Cieszę się ,że te zimowe obrazki dały trochę radości smile

152

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Dziękuję pięknie! To bardzo miłe smile

153

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

O ja pitolę.. Co tu się dzieje? Kontuzje same jakieś..

Piotrek, traktuj swój organizm z głową, a na pewno szybko wszystko wróci do normy! Poza tym.. są też inne maratony smile

Łysy, ja też na własne życzenie.. Za szybko biegłam dynamiczne akcenty, a nie byłam przyzwyczajona.

Dzisiaj była u mnie fizjoterapeutka i dużo ze mną ćwiczyła, a noga dzisiaj jakby nie boli smile Przez kilka dni jeszcze odpuszczę, będę ćwiczyć i od przyszłego tygodnia spróbuję od nowa spokojnie wrócić do treningów. Czego i Wam życzę z całego mojego małego serduszka smile Uściski!

154

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Kochani, ja raczej odpadam ze startu w Brzeszczach sad Noga nie odpuszcza, a ona jest teraz ważniejsza od ambicji. Zawody na pewno nie przyspieszą powrotu do pełnego zdrowia. W czwartek widzę się z fizjoterapeutką, może dowiem się czegoś nowego. Mam nadzieję ,że jak najszybciej zacznę znowu biegać.

Nie kłamałeś, nie kłamałeś smile Jest pięknie i na pewno tam wrócimy po więcej smile

Wypad w Karkonosze i zdobycie Śnieżki oraz Szrenicy zimą, był w planach od dłuższego czasu. Kiedy już ustaliliśmy jakiś termin w lutym, musieliśmy go przełożyć. Ale co się odwlecze...

Bociany przylatują, słońce świeci, temperatury na plusie, śniegu (w Mikołowie) już nic a nic, a my wybieramy się na ferie zimowe smile A zima w górach trzyma, oj trzyma.

Pierwszego dnia mieliśmy w planach Śnieżkę. Od rana niebo było zasnute chmurami, ale niespecjalnie się tym przejęliśmy. W końcu byliśmy w górach. W okolicach Białego Jaru, mleko rozlewało się coraz bardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/-PSMGx6G8d9o/UTUZiSB45RI/AAAAAAAAKa0/N22N09V-iDg/s720/DSC_1609.JPG

Atak szczytowy na Śnieżkę odbywał się w iście hardcorowych warunkach. No, przynajmniej jak dla mnie. Widoczność była niewielka i wiał silny, mroźny wiatr. Co zresztą spowodowało ,że przyspieszyliśmy kroku żeby jak najszybciej znaleźć się na szczycie. I Voilà!

https://lh3.googleusercontent.com/-ay6I7WZlf2A/UTUaIKI19DI/AAAAAAAAKbs/pQUjrzf414E/s720/DSC_1620.JPG

W najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałam się poprawy pogody. Było nam zimno i chcieliśmy jak najszybciej schodzić w dół. Jakie było nasze zaskoczenie, kiedy niebo w ciągu kilku sekund zmieniło się nie do poznania.

https://lh4.googleusercontent.com/-cCHm8sioM-A/UTUgPQbJJiI/AAAAAAAAKeA/MszAMl9iMeE/s720/DSC_1639.JPG

Nie trwało to długo, ale wystarczyło w zupełności żeby zamknąć na chwilę oczy i ogrzać zmarznięte twarze smile Przygoda ze Śnieżką była krótka, ale na pewno ją zapamiętam.

Następnego dnia, aura była cudowna! Uhahani założyliśmy gwiazdorskie okulary przeciwsłoneczne i leniwie ruszyliśmy z naszej kwatery w kierunku centrum miasta, i dalej Wodospadu Kamieńczyka, no i oczywiście Szrenicy.

https://lh3.googleusercontent.com/-pEwZ4LHperk/UTUojDJxG4I/AAAAAAAAKhQ/lXtinmqYDWI/s720/DSC_1668.JPG

Guzdraliśmy się niesamowicie, ale wcale nam to nie przeszkadzało.

https://lh4.googleusercontent.com/-QJhor1z64Tc/UTUqK0UXx8I/AAAAAAAAKiQ/U8pll6XMRsw/s720/DSC_1683.JPG

Na Hali Szrenickiej zrobiliśmy sobie piknik wśród narciarzy, snowboardzistów i innych takich. Trochę łyso nam było bez nart  wink

https://lh3.googleusercontent.com/-KwoJJMIEp10/UTUr5JRlEvI/AAAAAAAAKjs/zjnaP0i2Y64/s720/DSC_1701.JPG

Na szczycie chciało mi się ryczeć z bólu, miałam lekki kryzys wink

https://lh4.googleusercontent.com/-wlfOGRiIBFY/UTUsQNAGS6I/AAAAAAAAKkI/2hJekhLNa20/s720/DSC_1709.JPG

Szybciutko schodziliśmy w bardzo dobrych humorach. Parę razy wylądowaliśmy w śniegu big_smile Ten dzień to była prawdziwa, górska sielanka smile
W niedzielę w drodze powrotnej podjechaliśmy jeszcze pod Wodospad Szklarki. Ładne te wodospady, ale chyba wolałabym zobaczyć je bez tego lodu i śniegu... Może jesienią?

Reszta zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1092111295 … directlink

157

(8 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Można? Można smile Trzeba być świrem ale się da big_smile Gratulacje!

158

(20 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Zdjęcie nr 2!  smile  smile  smile

159

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

łysy - już niebawem! Ja myślę ,że nawet w Brzeszczach może już być słonecznie smile

160

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

No tak, tak. 6-tka smile

161

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Piotrek, mnie też znowu piszczel boli, tym razem lewy. Odpuszczam od kilku dni, dzisiaj trochę potruchtałam.

Odpoczywaj, wysypiaj się, dobrze się odżywiaj i przyjeżdżał do Brzeszcz smile

162

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

No bez jaj. Nikt a nikt?

163

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

darkheush napisał/a:

Zdaję sobie również sprawę z tego, iż wiele spotkań forumowiczów jest umawianych na tym przeklętym fejsbuku. Sam mam w tym mały udział (mea culpa, mea maxima culpa) i takie spotkania przybierają właśnie formę zlotu. Przykład - ostatnie chatkowanie u Staszka, gdzie było kilkanaście osób związanych z forum.

Nie masz FB, nie żyjesz. Niestety na forum nie zawsze jest jakaś informacja o tego typu "spotkaniach przybierających formę zlotu". No ale dobra, nie będę się czepiać, w końcu jestem internetowym umarlakiem big_smile

Co do terminów, trudno jest mi się wypowiedzieć, bo co drugi weekend się edukuję, czasem w weekend chcą mnie też widzieć w pracy, no i jeśli zdrowie pozwoli chciałabym wystartować co jakiś czas w jakimś biegu, co też odbywa się w weekendy.  Szkoła odpadnie mi z końcem czerwca, więc w zasadzie wtedy miałabym większą szansę żeby uczestniczyć w "oficjalnym zlocie". Swoją drogą, do czego to doszło ,że mamy zloty oficjalnie i nieoficjalne roll

A pomysł Piotrka bardzo mi się podoba smile

164

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Brawo, brawo! 22 kilosy, szacun smile Marcin w tym tygodniu też miał porządny trening, zrobił 18-tkę. A ja swoją pierwszą 10-tkę cool
Naprawdę bieganie po schodach jest takie dobre? U mnie w domu za krótkie i za gładkie.. Ale mnie to ciekawi wink

165

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

maurycy, byłoby bardzo miło! Mam nadzieję ,że będziemy mieli więcej kibiców, bez Was to ciężko to widzę wink

166

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

No jak to nie wykluczasz? Ja myślałam ,że na pewno będziesz smile

167

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

maurycy - jako zawodnik zasiliłbyś szeregi drużyny Beskidu Małego big_smile
Darku - nóżyska trochę pobolą i przestaną smile
Jolu - to było fantastico i bombastico razem wzięte wink

Wracając do startów, ja czekam jeszcze na termin XI Mikołowskiego Biegu Ulicznego. Start w swoim mieście będzie wyjątkowy, a i może kibiców się trochę uzbiera smile

EDIT: O jest!
http://www.psb-biegi.com.pl/index.php?o … Itemid=428

W zeszłym roku wystartowały 232 osoby a nie 22 tongue

168

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

To zależy czy masz ochotę pobiec, czy nie wink

169

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

maurycy - następny bieg w Brzeszczach, 9-go marca. Tutaj też pobiegnę z Marcinem. Potem szykuję się na pierwszy samodzielny start w XX Biegu Ulicznym im. Wojciecha Korfantego w drugiej połowie kwietnia.

Darku - ja też z utęsknieniem wypatruję wiosny smile

170

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Nie, od babci big_smile

Przy okazji informacja:
http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=222&id=4854

171

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

smile Ten bieg był dla mnie takim lekkim oswojeniem się. Krótki dystans, wesoła atmosfera. Choć nie powiem, i tak miałam stresa tongue Ale jestem bardzo zadowolona. Biegliśmy naprawdę równym tempem, czasem tylko lekko przyspieszając. Wiedziałam gdzie jest moja granica i nie przekraczałam jej.
Dla Marcina to wiadomo, lekki truchcik smile Był baaardzo cierpliwy!

172

(24 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

O, dziękuję Piotrek :* Nie zauważyłam tego tematu smile

173

(24 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Bieszczady. GOPR uratował licealistów z Wrocławia

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ … -Wroclawia

174

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Lajkoniku mój drogi big_smile Dla mnie, biegacza początkującego, czytanie o dystansie 24km jest jak jakaś bajka. W tym tygodniu ja również pobiłam swój rekord dystansu... 9km. Tak więc wszystko teraz przebiega powoli z racji tej drobnej kontuzji, odczuwam ostatnio podobny ból w drugiej nodze. Ale cóż, myślę ,że ta 9-tka sprawiła mi tyle radości, co Tobie 24km smile

A co do nawierzchni, dzisiaj u mnie baardzo ślisko. Ale przy takich kawałkach: http://www.youtube.com/watch?v=IfkYY_gRCp8
to nie ważne po czym się biegnie, i tak jest super  wink

175

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/6057_274943052625058_627411826_n.jpg

wink