![]()
Na jakiej górze mieszka taki zwierz ? ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez Bisqp
![]()
Na jakiej górze mieszka taki zwierz ? ![]()
A wg mnie spod samego szczytu Leskowca idąc w stronę Targoszowa ![]()
A może jeszcze coś ciut dalej czyli Klimczok i Magura w B.Śląskim ![]()
Cyberniok odbił dobrze piłeczkę i zdobywa punkt
78,5 - sprocket73
42 - kisiel, baca
30,5 - jolanta
20,5 - Dariusz Tlałka
20 - darkheush
19 - Gustek
16,5 - MK
15 - nena
12,5 - harnaś wołoski
10,5 -MF
9 - łysy z łysiny, 740715
6,5 - Bisqp
6 - rufi,
5,5 - lowell79
5 - Macieks
4,5 - Miluś
4 - Klimek, kruwad,
3,5- jardo
3 - Cyberniok
2,5 - marekk500,
2- wizjoner , teksanski, mały pikuś,
1 - Inga, Paweł, piotr, bcFan, tomkos
0,5 - kris_61, stary, wawri

Skąd zrobione jest zdjęcie ?:)
Co prawda piorun podobno nie trafia dwa razy w to samo miejsce ale może jest to na stokach Złotej Górki czy Kocembowskiego Gronia ( os . Złota Górka ) ![]()
Również dołączam się do życzeń . Tak więc życzę forumowiczom wszystkiego najlepszego i przede wszystkim zdrowia ,żeby zawsze pozwalało nam by spełniać nasze marzenia i spotykać się w górach ![]()
- pasemko Ostrego Wierchu i okolic
Ostry Wierch 549 lub Wapienica 528. Pytanie czy Ostry leży na szlaku?
Jeśli chodzi o to pasemko to pomiędzy Ostrym Wierchem i Wapienicą jest jeszcze Przykraźń która wg nowych map jest wyższa od Ostrego i ma 553 m a szlak przebiega chyba bliżej jej szczytu niż Ostrego Wierchu
Tak aro, dokładnie o ten zwyczaj mi chodziło
i jeśli chodzi o moją najbliższą okolicę wcale jeszcze tak do końca on nie umarł
A krzyżyki pozostawia się aż za rok znowu ktoś przybije nowe ![]()
Te krzyżyki nie pojawiają się podczas adwentu tylko przed świętami wielkanocnymi ( co akurat tłumaczy dlaczego akurat krzyże ) i jest to taki miejscowy zwyczaj polegający na tym że dzieci chodzą od drzwi do drzwi ze zrobionymi wcześniej przez siebie ze zwykłych patyczków i wstążeczek w.w. krzyżykami i po zgodzie właściciela budynku przybijają je do odrzwi dostając w zamian jakieś małe podarunki ( w dzisiejszych czasach zazwyczaj jakieś symboliczne kwoty pieniężne )
. Jest to jedna z kilku kultywowanych do dziś tradycji w podandrychowskich wioskach jak między innymi jeszcze choćby zwykłe kolędowanie z szopką bądź w grupach przebierańców (zazwyczaj przebranych za pasterzy , anioły , czarty i turonia )z gwiazdą czy ściąganie bram i tak zwane "dziadówy"( ciekawe czy ktoś jeszcze zna ten zwyczaj
) na wiosnę bądź palenie sobótek na zielone świątki
. Niestety zwyczaje te już coraz bardziej zanikają z upływem lat ![]()
To może na górze Żar a z tyłu po lewej widać kawałek toru saneczkarskiego ![]()
No to i coś ode mnie po lekkim podrasowaniu
Jeseniki z Gronia JP II :

i prawdopodobnie komin Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej :

Wiadomo kogo Darek rozpoznał pierwszego.Strzępka !!!!
No to jest chyba najbardziej rozpoznawalny atrybut sprocketa i zeszłej zimy pewnie też nie zwrócilibyśmy uwagi na tego jegomościa ,kiedy spotkaliśmy się na Potrójnej zeszłej zimy ,gdyby nie właśnie owe dwa futrzaki
(...) A coś mi mówiło "idź na Leskowiec"
Nie ma się czym przejmować. Każdy kto poszedł wtedy w góry , nieważne gdzie i tak był wygrany ![]()
Kolejne świetne zdjęcia tego weekendu
. Szkoda że nie miałem już sił wstać tak wcześnie jak w piątek i wyskoczyć na którąś z tych wysepek nad moim domem ![]()
Ja myślę, że to trza sposobem
Iść na zachód i zostać do wschodu ... będzie dwa w jednym
I to jest bardzo dobry pomysł !!! Nie w zimie, ale latem jak dzień najdłuższy
Potwierdzam i polecam jako że przerabiałem to już kilka razy na Leskowcu a najlepiej jest rozłożyć się w doborowym towarzystwie na tej wycince przy szczycie od strony Rzyk i cieszyć oczy światełkami od Rybnika po Kraków majaczącymi u naszych stóp ![]()
Nie będę zaczynał kolejnego tematu więc pozwól Tomku iż podepnę się pod Ciebie jako że i tak już zostałem powyżej wywołany
A więc moje plany na piątek 13-tego zaczęły się późnym wieczorem dzień wcześniej ,gdzie spoglądając przez okno na bardzo gęstą mgłę stwierdziłem że o brzasku może być całkiem ciekawie i kilka godzin później okazało się że miałem dobre przeczucia
Tak więc godzina za pięć szósta i wsiadam do MZK kierunek Jagódki po czym jak najszybciej dreptam czarnym w górę zadowolony że jest przymrozek i nie będzie błota lecz po kilku tańcach na lodzie który pokrywał od pewnego momentu niemalże cały szlak stwierdziłem że chyba jednak wolałbym to pierwsze
W końcu zmachany jak cep przy muceniu docieram ostatkiem sił na szczyt a tam moim na wpół śpiącym jeszcze ślepiom ukazuje się widok po prostu jak z innej planety nie mającej nic wspólnego z tą ukrytą pod rozlanym u moich stóp morzem chmur :
Jednak po chwili zaczęło się to na co tak bardzo chciałem zdążyć czyli jak to co dzień bywa słońce zaczęło wyłaniać się za falistej beskidzkiej linii horyzontu :
I wszystko było by naprawdę idealnie gdybym miał parę zapasowych baterii do aparatu no ale przecież 13-ty i mówi się trudno. Napojony doznaniem naprawdę uroczego poranka postanowiłem nagrodzić również i moje skonane ,niewyspane ciało aplikując sobie w schronisku złocisty izotonik, jednocześnie rozgrzewając na wszelkie możliwe sposoby akumulatorki i powoli planując drogę powrotną do domu
Gdy już w końcu wzmocniony ruszyłem w stronę chałupy w okolicy kaplicy w oczy rzuciły mi się majaczące białe punkciki nad Złotą Górką a tam zerka nie kto inny znany już nam wszystkim Pradziad którego uchwyciłem ostatnimi pomrukami akumulatorków :
Jeszcze kilka razy zarzucam okiem na wystające znad obłoku kominy zanim na aparacie wyświetliło się magiczne "battery low":
Potem kilka prób wykonania telefonu do twórcy tego topic'u
żeby nadrobił swoim aparatem to co mój już nie mógł …
I wartkim krokiem ruszam przez Gancarz, Skornicę i Groń do domu co jakiś czas chillout 'ując się popijając kawke zagryzaną plackiem w dogodnych do tego miejscach ![]()

Gratuluje samozaparcia w te niezbyt chłodne dni
i oby kolejny remont nie był potrzebny zbyt szybko ![]()
Po takiej relacji muszę dodać Kozi Wierch do pozycji obowiązkowych w nadrabianiu tatrzańskich zaległości , zwłaszcza że jakoś do tej pory nie miałem szczęścia i jeszcze nigdy nie udało mi się spotkać tych rogatych koleżków ![]()
Pamietam z pierwszych wycieczek w Beskidy ludzi mieszkających w górach i żyjących jak pokazuje film
Ludzie kiedyś żyli bez prądu tv itp,i dobrze żyli.Czasem zazdroszczę takim ludziom,choć ich życie wypełniała głównie ciężka praca.
Podziwiam ludzi "tamtego" pokolenia takich jak w tym filmie do których należeli też mój dziadek (którego niestety nie znałem), pradziadek itd ... którzy pochodzili z Potrójnej, że w tak niesprzyjających warunkach potrafili wyżywić swoje rodziny i także trochę im zazdroszczę tego spokojnego, prostego rytmu życia choć wyznaczanego właśnie tą ciężką pracą ale pracą którą wykonywali przede wszystkim dla siebie, lecz niestety już niewiele jest osób ( przynajmniej na naszej szerokości i długości geograficznej ), które mogą się z nami dzielić takimi doświadczeniami i o nich opowiadać :-/
A poniżej krótki film odnośnie czegoś innego i na przekór panującej porze roku ,aczkolwiek też pokazującego coś co już niestety przeminęło a zrealizowany właśnie w naszym Beskidzie Małym
Choć jeszcze w niektórych miejscach można spotkać takie działające narciarskie skanseny to jednak żal człowiekowi gdy wchodząc na Leskowiec mija już mocno zarastający stok, a w zimie nie spotyka już ostatnich "Mohikanów" :-/
Uwielbiam takie klimaty , po takiej galerii w końcu muszę się zmobilizować i znów odwiedzić Tatry w których już niestety dość dawno nie byłem ![]()
Czy to jest to słynne zdjęcie podczas którego fotoreporter zażył rześkiej kąpieli w górskim strumyku))))
Jako świadek zdarzenia potwierdzam że wydarzyło się to właśnie tam
Może napiszesz jeszcze kilka słów o tej wycieczce
No to może jako uczestnik przechadzki ja coś napiszę
:
Wyruszyliśmy około godziny 11 z Praciaków i żółtym szlakiem dotarliśmy w okolicę skrzyżowania Anuli (pół składu lekko poobijana w związku w.w. sytuacją
), gdzie uprawiając delikatny chaszczing odwiedziliśmy skałki wspinaczkowe. Potem udaliśmy się w stronę Gibasów z krótkim postojem na Wielkim Gibasów Groniu w celu wysuszenia zaparowanego obiektywu, następnie sprawdzenie efektów pracy forumowiczów przy kapliczce (zresztą bardzo dobrych co widać na zdjęciu) ,krótka pogawędka z chatkowym, który wyjaśnił nam tajemnicę egzotycznego plakatu z nie do końca zrozumiałym dla przeciętnego zjadacza chleba tekstem-szlaczkiem
, krótka penetracja Czarnych Działów i mozolny marsz w kierunku Łysiny zwieńczony plątaniem się w labiryntach skalnych Zamczyska wsród wielu adeptów skalnej wspinaczki, powrotny wyścig z burzą (na szczęście udany) do Anuli i powrót przez Łamaną Skałę oraz niestety już lekko przychmuraną Potrójną do Rzyk ,zwieńczony regeneracyjną grzanką z serem i ketchupem u tomkosa ![]()
Twoja kolej Macieks
66 - sprocket73
33 - baca, kisiel
27,5 - jolanta
20,5 - Dariusz Tlałka
20 - darkheush
15,5 - MK
14 - Gustek
12 - nena
11,5 - harnaś wołoski
8,5 - MF
6 - łysy z łysiny
5,5 - lowell79
5 - rufi, Bisqp, Macieks
4 - Klimek, kruwad
3 - Miluś
2,5 - jardo, marekk500,
1 - teksański, Inga, Paweł, wizjoner, piotr, bcFan,
0,5 - kris_61, stary, wawri
Miejscowość dobra tylko kierunek zły
Nie ,to nie żadna z tych górek ,aczkolwiek nie dużo chybiłeś kisiel :-)
![]()
Co to za górka ?
Forum Beskidu Małego » Posty przez Bisqp
[ Wygenerowano w 0.038 sekund, wykonano 5 zapytań ]