1,076

(11 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Starałam się, ale to nic specjalnego. Ot takie tam zabawy cool

P.S. Ta II rzymska w nazwie pliku to wynik zabaw z rozmiarem pliku, a nie info, że jest jeszcze część I wink

1,077

(60 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

Ooo! Widzę, że Pod Potrójną szybkie zmiany. Jeszcze nie tak dawno odszedł Lucjan, teraz Olaf...

Witam!
Zapraszam do przeczytania relacji z wycieczki w Gorce. Tym razem odwiedziłem trochę mniej popularną wschodnią ich część, czyli Gorc Kamienicki, Gorc, Jaworzynę Kamienicką, Kudłoń i Gorc Troszacki.
Relacja, czyli odrobina grafomaństwa: https://docs.google.com/file/d/0B4mTQSN … edit?pli=1
Parę zdjęć i mapka: https://picasaweb.google.com/1055423125 … Wschodnia#
Pozdrawiam wszystkich górskich łazików Piotrek

Marku gratulacje za wytrwałość i konsekwencję. Sam kiedyś dużo chodziłem po beskidzkosądeckich szlakach... Na Przechybie nocowałem jako zupełny szczyl w trakcie wakacyjnego obozu wędrownego. Fajna przygoda. Zamierzchłe czasy jeszcze tzw. komuny wink
To teraz już chyba, jak to mówią:... z górki? smile Tzn. inaczej chyba czeka Cię najpiękniejsza część trasy w moich kochanych Gorcach: Lubań, Turbacz i cała reszta wink Odcinek Krościenko-Turbacz przeszedłem kiedyś w jeden dzień, ale było to 8 godzin naprawdę mocnego hakowania po szlaku.

1,080

(15 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

No właśnie się zastanawiałem, gdzie się podział Sprocket wink
Relacja bajeczna - zdjęcia tak kolorowe, że aż nierealne, jak z jakiejś kreskówki dla dzieci.

O krywańskiej znajdziesz co nieco tutaj:
http://www.wierchy.org/Galerie/Slowacja … index.html (sorry za małą autopromocję smile)
Jest wyższa, więc i bardziej połoninna, miejscami skalista, też bardziej popularna wśród turystów, co widać choćby z relacji na naszym forum. Tu jest w końcu najwyższy szczyt całej M. Fatry Vlk. Krivan i jej wizytówka Vlk. Rozsutec.

1,082

(6 odpowiedzi, napisanych Rowerem przez Beskid Mały)

Harnasiu pięknie. Wracasz do gry.
P.S. A co z naszą wycieczką?

Prawdę mówisz. Dziksza na pewno, ale czy bardziej urokliwa? Raczej inna. Zupełnie inna. Dzięki smile

1,084

(23 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

O! Widzę Dareczku, że odwiedziłeś Diabelski Most wink

Będę się upierał, że nie doszło do "wypaczenia", jak to się wyraziłeś wink.
Co więcej ja często stosuję jeszcze technikę podróży "kombinowanej" jadąc na Słowację, czyli dojeżdżam do jakiejś miejscowości autem, tam je zostawiam, a następnie idę górami do innej i tam łapię autobus, żeby wrócić do swoich 4 kółek. Stosuję taką technikę od dawna, bo inaczej dojazd do naszych południowych sąsiadów zamienia się w serię niekończących się przesiadek i zamiast 3-4 godzin trwa nieraz i cały dzień (kiedyś, nie mając jeszcze własnego auta, w ten właśnie sposób "umordowałem się" jadąc do i ze Słowackiego Raju). Oczywiście można powiedzieć, że to inny kraj, ale proszę spróbować dojechać do BM z dajmy na to Poznania lub Torunia. Będzie w zasadzie to samo.

Nikt nie zabiera głosu, a przecież autor sporo się napracował, więc może tylko kilka zdań... świetnie napisana relacja, a przy tym bardzo dramatyczna, choć nieco złagodzoną nutą ironii ("Zagubiony, śmierdzący i brudny Japończyk" big_smile - gratulacje za dystans do siebie, ja chyba tak nie potrafię). Dla mnie to jeszcze jeden przykład na to jak ta sama wycieczka potrafi być diametralnie różnie widziana przez różnych jej uczestników. Mnie Salatyn wrył się w pamięć jako góra męcząca kondycyjnie oraz fatalnie oznakowana na grani od strony Małego Salatyna (a ponieważ nie jest to jedyne tak słabo oznakowane miejsce w tych górach, więc mogę tylko dodać, że Niżne Tatry ciągle czekają na kogoś takiego jak nasz MK). Wierzchołek wyobrażałem sobie zupełnie inaczej niż wyglądał w rzeczywistości: miał być raczej niewielki i odkryty, a jest przeciwnie - rozległy, złożony z kilku spiętrzeń grani i mocno zarośniety kosodrzewiną. Nie przemoczyłem butów, a nocleg w Chacie spędziłem bez większych przygód: nie był dla mnie ani specjalnie uciążliwy, ani przyjemny (tutaj być może zadecydował lepszy sprzęt: ciężkie, wyprawowe buty i naprawdę ciepły śpiwór). Zaś cała przygoda, pod wieloma względami pouczająca, była dla mnie tylko jednym krótkim etapem ciekawej i ogólnie udanej wyprawy w góry Słowacji.

Ja miałem to szczęście, że schodziłem na tę stronę z Suchego, ale i tak zaliczyłem małe bęc na kamiorach hehe wink Za to jak ktoś szedł przez Białe Skały, to wie że tam też się nieźle trzeba nagimnastykować smile

No na Suchy jest rzeczywiście pieruńskie podejście, a Streczno nad Wagiem to najniższy punkt na terenie Małej Fatry, czyli wiadomo... wink

1,089

(49 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Zgadzam się ze starym. To co proponuje ten architekt (lub architekci) to są niestety paskudne pudełka, które mają się do piękna gór jak pięść do nosa. Miejmy nadzieję, że ten projekt nie dojdzie do skutku.

kris_61 napisał/a:

Piotr -  bardzo chętnie, tylko przypuszczam, że nie szybciej jak w połowie sierpnia.  Po za tym, to ile minimum dni trzeba by zarezerwować?

Krzysiu w sierpniu to ja niestety odpadam (dłuższy urlop). Jeśli jechać to tylko teraz. Wycieczka jest jak widać z relacji jednodniowa, ale oczywiście można pojechać i na dwa dodając coś na dokładkę np. Stoha (prawdę gado Harnaś, jeszcze bym dodał, że po opadach to tam jest wieeelkie morze błota i na tym kończą się jego trudności) i Chleb i zanocować w schronisku. Na Mały R. możesz wejść, ale ja poczekam na dole, bo mam jakąś traumę jeśli chodzi o ten szczyt  wink.

Kris_61 coś wykombinujemy smile. Diery przypominają z opisu Słowacki Raj, a chyba nie są trudniejsze niż Wielki Sokół, gdzie jest naprawdę ostra gimnastyka, zwłaszcza przy wysokim stanie potoku. Wybrał byś się?

Wiem jak szliście. Czytałem z mapą wink Te trudniejsze fragmenty na Rozsutcu są chyba tylko od strony Sedla Miedziholie? (tak przynajmniej sugeruje mi mapa)
A propos Małego Rozsutca:
http://www.wierchy.org/Galerie/Slowacja … ncuch.html
http://www.wierchy.org/Galerie/Slowacja … utcem.html

Ciekawa trasa Gennaro. Co trudniejsze Diery, czy Rozsutec?
P.S. Małego R. nie polecam. Podejście z Sedla Miedzirozsutce jest niestety baaaardzo nieprzyjemne  sad A w lecie lubią się tam jeszcze robić zatory.

1,094

(23 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Jeżeli chodzi o Dolinę Racławki, czyli rejon na którym można powiedzieć jestem gospodarzem, z racji że to rzut kamieniem od Krakowa to niestety jest ona coraz częściej, mimo rezerwatu, odwiedzana przez huliganów na crossach, którzy niemiłosiernie hałasują i niszczą szlaki. W dolinie:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/2000/22228/thumb/p1700bia3g5khcihd651htj1vff1.JPG
(moje zdjęcie z 2009 r.)
Tuż obok tej doliny jest jeszcze "tajemnicza" Dolina Eliaszówki, którą warto odwiedzić ze względu na ruiny tzw. Diabelskiego Mostu:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/2000/22228/thumb/p1700bm2431ejjov11dil1quk16ha1.JPG
(moje zdjęcie z 2011 r.)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Diabelski_Most
i bardzo wydajne źródło Św. Eliasza:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/2000/22228/thumb/p1700ba69ecge14031oi0129ehft1.JPG
(moje zdjęcie z 2011 r.)
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%B9r%C3 … ka_Eliasza
Ja często robię sobie rundkę Dolina Racławki - Paczółtowice (znane pola golfowe i całkiem fajna knajpa) - Dolina Eliaszówki. Polecam wszystkim tę trasę na rowerze (całkiem spore i wyczerpujące podjazdy) i na pieszo!

Dzięki stary, ale do takiej znajomości jest mi dość daleko. A na Kokoczniku byłem na wiosnę, więc od razu wydał mi się znajomy ten widok wink
P.S. A zdjęcia kolorystycznie są rewelacyjne. Zmień link w sygnaturce bo ten obecny (https://picasaweb.google.com/lh/myphotos) przekierowuje do strony logowania w Picassie a chyba nie o to Ci chodzi wink Koniec off topic.

Stary czy te zdjęcia to gdzieś z rejonu Kokocznika?

1,097

(42 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

Marku ja bym jeszcze tylko dał kropkę po "Jedni mówią, że to para małżeńska. Inni, że pojednani... itd." Reszta O.K.

Koledzy wątek jest o bieganiu. Proszę więc nie robić off topic, bo będę kasował  tongue (Ban them all)

Chętni na pokonanie tej trasy:

1) Piotr

1,099

(42 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

MK w jakim formacie ma być ta klisza? PDF, TIFF, JPG? (Inny? Jaki?) Mam program do składu komputerowego, ale nie wiem czy będzie odpowiedni do tego zadania.

Ja myślę, że powtórzymy tę Pętelkę gdzieś w lecie lub na jesieni (mnie w każdym razie się bardzo podoba). Dla mnie to może być dobre przygotowanie przed Trzema Kopcami, maratonem i być może też Powsinogą w Wadowicach, bo okazuje się, że od tego roku będzie tam również półmaraton:
http://www.youtube.com/watch?v=JJKtfeLyyC8
Proszę wpisywać chętnych:

1) Piotr