976

(4 odpowiedzi, napisanych Rowerem przez Beskid Mały)

Będąc tam właśnie zadawałem sobie pytanie ilu wśród tych ludzi jest naszych forumowiczów i teraz pokolei się to wyjaśnia smile

nena napisał/a:

Do Jaśkowej Arki już nie mam problemu z trafieniem, trzeba tylko wiedzieć w którym miejscu skręcić ze szlaku. smile Zastanawiam się tylko skąd tam te, jak piszesz, sterty szmat, że o śmieciach nie wspomnę … ??? mad

Prawdopodobnie to po turystach którzy mogli nocować w Arce i zrobili tam porządek wynosząc to wszystko na zewnątrz hmm

Oto relacjon jakich mało tego roku o Beskidzie Małym. Całkiem niespodziewanie wczoraj z Jolą wybrałem się do Beskidu Małego. Pierwotnie miałem inne plany które jednak nie doszły do skutku i pierwotnie ta wędrówka też nie wyszła tak jak było w planie ale nie było co żałować smile Z Jolą autobusami dostaliśmy się najpierw do Wadowic, a następnie do Jamnika (coś ostatnio głośno o pieskach na tym forum). Z Jamnika ruszyliśmy zielonym szlakiem w stronę Gronia Jana Pawła II, a w planie było dojście aż do Andrychowa dworca PKS (dystans 18 km według wyliczeń Joli). Mimo sporych mgieł z podejścia szlakowego w stronę Suszyc dobry był widok na Tatry. Następnie przejście przez lasy z dużą ilością jaworzyn górskich. Było dość ciepło i co jakiś czas lekko mrzawiło, a widoki zasłaniały te wszechobecne mgły. Trasa na Magurkę Ponikiewską się dość dłużyła i minęło już czasu kiedy penetrowałem wszystkie te tereny. Po osiągnięciu szczytu Magurki Ponikiewskiej postanowiliśmy dotrzeć do Jaśkowej arki. Po drodze trafił się jakiś podgrzybek i kurki. Nie bardzo pamiętałem gdzie znajduje się ta arka hmm Szliśmy pod linią energetyczną i wydawało mi się że arka znajduje się na końcu tej linii gdzie kończy się przecinka leśna. Na szczęście wystarczyło podejść pod górę od domniemanego miejsca by na nią natrafić. Na miejscu ukazała nam się jakaś sterta szmat a przy arce niemała ilość plastikowych butelek big_smile Długo tu zagrzaliśmy miejsca i ruszyliśmy w stronę Gronia papieskiego. Na samej trasie spotkaliśmy niewiele osób natomiast przy samym schronisku było już sporo narodu, bowiem odbywał się tu odpust. Wypiliśmy po piwku okocim. Piwa to chyba nie piłem ze sto lat temu i nie dziwie się dlaczego miałem tak słaby łeb do tego wink Ni z kąd ni znikad  nagle pod schroniskiem zauważyliśmy Ferdynansa który do nas dołączył. Kilka fotek Hrabskich Butów oraz jeszcze jednych butów przy końcu czarnego szlaku i ruszyliśmy na szczyt Leskowca. Widoki cały czas zasłaniały mgły ino co jakiś czas prześwitywało słońce big_smile
Potem obejście szczytu Gronia i ruszyliśmy w stronę Gancarza. Tutaj dołączyła do nas Monika. Raz za czas w komórce Ferdynansa było słychać dzwonek w komórce jakby Chuck Norris wkraczał do akcji lol Na szczycie Gancarza miała odbyć się msza. Było słychać dźwięk trąbek. Niektórzy podążali traktorem na szczyt Gancarza a niektórzy szlakiem od strony Andrychowa przy pomocy liny przymocowanej do drzew. Potem sms-ki do Neny. Szkoda że z nami nie jesteś big_smile W rejonie ławeczek w stronę Panienki planowaliśmy ognisko, ostatecznie zrobiliśmy je u przełęczy politycznej znaczy Kaczyńskiej. Nazbieraliśmy drwa i nastrugaliśmy patyków. Mój scyzoryk z apapu był do niczego big_smile Upiekliśmy 8 kiełbasek i 2 jabłka do konsumpcji. Fajnie się siedziało, ale czas ruszać dalej bo w oddali było słuchać jakieś grzmoty. Trasa do Panienki znów się nieco dłużyła. Na miejscu lekki postój i potem w stronę Przełęczy Biadaszowskiej. Chcieliśmy dość szybko to przejść by nas nie dopadła nawałnica. Na Przełęczy Biadaszowskiej postanowiliśmy że podjedziemy pod andrychowskiego pks-a i chyba była to dobra decyzja bo w oddali czatowały na nas chmury i tak w dobrych nastrojach wróciliśmy do domów. Dziękuje wszystkim za udaną wędrówkę i niech żałują ci co nie byli smile

979

(320 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Z tego co widzę od jakiegoś czasu polska botanika w tym i pteridologia przechodzi spory kryzys (jak i wiele innym rzeczy w naszym kraju) i dobrze wiem co jest tego przyczyną. Jak każda dziedzina nauki powinno to dążyć do rozwoju i nie trudno się domyślić jak wiele mógłbym jeszcze zrobić w tym kierunku jednak bez istotnego elementu jakim jest pieniądz niewiele da się z tym zdziałać big_smile

980

(7 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Aż przypomniała mi się moja wycieczka z początku roku z czeskim znaleziskiem. Ładnie te miejsca widać na fotografiach smile
Nie wiem kiedy ja wrócę do gór bo obecnie jestem bez zatrudnienia big_smile

Jak to bywa u przyrodnika ja bardzo też lubię zwierzęta te dzikie i te domowe do których się przywiązujemy i wiem jak bardzo boli ich strata big_smile

982

(12 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

jolanta napisał/a:

Nie było Cię widać od jakiegoś czasu więc przypuszczałam, że poszukiwania trwają big_smile

Gratulacje Darkucool

Mimo tych wszystkich przeciwności chciałem znaleźć wymarły gatunek choćby skupiając się na województwie śląskim. Przy mojej wiedzy i możliwościach nie było to dla mnie trudne bo dla  jednego z gatunków było wiadome jaki i gdzie powinien się znaleźć. Wybrałem się tam no i go znalazłem i poczułem co to radość z wielkiego odkrycia smile bo jeśli chodzi inne sprawy to mina się robi w przeciwnym kierunku sad Botaniką z wiadomych powodów chcę się zajmować tylko wyjątkowo, zresztą też jest wiele innych rzeczy którymi można się zająć big_smile

983

(11 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Współczuje sad

984

(12 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Znalezienie paprotnika wymarłego w Polsce okazało się być nieosiągalnym dla mnie ze względów czasowo-finansowych nawet z moimi zdolnościami. Tymczasem znalazłem paprotnika uważanego za wymarły w województwie śląskim. Znalezisko jest na tyle sensacyjne że muszę to trzymać w tajemnicy do czasu ukazania się publikacji, ale mogę zdradzić tyle że ten gatunek notowany był kiedyś w małopolskiej części Beskidu Małego smile

Ładna traska i majestat tatrzański ukazany na zdjęciach. Widzę że wodospady są sporo większe niż wtedy co my tam byli zeszłym roku smile Całkiem nieźle tego śniegu jak na lato i te ponad 30-stopniowe upały które co jakiś czas nas nawiedzają big_smile

986

(9 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Współczuje

987

(5 odpowiedzi, napisanych Zadaj pytanie)

Część z tych roślin widziałem zeszłym roku na Grojcu, plus najcenniejszego tojada lisiego smile

Gustek napisał/a:

Moje następne pytanie to :
kiedy najlepiej jest widoczny (kwitnienie) i  gdzie można spotkać kruszczyka błotnego .

Kruszczyk błotny obecnie kwitnie smile Z Grojca podawany jest z dolnych partii południowych stoków, ponad źródłowym odcinkiem potoku Pawlusek, na wilgotnej łące i w młace. Gdzie to dokładnie jest to miejsce to nie wiem tego hmm
W Beskidzie Małym kruszczyk błotny rośnie w młace, w pobliżu zielonego szlaku z Czernichowa do Łodygowic, w miejscu gdzie skręca ten szlak, 600 m na wschód od szczytu Przyszopa (Łysego Gronia) smile

Te buty to chyba nie są po turystach, bo zastanawiałbym się jakby mogły rosnąć te "kwiotki" w takich w szmaciatych po których co jakiś czas deszcz polewa lol

989

(8 odpowiedzi, napisanych Gdzie można dobrze zjeść?)

Patrząc na tytuł zastanawiałem się o jakie ciacho tu chodzi, a o takie ciacho big_smile

990

(10 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W Żabich Dołach byłem ponad 10 lat temu. W moim albumie mam zdjęcia z tąd zrobione aparatem kliszowym. Całkiem urokliwe te stawy które ukazują kawałek przyrody wśród górnośląskiej aglomeracji, a sam zespół przyrodniczo-krajobrazowy jest dość znany w tym rejonie śląska smile

991

(11 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

nena napisał/a:

Miło mi Darku, że mogłam przywołać Twoje wspomnienia z wycieczki w to piękne miejsce. Wspomniana przez Ciebie bazaltowa ściana znajduje się właśnie w Małym Kotle Śnieżnym i ponoć jest tam co oglądać !. cool

Bazaltową Ścianę znam dobrze zwłaszcza z publikacji naukowych opisujących występujące tam unikatowe rośliny z najcenniejszą skalnicą bazaltową występującą tutaj na jedynym stanowisku na świecie.

nena napisał/a:

Czy byłeś wówczas w obu Kotłach ?

Byłem tylko w Małym Śnieżnym Kotle i było to 7 lat temu.

nena napisał/a:

Rośnie wśród granitowych piargów. Ujęła mnie jej delikatność. Dodam jeszcze, że paproć ta znajduje się pod ścisłą ochroną gatunkową. Figuruje w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin z kategorią CR, czyli krytycznie zagrożona i na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski z kategorią V, czyli zagrożona wyginięciem.

Dodam jeszcze że zmienkę górską widziałem tylko na Skałkach Kotki położonych nieco od szlaku prowadzącego w stronę Wielkiego Stawu. W Małych Śnieżnym Kotle jej nie zaobserwowałem bo byłem tam zbyt krótko, o ile pamiętam w tym sam dzień zaliczałem jeszcze Pogórze Kaczawskie.

992

(11 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

Nena świetna relacja ze sporą dawką poczucia humoru i górskich wrażeń. Czy piątek 13-tego jest pechowy ? Po relacji można wywnioskować że nie i mi się 13-tego w piątek dobre rzeczy też przydarzają smile Dzięki tej relacji moje wspomnienia z Karkonoszy z lat 2006-2007 odżyły i też miałem okazje odwiedzić Śnieżne Kotły które wtedy również zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Bogactwo flory po prostu tutaj szaleje, a prawdziwą perełką Śnieżnych Kotłów jest Żyła Bazaltowa big_smile
Dzięki za zdjęcia paprotników i trochę zazdroszczę fotki zmienki górskiej której nie posiadam w swoich zbiorach wykonanych aparatem cyfrowym big_smile

993

(5 odpowiedzi, napisanych Zadaj pytanie)

Wspomniane torfowisko jest chronione użytkiem ekologicznym "Stowek na Kosarach pod Hyśkowcem" który co jakiś czas jest zatwierdzany. Znajduje się ono dokładnie na zachodnim stoku Grojca na wysokości około 415 m. Jest to torfowisko wysokie, położone w niecce w obrębie dużego osuwiska. Idąc od browaru żółtym szlakiem w kierunku szczytu Grojca po przejściu zabudowań przysiółka Na Niwie odchodzimy od szlaku w kierunku północno-wschodnim tak gdzie zaczyna się las. Po przejściu kilkudziesięciu metrów lasem i osiągnięciu wspomnianej wysokości 415 m nagle ukazuje nam się to torfowisko.

994

(6 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Ładne te sasanki. Na Babiej jest ich całkiem sporo jak i innych ciekawych roślin smile
Ale wybetonowali ten fragment parku narodowego. Nieciekawie to wygląda i teraz natura musi na to coś podziałać big_smile

995

(3 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Znam o tym konflikcie trochę szczegółów i całą prawdę. Media będą o tym szumiały big_smile

996

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Surwiwal z prawdziwego zdarzenia.
Nena widzę że ciekawie spędziłaś weekend smile
Nie ma jak przekazywanie społeczeństwu swojej wiedzy i zdolności surwiwalowych podczas aktywnego spędzania czasu na łonie przyrody, bo nigdy nie wiadomo co może komu się przydarzyć a ta sztuka może wybawić nas z opresji big_smile

sprocet73 napisał/a:

czyli to jednak prawda co mówią o Tusku... że będziemy wszyscy szczaw jedli bo nic innego nie będzie... wink

I będziemy żyli na zielonej wyspie jak on powiadał wink

997

(18 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Czyli wybrałeś najlepszą pętelkę na Babią od Słowaków. Po fotkach widać że nie ma już takiej monotonii iglastej jaką my mieli z Neną, Jolą i Staszkiem podczas zeszłorocznej wędrówki smile
Strzępek to chyba ma więcej zdobytych szczytów niż przeciętny Polak wink hmm

998

(24 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

piotr napisał/a:

Darku - te rejony z tego co wiem nawiedziła ostatnio jakaś katastrofalna wichura, aczkolwiek wiatrołomy na stokach Turbacza są już od wielu lat. A jaki jest cel twojego wypadu? Jakiś paprotnik?

A myślałem że to sprawka kornika big_smile Tak. W lipcu wybieram się z kimś z tych rejonów na poszukiwania wymarłego w Polsce podejźrzona lancetowatego i zawsze patrzę na stan zarośnięcia Hali Turbacz gdzie ta paproć rosła 64 lata temu, bo od tego zależy czy jest szansa że znajdzie się ona ponownie hmm

999

(24 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Pięknie się prezentują te skały na Kudłoniu które należycie chronione są Gorczańskim Parkiem Narodowym i bodajże jest to największe nagromadzenie skał w Gorcach. Widzę że kiepsko już z lasami na szczycie Turbacza. Pamiętam z tąd gęsty bór górnoreglowy.
Piotrze ino mnie zachęcasz do odwiedzenia Gorców, bo u mnie kroi się poszukiwawcza wizyta w te rejony smile

1,000

(46 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Kąkola to kilka lat temu w niemałych ilościach to widziałem na warpiach przed wjazdem do Siewierza i zapewne do dziś się on tam utrzymuje, natomiast z naszych okolic to go nie kojarzę hmm