Z Sudetami jakoś mi nie po drodze. Co prawda kiedyś, w latach 90-tych przeszedłem z plecakiem całe pasmo, od Paczkowa, do Świeradowa, ale potem w Karkonosze wróciłem już tylko raz. W 2009 roku byliśmy tam tydzień i cały czas lało. Głównie z tego wyjazdu pamiętam, że wielokrotnie próbowaliśmy zobaczyć Śnieżne Kotły, zawsze kończyło się na patrzeniu w mleko. Takie fatum. Od jakiegoś czasu, kuszony tym, że można tam legalnie chodzić z psem, obiecywałem sobie, że trzeba pojechać. No i w końcu teraz miało się to ziścić - taki długi 5-cio dniowy weekend.

Na bazę wybrałem miejscowość Przesieka, położoną pośrodku pomiędzy Karpaczem, a Szklarską Porębą. Teoretycznie można stąd iść na nogach w obie strony, zarówno na Śnieżkę jak i na Łabski Szczyt, czyli całe Karkonosze są dostępne. Kwatery udało się załatwić już za drugim telefonem. Ośrodek Wczasowy Kaliniec. Mieliśmy normalny pokój w domku, poniżej był sklep i restauracja, gdzie można było zjeść albo "obiad domowy" albo pizzę. Jednym słowem wszystko na miejscu. Tak prezentował się widok z okna. Cicho, spokojnie i sielsko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ccIyD4Koo7CDNGV1lcuES8ocwJs5DF9Ek0u9-i1p0xlU8N-NCndKWLwSc5DBKDCpk6g9ezD5SY0kL2c4AGF6QCv2G6GaEkOL8RNRJPyEz2wf7-0_2vtObF9c4rXlEo6HnHQSbC1ocv-7yE0Zgi5kR41g=w1152-h768-no

Zresztą cicho i spokojnie jest w całej miejscowości. Zabudowa jest bardzo luźna, zorientowana na turystykę. Sporo starych domów, budowanych w stylu zupełnie innym niż w Beskidach. Ale są też nowe obiekty, często z pomysłem, chociażby jak ten domek na drzewie, który można było sobie normalnie wynająć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3exMZr53B3XiajR0eplbSdoroYYDm_vvF3-QKJ0K6Wma201cvLC06w_PqZEIS10RwuRMUX6XI7dWlOFvE428V7MuS5JSI1aEuEDeyA4akelqR7tkDDz_bBYJp9CQBNJb9NgpLc5Hk3CO4bmpack5Bw20g=w1152-h768-no

W lesie wszędzie pełno skał i głazów. W Beskidach są fanatycy skałek, którzy opisują każdy wystający kamień. Tutaj mieliby przesyt atrakcji wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fDM_5N58jLFF9xAt8ZPxuqTnRu3WymlvVWnKAF-35_FiSXW9HkHU7pP7VUHLM2H0RAzVv20-T8Ok2k3dScg5tHR4l0ACdUnNQUwKcf3u3Da2Pdd1BwZ5Ch9lxKrXUFqIEu4YoDw9SvCvJaEPFPjPYGsw=w1152-h768-no

Tobiemu się podobało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dfmSLw69OWkyXeAkROUMQ2fZcJ2yeS0b4_3poJZ0iBIDhH5t5Amze5OGhxPyNhkjdTXQmMn5SvG4JH6XrA3zaMm9BG7PtCAsXbA_i_PcnjTGh0nTar1_P9Gg0Aoy6FqIlwYI-MaCSRVYzQzBIfzpTX4w=w1152-h768-no

Główną atrakcją turystyczną Przesieki jest Wodospad Podgórnej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eegVAjC5AhuDesCcxJE1jq2QPV4NhgCRVdUdm2MemPgKf23WScPT_1hF-92g71xvc7AKDOfWk7UT4mbRNghv9WNRVI-G1dOT8FkmIBOQ7PQ80i2LJ8Gt7b85QfOP9KI9a3kL2DIWOETwt3IyvThtjWTQ=w1152-h768-no

Coś dla fanatyków morsowania w środku lata wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c2VflO8_6OLhHPJPjdgRlavafo7CBHChKfU9pDOEP1xgS9V-yOqvsPnw4OUZP1YhL_swbZXVgSF5vyhP5U-KqE_tX2jXGVHR3yvSIK7qcm0TTasXorq7Y-N74Z2H92m7WIYFjdyQhSwKpmsmi9rowGGQ=w1152-h768-no

Pierwszego dnia, kiedy szwendaliśmy się po najbliższej okolicy, odwiedziliśmy jeszcze Kaskady Myi. Nieco mniejszy wodospad, gdzie przytrafił się mały wypadek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3crwaXa3uYBHwLszgfcHumYgRQx3Q7kRyKIpDqoNcpev1MoCjlZkWenNvJL-GcmU7seZH7Q25u_0_qCe-l231HFJbj1gxHHUHO7xbLDPpRzaiRBkMFjdo0Asx_Pf0pBVqHaSQlHZ56AIzNKcnKW171Vqw=w1152-h768-no

Tak, że potem jeszcze zwiedzaliśmy Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej - piękny kompleks, efektownie podświetlony w nocy. Warto zobaczyć będąc w okolicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cjl40l3lhQ-Rs_EJknonKUeBRZYi_d4yOZGZlWCUJYj_EvVDioNOj-Q-vAsfU14Tq_D1kZOIaOWPiGnkHEZGmFZmBFUaba2dKP-8MpykzjiRqBHL5L-bT1XKmqEiKQfAgA9spG6RcW2KohZadN94YNqQ=w1152-h768-no

Dużo zieleni, odnowiona elewacja, miły personel. Niestety nie wszystkich wpuszczają do środka - tylko wybrańcy mogą się dostać, a chętnych sporo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c5_jKkw9WvxMANjulTqWAa4Lhjcev6SeAdbfX_PIat8Xk39ZaT1G1BZqaYPtNER9Z_1RRVKkGQd2R5JNL4uCTxE6m3izudsODo50wq41Vk4FTEsn_PvQt0lf8D0w9L2qA_bWKcvZ4V5V7Y1qql7w4YRw=w1152-h768-no

Naprzeciwko znajduje się kolejna atrakcja, która jasnym neonem przypomina mieszkańcom szpitala o następnej obowiązkowej stacji w ich podróży przez życie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dRQg_MzdSVZZNtwKAH-RGfzz5bdzeu78IQD5NrWv0MNNt3zulMEyRqFwJBhq7u8MipjobAR_K9TspltqvvJvY76NLF9NCEhrtkKfAPgixw3mzuwa-6HW9EFRvPuCwSYdIt7oyDswwtQK3jR2ey6eU9-Q=w1152-h768-no

Tam zakończyliśmy dzień.

702

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Hmm... droga krzyżowa jest na niebieskim z Ponikwii na Łysą Górę.
Kojarzę co prawda nieco inne stacje, ale może je odnowili?

Po porządnym łażeniu w Tatrach zapragnęliśmy się nieco wyciszyć w mniejszych górach. Wybór padł na Sulowskie Wierchy, które widzieliśmy już wiosną i jesienią, ale latem jeszcze nie.
Podjechaliśmy tuż za Żylinę do Hričovské Podhradie i zaczęliśmy nasze kółko od bezszlakowego przejścia łąkami do sąsiedniej miejscowości Hlboké nad Váhom.
To był bardzo dobry pomysł. Wielkie piękne łąki, z dalekimi widokami i przyjemnm chodzeniem po trawie. Jedyny minus - obfita rosa, która całkowicie przemoczyła nam buty, ale kto by się tym przejmował w upalny dzień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c_lYdQ2SCzYgm_vUjEV7U3hD7zmAdSTtuJ_-nTtiBN6hofPDkpMUaBCu-qia094AKK_uSq9PjA3f0PaODnVYCJ1Haw6PeGTi7ga6pij9KGxx1XX4ijEfQze08erD3S_cXHpEP1LtGY7AyvtZ-Wm2hQwQ=w1152-h768-no

Wyłoniły się pierwsze Sulowskie Skały. Ta mnie urzekła i poczułem zew. Przyjemnie byłoby ją zdobyć. W pierwszej chwili myślałem, że to Holý vrch (658). Kilka godzin później bardziej skłaniałem się, że to była jednak Brada (816) najwyższy szczyt Sulowskich Skał. Teraz pisząc relację, nie mogę się zdecydować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f_-jr6phJWZKQNoIGRDVmFjWHJF1Sd8UiF0g7Juta-JN15xBPwe6b-16VxdYRRTzJS-_X0VQwBlK0Nm9HWyr2RMBKv4_axzoG6hLkUKLkRzg5wwo93YvFAcpUD4i6RYqqWtKC2gigF4mLk-CIGm9XTdg=w1152-h768-no

Idziemy szlakiem. Najpierw czeka nad atrakcja w postaci wodospadu - Hlbocký vodopád.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fXpYsmQ-uXKrdGzJucBSbLuy1CScBVIfD4_3nYa3V1R4YYhw0nPaRJut3vmNa1PTwmD22Cp4250RVgUu3kcerd-koHz5B-E7fH0Tq0tXW4ayDRPYuL8q4Q6SoJEIXoVx7YZY4V0MpOwKDZt907LP5bXw=w1152-h768-no

Wody bardzo mało. Jednak miejsce jest niesamowite. Szlak omija cały wodospad bokiem, ale wzdłuż głównej ściany jest drabinka i łańcuchy. Idziemy oczywiście tamtędy. Tobi radzi sobie bardzo dobrze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f_ui6DhVdEugGXcb9vAr1EN9vVJymsicitawsg5SDpzVAIfsZb8GnHTHgCpoSup-Bq5fVz7-oEE3pIGCvddjd_2Z_PWPSR7f_c5v2wLbm1hXU1sBCm9paEbA0QQEgSeN7zWggX_xecLG-Ksa5StX88Yg=w1152-h768-no

Potem idzie się strumykiem, przez progi skalne. Przy małym stanie wody to łatwe i fajne, w końcu z boku dołącza szlak i mamy niesamowity, głęboki wąwóz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dbkvQqhps3lQbaQBeEnKrYY6UMxEwou1_19wpRuKqF3qfviu-AQxu8xUEhq3AWeeZSM8uXDCAqGcrcYglXB7fhIpxts0QIWXCREj29j18QM1FZOXCkQscvlLLnm30K7yd06E8JYgOgUhdL1wqpbfGaXA=w1152-h768-no

Potem idziemy jeszcze kawałek szlakiem i odbijamy w prawo, czymś co na mapie jest drogą, a w rzeczywistości błotnistym ujściem źródliska. Nie przejmujemy się, bo buty i tak były całkiem mokre. Do tej pory wszystko idzie zgodnie z planem. A plan był taki, żeby ten spokojny dzień uatrakcyjnić wyjściem na jakiś szczyt pozaszlakowy. Po prawej mamy niższy Holý vrch, a po lewej Bradę. Nie jestem pazerny, zadowolę się niższym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fw9XzL1LeHv7kO_Q3mhbCRRcLOzlr1NGXlqHUROHA2k9GMDsv8tP0EXykq_tvzSZVGJjR9dFSFbylRBbLbADAETENhOzJwWA79hDzMXQSFl2vIU-ZUzrALp0_z402LSep8KaYoV8je_iNHif-llV_BIQ=w1152-h768-no

W teorii miało być prosto. W praktyce rozpoczęło się błądzenie i szukanie ścieżek, żeby wyjść gdziekolwiek. Skałki w Sulowskich Skałach niby trochę przypominają te na Jurze, ale jednak to nie to samo. W końcu atakujemy coś takim stromym kominkiem. Wszystko się sypie, podnosząc tumany czarnego pyłu. Tobi idzie przodem, a jak przyjdzie mu do głowy zawrócić, to zjeżdża na nas z całą lawiną ziemi, kamieni, gałęzi. Wydaje się, że stromiej już być nie może. Łapiemy się korzeni, roślin, czasem skały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZ8vGQ6FGE0PQp7gK8Q1O6TtPJWKjq3_JVMCNmWKZ147mOkwUmMEpheEgzsYxtG9D7LiFwLIdXTsLY6O8IASNl6dvv7rl-MIfG6d_WVkoaknyFclXJInlOgFJgjNftZUhsfihApSJT8Nq7s4518tUxVA=w1152-h768-no

Wyszliśmy gdzieś. Coś widać, ale zdecydowanie nie jest to żaden szczyt, tylko jego zbocze. Wygląda, że trzeba odpuścić i zawrócić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c6Md2yFRxsWz2LliMg0fLGeC8RiLRITSXKCTYXERiVsffgga-pRU-oqkf98qkxliA3FZqZvqAPzIUPrDhjTDFhdME-XqGYqmRCYG2-QsgOtDcQaocCSSWD_0apnD6mgHek6REqwAI2XACuCxK4t2otSg=w1152-h768-no

Ale zaraz, tu by się chyba dało. To coś to kolejny kominek, jeszcze bardziej stromy. Wygląda jednak, że ktoś tedy szedł, bo są takie jakby stopnie. Prawdę mówiąc zdjęcie nie oddaje w żaden sposób tego jak to wyglądało. Schowałem aparat do plecaka i postanowiłem spróbować sam. Tzn. sam z Tobim, który oczywiście poszedł przodem. To nie było mądre. Jakoś zakładałem, że będzie tak jak zawsze, czyli "Bóg czuwa nad idiotami" i tam się gdzieś wyjdzie i z drugiej strony będzie fajne zejście. Parłem więc do góry. Do góry zawsze jest łatwiej. Uwolniłem chyba całą możliwą adrenalinę do organizmu, pomagałem sobie zębami i systematycznie zdobywałem kolejne metry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fCGhbK0DIaYhjmIQFGj60mLMd5cRl4_DNkj0H0aAObgItFQV7OtqO-dBGkh2s3TlfiYbPHpQMkwJx8ZE0mSWO38UeX8IZ11Z1YocYdkyk2icTZO-CuWob3t4DE2-c9VZaNXz7-PRp-lyRSpbwfZ5AQ9Q=w1152-h768-no

Wyszedłem gdzieś. Nie był to szczyt, choć szczyt wydawał się już na wyciągniecie ręki. Stanąłem na jakiejś skalnej iglicy. Rozejrzałem się. Prawie dostałem zawrotów głowy. Uznałem, że nie wiem gdzie jestem. Zrobiłem jedno zdjęcie. Cały posrany zrozumiałem, że muszę teraz zejść tym samym kominkiem, którym wszedłem. Najlepsze jest to, że patrząc w dół, nie rozpoznałem prawidłowo, którędy schodzić. Pokazał mi Tobi, który stał nad właściwym kominkiem i skuczał, że trzeba tędy, ale to dla niego niemożliwe. Kazałem mu zejść w kominek - poszedł w dół jak pendolino, z hukiem i lawiną ziemno-kamienistą. A ja schodziłem długo i ostrożnie. Powtarzając, że jak dało radę wyjść to i da radę zejść. Upał był już duży, wszystko miałem mokre od potu i czarne od pyłu. Dosłownie czarne. Dotarłem do Ukochanej. Wycofaliśmy się tą samą drogą, a potem obeszliśmy skały bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cwY5sx5KXVCcAFnhEDCVaoyBgJiRUoXQMvWKxHeA8HgVSnEhGJbC4tbHKFnNOf7Um6LvIXFXOhozZTWnrDQFJgVGtOc7b1bCbMLcDA9-RklPoSxoqjJfapE3YOMJSCcFSpN2PfFi7rVeQ5JQD41-W4gg=w1152-h768-no

Doszliśmy do szlaku. Pokazały się znajome widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fcxrMbCfoKsDivFdcsVUv397vfsFwmWFaOFWyy7lzpPUuYfkbSemxEB2mxncPbGX9tgcCBpG3M5yfeuMfUCfqlh0ZmY_YhAa2pW4IxjIU5mqun0c5M3xfY5LjgrnOkZUTEY7Hc3hiG7IMBijk4a4A22w=w1152-h768-no

Odpoczynek z widokiem na skały. Jednak wersja letnia jest gorsza od wiosennej i zdecydowanie gorsza od jesiennej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fIFs2qhjfIb4rckY9gnLzFUgdOEnlHQwY9zJx0xMN9JWmPHvRuVuFj34GSvRrNpRQYKyb_xfMAasKGQhA4DkDlphZN6fo_3A0k-0_GLu4HoX6KjTbSiMchDlI5uJT5CcWwqp2jrjn41q-AgBQVelmciA=w1152-h768-no

Ruszyliśmy w stronę znanych atrakcji, Súľovský hrad, Gotycka Brama. Jednak upał i zmęczenie nas pokonały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fWvmq3MFZE1N0hF9qUupGmM3rzZp9bqh_7aIL9RHEt1KnI7eGRD4SKkxuon--NC15tb1H1Sbpn88q2UFVB2ftfVTz6f2aLztLGF4i9X4dCrMqlgQ6IMRVYoXA58hwHxVRx3ACQfh7bHy4K2qaQ0PRyyA=w1152-h768-no

Spontaniczna zmiana planów, najpierw piwo. Schodzimy do knajpy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d9eItrfVkeeHPke_jQejuCZlZH7DK2cQRuWQmq8YoW8jW4R77e9zzl780lTTvEXwXFfofcjckHYM0x-OXc3gIpeJFRuzi6BK-NMwVLyf29m85eYsIg8KEfBMfxslTquy9YhTBm6_BwQfd1Q5ppMOsGMg=w1152-h768-no

Zdałem sobie sprawę, że nigdy nie byłem na tych łąkach, zawsze patrzyłem na nie z góry. Jak tu pięknie!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e6tyFn-ug19SlhcsbnCsi-8hqvqsWpFeXaFKh5F5nBxKZK-Cmk_tygaoGPueew85SiqiwURVaxkHrG_ozh_YcaNOp0ldXmEpYcPny6ps3o8gYbXY2uljyOn-GLeyZ5F8BcToNjkqE6skQ3qU8WFNNK6g=w1152-h768-no

Knajpa nowa, zrobiona na bogato, zastanawiam się, czy kupując po piwie i jedne bryndzowe haluszki (zwyczajowo najtańsze danie) pozytywnie się zaskoczę i zmieszczę się w 5 euro. Okazało się, że nie zmieściłem się w 10. Ale piwo jest bajecznie dobre.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dkPVC0Z4IwClhpA76vte17-9uBL-NTeuvM5e11ZTSbGP41B7VNIiQOphthBCAdACt9hGw6KYUzZakxgmzqfEMppkCNqU89bSIzWoCbJ8UOPCZED32yfRGt0TeYDmipJ56AMqRmUliFP7YQidDE-SnOlA=w1152-h768-no

Kolejna spontaniczna zmiana planów. Zamek i Bramę widziałem już kilka razy. Chcę zobaczyć te łąki. Przejść je całe. Nie ma tam szlaku, idziemy na czuja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3chpXsPmL78uV09Z07olanAirCSxrMld_2aAZ47fdrQV6VAe0HXpfKtbrE6M8EcopZSFR7-EDmPbNdFnVSDQlNUdc5sVnQhGtKDvQy-7pQFhP0DdcTOlvKNwtPtQm5buUKP1j62iazrGusUlCVaKRp5WQ=w1152-h768-no

Bez pośpiechu. Leżymy długo w trawie, wpatrując się w skały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fmkZvJ--urJYZVpIeNMZ5gJvh2J2LLen5WIuKReqxsmvxKxC5YgwEcUJkL2tp6qI_FxomVT-9MvToMWwxxZPAcLmSohUuPgvRqrrug5dwSsklWfDgH9k28eEhYdQ2KLFMZ-PI837QP1PPaI8SDUEBHCA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cBlnpdHcUAXK2v_Jy8B5u7yUDwRcNcxry1KjcqzwmAHz_y2cKAh5n6zp0wWHnop-D_SgrlUxu2IGZMGCZrpW6v1PIb660tXqK7-q4q1iM_UGVUXjSCV7Pb6iGULajZbtrdwd-2ptjiYfw4f19KsjA8CQ=w1152-h768-no

Zrobiło się późno, trzeba wracać. W planach było dojść jak najprościej do szlaku niebieskiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f1_kTILrkj7raGmzkwp79yBcObhZp2VDZJt_zeqwZNxky7THi1xFLNzJRiT9XCUyXGikqLRVyLAjHHpewv3-GpVxD7VakkWroYfbtbXm1qkqGihxHODHsc_Gxw9MrRQtcfzNUl1o6KBM9mtruMo01wpA=w1152-h768-no

A potem już powoli szlakiem, z podziwianiem widoków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eti6IZ1goCgEte8DTAy_-zwVd-c8YFrDO7VhXLw4I62DbOoPPdWKhOJwbp8MvyJlFUEbfe9cUHqEI2qnp089KG_kcEe3YH64hZTNHf-daltdO4OF9tV5hU-RsLRzqSoafBxfxK81p759GEyHMsHpXh4A=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e1FCpTExpHjCX_eVeUseB_GWFD_i97NpJu-69BNNTEf027ecDcMsvPiK7vYsQ7V63PqBATa0PMElRT_2mMJbCPQvtE1-jJcfarEYy2-qMCpGKQr4n946dqvAkNp_jljeKsgBnWLdSzp5KjcfiQTGCt4w=w1152-h768-no

W zasadzie zbliża się pora zachodu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eIhTdbF_VBQSADfqklyrxWt3OrR1FWTYa2tY90tDCTI1AIE3dJGTl3B1noib6B8-avUONxcfZv6agm4UZjWP2jbc_LYE0KUqBE1k_D386JG18BGWtfHCDAoxUyByu9JPqHXvibztLNkUWyIk6tBjWymQ=w1152-h768-no

Jednak latem też jest tu pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cA21H55FNQvhozRN23RUS0Vxqueqn3i2tvTIzI0Ahu_WbfyLHQCr5uYccPpJq9U1RB4R2iftf6PlD1YoJgkhiTyxiKcbAByQvdey52bqV-tR_pFvxGOxK53RfOIUHzuT8bNpWj65EjaE5LSuueS6s_uw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eIWovOUcMI-HIWOTw9xBAYfa1pdYXHyI6sao7OfBoDE8o7d_ZZkIxnKMd8mwU9XAhO4cDAoXG4i7h_S6SanPL8JgJyG9-A1XsV5Y9Jk_UmcDmqu5iYs7kmdXS0f2lSSp_K4DU4IrULvRqBwIePEa1qNQ=w1152-h768-no

Ruszamy żwawo w drogę powrotną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d1GtTuiiU2pyM_c1hV7wjCSzwuxMsQVVtKmcXHeBX4MEQAZU9487UyQt3AXA12VFD_UHPefmmRNh14SL9XeEzVW5wcdbViQnCS2uKnlbwVyrZgNaVSOI7rRimgEAFQMsOTflC4Av1K2tADExIpSCYxZQ=w1152-h768-no

Hričovský hrad.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dFVngxryOSBEV4pVJhkVPfNf5eubZ6tEU5apIwBlPMWyJdduF5onNl7cbXkxuvUPo3xsYEHTKaDKzqq5lhNQygPypdjLzc490h6FnMmIjCgGOMZEPU2KfR47j58FL8QRSG4WNqX24wfsqcpoWLWF_LDw=w1152-h768-no

Tutaj romantyczna kanapka o zachodzie słońca i powrót do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d2YCDCLqb0Lj5qgVzY_kg142nwEZ0JvygqAx_6tL-fxLc9SeFcHMs4kDjZg0fL0nZPpN0qIqYWsvZjCNn_zFOFzgUocx0HpFeDBb6szHPZyTB67heGLza4JCDC5Nray3dabSWtDeXu8MrKJx17FE9s1w=w1152-h768-no

Droga powrotna to koszmar. Zasypiałem ze zmęczenia. Drugiego dnia okazało się, że kontuzja kolana (wciąż boli), kontuzja barku (chyba coś z mięśniem, naciągnięty, albo zbyt dużo mikrourazów), nawet palec u nogi boli. Taka to była spokojna wycieczka na wyciszenie po tatrzańskich emocjach wink

704

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Żeby nie było, że samymi górami człowiek żyje. Ostatnio często wybieramy się nad wodę. W zeszłą niedzielę znowu byliśmy nad Pogorią, ale tym razem obeszliśmy dookoła zbiorniki o numerkach: III, II i I.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fBt8CmThau1t3QiMBo1HzfVSnvStDfObTDmuSVqKPgnE57arPZz5lYuLLpxz0kLOhWekkdDLBS8gnywHuV2E2hjA63UWlVO6oyqfwjxCjb1ViX1dJsoLElGPF4ueI7eqnOSf09YMazfH9t_tkpCJt9qw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d7uPKHHKxK3x8lra-TjwxJ9Q_X0saMY-Kl01JN213swvKSNTOHnlnR3TwN0vGnZ5Bh_a0HYFE3uQTSQ6G1wM4OIWt90duuQsn1N1wZsfSnVrbf01axF5fInE75jBCItng8pS-SoJxgu3EDFaNAUfyJsw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c5No77L6JBppqVIuA_RNPmdeNPrP5JHbQNs6vY1OzRSRisALE3Wqf65f9UP8iW7OcQPgC80qUltaCnredvAIno-_wjxFrK2qSJo2Lu_yv80hgzI_YEqnOlBtj9d5X6mT6ADzmBsAjmzdNnvcvAQIZWDg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fqEzbiltODFoRkjSy9Ifvn-nMGY0dZ71sPqy4AIZzYwlvMcz-XEFOagF3iPt0qAsv_Kl_E3l2J0w4JImajSEXaFPGYt5Jadrh09t_zktg5lOKkENgqIQUMoyIohjyPBLydJI2jLLIAVq_8no3k-lZC9Q=w1152-h768-no

A dzisiaj znacznie bardziej spokojne Jezioro Przeczyckie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dbSojvfW1iUDYp63-j94h1w5LOCbw_bFwBnoCjeO4miljpRCGGUDTkhu36cWB8jzPCnTgri2OrknynmxA7yB-Pv-P1THvP3ASU-KDeE-k93iJAr-Q2I9ZynBdRRwuORXmVchOK8GZ7dMht1c5iacUp0Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dDulNyiGHBHNjJ0ltuFatiUxJxiRYMT1OBEX-XiYpPg-Ma77DYJK9GzRTQYhslPob5O8ihvgtFpShMnTljnU5hYvjZZtQDKsi_Ynd1YVN0UstCWt1p3mnUhpgMeYrE29qqPX2VltDwunNx0dBndYwDWg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c30ssfUJUepW4FdExoDoYWvqcJYl1VIbhQzszTpjz9LB2sWf_TvXlfwsYD0xyy0jWkYMD6-F-ZhhMEq30tGGZay3vko3hL7tSpblLzjQbshuY3t_EnpBNE975zNUYlljVhed09HGkykCUSkrOjNl_0ag=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cz-c-JCPS8uqzGpyhN6oHF4Jm_BbHomkDWbVeSkxShcXlT0yaa6yQjERSLfRbetOp9rRGMbH65Jx9-doq3II6GMgDlCi9fbb9btoTSxdRYgdZEEcM_xpKphW88SSpw-6NE4R9RwclHDdxxkT3WWJwfSQ=w1152-h768-no

Obchodzenie takich zbiorników to w zasadzie normalne kilkunastokilometrowe wycieczki, z przygodami (chaszczowanie, komary, trudne miejsca). Ale są też przerwy na kąpiele, opalanie, piwko, lody. Można też poobserwować ludzi.

705

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po tatrzańskim szaleństwie pora wrócić do normalności.
Beskid Śląski, Ostre, idziemy najpierw bezszlakowo pod górami w kierunku Matyski. Piękny letni dzień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e3BQYOdbmMaYlo7yq2aNGvcECkpHae0mxCECO6TASl3JAkezbEMfFVyxFcX9NcOOZLF5Vud6qAPnLQEu8MF7xkQSI1wnRdL4AtER1rRbk_IqEnmKn2fjiW84S4E3N9nq3nMEXnD6PjXUGCJzZeOQQZOQ=w1152-h768-no

Pierwszy raz na Matysce byliśmy w 2011. Od tamtego czasu niewiele się zmieniła, krzewy trochę podrosły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fhO8mwAlKmkfvGGQ-cF-KtcvFbVTlMwZNxOYKqE-GY95i3aYBpiddIybh_Qe8vqe-FIag6kK82EXYdjAZhF-QAJzUeKGKk-4iMI7Nwf0clNBoZlCq2qnNU0tNE8-KPnMkk3W4psUBUYnWZQdAn_W-3cA=w1152-h768-no

Wciąż robi mocne wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fjlqh7ghM3JSZO-fADTuI-TlSaM8b9onxlYz2yzwxo6Uu9gr2pOHMcPuxOKopxyHyzqxqhmEwQoWCgZBzC4ffFKSRp3c-YSn3ngTvgkpt7iudRAQZmb_FR4iM-RJMolF7E6OKnjGARwjbLbfmTn1OYgg=w1152-h768-no

Napięcie narasta i punkt kulminacyjny osiąga przy XI stacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ftxaEZt_CbIrW4vfDJndXy0T6od2HE8520LPui5iSFixNU4WgiHZztBL-nfEzov4vwP6iAyrxn8_Kkb6GKJXERZRI_p6NxyqF7qfyqUhltLCV4z-p-PQsyKhljaD1iekKh2T95AHwCQEFXpqANckzzpQ=w1152-h768-no

A na koniec, w okienku - Grojec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eOpL644URGc2kQRfYCbPEnxeSVqn50uDdcZJk5xwjfDjqAUZVb3dAiYWUFzEmlurzWCiD8w59ulMc1mmFCxPl92U7EmbqmT39mghA37X1R5zDCwnWS7s4Adw9Jsxpm0qPfNTP8m3hwEuBQTDDCHCZqEg=w1152-h768-no

Dalej idziemy niebieskim szlakiem na Halę Radziechowską. Szlak ten na długim odcinku stał się wąską ścieżką. Nikt tu nie zapuszcza się traktorem, ani motorem. Rzadkość w naszych górach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dFW5V67uorJ-3kctyp71hXeUkwShG83feJC6_gEWsDK80z4vYKGyJ4fH__WLCXUc7HrlEbDmIq7XwUBYlPSwvAZCCNuE6V8-hx6Q9BX_dxPhebNz3CJ-LzTWPd_tVd1F4lSGTZd4DF8c-Ft5XY9W6rNA=w1152-h768-no

Jest trochę widoków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cwNoSKMUpkjDnKhOrxCYiOqPh9VBEtP1Pa-CE-IFGOyY5scN7LDF4OqJ2cl6Ez4PWRM1qWN7dHRm3_n-Sb497naoJm4ckkU_Qe4bRcj6J5fGSG9kyjrud3bDd-eq0AjLG2W7osI2Icv_ntoe40ktwr-Q=w1152-h768-no

Dochodzimy na halę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cLCd262wRfnVa027ovRlvLX5AXJK-PCPzQ5H24vUEts_a0BxGXNS1k94gSCUJ-GwmzRFVGi16pkccqwvnK9R3vCMMTnpwXrKn_Fx6pkce0fbjf4LJcZBmp_v3BERuMrMO4m452rik2j2PVRST44LJN_g=w1152-h768-no

Leżymy, odpoczywamy, podziwiamy widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dycKHd3yHoOnvtPkEcW3NF3Gu81RAsc5k-YugNEkpSbB42kYYLp_VJoW5wnvwrwCxSEOrEq3cOMeC1Rd10d7VdFkXSeWjOhdALruENyjv9LzijGwxqFuBACM9PpdDQll0MOCH9lbe00-YUTRwzV-gVdA=w1152-h768-no

Ruszamy dalej. Letnia kolorystyka pasuje do tego miejsca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dGMUrxPAovjBFd9SZUbUxtjk0IjWY7arv7kTll-LQzZJ-yV4O3K2yPvjVy6g5TTd79pfdlQRTHlhtC1gcXpzMyGwFlMLCXQu9XK6UIfTUPqT3DJXgk-dPm41MhNylqox_Uh9bMlGSUfRkrMGeuzEUDmw=w1152-h768-no

Szczytujemy na Magurce Radziechowskiej.
Ależ te młode drzewa szybko rosną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e8d3yo1D44OgfjzkV1OEx2YNty7_jfsgscUQgH0n5uAfDaLb4_eHyB4ZWUWPdvCMQXNnwQTd0guIGLSoeBeP4f6_GShqrrnTWQKmyka5bRUUkwcsuQmTOS0aFOdlEKJWrI5EY-4jjv3ySXN820Zm40Bg=w1152-h768-no

Wracamy przez Murońkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eTZBYnuhgN-arwwLa5oEXnq9K3zH9DXoTgzCdjdN45a1y8w3tLiB7o8oTSclldBLUskX5kFV4-y32tQioLb-F5gNmSZLfa6k84xBFHw3726lZM74d5XH3ZIt1ODuE4b8__FJI7fmixgg-ubf-NbMPQQw=w1152-h768-no

Klasyczny kadr z Tobim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dxU08vTreH99duUC5niWSa36b7u6Exhp5HJh6xfUdEHQANF0gkgrjtsSA199oZ3Qj0UpwCXJ7DDep6nxc9UOZOTFsVlEHnVj1Pyi9Sl20JMUE92BFnYjWgUGGU0HUEuChjaFC9bdzQ0ru1aQIQ3vYcYA=w1152-h768-no

Na koniec odwiedziliśmy jeszcze Ostre. Coraz więcej tu tych domków "myśliwskich".

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eF_qjtSNNkkpi3n5paIhVBOtAnUagRHENgqhUqpMu_R13HIizOJxopSNnV0GAg3ZaHd9N-eGnRLHrSufvdcxCFMJukqQYfL_i0_HaKLDX3xgxWsLXBwmG6wHPkITkXIyl4-ss_C5lqYzQKLIGLODy6yQ=w1152-h768-no

I to by było na tyle. Mała zwyczajna wycieczka smile

Temat już bez żartów i ironii, bo sprawa jest poważna, dla osób wrażliwych na piękno.
Kolejna jednodniówka, tym razem w pełnym składzie.

Rozpoczynamy bardzo blisko Polski. Zaraz na początku Ždiaru, przy wyciągach. To takie miejsce widokowe, gdzie często robi się parę zdjęć w drodze na Słowację. Tym razem tu parkujemy i zaczynamy wycieczkę.
Poranna panorama na Tatry Bielskie. Z prawej ich najwyższy szczyt Havrań [Havran] (2152).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3frUzwg351vvbvtPJHBB7AbqExOdYYvj3AjH2nXhzMwr9oUDHTl1prqE8qWMI-2dy_dvIC9kJD1JgpbqXQZPMZC3TN-ePfoMnZZtjL2xK2x05L6nC06NVVK0YGmvOVb32fAmBPL-EQGf3xfrOSC6TwnuQ=w1152-h768-no

Zielonym szlakiem schodzimy trochę w dół, a następnie kontynuujemy czerwonym na Szeroką Przełęcz. Dolina jest całkowicie zacieniona, poranek jest rześki. W pewnym momencie wychodzimy do słońca i wszystko nabiera przepięknych kolorów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cZ0felKujHDgnTrZpk3CW47rYtZN2IteLSwXKaRSiGR0X-EfdS78gGx_ikcZjRA7FRfpEU-8XH4F9eeXl52TEM-kPoOzLznfWlz6SYGt5CpnoTOcv0hGdDoUo-ETe0DPgUWbfZcJV0QOQWWTeMMA9BgA=w1152-h768-no

Widok wstecz. Pieniny, Beskid Sądecki. Niestety pod słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f7UuMHa38jiKOUlbEyfhZ-dWYWAaEJxPz6RwOCNl9VpJvspjvqDfhuGFSe0feHkUlhIHSJlefpC5n5zGlAkuIXQA_J46sgoSjbrudafGhliGN_GVYOz4OkhrjxA2K-uL9sJ5nZ5UrDcSfVMi-Kbj_1Pg=w1152-h768-no

Poraża ilość kwiatów. Białe, żółte, różowe, fioletowe, niebieskie. Pachną intensywnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dvEdcdDGaobhHU2Cy3Qw6dBoLP5MkU1oEUTqH0lCcgrD8Fbj9X10-ZffstcxwqBn7sNhIs1jjxTSMnknP2CuJh6qbwMMJacK5Xm6pGZT6JADfBLZF8G6l0qILYSk8PgBxWdja7ygRzRoJtj8jDgS7Snw=w1152-h768-no

Podejście jest długie i strome, 900 metrów różnicy wysokości. W końcu zdobywamy Szeroką Przełęcz Bielską [Široké sedlo] (1825). Dominuje odcień świeżej zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cH_wAUiJgsw0UJtwzt3qcrB2S_OdE-BXZ2a7mrFiUGLt10Hd0yfG0TfVS4wdTYpJkaEkGzmG9i1TMW2KE1O-Ts5oVMxk4Zz4eR1NJSSopQYq-RGBiEd4EhXkrCabQZYWOZXLFtdoIz7P9Ou-l8zq3A0Q=w1152-h768-no

Są kozice. Przyglądają się z ciekawością.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e5pkTo6R4nh7-nGky9ZNPjuKjABsdx7jllPQh6BlBkF_p1TWxbsm24NDlSwpxHlsmCXFZ3WftMoSJDfxo9B3gd7QNGQsYg3Lmh9o479YTiY0eQOOAZzjt1IWeelMgDUnJyIUG9intXhYBFOtgFxzvVAg=w1152-h768-no

Płaczliwa Skała [Ždiarska vidla] (2142).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dGAES4B9gGhafhBn94NPhLk_F5syXzZf72IKtWv2ix9x0ayQ8zPmTQrgJCKFaHFT6Pf4_KhWQeRIle_e7RHLX7VYYIPL24mcca9mb0H0Lar9fn2S5l2wDiXDm5j2Brcxmhrb99G58RZmNteWvvgPdOGQ=w1152-h768-no

Widok na Tatry Wysokie - od Kieżmarskiego do Lodowego. Centralnie, najbliżej nas, cel główny wycieczki -  Jagnięcy Szczyt [Jahňací štít] (2230)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fZyCb2ZXhNaIvA9wHJ2i-YbbJwW8RwkLNzUE1jkQr_utycZQ0Pge4EnAjOQ51OuAsMU3PCduIOirtvuIEV1Fbs0Xb0c1LsiQU4oxLWwjQQjk0rGI0QuShlbpiQwuUWbxYpy3Tf2dYwtoYbZXKpf8JB4A=w1152-h768-no

Zbliżenie w kierunku Łomnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3erv3wQWotqpvJ-vV7e1aXZ1kN2H3E-JESccEYMGA40Tg2_odGoBw_kdE7Xh5zoYpfrvegCHks0iB-ZMc4qbnUB6x-iAxgwyFMy-REO_grY0vd4G679J9Jq8yjZ9B-0YW0raEknmn_ejC9ru0wSTGFtJQ=w1152-h768-no

Lodowy Szczyt (2627), a na lewo od niego Lodowa Kopa (2603). Na Lodowej Kopie Tobi już był smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fXmQ3o4PHjAEJGrcG6_cpeFg1dLKOJlJdoX5zIYqRcZs0t2_WKnzqYpRQF6Zrw-uDkoQNHY8tyXXLlq9y2tGZKKg0EJprqyokPu69Lg5eemijSytgHCOUebzvJ-ZeTDvq1LjPQNNWH4bwNnCOiDgYKqg=w1152-h768-no

Schodzimy na Kopské sedlo (1750).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fgRaqDUyyxRTUDNNr4QExcHscetAjCPEyJ0wG1b6_R28AE-3qqt-Jxh8MJaOpKGO5QlPyilBJZwNCpwrye1oJ8P4rlHm9dzY60DHe7eI_ihiy813HJMbnmd-nWXUAaX58t-vjoA9YNp9DF7tMib6esAQ=w1152-h768-no

Stąd Jagnięcy wydaje się już bardzo blisko. Widać ścieżkę prowadzącą grzbietem w kierunku szczytu. Korciło by nią pójść... ale nie dzisiaj.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cDb089ydHcSvYjuHwWYxrmEVBfJxiZd74Ggk1U4L9wm1bLYNme5-KsVbe0N5R5sMnB4-xbvZJfmDh0adN6hrOAvJjCKAGeM90ZZvqWcON0HiOR6--ZESJbr6YoEZvACxJu3TlgR5xwl5Q11-HEIDqV9A=w1152-h768-no

Widok wstecz na Szalony Wierch [Hlúpy vrch] (2061). Kiedyś tam byłem, jakieś 20 lat temu. Od tamtych czasów nie byłem w tych rejonach. Teraz zdałem sobie sprawę, że zawsze jak tu trafiałem, to była brzydka pogoda. Brak widoków, deszcz, mgła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e_quMj3gXaHeuOhnRriqNdF7OcQfE-VvHvWi8HN8foZYDYTgZE-YbhAMYCIyuyYAjPYegrlhHlxVFI1L8mtXmLDdaGxNead62coLt-U88sDRmfl9YrUkuA12XkKcsKkMUMsXcvwM9QGZmiROPCVUo2-w=w1152-h768-no

Dolina Białych Stawów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ex3lif28CZVfyPKqO74SVDTidhE2r1CwXkMa_7_JzJKbrTqL3vA4298eFXDzhIQoNJUdA7EHMtu0-CbSl4WNfrdFL2ALoXq279spDLrTWyoHel2BxjWOGxYOF4wRQ2KOP8T-dtTrE88x_9nXcEj_CfYA=w1152-h768-no

Wędrujemy obniżając ciągle wysokość, a przed nami zapierające dech w piersiach widoki w stronę Łomnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dSwjJrDpazI35Aek3s_9N39yNHiHyNXR0lf2BTgDbnJ7Yc_aoeGwD9bwmqVjzxYACvbuc3CFLH_UB3j3Xyrx3OOpBgYNNcif75Qb_Uwraot_iY0drlz6w6R1BGjaQ_ddVb0kTEEJYhep4_7vszhCMMag=w1152-h768-no

Schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim. Sporo ludzi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f9_FPLrMcPIyer3vE93DD8doVveoq8Dj0vgkL1OxrfW7zugpxz1VpVh07G9v_ZCQFVdEBVVifljWyIab1fhQ_o5jxCWjtGAXqZyBxz9r4IwSE7e1DufRkslhK3CroYCo7hBeCnxJ1Zggk9Xu0W_qw0ag=w1152-h768-no

Obchodzimy staw dookoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ewpDO8u68jZa-JnDn2o-9NHokokTDD9TgicoPVVxDOlhvP7JZUs1R69cdFyBdRn4WUVDucajJp0JsglcqaAZIolgD25VOGfz9RyCkLRroGTwLMExVbqKMedEEy4t0izVAUg6Zt0cYUQ3kd79OHpk51YA=w1152-h768-no

Tutaj też nigdy nie byłem przy słonecznej pogodzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eq16WhyvdzuPJx9nbKHHviJ0earyT0QNw-vk94sUPNtFAPtHfvcWbCcG2_uY0rxOewf4n8FqmozEwEPXmRCWGsgTcuy0vFXO4T-B8_CpklsE1e1oL2BfjVjPke5_ud300i_sazwdhfQi-onRX_KyAi3g=w1152-h768-no

Cudnie!!!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ec6Oi9MAbklhKBRaoeeBWBq1ATUi4u4rH8kTi9Nd_byqD9ZW1bnoBY_xaqaglsOnSDEOjDJZxIKkEt7aXbvw95Ja5Uff9jwJnZfP0aPZfd11EEvMAGSvdrMeY_S_gRaOJQC8bDsr2-Dgmger-GJPh5kQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e1O72FSy3r1wQccN7miaknQZKdSMFETmUrVoDdiz4YgVKMcy6yrhLeZSV2yxTmp9VhjXsKkCOnrfneZWSEcJR4bNqHDrVX6Z_hYL6O8TPWd0pJEZyDXXxsIt40Y3UgtbxmcenXKueU7RgSOzzJxkw6Xw=w1152-h768-no

Ruszamy na Jagnięcy. 700 metrów podejścia. Najpierw bardzo stromo w kosówkach. Potem otwierają się widoki, ale szczyt ciągle wydaje się bardzo odległy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dL_q4S899KpZDwVhEkY9i76TUnhJ2KvPihFEEQ0MshXNNlw9NJcqWgk0NGMI9DCb2sCruukzbnNceffrNzGyNw2lx93EVMFe0kqtExQGgADLgTWi1-QmoME8przszTnjKhiSEPjw-sp6B6yDePKkf4PA=w1152-h768-no

Robi się stromo i skalisto.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZbyS0mDnY4GjwaaTwqJKWnO11-FrPqmUayAqf8TDM3i3ex8Ip-2m_7L5-ayzh0MTjHplyz7Tp0to6eJ5cANwAfhqlQEILvxDyZqrFCMxYuIXqHmqrvq2cgbZRxgSBgT4vIJrIHoMhOdfOJ-fI9UX-Dg=w1152-h768-no

Jest nawet trochę łańcuchów, ale raczej takie zbędne. Łatwiej jest ich nie używać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fvP2ubsA0NjGyeo-OSdHwS0me0SQmLfSwfijGmDDK5SJpD57Ab8foz7odpDbSlrSq7-fOEqh6Ze4z4ZrWYNJB2CZLzXhiY9lONSWomGsJkiJWSXXSU8r_J-R9eldBZtCfQrZbFEYiow-5SZQzv_2ojRw=w1152-h768-no

Końcówka podejścia grzbietem. Fajny ten Jagnięcy, z jednej strony łatwy, a z drugiej na tyle trudny, że wyjście może dać sporo satysfakcji dzieciom, albo tym, którzy mają jakieś leki, problemy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cUo5KEELTmP0XZiN6smCUaqjGnTUzILxpdfzd3Ya2T_F3bdXwLEqGOGv5IQdcuT1kbkvqlNINxNSiDWMmd3qEdRFuV8lcWBCoXtA6tM2ijJPIlY6RuwinczHVMgS8nxf_lbyP-QEEEzwuN_0i0Eg8Dyw=w1152-h768-no

Łomnica wydaje się być tylko trochę wyżej od nas.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fR6IxcdDh8zWvFiN_TgSIcCtQi3IaH4MTTJ-R8o0modCxd1y2qNi2S_mSYXIysI8vYLU5Qk1EWCBO2gfwEf02rlHDKBUsp81XuiJJWkSeBCNJ3Ck8WQOsbkrhXeppFweLjsMdafdVpryewCTFq33BaZQ=w1152-h768-no

Widok z góry na Tatry Bielskie, wydają się być blisko, ale idąc szlakiem, trzeba zrobić spore kółko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fZItijsBAwdNmMkhf4FsOH-8NPi8bwXRypJO_VvWwTrDqqoWFZdkxb0pd5rMA30wJpmxNV6jBnPUHsqNRkkSOeQ7tiGS_sWOfdSk9n2Z26a57WLz_SyjQW-ofR3iO1JTnzHE85jV_eUAsNjzOZjPCB9w=w1152-h768-no

Schodzimy, bo jesteśmy w lekkim niedoczasie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cQZzWnbdhZkpte3Dy-sB6txXMWwSj5OvkepfZzdCuf0Af4EHyQyI9weXXwNsWt1PT5aQ6QEbnfYVuGSwVFb2oAYja1CBj1TyKe9lx1H4VCYgj8fWcYYyymxTKXn_n9HmImryQvQBXVwNG2jLbr3gYhhg=w1152-h768-no

Ciągle mamy fajne widoki w kierunku Łomnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dSLq7aiNtDNadH_E3qD7SHIUOs1nHPuuOIQ9MuvUgHftrKCux9QISNBlyUMBgZbmfAdbx-iOkvKAzNA_a5ONzb-kIYzkIdeET-1O2X1pimlWpuRlCOGgGbvE5rWBJPgSl8RbsfSyTLd8CxpayMJrL0FQ=w1152-h768-no

Zbliżenie na górną stację kolejki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dIsG10tn79NAUMvh_LW7D2JbACGRfifDCUInMz4UvoBxr4b8F7S8TkyuzyR055ZddRJFU8gtJchhKnz2ePb7wq3O3jcmTTV4nxaL077VsUCm4Td7hn_33EpLUG2w155Pn5YmGG1eG3uBfWzGcSSq6mUA=w1152-h768-no

Zielony staw z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f0r9L8Sv-K_CuBNH7FE-SMAbbQ0-GmQ1xtvAJAXCFGP9wYgJgjprrpc9RqOhFChyL6Is8yf7OeGTsEKPKVxus0ohG9zkeCYnX1__mTrzwenV73QtOh9oi2Q_fC9cLqf235O0NUTnB2ntVoYKS6aNdF0A=w1152-h768-no

Biały Staw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cqVU3DJPkrhkrs5vtMBJw6_UP1v0NLl91Da7SI2cNdo8BjyEpudLz2VJvdCX7CW27ZiSYFHH5sobWCMn41KGtHeeYZnuJnDLC4th6WUTYJMAPJqMxB_q-SgK1jFclET6X3MFHxO9FQNpHvc6d2F00HAA=w1152-h768-no

Najwyżej trzeba podejść na Vyšné Kopské sedlo (1934). Niby tylko jeden szczyt dzisiaj, ale podejść sporo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e8EXz5RPFVD6CVkJJPylt54xhLOcXckkWs8-GT6uzJn4sTYuqsmWbzzZwdTPwiAEJQ0ChE8nCjn3a4_eE81b0bZxvzwBIayx3MXvIDNWZeHYcxaRzZKo1rOLlJYva4tvC0YV0bWRXMop0tjXqTmWdvbA=w1152-h768-no

Jesteśmy w coraz większym niedoczasie, wracamy tą samą drogą, ale zdjęcia trzeba robić, bo światło jest inne wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eYZATLqSFjJZq6_SUJtUrtQRavnqTb-AthrKBKVTqbbK-pWiNzCjkntfPPve-kM7yygrQm9jQ_KM74DJ4HLyEZblXijg0TCwhi-0w0aLWkfBD2pGDwNxhG7xrZ_NTp0dFdtzu_GdppqLCFC9ZLEg0PGg=w1152-h768-no

Znowu Kozice.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c3SjSnqhgn-FSe5WwggzwCW8NKB1WdGILfHSb0upAaqz6rL9SjtBtWzzUvIAIJqYjKSrdXbpdVM9NK9oLMqJ-iZ2maOZpI2boFgT9UDQ4cJbX6TOX6x6CshCEgev_xiSVv2UVnPtiIuxPQ2W9bb9vZmg=w1152-h768-no

Ta to wstydu już nie miała. Psa się w ogóle nie bała.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ejiScWPFcCvRCgcbxFUbHDlGWkJbqiJwataoyXQe12hqFZGtKjby4Vl_KFS3JDn_zCCCV-V-22y7r0zFrQzhqF-1alVXj7sEAJkFH_A7_o03muglE_RKUmc0VLo9c7ayYouKs0QMOxy0GhqANqg1aUkw=w1152-h768-no

Modelka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dH41ZltV-bDJUzcLMwR0SEvi49JrzSkAkDYgun_6opwtuR4pucl3zf3LZFJdg-tKiK5uJEwQNzhfUgAlJ7D4prZFo0VWo9MEdGpnMtLAP8BK-pIwOvgYzNocO6VXJ9qaeZFT7ZU7eMCQO986BPxxTGGg=w1152-h768-no

Już prawie Szeroka Przełęcz. Zostanie tylko zejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d-PGNKcVYQ3W1S2Ht7dzlRgu1-OY4Zlb1tAvf6MKtsuFooRoWGqJvqaMQQvG9LaP1YDOQdFswBxQmU4ewCDkrm8ZUsQg8DBy4lHhudoyMRi9g2x2ROa36iU13T-sSIfEQQ7Xajvg_AYkQ4Wqk-8fgpag=w1152-h768-no

Ale co to?
Świstaki szykują się do ataku. Nawołują się i otaczają nas.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fVxbnWp5OFuXrd39IscMZ8KPvZQ1nAKJULIHhxHMqu0bxvFxLbuo9F7Ug5ubE4XHsDcCAeq5eM87k2dI2b3xfdR_EhCZm5Q2l6uk2x_jJVlLXfvl63R8Ldqho1vfbCNTWE6_eLMHqzxnHN53FnayECGA=w1152-h768-no

Straszą pokazując ostre kły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c0nOlq-BiOF7xUM8Pfw1G8cDlzCCnf52Bk-bm6G3kKmhQusvDKu58z7M4f7R7X_2va3gS8jplW_fxxVxK3P2SOnpTORs0fjbjFuzUquCas65-aIHv5uou4Qbdq9I7Z7rxwuNIqNf0wJ4eMeGaUzj7wJg=w1152-h768-no

Cóż za ciekawskie bestie smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fOehHmgJVhmuBceJCFlrJCfb9SkZyCZvWLK6pV3HTyl3QrUIYZV78QmADa0SySdfqj5tOl-vCKrej2vhn_vUXQ3j5FxqpgjyRMaqgTXGSl9KPOwwi8jAGA-GWaKqo8nRG78eX0Ksit6bd5zskB_cP66w=w1151-h768-no

Tobi też był ciekawy, ale pozwolenia na przywitanie się nie dostał wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eXCyCNlzuOIDQhVkiFpopdabGqV8y7Ph8J50kEv-6mNpD5AG_yYm9YyzfxJBClvjvB3kIzPhPclbyaZJ8Qwupi1KPZwRVwx7JtTzk2JPiETtRovHu4KJuhVckNk71TOjq7QmkJNLIjFkg8Js3wgVpISg=w1152-h768-no

W końcu schodzimy.
Czeka nas długie i masakryczne zejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cvyvFCo5x2W8fRZ8EKxM_YsW26Dm_0qzk40N9qTIQg1_dsJo1rqYmT6iqv_0MspB8yY4qljXOw5vDA9S9TY2Xf-3-d9DSwccXzXoYe0OZNzDTQZtI8ZiOzF4fMpWc4_tlsriewu3SJBG2qTmKmOKCnVg=w1152-h768-no

Na koniec Tobi domagał się jeszcze żeby mu rzucać patyczek, bo się nie wybiegał. Chyba chciał się zemścić, za Kończystą, gdzie z powodów trudności technicznych się solidnie zmęczył.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fXjacAtBJiddRkmr-1779vJXyGS4nz0BxqDrcMvr1tbqsRFXcV0MdZ-Ialp-7r3vL7zlEQeTySz1e7qnn1wNiSpbIBrLqKw38NzV0TX2Qd04uGcanrAKYG38OJ67zaRrNQxWW-CUWvFx9iCtfEQ2u7lw=w1152-h768-no

Do auta wróciliśmy po 15 godzinach łażenia. A miało być lekko i przyjemnie wink
Zmęczenie minie - wspomnienia pozostaną smile

707

(2 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jak w temacie smile

Miało świecić słoneczko, więc wziąłem sobie urlopik i pojechałem autkiem w Taterki z pieskiem Tobiaszkiem, bo nie wierzyłem w oficjalną propagandę, że drogi dojazdowe zakorkowane, na drogich parkingach miejsca nie ma, kolejki do kasy (nie mówiąc o kolejkach do kolejki), świeży asfalt położony, pełno zamęczonych koników no i jeszcze pandemia.
Oczywiście okazało się, że to tylko fałszywa propaganda!

Pustymi drogami przyjechałem na pusty darmowy parking w Vyšné Hágy. Po chwili byłem na wąskiej leśnej ścieżce - tak tu wygląda szlak. Budził się dzień, rześkość poranka ustępowała nadchodzącym upałom. Absolutna cisza, spokój.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fJPxhZ9vhLdbCMJBsEPLYn2zDPoSMB9UEIuXi82F5x2oIcd5w6gfsTsWuZ49SkkA0CX5raB24pwGQW0hW0Sfutj7bCrKLdx5WG8BbfNtA4GxhyZWRNKrY7dq2BEWjrdIa3fc3VFs95MWYY1JHiK3LRhg=w1152-h768-no

Bez pośpiechu nabierałem wysokości i obserwowałem nasz cel - Kończysta [Končistá] (2537).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cjSlVY0P9oNAyF1Y_7ccpZV7Yf5FzXyrbZd_9LnXNv87TJ8wNmDuS1d2jmWNCAL3Ev42L51X1ItF_EoKiE802QGuFwW_5kl3bymJmEYfVTCg46MiHYI87FCD_hoAmCl7Rc_l3fO5YgOQuoanDvCHQx4A=w1152-h768-no

Pzejrzystość słaba, ale o poranku jeszcze do przyjęcia. Widok w stronę Niżnych Tatr.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fqlbXRcv0JBb-jwdLF-rx2la7mmJoJh2eXoTZ48mAn5x3jBEcDyZNRDbobFKCQsKQrfNt2wkh9WHq8mXa8O-a1snMysOA7ncFgW-FfMSERkPLexONHZnsKNgboVfinEUpWKyWtPgYVN2HglPBoOB36UQ=w1152-h768-no

Urzekł mnie Kostolík (2262) w Dolinie Batyżowieckiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f2Z5Z6qKm1M4p9Txd9e7BWg7tDmvcVHPc7qkmNt32366AVctRlevuSt0IwWW0bfxFdCiJcszMUYEKkXQoAtNOOEXB0-F8rcolt7gQnspAk5lf2VD-ogQrMMl6TQePDyteSkZyZMYmJYuXqXnaWExRiiA=w1152-h768-no

Rozpoczynam podejście bezszlakowe. Widok na Batyżowiecki Staw.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dhua80kq0eVlxYaL5ixYZrReAQQCAtMfV4Xw96_QsQyZqvA-t6cAFcsSunP2EnbnsOx_uCZR2CuCIqg5oO-ubZ1WpTK1MAAg8WjK9dbiZ8Oaksu0v7axRZIurcIQVps761Wk1Xos5239xjDheX1q5ElA=w1152-h768-no

Dolina Batyżowiecka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dMPZDBnglQP5ozxW5nROObc8OBW8j1RHGfYOjBUTAGGAsOLnlbYfZ0zhIsVpS1Xp-25FvS0DaDravfQqeqPaNXz0AQKz1-RaDRLNhTi2FJ_sGhNADMTW144qv1uKfyMQzzzk79aBrG4fgs-lPJ14rsOg=w1152-h768-no

Droga jest dobrze oznaczona kopczykami. Tu taki większy z nich, przeważnie są małe. Czasem widać ścieżkę, czasem jej nie ma. Idzie się bardzo fajnie i bez problemów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d6NlwqJTMCa51tkYcsoQ0j1nNVGdnIPSj18YGomnmrW81dcXEBgPDrtHNGbIWXCLJsV2xVBduQcDEWOl0KAEZIoErb5xy9Sz-_safbee_29_bX-ZiOFy8PNr2XdkrUGJsezMGKfq0eG4lcw0b_yizzsg=w1152-h768-no

Tobi przodem. Zaciekawiony ogląda okolicę. Bardzo lubi wyjść sobie na jakąś skałkę i patrzeć w dół. Czy to możliwe, ze podziwia widoki? A może wypatruje kozice i świstaki na śniadanie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c6MU_5X--9jgthjgV80zK2GgqrZ6qVTxF1sKKSPzwNegsWRiP0NVZ4aWsOFDZXZ5Tvkchn7IDkAp4yArVL-d8dBw0uAQjmlHDDruW_lXfmZ_oxdbUHblHUFY5eEeFLMWfTtQKlZAgIBegWUOXQ3y-IHw=w1152-h768-no

Gerlach (2655) - król Tatr. Przepięknie się prezentuje z podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c8-2rlq56gCujLHua2IC1sPQhpVVdHt8mfSOazTGPL7WuMYAE5NTBhdE5VwB-VOha7z522EqGWB6i-u4v6pzbGy1fqidZQEj_MvVfZWid0GvGkKfkX5nvh015q9KZ5kxHuNdjAObcqzatHEduRtU37gg=w1152-h768-no

A za nim czasem wyłania się z chmury Sławkowski Szczyt (2452) - pierwsza góra Tobiego w Tatrach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eMwDXfLlD4vxaem6u9nsWPshszBO1DVvn5Gb_bY2U8AV_iVCx9xZ1LdTsLJdZXqbJJFbpJVyeWerpxWzTZqkWBZ1K2hcmXJvfg7LkXDWJfMO5388EfCdK5ugmY-ms9FuLup1C0vVCD9bD2AewQ1IGIvQ=w1153-h768-no

Na zachodnią stronę też pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cjkS5dcBdlsE8ceJLF0RCmuNIuYI_8nW06JgRAvITbD582zlEsqlOYr-A69Oz2OzTnyqDFilrCaJCMkjRXGFtURtJIfoC_IxlU5V97hOL2Rq5697iFiGTtO7SrmAmvy41ZohDlRxYVFv7xoyIbNcpqWA=w1152-h768-no

Idziemy bardzo wolno, zdjęć robię mnóstwo. Myślę sobie, ale fajne to podejście, jak dobrze oznaczone i takie w sam raz na spacer z pieskiem. Nie za trudno, nie za łatwo.
No i dochodzimy do miejsca, gdzie już widzę cel, ale zrobiło się jakoś za trudno. No tak, zgubiliśmy się - oczywiście wina Tobiego, bo on prowadził. Kopczyki poszły od zachodniej strony, a my za bardzo trzymaliśmy się grani.
W takim momencie należałoby się wrócić, ale człowiek jakiś głupi jest, szkoda utraty wysokości, widzę, że jakoś przejdziemy, więc próbujemy

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eGYeB_6_ljD4L5lOGhKrTY1W-V3HWd_7K2TUXTv5vm2Y38lXB_ezD6yxXyzsPJrl4Ct6hgF5OXxoStmMoZj7NprPYArrTrAqLRNGxrnla_rDpe-VAjAklbbMxNwmemuSLzVUNnQcqGsQphrw_10ck9XQ=w1152-h768-no

No i doszliśmy w końcu do miejsca, gdzie już trzeba się było koniecznie wrócić. Oczywiście, żeby nie wracać się za dużo, wypatrzyłem dojście do kopczyków na skróty i te skróty okazały się tradycyjnie masakryczne. Wiadomo, z psem i z aparatem na szyi się nie poszaleje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d3nbtVoPmu_fzOF7PI8iuzytlWdxe6Hl4vYtI1bACEZIPsBzAwuX19ky-U3x7R2Q_qAKuszRqSKDPSCxGdlXSVBSfnmo_UidDap-0p58_XQ0WxzSzbY9L3qmPQs0bL-K1fWKJUoqqx_3bqJIoRJB1CCQ=w1152-h768-no

Tak że z przygodami musieliśmy i tak zejść dość nisko, do ścieżki, tylko zajęło to 3x więcej czasu. Ale za to znowu jakieś doświadczenie nabyte. Pokonywanie trudnych miejsc z psem przećwiczone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ej8TIYNUyluTV3N8R6Vg_mU6TuaNmZqki7hhCDXW3Hql5Es8LSDvn2OH4rQApXrpGYQL73hjJKmQ3kE-gaNm0a9f9WR-bqo0DbdhvwCKclPiuq338fE-Q-pl3Ke1dqqgLODXblC2i6BljZk79GM7UUOw=w1152-h768-no

Tak teraz wygląda ubite przez piorun Kowadło. Pięknie bieleje w słońcu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dxuBJj47EWKcV_WbVSkHs_CMvThLB4R4yEw4KWECCnem-lz411-XhPea-IQ270gVlSF7_VgIEMoICx5RzaemPDbnYm9zSgw9LDCEZ3Uu1IYoCTx8xgiNNzpINy2zLaHLPpFzw3cK77bR8vu4p7cJEpcQ=w1152-h768-no

Tobi wyszedł pierwszy i na mnie czeka na górze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cIRkBOK0wiqX8Z9CmWF9tvAYoRDly4VOGrpa51mTCiIJ_EA6-zkgmVmbQCZT358i_v32Pngi3Y70op_kD3oZN3ReGJ2LLEDb0o7vNrlWzmvQrDRuanuyR46bnx47ajdN1O58JpP04QprjBwn8o6r91oQ=w1152-h768-no

Od strony szczytu Kowadło teraz wygląda tak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d8F1u_SvnVrg51LGGNwSQC1bkzP-oy0fW2xrDaKB-5UrE3buIJRsyraFdExHf_irQb_s27isqZrbvp7-BKdEi0lCh59ZMeNgnd7MYC9unV3WD8uEIFcJy6CNgc3UTaSNduLMPv6P1N6OdAnYf5sfjDng=w1152-h768-no

Nie miałem ambicji koniecznie na nie wyjść, ale jakoś tak się przymierzyłem i ani się spostrzegłem i już byłem na górze. Dobre chwyty tam są, od dołu wygląda to gorzej. Trudniej jest zejść, ale wychodząc przygotowałem w głowie plan zejścia i też dało radę.
Tobi Kowadła nie zdobył sad Ale to chyba nawet lepiej, bo o ile wysadzić go tam byłoby dość łatwo, to na zejście nie miałem pomysłu - musiałby tam już zostać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cM_RxHS39aLPSg0RhhLoo-v9KsvO2e7fShD9bb7PK-LfFltK2ltiUmIskS-gRdGketxRV1VObXCb8v7aqASoO5VyH3WK0tjy4v08vQXO_kiYB0nKdqhx7E2cWovWT8HAEkOFtwrJKPOgJmDJQ6218HjA=w1152-h768-no

Piękne widoki z Kończystej, w stronę Wysokiej (2547).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fnll10nkK02T134mFiKBs5avcyt3VeQnE0YWvbLZimKgq_c1hNeaInqn39_IryAe3WTDXKm7dLVJf6TIjNND-CQJuYtwbBAUDrdiVQ_Ayu6r7FoRw6upTtF5ok9Sju0gj-cZEZVch47yBdMwweM4zkUA=w1152-h768-no

Krywania (2494).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d_NeSdsJ0ZjVFhsceAQcI1ZK0a0C3ICTN5CdnLux9YN50XeP5vVwXmNLHsuYDhTzWEX1OKCCWGkIkgZqPGg3kV-igZ9ByLa-Zo2yNBJuT21OCsUU0lA6lFPAHKCsts_EeT671B8_8bAvitRsD9lLuHSg=w1152-h768-no

Posiedzieliśmy na górze długo, trzeba schodzić. Planowałem zejść inaczej, po kamieniach, na Stwolską Przełęcz [Lúčne sedlo] (2168). Zejście 400 metrów w dół, nad każdym krokiem trzeba pomyśleć. Po kamieniach lubię chodzić, ale to mnie trochę wykończyło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e_I4XsvR8Q7OSmZEiRq9BTsnMpO9s3r47Ugyt06IDZUmu7ftywc6SvwgNGfiwyTx-5PFHp96s_VIslslN4mUa2UOVS9nnTzjF2Abs7EK-tSUJVwIP3SIoe0Qzot76AGKceW4woSIOt8tmDHOY4j-15Ag=w1152-h768-no

Za to Wysoka wyglądała z tej perspektywy przepięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cHEikr8LzA3rmIYx8zFjZePLrYlEG9717Kx2uZEwi2Ts37JbTlZpki9B4UQDoT8-pBLhtJXYpGmR-cb4Hm5IVkUO5ivSTCjwP2Ka-aq6vJhWUtrl7WWpbtAckSdRvp5Gj3cOLZ1dJzZtTJ9zWX8_-nbw=w1152-h768-no

Zresztą jak cała Dolina Złomisk.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cD_M941VHfrwtsXASB_GceiSgc8GVnnV4cfUywE4jqkdhgOVH4T83dffeMAILA8B7ZHdW7HrRR8TYNMa9G8i41Z3S9LZfBGbGD9q2yjs3dziZWmdoUWuAg3J8NElKcmim0Sm6Hpz3Uzd5_C7sN0soWig=w1152-h768-no

A to kolejny cel. Tępa [Tupá] (2285).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eDnK0AOy_PEXDo0BSjAGANrNTw1x4rtSpXmXOvQepkfMIZBmMaFoC3LsIRMf3Pkr4XltEY0uKZtbTwoJiP72MPZpcrogLC79i1OU8p0hWFCloGdaxWSt33SEU1T_jBouEE_CM7se7Ws8YKR-nbElAJ2A=w1152-h768-no

Uff... w końcu przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fgdpl1XnxRTaEHJGBQX_lU1_J5p7csFUOfBys0OqQwuxP3AvGLOV1TMCBLTXL3Jejd6UcPlI_DguDvnObP3NLMR45nNGDy2SZjMWeuFHcmOJW96CUZIsabXllp0KyZLl68xlaQk0NI_-JECz_VkdnQOA=w1152-h768-no

Stwolska Przełęcz jest bardzo rozłożysta, idealna na odpoczynek. Poleżeliśmy, pstryknęliśmy fotkę grupową.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cuDCRn1Ph6MyhPUa4eWLSAlr6sERYPJnOZb6FRumxKK1NDmkS6tH4VMttIso9BFcYKRwAegchQbhGIhvAneYFLCZH3t8kcehFgZaeF9nBGQqQIuCvc05FqWKhuW1OQLxY1DR9VXSiF4GJ2ZDwG84ok_A=w1152-h768-no

No i jazda na Tępą. Okazała się całkiem fajna, skalista.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cd7pHzPHuiPEq3BUFRmIJBG5YbVJNqNZa-U6nH0XkDkKxNH3Oe7SVVAIKPya-WzrGjxEkWklp777pJXtQw_0uejOIEFr45IKLVzslSpw-unZEzE5cTDLoKmra5oEnlHGkJ_3NgCpa__DCnw7tyvsFgBw=w1152-h768-no

Tym razem Tobi zdobył kamień na samym szczycie. Za to ja odpusciłem - mamy więc w szczytach remis.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dECXdtG3akJRbWvTeN_gV9TaK3_aSy8fnFwYma19CxwMFOGT739CGbOMUi8U72vQUzqKIXCFh83YV-O53m1ESaWIJ_c7kIz3NYHFqSg7hqUCIsVVyHkZL1-smL6bHE6WTNtnwYHwXTd9CQl5VDS3m4kw=w1152-h768-no

Jest tez miejsce na nocleg. Fajna ta Tępa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dguDQiQdaAP5RZzG20dx-CPs0WMryDEtVM6Y1ql5YBDNQsZcgBK09K5fOPQoAEV9ekbtqwWGjuRNCHd3tXPzkxl6DsU88me8uTh5CqcQOKW0Ldzu12ko28j-7KgGL8iduSV5vsQoA3BX_jDMGdJcm_fA=w1152-h768-no

Widok na Popradské pleso.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3frnmzZs8Uy0gyLnzTWZcqdiTMj-oHC49wtGiCAaX_GD89u547rPRNEFbxXHzXYACNdB0JDPCwsJuZ6kYT67N4veqlAPUBO7jDGcIISJ70qP9JHA4XfVpiHdjMSD4K88g2E7HrCuExAf07Y4LDoFhQRBQ=w1152-h768-no

Schodzimy na Przełęcz pod Osterwą (1966). Znowu szlak, po 8 godzinach bezszlakowego chodzenia. To był mój rekord. Było cudownie!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dQyH4bI1VTB1fuysxmLs8HvcxZVENWGKtylndCNAdjYwl2eGg2NUK9OUwDtA5V-efUjZQAFMf22fpM6z2fQRKSE9cLxvBfY8iyPXpnwkMJH4uu3lZ23p72d25RPsq-u7EHWJAlcF8uzD2dOWbZak2FOA=w1152-h768-no

Spacer magistralą to już takie wyciszenie. Można focić kwiatki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eSbay6Z1qYxVy51B3kjD62ePfD8Y-pf0ezaIpK_iNOHINvDwn-lAMAWDnCzg-jlx3xGHF2HUd2V5cXDPrhZ29HihVbcOWSNT8zkiNSNWVVt5ANoeWFhN6T-qMgNnpXLRgwMi01ZC22aXYYFMylhGBZKA=w1152-h768-no

Niespotykany obrazek - Tobi zmęczony, kładzie się jak tylko się zatrzymam. Pierwszy raz coś takiego widzę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fwTmbE2vLKIRdmK1NrNZO-xMsLb3kr_ibSF5a7zi_y5RTyvnHLK57wwQNB4Fe1pkhnFeTUDoA8LZhfywme2oVb0LLVwZz8RauK7UjxBvEHfQZOHFt3VUqyJ0V3TvIa2DkjYD0WOLAYCEbdmDl_0Wme3Q=w1152-h768-no

W planach było na koniec poleżeć nad Batyżowieckim Stawem, ale jak tam doszedłem, to słońce już zachodziło za granią, więc tylko spojrzałem na Gerlach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fvWjKpbtKz4cafGH9w5mWTnv4Lo872RiQcjo9bvN5yTYCDyGyyx9hNTgVfRjenbmQ06EUU0P2rJu2RKR5SnJzhlyApSfyLBOu8SRTz4wnxrIh9tp2_NcFRe7jFE-H_qLFx8qTVqebsVINZ_Ts0u-IdRw=w1152-h768-no

I popędziłem w dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fMQ8SROjbkU1l61Dh_tL8WhryKfQUD3LCvB3NLx8raNjWdWKY2_ZPnX4YApdj30C__P4k61aOoo9GOqEhRHOUrmyut398dVzo8cdOYhQkNiV74WXkFQU-3HvCHHyQKVevul1NE1tfQdioAP3KJmPhfNg=w1152-h768-no

Wycieczka wyszła 14 godzin. Pogoda trafiona idealnie. Nowe doświadczenia nabyte. Bosko!

708

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

po południu, ale w tym roku? wink

709

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W ostatni weekend pogoda dopisała. W ten mają być rekordowe opady.
Pytanie: Jak żyć?
Odpowiedź: spontaniczny urlop w piątek smile

Mamy ochotę na jakiś mało ambitny cel i leniwe chodzenie.
Jedziemy do Trzebuni w Beskid Makowski. Plan jest powłóczyć się po mało znanych nam rejonach. Parkujemy przy zielonym szlaku i idziemy na północ. w pasmo Babicy.
Kolory są już całkowicie letnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fmFCZQ58Zv4vSm0sVsWq8vHPTiGcNHohcJxeWjJo87J2YZaL3y4_JA5bOxxv44RTq_b5bfESfaRwZG4WG4hDE711qM1uyhFeveIW0XOKUBksfaK78mlexRiBpCNtgTtEM3P6pzNBlHi70sdLQefJXR8A=w1152-h768-no

Mimo poranka skwar konkretny. Pierwsze podejście męczy jakoś bardziej niż powinno.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dc5DX96RnH3nHaH9gk03C5-vsV5KkHMRhphvj-OqfZIlUGU1_aOo4Ul9j_auK8h0ljo-X3k8SdknxELoDzulkbb-kwgaYy0oLQFPfEDAiC9JmKXGKmB_sYqhOL6SpxPIDwc7xnQiOML3Z-3DDB9z4S5A=w1152-h768-no

Widok wstecz na pasmo Koskowej Góry. Tamtędy będziemy wracać. W planach zdobycie Kotonia - z lewej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eJYoAvPZYXX5BTcBlW2N_Rh5H3wnFPbQtKClsYp6iXrql8AoSwRkgMvt2RtOcDggygOD5Bz9Exmgy1Lfns3J9KD7ly5_K5-Xb7cn6L44Jab9Ii4LXCkXot1UopKkDjnJUWileCpDvWC0h562n19L-B8Q=w1152-h768-no

Wchodzimy w dużo chłodniejszy las, dochodzimy do czerwonego szlaku, zmieniamy kierunek na zachodni i idziemy... idziemy... idziemy... nic się nie dzieje, żadnych widoków, nie ma wiatrołomów, nie ma wycinki, nie ma polanek, nudy. Nie będzie to nasz ulubiony szlak.
Przy kapliczce Św. Huberta robimy dłuższy postój na leżenie na ławeczkach. Błogie lenistwo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eE0IIyaE1KgJJ1M98mJSbf8XLL20_1Q-SLWsJXLOiqhGqbHLcjqejaHOuR1Wi5OOjUS2-DzTd3hKymDdAXSC_xN5p9Io3ZWxWHVGlszO2cIdixEB9ucDS2Xt6CXtdgCqWbkbXe7tNxQZAW2UtCXWn4Gg=w1152-h768-no

A potem schodzimy bez szlaku w dół, trzymając się linii wysokiego napięcia. Są otwarte przestrzenie, są widoki - Kotoń skrajnie z lewej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cJjGjKaeJ3r9T5YVDYsFETnL-wZzsQ4EDMOlK0COENr6ANkcf-BXdLpR1hqruTG9DZxXb32Y7vjPY6xxUV4rwnJmFn6z6MilUJFuXEG3fZZEaViJLprLI0infENuEaSTJBi2Zhkos_1PUqf5mBuYsrvw=w1152-h768-no

Gorąc nie do opisania. Kolejny postój, tym razem nad urokliwym potokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3efltYw7Sr4FmhZ8s4B5TouaELf2qv3WiuDpViYwE0MoljbiFeQHin6ttDS2R_M8w4Fzh2JOFZsOWFuzsRO7MmxWuCEWduAHgQKVrHME4FGgM8Jj1NvCK_9F6Q-r4LU0DpPv2zAWaXHWdFOcLLvAzqsHw=w1152-h768-no

Najprzyjemniejszy moment dnia - chłodzenie jajek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eqDIKVcQl8sohnyw_e3mhcugWMNuSNbN_CEDMIfEamVk7FSh4Fe3CbhwYWumrYQ778vLaVUAouutCEKWZczm7WDjTteewWKr4IOyZqATtrCq3ILeGxMP6yljr03GXoUV173c2am-FxtyFXvyTOKTuzzA=w1152-h768-no

Idziemy dalej. Bezszlakowe podejście na przełęcz Dział.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cgKtX5d_n-0wLh6dLabWnIUF3tgPoWclWBJjlcG0HVERkn1y8DmLLlXJ77n48FB3bMVuOZKzATPLI8jEkFO8EXzc0gTGlWsHhteQ5JkzuuMt51tw9d0Y16ESSeiB65x08XWU8776Udr5soEXCQiem7aA=w1152-h768-no

Na przełęczy wypasiona kapliczka. Widać lud tutaj religijny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehozvEz1zluk5h_2TgLmErAGVUlxy25FFm8fZ-WZNiGp-TJ-_y63K91Ae61gpqTcbw8rwEhR0GRdjJlrM-OmQVz8GzvVDmKodRnaCKBtjEoGN62CR5rl_6MdrC3Lbvm_HJZ8LeQxv09YOmmz_JDjdpew=w1152-h768-no

Będąc w takim miejscu zawsze zastanawiam się co czuje osoba, która się nim opiekuje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cNnHtnWp-N1c4Sr8EohaD137tySD3puPNL-MeDsovV48qV3jt9Glia1rxLFFjQhAYNYA6OyIbnPA4TStVtzZrqIqxLfPDx6xY64oMbzl45km-OnDcoAT-thUyqhh460cZoAhd6EgqB12suNLGJ_Tf7dg=w1152-h768-no

Kontynuujemy wędrówkę żółtym szlakiem na wschód. Znowu gęsty las i brak widoków.
W lesie krzyż partyzantów z AK. Spotykamy takich krzyży kilka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fjXt20CpegHsHlfxQde2S68yH57fIze3pgr0j_iIdlzA-3FFcN8RJmBXI0xn9VDeByqwCZM4t9elateMeIsH0rxwRWQr6YlrJMMH75huNRNlmAwWGNVP3643AKQu3UlieVbZzQPRu46EIdgxizqZl1HA=w1152-h768-no

Miejsca te są zadbane. Widać lud tutaj patriotyczny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f4iRHoPA_BSENvU29VjD_egcTas03eAyRxzX55BKRG21KdT9HBCJWes3j7nTBHFPyV1WAtJXKSnsPa86aeNFVtBAHU0fsFj8EzCPheqDawImuxBDDUlMdyVO81fFkJMIsvlwOc0nxcdeyC2w6FogPDIg=w1152-h768-no

W okolicach Jaworzyńskiego Wierchu robi się ładniej. Las jest rzadszy, bardziej zielony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eFFiZk3PHyHeNRT9YAfjUeDaDNXJ8ophhXTfddEcywwRFM9G03Zqy-QvHlQ4eAVuJalLO8QUHkvgWPBq73sQaio-z-J4cYzJkWirpn2-2Ses1vh5M8WqironX54Qur7dIaN3c8RX76ysu-5--q7nts4g=w1152-h768-no

Namawiam Ukochaną na wydłużenie wycieczki o wysoko położony przysiółek Zawadka.
Upał zelżał, dochodzi 18:00, okolica widokowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f6fdQQ5pmVldpHPDoLR36IoWHq-vG3E-fQTpDJzosS3rnW_HJz233NwdgVTEfqxVA9Vrw6RL2gNjuT2Sx6Sfe20niDZ-v7HGBIApGdEG78rInDkUu50PSnKtR13bIJbzmi1oMsyeBKvHbOagqMzy0nCA=w1152-h768-no

W Zawadce jest sklep. Kupujemy lody i piwo - wiecie jak smakuje piwo po upalnym dniu?
Dosiadamy się do miejscowego konsumenta piw, bo pod sklepem jest jeden stoliczek i zaczyna się miła, kulturalna rozmowa z Panem Staszkiem. Skąd jesteście, gdzie idziecie. Kilka porad jak dojść na Kotoń i próba wskazania najlepszej drogi powrotnej do Jaworzna. Potem temat czystego powietrza w górach i zanieczyszczonego na Śląsku. A jak to jest z tym Covidem u Was, tak naprawdę? Odpowiadam. Jesteśmy już prawie najlepszymi kumplami. I nagle taki tekst: "No i jeszcze ten... kurwa, Trzaskowski, komunista pierdolony... nie może wygrać. I nie wygra!". Pan Staszek wcześniej nie przeklinał, teraz na myśl o Trzaskowskim aż się zatrząsł ze złości. Powiedział, że lokal wyborczy ma daleko, w Krzczonowie, ale na pewno pójdzie głosować, bo to najważniejszy obowiązek każdego obywatela.
Rozstaliśmy się w zgodzie, bo nie zapytał o nasze preferencje, a ja nie czułem potrzeby się ujawniać, lub próbować go przekonać, że Trzaskowski to nie jest komunista.
A sklep w Zawadce, wygląda tak:

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ejccKW_goo1kQUKQIozf-wBPaixrSejwh_ZLTSeEARcA4R9q2z9XvDEFirfAmnm3hiTXoL26W8zafZP91hFTjqpTENPsv6oo-W8dau-a5AkbbWFJtk0CbEIsSOFJy-h2R1pTLwbj362QyfUMltvG3lFQ=w1152-h768-no

W drodze na Kotoń otworzyły się widoki na Beskid Wyspowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3epYUz-ZZlus71GAKy1AoIvSgZ_yi0Uttiu2tAdU4miOnzBAmEjO0ZYGskUTYbY5mS5UDIYVzRZw593t3Z4JHLfEQ8MuuJdS_1DUVmyX7ocpF3_XOWhuDPPh76R_1ZhQEGG2mRCuPFJWy9UkQS3MHEkQA=w1152-h768-no

Tak wygląda czarny szlak z Zawadki na Kotoń. Prawie niewidoczna ścieżka, co w Polsce jest bardzo rzadko spotykane. Zresztą szlak omija sam szczyt, wkrótce porzuciliśmy go i odbyliśmy konkretne chaszczowanie, żeby osiągnąć cel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3flXRP_je0vmiLwUHhF8ZDKRSioLmn__T7xJ0MQBd29JRoRb2yg8hvnadjh54CxsL9pyK8rLy5RegM5SnDSgUmpC2UhXnGSjiI1csI5h09pNq6pLdn2bFVAdYrrGfLqHowQEI3zDW0vWRW3ZIR_9grrgw=w1152-h768-no

Widok z Kotonia na pasmo Babicy, gdzie chodziliśmy rano.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fgSkRcm82Z5HSEMP5ZAGMocq_eXoUGAvFPBw_q7hMNjaQdwa1NBpwLWnoMjcArYL8jO-ubgktG-Kk92uMh0tGe21bEnn3qKZMLVRxmjlXBlmIEt41Y3-NV-fwRbjMvqAPweBcE6wKlQ9x_uG_X4fMK2Q=w1152-h768-no

A to my - dumni zdobywcy Kotonia (857).
Szczyt jest rozległy i zarośnięty. Na szczęście wspomogli widoki robiąc parę lat temu wycinkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3frPJ0ie4jgOfHHr6PKtVR-Sq2wT-ZhiG-bKwKHbWVh1Bb62tDAxJwint0gHcwUxFNcAb0eVdKdPaO9G5pFN86pR573RufhmJBGTS5sg5FTyx4RYq6ULDPwaPc4r24PlPtYPsjhuFH8m1HMfqP2gYr2cQ=w1152-h768-no

Dzięki tej wycince jest wygodna droga, aby zejść do szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cpmG38C23g5YcAaXoCRMeVx-DB1l22gSbOmtgVPf5nLjtfx-bCqpTrBx7NnmgfuX2BNeoTFlQ6n7VIGDOyr8cCGQubMwnmovGB0wspUxdHIwAxMg7b81XdL3dEQPIUYEim63FyuY8DExRgN5i9Ejl5hw=w1152-h768-no

Ostatni etap. Zejście zielonym szlakiem do Trzebuni. Najpierw stromo przez ciemny las, potem widokowo polami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ePgqqUUXj8yPBzvC-Hu5cfa2UsU60wgUG1rnvoqyT_qW1kDCn6odH2l5yYP4J2VUp-mNuUkfLd9pE4bLIGZqzaB5kcuxpfrdzBjb9SknaAh-7EZqIBrHJGJgvuHJ3rFr_I65jM_7r1SLODGSi4AyhLQg=w1152-h768-no

Idealne wyczucie czasu. Kończymy przy zachodzącym słońcu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3df1WHxfz5HbGfvGYFqng9nBoxeQCLJJPq95sYo5NP_TWOmdpUDH6Cu_NCTIrC0LDlh1rjEDhdLtek3MdTI2t_lM4ZMAO3SSG6KpcgrQ7Bpk3JjaK8PpFsch4z9TUinlqT43t-yZX1xPTR7pyBAGCvzfw=w1152-h768-no

Wycieczka ogólnie w nieciekawym terenie, ale na koniec byliśmy zadowoleni i usatysfakcjonowani.
Rozmowa z Panem Staszkiem dała mi sporo do myślenia.

710

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W sobotę, przed Fatrą, nabieraliśmy sił nad wodą. Byliśmy połazić nad Zbiornikami Pogoria w Dąbrowie Górniczej. Właściwie zdążyliśmy tylko obejść dookoła największy z nich - Pogoria IV.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cUZth0j1lOQMtuUw1zX0MXOpM95h1dBD_fckLiGMruEDwwZEAmwV1ma6mEzMCVxKGdKpYclI6TfsbiAfe410yBsetg_6kNwSnPUoutkzqbkTbyOYyGWTbnkC-NqA1Q1A1KCF4x23acSu_Ms4WZ1EBbuw=w1152-h768-no

Jego wschodni brzeg dostarczył wielu atrakcji. Jest bardzo dziki, piaszczysty, o nierównej linii brzegowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dM4EpZZxSagOI-Gd-xs0qa-V6AWLXueJXPHDvj-TsmXU4KWhh6LL_GCWPSMZbUc81NQjGut74vLSuqASHWZgDWQFmDwsJzP5JF2o4ho_UA8m0HX17jMET5bcy7ZRrwozjpWsZCNKyzpUtWyMYysBtuIQ=w1152-h768-no

Wielokrotnie trzeba było się przeprawiać przez kanały tak głębokie, że Tobi musiał płynąć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eRxK7AGxMgB3bX_8vMrn6O-3rTo7YCvRjhZahzGbeyFbl5qOqp3fmkumYAB_IefTvIYHQxJ2XfnUYlofNV24eSQRsgJ39ZYdbMxWGIsI2P2MD7HsPlGyF_pjkQ-MG7wgOpaaFVtownI72KUroyfeeZEw=w1152-h768-no

Spotykaliśmy tam wędkarzy, zagubionych rowerzystów u kresu wytrzymałości psychicznej, kulturalnych naturystów oraz sporo aut terenowych. Na szczęście w przeważającej większości spotykaliśmy dziką przyrodę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fcCA55jdSaKxqntXcmdoUgewoqv6NjVscEt5HhkjswZoFz2egCsN82oxKUyx5lzDTpMgjd9X7KVe1X1qUT-vVZAcobTYz6Nb_gIBVpYB7DiGH9VE3ohCOZVX1cngdSrNLUAIcZiOSoU5_OkgF3N1sgUg=w1152-h768-no

Pierwszy raz w życiu widziałem rosiczkę. Zaskoczyła mnie swoimi rozmiarami - bardzo mała roślinka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3etiO92Bhdz1_vdSD_SBn0e2ibRN0iWxsPHHHX4K5pXDH54gt9Nr1MX7LfJjrliG-IBJa8lCE5UmMW-fqz2ow8p235tmIEBV93yJ60HWkgnerKwsYMVrfJzpzHvf6XuuPNCAVg7BnJhVHEn2-Q5syMQFg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cjLCobCuclEWpmG0yJPZBFgsyL0y7LnyzddQpw8NqV4VpqjiGZJaStoMWY_YjwKYr5xL76AgomHeepJ9y-ziQZn5fHHKAG4AB1gQJPo1oHb7pKHDx5RXz5Rhb9lAbnKm7nHBNUNJA7v2qil_xHa0oAYQ=w1152-h768-no

Dotarliśmy w bardziej zaludnioną okolicę. Tutaj był już prawdziwy armagedon terenówek (nie wiedziałem, że w Polsce tyle ich jest). Oprócz plażowiczów, który dojeżdżali tylko nad wodę, jeździły też jakieś zorganizowane kluby offroadowe i chyba nawet legalnie bo wyglądało, że wożą ludzi za kasę w ramach atrakcji, a policja, która też była na miejscu tolerowała to wszystko. Były też quady, motory, na wodzie skutery i motorówki - jednostajny ryk wszelkich silników. Było też dużo ludzi, którym to wszystko nie przeszkadzało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3flra_C01iwjTB1nMRxL3-zCuR8Yyol0ca2zlWwP64av-BI-0ui_VoWSSF_ldXr0vQspeKVVSPOmby7u23BnAvGKC02vipWFF_IsGJ7AjjOYdChtAwRqdrjljrLtplKJrhzmoB5KJ6cnYte2tJ4Z3HmoA=w1152-h768-no

Od zachodniej strony brzeg jest bardziej cywilizowany.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cVmCyLVN7meX9V3aZV-VqWa9zRaoscCXgOvGIb9Lmby8_GrnEY6S5SvMUxUPaErjWI8pelWp7uqGjwN6CsOoPmDxz4Owc_ZNwYhiNxIxpfVg8RaKpRUGMHVmqbo_zTtci5G0SeZGzPe_uDKXs1tGOfBA=w1152-h768-no

W tle Huta Katowice.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fN8RralM9HkF3YPfHGpBazxXZ56QvohuCu36u-iwN2N3UWJp6K955sj5z_zTAKSJaj8KCypV8HbKeTT1Bs0D0OK3YFvOXalPNPDuxuSc7UY0h9sy6Eq0okA-VP6dpyiPQP19MQZZY29NTOrb4wOKyfaA=w1152-h768-no

Była też taka atrakcja. Odrzutowa deska latająca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3duClzuFPuiVSCyN6cLhQdEKSUSC38XjhKTxRz7u2l20bW6esmMYgne27gFA87lre9IPEZcnbW8uqzr6igwNsQ3zzBFbwDc1kzLghOp-7kph9BoerlxnTCc6RM3JoakuFRMPcs9YPgv0X4BMjJwLCMxeA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cyQ4LV38F4GWeGguLRepQiMoeWmRsUqApHQNFYTmpkHmyPtdm-CPVgSKBDpXps7sPAwJMJTi5x-yb6fbPp5BSWV-_lf-Jfqld2zClNaZaZ4R8G4x-SZKQBommg5Gj0EG3AishQmNv0lXIZFljbMwt3xA=w1152-h768-no

Na koniec jeszcze kilka kadrów przyrodniczych.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3de76UW723jdYTw0TaJ9quQuRK0xuWXuKMDTSWFwHBGErv8Wfyo5Qc-cScjaeuPPG79MmWfeOD2P2rVlcx0nW-h2tc1XA52Sh7MKWhoI-TJJSVkxpzmnqNlIF8JNOhrAXKfo3ocZGiKfckZkBLX3U4UQA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eC26fMGTMprafp-cVu3N17R5fQPRxIqSL2_r_ZcRLgoHuqwoVD4l_Hp46bCagB6mgxc_wuCDIDKXZjvjLjunndiC2iOwp4pHT-qXVR_858lZerTmpFHDO0T_GvMGe-utxLhh96q-2efoXd9HW0O-xkgw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cONsIWsvESuDGhmQ8aP8NlYCXgGAbOyFWnFxPXy2UUZAIg32FWdwZ_zzLzDH1pMwt8EHSxps0fFBgoLaREPwvDd_4iYs_YWdOi2Cn_AYQPqRTn6XjwK1OKswxma_6KkJAkNShUhNvUOcaoSkLUzUQ35g=w1152-h768-no

Pogoria IV ma ok 6 km długości, czyli obejść ją, to wychodzi ok 15 km.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d52S1RFn3gwon7c3nhaSPBfEDSw0meMKRIy0gH1wIxQhtZ_jSQUdLgt0NlTWNUgLf3JkRiwzwkrlxqh60NUKILtDA4T3r4FSj0Z6Ti5ySUH2gmlxFpeN26ktXUuflHgkzAr6nRKNDDk2kZnnvDWGop9g=w1152-h768-no

Kiedyś jeszcze musimy tu wrócić i zwiedzić pozostałe 3 zbiorniki.

711

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

kisiel napisał/a:

to z Piekielnika?

Tak smile

712

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Mała Fatra w przepiękną niedzielę. Wyjazd grupowy.
Dużo zdjęć, mało opisów wink
Fotka rozpoczynająca w pełnym składzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dNLxlpB03lhG90kxvWJnqsUz3g38rjEpsxsks178qltArFtCTJA3Q1hdZuaZWGf2FOv24l684P8K8ABYQ3r5CXMP3LK5CmYfpOK_GR3DuJIJ2IVpHXzpRqc-_m9kVVgIkSJVhfRD0qptcNT4l9zHDzxA=w1152-h768-no

Piękne widoki mamy od samego początku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dLHmqBvPsq3xOjirvDkb4qoQUowY4FoRnlkPdfvmc9weQiTIvsxvx8SX5aK9wk1GsxNidAm3wu9udxCjivyROUFAf40AOiXB_hqsXscvMHsqJW-k-OEXdNIFh-vYMSqTySinkodcXVWOzkTkT2Y5Kbrw=w1152-h768-no

Słowacja też się zmienia na lepsze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eDcjTjQUnudb4dJkKmcr1xDwRjdfLMNnQAhSucsGHXIavHtiDHA6mDC8B8Q0Tv9T_gcZGthhNm80TCfYsi-z97WwD9-QaJP2i4qO50Cmyn4BoJA6pjIW3RQpaECkoKpsAIUvtqOKoe3s7G2jjmbnCaJg=w1152-h768-no

Nabierany wysokości i myślę sobie, że trafił się wyjątkowo piękny dzień. Oby się utrzymało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d1kIfWNi8ZuTzKRh5VEKMtq3QDgKwSHEcb8kTdG1MAaMMUuOi1CouL0g2p-LRdfkZLeqNOzIXu-3ZKRToyrHwNZ0WF4668IeikCymWS915eH2uHhaPqR9Vgkk6oN34KNJHmLtQ6L1UHfnqZE3S7Fu1JQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cbwIUDQFqKuGhhucrLCfdERwEpg5VQPGLJh3c51SwQlIyeJq8i8_3XYw3iRwUWDuoRr0PIXAG5dnxFcwfEkVHkQA8YVacOE-VZRzQt2mSzooxJloU9caCwn_I0eAyxq-5FgUCRI7eBmz6siaSyDwDofQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fjgA5sz1mfja3OCA2lYArJZGprPN7lxDFVmsWOKn7QNYndEd4WGMaeR28lBW06dpEZxl_aMrmoR7nrYoz48qqOpJQazd7pn8-vYrjxsPUkIPyH_zzBXxcvWW-x-z6Rb1r-_rbzTt3EHTIfKOHhTSebHQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fv1AWk_Ry1BVLSMlOm4RSqXkgDwvNpFmkjBLwpGJpXR7PlZHL65S5SF0UqzlbN_JMwFXDDbAMgBkdDM3jDIZGa5MU5bG90UXDBWwT-FCAj1VNpf6GR6TxNSwGjkm2p1biKkcGp9Wti0YymJ6AmYU5zug=w1152-h768-no

Pierwszy szczycik - Sokolie... i zaczyna się piwkowanie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ea8ZXBiAXrG--COyD8QDCpK9OepEJ_YdvHs2Uy5JN2dMezf5yLF-brxqO5q7fKUDtv9LiaaVqvLagiz22yRCKaZ1gP2gESSGwvq2cBb5mn2bxfLvP6qaxLF9XJRSXpapxTeujobC7fX7r1M1V57GlsGA=w1152-h768-no

Tobi nie pił, to mógł pozować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cUDFzZdtTtxa8YJSl1dRme22_juxKdU-dNjqUIIAQKvThPsrKrD21wed7-PWVfTtF9dGBLfkV80JvenqHYN-HRjR3TQFBrPevwGW1t8gTeTCpeBwNbcc62i9RmJozMbjKngVuYjZ6Eq8v6-Hxo75k2og=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dpDXWKwZZc_duAwYcOyVzoUojxK4gulqoXz_LSvMhYZE6x8feafOMcGw5Fk_4fDOUqIsA8Rv2ZVQytfZ2b1w94yFMDRnDs0GboIZymenkgq7-XGX5IAuNVS2361Q58vAL3ezWKsonDUkC9Z63jSirEUQ=w1152-h768-no

Potem było monotonnie - do góry i w dół i tak na przemian.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fRiDv_rTB1AYYjZgIj-zjRxzMd6Zn_u0KMx4lx2fcwWmeDu1KO_5PjleHcS753W7pkmLiCSWnnY6pxgrOANSV8pr-Pu2NzWLRjwUo5vcPgw4rKxGCVmMIEOXDv4uBEW1ZIzTmvf2HP2y0EQ_3XK9Oylw=w1152-h768-no

Świetne były te trawiaste przełączki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehHAeZ8tDf5mnvUwzE_Xe_B0JtHtHowQYqnjYnmyq67PjmLjFSq3mSeQQlvhbFFot7PTHZ8-I0m5PYmIXhFfAPYTvc1uulL_ViBEuAcHW2bvWvk59CuFdJyXAyL9QNmldmxMsfgX7-Hp5-sTK0MTnA-Q=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cbNGpVIMCHlCN5h6rb8wJNo8nztCTS3sa1basdGItbBNmLEEMKGalD-RrSyPDluuQUSK3HOBGZygeMTorq2TidD2ydryERCdDD91K1_POgEygcAJ0JkrW0S5PrjgF9aGFfNsDRBJ2qDQuubMMcO6F_gg=w1152-h768-no

Sokół cieszy się, bo zrobił kupkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cIPs4Sw_vl1bapOr-Fj1Fwim4UI-_OOfURdZ99uKrLlPaO9iZzIKSJ-d3d7np2XbzpgVOzIuq0ljsGxCJlEetgyk6VwK4gmHotQ5gcB6rbKcjh_XVBE04pLGUaqHoSGQuCX0XYB3VU-9wbJSfa81zBNg=w1152-h768-no

Zdobywamy kolejne pagórki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cY-Slom_lqiy-zgyLGwnwC8ssm3-lnRyoTCpR9JNxbMeEwfcq4T_rEM_USxvII4T-E3znkp0kXzMjidauqRZMeFS6b5dsuxdudcL5riK1WctY43aTVs-iGvIdo5qTYhKc8zITOyYb6Cxerz1M-68EnCg=w1152-h768-no

Przejrzystość - letnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dp2gTcK7zJae0aFTXfS0eY9WPbyNKk0G_KQcWD0_zisBYZ0AnKs1BlYS0FMPlUidPFaEo0Wk5FObPFblU1dFZ70nWLRggTdG25hsk5UZJtML9Xt0m5obTBrvrEb3e6zr6J7SNX5e1h7OeITOIv0CNuiA=w1152-h768-no

Las cudny!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fqRs7PABUS7BuzoqlPDmePLuDtVnPNSIlfGKxmhtR4wCdhFR0PVJG0MuJ-XRlos1j97MRSU5R2YyIEaNPAVYbxc37BGHHv23HwW2FPfmLLSq6l30Gu1Y0XvlO3G8V5TN7IrnFGlEuSlPdIMLATtO30jw=w1152-h768-no

Rozsutec przygląda nam się z boku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fAyTJgoFdxYMOplUcnJNSXX-GdiNhTPG-twhD88IHWo8xS1h45uEi69inwl_whPgTOjzshnu2xMHrYXHOqfaGFHaOazu6ROYPm_vpykv_LUE7URmR4krg3v9K2nN5axahU_E4ZoEtuegQwb8fghJRQ4w=w1152-h768-no

Główna grań coraz bliżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fdBOX89EV5Rag9ac_4jfVrzMo5ziWZU3CTKfTSTtdoiQvq_i2mKk2X5Z_kWqbOgG4ptGNhLLwW5xv5HGB2KjFyLCnFAR-k4AcqPdtSDEAeQNm7szjMRH7vDkf1SaXffl5YNLKo32-xamTuJXazxojPLg=w1152-h768-no

Tam już jest więcej ludzi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fxX25jbQ23MHGg4iXcKlXtjicO4c5kNjjDx00KzaEyC9KO1G9l1tthf8nRhfgKfMpCtS77m_khe0J-R1h8N3_QW40JizDeNI9JAI0J8Wyl-6sc_9ZreQXhLzide8FvNuymThCzYutiroRPNaV6fjwsQg=w1152-h768-no

Wciąż te podejścia... a nóżki bolą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e3n23M33nHnV7uFX-WJuavme-Qr4ysPUAovWffLQUC9NeFGYwP265d94o3DPblNsImhbiXEElz7PgN3AGWThzpYBjRlCR6-e5_B_A4hVmaFYv-i5R1US6pqhnth9GcZZqwi1SeOeoLmF28SRzWad0meg=w1152-h768-no

O Jezusie, jak tu pięknie!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cMr6GB1R3xBUAbYkg5DF6AYdCncvVIUpe3fmNwAmFCj2Iyn4E_M94UHmHx7Altsyk8MzD0JF5v07bL43cOyRJdCmPoSZ7dgmyiPx3K0JZB_MtJITPcoqhvX374Gxr6gnOkl07DQSGuv9jJhTPlozjovg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3diKV1j3pc6e2u9pdnCZg7HSUQPos8m8IMMFzl_o-eqlFwXezCipFV6x8lEPM9rUhew5tUckuSelJ_NT0ooJ7oxYW_A2ws3OcsPCDYt0NSBNIg2HB79ZbMJYQDCZ6L1Digob5L6uTjmbSruF50AAd0Llg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dkX7yTnlqbJ0E2AYjWRVeTJJ0f_etWQ645sWXNMJ9VZC2__fhWhNE9uNfyzPhysZNbj-8NZbOJypwjhCRRXBtukO48rQ89qzn7D6ZmC7pZ9sz5XKiL5Ut58x0aFAfL03ocM3bz_d7OQU1P-2Yl5uRpWg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ewANDS0oRs_HTd6wyLYv9G2C6pkY1sKnlma8sXy3Z8TaoIu-ADYYh__EfanInNDQCb62nwzoOpSFJyLQgpnYnAuOAfaBzpETB47ugqettcH_Ur5gJsiwFrYMqaR1L9RfFloYj3CzzDxHseIxBWg3RXZw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3d2B9LaGNZogCXnc2s36ebY94gASUNvskcu-l30v7s3bdc2GUbznHi36-sZEmizYj5-Sh9YHJ6Sb41yt3G8OveYm2pQD0gdSgACUGs3ThDNBxDRDEj0mn3ku6do6XlIehdiGucg9Og8IPQX6-OQ3H6Yjg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fB3UCsIGJeEqIhvyQZF2s3epFleU51VgGBO0gz5MiAirYXKWguZaWeyVl1hS4YdFaER0R4StB0n-mWe9oMPipUk6IGd0cRqaq783trQAgbkX4UYoVEywLwnQ_fAlyFU4NlV3xF5gh3fYlQhB3-D13fGw=w1152-h768-no

Zdobyliśmy Wielki Krywań - pogoda wciąż idealna i wygląda, że tak już zostanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eVuWKx9ls0Xlfz7i2T12LrDjHkVb3cG0z3d9mqgmBpVTrlvzgPH7zYKi8ICXIsfC7RYt04l7itRNUQ1fma0WCP_6Tw3-LuvIlRPe9HPbCrw7oRI2zeIYHnpGaB9-tdNWjTON4jJGQakg0p09budglgkg=w1152-h768-no

Siedzimy i patrzymy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fT6jQF-jM21_tEH-8_wiyPStdhQzO5uWHrS_CghPtTP8bfSM6athrbbWy1t_KsiSvK-OXVYuIYpAmcB5L43bTBt9ymOV8GjzODzK_p_azFcWMAr3jWBpVzOhLk6IZHQPHw62NhlbfOsRU7mn671k3jtA=w1152-h768-no

Oficjalna fotka grupowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fc46HltS-zOQOI4i8BVJRXUwxORDbuNy7Ty6qTLCQQNJ4OJDbCFdf2dkrHbM41p41-F4ReMyBtVqFrmNEJDPNJh0zjAVFFyIUkgxTixm653j-Pyn1u2K4-67sFLeEpHLl1O4SNjSoqlG-vaWRkGmXs7Q=w1152-h768-no

Można schodzić - na piwo smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dH-Tbh4tuQqd9Q6I2YZWE-7It2YPYEKzVDqD0vOniPb2iqplF-QTYzvOZZGISMaGDv1BI--iUmBlQ2ga1LbVlqezwa_yJhMak2wshuoaQkoTzTMNSqBAfwUqpno285n5BJrkVAZCGpnWaOKQG1mMxsuw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dCaZvcUMsjEX_s3oMIah9KFsNMgX4wWxpL2y6dNln_WmnSGxJ2x-UtjKZkTxrLK_aefBv8iifbDwLVl1ITqb8OMAJPw6p-lkInw2nJmXvZfZrYz1Jxpj3PCX5to7682Z24UzYXzMWLNtynTiVmrbuvkg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ckc0IzFHAIPaQLv8spdNQP6QRrHagSw6RFJac8tNODwmkWRtd8kECkjlTmv0E3E2k9Nd4lPC3By-DUtQ89g2nBhbBV15bJiBP9ygBysbJkt_2WvyDEnMBTra9Tw9_0-7h4KrtgpS8eNEBfv0G56gK-9w=w1152-h768-no

W chłopakach, których żony zostały w dole, pod wpływem paru piwek zaczęły buzować hormony. Za kim oni się tak oglądają?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dUDEfUCirL90fnbeMfysZGbeZ72eKsKJAW2bRu8-YQDK_YZOlvq9HpULf-58KZc0daU7JTL8Lj2-C_cR3l5mXxUtfKcx9fFdBCMkYz90jW6DgN_SmcZVho7fj5nABNq1peL62RD0R8LroMH86nBelwoA=w1152-h768-no

Za dziewczynami!
Co oni tam sobie musieli wyobrażać... to tylko oni mogą napisać wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dlbzBBHZeVrnOd1y4qjp1phPN9DRUIERAcUbu_hG0floJnzkrnOwKU7FaZBH4O5zf5-LtZhGcTRarjIjvs7lTA8D1to0VAIDAsC8EZlDcNSza0SP1DnowZFTot8mQtGW4rl7MpWelJFPWQsafdA-ESOw=w1152-h768-no

Wracając do górskich widoków...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eG08494PgfU73jjcprH3D7ADUpucm6UB3wMFsg5PDcYWWF8zPWJLz4SiW6AgCbayGmVAb_b4qcnWF8njU5yr-4pg5KM8l49hhqSsPiSDOF-gno58UAP1EARcTM0D2h_X82uiI4yz0na-dbxL66s1TmvQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eKniyu6yW9Oh_1vO3WJiNovgsfZqIm5CWEl2u9u1-7zTHyholSk8QitzzGcpKfAywgQ-NChjTD9yleLxBDUappxqhfnGSeHah9zgHtOXxWjkpirkHTHZyyFJbBgVbmmsTB23ShmkkmC_24V2m1Kn24eA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f3xMpWg6uPW6CVz1MoeGCYiggFbHfP1UeORDd-8euUyP_bJBiND-C7LhLOv4h160c9K2v5v1z9e4eIRLdaejHy2o5Mwl_yv3hsE-bHZVMAGmMgCdYUiRxfm3vWstMotQIq9EKl36FVhjPDCFbyVioTZQ=w1152-h768-no

Zielono-błękitno fatrzańskiej bajki ciąg dalszy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dlCariUCXSHJ_3dv_v5rVUA2rc1BO3PpQhhjQs6BAFWvSYM-kMuC0XmYLrp7rB82bOBdbIuvxVs9xWIm2Ex-H6yQVwp4mKwJmtkiIC8Z54OBm9pMZQ10JXn5KEzOZ5YQLzTge_6-iuIo6j6wh9CW9ZoQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ecSYcF_-BJ9njCc7mqGoZksdPnbhmbwslSqQujwRpKT8QcNJgo_uBmqo65MBwC0stQfTFAaCud73yTdvRWfBVaCP_BjRH8E1OYamPBRBm9w7McBX54YHmLcuX0GKWnJ4nkMSwKekYiQR7QDvpkPOaJ4Q=w1152-h768-no

Rozsutec coraz bliżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e1veh71x4w4jZ17DkUWLniQQJCe-gPCyFX-uy0fjPPO6hnpLM9Avc1IjHR7CpemXQhIXo0cHqjYumq5asMTFGInXomsd3hwMxAOuRN9j6yPnnMQI02ePRcjqQD2Mxz2Blz59nZOgHe1MqlzXq4c3pthQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3exln_w1YRDe6ei2LWo0uWJwzWGUXy-Zn5tVXWgOLO0xvWLwK31pCaiEamL0X9GzvRune5LGhHmfiCVOtHvgOleWdAgtdok8nsl71GNWkw5rRG8EbRc4Ao6dvF9BvsNhJmv2StdeUvf2qhPZRtbxca-QA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dMgi2owufdl8XHxy3o2xpLgxiS0Uz0LQkIDp-Yn8PSaWYIbEWIUjC0RchM9bxLuxW9SkaZTeD_MEVfLypXuzznC1N3iTkfEl-H8dwEr3IgZm-o0SqsL1HmU3LZKSlrWPNTJC61Hn0fdw4CbLzVu1wpPA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cbQjW1SBkJh2dSFCAjbCGA4os1SFJgrO8I36UjzeL89P_IcsGUhqKkHilZyuOSIq5O9rSHWuO2N1IRvHANVUbJGnIjPSWDvZFJo42_lX8iB14rz2NPc4wE-eJXNVgo7cLH7eu2WZ6fsAHYmOpNCEiEiA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f7906AMvaqY-VzXs-0jaMYeTubyWf2sXwiahTCTQsLI4MVElf68YukAV9COoN09qfn2C2oFuAwa9Qy3JTH1IN3izZv6DH94RmhqJgkMULNNDiIxUkkor_fC5XnLuFIkEy-y9shHUW00FSYpU3zhCnTSQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eLn_MUpO-HTmeysqLpMFkWW0PGle6PI7ypmW0rTxpf01-Z_iH-4Z7eiXGMGdRCxN4NWFzL48kXDe_4pel03pa1saL2UG1JCYmifOjZ1U_NBQa8G6wFPhw__rw5qLOUUC1xIldZCWHa5mSCR8-dXMBFjw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3deIsWvIsOTT6RHyoqwYKAagICfb-QRFpeHNbyGnbA5ca_vFdEfeLZFz5X1v-qfOqI-rCmiKCjcrlDaQ1S3YoYxESbECkBVHdFm1r8vtE_IH06XgJ5XCxoc4PkhltUS3Uyq_JkTv-oUx7BZCLKNWGEAnA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cfU83ex_QOC1spfrSO0t1D5rYn7U8DNIV7GXpEual5VUv8P0bxnc5Ix0RlPWDlVkUGT-3uxXXwZ-UDq1Grcw3L_CR-4ZrBL6NZQVLOBwJq5nxWIz9Wc_HUU2NyyD1a-cA0PsoWsHLGskCfahniwI0lvA=w1152-h768-no

Trzeba jeszcze zejść z Południowego Gronia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fDVS1kXDTTJB6rqvm-YvLDu5uscXbcdtIjYXitAZvD8Z1f8lGcZGlKONOpxdIlpS3NLEN4rd6oPHKYvEI8SlTrtFy9Hql6Hsoe0OxUEhKBa68PFMsgmwoxBVXl_8hy3x62oxH0LeEniApe0I-tG3ZhYQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eE_WWH3p2KjMCXiBCB1xnyOmJdJp3ujcEdLzu1kHL7fnPYapHJGzuq0k9qAHnQlNbCDf5Zad2scSbIc72ildvoB9dEQ8eO56ZjajwtR1qdbqgiwlLFE1g3uapfNLYmnJCSFj1aU0Dm9thQ-CJQ5E6eyA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ehXIoBaxg6FP5jIRphYk-oyIkkXfJyNeCOfM3htnuZHgFCPq2naDuw791FnysUBzZ_ylznroPl36HNE1BjpxyhO1AkX0VCSX-Mfl-5fjwgSV2K7uAu-JEBG9CRzY7sIwfkT87eKSo2X-5qNjpCBVodxg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fZLmAql4FdAJoYq040-E3Wy74Jz3N7XnqFdyXIrHzMks-1PL30SQe8kwkdMVd97rWqnU9msJzXJyeNdK1hpxHPjXDrXzDTfX7FQZJ8bLDgoVduidXirOz7jeoXTdiNLhuBJp4XKxLwifV2OShOM7QYTw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3euGAXeg_QV6NFvinG3eISknUq4VUC5a5CY04AmShR_MfosNsUIiD4mz6NYmAK-0_bnHW6Ay938saQkEqml5EBn2vEn3CzKgbGqZBx10rdTOo5ZkBvHqciIBVQ6kduUCERq_RFiW58wT6DPGmQPWmoWHA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eavGUALxZ091Fmd2G83IDtahvdn5_6CA5OKtk3WMLRBxd2vUfZAlgyDH0R1nK5Jqd7ZGT5ucKOxNrSuWGWLtMkY2wO_I9-0i-7ICTxo8VI4UDW7sc-7t2czsNXufb3YHbeVwF-gmZCvat9e5bJXFhumA=w1152-h768-no

To zejście dało nam popalić. No to piwko... wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eZnWVEU2-hsjfggjSLMx1t1es3H-sHsuE8q8E9wr5RsiteQUtIzsgtq7tcWQC-CW_nQ3Uljm5NTR8jVWXCUbEwM4do8323KqT47vtoPvdpsdb1_ww6MmOQ_AZtW3obeLyz0QyQpeBG417-BmPq8BePCg=w1152-h768-no

Pozostała jeszcze formalność, ostatni odcinek. Mieliśmy do wyboru, albo stokiem narciarskim, albo zamkniętym szlakiem. Ukochana powiedziała, że stokiem już nie pójdzie, reszta ekipy też się do tego nie paliła, a ja stwierdziłem, że przecież nie będę tym, który przemówi głosem rozsądku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f4uTZQVWrq0if4AOsmrgxk8TDMLSmh-5VUACyusamYAoRd8m9hG1_z_d2XYC_5EeF7a6shlupFe6DT3O6wCQ_CV_4MODDbJNOTM20OO3k88A21cZ0lsoYW5BwNfM3oPh1T-I_OwuiUXYXzB6_Jj3ML3Q=w1152-h768-no

Poszliśmy więc zamkniętym szlakiem. Podziwialiśmy dorodne borowiki. A ja opowiadałem moje przygody z dawnych lat, kiedy też chodziłem zamkniętym szlakiem i kończyło się to tragicznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fjxO0F5d9J5SZ_vu0CqgiYwW2qEESD4FTTqxJUjCDnTfxATwz60s54CumIXYMxOJsT_tt1YK1T6wF8NSsxEtLcWp80oD2KuqENL403skuhkLIbV2_KigXxRoCVDFJWdiyt9gJnAW8DUkTas49BPG0KFw=w1152-h768-no

Pojawiło się trochę trudności.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3emjG8OMEVXVdh0YVTjIF1wy_G01XZ4YMCxUcfpmR7XEt1OhnLvU2_SLxL4U4sFcxV8RVBLdsHsHKAu9tAFFwXhjxFqq2kan5VQGSThVTk0vqNtFqkSrnUQ4tsx7A98dF4bj7exYLgvaWUJc45azIbLoQ=w1152-h768-no

W tym miejscu czułem lekki niepokój.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e8AOTQKroMJZVPNC5RgVPxUp6GIEUXkv3mcFoOSFM4bWida1T2VD8ajC5FMJwTaXqggQ48zXfzRjZOM_oIqpVxvGhscJPNzUzGYMD3Rohtpvroixfr8bqjxXvBUczbPyFhA_fIOGeYoeH-_6cZBSMb1w=w1152-h768-no

Ale potem okazało się, że jest tylko pięknie!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3edBwmhq7llHTbRVuSZdMSDflgZD9BJZaovYb0-GzW4jUYZcXxlOtv1P_86wtqClv4S39syCqvvAYAA5pqOGoQ3sVu-L5d3YGH2gwzIQ4Wo4sRElwYQVFVMGHqbAYYZbthzKQWQxcai8SIdm9P4Ud_W9Q=w1152-h768-no

Takim romantycznym zamkniętym szlakiem jeszcze nie szedłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e-sZmpWI6bVucB3Qj26LOwMWkeuxonJSFmdbKwsDhbIe4BHCr7nFB0SDYYrbYJ2gwQymSvaIP9WOvqkiKL8hZWpG3IhUuD_8HG3eaFtLI6TNeh2KOX8__0gHKEARJah-oDRQVluMOhp8pXHS13SRWyFw=w1152-h768-no

Na dole byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni, a najbardziej Sokół.
Dopiero przeglądając zdjęcia zobaczyłem co on dokładnie tu robi wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dZIkF-8XaBSdMNo0wHe4X2a9QWPgUxbm24YrQTJa3pRmlSEz49HwCD1dl7guQAk3FMnR3pK25797fBCacgx9deZ7BDveFiujObK9zT2q4nPLvTlF2cdtDeZxottz21BhgR0BzGRjvGOlDkjseXOTXkUA=w1152-h768-no

Oficjalna fotka kończąca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cNe-CQsIYCArXa8MpGNogxnN1KQiWTkRe8nEBpYYsdy7omEN0M7ILtZvYzY95xB7Z028ekWeISEkr5utRsNClu7eomRGhEeJQRlsxDUHn11cVnFt-Q0o7UdueAipIRSX-LftB7dY5ZiojmnYwcucg_Bw=w1152-h768-no

Podsumowując.
Wycieczka spontaniczna, ale takie bywają najlepsze. Dla nas trochę męcząca, 6 godzin w aucie, 12 godzin łażenia, ale tempo było spokojne, był czas na podziwianie widoków, rozmowy, żarty i kontemplację otoczenia. Pogoda ideał - rzadko się zdarza, żeby w takich ciut wyższych górach było tyle słońca i jeszcze te białe obłoczki pozujące do zdjęć. Bardzo mi się też podobało zakończenie - taka kropka nad "i", lekki stresik, akcent. Wszystko było w idealnych proporcjach.

713

(2 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

Góry Opawskie są najbliższym mi krańcem Sudetów. Mimo tego nigdy w życiu tam nie byłem. Na mapie prezentują się mało atrakcyjnie. Określenie "góry" wydaje się w tym przypadku nieco na wyrost, gdyż w większości są to pagórki (kopy) o wysokościach 500 metrów i mniej, wyrastające z płaskich równin położonych powyżej 300 metrów. Wysokości względne tych kop są więc bardzo małe. Nieco lepiej przedstawia się sprawa w ich najwyższym paśmie masywu Biskupiej Kopy, która ma aż 890 metrów.
Jeszcze ciekawiej wygląda czeska część Gór Opawskich, gdzie mamy sporo wyższych szczytów, ale i tak nie przekraczających 1000 m. Na Czechy przyjdzie kiedyś pora, na razie bierzemy na cel to co w Polsce.

Do gór zbliżamy się od strony miejscowości Moszczanka.
Na zdjęciu mamy z prawej Biskupią Kopę (890), z lewej Srebrną Kopę (785), a pośrodku Zamkową Górę (571). Całkiem fajny widok i zapowiedź miłego dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ftWVvTehVmJrOeW2U7rifYKIHtI0fdJQc_5Lwmky_2VC7qHqpPOIKuNbvjh7VZ3eD0lsWgJPUzt-yT6ggzMlUYQYdr-S76NiNWlj3Q5Y03TSrhnNlh0W2UXSkMESfvRjjNPzyPLHWBNHrMQWpkiPPFLQ=w1152-h768-no

Zaczynamy w miejscowości Pokrzywna. Jest to miejscowość typowo turystyczna o dobrze rozwiniętej, luksusowej infrastrukturze. Wypasione hotele, porządnie wyglądające drewniane domki, park rozrywek. Wszystko jakieś takie porządniejsze niż w Beskidach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c8SGeGDH2te9HP5bVVkNQvtlghI4bDUHLu90r-Yk-AEGCciKAj9Ch1Je51_ICjYH82aBCag4CI0GWcLiOp3JmsW67j_S972aAMOVTW9xlgwxnBbgoVxBu43P5r6Y-LL1yvxzhKW8zSdJBSO4B7LQP-ng=w1152-h768-no

Nas jednak luksusy zupełnie nie interesują. Wchodzimy w las. Jest mokro, jeszcze w nocy sporo popadało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3flo8JdoiAmyfTti-odWmUPef0rJAWzLyjaJzsv50Kg7HPdvyUVHzyTxjulbbMlf-4rWQRbWUj40AMmjMnwzdv34lJpuLFmd5IZaS8DidZStV5uI6NWxv7BkGc5LlFfP6VcNf4tGPZTZN3-wQkQSbowJQ=w1152-h768-no

Bujna zieleń. Taka już letnia, dojrzała. Im jestem starszy, tym większą przyjemność sprawia mi obserwowanie przyrody i zmian pór roku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cYiGgIwYi__iIR96tRx2pWJULQXjd48R8BePRtNGDZaUVLkrLcMnb___s6Rxup6VTZnad8NyKPeNC-x3Fd4PexwAKqYgHxJo1IQJgh3yiUCI5OaB8lGPBSJ2q1DF7j7cjmLUlBHEbxuVZ7WCv7gCsqcg=w1152-h768-no

Wychodzimy na pierwszą górę - Szydzielowa Kopa (533), a z niej taki widok na Biskupią Kopę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cAaMBF_JIUDjrXe1IClW6kMBnYr7MbPEf8932eCJ8PFxk21ObbX8TbgpEWN3EvWSdbxwFAI07D3cMjG8LusqzMNkLMtcO7IuRUeCS2QbOzDNy6DbYoxDWS7fBNrLFa9ZDvwOwpk6VSvenPXT3alc9EGw=w1152-h768-no

Srebrna Kopa z Zamkowej Góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3evX8UbkG1E4_Gbyz5UGipqA-s_jBj7v3AdhbCmO1P8jKdMHEI1AUovL7uBZFctRRrN4LhjPhcHS0UL9QeojMzmvrCx69XNkAq0ghGZtWSDLPaHTVdvoX3CEOjuBAy7vvQIsLyxnJSsnHjBh6skByBt0g=w1152-h768-no

Szlak na razie wiedzie lasem i widoki są rzadkością. Jednak nie ma co narzekać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f8kdaxtEl-381tLmZ7T50OmQt6F0EBvdO-N82MO7TSXhYxtkcbSg4VphlthAkXgh_daiHhiFmcnu1j-Kpp-nAfTGNYZA0bqZ6sWUYbOT9bZwxvI2BYizb6yRmPnDEOqvQLoXXJ3Ku7_v0RF9q_5umC3g=w1152-h768-no

Miejscami przechodzi przez gęste młodniki. W ekstremalnym miejscu spory kawałek wygląda tak. Gdyby liście były mokre, byłoby niezbyt przyjemnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fUB4AY2hsfCOItKd4_RMgttEky7pnS7wbqScdFSYdCyHE9I_TivkaHu6nFbwalMCk9PBvh-1p8gb0zrRXcpjBs6Q0l9KIa8v4uEWy1tMD145ndkMBVSQoyb8b866JmFmMQhkHxDtQvfkowLNw-zAf3_A=w1152-h768-no

Na podejściu pod Srebrną Kopę robi się bardziej widokowo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eYHZi2sYK9sD_3ZVE0Q7Y7iEzPnH3wI4yfRrLbgzhqkUX2WHbfbvyzj4hYcCaaJnEUaY0NQWVPv594Il1wQSXSAbvulBYJ5Xi4ZdG5If4UbdAj5cyfIFsUCRbzgcZTuRVfVfrFWiN9dCr50B1ZTK-RKA=w1152-h768-no

Biskupia Kopa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dRbJ6BliKAC_r4zyvpkRucuvJl8aA6c3FxF336Eh4_fNF4F4xin9iOjGVzG_DRPxxSlPTLMR9PZQzecRK_f-DwccoT4PRBTMlRDZiw0vFQWj07LXN1By_01u8ni011dW0wYINdosYvjaxTUoTNvRrh6g=w1152-h768-no

Srebrna Kopa.
Z daleka wygląda intrygująco.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fnUo8hh1i-Y9w8XRQ1ZLXoNv04HRrsQqSzpf45t-Y1BIY02LRU66F6B3J0CrGU5NrFZn0XVPHwkgXDx-cZnb4IOkclqS_HmPYGWQtoE7dIsXEym_JjZXxgKh1eeNpKFHEGvquznZ0BOXURnHH1kf54-A=w1152-h768-no

Z bliska również.
Wygląda jakby niedawno przeszła tedy wichura, która powaliła większość drzew. Zostały marne niedobitki. Teren został posprzątany i teraz ładnie zarasta. Szlak to wąska ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fZjzfYW7M9ROL44NFZ0GOPUt1JbzMHXl9Xdg3a9WI5zdwas4ADL52HlKy34J1joNYsRNyADyenKzcr5SPGzcemY61Oc672qta3BjccKF0FcUH3RPl2_gJgDstEUDz34SONgKHYR857YCpalpR5oNYCmg=w1152-h768-no

Dużo fajnych pieńków. Tobi ma co robić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fkAiWfX2yzoYKl7nSU9SXmxAA6MYC6Rhs_Jivgs4bQ3VmvD-RlkG01VXh3oAtpB3k6782mWSfpwvNu5a5sVi8dF8Z2B0zreJN_zhmbB_s_-rWAC8cKXdK7wiK4tRxLQZz1m7uIcqukEom7wf6TwWpR8Q=w1152-h768-no

Na szczycie kamienny schron.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eXSZ9OcFdYadSZF_e9ABS6B5D0i5C8ihUDeb48xgKlp3obzX54SqTeWQgWDqgjI9dSx1XibUW4tDn4vp8e_Fa5PZRXwO15lmpbFjYy7I06uaNqTbYLiTpmlp5Cb5wzcaRbtsj4DgCKpYGISROt9nR-Yg=w1152-h768-no

Tak, Srebrna Kopa zdecydowanie ma coś w sobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eG4xXCyMRMNUYbM5O6fEMC2z4QqavIY9Wz5iiZp95AXOxBJhWWVdkU2BJ0cnil9GlrjIWqfpHGBX--umNWZVOAf0kSwWoNGuDgIUhOqLRAkEiu4rmkK2HokZceVHZS_oi3pNy3liVBQVKga2NJsu1y9A=w1152-h768-no

Idziemy w stronę Biskupiej Kopy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3chIpmNXwAayIEKsMm3bylEsf9dwqQRQZZnhp9X_Dkt53p4CgtwMhzrLqAORuqEvzBK9PfG89PHO2GwdJd2Ho-kuDhX9qre-E3rv_-VmcX42qQONsjQhEkmjET9_qLgOeOu9z-NMfZ3cRZxSXI8lsPhPw=w1152-h768-no

Pieniek gigant.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f8igB1WknhP0t5YdtWkqYP2iAb01L7lfwwtvddIOvSnW4ha3Xh_mYKMVbrBWP4-2eLr1iYPAl3xzhwzjjcdwc51Fgjm9KyqpBMkXUJVC4eluWcnS9zWSV576a0Bsyx1F4lOeSd46lT06XyquHW1H65Ww=w1152-h768-no

Ależ Tobi sobie z takimi atrakcjami dobrze radzi. Pełne skupienie i nienaganna technika.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dLaN8KfvZuwxLcRk1MVxgDj4FAB2d6Xftg4A7vTOWyQrj7zYuK_QCiPPi9tJuLiTHjFTduKOmIhHzho5XWvDR596mgzQzQVplzUJJqM5KGMTSs_boWP456HPxMxTqQcKk0l_1jNlGSM3jar3IqofiTYA=w1152-h768-no

Biskupia Kopa coraz bliżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fdJ08ph3ShnSMNb3VRiHPtb0HwmYWFJQLtYqIuZJXXN_GGAxKKCPTqb6WGXzx2w6_KnJ7TfS4DXig3A5Zxq7v3ZR4etuJpqmsRJR6uEe2yPYRhm12_HIiv9yRBX76T6KrO4m_ftxXt_n2cRV3FCc4I4w=w1152-h768-no

Naparstnica purpurowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ePJXelsQ2fHfiDWzI16Xh1Nz8z2UpW9ANlhoFAgk8sK7omyoP00JlZ4KCVPTM1zSCeDOtBUlqx74IbWbHSixgk-6uvonoeIfzPV7S_D8BIR_QOi8GybyOZuEzr7rAkr8a_pxT6pMYizZ9WCCq2_bDtDg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3c7bXaCa74O6ISBCRfSyX2L53EYR8hMv9RSNeKaiOYo8bmj2vtUHJmNLaohhHY6F-mb--N09fKySgNH4LmWm6tJ7IAW3SiaNldnqf1nZmV2LJOWKkT3a4yw9I3H_pJ8bTgEw5rYhsSpfNR78cIHWiUWKw=w1152-h768-no

Rozpoczynamy dość mozolne podejście na Biskupią Kopę. Jest stromo, długo i upalnie, bo stok idealnie pochylony do słońca. Musze sprostować moje wątpliwości - słowo "góry" jest tu w pełni uzasadnione.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cu9xJl2t651TnYFs-J-L6YPkkoV7XrwOUsAFWohfjA1j6W60HsDcXietcHTQ5ZYOguFaAtqDWSEW_D7IftQggOJWK5lcUSEean8yfGyVUQ06lc3E_NH5bghQ4v_BrlrhRva-CQCAYXPcvKraJVQSVL7w=w1152-h768-no

Widok na Srebrną Kopę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fJu5rsy_et9Fj-yiuM72AmC5PeK8VzpVm1HyJQ2SD4-dAKjYLJCVYVG3clj6BI2dKoxTFxfLz2HxTU9IAgOz2raDyAG6CTomIYWUi8DzBNYhdMA9woO4npkQbZcbmsb5mH5vubo3MnGCZSoITEFcU1Uw=w1152-h768-no

Szczytujemy. Ale wypasiony, 2-metrowy, słupek graniczny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dwSoicbkDx66fV4QAHer5g4lMbrtQftbTau59gf4-2zaseOpXp8akt6iKCJFvr4b_IxdCbnK-KmqKCz75W4rl9pAGPbHC1TIw4vWaHEpdBgex53yGED3G0sPkJLFLl7ga8t-LTgFxdTLXsFMwcIzs_ww=w1152-h768-no

Jest i główny znaj rozpoznawczy Biskupiej Kopy - charakterystyczna wieża.
Nie wiem tylko czemu parę metrów obok niej Czesi budują jakieś duże brzydkie schronisko, ktoś chyba upadł na głowę.
Podoba nam się natomiast budka z czeskim piwem. Kupując za korony, piwo wychodzi po 5 zł. A wybór jest spory. Kupujemy sobie 3 piwka, w tym po raz pierwszy piję piwo ciemne cytrynowe i uważam, że jest świetne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dykPyvvNfGfT7uNJ0ul40fJxa3FE1YNaTB7hlv91yh30zTkXvF74FXTnugFMTghncpzL07Wrn7FjECeH-KvIDyKTFr-UDIWuZ7SC-cXSlf5vYgj6Y6LBN5iMc3uD5uZzvbuDACZDfh3Jo9_d-FVFi-CA=w1152-h768-no

Nieco niżej polskie schronisko. Wypasione, z ozdobnikami. Ludzi tu sporo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f1VganbsZ5KrKsxeZAQP0RDlLbf4Kw4CvOVDj3-gP_GqMRmiAjXOqcZHoeemF7HPDHqYbozgIgXLA5wFFtqzTTVVAYq0hPBn0dGAzxBlVjpTozwXMfeFLqfD13nHVszAjDxTMdkRWhqeifgQNl0wP7ng=w1152-h768-no

Do schroniska żółtym szlakiem od dołu idzie tłumek ludzi, tzw. stonka. Stonka ma to do siebie, że wszyscy idą tą samą trasą i mniej więcej o tej samej porze, z tego samego parkingu w dole.
My schodzimy i obserwujemy. Jest więc laska i 4 kolesi, laska dyszy i jęczy. Kiedy wypadli zza zakrętu pomyślałem, że przed chwilą był niezły gangbang. Jest dużo rodzin z dziećmi i psami. Sporo eleganckich parek, za którymi ciągnie się intensywny zapach perfum zmieszanych z potem. Jest wysportowany koleś pchający pod górę wózek (ten dla odmiany wygląda jakby doskonale widział co robi i tak sobie tylko ćwiczył do triathlonu). Ale są też ludzie wyglądający jakby zaraz mieli umrzeć w tym skwarze. A podejście mają długie i strome. Idąc tam też jesteśmy częścią stonki. To też ma jakiś tam swój urok, ale dużo fajniej się robi jak skręciliśmy w bok w ścieżkę przyrodniczą idącą przez rezerwat Cicha Dolina.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fQRm45_MaOOT45eicBh5Nk4H6no2NZ10I7FRYFGzPuyQua-5lUqSfSbTW9q4K8hER1HctRVsCILvkqC8j8RWf7kxQEO3mVmk0KqNmMl1UI4RcWm6q-DvpTZbwnQU3kbYuQLOxn5YKO267AUo8wGuHOng=w1152-h768-no

Tu znowu byliśmy prawie sami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3e8LpgazgdAJp3aVWDgNPIT2QnT9Vi9dKdVLF9eDHT6uVZjSyI0do7_Db-pVyAFiytDU3Ng0p_ZsEOVEUBAzEGrszRCX9Oxbwg3zfX8eDuHc4kwc1apk13sH-Cfi-HcELih21Kxja7Nt-qnBEoJ7dkJ7w=w1152-h768-no

Cisza, spokój i przyroda.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3eipwiGl1lz8Krtaq4-ipIVxpZpHi-NELK7kx_s2hf8zYeh5PlZmHiLBI9XPOB1trPLdzZ2NV76z4flSXZDpG0k5fYWTUMMukk5-nqTHsC3FxE-hneYXrTsARDTPrKwJ9IgbaJBBVSmjgnbau5KTRCSSA=w1152-h768-no

Dnem doliny płynie sobie Bystry Potok. Tobi miał atrakcje, przechodził rurami pod drogą oswajając się żywiołem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dz0Cf4Kkag66GZe8njftm-4mQJPYGqW_7My75OkO5pkxhriQqTVeVLNFOfF8BTP7ipuxuoRmo_AWGkHFmmrWdVOKG6AZbsqM8-iBeKScRuOmfxLiOEhOF5EGvXpFo_tvn90bHMVyuDXNuKUJmjUVrWxQ=w1152-h768-no

Zmieniamy szlak na Gwarkową Perć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cigE2zN0VdSigosk7DUWCNxsdD3Yctjso-EN4oFyzcxfR5HQmGO06f_mQhjx1QcU9-kMxuY5HyGK145UBzP3qzKZUhEgzef4dYuxc6ufSvECULWaC1buWUHPDa3RpiBTqmsXooYAEfchOcr08T_tf_tQ=w1152-h768-no

Jest tutaj atrakcja pod postacią bardzo długiej drabiny, coś jak w Słowackim Raju.
Drabina okazała się w pełni przejściowa dla Tobiego, ale próbowaliśmy tylko w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dSUoeat7wFegU7ldlfpyNxFNZpWI18Rqa2tWqKnXEX22N6uTiibAD0B3wmB8Giaq8LIT-j86HRuFuQ2qPMICJx7bvqrmJh-D-o9Swk2-4U1Yye4aSEGg93xOi8CTQoEnMwilUOyYpX1AiSF3Tt9APuwg=w1152-h768-no

Inna atrakcja - wąwóz Piekiełko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cRVhENfJqHXHL8iAC2-bLQlX3tLpO-K4qHgteRmKkvpV_BdoYlSA_197mQns-JyCMiVI-fOcrqMihMwjJ9GgxA6eQ9uoMDDHFkajDYfVr6oj7aa1zcR4avAbnDq_RHPPJl1CzL1-0n5ryHfai_hhV-Og=w1152-h768-no

Pomiędzy atrakcjami piękny las. Bardzo nam się tu podoba.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dj3OpVOggFDO1_JoZ4nHk-sPMLBb_WKghwf9yzvMbMfsBnXgcwXUw4-9JdJkttYJqcm_NiaHMz6XBtPAT6IWFA9kD9u2h2M1t6MonjCy2SuQnPTttUyx1vVMigWRIj58mxkN4Jbhx-XeqY0lIqF1X4Eg=w1152-h768-no

Schodzimy do miejscowości Jarnołtówek.
Nadchodzą ciemne chmury i grzmi. Dziwne, bo miało nie być burz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f4cpEP1-Ipq5ILoOV17AL2Pd4OaQUeepLZsNycrOTjlWiHGJe1cu5KYvrPrcM0SsDHwA9OqggZCHU7fEQupIY21XC59FR4x8Ck3SjJQNGJsjal3yQ87zh_azdqyJJs9cm9DWcwBrfr1C0h4eKESe1sNQ=w1152-h768-no

Wychodzimy na masyw Olszaka. Burza straszy coraz bardziej. W końcu zaczyna padać, ale na szczęście intensywny opad jest bardzo krótki. Psuje nam to jednak podziwianie widoków z okolicznych skałek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3cW9dBsyMbXFNgP_HDaY4sV-UuFEbCrYqvBIoMnja3sp_7h4W0SlXXW89tl-heGGQslA_pB_9LYdO-qVkRLcDlCTUn2h9pGLHCvDBKBqurqcmFLsuFjcdCzZWGVjlFzvMmlE2G8O8LZyWrTS8QoKIPEAw=w1152-h768-no

Pogoda wraca, a my mamy jeszcze atrakcje w postaci małych leśnych jeziorek. Są to wyrobiska dawnych kamieniołomów. Pierwsze nazywa się Żabie Oczko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dWdfLN_JEf9upeuNW7r-i4f9z7WENgxr-qKH_7TcoosRJ1lbfIiC447iUmwUeuUCzHyJmshadqEF114326i4ACj7hqj-8UPIQfgz6Z5sYVWuIBHgH1YQg32NWxqza0UELoqF1oPQ_Hgzr-HWNiQtowRQ=w1152-h768-no

Widok z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ebVmzMGdRopz78PRDHtXj0LSNJawgy2Hco4RzqYLW33_dVxh63RHvuf4toHe_0vQieaFVZ8ruiuVzQTJGfyhSIBqqgl81LElTp0tgVYsa8fpiM-7RkbqHA6lwyDmDy16z6pz-qjiF_6TyV1g-lm1T-FA=w1152-h768-no

Drugie to Morskie Oczko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fnARXEKaeBr1VBJz1r6vfM7xNcBuzMDtu3w7y-CZTGccOGexx4Ss05Fs_6XNW5FZXqoE8m2ird0_FOGuc2fTeGVl-b31HVhRcDopW76qrYDvK1ylAnHeUN2ptVxtAoW5b9wpYRsmD3L8O-gGNS09MTxg=w1152-h768-no

Oba oczka są w całości pokryte rzęsą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3f4ncoVYpnJw8rII_H5amN_th5AMzYUyvf_qSI-X4umbgtyPJqtq_C-oETNys5JQ58BVb44EqZ9hjxVsYfBj01pzFYPrMem0pOwsl9hik0nSIKr74dyBLNLqAhwnf536-BMnp4O8-Er4hv5XVOLqteYzA=w1152-h768-no

Pierwsza wizyta w Górach Opawskich dobiega końca. Słońce już nisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3dc3k-QKLcYEUtZTREzXt73NDd0xh5lGj9-I-M04w8nCSyXn_OPq6zOZ2_8q45xjtm1TQRNX-rVMV-nyjue_Azf4TT2n-Z1cc_6TL6IwfjTLl5ZOILiMFjCTzLArDP5TxcZtLlVP10vmpcIkzb448aChg=w1152-h768-no

Wracamy do cywilizacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3ce-OLzuYj2YDC5rMtUBwCxuEFHiAriXrK3K1VMHi6anfAm4XjYHBnXDX7l8S6VQsvuwJA-dkepvIhxHlTZQO7qurC54ciXFKuC4QZ3jZZFqUOB2kl37NEiXQ54rIcjabYIap8ZkjLSPtIUI0i6ogecig=w1152-h768-no

Góry Opawskie zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie. Na pewno należy tam wrócić, poznać je lepiej, szczególnie czeską część. Obawiałem się trochę o dojazd. Mam nieco ponad 150 km. Jednak drogi są bardzo dobre, bo najpierw można pomknąć autostradą, a potem jedzie się dość sprawnie lokalnymi pustymi drogami. Zajęło mi to 2 godziny, czyli dokładnie tyle samo ile jadę 100 km pod Babią Górę. Ponieważ Ukochana drzemała w samochodzie dostałem polecenie bardzo delikatnej jazdy i tu ciekawostka, spalanie z ponad 300 km wyszło 4,3 l.

714

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak, zdjęcie z Przełęczy Targanickiej, a dokładnie trochę w stronę Wielkiej Bukowej, zanim szlak wejdzie w las.
No to mamy podział punktów, o zadanie zagadki proszę Gustka smile

243 - sprocket73
199 - kisiel
97,5 – Cyberniok
94,5 - nena
84,5 - Gustek
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
29,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad, cwiartka11
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner, kris_61
2 - kanton
1 - Jiff

715

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

nie...

716

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Nie. Zdjęcie jest z bardziej znanego, szlakowego miejsca.

717

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Cyberniok napisał/a:

Może to Cisowe Grapy?

Pół punktu masz smile
A skąd zdjęcie?

718

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Nic z tych rzeczy wink
zimno

719

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

nie...
no i jeszcze trzeba podać miejsce skąd zrobione zdjecie

720

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Co to za dwa pagórki na ostatnim planie i skąd zrobione zdjęcie?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/ACtC-3fw1NBnbNMIrci4QT5RaDn2uRHhzK5i7fUYrFxrVvBaV7OZ8tgo7MFPNQOXYsDVEvP0GYTO9d8BbphUFR96FlQrT3yFKgGCCTFmByZtkdYJ6D-OwNcwF77p-6ryB5u8hA3hxLmhSQ4hUIXv1sALPGS44w=w1152-h768-no

721

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

ale widzę, że pomyliłem prawo z lewo... mimo to dzięki za uznanie wink
zagadkę zadam wieczorem

722

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Od prawej: Gancarz, Czoło, GJPII, Leskowiec.
Gdzieś z okolic Złotej Górki.

723

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Skorzystałeś smile
Co prawda ciągle nie wiem, gdzie jest Żarnówka Mała, a gdzie Duża.
Wg. Mapy Compass te domy to Żarnówka Mała, czyli przy żółtym szlaku schodzącym asfaltem z Chrobaczej Łąki.
Natomiast na GoogleMaps i na mapie Galileos Żarnówka Mała jest w dole przy zaporze, a na wzgórku przysiółek opisany jest jako Żarnówka Duża.
W każdym razie uznałbym obie odpowiedzi.
A w oddali oczywiście Kiczera co było kluczem do tej zagadki smile

242 - sprocket73
199 - kisiel
97 – Cyberniok
94,5 - nena
84 - Gustek
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
29,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad, cwiartka11
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner, kris_61
2 - kanton
1 - Jiff

724

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Przypatrzcie się górom wink

Maj był bardzo ładny, dużo słonecznych dni i nie upalnych.
Czerwiec to jakaś tragedia. Chyba przedwcześnie ogłoszono zmianę klimatu na suchy.