Czasami jest tak, że potrzeba iść w drogę w pojedynkę, a czasami do wędrówki potrzebna jest grupa
Świynto prowda Jolu.
Czasami idę sama, bo właśnie potrzebuję sama sobie potowarzyszyć . ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Czasami jest tak, że potrzeba iść w drogę w pojedynkę, a czasami do wędrówki potrzebna jest grupa
Świynto prowda Jolu.
Czasami idę sama, bo właśnie potrzebuję sama sobie potowarzyszyć . ![]()
Prawdziwa huśtawka nastroju - od zachwytu po bezsilność ... Na szczęście z przewagą tego pierwszego
Jak na kobietę przystało ! MF
Ale gdybyś tam ze mną dzisiaj był też by Tobą na pewno pohuśtało. ![]()
Wiosna w końcu wkracza w Beskid Mały
. W wyższych partiach gór jeszcze niewiele oznak, zwłaszcza jeśli przyjrzymy się roślinności.
Niżej jest znacznie lepiej. Zwierzęta wyraźnie się ożywiły. Owady wyszły z zimowych kryjówek np. trzmiele ziemne, motyle cytrynki. W lesie już nie ma ciszy, ptaki się wręcz przekrzykują
, ale nie jest to wcale męczący wrzask, wręcz przeciwnie, aż miło posłuchać ich miłosnych treli.
Na Polanie u Zielińskiego zaczynają kwitnąć krokusy
. Jest ich tego roku sporo.
W wilgotnych miejscach główki do słońca wyciągają lepiężniki, zaczyna kwitnąć żywiec gruczołowaty, zawilce i śledziennice.
Byłam po zachodzie słońca, dlatego krokusiki są już zamknięte. ![]()
Na szczytach Leskowca i Gronia JP II, Klimaski, Czarnego Gronia i Potrójnej jeszcze widać płaty śniegu, ale kilka ciepłych i słonecznych dni na pewno się z nimi szybko rozprawi.
Zaczyna kwitnąć modrzew, a przekwitać wierzba.
Dzisiaj wyskoczyłam na Gancarz ciekawa zmian, o których niedawno ktoś pisał, mam na myśli mały remont krzyża na szczycie.
Krzyż, owszem, ładnie wymalowany i ogrodzony.
Ścięto nawet trzy buki i postawiono wokół niego. Pełnią rolę ławek.
Wszystko fajnie, ale zawsze tu obecnego „syfu” nie uda nam się już chyba usunąć …
. Mało tego, śmieci rzucane są w dół zbocza, w krzaki. Na szczycie są aż 3 miejsca na rozpalenie ogniska. W każdym pozostawione śmieci. Pytanie, po co aż tyle … ? Dlaczego flejtuchy (to łagodna wersja), które mają siłę wynieść śmieci na szczyt, nie zabierają ich sobie z powrotem.
Takie otoczenie zniechęca i szybko chce się go opuścić, a szkoda, bo widoczki z Gancarza, przy dobrej widoczności, są przecież bardzo ładne.
Jeszcze jedna smutna rzecz, którą zauważyłam podczas dzisiejszego spaceru, to niesamowicie rozjeżdżony szlak przez crossowców i ciężkie pojazdy ściągające drzewa. Nawet dzisiaj crossy słychać było do samego praktycznie wieczora.
. Las z kolei, po ścięciu drzew, wygląda jak pobojowisko.
Mam nadzieję, że ktoś to w miarę szybko "posprząta" ...
A jeszcze niedawno tak tu było ładnie … .
Zdrowych, spokojnych i słonecznych Świąt ! ![]()
PIĘKNIE !
Liczy się przecież tylko to z KIM się jest oraz DOBRA ZABAWA ! ![]()
Ja widać, nawet taka brzydka aura, nie popsuła Wam humorów !
I o to chodzi !
Z przyjemnością obejrzałam filmik ![]()
Oj cudne
. Szkoda , że niedziela zapowiada się paskudnie.
Na tej fotce Tobi chyba zobaczył wiosnę !
Niezła mina ![]()
Kwitnący podbiał to oznaka, że wiosna już wkroczyła. Co do bazi ... jest na nich sporo żółtego pyłku, więc pewnie dlatego pszczoły je tak obsiadły. Krokusiki i przebiśnieg - cudeńka ![]()
Dziękuję, że pamiętaliście o forumowych kobitkach
![]()
właśnie teraz wróciłem, na ostatniej polanie, tej pod lasem zaczynają wschodzić :-) sam naliczylem że sto sztuk
Już się uśmiecham
Na Polanie u Zielińskiego jeszcze ponoć ich nie ma ![]()
7. Przegląd Filmów Górskich za nami. 7 godzinny maraton filmowy. Wyszliśmy o 22.00
Ale warto było
.
Poniżej nieco informacji wyciągniętych z programu przeglądu.
Wystawa Wanda Rutkiewicz – Fotografie
Fotografie z wypraw legendarnej Wandy Rutkiewicz. Osiągnięcia Wandy Rutkiewicz we wspinaczce są doskonale znane. Powszechnie wiadomo także o jej licznych aktywnościach życiowych: była świetnym sportowcem, kierowcą rajdowym, a także autorką książek i filmów dokumentalnych. Wystawa odkryje kolejny talent himalaistki – zamiłowanie do fotografii, efektem którego są znakomite zdjęcia.
Na wystawie można było obejrzeć 46 czarno-białych fotografii najwyższych gór świata m.in. Mount Everestu, K2, Gaszerbrumów, Czo Oju, Annapurny, Makalu. Autorka zdjęć sfotografowała góry, stojąc z nimi „twarzą w twarz” na poziomie kilku tysięcy metrów n.p.m. Mimo skrajnie trudnych warunków, powstały fotografie na wysokim poziomie artystycznym, które ujmują surowym pięknem i precyzją kadru. Jest to unikalna okazja, by spojrzeć na góry oczami Wandy Rutkiewicz. Wystawę otworzył i opatrzył komentarzem jej kurator – Jan Bortkiewicz.
K2 and the Invisible Footmen - reż. Iara Lee - Pakistan, 2015, 55 min - TRAILER po kliku na zdjęcie
Film opowiadający o życiu u stóp najwyższych gór świata i ciężkiej codzienności ludzi pracujących tam, gdzie docierają tylko najtwardsi alpiniści. Za ukazanie pięknej historii wejścia na K2 w 60. rocznicę zdobycia góry film zdobył drugą nagrodę na Krakowskim Festiwalu Filmów Górskich.
Ujęcia Himalajów, również robionych techniką timelapse, powalały.
Stone Free – reż. Alastair Lee – United Kingdom, 2014, 27 min - TRAILER po kliku na zdjęcie
Julian Lines to najwybitniejszy brytyjski wspinacz solo, ze świetnymi klasycznymi przejściami na koncie. Film jest osobistą opowieścią o tym archetypicznym anty – bohaterze.
Facet, dla którego żadna skała nie jest problemem.
Świetny portret psychologiczny !
Finding Traction – reż. Jaime Jacobsen - United States, 2014, 57 min - TRAILER po kliku na zdjęcie
Opowieść o biegaczce ultra Nikki Kampbell i próbie pobicia przez nią rekordu czasowego na najstarszym szlaku Stanów Zjednoczonych – 440 km Old Trail. Towarzysząc Nikki w tym nieprawdopodobnym pościgu za marzeniem i wyścigu z czasem, zyskujemy nową perspektywę na ludzką wytrzymałość i siłę ducha.
Dla mnie nieco przydługawy ![]()
No ski, no fun – reż. Darek Załuski – Polska, 2015, 30 min - TRAILER po kliku na zdjęcie
Pełna pasji, humoru i wrażliwości opowieść o Andrzeju Bargielu, jego marzeniach realizowanych dzięki niezwykłemu zacięciu i zdrowemu dystansowi do siebie i życia. Film otrzymał I Nagrodę na Krakowskim Festiwalu Górskim „za świetnie opowiedzianą historię, bezpretensjonalność, doskonałą realizację oraz udowodnienie, że bez nart na ośmiu tysiącach metrów byłoby nudno”.
Ciekawa filmowa opowieść o naszym młodym i zdolnym skialpiniście. Polecam obejrzeć młodzieży ![]()
Gościa specjalnego wszyscy znamy.
Krzysztof Wielicki - światowej klasy himalaista. Jako piąty człowiek na świecie i zarazem drugi Polak wszedł na 14 najwyższych szczytów Himalajów i Karakorum. Koronę kompletował w latach 1980-1996. Jest pierwszym zimowym zdobywcą Mount Everestu (1980, wspólnie z Leszkiem Cichym), Kanczendzongi (1986, wspólnie z Jerzym Kukuczką) i Lhotse (1988). Część ze szczytów zdobywał samotnie. Wyczynem było jego rekordowe wejście z bazy na szczyt ośmiotysięcznika w ciągu doby. Dokonał tego wchodząc na Broad Peak w 1984 roku. Niezwykła solowa wspinaczka miała również miejsce podczas zdobywania – kończącego przygodę z Koroną Himalajów – szczytu Nanga Parbat w 1996 roku. Jedyną osobą, która wspierała go podczas wyprawy był… kucharz.
W 2013 roku kierował zimową wyprawą na Broad Peak, zakończoną sukcesem, ale i wielką tragedią. Jest członkiem prestiżowego The Explorers Club.
Prelekcja Krzysztofa Wielickiego połączona była z promocją książki „Mój wybór” Tom 2.
Świetny występ Wielickiego ! ![]()
7. Przegląd Filmów Górskich zamknął film Jurek – reż. Paweł Wysoczański – Polska, 2014, 75 min
Dokument Pawła Wysoczańskiego pokazuje Jerzego Kukuczkę jako człowieka, który pnie się do góry – w sensie dosłownym, ale tez metaforycznym i symbolicznym. Od pucybuta do milionera, od socjalistycznego pracownika po gwiazdę międzynarodowych mediów, od człowieka, który wspina się bez pieniędzy i sprzętu, po pełnoprawnego konkurenta Reinholda Messnera w walce o zdobycie Korony Himalajów i Karakorum. Film zdobył Grande Prixe na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Górskich w Vancouver.
Dodam tylko, że tradycyjnie nie zabrakło na przeglądzie naszych Forumowiczów, chociaż, nie powiem, mieliśmy nadzieję spotkać bardziej liczną ekipę
. Niektórzy to nawet wiedzieli, w którym rzędzie usiąść, żeby było łatwiej piłeczki z nagrodami łapać!
Gratulacje Marku !
Strzelam - Inwałd ![]()
ze Złotej Górki ?
Brawo Darku !
Twoja kolej ![]()
140 - sprocket73
122 – kisiel
51 - jolanta
43,5 - baca
40,5 - Cyberniok
38,5 - Gustek
32,6 - nena,
22,5 - MF, Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK
19,0 - Tomrod
17,5 - łysy z łysiny
15,5 - Bisqp
14,5 - rufi
13 - tomkos
12,5 - harnaś wołoski
10,5 - 740715
10 - Karo
7- teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
6 - bcFan
5,5 - Skorpion
5 - Macieks, mały pikuś
4,5 - marekk500, Eugeniusz Kępiński
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - Staszek
2,5 - wizjoner
1,5 - kris_61
1 - Inga, Paweł, piotr
Ależ niee ! ![]()
Zagadka będzie łatwa
Nad jakim potokiem stoję ?
Może przy żółtym idąc w kierunku Żaru i Kamienia. ?
Zagadka Staszka
.
Na zdjęciu tufury, nierzadko spotykana w BM –ie forma powierzchni Ziemi.
Są to darniowe pagórki, bywają dosyć wysokie, nawet do 50 cm. Występują grupowo na stoku górskim. Powstają pod wpływem pęcznienia mrozowego. . Zbudowane są z gliny i pokryte zwartą darnią.
Pytanie brzmi: Gdzie zrobiono poniższe zdjęcie. ?
W związku z małymi komputerowymi problemami zadaję zagadkę Staszka ![]()
Pytanie brzmi : Skąd zostało zrobione to zdjęcie?
Neno w lesie pod drzewem stało. Była do tego tka żyłka przywiązana a drugi jej koniec byłprzywiązany w samej koronie drzewa !
Co do tego ustrojstwa ... To jest sonda radiowa, lub radiosonda meteorologiczna. Są wyposażone w balon. Mogło być tak, że balonik pękł i wylądowała w lesie. Możliwe, że był przy niej adres dokąd ma dotrzeć.

witaj cwiartka11 ![]()
Ten kwitnący krzew to oczywiście wawrzynek wilcze łyko (Daphne mezereum), wiele razy tu na forum pokazywany.

Cała roślina jest trująca, zwłaszcza owoce, czerwone jagody. Od 2014 podlega ochronie częściowej, kiedyś był pod ścisłą.
Widać, że wiosna dużymi krokami się zbliża
.
A paproć poniżej to o ile się nie mylę , Darek potwierdzi
– zanokcica murowa (Asplenium ruta-muraria)

Z kolei na tym zdjęciu są co najmniej dwie rośliny, nie licząc mchów, glonów i porostów.
Ta większa to rozetka liści pierwiosnka.

Drugie zdjęcie słabe i to Darek jest znawcą paprotników, ale wydaje mi się, że jest to zanokcica zielona (Asplenium viride) ![]()
Gdzie znalazłeś to ustrojstwo z pierwszego zdjęcia. ?
Wystawa unikatowych fotografii Wandy Rutkiewicz, pięć filmów nagrodzonych na licznych festiwalach, promocja książki „Mój wybór”, stoiska promocyjne, gość specjalny - Krzysztof Wielicki.

Wadowickie Centrum Kultury zaprasza po raz siódmy na wieczór z filmem górskim 28 lutego od godz. 15:00. Na dużym ekranie pojawią się filmy nagradzane na polskich i zagranicznych festiwalach. Nie zabraknie obrazów dla miłośników gór wysokich, narciarstwa, wspinaczki, zapierających dech w piersiach widoków oraz lubianego ostatnio biegania.
Obejrzeć można będzie pięć znakomitych filmów o rożnej tematyce, polskich i zagranicznych autorów, zdobywców nagród na festiwalach i przeglądach. Gościem specjalnym tegorocznego Przeglądu będzie polski himalaista - pierwszy zimowy zdobywca m.in. Mount Everestu - Krzysztof Wielicki. Podczas festiwalu będzie można zaopatrzyć się w książkę - wywiad rzeka Piotra Drożdża z Krzysztofem Wielickim oraz zdobyć jego autograf.
Bilety: 20 zł przedsprzedaż
25 zł w dniu Przeglądu
Prawdopodobnie tylko leśnicy danego oddziału mają umowne oznaczenia.
Najprawdopodobniej tak jest Gustku. Chociaż z tego co pod tym linkiem przeczytałam, istnieją jakieś ogólne, co do nich, ustalenia.
Dziękuję mały pikusiu
. Miło mi, że to czytałeś i dotrwałeś do końca. ! ![]()
Joluś do takiego długodystansowca jak Ty, to mi daleko
:* !
Też się cieszę, że udało się doprowadzić tę relację do końca. Zdecydowanie zbyt długo to trwało
.
Często wracałam do wybranych fragmentów, tych, które były dla mnie w jakiś sposób ważne, potrzebne... najważniejszy był chyba ten, że inni są dla nas drogą i my dla kogoś tez jesteśmy drogowskazami... to tak w wolnej interpretacji
Miło mi, że się przydały…
Jestem zdecydowana ruszyć Twoim śladem
, chociaż raczej z domu. Najbardziej obawiam się bariery językowej i finansów, ale potraktuję to jako wyzwanie.
Bardzo się cieszę i polecam, chociaż byłabym spokojniejsza, gdybyś szła z kimś, ale wiem, że masz ogromną wprawę w „samotnych” wędrówkach. Poza tym droga do Santiago nigdy tak naprawdę nie jest wędrówką w pojedynkę.
Język owszem, może być barierą, ale można też na różne sposoby sobie z nim poradzić
.
Bardzo Ci dziękuję za tą relację, za muszlę pielgrzymią, którą otrzymałam od Ciebie...
Jedną rzecz (pielgrzymi atrybut) na początek już masz z głowy
! A bywa, że jest z problem z kupnem takiej muszli na szybko na początku trasy, tak jak my mieliśmy.
... i za Twoją obecność w pewnym etapie mojego życia!
Ja za Twoją Kochana, również
Nie chcę z niego szybko zniknąć i liczę na to samo !
:*
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.094 sekund, wykonano 5 zapytań ]