Temat: Czerwonym szlakiem po Beskidzie Żywieckim
Witam Wszystkich
W ten weekend Majowy wybrałem się z moim braciszkiem na żywiecką część Głównego Szlaku Beskidzkiego. Wyprawę planowaliśmy tak na spokojna na 4-5 dni a wyszła praktycznie trzy dniowa krótkim epizodem dnia czwartego gdyż i tak nie było sensu wracać pociągiem o późnej godzinie. Trasa nasza wiodła z Węgierskiej Górki do Jordanowa czerwonym szlakiem ( z małym wyjątkiem w okolicach Mędralowej). Generalnie przeżyliśmy palące słońce, śnieg, śnieg w połączeniu z palącym słońcem które to okazło się straszliwie dla nas zabójcze, Klika przepraw przez strumienie i rzeczkę. Uciekaliśmy również przed burzami które ostatecznie i tak mijały nas bokiem co doprowadziło do małego rozczarowania z naszej strony gdyż nie wyszedł jeden z naszych zaplanowanych noclegów. W ogólnym rozrachunku wycieczka była bardzo udana obaj z bratem jesteśmy zadowoleni. No dobra nie przedłużając zapraszam wszystkich do obejrzenia relacji
https://picasaweb.google.com/1014575447 … OOlwZLmowE
Pozdrawiam
Kaper