A ja wspomnę niejakiego zbója Rogacza...
Został schwytany, zabity i pogrzebany w 1620 roku na górze, którą później nazwano jego imieniem - ROGACZ (nad Mikuszowicami).
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez MF
A ja wspomnę niejakiego zbója Rogacza...
Został schwytany, zabity i pogrzebany w 1620 roku na górze, którą później nazwano jego imieniem - ROGACZ (nad Mikuszowicami).
Dość przypadkowo natknąłem się na stronę Studenckiego Klubu Górskiego, gdzie znalazłem ciekawe opracowanie dotyczące literatury górskiej z lat 1945-1985 i współczesnej.
Może być to ciekawa inspiracja do własnych poszukiwań literatury przedmiotu.
Szlak zielony z Czernichowa do skrzyżowania szlaków Nad Tresną, dalej szlak żółty przez Solisko do szlaku czerwonego na Rogacz i niebieski do Czernichowa, to jeden z moich ulubionych szlaków Beskidu Małego.
Po kilkudziesięciu minutach wspinaczki rozpoczynają się ciekawe widoki.

Miejsce skrzyżowania szlaków.

Łąka pełna niespodzianek ...

... no chyba, że jest zima.

Jeszcze rzut oka w kierunku Skrzycznego.

Po drugiej stronie Żar.

Krótki przystanek przy odnowionej kapliczce

Dalej jest jeszcze ciekawiej ... Polecam!
Zamiast powrotu do Czernichowa można iść na Magurkę Wilkowicką i dalej według możliwości i chęci.
Budynek schroniska został wzniesiony przez Bielską sekcję niemieckiej organizacji "Beskiden-Verein"
Schronisko na Magurce wzniesione zostało przez Sekcję Katowicką „Beskidenverein”. Na własność Sekcji Bielskiej tej organizacji schronisko przeszło dopiero w 1906 r.
Proszę zwrócić uwagę na drugą pocztówkę zaprezentowaną przez jolantę. Ma ona pieczęć schroniska „Sect. Kattowitz des Beskidenverein” (nie mam książki Tomasza Biesika i nie wiem czy autor zwrócił na to uwagę).
O początkach schroniska pisze Piotr Kenig w komentarzach zamieszczonych w książce Moniki Ćwikowskiej-Brody i Wiesława Ćwikowskiego „Bielsko-Biała i okolice historia pocztówką pisana” (2008).
Tam można przeczytać (s. 173) inne ciekawe szczegóły z dziejów schroniska.
Plany budynku sporządził mistrz budowlany Rudziński z Katowic, a zrealizował Rudolf Fußgänger z Żywca. Otwarcie schroniska, zaplanowano na 18 sierpnia, dzień imienin cesarza. Opóźniło się ono ze względu na zdewastowanie budynku przez nieznanych sprawców w nocy 7/8 sierpnia. Ostatecznie przekazano je do użytku 27 września 1903 r.
1. darkheush
2. nena
3. jolanta
Sorry za lekki off-top, jak trzeba będzie to temat wydzielimy
Skocznia była również na stokach Magurki
Amatorskich skoczni w Beskidzie Małym było na pewno więcej. Ciekawe, czy komuś uda się je policzyć.
Co mają wspólnego Honorowi Dawcy Krwi ze schroniskiem na Leskowcu?
Schronisko jako jedyne w Beskidzie Małym uczestniczy w akcji "DAWCOM W DARZE" - udziela rabatu wszystkim aktywnym Honorowym Dawcom Krwi ![]()
Rabat noclegowy oferuje wiele innych schronisk.
Lista na stronie: http://www.dawcom.wierch.pl/
Ciekawa, artystyczna pocztówka wydana nakładem Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego Oddziału Babiogórskiego w Żywcu (znaleziona w zasobach Internetu).

Ciąg dalszy sprawy dotyczącej rozbudowy wyciągu narciarskiego "Czarny Groń".
szlak do przyjemnych nie należy ostro w dół lub ostro pod górę
Szlakiem znakowanym podchodzi się serpentynami, łagodnie w górę. Ostro w górę lub w dół gdy wybierzemy wariant Świstaka
dr Marta Tylza-Janosz
Ares dziękuję za sprostowanie - post zostanie poprawiony.
Tak MF Przestał istnieć szlak czerwony z tej strony zbiornika (został on przeniesiony na drugą, widokową stronę) oraz szlak niebieski
Szlak niebieski biegnący od Kozubnika do zbiornika istnieje i jest oznaczony. Nie ma go natomiast na niektórych mapach - również tej na internetowej stronie gminy Porąbka.
W rejonie zbiornika zszedłem ze szlaku i nie wiem jak to wygląda wyżej...
Tablica jaką rzadko można spotkać – może jest to jedyna tego typu.

Zawieszona jest na ogrodzeniu zbiornika na Żarze.
W czasie górskich wędrówek zdarzają się rzeczy niepoważne i śmieszne. Proponuję galerię śmiesznych i zabawnych zdjęć.
Na początek moje zdjęcie ze szlaku (skrzyżowanie szlaków nieopodal Diabelskiego Kamienia):

Co sądzicie o takim znakowaniu szlaków?
Trochę przewrotnie, ale zaryzykuję.
Zdjęcie z 4 grudnia 2010 r. ze szlaku niebieskiego Czernichów - Rogacz - Czupel.

1. darkheush
2. Jiff
3. Nena
Jan Ryszawy i Józef Wróbel (odpowiedzialny za całość funkcjonowania radia ) byli pracownikami Fabryki Samochodów Małolitrażowych (FSM, dziś FIAT). W przygotowaniach audycji uczestniczył również Augustyn Gadzina.
Audycje rozpoczynano sygnałem z piosenki „Żeby Polska była Polską” napisanej przez Jana Pietrzaka.
Aresztowania członków grupy rozpoczęły się od zatrzymania 29 sierpnia 1983 r. spikerki radia Jadwigi Skowrońskiej. „ W ciągu kilku tygodni zatrzymano blisko 200 osób, czyli więcej niż w stanie wojennym”.
Więcej - nie tylko o radiu - w publikacji Andrzeja Grabowskiego i Artura Kasprzykowskiego „Czas próby <Solidarność> na Podbeskidziu w latach 1980-2005” (wyd. Bielsko-Biała 2006)
Wiosną 1983 roku powstała grupa, której zadaniem było nadawanie audycji. Początkowo nadajnik był przechowywany w domu pana Ryszawego, później w leśnych skrytkach. Nadajnik działał na specjalnych 12V akumulatorach, antenę przygotował pan Ryszawy we własnym zakresie. Kasety z audycjami nagrywane były wcześniej.
„W kwietniu 1983 roku wyszliśmy na Hrobaczą Łąkę, żeby sprawdzić zasięg nadajnika. Puściliśmy muzykę, a Józek (Józef Wróbel, członek grupy) pojechał w stronę Katowic. Było nas słychać aż za Tychami. Siła nadajnika była naprawdę duża. Nadawaliśmy na fali UKF 72 MHz. (...) Jedna z pierwszych audycji była poświęcona wizycie Ojca Świętego Jana Pawła II. Wcześniej ukazało się ogłoszenie w naszym biuletynie, z datą i godziną audycji – sobota i niedziela o 21.00. Dlatego myślę, że słuchalność była duża. Była też audycja o zakazanym święcie 3 Maja”.
(...) Do lipca nadawaliśmy z tej samej górki. Podjeżdżałem sobie samochodem do Lipnika, tam gdzie był amfiteatr, dalej na piechotę niebieskim szlakiem.”
Później audycje emitowane były ze Stefanki, pod Kozią Górką i na Groniczkach.
Audycje były solą w oku bielskich służb bezpieczeństwa, które nie potrafiły przez dłuższy czas zlokalizować nadajnika. Jednak w październiku 1983 roku rozpoczęły się aresztowania członków grupy. W ciągu kilku dni aresztowano prawie całą ekipę radia. „Tak skończyło się nasze nadawanie Radia „Solidarność” - wspomina Jan Ryszawy.
"Ten, który żyje nadzieją - widzi dalej, ten, który żyje miłością - widzi głębiej, ten, który żyje wiarą - widzi wszystko inaczej, zobaczy to, co wzrusza".
Wiele radości na czas Świąt Bożego Narodzenia i Nowy Rok 2011
Ukazał się kolejny numer „Zeszytów Społeczno-Historycznych Gminy Kozy”. Jego wydawcą jest Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Kóz.
Częścią tego obszernego wydawnictwa (234 strony) jest wywiad Dariusza Klajmonta z kozianinem Janem Ryszawym, który w latach stanu wojennego był współtwórcą Radia „Solidarność” na Podbeskidziu.
Pan Jan Ryszawy opowiada o początkach działań w podziemiu solidarnościowym, o kontaktach z innymi środowiskami opozycyjnymi. Ale najciekawsze są wspomnienia dotyczące radia – dotyczą m. in. Beskidu Małego.
Zaczęło się jesienią 1982 roku, gdy do Kóz, do pana Ryszawego przyjechali młodzi ludzie z nadajnikiem i chcieli puścić audycję. Bali się nadać ją w mieście, gdzie spodziewali się, że będą szybko „namierzeni” przez odpowiednie służby. Szukali bezpiecznego miejsca z dostępem do prądu. Pan Ryszawy zaproponował miejsce w koziańskim kamieniołomie i tam też odbyła się pierwsza próba.
Ciąg dalszy nastąpi.
Wiadomość z "Gazety Wyborczej" (wydanie krakowskie) - chyba nie pojawiła się jeszcze na forum.
Dotyczy właścicieli stacji narciarskiej na Czarnym Groniu, którzy nielegalnie wycięli 627 drzew.
Więcej:
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, … liony.html
Zmienia się krajobraz w okolicach "Magicznej Potrójnej"...
Ciekawostka wydawnicza z 1951 r.

Ta niewielka książeczka autorstwa Stanisława Lenartowicza licząca 32 strony jest przykładem jak traktowano kiedyś Beskid Mały. Informacje o nim zajmują niewiele miejsca, ustępując znacznie ... wstępowi o wczasach pracowniczych jako wielkiej zdobyczy świata pracy w Polsce Ludowej.
Autor pisze m. in.
w Straconce „kończy się tor saneczkowy z Magurki” – czy ktoś o tym słyszał ?
„Wielką ozdobą Beskidu Małego są limby” – ja słyszałem tylko o limbach na Bukowskim Groniu. Może są inne miejsca?
Ciekawy jest również tytuł książeczki. Pisownię „Biała-Bielsko” spotkać można już w okresie międzywojennym. Obecna nazwa pochodzi od połączenia Bielska i Białej w 1951 r. Mikuszowice włączono do miasta w 1968 r.
Dziękuję za podpowiedź dotyczącą artykułu.
Myślę, że może to zainteresować sporą grupę nie tylko forumowiczów.
Podam adres strony z opracowaniem:
http://www.marekruman.pl/ags/pliki/AGS%205.pdf
Kamieniołom w Kozach jest miejscem, które należy jak najszybciej odwiedzić. Dlaczego? Może zmienić się ono bezpowrotnie.
Z niedowierzaniem przeczytałem informacje, że planowane jest rozpoczęcie zagospodarowywania kamieniołomu na kompleks hotelowy z aquaparkiem – trwają ponoć rozmowy z inwestorem strategicznym!
Czy będzie to drugi Kocierz?
Nagrody do odbioru przy najbliższym spotkaniu i w sprzyjających warunkach klimatycznych. Jestem trochę zaskoczony zdobyciem poszczególnych nagród przez poszczególnych uczestników
Ja też jestem zaskoczony! Tym razem „trzynastka” okazała się szczęśliwa ![]()
Pozdrawiam stałych bywalców tego forum, a szczególnie tych, którzy głosowali ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez MF
[ Wygenerowano w 0.042 sekund, wykonano 5 zapytań ]