1,376

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Powitanko LadyWitcher smile

1,377

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Cudne! cool

... i że niby zima nadchodzi? wink  big_smile

1,378

(1 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Oj wspomniały mi się nasze z neną poszukiwania Jaśkowej Arki  big_smile
Dawno już o Samotniku nie wspominaliśmy...

1,379

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Góry inaczej, nie jako wybór lecz integralny element życia. 
Ludzie, konie, owce, kozy... dorośli, dzieci... wędrują dwa razy w roku przez góry Zagros w południowym Iranie, aby przejść z letnich i zimowych pastwisk.
Piękny dokument!  cool

Komentarz do "baloników"

https://lh4.googleusercontent.com/-lw0i_8c8jZc/U_m0vVq1-gI/AAAAAAAAN1s/Eq54PjB4ZgA/s600/ptak.jpg
zdjęcie z cytowanego artykułu

I artykuł pod linkiem Niebezpieczne balony

... i nie ma znaczenia, że ptak obcy, że artykuł z 2008r. i że to wydarzyło się gdzieś w świecie... wtedy w świeci - za chwilkę u nas...

nena napisał/a:

Czekam (nie)cierpliwie na relację z Beskidu Zielonego smile Tymczasem gratuluję wytrwałości Jolu i podziwiam za odwagę ! smile :*

Oj, już bym tam chciała być - no, ale...  hmm
Co do odwagi, cóż do końca nie wiadomo czy to, aby nie głupota i ignorancja niebezpieczeństwa... nie spierajmy się jednak o to wink
Z pewnością jednak tam "na górze" czuwali nade mną cool



mały pikuś napisał/a:

Z tym Runkiem i połową GSB to róznie jest podawane.
W przewodniku Compassu połowa wypada przy Diabelskim Kamieniu czyli ok.4km od Runka.
Z drugiej strony patrząc na zmiany w przebiegu szlaku rzeczywista połowa GSB zapewne wypada gdzieś w rejonie Runka albo nawet przed nim.W sumie to mało istotne ale pogadać możemy big_smile

No, ale jakby nie patrzył pół już mamy!  cool


mały pikuś napisał/a:

Piszesz o połowie września,też myślałem o podobnym terminie(ok.10)
Nie wiem jednak czy mi się uda w tym roku,mam dużo zaległości zawodowych roll
Jeżeli znajdę big_smile(a zrobię wszystko żeby znaleźć)10 dni to będę chciał przejść Niski/Bieszczady w jednym etapie.

Ja chciałabym zrobić Niski "na raz", ale nie wiem czy dostanę tyle urlopu bo potrzebuję z moim tempem około 8-9 dni wink plus dojazd.
W razie konieczności podzielę go na dwa mniejsze kawałki bo zależy mi, aby jednak skończyć go w tym roku. Im bliżej zimy, będzie trudniej, już i tak mam poślizg. Oczywiście jeżeli z jakichś powodów stanie się inaczej - końca świata nie będzie tongue

Miałam troszkę nadzieję, że uda się samą końcówkę czyli odcinek z Ustrzyk do Wołosatego pokonać razem i razem stanąć na finiszu  wink ale niczego jeszcze nie przesądzajmy smile

1,382

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

nena napisał/a:

Pokonawszy sama spory odcinek chyba rozumiem wreszcie długodystansowców big_smile wink

Witaj w klubie długodystansowców :*

mały pikusiu smile

pamiętam te dwa masakryczne podejścia lol pod Lubań i Skałkę, ale widzę, że wiatrołomy powoli znikają ze szlaków, szkoda tylko, że to trwało prawie 3-4 miesiące hmm

Masz szczęście do baz studenckich i .... bazowych cool
Dla mnie były jeszcze zamknięte i zdaje się, że jak ruszę dalej to będą już zamknięte, a to przecież wyjątkowo klimatyczne miejsca na nocleg big_smile

Te odcinek szlaku jest wyjątkowo usiany Taterkami i to dodaje uroku wędrówce cool
Nie będę pisać, że czekam na następny odcinek - posta - bo czekam! Jak tylko czas i wena Ci pozwolą to pisz dalej! cool

Aha... co do tzw. chwil dekoncentracji... lol
Doskonale wiem o czym piszesz... tongue Ja się teraz już nauczyłam, że gdy dopada mnie zmęczenie albo coś innego absorbuje moja uwagę  wink to przywołuję się do porządku... licząc te małe biało-czerwone znaczki co to człeka czasami wyprowadzą w pole bo idą niekoniecznie tak gdzie ja lol

1,383

(26 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Nie sądzę, aby dany mi był Rzym, ale z prawdziwą przyjemnością, zainteresowaniem Was czytam bo to jest Wasze - osobiste i to jest dla mnie również wartość takich postów smile

Nie będę cyganić wink że ten album mnie zaskoczył bom go widziała zaraz po Twoim powrocie tongue
Cieszę się jednak, że mimo wszystko zdecydowałeś się napisać relację i to taką, którą czyta się z uśmiechem od ucha do ucha big_smile

Wtedy zastanawiałam się z jaką ekipą się wybrałeś bo nie wyglądało to na samotną wędrówkę - teraz wszystko jasne smile

Gratuluję i życzę jeszcze wielu, wielu powrotów w te niesamowite góry big_smile

1,385

(7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

To jedna z tych tras, które robiłeś/ robi się mnóstwo razy - czasem trudno zliczyć, ale zawsze z niekłamaną chętką wink  big_smile

darkheush - taki już ze mnie podkradziej  tongue

Po porannej zabawie z tygryskami wink które upodobały sobie rabatkę z łubinami przy schronisku czas ruszać dalej  big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-dAOEO90lXRY/U-oLMrhKdYI/AAAAAAAAFwk/3FMvAFz40Fo/s640/P7150303.JPG

Ugotowane stópki  wink  buntują się, ale raczej mnie tragarze nie zniosą w dół, więc do przodu marsz!  tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-eEJYJloqNfE/U-oLVUYc61I/AAAAAAAAFws/3TjGRSpTeh8/s640/P7150312.JPG

Odcinek z Hali Łabowskiej do Krynicy niczym specjalnym się nie wyróżnia. Sporo idzie się lasem, droga mocno rozjeżdżona od sprzętu usuwającego skutki wiatrołomów.

https://lh4.googleusercontent.com/-lTHVUu3EIh4/U-oLnOdtTTI/AAAAAAAAFw8/MCKsSerXWTk/s640/P7150314.JPG

Zdarzył się ładny widoczek na Hali Jawor

https://lh3.googleusercontent.com/-si_E4lqO1A4/U-oPXxAJPFI/AAAAAAAAF0Y/KHPVVjtU6t4/s912/za%2520tablica.JPG

W drodze napotykam dalsze ślady historii.

https://lh3.googleusercontent.com/-5VUtTiozjvA/U-vOTA2vHcI/AAAAAAAAGAY/uIueCii7B8Y/s640/part.jpg

W tym rejonie walczyła z hitlerowskim najeźdźcą 9 Kompania 3 Batalionu 1 Pułku Strzelców Podhalańskich-AK pod dowództwem majora Juliana Żubka Tatara.

https://lh6.googleusercontent.com/-iBzxEkb8NP8/U_GZ87S9MaI/AAAAAAAAGBA/EwZwZrVBlk8/s640/p222.JPG

Kolejny pomnik nawiązujący do czasów II wojny światowej. Tym razem, tablica upamiętniająca, że w tym miejscu 15 IX 1944 r. zginął Stanisław Wilga "Bury" - partyzant 9 Kompanii 3 Batalionu 1 PSP-AK.

https://lh3.googleusercontent.com/-pYc7PvvCRPE/U-oMZuACKoI/AAAAAAAAFxs/Oxvi4wiZpgc/s640/P7150328.JPG

Około godziny drogi z Łabowskiej znajduje się wiata, która może przydać się na awaryjny nocleg. Ja odpoczęłam sobie tutaj od letniego skwaru i zrewidowałam koszyki grzybiarzom  tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-n1seSlMdpzI/U-oMROBdesI/AAAAAAAAFxk/rtQzd86_d5A/s640/P7150324.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-bMJaZCcP09s/U-oMitN8hQI/AAAAAAAAFx0/h9XVedJyk8I/s512/P7150329.JPG

A potem - raz, dwa, trzy… Runek – czyli sławetna połowa szlaku. Taka jakoś mało wybitna ta połowa szlaku  lol 

Dalej prosto pod Jaworzynę, „pod” bo najpierw odbijam i dreptam do schroniska, które przy szlaku GSB nie leży.

https://lh3.googleusercontent.com/-A4aO0cTrvbg/U-oPkPKU5AI/AAAAAAAAF0g/fHchDzQpGEI/s912/schro%2520jaworzyna.JPG

a dopiero potem drapię się na sam czubek tejże górki, gdzie wita mnie stacja kolejki  hmm

Jestem tutaj pierwszy raz w życiu  tongue

Poświęcam trochę czasu na piękne panoramy nieomal dookoła głowy cool

https://lh6.googleusercontent.com/-t6-sin2cv80/U-oNyFkn7TI/AAAAAAAAFy8/wsOB9bygOVM/s800/P7150355.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-etsWYnyCGLQ/U-oQAni9WjI/AAAAAAAAF00/vlYc2CMS3hk/s912/jaworzyna%25202.JPG

wypijam szybką kawę i zmykam w dół po stoku.

https://lh5.googleusercontent.com/-P3lSFpw-vN8/U-tfHLIR9MI/AAAAAAAAF9s/rAohDtaSs_E/s800/zej%25C5%259Bcie%2520z%2520Jaworzyny.JPG

Schodząc w dół czerwony szlak wchodzę na nartostradę i przecinam ją w sumie ze dwa razy.

Podziwiam diabelski kamień  wink

https://lh5.googleusercontent.com/-v_BzfJP2BJs/U-taCB0lmqI/AAAAAAAAF6A/lPJFV0yIWuI/s640/P8090006.JPG

Potem chwilkę odpoczywam i pstrykam fotki pod zadaszeniem z ławeczkami i dalej w dół.

https://lh6.googleusercontent.com/-aCjJcI1RGAY/U-taVdQ9O0I/AAAAAAAAF6U/AX8HzCsnvV4/s640/P8090008.JPG

Szlak wchodzi na leśną ścieżkę, która idzie aż do drogi gruntowej z Doliny Czarnego Potoku. Jeszcze kilka sympatycznych polanek

https://lh4.googleusercontent.com/-7zfGbn0ui8M/U-tazU_vQgI/AAAAAAAAF6s/q7jnLXEqdmc/s640/P8090017.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-MehvW-2_cJk/U-ta88vBIQI/AAAAAAAAF64/EtJUaun2lp0/s640/P8090020.JPG

i jestem w Czarnym Potoku smile

A tam same luksusowe ośrodki, po chwili z radością wracam na leśna ścieżkę big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-LLkL4z2Ifos/U-tb3vpEzFI/AAAAAAAAF78/smlQ_rauWrI/s640/P8090026.JPG

Schodzę do Krynicy Zdroju obok Prywatnego muzeum przyrodniczo-łowieckiego „Łuczakówka”

i tuż przed miastem dostrzegam taki oto obrazek cool

https://lh3.googleusercontent.com/-cMZU1mUxaj0/U-terknx8pI/AAAAAAAAF9U/Do8ksuszDOU/s640/P8090041.JPG

Cerkiewka i koniki – czyż może być piękniejsza zapowiedź Beskidu Niskiego?
Cały albumik z etapu w Beskidzie Sądeckim po kliku w obrazek wink 

Kiedy po powrocie obczytywałam się w necie – dotarło do mnie, że Huzary – następna górka na szlaku, już za Krynicą należą jeszcze do Beskidu Sądeckiego – niemniej etap Sądecki uważa się za zamknięty  lol

Wędrówkę kończę w okolicach dworca PKP i tutaj mam zamiar wrócić. Kiedy?
Myślę, że nie prędzej niż około połowy września.

1,387

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

mały pikusiu ruszyłeś dalej wink i wygląda na to, że do Krynicy dotarłeś szybciej niż ja dokończę relację z Sądeckiego tongue

Bardzo lubię takie wędrowanie o świcie, niebo wyszło pięknie, a i zwierzaczek się trafił big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779492_007.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779491_012.JPG

Po tej kapliczce widzę, że też Cię zniosło legutko wink w prawo, szlak idzie grzbietem tego wzniesienia i w polach nie jest zbyt dobrze oznakowany hmm  Jakie to ma jednak znaczenie. Droga, liczy się droga i przeżycia na szlaku!  cool

Energia, która Cię rozpierała dokładnie daje się wyczuć z postu i widać, że Cię ta wędrówka cieszy, jak i to, że "smakujesz" wszystkie te fajne miejsca, które mnie już były dane  big_smile

Dziękuję za dedykację! smile
Pisaj dalej... czekam niecierpliwie  wink

1,388

(256 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)

To teraz działacie w duecie wink Jeden przygotowuje, drugi wiesza - no to pięknie dziękujemy!  big_smile

1,389

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

FaunaPolskiTV powrócił! smile

Lubię pooglądać Twoje zwierzęce obserwacje w Beskidzie Małym cool

1,390

(6 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

http://2.bp.blogspot.com/-yPY_t2kSiW0/U_CPBgGHMeI/AAAAAAAAwWs/xC2OWU9eK8Y/s1600/IMG_3733.JPG

Żurawie jak dla mnie bezcenne cool  nigdy w naturze nie widziałam tych ptaków...

MK napisał/a:

Jolu
Miło się czyta Twą relację smile jest to przypomnienie mego rozciągniętego w czasie GSB w relacji odwrotnej – Wołosate-Ustroń. Jednak zdjęcia i relacja odświeżają wspomnienia big_smile
Przyznam, że idziesz jak burza big_smile – nie to co ja sad

Dziękuję Marku za miłe słowa. Jak na pewno zauważyłeś każdy idzie w swoim tempie, tak jak mu zdrówko, czas i inne uwarunkowania na to pozwalają smile
Przyjdzie i czas na Ciebie smile

MK napisał/a:

Życzę powodzenia i pięknej pogody w Twej dalszej wędrówce do Wołosatego smile

P.s.
A taaaaaaaakich  wink  mokrych przygód na szczęście, na swej trasie nie miałem big_smile

Każdy z nas będzie miał z tego szlaku piękne wspomnienia, póki... nam ich Alzheimera nie zabierze. Jak wiadomo, ten Niemiec... wszystko chowa wink  lol


mały pikuś napisał/a:

Cyrla ma swój klimat,przepyszne żarełko,tylko jak dla mnie to tam za elegancko jest.Ubłocony człek trochę dziwnie tam się może poczuć wśród warszawki.Wiem że to nie jest typowe schronisko,bardziej pensjonat.To tylko moje prywatne odczucie,każdy ma inne wink

Na Cyrli byłam pierwszy raz więc za wiele nie mogę powiedzieć. Pewnie jest jakaś racja w tym co piszesz.

Odpoczywając pod Niemocową i rozmawiając z wędrującą po GSB z namiotem parą - usłyszałam, że właśnie na Cyrli gospodarze pozwolili im skorzystać z prysznica i wysuszyć mokre ciuchy.

Bo we wszystkim trza być człowiekiem! smile
I tego się trzymajmy big_smile

PS.
Od trzech dni mam problem z picassą i nie mogę dostać się do fotek, aby dokończyć relację z Sądeckiego hmm

1,392

(4 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Haha... lepiej się znudzić, niż kiblować wink w domu big_smile

1,393

(38 odpowiedzi, napisanych Etnografia Beskidu Małego)

Eugeniusz Kępiński napisał/a:

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/0/40375/thumb/p18vg37c1p417hsg1h1d10a11oa21.jpghttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/0/40375/thumb/p18vg37c1p417hsg1h1d10a11oa21.jpg
Pani Jolanto! Dalszych ciekawych spostrzeżeń w górach, którymi proszę się podzielić! Dołączam widok odsłoniętej ściany bocznej z ltera V na Babiej Górze.

Dziękuję! smile

Co przedreptam i zaobserwuję - zeznam szczerze wink  big_smile

darkheush napisał/a:

  Trzeba by spytać Krisa jak mnie duma rozpierała, że pomogłem koleżance w potrzebie. Od tego rozpierania mało bus do Andrychowa nie pękł w najgrubszym miejscu big_smile

Duma zasłużona ze wszech miar bom ledwie żywa już była, a ugotowane stópki wink nieść mnie nie chciały sad

No i w końcu jedna górska z nas brać więc pomagać trza cool


To jest to sławetne miejsce gdy zadzwonił do mnie Darek big_smile 

https://lh4.googleusercontent.com/-dWLoo8oahXM/U-Iu5NtFXeI/AAAAAAAAFkQ/Spw4-iMn4v8/s800/P7140224.JPG

A to już PTTK Pod Roztoką w Rytrze smile

https://lh3.googleusercontent.com/-H8Y707iTSYM/U-Iuy7DJaaI/AAAAAAAAFkI/twYPoFVAgdk/s800/P7140223.JPG

Nocleg w Rytrze był bardzo udany poza tym, że spać się nie dało bo rozgrywał się finałowy mecz w mistrzostwach świata piłki nożnej tongue

Po śniadanku i kawusi ruszam w dalszą drogę. Przekraczam mocno wezbrany i kalny Poprad.

https://lh5.googleusercontent.com/-M6Z-zLA-Rn8/U-IvHi2Q5kI/AAAAAAAAFkg/bDzn78ytQd8/s720/P7140228.JPG

Zamek Rycerski oglądam ponownie tylko z oddalenia bo szlak przechodzi obok – kiedyś muszę mu w końcu poświęcić więcej uwagi. 

https://lh4.googleusercontent.com/-YvEMpNy-56I/U-pH-_fWeEI/AAAAAAAAF30/Rjo7q54ExdM/s640/zammmm.JPG

Drogę na Cyrlę mogę śmiało nazwać „drogą przez mękę” – odparzone stopy, gorąco, duchota i kamieniste podejście wąwozem, które dodatkowo utrudniały powalone drzewa.   

Chyba ze trzy godziny mozoliłam się pod tę górę hmm  (Aha, można tam dotrzeć również drogą dojazdową - męka mniejsza lol  )

W końcu jednak jestem! smile

https://lh3.googleusercontent.com/-yJPzrPc_J3c/U-Iv_wL9ztI/AAAAAAAAFlQ/FJ4HFIuU3Tg/s720/P7140235.JPG

Dobre słowa o tym miejscu pojawiały się w wielu relacjach w necie, ja się także nie zawiodłam.

Pogawędki z Gospodarzem i żarty gdy wydawał mi resztę:
- Dam pani papierową dychę bo metal… wie pani przyciąga pioruny, a parno dzisiaj wink

W samo południe rozległy się kuranty zegara, a potem co pięć minut kolejne i kolejne bo jest tych zegarów w jadalni Cyrli kilka i tak właśnie zostały ustawione, aby o południu oznajmiać jeden po drugim tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-7SYTgVRP98U/U-IwHFlAwuI/AAAAAAAAFlY/hEAxXrZvqc8/s800/P7140236.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-2es_zGU9CPM/U-IwMjS_DAI/AAAAAAAAFlg/ioLMwh1VpQM/s800/P7140237.JPG


Schronisko czy też chata górska leży na tzw. baranim szlaku więc od razu mam ochotę pokosztować jagnięcych specjałów. Decyduję się na pierogi z jagnięciną, posypane tartym oscypkiem – pychota!

https://lh6.googleusercontent.com/-s5ybbR90gbY/U-IwWBRz6pI/AAAAAAAAFlo/0AIEDo_9X4k/s720/P7140238.JPG

Według informacji o szlaku ciągnie się on aż do Jaworzyny Krynickiej, niestety potem już na nim nie spotkałam, ani stadka owieczek, ani baranich czy owczych specjałów. Szkoda, lubię posmakować lokalnych przysmaków hmm

https://lh5.googleusercontent.com/-suUjhUH1Qyw/U-IwfboVkpI/AAAAAAAAFlw/MWB3FKT9lds/s720/P7140239.JPG

Żegnam gościnną Cyrlę, w portfeliku mam same papiurkowe pieniązki plus plastik wink - tak na wszelki wypadek tongue
Nie minęła godzinka od wyjścia z Cyrli i cosik się zaczęło na niebie kotłować

https://lh5.googleusercontent.com/-2IFgFODDutU/U-I2EMCmn0I/AAAAAAAAFqg/ZW1EqqAptAI/s800/za%2520cyrl%25C4%2585.JPG

Nie wiem jakie burze mają zwyczaje, chyba jak te owce chodzą stadami… yikes

Tak to już jakoś jest w życiu, że nawet kiedy dzieją się mrożące w żyłach krew historie pojawiają się również zdarzenia komiczne… i pokazują jak to można sobie teoretyczną wiedzę schować … do kieszeni.

No więc było tak…
Rozpadało się na dobre, ale przed rzęsistym deszcz odziałam się w pałatkę. Maszeruje raźno i nawet przyspieszam kroku bo jakoś tak grzmi coraz bliżej, trzaska coraz głośniej i to z wielu stron na raz. Kiedy grzmot i błysk następują nieomal jednocześnie nie jest mi wesoło hmm

Temat burz mam teoretycznie zgłębiony solidnie, więc nic tylko wiedzę zastosować… Jak zastosować? To zostać w tym lesie czy z niego uciekać?  A kije? Porzucić? Biegnę co sił, las się kończy, jest polana, ale tam wcale nie czuję się lepiej, nawet mam wrażenie, że te burze mają mnie jak na dłoni…  hmm

Nagle z prawej strony słyszę: paaaaaaaani, tutaj, tutaj…! Szczęśliwa, że już nie muszę podejmować żadnych decyzji rzucam się w kierunku skąd słychać wołanie… Wielkimi szusami przeskakuję kępy borowin, ale nikogo nie widać.

Paaaaaani, legej, legej tu z nami! Za nim zdążyłam się zdecydować czy legać z panami czy nie – piorun huknął nad moją głową, a ja padłam plackiem w borowiny.

Kiedy burze sobie poszły, stwierdzam, że jestem solidnie umoczona w tych borowinach, dziób podrapany, ale innych strat nie stwierdziłam. Papiurki i plastik - górą! lol

Jak się potem okazało w borowinach legały tego popołudnia całe rodzinki jagodziarzy.

Jeszcze kilka razy w tym dniu padało i przecierało się na niebie, nim dotarłam do schroniska zdążyłam wyschnąć a po zadrapaniach w ciągu tygodnia nie było śladu big_smile

Od samego Rytra do Jaworzyny Krynickiej spotykałam co 300-400 metrów zielone worki na śmieci.

https://lh3.googleusercontent.com/-Tksy4sciqXY/U-IxQlpyXrI/AAAAAAAAFmY/voi4XilMTB8/s720/P7140249.JPG

Kontrowersyjny to dla mnie pomysł. Z jednej strony to lepiej by śmieci lądowały w workach niż na szlaku, ale z drugiej – przecież worki zalegają ze śmieciami i pewnie są „jadłodajnią” dla dzikiej (?) zwierzyny. A jeżeli worków nie będzie to co? Śmieci w krzaki? I tak jakoś nie pasują mi do górskiego krajobrazu.

Wędrując tym odcinkiem szlaku raz po raz wkraczamy na rozległe borowinowe polany, z wielu z nich można podziwiać przy dobrej pogodzie ekstra panoramki. Przy gorszej pogodzie są mniej ekstra

https://lh6.googleusercontent.com/-jZh1qQv7MIg/U-Iw6LYX_RI/AAAAAAAAFmI/Vv8uVObUB5Y/s800/P7140247.JPG
Hala Jaworzyna pod szczytem Jaworzyny Kokuszczańskiej - szopka w grocie...

https://lh4.googleusercontent.com/-GbjkbziEwpk/U-IxF5HikiI/AAAAAAAAFmQ/-rlr5nBj8ok/s720/P7140248.JPG
... szopka zapłakana deszczem.

https://lh5.googleusercontent.com/-sLhiq55S3BM/U-Ixh12bRgI/AAAAAAAAFmo/-dgHZgB2xNQ/s720/P7140251.JPG
)( Bukowina

https://lh4.googleusercontent.com/-hP4wJnyDDuk/U-IyJT94E3I/AAAAAAAAFnI/SPIq7PLHZFI/s720/P7140256.JPG
Hala Martynowa

https://lh3.googleusercontent.com/-KXjuYiAznwA/U-Iycf5jU1I/AAAAAAAAFnY/-Frpoq3gYhI/s720/P7140262.JPG
Hala Krajnina

https://lh6.googleusercontent.com/-ZzPA4kTfZ_A/U-I2bdlKOVI/AAAAAAAAFqw/ESa3ZeiSRnA/s800/za%2520ikon%25C4%2585.JPG
Skotarki

Wspominałam już, że Beskid Sądecki jest pasmem, gdzie toczyły się zaciekłe boje partyzantów z okupantem i stąd wędrując szlakami często spotykamy mogiły, obeliski upamiętniające tamte czasy.

Na terenie Pasma Jaworzyny Krynickiej działał oddział partyzancki "Świerk". Został on utworzony z byłych kurierów, którzy po zajęciu przez Niemców w 1944 roku Budapesztu nie mogli kursować pomiędzy Polską a placówkami na Węgrzech.

https://lh4.googleusercontent.com/-DaGvmzbOQqM/U-otSx7OTfI/AAAAAAAAF1o/AUmsFC7s9gg/s640/hala%2520pisana.JPG
Hala Pisana wraz z symbolicznym pomnikiem Adama Kondolewicza pseudonim "Błysk" z oddziału "Świerka"

https://lh6.googleusercontent.com/-uw_6tCl4pXw/U-oztCfb3QI/AAAAAAAAF2s/Qe6dQ1jRBss/s540/groby.jpg
Tajemnicze groby w lesie między Halą Pisaną i Halą Barnowiecką.

https://lh6.googleusercontent.com/-j7Uvx5ViG9g/U-IzkMVzAnI/AAAAAAAAF20/-YHla1Mk1is/s576/P7140274.JPG
Obelisk poświęcony pamięci księdza Władysława Gurgacza i żołnierzy Polskiej Armii Niepodległościowej poległych w walkach z UB i KBW w latach 1948-1949 - rozdroże przy Hali Łabowskiej.

Na Hali Pisanej jest ciekawa kapliczka z ... wierszem smile

https://lh4.googleusercontent.com/-6xDokbCQMDU/U-ovb8tGLqI/AAAAAAAAF18/BktlM5QI148/s729/pap.jpg



Kapliczki

Małe przydrożne kapliczki
ludu wiejskiego dary
gdzieś przytulone do miedzy
wiejskie pomniki wiary

Z drewna z polnych kamieni
stworzyły je chętne ręce
z serc swoich gorących
Bogu naszemu w podzięce

Pomalowane siwo - białe
spotkasz je wszędzie w tym kraju
do drzew przytulone przyjaznych
najpiękniejszych brzozą w maju

Staniesz przed nimi w zdumieniu
hen gdzieś wysoko na hali
pokornie zmówisz modlitwy
jak ci co przed tobą zmawiali

Wokół kwiaty wieniec żywy
tworzą barwną obręcz tęczę
rozsypały się wesoło
maki dzwonki i biedrzeńce

Madonny przydrożne, drewniane
krużlowskie piękna ludowe
wam to nasz naród zawdzięcza
wciąż podniesioną głowę

Edward WŁADYSIUK
przewodnik tatrzański

W schronisku na Hali Łabowskiej jestem przed 17 – wyjątkowo wcześnie, ale zamierzam tu nocować. Jest nas tu 3-4 osoby nocujące.
W schronisku nie ma prądu. Działają baterie i kolektory słoneczne lub agregat. Jest wtedy ciepła woda, a u obsługi można doładować telefon, aparat. Atmosfera jest bardzo serdeczna, a wędrującym GSB udzielają 10% zniżki na noclegi  cool

https://lh6.googleusercontent.com/-XaVR6pmo-2c/U-I0dkT9ABI/AAAAAAAAFpI/pDvxnpCxJes/s720/P7140290.JPG

Spaceruje po okolicy, chłonę ciszę i spokój.

https://lh6.googleusercontent.com/-70nDS4HtFHU/U-I2mM0jU3I/AAAAAAAAFq4/FqdONFVGCps/s800/%25C5%2581abowska%25201.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-8U-IYkkHXuo/U-Iztqzy6rI/AAAAAAAAFog/HA667iT3TCE/s720/P7140275.JPG


Od kolegi z BMjw słyszałam o corocznych spotkaniach ludzi, którzy wędrowali GSB i znalazłam na świetlicy plakat z ubiegłego roku smile

https://lh4.googleusercontent.com/-Jsc4dcTQkX8/U-oK8IV9OhI/AAAAAAAAFwU/UOgXWM3j1E4/s576/P7150301.JPG

Kto wie, może się jesienią zdarzy wink To musi być fantastyczne spotkanie pozytywnie zakręconych ludzików cool

1,395

(15 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Przed chwilka dotarła do mnie wiadomość, że nenuś szczęśliwie jest u do celu big_smile  Gratuluję samozaparcia na tak dłuuuuuugim dystansie wink

Naciesz się tym niezwykłym miejscem, "załatw" sprawy z którymi tam wędrowałaś i wracaj do nas szczęśliwie... coby nam się tu szczegółowo z drogi wyspowiadać! tongue

Już przebieram nogami z ciekawości lol

Kurcze, czytam już któryś raz tego drugiego posta i za każdym razem udzielają mi się Wasze emocje... dla Ciebie i Azy to zupełnie inne klimaty niż te, które znaliście do tej pory big_smile

Nawet się zastanawiałam, czy jest sens psiaka brać w takie miejsca, ale teraz myślę, że na tyle dobrze się znacie, że wiesz na co Twoją sunię stać i jak reaguje. Zdobyliście oboje nowe doświadczenia, które pewnie jeszcze się nie raz przydadzą smile w końcu Sprocketowe czworonogi po drzewach łażą lol

A trzeci dzionek będzie? tongue

1,397

(3 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

http://1.bp.blogspot.com/-jZZJJA0EyRM/U5bt8vstxnI/AAAAAAAAmSI/j8LtEbXOJw8/s1600/IMG_2289.JPG

Krawaciarzom w górach - śmierć!  wink  lol

Kris smile ja również tego lata wróciłam w tamte tereny po ... no prawie 15 latach przerwy i zaczyna mnie korcić, aby Sudetom poświęcić w przyszłym roku trochę więcej czasu smile Jedyne co mnie przeraża to ta ogromna rzesza ludzi jaką tam spotykałam co krok... ale może da się to jakoś pogodzić wink

mały pikuś napisał/a:

(...) Jak tak poczytałem i naczytałem się do woli to  jeszcze bardziej znienawidziłem te góry,więc chyba zaś w nie polezę w łikenda, a co mi tam...

Tyż polezę ino niech się te gwałtowne burze już skończą bo zawału serca w końcu w tych górach dostanę wink



kris_61 napisał/a:

Jolu w 1987 roku tam łaziłem. Foty gdzieś w piwnicy na slajdach. Wszystko mnie przypomniałaś jakby to było wczoraj. Dzięki za relacje smile Po za tym fajniste fotki. Pozdrowionka smile

Miło mi, ze Wam się podobało smile

Ja to wszystko realizuję z opóźnieniem Kris bom w tych latach własne dzieci niańczyła wink

1,399

(15 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Donoszę uprzejmie... wink że nasz Dziołszka :* będzie przekraczać granicę portugalsko-hiszpańską big_smile

W mmskach puszcza "oczka", śmieję się pełna gębusią to chyba dobrze jest!  cool

https://lh3.googleusercontent.com/-Zlm_6fXeWQI/U-MsgZQWETI/AAAAAAAAN1Y/pQI2abFXYSY/s500/Oporto%2520-%2520Santiago%2520de%2520Compostela.JPG

1,400

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Kawał drogi mały pikusiu i przyzwoity fragment GSB cool

Pogoda dała nieźle do wiwatu, ale tak to bywa na dłuuuuugim dystansie big_smile

Czy szybko, czy wolno, "na raz", "po kawałku" - każdy po coś lezie na ten szlak i każdy ma swoje ważne powody, ważne dla niego smile

Doświadczenia zebrane w drodze wykorzystasz w planowaniu i dalszej wędrówce wink jako i ja czynię lol
Ponoć w Beskidzie Niskim często czekają nas przeprawy w bród przez strumienie i potoczki - no to się będzie działo! tongue