Kobiety – panny Mężczyźni – kawalerowie Korzystajcie z takich wypadów Bo jak któraś ze stron Was „ujarzmi” To będziecie mieli przechlapane, już wiele nie zobaczycie i extremum nie przeżyjecie Oczywiście są wyjątki. Suma sumarów, nie jest tak źle
Mk to jakaś masakra to co piszesz Szczególnie, że dzisiaj na wesele idę
Oczywiście nie oznacza to, w żadnym wypadku podziałów. Każda osoba, która będzie miała ochotę pomóc lub realizować dany pomysł jest mile widziana. Z resztą tak to też przebiegała do tej pory i od tego nie będziemy odchodzić To tyle z mojej strony. Pozdrawiam!
Jardo jak najbardziej ma rację! Po pierwsze nigdzie nie znikam i cały czas tu jestem... W sprawach technicznych forum jestem cały czas do dyspozycji. Trzeba stworzyć grupę (nie koniecznie dużą), która pociągnie nowymi pomysłami to co już udało się stworzyć. Jeżeli Piotr się zgadza to prosze go o kontakt na priv.
Każdy ma subiektywne odczucia. Dla mnie ostatnie 300 m różnicy wzniesień były jednym z najbardziej wyczerpujących podejść w Niżnych Tatrach. Oczywiście upał jeszcze dodatkowo potęgował zmęczenie.
.
Oczywiście Piotrze, już nawet o tym gdzieś pisałem w swoich relacjach. Każdy ma swoje Kilimandżaro. Ale zgodzisz się ze mna, ze nie trzeba było iść na czworakach - a tak było ujęte w przewodniku.
Osobiście Salatin nie jest może, aż tak straszny, ale upał robi swoje. monotonne podejście w przy 30C potrafi zmęczyć. Salatin tak w zasadzie niczym się nie wyróżnia oprócz niesamowitych widoków.
Wiem, że są szlaki ważniejsze i te mniej ważne. W pewnym sensie zależy to od ich popularności. Żal mi tylko wszystkich osób, które mogą mieć problemy z pokonywaniem takich przeszkód. Turyści chodzą z małymi dziecmi, widziałem również parę trochę starszych wiekowo. To może zniechęcić.