901

(21 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Hanuś ale też ludzie mają różne możliwości, odporność itd. Coś co dla jednego jest ponad siły, dla innego jest zaledwie początkiem trudności (dla przykładu ja zawsze miałem mniejsze lub większe problemy z tzw. ekspozycją, co niestety zakończyło moje flirty ze wspinaczką, ale znam takich na których przepaście nie robią większego wrażenia). Zresztą nudno by było gdybyśmy byli z jednej sztancy wink

902

(21 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Ryzyko jest wpisane w każdą działalność górską, a czasami niestety nie da się przewidzieć jaką niespodziankę zgotuje nam przyroda. Co więcej nieraz już się przekonałem, że warunki jakie panują w dolinie, z której zazwyczaj startujemy są diametralnie różne od tych w górze, mam tu szczególnie na myśli wiatr, ale nie tylko.

903

(21 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Koledzy, a ja myślę, że Sprocket podjął dobrą decyzję, a zagrożenie nie było aż tak znaczne. Pokrywa śnieżna jest niewielka, więc prawdopodobieństwo wyzwolenia lawiny, która w warunkach zimowych jest najpoważniejszym zagrożeniem, było minimalne (zakładam, że miał ciepłe ubranie, rękawiczki, czapkę i takie tam). Skądinąd wydaje mi się, że nasz TOPR trochę na wyrost ostatnio ogłosił lawinową 1, bo jak sobie zajrzycie na prognozy Słowaków:
http://www.hzs.sk/info/lavinyprehlad.php
to tam jeszcze właściwie mamy lato wink

904

(16 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Panie Miłoszu proszę napisać (na stronie znalazłem tylko e-mail i telefon, ale może źle szukam wink), czy ma pan jakieś atelier, galerię lub inne miejsce, gdzie można z bliska i w naturalnych barwach (a nie ekranowo-komputerowych) obejrzeć i ewentualnie zakupić te wszystkie cudeńka.

905

(13 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Obawiam się, że Bartek Kotman na mękach zeznał by nawet, że jego towarzyszem był cesarz niemiecki i papież. Obrzydliwe były te wszystkie kaźnie, hańbą jest, że dopuszczało je wówczas prawo, a zebrany przy ich pomocy tzw. "materiał dowodowy" był wykorzystywany do tępienia często Bogu ducha winnych ludzi.

906

(16 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Bardzo ciekawe te obrazy Panie Miłoszu, zwłaszcza te wszystkie bajecznie kolorowe wariacje na temat figur geometrycznych, które można zobaczyć na Pana stronie internetowej. Pozdrawiam i życzę sukcesów wink

907

(40 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Ciekawy artykuł. O ówczesnej, zgrzebnej socjalistycznej rzeczywistości dużo mówi groteskowa szamotanina wokół zdobywania trumien sad Trudno dywagować na temat przyczyn, ale przesłanki naturalne (przymrozek, a więc i oblodzenie nawierzchni) i brak w tych czasach takich ekstrawagancji technicznych, które dzisiaj są już standardem, jak opony zimowe i ABS-y jak dla mnie wystarczy, żeby nie doszukiwać się na siłę przesłanek natury politycznej lub tym bardziej nadprzyrodzonej. A jak było naprawdę, trudno powiedzieć...

908

(16 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Piękne. Ten trzeci ma cudowne kolory. To na sprzedaż, czy tak dla siebie?

909

(10 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Przenoszę poniższy post tutaj, otwierając jednocześnie nowy temat, mimo że przynależność Zembrzyc do Beskidu Małego wydaje się nieco dyskusyjna wink (ja bym je raczej umieścił w Beskidzie Makowskim).

910

(3 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Rany facet w kwiecie wieku nie może zejść z Babiej góry. Wprawdzie Babia lubi być złośliwa, ale żeby było aż tak tragicznie...

Jolu marudzisz. No ale jeśli ktoś ma beskid zaraz po wyjściu z domu...  cool Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na taki luksus. Najbliżej mam w sumie w rejon Wyspowego (lub Makowskiego bo tu różnie to dzielą) w okolicach Myślenic - Chełm, Uklejna itp., czyli jakieś 30 i parę km jazdy. Na szczęście Kraków to nie Gdańsk  lol

912

(18 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

To chyba powinno pójść nie do "planowanych wycieczek" ale do jakiegoś działu kulinarnego big_smile Oj wybrał bym się, ale mogę nie mieć czasu sad

Jako, że człowiek nie samym Beskidem Małym żyje wink, a w innych beskidzkich pasmach jest naprawdę wiele ciekawych miejsc do zobaczenia więc zapraszam do obejrzenia kolejnej galeryjki z Beskidu Wyspowego:
https://picasaweb.google.com/1055423125 … skoCiecien
Przy okazji chciałbym przestrzec przed mapami Compassa tego rejonu, które delikatnie mówiąc są dość mocno już nieaktualne. Na tej jednej wycieczce widziałem jeden przedłużony (czarny) i jeden całkiem nowy szlak (żółty), którego próżno szukać na mapach tego wydawnictwa (również z 2012 roku). A jest jeszcze nowy czarny szlak przebiegający przez Pieninki Skrzydlańskie (okolice Śnieżnicy) oraz nowy czarny szlak z Tymbarku na Łopień.

914

(6 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Ja też pamiętam wystawy Hasiora z Zakopanego. Maszynki do mięsa wprawdzie nie pamiętam, ale słynną maszynę do szycia szyjącą laleczkę to i owszem (tyt. "Wszywanie"):
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ … _.html?i=5

915

(6 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

A rozumiem. Więc jak zmielę dziecięce maskotki to pewnie wtedy będzie sztuka wink

916

(62 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

lowell79 napisał/a:

Ja mam inną szkołę rozgrzewki smile i póki co jej nie zmieniam smile

O ciekawe! Ale mam nadzieję, że nie tę samą co Dareczek, Kaper i Memezio?  tongue

917

(6 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Fajna maszynka do mięsa. Też mam jeszcze taką w domu, choć nie wiedziałem, że to jest dzieło sztuki  tongue

918

(62 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Koledzy, schody to naprawdę dobry sposób na utrzymanie kondycji. Ja w zasadzie niemal każdy trening biegowy kończę spacerkiem na 7 piętro. Polecam! A profesjonalna rozgrzewka to zupełnie coś innego, dziwię się że wy biegający jeszcze nie wiecie co i jak się robi, w końcu Czarownica to już stara wyjadaczka, Lowell79 zresztą też, tylko Hanusi można wybaczyć, bo dopiero zaczyna wink

919

(32 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Potwierdzam, że Magurka jest droga. Byłem tam z noclegiem na wiosnę - same noclegi nie są aż tak drogie, ale kuchnia, która zapewne przynosi największy dochód jest droga. Na pokojach, których jest od groma (na marginesie przydał by się ich remont, bo stan np. łóżek jest delikatnie mówiąc kiepski), byliśmy tylko my we trójkę, mimo że w jadalni i na podwórku kręciło się od groma turystów, trudno się więc dziwić, że schronisko to jest coraz mniej rentowne.

Zaskoczyło mnie jedno - w całej relacji Harnasia jest TYLKO JEDNA emotikonka. Czy to aby jego relacja?  tongue

Widzisz Jolu właśnie szykuję kolejną relację z wycieczki, która wyszła całkiem spontanicznie i zapowiadała się dość zwyczajnie, a okazała się po pewnymi względami niecodzienna (nie będę tutaj pisał patetycznie, że niezwykła, bo jeszcze powiecie, że wpadam w egzaltację wink).

Wierzymy Harnasiu wink. Szkoda, że nie dałeś jakiegoś zdjęcia...
A w ogóle cieszę się, że znowu jesteś z nami. Jak tam ręka?

923

(28 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Jeśli o mnie chodzi to możecie. Skoro coś daję jako "publiczne w Internecie" to chyba nie po to, żeby czytali to wybrani (aczkolwiek, jeśli pojawią się relacje dla wybranych - osób posiadający link - to będę prosił o nierozgłaszanie tego w necie, ale na pewno o tym wtedy was zawiadomię).

924

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Koledzy uciąłem sobie dzisiaj pogawędkę ze strażnikiem leśnym w Beskidzie Wyspowym i dowiedziałem się, że mandat jaki mogą wystawić to 500 zł, z asystą Policji 1000 zł. Dla facetów którzy kupują quady za kilkadziesiąt tys. złotych to napiwek. Ponadto podobno tylko 10 % tego dziadostwa jest zarejestrowana, co potwierdza zdanie Darkheusha ( i moje przypuszczenie), że większość tego sprzętu nie posiada rejestracji i homologacji (równie dobrze więc mogliby jeździć na kosiarce do trawy). Usłyszałem też o wypadku na Luboniu, gdzie wariat na crossie przejechał po nogach (i je połamał) odpoczywającej w trawie turystki. Można powiedzieć, że szczęście, że nie przejechał jej po tułowiu lub głowie, bo niechybnie skończyło by się pogrzebem. Nie muszę chyba dodawać, że w Wyspowym to też już jest prawdziwa plaga. Byłem też świadkiem pewnych wydarzeń quadowych, ale o tym w innym wątku wink

925

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

darkheush napisał/a:

Może kiedyś zrobimy jakiś zlot tylko i wyłącznie na takim "sprzencie"??? lol

Jestem za. Moi rodzice zgromadzili niezłe tony takiego oldschoolowego sprzętu wink
P.S. Też miałem taki plecak, a jak gniótł (a czasem nawet ranił) plecy, to szkoda nawet opisywać wink