory.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cnsySy20zWaIK0tG8XUzjeaap-v5BfSqxMpqGmxQwf6uEWEbwx-_BTxCyoJfBzt0v94zNCj6JCSm_taAS0Y7a4Y47oMNXnAhBxXmxlQ-TvmQmhtVTYsknLieSZ1_uGWcKa2kJ2lDKgMraaEr-HlpN_Kg=w1152-h768-no

Kolejne łańcuchy. Tobi grzecznie czeka w kolejce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cmi62PU8yifTQWHMToGRCbt7TPbIv8fQdcm-_4M3zvvKeXiLijGhzvkrzI6BQzp60U0e0mmA2fxO-uvusMb7DcuV2jr5JudngyzsWk-7u0Dgb5cLj2H7q5MQh79geiK5LgYyKnjjoP79BbUQx1DQ5leg=w1152-h768-no

Element, który ostatnio poprawił - schodzenie po bardzo stromym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dpwlZcpZPO4JhH1xa8eztyO1cEnAyA0OUN9LqX-v28Mce8E_7SvIr2X8ocKO15oAJKlJcIuplpq41rk680dpegFqCGP_cbR5Mdaup0VhEoiHNNar10lCOzVqGv5eAhjegbvCj5VQGGN06NAMoYwrRjgw=w1152-h768-no

Trudny kominek, gdzie zatrzymaliśmy się dłużej. Zejście było problematyczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fb32oBci4YMjItWjwgBrlhXYd-McUk_YpgxQizXqaZ0nO0S3mf1v_NlaCyz5fxXLO_39JgaXn5Z9HFA28Cp_E4DqxzJaSmRRFJPkNkaU3_YDMq-0Q57rQBXVVxR_yo96sHoEFu6x5yyuc0vwXvHFpgrQ=w1152-h768-no

Widok z dołu. To już podczas któregoś z kolei ćwiczebnego przejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3faztc0_LsELXabe0MkKQgmxzIB4krhqPM_vVTaXRWHy5bwABDeCDX2Bj_R2fgbB74M49xnzAgAMHrWlJ5XpUZGDyFbtITpfWffgw1W12UUkb7cJezd15FQVuuuwuWDIBejEyzktTxkLYq7fFlG4nQHpQ=w1152-h768-no

Widać skupienie i koncentrację. Tu trzeba skoczyć i od razu podczas lądowania obrócić się o 180 stopni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3flNBchjc7cjd3gounFPewK0mBhc9Jvq4LzgeIXkyvvZUhPHa8d_kLklGY4-deqe2tg5n9tMLpxVLZPuvRkGiEiObWmGCKH1bGrmQ-vrhBXmD_msGroSXq6-3nAE1w7n7MlkJW3SVHA3-uz39NboiNRSQ=w1152-h768-no

Inne ciekawe miejsce. Też zejście i też powtórzone parę razy, aż do osiągnięcia płynności i pewności w ruchach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cLF9sGCPIGsWaKMCvl6G1lpK-UxzOtsyD3C7HG9bNsnvOykVO-GsY5zIkydF6bV6fjW-cUj7_QlGiWiaaFviYVDkAQdw4Fd7ZwLN1AorrKle_aVMao3gSQiNYFbmM7lBrmV3qavAe8Aopd8kh8fI-6SA=w1152-h768-no

A te wszystkie straszne miejsca w pięknych okolicznościach przyrody na wyciszenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eIt_wP6TX3AeeuRF-wzObjbVlMNPl-e_rE_Zx3TUOMeqcTCqKAc0BXG5oZsc93F0nNcn7GF_qY9ROEniAy9kwuUA0JBv1Y-lfmo0NvMhs2WaHKk-CiDHMQMGWwlUT_X0u--gj1aLgtJhtLQUMu3Erm-A=w1152-h768-no

Trochę czasu na ćwiczenia zeszło. Szlaki opustoszały. W tym momencie miałem zamiar już kończyć. Brakło czasu na ostatni odcinek.
Została jeszcze tylko Banówka (2178) - najwyższy szczyt wycieczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d-wGYvi4f058KIa65iHQkPV-iVko3s8KFRHoT3IhlW2YfWUvWRgP_IgKe5MSOKkR4Q8qHxal7cDvVv9Woajo_Oudg-5wpnxz7S-w6PyULZz2yldD_WeHGRpXNRzjdLRtRN4xQlwPltbEcEybTxbmZsMA=w1152-h768-no

Na Banówce byłem świadkiem ciekawej rozmowy. Trzech kolesi liczyło czasy i jeden stwierdził, że na Brestową jest 3:15, to jakby się sprężyć i nadrobić pół godzinki, to o 20:00 się będzie, a potem można zejść z czołówką. Ostatecznie zrezygnowali z pomysłu, ale ich rozumowanie miało sens. Przy okazji zrobili mi zdjęcie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cxEioowr_L02-Wct1YbHCclRsErVEjMizv_RBrLmH524tQsSuBao1772ERyg3PpfN43ylw5eh4-Mc9XD7oGgGOiHqK-Z_l9y2yqK25rXga9bYkXMryVs_7j1o-0m8ke9lvHWkYOYEBk1Nrx34h6XNRww=w1152-h768-no

Stanąłem na Banikowskiej Przełęczy. Gdybym do niej zszedł, nie zobaczyłbym już słońca tego dnia, a i tak byłbym zmęczony, i tak byłbym bardzo późno w domu, jeszcze asfaltowanie na koniec po ciemku. Oceniłem że czuję się dobrze, nic mnie nie boli. Co prawda to nie był mój dzień i od samego rana byłem zmęczony na podejściach, ale to zmęczenie jakby nie narastało. Wiec poszedłem dalej w górę, na Pachoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fagbwRmqpALfdMjeBmA5OarhkEs5KM4-1t-StNje8PqW9Fu_mfqGG65t4zlbYjvj9mbq05vbfcjGxuF3OCpKvjTR75KzwwBIm22qpqj2qEzOwr_IRK70rYN-UH9Ybi6OkNuIbkK6yKNk_udTcYHCp8ag=w1152-h768-no

Pod wieczór chmury nad Wysokimi się przerzedziły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cWE5M2wExL9e9XC4i8F-R31Qx0LEOEkhJxpECwVtd7oOwvCiSNx1-G_kfLaCkcOXEBrbPvrpoHKz6JLbXyPv3OpYz7DV7m1FU_EHIlgHOSVsqjU6wWZ3xgv_3Dbd30fZR3IQtZlscU9H5UAZLgb-7EWg=w1152-h768-no

Kolorystyka coraz lepsza. Jednak widok podejścia na Salatyn mnie trochę zmartwił, nie pamiętałem, że jest takie konkretne.
Z lewej Siwy Wierch - pozdrawiam tych co dzisiaj tam byli wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e2QhOZLdVvtwz0I_7es-IO4zxzs43axpFX6yEC41PTDKi6aHnJHHt6U0V_LAOy3LPDEAQwqS4PbASZ-fv5JHyPWHsL2KRSAA2xXYwQZ_El0HE7YntgZsO8kQpRqNHHMw541HaMxb1BtOUd4NR_zxjbfg=w1152-h768-no

Przede mną Spalena.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eREtT-sX7idLneYoqw_WQKzP7g0hQjksymmqIjjzgMjJ5IFP34aoE5GWCLnWRPJYBoX5wNUlNLFvo40EWuFvQc-dYj5WSUihAGA2vZxfs_CgT0c50BbxZx6QliMAe0o_blBwINOBZFWcdfnsHDOP2Z1A=w1152-h768-no

Na niej kolory najlepsze!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eQe43X1nidiFGuGrhEmImtV_WOTXwLNkTIQCoDjWwUQEAbBdLtPzG2eOv8pRTt82Y5Xkk8sZ-ojSHxftYTqyw2r1YKTTkGtJdVJP6jBVytBVnHBDoNVJqCMuvr8u-UQjv6vA6vwKjIcsZZPCwtnq_qgQ=w1152-h768-no

Tylko ten Salatyn, w cieniu - niepkojący

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eoGipeL4h4LPWZNEITBCSRJnx-iO-9i0kjYwuRXP_HDxtpGr4R4iEQmotw6JTdrKKw1Nd8-U02jQIbPQPgVUsVLkJ4nX4bP__Q8RUhJePRkH3C0E4QbeloqX54GZdoURfIQaCGKgIbZBwQKTvcUy0NFw=w1152-h768-no

Czas na zdjęcia musiał być.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cKBLVhm1utujsqd0noYdNvGWBu4ZhQNUdGSJXzinvCXsM2kQRZXMSvefHReZ_596MSE5zNXrtpVC-T1t7DQqnJlqT0y3TgvqXJiRM3CJ15ap9aFMR9HgpgMQa4Qkrc5XL8lWiLOrPQNjKl1HjW2C_nrw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dX0SGgfq80g5KwUN27Mcp5xdWXbb_uYSCwFtd0btwfJJDRoQX215qXlvE_0dOqnMIwjEjD4VsMOifs449mTQE_S1TzjNa0DrV-GXMOW9vZlgUrkstSARH2-e_VqbRLNpnNx_YmJ-0N40QDInimQ0dhqw=w1152-h768-no

Pędzimy dalej. Choć prawdę mówiąc nie da się przyspieszyć, szlak trudny, ciągle po kamieniach góra dół, ścieżka niejednoznaczna. Jeszcze ostatnie łańcuchy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d2-2Fu2wC_nRrK-8gFUDCF1Vz0NBEWyj80Ezb7HvB6ol8suL-UtuNK62FPDyITiNp9Xn9ACkJi6o__AIBMboVBf2r_29XSg139YO9aQD3Ifc0eK9UKMjpUE1HgsVN72WxZ3jmt17IlJdSNoAM0bLHTng=w1152-h768-no

To jest podobno trudne miejsce. Słyszałem to już z wielu źródeł. Jednak nie rozumiem dlaczego. Że obok jest przepaść? No ale przecież ona nie przyciąga.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3edwJOxU1ld1u7dx1a0Z73ijt6aIOHHgcKMqlfck6c4KK4-JI7gb_iQ1ZUnWvW8Zbzte8-JTpl87FEjp9Ws3W8Ye8T7uS1nOwaWvDSkqvv6F4dTKFCaPfFRfBMGQNHJyiZvLvRvMQZ5ATiOXKqwlbgodQ=w1152-h768-no

Widok na Pachoł.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dOM_aPk9H-HRQoyijXrqDaNONZZZS0tTO4Z0xuS3ik7FxmssVcIPfhYjiE4yjTaqLOk9gBOPbYThJGwCaQ72AxdMijpfwSIda-8HW5jE-7N0sMwe6mWxBoe0p_YYHgAh0lgLKRbxx3cDZYdOYmgeXOuA=w1152-h768-no

Salatyn coraz groźniej wygląda, a słońce już się chowa za jego grzbiet.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fGFqlqP_lfxy5GsvUEQClt3ig64jpbY-nZRL9Q770Vf0vmM-u-Yx8grjkvMSAkKnX-haZetS7Vm7QAPc2kLlGJc5i7HU-mPQQ-IYMSkpRJ9Zy_Un_FFQyeIAdrL_LvMyFGVRZsnUvgL8tglbagrhsP0g=w1152-h768-no

Wszedłem w cień, zrobiło się zimno, więc ubrałem polar, napiłem się, dałem pić Tobiemu, bo przez cały dzień nie znalazł wody i wypił całą swoją. Zwróciłem uwagę, że pojawiły się jakieś dziwne chmurki, na szczycie Pachoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fb5QBK7VNHCRzCNyd97rcceCiiuVSHogG3GcKCF8MXk93GrCkNs4fOL4JF2LdbEE9Bw9INBdM-Ocjh-SKLvaTO_cYFTAZxEQAc__Zls5z8yD_9pT5GpetXFNi9X0od7uco-FHUb95d8tWaLCnW-Gkr8g=w1152-h768-no

I nagle pstryk - ktoś zgasił światło. W momencie zrobiło się ciemno. Słońce znikło, znikąd pojawia się gęsta mgła a do tego mocny wiatr. Ja pierdykam, w pierwszej chwili miałem wrażenie, że może tracę zmysły. Zachciało mi się romantycznego końca dnia w górach. W takich warunkach podchodziliśmy na Salatyn. A na jego szczycie nadeszła jasność i chwilowo przebijało się zachodzące słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cHyh8hm6aHYFE7giTxs0iwMCie8CUj5Ku134-YF3cLbSzCDNwHbLaZoJRVE2lEClRyCzckJGEOY53hqBSHbPIMaHaeimRoUO495U1i8FFhUtarQI7P27aOjJtKhTT8YlI0cWzupRsMn5ZfKtG65Q_InA=w1152-h768-no

Jednak ogólnie było mroczno. Tłumaczyłem Tobiemu, że w górach takie rzeczy się zdarzają.
Momentami widoczność zaczęła wracać. Zobaczyłem Brestową. Na niej nadrobiłem 45 minut względem tabliczek, ale zobaczyłem, że do parkingu mam 2:15, czyli przy aucie o 22:00.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c0sJ66ts0BVv5quPXbkPoKGQnv0IYLCEnG_e5eZtGmCyeOLA9ug8Qb3Rzds2YPCTm97Aj7Gp7Q7Pmecuh1DGFQQm9Ij25ZdozhxQjmwpYMTzj0gsTNgepxP3TW-MyB2B3Kk7HoRFi53LjBQlE0eLXywA=w1152-h768-no

Do końca grzbietu doszedłem korzystając ze światła zmierzchu, a potem czołówka. Dogoniłem kolesia, który mnie rozpoznał z FB. Szliśmy większość zejścia razem rozmawiając o różnych rzeczach. Zejście strome i nieprzyjemne, ale w towarzystwie szybko zeszło. Przy aucie byłem 21:30.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e7XimQHnNMXerUj0UNNbAfej04vp7rxPzKP2Kt45ZBBXwku3KWrPJ9dRrBWIbNt6cIydOHYNnc8lk8KdcU477SMjsQJ_3BHychPRegn2-pA1vOjZov9_T3m4FcNTqUOfL9FWbe7ZK3T515yNu8bcM0lA=w1152-h768-no

Końcówka może trochę na siłę, ale cieszę się, że się nie wycofałem. Dzięki temu wycieczka była kompletna i dała mi spełnienie pod każdym względem. 16 godzin - konkret. Dystans zaledwie 30 km, ale w trudnym terenie. Różnica wzniesień, 3300 metrów. Wychodzi na to, że jeszcze daję radę, jak na starego byka przystało smile

693

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wystraszyłem się dzisiaj prognoz i zamiast jechać masakrycznie wcześnie rano w Tatry, to pospaliśmy do 9:00 i pojechaliśmy w Dolinki do Kobylańskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e5VAAusnxSfvLNmk2jxylBrV9T2Tr9ltKMGLemrXhPvreTFJXKeb9At4OUbzjac4S_yIi5BOdIk-RjCnADnf9xBGkTD7KUrBQu94cDs8xVqueVOEujlHSqV6-rIlUqxmE-8NIfRZdCyaYt1783RwVA0w=w1152-h768-no

Ukochana sobie siedziała w słoneczku, a my oglądaliśmy skałki z bliska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ePebA5r36k84EdAJL7bfwgNKwCIrKo3NYZXAAlddj9xC4ZzDJF2Ehff3sNUPFKVmMp7G016c3mJmv1gWqCMDMLzZLqrrMmiTMT1fTo1Tx9Wflxnf-Cp_9F_YpjkAU3YpL78eDMAAxLlgiTm7g3bw1gaA=w1152-h768-no

Tobi patrzy, jakby tu wyjść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c7kDBvWDCMepxOLWRaDnillowsejl0oRRb3rtS5BOaI9LEmM1Wf70zjNQgqk_vL13y5Kl-mb697lG-GbZBx-XbgYS-IbrTwN7fGhpzM5nHKrypcveSKgWgXIeRIQyMCJe-AMGsfEZX5lFP6JdlV9fRbQ=w1152-h768-no

Jak już gdzieś wyszedł, to spoglądał z góry bez lęku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eojNOYx0SLZa7OQgqupS0sCoy5V1CggLJ0vzyzMss_-puNK3mLJTacMElbtT-X3hj1NDFQFuq3sC4o-onhQRjb3VnhLIP-krIzWa2aKYM57TCD8PU7BGqW6omQMr5Xc1s2nayi2EmBixo4Pzf8PcHnpQ=w1152-h768-no

Na koniec trzeba było zejść. Prosty schemat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d5TGMVyIm7tGLrMxkFbwLZjDZrofi_JO7mbw-L_gjP-9rKsoNAV0972l5HKKvT8CGSmCE941xyz4J-T1oDCdTYO-J0NBajK1J2620lKXjMm5NYOeR-gzAWPBsh95mty5y3sGxZwLygC2j5nmq0z2nWng=w1152-h768-no

Najbardziej emocjonujące było wychodzenie na Żabiego Konia - reprezentacyjną turnię Doliny Kobylańskiej. Spróbowaliśmy atakować centralnie, dość autorską drogą, bo mocno zarośniętą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dLvrNnJ5DBV9ac92PzG6LVegJ_i3Ha55eqR-hHRV-2X9wDGTiqNq9pgFbMnIPhoN6fXb-MQW1VKP-jUm5bIe2fTNhIMkGsvDkMgLo0tZW2fKNfxqbcnFuQpw1HHn_grR0qUhc3AnHyf0BL0w80YD5YIA=w1152-h768-no

Na koniec okazało się, że na iglicę z krzyżem nie ma prostego wyjścia od tyłu. Jest coś takiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eR8bWVmEfO4kBYSEBZrdSSeHfvrEkvVrXRuqMOWEZ7FeqWND8qTa3HabcmIvyc2YkejPZBMYnz-3SUFpqkgB7JeOD_q4zbkJEx1iz-D3mKEInkUbvhZQkkfL7exUzJ2qwXXjqyPU7DS1OHfg64xgxZIQ=w1152-h768-no

Tobi zaatakował kominek z taką zaciętością, że byłem pod wrażeniem. Wydawało mi się nawet, że stosuje technikę zapierania się plecami. O powrocie tędy starałem się w tym momencie nie myśleć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fUDkGWReMCdbnHXcjtqrSQODFG871pt4Czaw6KLCsnkR_bFiUiLF3NDajIJUVUxXcuSPCUMb_SKogvuGixzNHdkCKPxk__HI6I353KtEXxX2nx3H6NwuR8-cZeyD9ogLYyDKJp8jsnhXKHh9eKhaSIQw=w1152-h768-no

Zdobyliśmy! Widok z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dPcQHobAsaxGRvCvgATSmlWzkTc2xRn9oNg9_LmYmynOL7AoUVSMGjmHeyD9m5FCmCvRfkikw9qnKF-BVaqubEtOSVwrc8MJU-PEin6YGl8vAD2-WVH0bbAgtEK175evTBwPz52odNt6C7zqEWdD7VrQ=w1152-h768-no

Szczerze mówiąc zejścia bardzo się obawiałem. Tobi ma coś takiego, że boi się schodzić tam, gdzie jest zbyt stromo. Tzn. do tej pory tak bywało. Jak widać, to już przeszłość.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eLWfMjaODJNqMLE4GDajr_kE9fjl0LXwuwnkl3Bmz9W6nk1miyFAbc9866TOMONxIt1HmPrH3ODAG54Z8eLW6NY8jXFMOuBDNNTXWUi4G9-DH6tJ1KlV3mNhwNlAJRdbQgfz61tvWP2YrTanKRPtPGEg=w1152-h768-no

Obniżył się do punktu, gdzie jest już naprawdę za stromo. Postanowiłem do niego dojść, ale jak tylko się odwróciłem to on sam skoczył. Potem powtórzyliśmy jeszcze ten komin 3x. Widziałem to od góry, widziałem od dołu. Skacze w przepaść, odbija się od ściany zmieniając kierunek lotu i ląduje na półeczce. Robi to powtarzalnie i bez problemów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c7067HE2_9OeSc5NArIP3TMrK-JfmJFbWobQvApyr4xzeEhddSEsh17_OZDIRx_EIXuY5fOBLiLg2-_eR9iJKvmjP8_X4Xg9_0zAVi51VfektPLywdKfPeu_sCAf9FP4hGNv9neopHyWcUroMpVRb4VA=w1152-h768-no

Wychodzi na to, że po ostatnich tatrzańskich wycieczkach umiejętności Tobiego poszły o kolejny poziom w górę. Czuje się teraz pewnie w miejscach, gdzie dawniej po prostu nie dawał rady. Rewelacja smile

Na koniec jeszcze przeszliśmy dolinką do końca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eh8EurRbtmNpSRttDPhF71UYS0fYym2XEDZFraxyQIXESz0GCe4VGr_JI8bqPxRIf8tFjARTCK7Odstn9EeF0H0axDAfyiWGZ0PQbuCvrlnE6SGWLU5eA28LM112E23urfa45VKdBRkE58jPktqB72wg=w1152-h768-no

Podziwiając piękne kolory późnego lata.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3coADvr4mjFFFE5VQI1zm96WpFr7QdICf-0CCRA2-vWGjRqoGUumi55XrVhiuIOb4p2a3voAK2yipwbWHbFzvyIxpzbUPheQmg0rVNlIOjb2XZifp3Fr-c9afHjQLdgzxLSWCS5ucokiPCeXFgnBVOh_g=w1152-h768-no

Pogoda wytrzymała do 16:00
Dobrze, że chociaż dolinkową wycieczkę udało się odbyć smile

694

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Chciałbym odgadnąć, ale botanik jestem słabiutki. Oglądam kruszczyki na wiki i wszystkie jakieś podobne wink
Może?

1. kruszczyk błotny
2. kruszczyk krótkolistny

Dobry rok, jeżeli chodzi o Tatry. Znowu udało mi się odbyć fajną wycieczkę. Można powiedzieć spontaniczną, bo w piątek sprawdziłem pogodę i wyszło, że w sobotę trzeba jechać smile
Celem był Świstowy Szczyt. Ze zdjęć i relacji Dobromiła wynikało, że cudowne miejsce.

Rozpocząłem w Tatrzańskiej Leśnej, skąd żółtym szlakiem udałem się w kierunku Zbójnickiej Chaty wzdłuż potoku Zimna Woda. Lubię ten szlak. Auto parkuje się za darmo pod samym wejściem, ludzi brak, ukształtowanie terenu sprawia, że poranne słońce nie chowa się za żadnym grzbietem. Nie ma żadnego asfaltowania, cały czas wąska ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eKmuGk4ME3GdtRw4H7LIF8gZCdstKJKOHb2Gv-PDH0r8IlrPOuCLNOJlxPikRzflx9Msm_idxqUpz3hVIu1w8kLekHCTpeGbMHrHKLMHpQodJRHFC9zLdG-1r6WhQSi6DlWJ2q06kggGFuKlZrwXWg0Q=w1152-h768-no

Są widoki w kierunku Łomnicy (na zdjęciu), oraz Sławkowski Szczyt.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cXgS7Qo7Upe_bNOybi0Tbnj6wVS5GWvmNlxrABWHA-DjYPbznsNK4meQM9oayjdrFq68_TyjW94n16-qthaNIXrIiQaUqTo1UrjcNMiiyOAURYYwm6qWB1zg_mTVsJS-h52aiaOeXoY5JoY7xlx8UB0g=w1152-h768-no

Jest przepiękny potok Zimna Woda z białymi kamieniami i wodospadami. Jedyny minus jest taki, że te wszystkie atrakcje opóźniają tempo marszu. Chociaż, czy to źle? Oczywiście, że nie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dvMoxVsI99aawTXPvN1EkMb7Bei4dcXtV3ujmCTM6DdFDLGsfT_0j_TvAJ8LIDmEE4pZTG0OULg8-74XAxS7AubUQ-Dsyn6fXXGngBDYm34jVnf1mY8c1rISy6pbs6rIOss8md5PbKE5HwUw5s3UT_0Q=w1152-h768-no

Tęcza, która ostatnio kojarzy się głównie z tym, z czym nie powinna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cjnchixw3GRgG1zXrr2xDx0TF3B6amzWYCw1SC5GGTI9HbYcfoIi84VQ9vDIg4tmZAD3tgUJQj6hHfdpFwiZgoJNpErn6K7hHWmlm5o0_J1Uv5osyPJlDxGyCQSWjyedriLCwJ1FRH3j6AMSaqYfav6w=w1152-h768-no

Wchodzę do Doliny Zimnej Wody. Dzięki umierającym lasom jest więcej widoków. Czuję się dzisiaj wyjątkowo mocny. Zwykle wlokę się na początku tak, że wszyscy mnie wyprzedzają. Tego dnia to ja wyprzedzałem, nawet dzielnych młodych chłopaków, z kaskami i linami, którzy skomentowali, że chyba dzisiaj to nie jest ich dzień i może powinni zweryfikować plany.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c36XvsFfe6_5G67P4GoW6mSdOHkYBAuO_giqzuqc6ezGvGoNKJ4JVTCutZ1dDDoLNu2IwpibgiWVf_cIkG7O6nwm6VbMWaj_KXJTfUyC2aokzXZ1-gWKD5bILkYFp4XxLNo_b9LhmtOvmP4E0D-ChJKA=w1152-h768-no

Niektórzy zażywają kąpieli. Czyżby woda w potoku była ciepła? wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dHZYhe3hNdLQBBxhz57aeas7YTC5hXjD9uyQ0_wtEVk-OkDtnVzGLWoJbGXwwwA1QNJBZAmrbo1yhW0GL_yZ6a0lkOXNDaAckT4znz8Gg68DzJhSdvijiymDaCXQAalBdHjvazYVCpzxvEvvPgX8GSSg=w1152-h768-no

Pojawiają się góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dXPJOCT4JYHG-nCssYAsk1o56hvBNyI9W6B3SdCgv0i1STbCMcwVyOR0AE8CPiXCp9muAgXq1Yd_BFIg4oM17eh5DpSQsojjinc6ddD-rWXrUBEGgiwBtzHBjH4Xojb2ll5SWexmYUrTNEMn3U1tpxOw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cbI4wRammrs4P-bJtisu-w9fouWlOJqSH17LB65OtZbhZ_Smv6Ef8Mtz7R5l2b5zLRsvBnm7_uf179euQSR5oqeWLwGMcH5F5jqtTujURdF2enpLsalZPuhKWDd66ptmIPTu0Bj3GpR8zO3864t6fCuA=w1152-h768-no

Mijam Zbójnicką Chatę bez zatrzymywania, ciesząc się z dodatkowej godziny jaką nadrobiłem od ostatniej tabliczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fqlaiZRUV0z4Gre3PdMIzwfeMFgQ38m4ODvxuSvua_QpPTOA0Wut2Dvo2l7RicF3QnzbF3G2PmB_l83m0e8Z-5GvcazMb0W7iP5p-q9Od4aCJa23llg4k_PEizF-jGEpQ4ksaXvJzH4ryR2pJNnQt3kg=w1152-h768-no

W niektórych miejscach jakby zaczęły pojawiać się kolory jesienne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dMXGmYiA9LFhjPKPg4gPCLZAjYiN_tTMyPNjyOcRIbsJwlxYcl04SRoW83DJMkXX0tLtbFpow-w1kAGo0z8Gnq61deqYziFIgOHglt5yEFwsbd5u0-gvo5nf9x5LBkejiOLQ7irqQC0x2Hw4mUVcUThA=w1152-h768-no

Widok na Świstowy Szczyt (2383) - mój cel. Po lewej widać Świstowy Grzbiet, którym mam zamiar pójść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cmfZfVW8v88z4RdYfJz19Z4IuqeVeS3os1YeXqM3t86J0tPF3on0WH3WY3C1o_BizWCIlO4gKOK-apJix3c3VHg7e5jBp9XOQ8stugFvsM8tgSy8_FIg1Ai6BxS84BTBxkQLSPH9ev-6pCCu4F0LXp7g=w1152-h768-no

Jest i Strażnik Świstowego Szczytu. Widząc nasze zamiary przekazał kolegom w górze informację o nadchodzących gościach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3etlt9uYHh2qVP7WYtV47LXLm89VUIX7cO99I6jieTfUx_Ce1RcBt8CSs2NPDUHxhMHnP2QjfOqwHl9I_-wqVGXldODHdVEvUSu7HUKNXJWqy_qH4oeoojkq9OgVDV8qLsPGoqTDBmrv-Q7AMzUnpcgcw=w1151-h768-no

Po przejściu strumyka idę jeszcze kawałek szlakiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cALdsts9ZjoRstKXj1WsqlmMNz8ONc8wD9IlUskGCxuba-HV4fnj60SAOCxaOcIHwJOjfNTKZkvz8B-HDTy6uf5N9c6Ze1eOP9U9Wu-1L3VeCj5BW-YFU-xy9Lzs0nbS_uKO3jZwLSgoR6tu1BWGsrFQ=w1152-h768-no

A potem na czuja skręcam w prawo w górę na grzbiet po kamieniach i trawkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e9J9Nn1Ye2BUxVhhE3XckHrrRKLGWsBmEyQ6sAm1ms_awMFMl6ty7RjWx5v16s-MCMPn2ffb9Y4d3nnxaHBqzM-X3I0FUboUg19TtBLuQzwIGGVqpsY1qczqXM7_PsSDGCGYL2UxrjZ0K09Bv08rF8Aw=w1152-h768-no

Jesteśmy na Świstowym Grzbiecie. Jest łagodny i bardzo przyjemny. Świstaków całe stada, ale już nie takie oswojone jak te mieszkające przy szlakach, tylko świstają i znikają w norkach. Po lewej widoczna Mała Wysoka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eDPzWwx3-Rt3tXBLh9XH3mn7j-BG98fYGz67n1h-TVbTXRHm4N98nvmXNql4kF047by7KtBzrk_01R3_OdmkGMXaOlz5cgqRaqwiTFTHmHFege9sc2uaaaUFyP4QKXVaBvGz7iEQR7X-ZWCgrsnp4S7A=w1152-h768-no

Widok wstecz w stronę Zbójnickiej Chaty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3elsaH-_omx_cBO94VzoPYHdJq25bBrhnqPh7G51d3LTqC57zPYBZh7soB-BNSNNvm09O1P-nSj-ZN2DZxWA4UqE4ILYEP5Fgee2GeWU9TaPXBiTKZK78AjlXVQMipjijvT21VS6kCLwAJO3iZLArqxTw=w1152-h768-no

Łagodny odcinek kończy się. Teraz trzeba obejść zbyt strome ściany trzymając się prawej strony grani.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cCiI_MSeKFDM0Av7oNVZIbNil8cDfk3YwolE1LWcgY2FXg1DacXpgVD6f3Avrwa-V8R5ll8gyuwkD6fGX3NB7ZOELDC0aVkqqLCsDd7TwNTwWNuVy9PsoOopCz9eNoHvBxD-oU5qfWqgbk8a5UUjGHzg=w1152-h768-no

Jest tutaj taki kominek, który opisywany jest jako jedyna umiarkowana trudność. Kiedy pod nim stanąłem, miałem obawy, czy nie za stromy dla Tobiego. Tobi poczuł zew i śmignął kominkiem aż miło. Zdjęcie wygląda dziwnie, Tobi sprawia wrażenie jakby się czołgał, a jest to efekt stromizny. Czekałem na dole aż wyjdzie do końca, w obawie że mogą polecieć kamienie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c3N7UJJjdaekx5LsjNFECR8qQPnufXJ45R7yniam5dyG0HWbA0lCXdptfY0rOoqL5_djZ3BV_rvd4OwFbyst4MH6k2_t9G12fR_5Sa0iFl0euZg6s6th34k1yQwyVabXIYC3PYc_sU1LmHHPSPljKtuQ=w1152-h768-no

Wyszedł na górę i mówi do mnie - "teraz Ty".
Okazało się, że z aparatem na szyi radziłem sobie dużo grzej niż on wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e2AXYl_qK8l5gki13u7_vJwYeFL5FyQm-5YD6QCqkmVrw6Kp3dyJWGmBqZ94tqkUw5SWAiEQX5-3pnixsL2gsH_1h0CT08ygLgTY38vpjAegQvs7nX_db-OcRL_TrjBoV68GdudokpIW6MJ_8PFvNiwg=w1152-h768-no

Potem jeszcze strome trawki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fIelG7PQdCyvKcrJhIbOubvZHwmSvn944IWltjxZqvlLwKFRyqjNz8_dDfSXHT6jO-fgCLt1P7ZDX1EaGGJH3WcS6TvIFKRa7YaOQ4MawOqt6DTFr-_V6NoBCk_OVvpJDj3mrAqj9LAI7j8mN2YhoE1A=w1152-h768-no

I jesteśmy na górze. Powaląjące widoki w stronę Lodowego i Łomnicy. Widoki te miałem cały czas od początku grzbietu. Oczywiście zmieniał się kąt i wysokość. Im wyżej, tym lepiej to wyglądało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fany6DEgX2cOW5dXRvbTgsgSbF97ibfumQ8HGlGVpSg4XBKWRBgbJwdcVDEOtR05lQ9xXhHhqAX_X8nn_CW_vbqb3ETojIsvZhFGyQPgnogzm3Gluy4hnyv0PIobysX6H4MvTpXHgI7AD-rJCa7vm3DQ=w1152-h768-no

A to widoki na drugą stronę. Mała Wysoka, Gerlach, Dzika Turnia, Wysoka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e-ffK44W_MchByjNzv7yM4Z-vguQFEBEc5-J-Cg9RX3AAqs6hVEKoAstY7kyGMZvOmxWBpP0tACMzjVmZRyUmmRDb5oiDME3gHO7fSRFSyZMDOZE0o9OxDE4bWQaRA_EQLTs_mYqoWD_WZ8JpF5nHvcA=w1152-h768-no

A to jeszcze przede mną. Wszystkie trzy wierzchołki Świstowego Szczytu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cxU-JA6sdmLQP2Z3w6BwLXMh6uDcDPtrFEBFFJhsZBJozfnk7C0kLNWTql72EQ2uoCFoYOEpiw8sksmBukMfN0WHwbsShC4fp4hVysaZaEPRsGmuuUADD4-Z9dg_ka_f4Vf5gcGOGurGEuLJtZ1FxiWQ=w1152-h768-no

Na górze spotykam w sumie 5 Polaków w 2 grupach. Koledzy dziewczyny ze zdjęcia zapytali mnie jak wchodziłem. Opisałem im drogę i trudności. Będą próbowali schodzić grzbietem, ale im się nie uda, bo widziałem ich potem z góry jak wycofali się do Świstowej Doliny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cfKEW6wPl_EvP5pObqk15cMJi6O-rThoikyrHaopGO0DwMJ21Oc-zIt-yyWLNRKYgJMRZu7SYgCnOtr7fwvHqHuZ1jS1pld2Arpma-7icR5LFxc4pbwfV9v_rF2pLAZnKRBJ7iI6JwDEYHC4Jthe_gkg=w1152-h768-no

Idę sobie granią przez kolejne wierzchołki rozglądając się na boki. Widok w stronę Lodowego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cdpLkYHREGPKWeq8bGCGS5SfsAMxWhkS_CF6ItGO5U4-gArdBDmUTbXKZvwPDwlTY8kUH2iT1SLgAsoCp-Ku7mNCWBVI-xf3E4k2e1OS-5aK9T6PXktw8-akudTFvjLVrnaptxbCevVFfFPuLLaiDuFQ=w1152-h768-no

Widok w stronę Gerlacha.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dyvmr5CPl_XMCQ0GUD7KRpPXZjnu_mc596iFwOP12ywa5upRnSRlpLulJr1SsqJpRoVyeshxBUpa76mNPtbWDFiva9jOZAN-_9YLWY7BftfPrqjIUn-VTiMhbnqgHSEoLmXsCPJNpz1MCtykV8_E_nZQ=w1152-h768-no

Widok na północ, na masyw Szerokiej Jaworzyńskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eOcxniAifkkURk75GuCjDQnbkm9f_ka3PoLGM4bVt_nxP0tSEv22fRQZhNN6kdOvS8wCEcKOqCiLycPx1Q1Qtr7CZIn8Amblz0qOZYNiy2kEsoKYoH09zckVfxj654aewvBFsmJI46IwkIoVjB7CEqog=w1152-h768-no

Tatry Bielskie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c2g6fnqzz83CbEKy8B0WLgGecFH4BJFdppQBEtZ1zoQzYmsic9D8GfKsk7RD10VEuPgcFU0GRa8M8J-9tFYqjqmX0It0MyJMyF_TyDUOoC88LU3HXpMg3D3trx1Nn64nZpomlPZ5d-KP5nGaFCMdkS2Q=w1152-h768-no

Tobi na głównym wierzchołku Świstowego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eYAeM9sJJmAgiiaMXidUMm0cbc6xY_0HdzeE6Ju6nVVJB_YLNHwyziLMFZpLPde5811FBlH-CuBKMqXHpyTiaw4dGTNbHF1-Gx86PiGR5vaZkV68-yYvN9fZgHMwgjVM3Hl-4W5XRq2dqO5slSWU37Dg=w1152-h768-no

Stąd fajnie widać w stronę Wysokiej. Jest na niej tyle ludzi, że aż mnie zmyliło, że to muszą być jednak Rysy. Przeniosłem zooma na Rysy... a tam tłumy jak na Krupówkach. Tego dnia podobno na Orlej był 2-godzinny korek. A ja nie mam nikogo w zasięgu wzroku. Jestem sam, tylko ja i góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cc9OPWLO9Aask6PO1WnHyyG7aGl7JdyDK9gUpFbRm8zQSkFEK74_YXQS7YXj_CyTNlYab-THDKiqzbwE36ZpPhJS-rlVEdLuKOnM0pwyYHCLwYQMMcF-gaGVUg7QL04YSdJAundcRYq4OotzfcEfkM3w=w1152-h768-no

Zielony Staw Kaczy w Kaczej Dolinie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cwO2NeMHpqWi5mcvzkosP0lPlT-ZW_GlXPFRjY_vr_aicCnNfOpOfaj68ThjkS7pT4HFzXRkSIJtRLWdOGntvPJz4xZCPcQE83Bl37OTA6cRsr-xc2MuA7FifJr97im26h370SSziMEjgjQv6XbG7qRw=w1152-h768-no

Gerlach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dyX9ny0b-aIAV06z1t1a6PtkfkbFqG1H6gl7XfLA2q-mHW8_rokzMyZQ6wnOzIbSlL-6a3FSoZnF_qB3SiUuQlJxEjobpYcJZ5FsG7FgXK_V0BSgrYRXf4ZugJM7uMkZhvIeV7o_Y5LgMwWQQAZ4SdpQ=w1152-h768-no

Widok na południe. Świstowa Dolina - tędy planuję schodzić. A nad nią szczyty: Sławkowski, Staroleśny, Mała Wysoka. Piękne widoki na góry 360 stopni.
Wymyśliłem, że aby nie cofać się granią przejdę obniżając się po łuku zboczem aż do ścieżki. Spodziewałem się, że droga po kamieniach i piargach będzie technicznie trudna i była. Poradziliśmy sobie doskonale.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fXaG6WmcxRn8-xNGBiWYfUZbAVc6JY0uthgpeR9Ys4Unbq8xaDV4ksTQ1Ym0TtNlFk_WVmW2a58Z2G3HSKejDOnLeR-Tad0oVQH1UP3hGDIO5YsRIH-GR3ijzub5o10nIimJa3Xma2LYHqDyTzIg9IdQ=w1152-h768-no

Dochodzimy do ścieżki. Najbardziej jesienne kolory tego dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d0tSDD9W3Ba0Sfzec92LJ1ip6ooqGNkBnY_ACc9FgAuFV2wUpjTiovWksqqHksawncvKRP03_n3st1HrrdkCJE5uWmSMArQxN4fmMj7lM8a5Hbb4cnN58YX1hmf5-qYlTVZokMoZg3oBLOYaD45fBHKQ=w1152-h768-no

Widok w dół na Świstową Dolinę. Kurcze, będzie jeszcze kawałek stromego zejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e5YyHqcSGPw7DBQrcVQNgPeSBskTJCGLzNLEv_zDG-S6rXPRMFGVRvgdnLs-J9XLFJu3JGcxZHsZVEFNKWRWBRAbAppzCgUJFUR3ewPM1Py5rngBw1sGQTDmtM32IXb5OeYLLJ9Yu8UFi1Mva0WtED9w=w1152-h768-no

W niższej partii idzie się po kamieniach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eCwgaTUmthVw3ByO9P_tWD5js6aDl7zpqMf858WEPzhJWNByzQgeIjxXNXj5yRuwYv7IVDjXKxLb_PsL3Qiq-wbO9-1jF0cbEQ6tGFIdD1GzK9NynIpWn7so6nFc9khZTaFF3ahPjJR00QF_K3MtDSNA=w1152-h768-no

Jesteśmy na dnie doliny. Tobi rzuca się na strumyk. Podczas tej wycieczki nie dostał ode mnie ani kropli wody. Znowu wypiłem mu całą big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cCOCY4fpLmo_577jHSXHgxnE6WX5nWnUkU0xNizy8VTOM3N06vRpXEQmaoVkBd44TyS3I7AZehmet1Z6fyoJ6P4jlti34FLOXt5r84YgywlXnEuQOe_X3XVgV7mH_itVIybvAbHriDijJvaSuRGZiklw=w1152-h768-no

Bardzo tu ładnie, zielona świeża trawka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ecbhqYNetH4mlkMDnM93dY0lcmHRijLVqzWSyFfmcq-YgleEV9rOcqU0EIyZNiSMEN4paxLY5eHwEZYvyGbsnzoNlN9n3SAo2akRIUfLrI8Czkhjvb0KkWb9WxojjYjGuxFIzkFudPUieDbLjWJMDdgQ=w1152-h768-no

Śnieżnobiałe kamienie nietknięte przez porosty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e_FzBooJxNLJc8YUIqD7D81TNZ0F0XycTdFmbFyv9cp4TYCI-5t2yBO_NJGpbhfjY8QuQoaIinZYpy_vcdgwdRSRlrX9WnidrkHM5dC612R8e6u1Tv7A7nentTlpZvEX5QpfdWr0fW3JaE44WhFCdmzQ=w1152-h768-no

Mech dopiero kwitnie. Pewnie jeszcze niedawno leżał tutaj stary śnieg.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dmRK5q4Gt9AliYzhog-pLmwsXo7d4lmi5BEATntzP2oXjYQzxK7g-9Pzjxrnco4vQLp5wOBfY2P8ZjfD_nBR4HSlbWUPHOFDodMbM7uyAPqaprxRCEXXOlTmCQu-LktjJxlxJVOhD4nWwvfFwNYQejWw=w1152-h768-no

Wracamy na szlak. Na Świstowym już się nie spieszyłem, ale widać naprawdę jestem mocny dzisiaj. Jeszcze nie ma 13:00 przecież nie będę wracał tak wcześnie do domu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eyXZ7TClZyOX45eAvx3v52USddyBBrw3vMjKJ8JeE4SOuJPtID0qX4Vs7u3CJ_DAlqnE-kxwbLPRIApHC2GlEefCjc0LcbkDbXy0mvTzYYuMniz9xUgSUX6NlnUGce9ecyA4zbcj-Zcd6_QDABc_HcPw=w1152-h768-no

No to Rohatka. Dawno tam nie byłem. Sokół twierdzi, że to właśnie Rohatka jest najtrudniejszym słowackim szlakiem w Tatrach Wysokich. Trzeba to zweryfikować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ecVqSW9kOJGt8CFOiofTYX8vQETo1AQAa4Ig8R-1ifJ5zDuBsI6du2OSIoOBiNnOLfrP1FGvmWoAm3DAMWmHWJo14Kydj1Meussv1jWgXo2U1ZJjOp4SI-zm1LiDXnN1ads4t-Hrn7JbsAc1v2ASefaA=w1152-h768-no

Podchodzimy stromym żlebem, ale bez większych trudności. Podobnie jak na Czerwonej Ławce Tobi jest ulubieńcem wszystkich.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fYKeGdQtsCObhJfyikSA_vRq_oW7os4EUkzJuz6IgRHHhhZN3i9pgpeCFhWQ0G8uu6sLeMoQIyWC7XQMp6QhmXZ1OfFoIUdvQpyvhw1SqTrqSTgHs3BvQ8am-uFMoa5mTCILwuz3IOoPcq4lXiLcdeyg=w1152-h768-no

Przełęcz zdobyta. Widok wstecz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e9CgwxNbmFvADXY8FBrhQsq3DF6kEnP0Ji0L5g4Uz1pyTnKoKx1e67j4c9wcnr9YZhJiLuyBcDPcTqyjZ7c8CCCq8t9j4uuESnO7oi24cheOrxuDz0BHNlaiIbnZJPiQQuSHcIXAOi_hU2WbuMOLjVNw=w1152-h768-no

Pojawiły się fajne chmurki. Widok w stronę Łomnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d120Jrehq54v_du5NpvlJk-ksWL5NQEw-VDbtZsNGavly5LBlreGzhp4gzNkhdvpmCNKoMQNZWuOnIRVdpZJlum8zACyk2GPy6Fx75JmbA2rkj3GYIOYMvFnunpL1JxoUBnM0V32T87Wq3gVwaJtrgFw=w1152-h768-no

Lodowy (z lewej) i Lodowa Kopa (z prawej). Na Kopie Tobi był smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3epzXweMbqn8cMysE8C-XF149pB_wL-NbUxtBHd80T7smvaPqk14Qwz0R_GwfxScPqLEVPYmArZilyiAG5A6r7xUc1X8gNV2uNjWTZDOPplTZ47gbTbxxPA3HU8c88oawOglkNdZl52usn05d0nEkupZQ=w1152-h768-no

No to teraz zejście na drugą stronę. Patrzę i no way. Tobi tędy w życiu nie zejdzie. Myślę sobie, nawet nie będę próbował przy takiej ilości ludzi, zaraz będę gwiazdą FB, że męczę biednego pieska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eq1PVmKRF2v37Le0SkL8NBGxIROY68SOLPCYw7dcpJdY4blSCQilXtkorPogQO0a4LqIxDUT_dVs3iQS2FyMDPXhOEXlRt7cdWCxTSlYBhf8O8oPUnYj3wgTCxZGIoXTGikkUm-N03HCM3cs96SSOfAQ=w1152-h768-no

No ale taka dziewczyna, zakochana w Tobim, mówi, że mi pomoże, żebym podał jej Tobiego, że ona go odbierze z dołu. I tak sobie będziemy go przekazywać. Nie ma szans - tak to nie działa. Zachęcony jednak jej pozytywną reakcją, zaczynamy z Tobim schodzić. W pewnych miejscach Tobi trochę marudzi, ale cały czas mnie słucha, wykonuje komendy. Radzi sobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cX9zgURm0BKnZ7c5Jhcnur25WhYOWG8cjU8Ynf3Vi3MkL8xYH4few0tnaY6LJTNg1idimzstkmuRqTnJdrPJzdN7avBoOEK5mCc6i97MnJdeLUDY4rAJ1hbL3JX5CzujOIPpWgJICd7SVBg4RhIUnrTw=w1152-h768-no

Najgorsze są łańcuchy, które mu tylko przeszkadzają. Jednak niektórych nie da się obejść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3chjoctHVeQjaCeoGVQnFBYSHkVSGdyA43LzYleG4Vo7o9_rHO-bMGY-0wZDiYStuL-PQQOZDHMGHWVMv0MXdsgKCGqPYv7K3d9kuXf0bgrLh8gFZeunrJOFjp-H4QLOzRl7qrtFxUCciZtgHgxi3P5eg=w1152-h768-no

Im niżej tym łatwiej. Wygląda, że się uda. Tobi zszedł całkowicie sam, bez żadnej pomocy z mojej strony. Zresztą, mając aparat, obiektywy i plecak, i tak nie byłbym w stanie mu pomagać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dJxGBI_3WXV91xumH5olHGTLVdaMoHxdxR7R8by6HqIE7ONk2NIez_XgH450jIGgRXndKK-xycLq6_kfmM1ddQ_--R0bNBSaus7S_nps2hLy_SunBnCT0V-zO7PBpIb75eJoKXdpstKzzE51ER8zhEUQ=w1152-h768-no

Sokół ma rację - Rohatka jest bez wątpienia najtrudniejszym technicznie szlakiem w słowackich Tatrach. Natomiast ze względu na ukształtowanie, nie odczuwa się na nim aż tak bardzo lęku przestrzeni i wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f0q8kofgP1OICpRIz0JOH-5FuQufaKpJtuDXIuhJ_NZIJaQ48NNCEAYe1ROl3wb67FtyBtwaCw1mJZwPbAF680l0IB_M2f_kBp3akKo-67yjVtA-IPFZoOaOC-oL6r0XIejXD-MiTHycwQjgZ0q1r86w=w1152-h768-no

Tobi chłodzi łapki. Zadziwił mnie dzisiaj swoimi umiejętnościami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3chjNc3PfcVUDf8MsYq26c4hu_65z5Ynp3FRjagVqxXMviJGfdS06IVQJ7I8j4wuoFzghz8rDdlCHv8Gsn8utTg_toPmruKMjZCBsUp89GL3KAzPYBpXPjVqBg9-MgOvsgAC6OAqGwIcVifw7sGL8cEZw=w1152-h768-no

Zmarzły Staw pod Polskim Grzebieniem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dCJZbDEDeV7L6Yl_o2pSiyyUIXqpXXAZCgm66XuNuCzWN_lZEQjMP_naIuuN6J2V_lztruLyYo2EGiAUpnGn0Lymu_WRP5cjVKOT9-oi6xDrKj9ybaaWy_mn_Ce_PTC8r_Xx1unKs1XIZOEJ43HG8jOA=w1152-h768-no

Znowu ostro w górę. Schodkowy szlak na Polski Grzebień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c8M6NxDWpK6VQxs5_Ag8V38SVWP0HIDX1_k40UpgXZ5_WKKhxlboHRwvJSWtL6HevrcXTyZaMymHLBGMqqlR0nFTCP2fymcGqS45m-Y0eISIuCAdXrObhgrwTSD2wqpul7eX-b1FCdM_glW1dd7nB99Q=w1152-h768-no

Nie ma się co zastanawiać. Jak już tu jestem, to nie wejść na Małą Wysoką byłoby nie w porządku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fN3j_QhTjnZpKKPsTSYF0pD1N4NMyRPwM4yqbyd7qtep341p_YQrO2cVE_YSlU3_uIuHYwis8SFGdaje6U877-cBuc0mBQkaxHeiX_2kO6DyZ02GqWEy4ynsTbHx_e72-zRSJIqqOUKg5vnHwtbfUYxQ=w1152-h768-no

Tobi zgadza się, że to dobry pomysł smile
Na Polskim Grzebieniu zeżarł dwie kanapki od ludzi. Jedną z kotletem, a drugą nie wiem z czym, bo dziewczyna go tylko przepraszała, że kanapka wczorajsza. Za każdym razem mówiłem, że je też jestem głodny, ale bez reakcji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f8pIwme5s88-AUuxPPAuE_A346zE8wkHnai2KkUVcjZtVV5BGHoRuQ-h52rAXw6LN92p_GlOrM7yb8K0N0XpGSX1WXQI6afe-3m_ITudSusAKcWK_9zX20DYGLAntImnDOcLPEjR4ocJ4SmOTbr3Ntrw=w1152-h768-no

Jakiś armagedon temperaturowy. Jest chyba ze 30 stopni i kompletny brak wiatru. Słońce parzy jak w Chorwacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fhxvjJJPsFUSY-b0IlKzCE4mmKps2sl2OOA9qc9KRia20WeGAvdeQOhoRfk3N6BnkM669bruQ8vK8m8rEOk4f7tnMXprm4GBjkv9iqa51WAtjAd7N4FWLy4f70ecDRxaswHNjsqa--Qgz-2_MUH3urEA=w1152-h768-no

Szczytujemy!
Można obejrzeć Świstowy z góry. Zagadkowa sprawa z tymi wierzchołkami. Tutaj najwyższy wydaje się ten środkowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehuHqgYSusTSjyjiAnUQaCHQB-KkfsmvipCF3ggbSFS2DRycYkJay0yUbyWKw0O30f59Hy_7chefyHEDG9QNHxXEJpAxyss8YnzsfUgL9f03Hnt7LDlAvfluM45UxKDFwB8MaDyL2dbo5RGf0yc7M7-g=w1152-h768-no

Staroleśny Szczyt (2476).
I wtedy weszliśmy w chmurę. Zmiana pogody była zaskakująco nagła. Słońce już ego dnia nie wyszło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cRmHxx9irQgrtYP5dC1UJn3VlsmJmzNn1tVahXFgqUvb9kxR-Pog45Jplp5NnbSuJvPOIa7o2cX4z00_lrOFthbE4iHC17dFCvisckcqDOZjbT7rufWvwluX1ovvhUz6UW_vrg2ZydcNTCT1ARYEBP6A=w1152-h768-no

Na zejściu z Wysokiej, jakaś pani głośno komentuje, że właściciel tego psa robi mu krzywdę i że pies na pewno sobie pokaleczył łapki. Jej mąż ma trochę inne zdanie i mówi, że może pies to lubi, ale pani wie lepiej. Odwraca się i mówi "patrz, on już ledwie idzie, nie ma siły nadążyć". Akurat wtedy przechodziłem obok niej, ale się nic nie odezwałem. Tobi był kilkanaście metrów w przodzie i wyglądało tak, że jego właścicielem jest inny koleś wink

Przede mną bardzo długa droga powrotna. Najpierw Doliną Wielicką.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e3Ew5X5AaL_URQS_Odw75c7IbuV6oYOCO0Hhu_by1_BT7mIV6WijK3JI0KL6_CFoxb_QWiZbR6N1GNXybkrpknqjslwoOd_Ru3y0vFPsn3z3-34ofNaxJRK3yzkFlwKSpm4ZCnLoxbNjF-ONWTvejmWg=w1152-h768-no

Świstak - strażnik Doliny Wielickiej oznajmia krewniakom, że Tobi opuszcza ich tereny. Widać akurat moment wydawania świstu. Byłem na tyle blisko, ze prawie mnie ogłuszył.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d4IXNzfGkutG_Dy3yxrxFqjDG_U5PQ_qhVmUl9WF8yYnxiPGKIbyf5BQwCxeEh9yZerD5N-ubsAV6RktHF0W5iNw24BXUFYyxkekM86upIJGVtrcGQvM_IEACoF-eQu5pcmqYRTGpATxALtUIEl3t7Xw=w1152-h768-no

Szkoda, że nie ma słońca. Tu wszystko kwitnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fme4C_G--XVShwVueQ--0jc_DgOr8DvlsyDBbTrn7ia4gbxxJ2RytijY0yfRlZjdRuDBy5ux2zVT2bYXmR_YjN9poqHe461mUkJQdPUbQ3fEZNl9xTI-gYZDU5oCEPfQkdy4ihsPY-D-fOqMdmDC257w=w1152-h768-no

Następnie wracamy dłużącą się Magistralą. Cały czas w kosówkach, ciągle co parę metrów leży biała chusteczka. Dziewczyny, chowajcie chusteczki pod kamień/korzeń. Nie zostawiajcie ich tak po prostu na widoku!
Tobi pozuje pod Sławkowskim Szczytem - to była jego pierwsza góra w Tatrach. Nie jest ani trochę zmęczony, a ja padam - wszystko mnie już boli.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e93Fi4X834oU25cRZujtxIAaYAl64zAfBTnyiZ_JlAn_IGlbMhaKroJpBd29Hxqm1nrvrwuNRxf1lTNydp4MWhrydaWrcr3t14p4WYfZvVYmA3bTynflt6aY5esQ5VAKaRGmLh8lTs7_UqyTug95grhw=w1152-h768-no

Co ciekawe, w chmurach są tylko Tatry. Od Smokowca wszystko w słońcu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cNTvgsoDrEFedyoLE-KEL5rDBGxY8CYs_cuvw-IprB50MTeEAFAN8KV_Egu83dHlF2UF2-daCPpM2jVxRJv5KjDtQfoimdjw4eHjlmP9-8uvdqLHQtqgsAchhmYFHuc39UbQ2biKApog7hu4_LvL5pBw=w1152-h768-no

Doszlismy na Hrebieniok. Jeszcze zejście do Doliny Zimnej Wody i powrót do auta. Końcówka straszliwie mi się dłużyła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dr3Z7lkVKvwWSIFPiKIT1VfP4APfUV6ADyCe2v9zQ-VGb5XpiTvMYRNS5oWr1jIHqla-hR18Zy73adkV7N6wExrMQC2vFRJEq23wuaHUfhqpHnpMTpeDNrVgZNTlSZ5Pai92gsUilpfGBUJPSzdRTUCQ=w1152-h768-no

Wycieczka wyszła 15 godzin. To trochę dziwnie dużo, szczególnie, że z rana formę miałem naprawdę dobrą. Sprawdziłem kilometraż - 27 km i 2100 przewyższeń + jeszcze to co poza szlakiem na Świstowy. Czyli grubo ponad 30 km i pod 2500 przewyższeń - jestem usprawiedliwiony, to powinno zmęczyć.

A czy jestem okrutny dla Tobiaszka?
Pewnie tak, a on ma już rozbudowany syndrom sztokholmski i teraz kiedy piszę tą relację leży mi w nogach i śni o świstakach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cMMCmJY0pJY9hYx6fX4lRj4SwTsQ9Bkp7n3IuzryJpVbk3jYE3I9t2_NyBouhG8W2pl9UwmBbvSFV3Gkcs2g1Uy0M2mBfVL1IJ1CSBf8LsO1txqxRsL5vAs5VtWOZdIobe8YwtdCqvfzrAfVAPzrBD6g=w1152-h768-no

696

(7 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

Ostatniego dnia nagroda - piękna pogoda.
Wstaliśmy wcześnie, spakowaliśmy się pożegnaliśmy Przesiekę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d6-SOxC2U5LLgC-S64aW1v5KujGM0XrF3DImaF8d59vjTncVahPaHXMAUWyDrKI4w0oNuoHQTP6q5qEOvQwxBRMBmqcZxqa-SCgosTINiEXpNMhw3IAjTzcwQH04gg8xp5a4wRxcUf5KzwrrPEnZqNDg=w1152-h768-no

Podjechaliśmy do Karpacza, zaparkowaliśmy koło Kruczych Skał i ruszyliśmy w górę na Sowią Przełęcz. Całe podejście w cieniu. Dopiero na sam koniec wyszliśmy w słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cly1ag-z8DYq_KlUPxAJ5XjxyllkGut0-iiZX4mAgbmrheLyH0C_AIEOTtfrBm9Vai8LOXCipwupHGuOOaLSKGKp7voVB4oMgCcWJsi54ChX16xXLBUVhEM8S-FMyJzh1U9iHPK2vr6OivpPjg9NDaag=w1152-h768-no

Pogodowa żyleta smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f15sfvBqW8Foqfgbuh1JyMucEJpnpbd2rvrLBeuqmVyzivVrGiTY0rHG209gytvuFkGEwz-iF5Hu0kjk1Vc00SjXZz2NL_G3eGxpZVoGAwH_gI6nhkwxW2tN4C7wfVP6g-p9RcnE1MlqTeueXA7-hCzQ=w1152-h768-no

Idziemy w stronę Śnieżki. Szlak łagodnie nabiera wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cljPwfMXuq9A35huGqPBNfOAzKVGssx13rSO0xr_JOO8ChJgPHWKj3CfEi_msBrJrrZ6Iqsj0s4uITB2yeEqc6Nz8T9BIN6B_TG-ioJidFvxx8vb9PvDcNTLRiG26KsBRH84PPbtDSGUbgZ4g1EQgEtQ=w1152-h768-no

Ciekawe czeskie komiksowe tablice, z Antkiem Macierewiczem jako bojownikiem o wolność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eB96YWok1rxFe4GFo1OWYEOXn9xiMA7wdVor8zjEG4ZwzJ4dw-9grlshQHTn8MM7FlfFrEho22uYahgrHISAiq-Qz83LWmErnwCavjQe1N9oxmNHV2fNxSeh6YCtrKBKp7hG_B1Y2JJTohpA9nQGw_qw=w1152-h768-no

Normalnej wielkości schronisko. Ładnie położone z ozdobną taczką.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dP5WuYRLRa-dnBTq_FP87O6se92SH3_cJnt0ceN5pH6FdpEq7LGXES_S9JNjiMpr1PlgLVE2f-sdCOnnRay2uUDWSygaPe9XnlrhDuSDjB0NF3i1WrT20JCnceftZ47DuM798Z5vW2Hox18ud6-jLh4g=w1152-h768-no

Jest Śnieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fvcxWgISlLi8TdSTom_45Gd9DnZfWS4RGKm3y7pYIET03eG36P0Nk2rMAkyNZOPdJrQfrt__xtcmIMg_Sb6HYXPrzVQ4B8K4N9f4e8MTJYEBLaPNKWYDTDfDx3za39ksXzIK0gs44d8ICBZwFJ-ALcDQ=w1152-h768-no

Zbliżenie szczytu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dB_8dq5R54QBSAVfDrASOBbRJaXoV_CndF-gDGU_Crg_v91GFtmPnOUSmBTXRMIMIe-TY4ZH_ZXOlXICb4uaKzKnF_2W-Jevwt9FmubLiQSaaXLoK6_n7bLhgBTir40RPkrFTD2YBRXwNiW_Sg1Wnc0A=w1152-h768-no

Chodnik ułożony z płaskich kamieni na sztorc.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d1SL-qrpGPqKblKXdINTP94A4c8tPFa0wC5f66jdcT8EA6bczP3zDM9OFUf9srJUQHf5Wb8BE2CGSljEDj-vh3rgUhMLdQoO0qy64gvg-M60tOMFSHXBU71slYGvEeXrPOf8zce-XC9UDOkysXaW8p4w=w1152-h768-no

Od tej strony całkowite pustki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cEHeY9TL4ET6oPgQVWOeOryf22fxQLJH4xk-BgaSXU8Z5M1uSv_lh7zRD5knxmbT2pzaXlAQEnc_hTuFKPh8xlocHvg6Ux2Na9_xSftsL7s1_8qitap9Eqn3k0sfrXVYan2Jqx55MQtCQK9C3XEGGgxQ=w1152-h768-no

Na szczycie tłum już jest, więc szybko się stamtąd zmywamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e3fo0gC0dkA4p7uKIc_lojWFf4vCFS0MoPfDSxxdTvvaj7uhxJgqTcueZXvamxTIriQ7lnyGdwBoWtcWVJEb8naC0qyGwY8NiPn1jvKzkDaazMBuABPU4322_vK32D-9MH6dYjo7BzLBU7Z-ZrNI1OwQ=w1152-h768-no

Karpacz - na bogato.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ctFFwvuBHfZj9iQ99pxFwcd2k-1F7Z4O91-QXjzmiyazp-aiDFLWPGB6c36NFMBBZxT-RKWBGSN7rnVgVo_BNUq6Mp5oVziO_iSD3sHY_4yEMmL3JuQKStdOVHTaIBngsV59mEbpXi-7eR63QRAn_aHA=w1152-h768-no

Dom Śląski - to stąd kiedyś ratownicy zwozili Szpilkę jak temperatura spadła poniżej zera i jemu psu marzły uszka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f08VE2BrEorJa9DM_uuh1rfdtZFywcPHwgAwlJFY8umjcW0NH46GjIojjewCuExGNxugy3jGbHm1QEnS2WqIJ4B5FTLW17mvxPcv2X5JU0OMmMF-bMv5m2C7PgQvpTzIYkT7BcdqAw4AOdxovsozGdKw=w1152-h768-no

Wszyscy wyjeżdżają kolejką, kawałek dalej już pustki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ce--_HgeW0I4Xz1Z-0ynv7CgGx3FL1_dc4ispfGOfe9_41ldyWfski1olkd2CNwpziDLmgYWKPVNS3XznkoVN9716FI4WmR3AhQCdk5EbTrZjOwiFuNU3jzUc5s7fIlT_hMZI7DhYdnNu-DqJVi33JTw=w1152-h768-no

Równia pod Śniezką.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3chYWOO8J4RWesnUY39NIXJWWQVBUVBwzqeP-RBzKHG2k5ZwbnmnCJFpQzaMvAxeoEwDHOMCzOQfeebutTwYBCcWDSQ2YzI3RLBoLSxn_y_ahMTpYacVa9_mG1bUMbrukOVtzKxJE0KJmxGPmnVSmZwUQ=w1152-h768-no

Podeszliśmy nad Kocioł Małego Stawu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dkYxrg-NLzrfxA-npXrHMIxtq_zqylGYzhN4cJO_MdG-N07rvcUo5KJvXaAZZ4md7DYs7g51hQaj28rv8fCTum6jxDoSvNMlnSb0PqOlSjTSX1-tv-TZ-zIHIofBDzBfzpm6bwmxAIs6cpzG6ddixgtw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dZrIPSgaq8U-A8QdbT30HD-oy7ifdOFgrDab9qs4dWxZqSieVdA5LsJwMUvzy5WyGz6n_OnkL4p-68cfMvbJws2bXwWvSz3qCPbB7d3458IkOd78SABB1utKfOx0dfWc46VY8Xk4qu0X7QdxDgVYERgA=w1152-h768-no

Schronisko Samotnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3flwDAaJfB9ROs_suRX8d9q6arA8aSoi2FiXe5lSQGb1T7EjnQXKS4droL4A0wSrCo8zisaFogHdLlJhhS3ziY3vZMAo9V4fwCOMOXDWrBjTgd59ym0gdaja6nihhESnsUlfUVoS4AgaImavCtBZ8QNLA=w1152-h768-no

Potem weszliśmy kawałek na czeską stronę. Pooglądać Równię pod Śnieżką w słońcu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3duFO8HZdl0GIRDtgbvVSsHg5MxNWj5BnWQ9BTHMUM4xZhAq-kMjf8Ku639WmgZt7HH7lJ-2hkkCExZ53aGEXtL4v9oe1_2e74imkAoBR0U7dJ5oc2_mZNeTLWOt0g7T8KtWXKmrLQNFtjUmPYPnsnRmA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dxd3OMCUvz8zvn05KJ7ppWVwaXPO0NjqEXZAOgp1bAM8zPW8PV2beezxGLCCwyyg7UcWaAyo1N8BTNYoK1hiNjmp5hmW5rYeT9UAcLB2p8wN8_dl2P9LLQEin2DnGlYTgLWRjic776R33fXn-asOlUxw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d1GqfEixofJWapr6Phw_LFgy9357DstSVys5YEfgnwdO4bowwxwnNjDiHy2OzIPocL0omAbylL0VffDGolv43Spg2JdRzKmmgjym1VirNvYVtdEla6bMh51SqgQYItYsU_TCUAgmNrvuMCySnq-7dG-g=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ebxdYw-auXXNyWER0vBSH0hO9W_VHkkUkPy_S3uLVjIEguQn-3xSI4eU6BNnkwnxBzbP3dPlrJQJuWO7iUbkBnmRu3Gpp08jo8OyjcKaeRFm07v9u31yA6-e_omJCJjPO6o0IVr8Q5ShvdAR7FSnjpfA=w1152-h768-no

Jakże mi się podobało smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eJX5TWKR8V5LojyaSikhfdTLUEWdKSaB-tsE3cmR_Ltiz94lw1oUQ0L4NMZJyOHzWYkADQ7fRaw3W6Jm-9Fe-b51yrkxuwI7uUclhMvKYtow_IT4WJRj0JugGCQRALebdLVthxGH_eKtbHT5L0KLd4vg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d5AKphbDa-WvKoSEGJb0PsSCnwn6pqk7KLGcwq03W1B3s0x7n9EV1DjGL-Rcs61xNkvX68pTenBcJ7UyaTrBKwFIuCgSEaX9X7aeoLcxFiDLnHZ_FoUWxN3_gyw-MRWYgHmHiqZalu7FZUlvOSWEJ-6w=w1152-h768-no

Śnieżka w słońcu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d6dkSc4giqXeZuWKjDRZLdoDY72zjAP04_Tpp6AyqmxuaZd8qqyYob-w0Aa8kdtqdXtipDd3G78nFJV3uo6gR9G61U3fYX97KBlgBnn7TVPKJdKCBv0O54DuybWikoMIcLnUtmW4xHkkmboBeHbULXSg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dnn2S_ZhEjLwSRHisJ5AuiPedt52cNC1VVt44tYIWrLsQ9xoNsp58M_QkpJ9ZDSg4Sj-QKBZNLaDRS91CDSGINv2t0_P0tsqVNG3bhI0OR9yesYwnY2iEG1tLwOVf6Gqrxf1sCFxeIAf80GLlbbFKL3w=w1152-h768-no

Nawet Dom Śląski w słońcu z tłumem ludzi jest ładny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehr6HNlSpNqixMd2O68NMyGaDSk-SjeOeqIJZIvQUvIIUU4jv0x21iFE7hF6w57-qFtCdjczdov2-tScH1M31bGq8wyCX0VyK2RjLjvEuvCcsW9vb8HtwbJo9a2PuVnFcsLRQ8L7RInygtWrKXnEmsOQ=w1152-h768-no

Schodzimy szlakiem czerwonym w kierunku Karpacza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cBx8nqCbT7-bOY0V8iz6tmDiEj1lc_ke-Icedv_OMIJLzZSCQhWAbfGzXW14mXeyiB6toryWahQfDbpQ4sY_wHF22XBm385hdlVykIg2wisvW-9v_W68Q9RsjfMHZ9w6m935K6DDsMCq_API_FZYHMVA=w1152-h768-no

5 psów na jednym zdjęciu. Tego dnia spotkaliśmy naprawdę dużo psów. Sporo nawet luzem - te były najgrzeczniejsze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fHta0z79JcKI3Aai2CWFR2w7MrCPEJex3Na_rkYA-LdyFZwcCDvtpMfUb0Kvwk3k6fVKvDYaX4_30ADjspK6LPPsCrZjz6Jg63-ICZVinRjqjlQjjWqG75kDP7MFMj1r6Z7SJzCqMSxH03Dn51qI5hXA=w1152-h768-no

Kaskady Łomniczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ePBVizC_lGhCJPxrAbaZLokkmVWrAq1xsC8L26sBZHXOFDY9pkBeO4y2LJQ60qkEBt4_E2Y69HP37eYWNeruc4EdxrWTLDIuk69_xQ3oxUavb8KuN7KmYyHCcmac2cAGEuThQNYyqOFVOibaZ-rWbepw=w1152-h768-no

W lesie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fe15LiqsXM4rWTgNplJEHtyb1L87wip8yoVU9FWUkh3faZemfnKwsgITXkLHuYMbE7sXHV_re9SGlb3gGlR4fWyqxM7sDfxnHEBffBeTUqZYpvqTDeU3eCQRVS_UJU9rxRs260ROj6K78bNhAGoIBl5w=w1152-h768-no

W Karpaczu. Widać piniądz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e3KiUZoe8nVIsKqKTZz0Wvh60hDyIapIBRPf2M7pqUohjCS2eFnZaKbjSxmM7ugTmQ5zajna7_cvXNNA8KNhwNKIKOG4IpSsfk1HTbYC-_jMEntEmecrc-h3l5tljR7xJBTLR6fIHclCL4jrG3i8ZYwg=w1152-h768-no

Na koniec jeszcze Krucze Skały, bo rano były w cieniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d9NHaX8QUw1kWla92uMEMe0HVfBOjkCIss1jvw3VlmdqF8pSy_WvbBAG0y0bKpFJzQSLmKkrTXXCv2BEQ9EbBAkL53Tkcrio7Zmo_w5fbONCn-BaCrC4apnr67KDV5OjpotvHLH33Uc2h-pJ9eMBEkpA=w1152-h768-no

Jest trochę kamienia. Poczułem zew.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eETJPvS_PZzA00Sfl_wLQSMDzb8DkjPgpueiGz0QQu2-U0m34hLFDhrMdUXQb8JzPdmN9o8remOtl7SRHyTNOS3c5pSJ9PXsTtHsZME4ArJo7qCq_OiCTNFujD9-pYKbuKWMPKDR9QCN2GKgohidVxLQ=w1152-h768-no

Tobi również poczuł wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3diriBPIc01XnHJWgg3-Yae1mAdRXoUgjpV2m7Uypb75cp7r1BsfzUefoB00frpeM0GC27Y3K2Q7Z4TU3lwYBz7MaO_NpP209E9F4rfRiKGFezVjWWhpTZpXr5-NKm5u0Zg_61VHi99ctreunXcZ3e5sA=w1152-h768-no

Zdobyliśmy sobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fZqeiIRyHQTZDgda8TQisJcvlATJLB1b9QwXgo33JjTmVu_aIsBjXQOuqANV__Q3Q2QfK39WuHjXEvu45pxGCZBMtujhK0k115im1r1E--baRoDwyw2m8KCsE0ngxsNvGYzkp8MHKzVT9VFcEQYhjyLw=w1152-h768-no

Tak zakończył się nasz krótki urlop w Sudetach. Zaczęło się strasznie. Mało brakowało, a byśmy od razu wrócili do domu. Ostatecznie okazało się, że nie było tak źle, wszystkie cele zrealizowane, a ostatni dzień to już nagroda dla tych, co walczą do końca smile

Na koniec powrót w korkach do domu. Kolejka do bramek na A4 pod Wrocławiem miała 10 km.

697

(7 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

Po dwóch owocnych górskich dniach pogoda nieco siadła, jakieś burze. Dobrze, bo byłem już trochę zmęczony. Akurat była okazja nieco spowolnić tempo. Okazało się, że w pobliżu mamy ciekawe lokalne atrakcje.

Najfajniejsza z nich to Zamek Chojnik.
Już samo otoczenie zamku jest ciekawe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f-4szcSq1cWrU31_JwAT1K2Kd2BEj_CEi7iJWISKCbV7OekGm0re2yTy-04VV7-JJQbT6_MwuzfRophYDB1w1DB-ggEyYpKgRW7D45tGg5nx7v5ApDbkxjNwcLoEV5Hg66jbpKceP7Lnpwfw45xaI7nw=w1152-h768-no

Bardzo skaliste wzgórze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dQ9qmFTtTIa6BWGWnJOnCCLqCkRhhK4Eu9vf2pm-lfg_EZXxcvYOAqLkFGr6AM0w5BcbII2yVqqsYIRsw35wUAZOYY9v8GAmseOZwJvYbbOYQ5jNePYpsE1x5GpBonxNplG-a5qlH0U5fsLdEzGCoQ0g=w1152-h768-no

Podchodziliśmy do zamku od tyłu, oczywiście na nogach z Przesieki. Podejście naprawdę pełne uroku, dużo lepsze niż "od przodu" szeroką łagodną drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dsWxSuQa8x2I3BbHc1weBtpiyJd81OX_fXMTJFxUq3Z_AZ2dXqYv6nlxJ8wynKuLESJeMgSIY5-gEDmWJ-vUqWPadwucZNckhenlaJx-yxpvT3hKMvVZZXOMfUs7LbxHqL3WQqeAuhuPmCqpgb1naKTg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fK0Ul-rRocLBbOfFx4B33C0E0a00BTqOfknGaCby558hO8jnGrY0kjrxa1rqHkvBl5baLfJ7DqEGyGCSWbZxtrMZJ8t2jfFPrh7M3sDxnUj2elaVgL1vNv-J-rdDG16oHQVdyh0RBKN63ml38cWrdiLg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ddfaSKWELjSs6APNVzB9BWO-R5UMkbQXLbNz-fttCm9-cQwY-u-VsKPuv9x1twZXY-vokx4TZS2j3gG0XvfjRjtMygMD9pclKNm6T3JgRPTF8gm_Apee5yVAz6s0vzVWniw48EM6SxuCtW46Ua1g9kLQ=w1152-h768-no

Sam zamek nie jest jakiś wielki, ale ma wszystko co potrzeba. Dziedziniec centralny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f0tZhAr5YDQcCHqh-XjxOQbX4m2NS7RlUyzDFICcyyiUN_kM-Ue6RTr1_6v13KyWy9KFdhTZeMwvhwDo5ieMTbNmgk61Cwr1UFhBzH6oNVosJkAHCpK6MriICxncROr0xY-XvgiSF4sZQ1nF6sN_oQtg=w1152-h768-no

Można sobie zrobić rundke dookoła wzdłuż murów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dYY7PaszWv2HfKmFpBSf9TXnOH1uLZ4a_PW3lWjR8wTxi3c6He0BdwrZ54JuEL5LOgYVPqrGMHgJUk2xxGia8BM2O_TVTOqvktkWDabKJpyijsYqatwikjnMU3T4PqILFcv0duTzQZtdqITJT_tPjCXw=w1152-h768-no

Tobi to nawet chodził po murach wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e9vHclDVeDtm2xCLvLo98iRKqiK5FASkg_HzzqkoM_yPwrMkjGP40jOBXvEfWSOdWpq-fwFmEMCOw5RkO1LI8b_M0xhIrBQHW65ERYgS0jSMt5pvkOXe2gh-fswR96tNHe-mRcd-TCNEWoDN4zqGI5UA=w1152-h768-no

Największą atrakcją jest wieża. Wejście na nią jest dość skomplikowane.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fea86ODZy7FM2RNVyDu16ugaCsTlL3YKrvIZULYv7DREK_4dA6O71sK2pbS8lmS5Csw4T1O6OJ6aMEADzgV1cpBZUfjQ_FoQx_L127yXK0d-r3vmrOV0_sgSB3dDKo5CuKzsheaNSy5hCh7dYdzCYVlQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e0ZKgrvEpm5hZviW-FNgN_S5pzFvuNDEl76tSMCrEuvKaM5VwDYWHqaEhTDFevN-O9gMx90SLwPBTt2cISkdwwia1p3g15EDKSJIBEB5_3kvMjSXxI7F_QjEHR2i7XLJLtW2LsUddCz1Cp9UZZikdJQg=w1152-h768-no

Najpierw metalowe kręcone schody, potem takie coś, a na koniec ciasne schody wewnątrz wieży. Niektóre dzieci miały ataki lęku i paniki, a na górze był płacz. Tobi oczywiście dawał radę smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fTkYKb0wlmq8qsfOVSJv07aPP7c9tOb8ne4zpT5OAKFrLqJHN5hCVmYFdwdegMozoUsVmgj-LNfk13GbGHyYlRZAVdu-IDIknJtzQarWpUfCoyu8THEFh3b0GAgY_JPlG6QrWZwCBqhcQhWvu_EWRFYw=w1152-h768-no

Jedyne zastrzeżenie do zamku mam takie, że murek na wieży ograniczał widoczność dla piesków. To niedopuszczalne, pieski przecież też chcą coś widzieć z wieży!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eqISRaT9nIH-SqqfM-6m6WMLA7TpHjcIyXAqesI4wUSxk66QpSUiRd78bh5NAmn9BYpK8tfsK-724fOYPDev2e2wts_qxZJJHCryxJLfSJEIYU3iRjlnAwtsL50lOwcbFbyTIHSHQVvcCiarfBWxxWjQ=w1152-h768-no

Tobi rozwiązał ten problem w ten sposób. Ludzie na wieży mdleli jak to widzieli. Ja też byłem w szoku i za pierwszym razem nie zdążyłem zrobić zdjęcia. Trzeba było powtórzyć ujęcie. Znowu ludzie mdleli.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d-RR5YWFe7cJqkWwf28UFLnXbX-6HbGLFXeeG7LviGHSZapHdtbftKLdsUFJtF3tJ4F3M8TNNLn-byOpMLKarAyXWyYGYGyEk6BID0wlioRanEDYSxX5PEq_V3PfyElR8Vbew0T3LFLMLWG_T0meSoVA=w1152-h768-no

Inna atrakcja okolic Przesieki to Ogród Japoński - Siruwia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dU7KlUJtF5ibMrNQ4uZW3Z2guJidVSb6oKGSCc-T-iWeABH2EiAs0VKJk6HGaAXU4TcByccjgedGhHpFswej56LY5k2EJj07yfRE5LukieHAoIqwgdTqV1c2zbkdog2h0QZ9PjvwFZrxSdijlBPseo7A=w1152-h768-no

Fajne miejsce. Dziwne roślinki, mostki, wodospadki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cq1kEHRX3CtSH4W6FYfB5JHt2bkYyQfK5dM2zh_7hia2N2ftrzriyKyIK4K5SBh-vEzdCJJDBGbUO18lEh6y3bgrivZgVHiaZpA9VZ5DQYy124cdrUKXHsWwwaoaI8zAz-3eyZZRsFWB5PdBgaLl_T2w=w1152-h768-no

Wszędzie widać ogromny poziom staranności i dbałości o szczegóły.
Nawet piasek jest specjalnie zagrabiony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cIAuFAVs20lzuf6O1p4qMRur9nTceRnejj0_bC1WBRAPlw_rLu7_c0KGf7bJm3hQrt15kYoWZZUKXuNDW14KT1JaRUjsooZcPZR6xvai71D_pFM-o75gx36LjOJdQ-UX98BqOJ8RSioPhIade5efM-1w=w1152-h768-no

Coś dla Tobiego wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cenWXfQtDC_xQBlbn20a6NHNdD5Prr6dDdAJVpAnngFWdag6KlJXgSVQ0ASdg57m-QJx6vMGnICZOHJBujPhMQlsZSyjVKS7YD0toT0CiXVMe0esyZfvskOCsjjCSDxC_I86XlPMjtAIFlkFsw152uQQ=w1152-h768-no

Łopian... dla słonia. Roślina jednoroczna. Wysokość 3 m w naturze dorasta do 5 m.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eKT8ydua0PJSDZDg5RGER6x6A-latQpq5RB6Y_8Yya1FhBWzT2h50rMAbjOnMMBD1BggTiQw5wpTgB6VANqgs1Y4BozOoY0xl9gVYiL70HhTxiF6yH-lSOAvExJcI1pFCnYT4mfOaL0Y4VlT8K7cZWgw=w1152-h768-no

Tak wygląda jej kwiat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eEnHJ9MJajL-Apw-VCy0eB_KivwUvJZepmkdowf9xfzTLVEHQZQJGhWTtebtZSckHcd70iwxhPYhNMQ5lzzwHLM5DB2APm8jXc-lcYPVuIL4Vh9chCgPfr3WD1B_dWpVF6SCwypdkr1So4HvovbDisNA=w1152-h768-no

Po ogrodzie można chodzić samemu, można się też załapać na przewodnika, który w 40 minut oprowadza i ciekawie o wszystkim opowiada. O roślinach, japońskich zwyczajach, historii budowania tego ogrodu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fSLpBM80wG4wniNvBc-ycV1Qw4F5dpKgR1llC-7a8UWDyly27A78sTwFqpn2d5t-37R6H4JEKgt0xXdsnMprrB7UpSaJMtMb28pfouPJn0ideEiOioKDbJPdtyDBOqt8c9JzIm8NFmEKclzkABL32DKg=w1152-h768-no

Jest też tu małe muzeum, w którym wyeksponowane są japońskie zbroje. Mnie takie rzeczy ciekawią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fy-QJAb-FCHWEisET2rXzx0Z-4mY1QDQyf5rE8mNih5eKlTp0KZaIQdjSyoGwvVPDMaLQEA8XG090fkav4ngIiHj1qsKddnxOEU0onfr-CR6CIqdsn8RvlD7BoCS_h64DnZ5ADkQat9uY6EyLoZ4-uBQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dJWUdLRWvljEqpiMoQcMK9UZ62FvSqBMkBlriKL5cVaNG1PYc1SvGnEKP0PFL1ctAe2ww2UbFqllIXXWYDO3hv0M9Y90MYRETNAgqfWCw57ItV7qwv5hKvMUAX4vUTtI9fTqBBkGbfvMMnzZPa5cRTbw=w1152-h768-no

Skórzana maska z wąsem jest elementem zbroi, ma chronić twarz i odstraszać przeciwnika.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fJxJlg3DVCIBPnIRzEZZSL2fSVyV-AEDlIRkJHn_GK0bPs8iF5lTXJgR_RSmX8Fw8NPMT8sDDVHxrfZWXMM-Kl3E4K9keAgNUpLECZnH4t_UVBBssKIZL96xatHFR8KiKbNSl6HZ3weFywjJbPZmbFJg=w1152-h768-no

Najcenniejszym eksponatem jest ostrze miecza samurajskiego z XIII wieku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fdb6FTy8O12BAZX5NHmr3mNAilYPBkI6HLYuxL3CeEXI0tPtEJ5tKj9wy3jgoacojSFz-SmsG6_9fwP13z6ymszIurhXvGLErYTfosBXTKFb4eHdS0LYuThdnnKd2NihX0RHoCgO_s045o_93tagGmfA=w1152-h768-no

Wygląda idealnie, zupełnie inaczej niż europejskie szable i miecze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fde_seSCGISWnC_zX6dmHMUmpxgOPs2sPKRnIU3CQoC2L9KLup7t8mZEi4XP8jX70-dk6tnp8Ybcx0sPSp6Si8xd0ZySMs_BNelakk3ZzbqOsnIDXfhfde9t6dV59fsHBSpwwCiTWy8kV7Ag58RdhHmg=w1152-h768-no

Fajne są też drzewka bonsai.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f1Z7kNOb81-_qSMSoyQGz1PvKcNu5AB7AiIm_31z3lHIWtrS4IikKJ0XlRxwwSURTrBwWRDkZ5g2HLoWaFMcc6q5kL8EloapeJ6P9hTHySN5-rKdjEoCb1Cw0DIIilrPL3SA4fiuCvHajH08_nJn5uPA=w1152-h768-no

Jak zaznaczyła pani przewodnik - z każdego drzewa można zrobić bonsai. Tutaj jabłoń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cXkcIEbHYYBH24J028Wr35dJyvraThFnm_vdJV24hnKq1FGq_Eyi6Vrg_SwCf72WaFmgPH9fG5aY4WWMFiABTZpyTYJD-bpYTLEcSHfTScg0ObSJamjZJMFdlacA0_twqs3S86WIjgipE6kxibf-gt_w=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cnJh7AMuBWwI7vcm4g5Y5i5GFVegIqjukv96FTzBfBE7f5YOiLFMoY_kL_UyrIJKKQnBnfi_ERO-BcfuhaKf5lbVARijnbtMEKOlKn9Imbs_WfFrnvq_5xTi9mWqsBljtAnVdYIAPcJNg079IbPze4ug=w1152-h768-no

Jest tez sklepik z japońskimi towarami, głównie alkohole.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cdk9Kug3Z8dK1EHF1SHwfomGvfB1n9OOTMe3pvOnVMTKIT8anRU7JxPEOPsljRoxp11mMa6jlkTdBbVq15vigdyPjW9FtjPynjcqOFG3NvzeXaLlsXfbddqqwB7rgZmL3OyQVQa_YiZ0QO2ZGeCUBQ-w=w1152-h768-no

Na koniec jeszcze taka refleksja o cenach.
Zamek Chojnik - 7 zł. Fajna cena. Biorąc pod uwagę ilość ludzi, na pewno wychodzą na swoje, a nie puszczą nikogo z torbami.
Ogród Japoński - 27 zł (ulgowy 23 zł). Czyli standardowa rodzina 2+2 zapłaci okrągłą stówkę. Ogród można obejść cały w 10 minut. OK można też tam spędzić kilka godzin. Czy to drogo, czy tanio? Cena jest z pewnością "europejska". Jeżeli dziecko chce japońskiego loda włoskiego o smaku zielonej herbaty - 8 zł za małego. Butelka sake na pamiątkę - 200 zł, ale podobno dobra jakość. Ogród bardzo mi się podobał, ale czy bardziej niż Zamek Chojnik - nie wiem.

698

(7 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

Na tym wyjeździe planów nie robiliśmy nawet z dnia na dzień. Pełna improwizacja. Siedzimy rano przy śniadaniu, pogoda piękna. Rozmawiamy sobie o klątwie Śnieżnych Kotłów, którym znowu udało się uniknąć obejrzenia, a przecież to miał być taki symboliczny cel tego wyjazdu.
Proponuję Ukochanej, żebyśmy się po prostu przeszli na spacer. Poprzedniego dnia wynudziła się cały dzień, więc się zgodziła. I tak sobie wyszliśmy ponad naszą kwaterę, kilkaset metrów do końca asfaltowej drogi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fPJs8HqNVOV9C3vFpKjOdnmIbceFqd_PGJVUYHBZN7NWhJ3L4fevLawI5VJgO4bCXNqjtmXSNqxBMZjcGLCzpTKErrDRoZQBLo2LIecLzgRJpiV6622UADXqqzQGX1r7LsEssVa_UAunqW3QXV20Yf0A=w1152-h768-no

Potem zaproponowałem kawałek przez las, ale za to po płaskim, więc też dało radę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fdnQd_gGQUa-IiNyEXk9pmEiPQEkiPbktuob7CmX67czCBt-aL2PePwlIwIS_zRA8OAK1jLFMO8Jla-dDyUKSFH2WD1RkQZm2PP4G3n5nQjIMZ71uwcvz4MbQizafl7VDs1VETPqyrb88dKGZLmg6pHQ=w1152-h768-no

Doszliśmy do asfaltowej drogi ze szlakiem na Przełęcz Karkonoską, którą schodziłem poprzedniego dnia. Powoli do góry jakoś wyczłapaliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fgtlQYH7YLl8X7UE2eGyCLtFBoMgJapCCS3Ldem7gODRyW8Vx_fGoQETP_SV9VYVpnq8dG0FCm39A1xDGqnlrqJPb0f1eD-8UwzJ1J3jqIXaednenMQ0X-_UZNvLOqj_TZBnWmnEJD0grSWrsW-SyRIg=w1152-h768-no

Na grzbiecie też jest w zasadzie płasko, to ruszyliśmy kawałek w kierunku zachodnim. Pogoda lepsza niż poprzedniego dnia, ludzi umiarkowana ilość. Fajnie się na spokojnie szło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cc9LpCQc-RdujVjWhdBRssHXMp9SEqI3NuJSfcvLEbYP19R0HAFdvrFJvlBxwNHNxa9KIXz64KLu3Q7ZOfWUbqeuITi_llc7BS9i-gCBmQVM2BEeCg9iuA1bEuHPbVoldRIB0gq5Hm0oqa6buNYbGsDQ=w1152-h768-no

Grzbiet jest tutaj dość nisko położony, w strefie lasu. Kwaśne deszcze zamieniły niektóre drzewa w martwe kikuty. Kiedyś były takie na Romance, ale już wszystkie padły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eLGipzJtaN81nY6s9pviRriYS_5zP-Pz0l3dK5ygjh9-DYay_WHYvh9SCYyN6oJw7FDOtHKnmttxrhz6SpYstYK_6Q14gb-1fSy2PnUXGI2hmQbMPxnVO454D0i-pyTnKVbfEWJKo47iuABImCKQ230Q=w1152-h768-no

Idziemy dalej. Znaleźliśmy się w piętrze kosodrzewiny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eGauLTk4oVdL3tdkinAmVeEzqDjr5Xka8vEpXxk2Ka1828tzc604oD1WpVm_y63YH1dQgo3u8r19PqVa2089OEZbcHvDjZxXhz_oHUoj_8IL0PGIsXNPvU4BA7fcODt7B7klYT7UEv3UuNb5TbzCsspg=w1152-h768-no

Pojawiły się skałki - Śląskie Kamienie. Tobi trochę pozdobywał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fC2tppoPWQQZaKtnLJOb1Ee67E9VCSC_Z7k0qPN9Y-ANgDp9nZz6o0adQRSodjKEzqapAaomfpIizh-HXKNJmoDv4sCN4-QK0PfHFtOEbwmZEz4dkVec-lzCU6Hl0vuqADNfSo0oUifptH4zKx5lqXhQ=w1152-h768-no

Pogoda wciąż się utrzymywała. Nabieraliśmy wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cztxeeDi8l_tF6Z1uVq0mjphTHguLRQet_H_P-_iv1frBw44dNHhUslo0jnvlkPObSxX8exaGDKBFiYXZJa7rrt23n3Cnxx8B7UiVj5ee52RJEe7dD2w1VJURPzcsicw8XvWaPoPViImO5TpPSEYH-sA=w1152-h768-no

Pojawił się Łabski Szczyt (1472) z charakterystycznym budynkiem. A to oznaczało, że prawdopodobnie uda się zaskoczyć Śnieżne Kotły i je w końcu zobaczyć. Już tylko jakiś kataklizm pogodowy mógłby je uratować, ale na to się nie zanosiło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fqBic751-wpXKBPshCAVKFnIpAVLFPVs8Js3fs_21iKgOloyVTV7ECPVznNTQ3BEOtnBl2-_ObvwyWPjAufxEed6IBNpVIGBIGJoy7vlGE3DXvz9LWd-czXyFmCxAz6LOeXK94iCmoeRmbLpo4j87nsQ=w1152-h768-no

Kiedyś było tu schronisko, obecnie tylko przekaźnik telewizyjny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c8C2XopCjtZMwWLQ5lHgwJePDAbH_TTzkJpMBR09qXrRy19wQVyQdOhkuhzYIHNBoPicjt4PJmXd8koY8ljYoLG2VUeWn-v5rIFuOTCkZSHphGFsGFnD3xepYh2YGLeMSOxIVYmSXDN_EPDy8-L5tXTA=w1152-h768-no

Już tuż tuż. Zaczęły się wyłaniać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c0ZpufP0iGQMUswiXDZ01_5wO-9cv9hO2Rnw5z8PXh06AROc1R3Qm5dyrL0oq3NtTcirUpKgv4RWRnJnwp3tjIgXd_PL04I_sDWauZGdZGpvLVyuKKt3KtgXk7_nidf2gz-F-Cw0N3nhGxiPyBEl-qow=w1152-h768-no

Trzeba przyznać, że spora dziura, jak na takie spokojne i łagodne góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e4I5i2x4jAQ0l_-JfhNFa8mmlIYkzvWPOH9Y7EmBv9iCKeuKu5_XAeMAB5SMOfnRIFZ87jLOkuMMaZcPtG-U0BtCKNY_U9zJN-R9dzzLxOhQlwSUq_9DBo2NYUHYmzWAxTM_P5JqI2wWga6fYUHj3hyA=w1152-h768-no

Tobi też podziwiał, nawet wyszedł za barierki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ewQrNbmZRxzzuDFOO3dtUKa4jw54B9bI_wjwlQGjHe06cOJKujAuRXh0eTY4iIIKML3bTEmnY2hDCzF5HFYPOYbwWME53wVGV4h4GmN0TJVOlVi5ezdMTXxfBF1DX84pJNfEcKqiRmxq531BT8-yQugg=w1152-h768-no

Ja się tylko wychyliłem. Gigantyczna dziura!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c9glGiN05tFauW53PjPDKfY2X_F_ol537lzYtrcLyDJco4I9EAyJt2K3_odsiBU8ReLNjdXV7FwAetxLgTegxBkRtPGsqEOPeSBToN1h5c5KnezmyKIOCedR0LImKvYS3lmC_6AlXGZcegcUezIvpknw=w1152-h768-no

Obeszliśmy je dookoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ej3SFG9aUY-FlV6PD_sRGx6K5AfUXqRXGOk8_3-vDMg01EWMPf2jyExQ9ltaMGal4foLauqFfl8U_Zoh6sGnTFTtZUykWqIsxov58KZebrjePuy4ZvxNN6ot1gPlLE3T8ZMU6MzSNMS2NR613MXQI6MQ=w1152-h768-no

Zostały obejrzane z każdej strony. Cóż za piękne osiągnięcie górskie! Kto by się tego spodziewał jeszcze parę godzin temu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fwl4L6MZaTEmkxw9JfrgNnP3lDxj6tfMXIJgl-9XgsmwuF-ELmzuI-yfRs7_dBSugodvnRqN-5tL0Fq9rueGPqMx9leMR8P4oupQXkygH9T7cet79-h2HEGk_hM3h8lMDt_-D6S62Tu2wnwqq3u2cmxQ=w1152-h768-no

Pozostał powrót. Postanowiliśmy zrobić kółko. Najpierw zejść do Jagniątkowa niebieskim szlakiem o romantycznej nazwie Koralowa Ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dG-pjKEPmyTDtqer-RZ1M0sza0-Y6FySoMBMTYlIEJjBHZtDXuSIl9QOTN68VrqLvPpaBJNd_zEIvZ8VTL2MS64PRp9d5zgcpW9DbP-JZfzksCxjGHh5nLFpqIKXr1lR1N7LgoaVqIMgSTXQP5ihkBxg=w1152-h768-no

A potem żółtym szlakiem - Drogą pod Reglami. Podziwiając potoki górskie spływające z Karkonoszy. Na tym szlaku, jakieś 3 km od Przesieki spotkaliśmy dwoje młodych wyczerpanych ludzi, siedzących na pniu powalonego drzewa i oglądających mapę. Zapytali nas o Wodospad Podgórnej. Okazało się, że poszli dobrym szlakiem, tylko w przeciwnym kierunku i zamiast iść w stronę wodospadu to się od niego oddalali. Poznawszy prawdę załamali się zupełnie. Zostawiliśmy ich tam na pastwę dzikich zwierząt i śmierci głodowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dAMUfanXzbHuzhjU3FVGRRShTMpZLgUFUL6eWz5jYpne_jmt7o2IvOm1vCZUVBhlh1D5c0NvG6YkbVtggSZty-CdoJi79LFhpK75q32Hw1lxHjPL7MrULqhYqr9DsgghMDKbphGiDSzQLIlnC4bUbAeg=w1152-h768-no

Na koniec poznaliśmy jeszcze różnicę między dniem i dobą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eElPkAOMt9Eb-zFafKq9ypm0Us2aZo8TKsgsFVYHRgzH3KNQwj7kIPSJa5vEr1-UZg-cjlmN1Rbb396Td7vDYZFl99na8KG29JT6goodAMv0NHeeELWQe_09HH2QwKrAkOmlzoj4gFTEdDGXI2A2a9TQ=w1152-h768-no

I taki oto był ten pamiętny dzień zdobycia Śnieżnych Kotłów, mimo przeciwności losu smile
Wycieczka wyszła ponad 25 km. Czyli można powiedzieć - normalna smile

699

(7 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

W górach się jest po to, żeby chodzić po górach.
Następnego dnia wczesnym rankiem ja i Tobi wyruszyliśmy na Śnieżkę. Zgodnie z planem na nogach z Przesieki. Najpierw do miejscowości Borowice, potem do Karpacza. Poruszaliśmy się szlakami. Szlaki wiodły przeważnie szerokimi drogami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c-bqBJAZsHhMbDt6jM-o2dsJFNBvtWOyKm8oKVgZHBeqCq9XEM7heNU0yc0MIUYoCDwX06c1pPnmTtNbNKjSho7WGMvkUFUj55mz9raveoiXdRzoUsELjhF-sKTXclxbzinxJDvIsw9R3o2bWq8U9CEQ=w1152-h768-no

Zastanawiałem się co to może być? Sporo trudu kosztowało zbudowanie tych płotków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dCTUG2kO6NtSIhndPE7ZGx04qjOi6zfn2dKcYN206M7SYwn_Z7xftWm3ZJ2Ix7Xc33A1emdjHWVts4iwOYkoixTstHpKQKcnGcInwzp5VwAZ-oyr87PQRBC3OMgJIW6B3DGZ3H7PnSOSdkrVl2gcjDxQ=w1152-h768-no

Docieramy na główny szlak pieszy z Karpacza na Śnieżkę. Ludzi mało. Może jeszcze za wcześnie, a może wcale nie ma takich tłumów jak to straszą w mediach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ctEQyxhtpV-_ySti9MAsRjOZGalbevBw-gwHyVUvHk_YQt6ndOuXZCV8sRq9tsZiypltE0_rtJ3DquwTHkfC3gqa5gtbqGh0bwXDBh-me0tqloEwo-psRp29295jf0qUMqKnDLtiXh6taAoHAzOvk7eg=w1152-h768-no

Co ciekawe, prawie wszystkie szlaki w KPN są wyłożone kamieniami. Często spotyka się też drewniane kładki. Jest inaczej niż w "naszych" górach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c0WiBHZ6h4c_Ie6nnCbhoGGiT1TfdMS3E-tc7ykp40FEZKedDLbJVrRkKiZEyIR-EWBNzNPA7dgFoq1wtv7ZID-Tr6fxyNnOE9qqFapyLXk3HzCF3DDPTKbSMcNZvs4gNPmRYCglRhzsXrgKxR862ctw=w1152-h768-no

Docieramy wyżej, kończy się piętro lasu. Tu mam skojarzenia z Tatrami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dlC_gQhkEGj6Ns5TjcoV1T9iRYwV2h5Hw4EDr1yxJ_cT5R03ETrWeDlPFwte6itRO9Zod39fUZ6yb8eC7SuBKozP9MNeOq4_0MoekcUcj8gchJ5Ok3i8-ByuS77Y2Jjae9crbhzXXOq0YjuyqFUb-HBQ=w1152-h768-no

Mały Staw. Skojarzenia z Tatrami są naprawdę mocne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehZShCJi58xbXkxJKjUcb6a3-Vdpd60fCJTvA10_hKvWdS2ZgcBfGdzRtGOIh_hAXKNqfsFp6MK1TSxo-TAKlLfsYqyVGe7jM3-I1P2blXIdpe1-92ZP3dP_UQtGf5OxtSVXjCvIvbwVuwonfxWaSxpQ=w1152-h768-no

Wychodzę na grzbiet i... nie ma grzbietu. Są obszerne równiny trawiasto-kosówkowe. Zdaję sobie sprawę jak mało wiem o Karkonoszach. Za pierwszym razem przeszliśmy całe w 2 dni. Musiałem mieć wtedy zupełnie inne podejście do gór niż obecnie, bo niewiele pamiętam. Główne wspomnienie to szukanie miejsca na nocleg. Z kolei z wyjazdu w 2009 r. wspominam głównie mgłę i deszcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eEukuHtJJfuIBvJJAyHttDQTN-RwDppVC8R56a1rO7Mseov6Rwhs91UJUNAaKencDqavaaSuO484Mz92S0SBWpZa58gHYofQ3lJFXVEaEN1A5D7veuwFpvyBSqt6pzHdXqV5_yTnWK9NpsA6SdhkMjrg=w1152-h768-no

Jest i Śnieżka (1603). Trzeba przyznać, wygląda konkretnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cZHQCwupah5TUPFLwz5N7as2f8vU1hZqcEnNTXE25SHvwuYoOPmtltHVk9KYXlFZp7qg1A4joNzKItfi7El7ExCc5tlsgNFvW8SM9WWJZv-Rl6H5G9wpnWljc75yWfiM_O1yFF1VUdJP-WVDGkggJUDw=w1152-h768-no

Jednak są tłumy ludzi. Mało kto idzie na nogach, większość wyjeżdża kolejką. Tobi był tego dnia zagłaskiwany przez setkę dzieciaków. Czasem był wręcz napadany z zaskoczenia i przytulany na siłę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fnvFT4EbhIwKFf3n4uNbTrYpi_i8wR5peWWrHyPhr0YYzC6yDZ0gjP7Be2EWa8Ys8L0PjRyVlQs5wgFira2Lh8wuSPVh89ZNomu3M7iVyb2IUh8eXOq1TP43BM4gDS9M4AhZDBcZMCPnllmHYn_F9NmQ=w1152-h768-no

Widoki ze Śnieżki. W planach miałem zapuścić się nieco w głąb Czech. Jeszcze w domu upatrzyłem sobie szczyt Krakonoš (1422), na który prowadzi szlak i z którego miałem nadzieje na jakieś ciekawe widoki. To chyba ten pośrodku lekko w lewo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d_sTIV7ymnbze5Pu68OUFPwRY0ieWogsXqTKMUAi3mYSurtOCSSG-P3wLTKqSZkCnkqWjkj3o1p5WXYwItjV6LW75fML8NBkVzF38gSALD7s3MIrWfLc_HDrb8iVwVTLw0Nz0eK2mXRaGvlGgyYczITg=w1152-h768-no

Schodzimy. Tłumy coraz większe. Główny podsłuchany motyw rozmów, to zazdrość i oburzenie, że Czesi maja kolejkę na sam szczyt, a my Polacy musimy kawałek podejść. Może w następnych wyborach jakiś polityk zrobi obietnicę  programu Narodowych Kolejek Górskich na każdy szczyt i ludzie go wybiorą. Widzę padające ze zmęczenia dzieciaki z nadwagą. Stonka w pełnym tego słowa negatywnym znaczeniu. Takich tłumów nie widziałem w górach jeszcze nigdy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cDE7y7LFH2qCeGFHCKgFDrrJWwybkK7eG-4pNiLQd7jNNOvf89Qir356YIP9HwEWVJMjkYuwpgqlk-pb-EJ5HoBmw9TW9pWHAiYK2aMJ1O2CLZVzgr_yWKi7zYuioG9nwJFzRe0o7mWdqXvlDaSw01JQ=w1152-h768-no

Przechodzimy na czeską stronę. Szlak prowadzi podmokłą Równią pod Śnieżką. Szkoda, że nie ma słońca, bo wszystko jest szare i przez to mniej ciekawe. Pamiętam to miejsce z 2009 roku, widoczność była na parę metrów. Teraz jest dużo lepiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f6pHJSYde5WneDfO-keg_L55FU3FjR-Z2orv5XVe21dOZghcbT6OwadKEvIbDkxi91dktztqUnwGy5-RpCYs1qHsRKESCp-uxE7qVSXygrOsw6ybtf8jVDIWkeuLL9OSfqmGSIymuei_1SXtBJlNTKeQ=w1152-h768-no

Teraz w stronę wypatrzonego szczytu. Coś mi nie pasuje, gdyż górę, którą miałem za cel mijam bokiem, a ścieżka cały czas lekko się obniża. Natomiast pojawia się słońce i jest pusto, tak że podoba mi się bardzo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3djYAFqRE3j3g3AA7i0rkt-xwfOnIbjc--_EAsAqEhT57eqKkNsXbZdG4OB8W_bhddynGbRpCE-2RRlVnh7Zxpgk9uuNurIJLiblo2Y-0efWegdAMy3HPKVxBqgTSeUe4Vb20rReDe3GR0G3-OIy-mUCA=w1152-h768-no

Krakonoš jednak trochę rozczarował. To jest jednak tylko takie przejście na drugą stronę mało wybitnego grzbietu i to już na tyle nisko, że w kosówkach. Góra, na którą myślałem, że idę, to Luční hora (1555) i została z tyłu. Jem solidny posiłek, planuję co dalej, patrzę na to co widać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3car10Td9Uw9exfyMhrY5Pha13PXYtv8-8p_CBA9VEpjXsovc7OfWqqHTdNhksVegEyq7ZL8PmSPjzFXiivKHlaYzkcJU6_dBbYAG9dYG-8rYUMgnqDv5HGElzWnPniZJjCA-4wGokxmEj1_zE3_tY1fg=w1152-h768-no

A jakby tak wyjść sobie na Luční horę bezszlakowo, zamiast wracać się ta samą drogą? Pomysł wydawał się dobry, na mapie była nawet zaznaczona ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cJiX-z-70UMfhUn_MryF8mam8rhFKUlQDKgZCVfizMXUwoZfKkbMlFTflM7V9SfTdbGSCj1Z2yD9vgLpCGja8rdpFWgqpA_vbb8yVNN8Bn3-BMDr_-l7E1LE08T0CjbEX68xDhgLYDfdE5Jc-lJmLPjQ=w1152-h768-no

Ścieżka szybko się skończyła. To co widać na poprzednim zdjęciu wydeptali ludzie idący za potrzebą. Przede mną mur kosówki. Niby widać, że ktoś się tędy kiedyś przeciskał. Pytanie czy jest się sens ładować w takie coś. Gdyby była ze mną Ukochana, na pewno byłby odwrót, a tak to puściłem Tobiego przodem i podążyłem za nim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dgVehPITPl5APUEY9Yx99GQ-bqxIE1EZUTmJPooH2IMDHmswFeLNyBgwFWOm85qdI7PY1tVDzvQuNdkXldowaYY80rrtdeuJ2w7C7Jma14qFx9NM1vaSAGZYpvX60XayZg5BUaaNMh5Hzsso4g_qgvbQ=w1152-h768-no

Oj żałowałem tej decyzji kilka razy. Posuwałem się powoli i za każdym razem motywowałem się, że jeszcze tylko ostatnie zagęszczenie i jak się nie poprawi to wracam. No i w końcu upór się opłacił, udało się wyjść powyżej kosówek smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dMYdDDgIvT46JasCLV2zkscxjrw38D26YV98g3JXUA7qY0LZP8KtSY6l9UkOJpyHW_vJ0flXVDhRuQK_pVBgv3seFfXFoxSu34wyp41ALM7k4gnfa-myBC8ihBRrJNYaB44HomxUU-JpOLxf_IJdUyFQ=w1152-h768-no

Uczucia, które towarzyszą pozaszlakowemu łażeniu są 5x lepsze od tych szlakowych. Luční hora to rozległa, łagodna, trawiasto-kamienista góra w samym sercu Karkonoszy. Zupełnie inny świat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e8qVh6PmodiKXf2bQ9KP4d_8vw_Z27eYCbRe-9G53HDPLaMO4oLIEUHKAKFxF9N7FcdLuOz7eqmVetnPZK4aDJkRFIV-9zzOBAE9OT02P6mAyF3OJHH4aVRLw8ErwtzB72QSemLoZQ_gAr4i9R3kS9Zw=w1152-h768-no

Pora wracać, najpierw do Polski, potem grzbietem w kierunku zachodnim aż do Przełęczy Karkonoskiej. Jest cały czas dość płasko, przewyższenia niewielkie, idzie się szybko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIb6uU8I60BXWySyMgvABb9ZvDvolK7wX29kRA-e5fXIBGdR1xsLn86vrpKFYZFZ2neMsVINzRIyF_6yRO5PF0jO3indiHnaDiWfAHa0zDHEFQfB5ioQ6O21DrVUJRWQHRerg3rRv9th3_E4Xa4uxhyw=w1152-h768-no

Špindlerova bouda. Nagromadzenie schronisk w Karkonoszach jest ogromne i to nie są małe bacówki, tylko wielkie budynki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dlqDxi01Igg43AmOxX5bcVwZHgKEmjTiA-9i0pK9AdHRBl_JoIfC17JuT_ZsE-ehp3RFj0eNMahGcmXHgiTOhnw_vdYhAE3KiuzI9f4oMQ3Rlqn0ABo7DS83vslsNTijwLjGCQl2vRcqgeo0lUb85DmA=w1152-h768-no

Z przełęczy jest szlak prosto do Przesieki, cały czas asfaltową drogą. Idzie się bardzo szybko. Podziwiam gęsty las...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fTVjZfyaB_rxEmipUQP9Jj71-x2KkNoJ1KZNYvhA8WAm-V0ZV8jJRatIneT-MzB-c0vC2V16lyDD1zisBh1B6XQ5LArRJmYNS3GR86WsndtwyV7FSix88gO5RWB8514WsoVcaPuzbvnmI5kxTjDjvL9w=w1152-h768-no

...z zielonym runem w różnych odcieniach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fR9NjkCmBsamMC7LoJ97xdSWFH_kHcHH1QCXuB7d01IEfiY1rnudBrEWJmmlRdA7tb1LvX6T7k9XtLiTw3kPQ6tLPkXGyeNFrL52lPqTbbVeJV8y-tOtduFRzZ8gvJmamkvnJLADUE1NQmKrvpzlyM4A=w1152-h768-no

Na koniec porzucam szlak próbując wyjść wprost na nasza kwaterę od góry, co się udaje. Choć wycieczka trwała niecałe 13 godzin, jestem dość zmęczony. Zastanawiam się czemu. Jednak te 1000 metrów podejścia na Śnieżkę było, a potem jeszcze dodatkowo trochę doszło. Sprawdziłem dystans - prawie 40 km, nie spodziewałem się, że aż tyle. W sumie bardzo udany dzień, szkoda tylko, że nie w pełnym składzie.

700

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Neny chyba nie ma.
Strzelić zawsze można wink

1. kruszczyk drobnolistny
2. kruszczyk rdzawoczerwony