Przeczytałam, obejrzałam i prześledziłam Waszą trasę na mapie Jolu
i z tych miejscowości, które podałaś w ostatnim odcinku GSB, pamiętam, że byłam tylko w Komańczy
. Niesamowicie wyglądają opuszczone wsie łemkowskie, zarówno w Niskim, jak i w Biesach, szczególnie zimą. Wprawiają człowieka w szczególną zadumę ... .

Jolanta napisał/a: Kiedy zobaczyliśmy światła schroniska PTTK w Komańczy strasznie się ucieszyliśmy. Będzie ciepły posiłek!
Nic bardziej złudnego. W tym miejscu – zaraz przecież przy szlaku – odprawiona nas z kwitkiem sugerując udanie się na prywatną kwaterę.
Zauważyłam, że niektóre schroniska PTTK przestają służyć strudzonemu turyście (niekoniecznie do końca za darmo), nastawiając się wyłącznie na zyski i wygodę. Oczywiście nie wszystkie, żeby nie było. Ciekawa jestem, czy przyjęłyby Was siostry Nazaretanki w klasztorze. Szlak biegnie chyba tuż obok niego. Ale tak Bogiem a prawdą w tamtych rejonach (zresztą to samo mogę powiedzieć o północnym wschodzie Polski) chyba taniej i przyjemniej się jest udać na prywatną kwaterę.