Cóż zalet ma kilka,mn, położenie widoki,cisza itp.Wadą jedynak są ceny posiłków,za grochówkę z pieczywem+pyffko 15 zeta.Ale muszę przyznać że smakowała mi jak mało gdzie.
Na Magórce zupa też tyle kosztuje. Nawet sporo osób było w niedzielę w tym schronisku, jednak tak jak za dobrych starych czasów w prywatnym schronisku można konsumować swoje jadło
To się chwali.
Ponadto zaciekawiło mnie to, kto tak dobrze gotuje, skoro tylko ten pan, który tam jest, raczej chyba tylko administruje ten obiekt?
