76

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

darkheush napisał/a:

burza z piorunami, która przegnała nas skutecznie z pierwszego progu z łańcuchami...

Chwila - mówimy o Kościelcu? Gdzie tam są łańcuchy?

77

(13 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Popieram!

78

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

No cóż Kościelec mam już zaliczony w obu sezonach. A znajdzie się tutaj ktoś chętny na zimowy Szpiglasowy wierch?

79

(28 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

darkheush - odchodziłeś z tego forum już, jeśli mnie pamięć nie myli, dwa razy. Ja myślę, że trzeci naprawdę nie jest już potrzebny. Jeśli chodzi o komentarz jednego z forumowiczów do naszej akcji to przyjmijmy, że go nie czytaliśmy. Przy okazji proszę ze względu na krisa_61, żeby tego rodzaju rzeczy nie pojawiały się już więcej w tym wątku.

80

(28 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

Trochę mało jak dla człowieka, który stracił dach nad głową (i chyba też sprzęty domowe?), ale dobre i to. Trzymaj się kris i pisz, jeśli możesz, jak tam leci.

81

(4 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Na tegorocznym KFG nie spotkałem nikogo z forum poza bcFanem, który był tam służbowo, bo prowadził stoisko "Sklepu Podróżnika" (pozdrawiam!). Tym razem odpuściłem sobie różne warsztaty i panele i skupiłem się jedynie na oglądaniu filmów tj. na piątkowym bloku II (Konkurs Filmu Polskiego) oraz sobotnim bloku I (porannym). Z filmów wtedy prezentowanych podobały mi się szczególnie "The Cave", który - zgodnie z tytułem - w dynamiczny i nowoczesny sposób opowiada o międzynarodowej eksploracji trudnej i głębokiej jaskini w Meksyku (w filmie jest polski akcent - jednym z uczestników wyprawy jest Polak Marcin Gala), bardzo dowcipny obraz "Dzięki wszystkim, jesteście wielcy!", który opowiada o wyczynie Olka Ostrowskiego - samotnym zdobyciu Cho Oju, zakończonym zjazdem ze szczytu na nartach oraz "Jurek", poświęcony - jak można się domyśleć - Jerzemu Kukuczce i zawierający, poza obowiązkowymi gadającymi głowami wiele ciekawych materiałów archiwalnych. Nawiasem - który to już film opisujący naszego nieodżałowanego himalaistę i czy nie warto byłoby nakręcić również pełnometrażowych dokumentów o innych sławach polskiego himalaizmu? Cieszą też "Mochutni", będący zapewne odpowiedzią grotołazów na wspinaczkowych "Łojantów", w których pokrótce została przedstawiona historia eksploracji jaskiniowych w czasach PRL-u. Natomiast bardzo mnie rozczarował film "Kilimanjaro. Wygrać albo przegrać", który opowiada o zdobywaniu przez niepełnosprawnych najwyższego szczytu Afryki. Temat niewątpliwie chwalebny i należą się wielkie brawa dla uczestników tej wyprawy za wielkie poświęcenie, ale film pokazujący ich zmagania jest po prostu nudny i zdecydowanie zbyt długi, a do tego jeszcze bardzo chaotyczny w narracji (przeskoki do różnych miejsc, a to Polska, a to Afryka, a to autobus, a to wspinaczka na szczyt). Nie omieszkałem też odwiedzić stoisk książkowych oraz nabyć ostatniej już z serii "Górfanek" Anny Czerwińskiej tym razem zatytułowanej "Górfanka na himalajskiej ścieżce"
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/1500/41648/thumb/p198j4qs51vfcnjedk04ei1etu1.jpg
którą postaram się po przeczytaniu pokrótce opisać w dziale książkowym. I tym sposobem kolejny już 12 KFG przeszedł do historii.

82

(4 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Czy ktoś z tego forum się wybiera na tegoroczny KFG? Może kolega BcFan się tam gdzieś pojawi?
Będę dziś tj. w piątek się starał dostać na polski blok filmowy o 18:00 - blok II (na ten główny - płatny, który zaczyna się już o 15:00 nie mam niestety czasu się wybrać). Jeśli ktoś będzie obecny i chciałby się zobaczyć, pogadać niech pisze.

83

(7 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

jolanta napisał/a:

Zimy.... ZIMY! Nam się chce! big_smile

W Tatrach już jest  taka tycia - lawinowa 1 i ok. 10 cm śniegu wink

TPN napisał/a:

W Tatrach panują warunki zimowe. Na szlakach leży ok. 10 cm. świeżego śniegu i na znacznych odcinkach szlaki są oblodzone. Część szlaków, szczególnie w wyższych partiach jest nieprzetarta, a ich torowanie utrudnia i wydłuża wędrówkę.

Za: http://tpn.pl/zwiedzaj

A Babcia Jola czeka już na założenie rakietek i narcioszek. Babciu kiedy ruszamy na wiadomy szlak?

84

(7 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Tatry jak żyleta.

85

(9 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Zdjęcie od Dariusza Tlałki:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/1500/41514/thumb/p197oe171pu0d19e71bmka381d0l1.jpg
Widok z Czubatki na Pustynię Błędowską

86

(9 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

A nie możesz zdjęć tutaj wkleić? (opcja: I want to upload images - niestety trzeba zdjęcie znacznie zmniejszyć do 200 KB).

87

(9 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Dawno nie byłem na Pustyni Błędowskiej... powiadasz, że wycieli te drzewa i znowu mamy "prawdziwą pustynię"? To chyba muszę się tam wybrać, żeby ją ponownie zobaczyć. Masz może jakieś zdjęcia?

jolanta napisał/a:

Można przecież zawsze zaprosić ich także na nasze wypady

A to ktoś jeszcze tutaj organizuje jakieś wspólne forumowe wypady? roll

No pięknie i żadnej informacji, że szykuje się takie ciekawe spotkanie. To w ostatni weekend?

Ani słowa o polityce (...) i innych plagach ludzkości.

He he, dobre! Chociaż rozmowa z Zaolzianami o kwestiach politycznych mogłaby być akurat ciekawa.

90

(4 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Będę w sobotę.

91

(11 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Do Gorców mam przyzwoite połączenia, ale jak by nie liczyć jest to minimum 1,5 godziny jazdy. A poza tym Jolu - nie możesz mieć wszystkiego  wink

92

(11 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

jolanta napisał/a:

Zazdraszczam Ci wink że masz te Gorce tak na wyciągnięcie ręki  tongue

Do Śląskiego wychodzisz prosto z domu. Do Małego masz może 30 minut jazdy, a i Żywiecki nie jest zbyt daleko, więc czego tu zazdrościć?

93

(11 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

tomkos napisał/a:

Też w tym roku szedłem na Turbacz zielonym ale innym bo z Koninek, który łączy się z czerwonym.

Przez Tobołów i Suhorę? Znam. Tam jest obserwatorium astronomiczne Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Niebieski z tego co pamiętam jest bardzo stromy w dolnej części, koło Koninek.

Korzystając, że do KRK zawitał mój dawny kolega z mojej pierwszej pracy (kiedy to było?) Rafał namówiłem go wypadu w góry, a ponieważ dzień jest już bardzo krótki, więc wybraliśmy się w nieodległe Gorce. Tym razem mój wybór padł na szlak, którym jeszcze nie szedłem czyli zielony z Niedźwiedzia. Szlak jest malowniczy, dobrze oznakowany (piękne gorczańskie rogacze) i raczej mało kto tam chodzi, zwłaszcza o tej porze roku. Po drodze można obejrzeć ciekawy drewniany dom Władysława Orkana zwany "Orkanówką", wypocząć wśród traw na Wasielce (1023 m) i paść oczy ujmującymi widokami na Beskid Wyspowy i Gorce z Turbaczyka (1078 m). Szlak przechodzi przez wiele urokliwych polanek i mija kilka rozpadających się szałasów. Całą trasę z Niedźwiedzia przez Turbacz do Nowego Targu można przejść spokojnym krokiem w niewiele ponad 6 godzin. Zresztą co tu będę więcej pisał? Po prostu zajrzyjcie do galeryjki na Picasie:
https://lh5.googleusercontent.com/-Aw66cmHOJaI/VGkJiI7347I/AAAAAAAAWrY/JLtH6S2qR3Y/s640/IMG_6080.JPG
Pozdrawiam wszystkich górołazów Piotrek

95

(13 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

MK napisał/a:

Co zrobiły władze Wadowic z Pociągiem Papieskim?

Bądźmy szczerzy - w takiej postaci jak dotychczas (chodzi mi o czas przejazdu, częstotliwość kursowania - przykładowo w dniu dzisiejszym tj. 14 listopada znalazłem tylko jedno bezpośrednie połączenie kolejowe itp.) pociąg nie ma szans w konfrontacji z busami i autobusami. Jeśli mam być wieziony 3 godziny zamiast 1,5 i drałować z wadowickiego dworca 15-20 minut zamiast 2 minuty z ul. Lwowskiej to jest oczywiste, że wybiorę busa. Czas to pieniądz.

96

(15 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Staszek napisał/a:

Nenuś

Hm...ekhm.

Widzę, że Staszek wyciągnął z plecaka kolejny z licznych gadżetów do gotowania. Co to za sprzęt?

97

(13 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Nieźle ten filmik jest zmontowany. Wiecie może kto to sfinansował i nakręcił? A ja zawsze myślałem, że Wadowice to zapyziała dziura  tongue

nena napisał/a:

Nie żyjemy sami na tym świecie, nasze dzieci, wnuki, też będą chciały coś zobaczyć.

Obawiam się, że jeśli dalej tak beztrosko będziemy się oddawać konsumpcji zasobów naturalnych jak robimy to teraz to nasze wnuki, a już na pewno prawnuki będą oglądać piękne lasy, czyste jeziora i rzeki jedynie na starych pocztówkach.

sprocket73 napisał/a:

A z Kościelca można zejść grzbietem, malowniczą drogą, prawie do samego Ostrego

Oż w mordę z tą drogą! Czy ona zaczyna się (lub kończy) pod skałkami od południowego wschodu? Wygląda na to, że musimy się tam wybrać jeszcze raz wink

nena napisał/a:

gdzie te gwiazdy się podziały ?

No jak to gdzie? Gwiazdy są na niebie przecież! smile

kris_61 napisał/a:

A słyszeliście, że w dolinie Zimnika prowadzona była akcja związana z zaginięciem turysty?

To tam można zaginąć?  roll

Cyberniok nie żartuj - toż to zwykła "małpka" Canon Power Shot SX130IS.
Darku - dobrze byłoby się kiedyś spotkać w większym gronie jak za dawnych dobrych czasów tego forum.

W ostatnią sobotę zostałem zaproszony przez naszego admina Lowella i Anusię do ich nowego gniazdka w Bielsku, a ponieważ dzień był brzydki i siąpiło deszczem, więc oddaliśmy się działalności towarzyskiej, spotkaliśmy się z Jolantą i wyszliśmy wszyscy na miasto, żeby pozwiedzać miejscowe zabytki, z której to wycieczki zapamiętałem, że z Bielska do Białej przechodzi się przez rzekę (chociaż - co to za rzeka? Po kostki może sięga, a i to nie wszędzie tongue), mury miejskie oraz słynne żaby na gzymsie pewnej kamienicy. Mijaliśmy też chyba z 5 razy pewną knajpę z Maluchem (znaczy się 126p) za oknem. Potem Jolanta nas opuściła, że niby nie ma już czasu, czeka na nią (permanentny) remont w domu, a my udaliśmy się do knajpy w celach wiadomych, chociaż nie udało mi się skosztować specjałów miejscowego bielskiego browaru, bo wewnątrz akurat tej miłej knajpy było full ludzi i nie było szansy na zdobycie wolnego stolika.
W niedzielę rano pogoda się radykalnie poprawiła, więc zapadła decyzja - jedziemy w Beskid, ale nie ten powszechnie tutaj uwielbiany, lecz sąsiedni - Śląski. Wystartowaliśmy z Ostrego niebieskim szlakiem na Skrzyczne (1257 m), by potem zmienić go na zielony, który wiedzie przez Małe Skrzyczne (1210 m) na Malinowską Skałę (1152 m). W okolicach Malinowskiej Skały zmieniliśmy szlak na żółty, a potem zboczyliśmy bezszlakowo na nieodległy Kościelec (1022 m), żeby zobaczyć ciekawe wychodnie skalne. Zrobiliśmy tam masę fotek, potarzaliśmy się w trawach, ale wreszcie trzeba było się zbierać, a że nie chciało nam się wracać tą samą drogą, więc uskuteczniliśmy chaszczing przez las do żółtego szlaku. A potem już po bożemu szliśmy szlakiem i dłuuugim asfaltem do czekającego na nas na dole samochodu. Zdjęcia i reszta relacji po kliknięciu w obrazek:
https://lh6.googleusercontent.com/-Zal23q0Mxmk/VGJ14SsWRSI/AAAAAAAAWeM/dK56vfZn9OM/s640/IMG_6015.JPG
P.S. Serdecznie dziękuję Lowellowi i Anusi za wspaniałą gościnę, a Jolancie za spotkanie i do zobaczyska, mam nadzieję, że już niedługo. Pozdrawiam Piotrek