Świetna wycieczka, a zdjęcia jeszcze lepsze. Wyśmienite warunki na szlaku.
Tak, zgadza się! Piknie
... to chyba niewiele brakowało, żeby się do dwu baców i psa
trzeci baca z psem dokoptował - bo terminy chyba był zbieżny ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
Świetna wycieczka, a zdjęcia jeszcze lepsze. Wyśmienite warunki na szlaku.
Tak, zgadza się! Piknie
... to chyba niewiele brakowało, żeby się do dwu baców i psa
trzeci baca z psem dokoptował - bo terminy chyba był zbieżny ![]()
mały pikuś
widać, że walka była z wiatrem... gdzie jak, gdzie, ale na Babiej to na zimę można liczyć
Tym bardziej trza rozważać "za i przeciw", kiedy się jest w kilkudniowej wędrówce ![]()
Jolu mam te same raczki,są superowe.Dzisiaj przeżyły test bojowy na Babiej.Gdybym ich nie miał ze sobą to chyba musiałbym zrezygnować ze szczytu.Oblodzenie było potężne a wiaterek jeszcze większy.Twoja relacja super,notuje wszystko w głowie
Oblodzenie mówisz...
Z dużym plecakiem to może być wyzwanie... Przymierzam się w przyszłym tygodniu ruszyć w Beskid Żywiecki, no zobaczymy...
Dodam jeszcze, że całą trasę można oczywiście zrobić w o połowę krótszym czasie, ale jak wiadomo, mnie się nigdzie nie spieszy
Jeżeli ktoś zdecyduje się na wędrówkę z namiotem, znajdzie bez problemu miejsca do „cichego” biwakowania
z wodą też nie powinno być problemu.
W galeriach na Picassie są fotki paśnika i dwu wiat, które mogą służyć za miejsca awaryjnego noclegu ![]()
Równica, Soszów, Stożek to stare klimatyczne schroniska, w których bardzo przyjemnie się odpoczywało i / lub nocowało
Drewno prawdziwie pachnie, skrzypi pod stopami, wystrój podpowiada, że pełno tu wspomnień.
Co ciekawe, każdy znajdzie w nich nocleg dla siebie tzn. bez problemu można nocować w pokoju o standardzie turystycznym albo zdecydować się na pokój z łazienką - każdemu tego czego mu potrzeba
Dla nocujących w schroniskach (również w PTSM Wiecha i pod Przysłopem) wrzątek w dowolnych ilościach gratis.
Dla wszystkich dostęp do wi-fi
Jak w prawdziwym tasiemcowym serialu teraz nastąpi przerwa – przerwa na REKLAMĘ
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Chciałabym polecić Wam raczki turystyczne
W sezonie zimowym, wczesną wiosną, warto mieć je w plecaku. Zajmują mało miejsca i niewiele ważą. Na pewno okażą się bardzo przydatne na ośnieżonych, zamrożonych odcinkach tras. Raczki świetnie sprawdzają się na stromych podejściach lub zejściach. Pasują do prawie każdych butów trekkingowych. Bardzo łatwe w zakładaniu, dobrze trzymają się obuwia.
Ja używam akurat takich
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
No i się dobijałam
stuku puku od okienka do okienka, aż mnie panowie usłyszeli ![]()
Schronisko straszny moloch, ale obsługa pierwsza klasa, a na dodatek mają wypożyczalnię rakiet śnieżnych
Następny dzionek wstał baaaardzo zachmurzony i werwy do wędrowania nie było, raczej konieczność dotarcia do Węgierskiej Górki i świadomość powrotu do domu…
Szlak na Baranią Górę był jedną wielką lodową rynną.
Gdzieś około szczytu słoneczko pokazało blade liczko
... ale na szczycie Baraniej Góry 1220 m n.p.m. widać było ino wieżę
Wszak tego cuś widokami nazwać trudno…
przy czym klimacik zimowy udało się zachować
Schodzenie wąskim trawersem, czerwonym szlakiem było emocjonujące i udało się bezpiecznie głównie dzięki raczkom, które pozwoliły mi się trzymać podłoża – dobrze, że nie duło bo spadanie w tą przepaść byłoby gwarantowane.
Dalsza wędrówka grzbietem Magurki Wiślańskiej i Radziechowskiej byłaby o wiele przyjemniejsza, gdyby można było podziwiać widoczki.
Tym razem musiały mi jednak wystarczyć kolejne ciekawe wychodnie skalne.
Między obiema Magurkami
I ta na najokazalsza na Magurce Radziechowskiej
Droga dłużyła się i wydawało się, że nie miała końca...
Podejście pod Glinne
W końcu docieram do Węgierskiej Górki – tradycyjnie o ćmoku
Kończy się etap wędrówki po Beskidzie Śląskim
Cztery fajne dzionki, na prawie pustych szlakach
Odwiedziny w starych, klimatycznych schroniskach. Radowanie oczu i duszy ciszą, pięknem otaczającego krajobrazu i przyrody
Dawno w tej części Beskidów nie byłam bo… no właśnie… tłumy ludzi, gwar, zgiełk, hałas, którego na co dzień mam dosyć...
Ależ daleko było widać... super - z powodu tych widoków muszę tam jeszcze wrócić
Dzięki Ci drugi baco za zeznania - są spójne z tym co godoł pierwszy baca
Na to co rzeknie Aza - trza poczekać do wiliji
![]()
jolanta napisał/a:Co do wózków, pamiętam, pamiętam, są niezbędną częścią Twego żywota wink a jakże... chciałeś objechać z wózkiem Mały, a przynajmniej z Kocierza na Gibasy lol
Jolu idzie ku temu, że wycieczka zaprzęgowa się odbędzie inoś na bardziej plaskatym trerenie :-) dam znać jak bedzie tak daleko
Oj to ciekawam relacji - szczegółowa ma być!
lowell79 napisał/a:Fajne te pozostałości po sztolniach, w którym one sa miejscu?
Te pozostałości po sztolniach znajdują się na maksymalnie zachodnim krańcu Łysiny tam gdzie asfalt biegnący na zachód od OSP kończąc się, łączy się ze ścieżką do Okrajnika. Lokalizacje oraz masę niezwykle ciekawych informacji podaje Stanisław Dobosz w książce "Świat kamieni i kamieniarze z Łysiny". Miejsce to wydaje się być w stanie naturalnym tj. przekształconym przez historycznych kamieniarzy i czas w odróżnienu od drugiej lokalizacji gdzie jest inaczej czyli już historyczne ślady zostały zatarte.
łysy z łysiny napisał/a:Już od dawna mnie kusi, żeby zobaczyć inskrypję pod tym plastikowym kwieciem na figurze.
Łysy, za kwiotkami nic nima ;-) stary postument (taki supek inoś) leży po lewej stronie figury, zobaczyłem na nim tylko jakieś skromne raczej esy floresy ale mi się zdaje ze już gdzieś takie w okolicy widziałem, to by był fajny trop...
Stanisław Dobosz "Świat kamieni i kamieniarze z Łysiny" - książkę posiadam i nawet dzisiaj rozmawiałam o tych sztolniach z Bacą ![]()
Cosik mi się zdaje, że trza nam zaś do Łysiny ![]()
Znaczy Darku - niebawem hajda na koń! ![]()
(...) Jolu, gdy Ty juz bylas w trasie , my dopiero co startowaiismy w rejon Beskidu Zywieckiego i strasznie bylo mi żal , ze nie polaczylismy sie razem
. W kupie sila
. Ale co sie odwlecze to nie uciecze ...
Maurycy ... a nawet bym rzekła, że góra z górą... a człowiek z człowiekiem zawsze
i tego się trzymajmy
Ładny ten tasiemiec skąpany w bieli i w błękicie. Niektóre zdjęcia to miazga
U mnie z tymi fotkami to jest tak, że jak się szczęśliwie zbiegnie dobre światło, cosik jeszcze wypatrzę to i fotki są niczego sobie - robię je z różnych powodów tylko "małpką" i jak wyjdą to są, a jak nie wyjdą to są belejakie
Po części tych tras kiedyś chodziłem i znam te skałki, a przy Dorkowej Skale nawet byłem
I tak właśnie było przy Dorkowej Skale - późne popołudnie, gorsze światło i zdjęcia nie oddają ani wielkości bardzo dużej przecież wychodni, ani tych wszystkich ciekawych otworów w skale - nie ma rady musicie uwierzyć na słowo i sami tam powędrować ![]()
Rany świata
Brawo Terenia i Klimek - to jednak, gdzieś zima była!
Klimku
tak snujesz swoją opowieść, że musiałam pewien fragment czytać dwa razy bo mi wyszło, że w naszym Beskidzie Pięknym mamy jakąś Gąsienicową ![]()
Co do wózków, pamiętam, pamiętam, są niezbędną częścią Twego żywota
a jakże... chciałeś objechać z wózkiem Mały, a przynajmniej z Kocierza na Gibasy
Super się czytało i oglądało zimowe foteczki! ![]()
Panowie - gratuluję świetnego wypadu z kapitalnym noclegiem
Myślę, że widziałam ten szałas schodząc ostatnio z Baraniej ![]()
Dawid
pierwsza fotka przy powiększeniu - fantastyczna ![]()
Dobrze, ze czytałam po cichu
bo przy czytaniu na głos fragmentu - cytat:
"gruboławicowych wapieni detrytycznych, należących do serii stromatoporowej." - połamałabym język ![]()
a to jest krajobraz księżycowy
(...) a ty tak sama samiusia chadzałaś?
Nie sama samiusia
ino w pojedynkę, a to zasadnicza różnica ![]()
Wczorajszy dzień skończył się pięknym zachodem słońca, nowy dzionek zaczął równie pięknie wyzłacać świat
Jak powszechnie wiadomo – mnie się nigdzie nie spieszy
więc po śniadanku idę pofocić w okolicach schroniska Na Stożku – jest to kolejne, stare schronisko z klimatem i bardzo życzliwą obsługą.
Było widać Taterki, ale moja "małpka" ich niestety nie widziała bo lekko przymglone stały ![]()
Jeżeli chcę dojść na Przysłop o godziwej porze, trzeba się zbierać
Między Kyrkawicą a Kiczorami zatrzymuję się przy ciekawej grupie skałek.
Kawałek dalej oglądam się za siebie i z oddalenia spoglądam na miejsce, gdzie nocowałam.
Na Kiczorach rzut oka w kierunku Skrzycznego
Widać, że pogoda będzie się pogarszać, ale póki co cieszę oczy tym co jeszcze da się zobaczyć.
)( Łaczecko
Okolice osiedla Mrozków
Tym razem roślinność na zimowo stroi się w pionie ![]()
W południe jest na )( Kubalonka, robię żurkowy reścik w karczmie – do tego wiadomo – dwie kawy z ekspresu ![]()
Postanawiam na troszkę odbić ze szlaku, aby obejrzeć zabytkowy kościołek p/w Świętego Krzyża – jest niestety zamknięty, więc… podglądam
przez dziurkę
Dalsza droga to kierunek Stecówka.
Najpierw )( Szarcula i kolejna dzisiaj ciekawa wychodnia Dorkowa Skała, o której więcej poczytać można TUTAJ
Szlak na Stecówkę to ogromna ilość powalonych drzew i zamarzniętego błota
Marnie się idzie przez ten las, a i chmur przybywa, widać coraz mniej… W końcu jestem w prywatnym schronisku Stecówka.
Na werandzie zjadłam kanapki, popiłam herbatką z termoska, ale jest tam bardzo nie przytulnie, zimno. Właścicielka proponuje ciepłe i zimne napoje, ale na ławach na werandzie nie da się usiąść bo są tak wyziębione. Latem pewnie jest sympatyczniej.
Idę jeszcze obejrzeć to co zostało ze spalonego w grudniu 2013r. zabytkowego kościółka.
Stoi dzwonnica, zabezpieczono fundamenty. W prasie czytałam, że trwają batalie o to czy odbudować należy go w drewnie czy też jako obiekt murowany…
Zaś mam dzień za krótki…
… i do schroniska na Przysłopie pod Baranią Górą docieram w całkowitych ciemnościach.
Droga jest jednak prosta, dojazdowa i sama prowadzi do celu, więc nawet nie wyciągam czołówki… skutek… zamykający budynek gospodarze nie widzą mnie… zamykają schron… a ja? Ja się będę dobijać!
Więcej fotek po kliku w galerii ![]()
bcFan
Ukryte za linkami wydaje się mało atrakcyjne, a jest co pooglądać
No to wyciągnęłam...
jolanta napisał/a:A coby tam tak wysoko bleszczało?
HOTPIXEL
![]()
![]()
![]()
No masz!
Autor pilnie poszukiwany ![]()
A coby tam tak wysoko bleszczało?
Autorze fotki? Co tam bleszczało?
Obejrzałam wszystkie 112 fotek
No pięknie było, pięknie
Ludzi i psów pod dostatkiem



Takie mi się jeszcze spodobały ![]()
jolanta, Dokładnie. Za niedługo z tego miejsca nie będzie już nic widać, zasadzili świerki.
... no masakra
tu sadzą , wyżej wycięli odsłaniając Taterki - za dużo tej ingerencji człowieka, za dużo...
(...) i Hrobaczą
Cyberniok
Ty to masz oko, dopiero teraz to zauważyłam

Kamykus - dla mnie bombowa fotka
Super to uchwyciłeś !
Bleszczy pieknie i fotka świetnie wyszła
Czy to z podejścia na Stefankę?
Faktycznie bylo bardzo biało , poza tym bardzoooo kameralnie
. Jolu, gdy Ty juz bylas w trasie , my dopiero co startowaiismy w rejon Beskidu Zywieckiego i strasznie bylo mi żal , ze nie polaczylismy sie razem
. W kupie sila
. Ale co sie odwlecze to nie uciecze ...
I to kameralnie to chyba najlepsze co mogło się zdarzyć
W ciągu tych czterech dzionków na szlaku spotkałam 3 może 4 osoby - nie liczę oczywiście okolicy wieży widokowej czy schronisk i pobliskich im wyciągów, ale szlaki były puściuteńkie...
całe moje...
to ja robiłam pierwszy bałagan na ścieżkach...
o przepraszam, zwracam honor - pierwsi byli lisek i sarenka ![]()
Czekamy na dalszą część!
Szykuje się niezły tasiemiec
... bez tasiemca
ani rusz ![]()
Budynek, w którym spałam. Moloch straszny, i takich podobnych pozostałości po PRL-u jest tam znacznie więcej. Atmosfera była jednak sympatyczna, a gospodarze życzliwi
Rankiem upewniam się, że ICM zapowiada poprawę pogody i szykuję się do dalszej wędrówki.
Odnajduję porzucony wczoraj szlak i ruszam do Ustronia Polany
Na kładce obserwuję taplające się w Wiśle kaczki, a także pluszcza, którego rozpoznaję dzięki fotkom naszych forumowiczów
W samo południe
docieram na szczyt Czantorii (995m npm) i od razu kieruję się do wieży widokowej. Opłacam wstęp, zostawiam plecak pod opieką Pani Kasjerki i drapię się na górę.
Trochę jestem rozczarowana bo spodziewałam się lepszej widoczności, szału nie ma
ale i tak jest pięknie
Potem kanapeczki, herbatka z termoska i dalej w drogę
Pięknie świeci słonko, jest mróz około 10 stopni, zima bajkowa, jeszcze piękniejsza niż wczoraj.
Stacja turystyczna Światowid – okolice )( Beskidek - dzisiaj zamknięta
Za to ciemny
las stroi się zimowo w poziomie ![]()
Kawa będzie więc w schronisku na Soszowie
Na szczycie Soszowa (885m npm) czuję, że zbliża się „złota godzina”
Oczu nie można oderwać i nie wiadomo czy focić czy wędrować
Focić!
Nie tylko ja miałam takie dylematy. W pewnej chwili usłyszałam cichutki dźwięk harmonijki… rozglądam się i widzę wędrującego z przeciwnej strony mężczyznę. Przystaje co kilka kroków, wodzi oczami po tym co się wkoło nas dzieje i wydobywa z instrumentu skoczne dźwięki – nie miałam wątpliwości, że tak wyraża swój zachwyt odbywającym się słonecznym spektaklem
Widok na Stożek z )( Cieślar
W lesie się pali – pali się słońce
W końcu kurtyna opadła, a ja do schroniska dotarłam po zmroku znaczy o ćmoku
Inne fotki po kliku w obrazek
Zima - Beskid Śląski
Czekałam na tą zimę, czekałam… nie przychodziła
nogi w miejscu przebierają – praca w robocie nie idzie – trzeba czekać…
W końcu temperatura spadła, śniegiem przyprószyło nawet w mieście – no to w drogę – bo jeszcze mi ktoś zimę ukradnie…albo się zima skończy…
Wyprawa pierwsza
Trasa: Ustroń Zdrój – Równica – Ustroń Polana - Wielka Czantoria - Wielki Soszów - Wielki Stożek - )( Kubalonka – Przysłop – Barania Góra – Magurka Radziechowska - Węgierska Górka
W założeniu będę nocować w schroniskach, zabieram śpiwór, termos, zostawiam matę, kuchenkę, rakiety… Po dwu letniej przerwie w dłuuuugich wędrówkach spowodowanej kontuzja kolana do tematu podchodzę ostrożnie tzn. trasa góra na 5-6h i liczę się z tym, że kolano koślawe
może mnie ograniczać. Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała przedwcześnie wracać ![]()
W sobotę tanimi kolejami ruszam z Bielska-Białej do Pszczyny, tam przesiadka do Ustronia Zdroju. Planuję na rozruszanie wyjście na Równicę (885m npm) - takie pół dnia na rozdeptanie
W samo południe jestem w Ustroniu Zdroju, gdzie na słupie wymalowana jest czerwona kropka – początek lub koniec – jak kto woli, jak komu wypadło
Mglisto jest, wietrznie i przez to ziąb przenikliwy, ale w miarę wędrówki pogoda nieco się polepsza.
Jestem spragniona zimy, zimy prawdziwej, bajkowej, takiej jak na obrazkach dla dzieci i gdy tylko opuszczam miasto, zagłębiam się w leśne ścieżki pstrykam fotkę za fotką…
jeszcze to drzewo – bo piękne ośnieżone, jeszcze to … i tamto… skutek jest taki, że z 1h 40min. robi się prawie… 3 ![]()
Po drodze odpoczywam przy Kamieniu Ewangelików - jednym z „Leśnych kościołów” ewangelickich, gdzie w okresie kontrreformacji ewangelicy ze Śląska Cieszyńskiego potajemnie odprawiali nabożeństwa.
Obok bije źródełko
Na Równicy w związku z licha pogodą ciszszszsza i święty spokój
Pół godzinny rest, kolejne pół godziny to mizianie się z Luckiem
i ruszam na Jaszowiec prawie, że
zgodnie ze szlakiem, a właściwie bezszlakiem ![]()
Na nocleg na Równicy jest za wcześnie, więc ruszam do PTSM Wiecha – idę lasem, poza szlakiem i co rusz mi drogę przebiega a to stadko sarenek z pięknym kozłem, a to jakiś zajączek – w końcu trafił się i … pies z kulawą nogą
a w PTSM-ie pies Piorun – bardzo towarzyski, koniecznie chciał sprawdzić czy w moim pokoju jest lepiej niż w jego legowisku
Wpuściłam zbója
i potem musiałam się podzielić kolacją
O 21 gotowa byłam do spanka
i póki nie zasnęłam dobiegały mnie zza okna dziwne szumu, a z korytarza piękny koncert poezji śpiewanej na dwa męskie głosy – w schronisku nocowała grupa młodzieży z opiekunami ![]()
Reszta fotek z tego dnia po kliku w chatynkę ![]()
c.d.n. ![]()
Kolejna tablica poświęcona obrabiającym drewno i wytwarzającym sprzęty dzięki który płótno mogło być wytwarzane, obrabiane stosunkowo szybko i w dużych ilościach
krosna
maglownica
kołowrotki
różnego rodzaju balie
kris - z każdym Twoim postem dotyczącym Śląska uświadamiam sobie jak niewiele wiem o tym rejonie, a przecież mam go za miedzą
Bytom obiegowo zawsze kojarzyła z węglem
a tu proszę jeszcze srebro
a i samo wzgórze o pięknej nazwie Małgorzatka ma bogatą przeszłość - czytałam z zaciekawieniem
... i jeszcze "wyskubałam" te foteczki
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
Darku trzymamy kciuki i prosimy o doniesienia na bieżąco ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
[ Wygenerowano w 0.273 sekund, wykonano 5 zapytań ]