1,776

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

angi napisał/a:

Dziękuję, co prawda trzeba było gadzinie błysnąć po oczkach lampą smile

Jak znam życie, to Ci się zaraz dostanie za tą "gadzinę", jak mi za "niezapominajki" tongue

Tej ze szlaku chatka->Leskowiec nie mam, bo mi się zdjęcie "rozmyło", za to wielokrotnie spotykałem salamandry w innych rejonach Beskidów. Poniższa "upolowana" w Beskidzie Wyspowym.

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/ShAh3H6OhCI/AAAAAAAABlw/snps2xfO1uQ/s800/S7304195.JPG
Przy okazji, jeszcze jedno pytanie. Kiedy najłatwiej można je spotkać??? Bo z tego co zauważyłem, najwięcej salamander widziałem na beskidzkich szlakach w okresie maj/czerwiec. Potem jakby wyginęły i tak do kolejnej późnej wiosny.

1,777

(15 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ferdynans, wielkie dzięki, trochę mnie podniosłeś na duchu tą informacją o wyjściu na Jawornicę koła PTTK Chałupa. Zapomniałem o rocznicy (wstydź się darkheush, wstydź). Czyli pozostanie nam do przedreptania tylko odcinek Roczyny->Złota Górka->Targanice.

lowell79 napisał/a:

Myślę, że Czuby nas dogonią na szlaku wink

Zawsze się możemy synchronizować będąc już w terenie. Telefon znasz wink

Rakiety, te sprawy... pewnie paliwo rakietowe również będzie wink

Cichaj tongue

Piotrze, zarówno autobusy, jak i prywatne busy zatrzymują się albo na dworcu autobusowym usytuowanym niejako "na tyłach" stacji BP, albo na przystanku vis a vis stacji paliw. Poglądowa mapka:

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/S3qKQFVstpI/AAAAAAAAOr4/y3j0-VNhXeY/s800/bez%C2%A0tytu%C5%82u.JPG

lowell79 napisał/a:

drozduff kilka osób z forum na pewno się z Tobą zgodzi, bo już przeżyła swoje "koszmary" w Małym.

Nie sposób się nie zgodzić, jednak ja rakiet raczej nie załatwię. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, w piątek po południu lub wieczorem będę miał informację dotyczącą warunków na Potrójnej i w górach ogólnie, od pewnej znajomej, która ma zamiar nocować tam z piątku na sobotę. wink

Pozdrawia już trochę lepszy darkheush aka Darek wink
P.S. Zaczyna mi się chcieć pewnego złocistego napoju, więc myślę, że to dobry znak. Będę żył tongue

Szanowny Panie alpinisto. Muszę usprawiedliwić mojego serdecznego przyjaciela Angi'ego. Określenie "dziadek" narodziło się na forum e-beskidy.com TYLKO I WYŁACZNIE w stosunku do mojej skromnej osoby. I nie ma ono jakiegokolwiek znaczenia negatywnego. Jeśli poczuł się Pan urażony takim określeniem, zapewniam Pana, że nie chodzi o nestorów turystyki beskidzkiej, do których czujemy wielki szacunek, choćby z powodu wytyczenia nam szlaków, którymi mamy przyjemność po tylu latach po Panu podążać. Nota bene - szczycę się moimi tradycjami rodzinnymi, gdyż nie jestem pierwszy pokoleniem w rodzinie, która góry umiłowała. Co więcej. Mój de facto - dziadek Jerzy, był jednym z najbardziej aktywnych działaczy koła PTTK przy andrychowskiej AFM. Zaszczepił we mnie górski nowotwór, którego nie pozbędę się już chyba nigdy.

Tak więc proszę Pana, spojrzeć na słowa mojego serdecznego przyjaciela z lekkim przymrużeniem oka, wszak nie do nestorów się one odnoszą.

Pozdrawiam i życzę wytyczenia nam, górskim wędrowcom, kolejnych ścieżek: Darkheush aka Darek

Grabisz sobie co raz bardziej Wujku samo zło. Poczekaj. Zemszczę się okrutnie na chatce, bo na szlaku to po antybiotyku Ci (chyba) nie dam rady tongue

P.S. Duet na dwa pudła aktualny???

Bądźcie kilka minut przed 10:00 dla pewności. Najlepiej ok 9:30. Trzeba auta poparkować i przejść ok 1km do przystanku. I niech mi nikt nie próbuje teraz napisać, że chorzy i ryby głosu nie mają, bo nie wiem co zrobię big_smile

Kutwa, a czy ja gdzieś napisałem, że wymiękam??? Panowie!!! Bardzo chcę być i będę robił wszystko aby być. Jeśli mi nawet małżonka pozmienia zamki w mieszkaniu abym się nie wydostał to... ucieknę przez balkon. Wysoko nie ma, raptem 2 piętro big_smile Jeśli mnie przykuje/przywiąże do kaloryfera - zestaw małego ślusarza przezornie noszę ze sobą big_smile Piotrze, jak sam kiedyś napisałeś - ze mnie przeharpagan jest, więc myślę że nadal jesteśmy umówieni na wspólne dojście. A podpierać ani zabierać moich gratów nie będziesz musiał. Co najwyżej będę potrzebował kogoś do niesienia kroplówki lol

Przepraszam, ale mnie zezłościliście - na darkheush'u krzyżyk stawiać. Nieładnie big_smile

Lowell, oby. A nie dziękuję aby nie zapeszyć wink W tej chwili wszystko wskazuje na to, że........ nie wyjdę na Potrójną, taki słaby jestem. Jednakowoż, pewnie będzie tak, że niedoleczony ale pójdę, tak że marcus bardzo przoszę nie stawiać na mnie póki co krzyżyka tongue Wszystko okaże się w piątek, gdy pójdę na kontrolną wizytę do pani doktor. Jestem dobrej myśli wink

Nie chcę nic mówić. Właśnie wróciłem od lekarza i to jest angina sad Mam nadzieję, że wydobrzeję do soboty na tyle, że żadna siła nie zatrzyma mnie w domu, aby być z Wami na Potrójnej tongue

Pozdrawia spod samiuśkiego Beskidu Małego w którym nasypało że hej, zaśpicony i ledwo mówiący darkheush wink

Wiesz, chętnie. Ale z moim śpiworkiem typu not-extreme mógłbyś się mnie dobudzić rano tongue Wybieram bramkę nr 2, czyli spanie w ciepełku chatki big_smile

Myślę, że nie pozwolimy nikomu spać na śniegu przed chatką, no chyba, że będzie się upierał wink

1,787

(78 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Kiedyś, dawno temu, bodajże w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku, w okolicy osiedla Zakocierz widziałem niedźwiedzia (niedźwiedzicę - nie wiem nie sprawdzałem wink ), która przywędrowała w Mały z Żywieckiego. Z dzikami, jeleniem czy sarną miałem wielokrotnie bliskie spotkanie trzeciego stopnia. Zaskoczyła mnie natomiast informacja znaleziona na Picasie neny, że w dolinie Kocierzanki mają swoje żeremie bobry. Tego nie wiedziałem.

1,788

(96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Spoko marcus, nie gniewam się tongue Generalnie rzuciłem pomysł i byłem ciekaw, co Wy na to. Pomysł koszulki z samym logiem "na sercu" jest również interesujący wink

1,789

(120 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

... a wiem, że jest czym wink Galerie, które się tu znajdą traktują zapewne nie tylko o Beskidzie Małym, lecz wierzę... co tam, mam pewność że wiele zdjęć z Małego można u Was, Forumowicze znaleźć wink

Na początek dwie moje (wszelkie prawa dozwolone) wink

Obejmująca okres do 14 grudnia 2008 i czasy wcześniejsze (będzie od czasu do czasu uzupełniana o kolejne skany zdjęć "papierowych")

Od 24 grudnia 2008 do chwili obecnej (pewnie niedługo podlinkuję kolejną, gdzyż miejsce mi się kończy wink

1,790

(96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Witajcie Drodzy Forumowicze.

Wpadł mi do głowy pewien pomysł. Mianowicie wykonanie "forumowej" koszulki, tak cobyśmy byli rozpoznawalni w górach i chwalili piękno Beskidu Małego nie tylko na forum, ale i na szlakach.

Nadruk na koszulce mógłby wyglądać np. tak:

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/S3MAe0iaGqI/AAAAAAAAOjs/FI6g4ICfNFM/s800/S7303859.JPG

Na razie po prostu chciałbym zbadać teren, ilu było by chętnych na zamówienie sobie takiego forumowego gadżetu. Koszt wykonania pojedynczej koszulki to 39 zł. Wielkość nadruku to 28x20 cm. Koszulki tylko w kolorze białym. Z tego co mi mówiła kobitka, u której robiłem sobie kiedyś koszulkę forum beskidzkiego, przy ilości pow. 10 szt. można by negocjować cenę w granicach 30 zł/szt. Pozostaje do rozwiązania problem dostarczenia Wam koszulek do domu, ale można by to chyba jakoś rozwiązać przy pomocy Poczty Polskiej. No chyba, że ktoś z Was ma możliwość wykonania takiego gadżetu taniej???

Moja koszulka forum beskidzkiego wytrzymała już dość sporo prań, nie skurczyła się, nadruk nie wyblakł, ściągacz pod szyją nie rozlazł się wink

Czekam na Wasze opinie o pomyśle wink

P.S. W sobotę pójdę i dopytam o szczegóły dotyczące kosztu wykonania większej ilości koszulek.
P.S.2 Zdjęcie jest mojego autorstwa (strzelone z Magurki Wilkowickiej, a jakby inaczej), logo strony uprzejmie udostępnił Admin, cytat pochodzi z tekstu piosenki "Gór mi mało" - Domu o Zielonych Progach wink

Cóż, powiem tak - na chatce są dwie peruki i strój czarnoksiężnika, ja też jakiegoś fanta przyniosę ze sobą tongue

Angi, wybacz, ale nie mogłem się oprzeć big_smile

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SiK2hCClfEI/AAAAAAAACbM/Bj7_0PcG9RM/s800/S7304459.JPG

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SiK2WJeftWI/AAAAAAAACa4/7sf2el_7TzQ/s800/S7304454.JPG

A ja będę miał możliwość porównania naszego zlotu, ze zlotami BESKIDolubów/czubów. Choć jak tak patrzę na listę uczestników, to niemalże połowę znam osobiście z tych drugich wink I o ile znam tych ludzi, to zapewniam Darku - będzie wesoło big_smile

angi, wygląda no to, że chodzi o tą piosenkę, jeśli to ma być po węgiersku zaśpiewane.

No to pięknego hardkora miałeś Piotrze na Królowej. Ale takie warunki też mają swój urok. Królowa w końcu musi być surowa i bezwzględna od czasu do czasu wink Tobie przynajmniej udało się wyjść na szczyt, a znajomy z forum beskidzkiego szedł na wschód słońca na Babią w poprzednią niedzielę i mówił, że go dosłownie zdmuchnęło z Brony hmm

1,795

(5 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

No cóż, jak i lowell, ani nie polecę, ani nie zniechęcę (w sumie to raczej poleciłbym wink ). Również nie mam doświadczeń w tym temacie. Generalnie mogę powiedzieć tak - cały Mały jest w zasadzie spacerowy. Przy dobrej pogodzie możesz się obawiać jedynie tego, że córa Ci w nosidełku zaśnie od nadmiaru świeżego powietrza, jak napisał lowell wink

1,796

(22 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

nena, sam mam Sygnaturę, aczkolwiek myślę, że Compass jest lepszy (chyba muszę kupić). Copernicusa ani Eko-grafu nie znam. Nie widziałem. Trafiłem kiedyś na fajne wydawnictwo. Nazywało się to ExpressMap. W zestawie był przewodnik+laminowana (!!!) mapa. Wybierając się w Gorce nabyłem ich przewodnik i mam same dobre doświadczenia. Przewodnik napisany prostym i zrozumiałym językiem + propozycje ciekawych tras, a mapa, nie dość że laminowana (na deszcz jak znalazł), to dodatkowo po złożeniu mieści się w wewnętrznej kieszeni kurtki wink Wiem, że w ofercie mają również Beskid Mały, więc warto byłoby się nad tym zastanowić. A i cena przystępna. Za zestaw gorczański dałem 19,90 zł wink

angi napisał/a:

NIe zdradze... big_smile

Ani mi się waż, bo wiesz... sznur i smrek big_smile Niech Djinn pożyje 2 tygodnie w niepewności tongue

angi napisał/a:

Ja zabieram swoją gitare smile

No to się najwyżej zestroimy. Masz piórka??? Jeśli tak, to weź dwa wink

1,798

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Czy ja przypadkiem nie znam CzarownicyZpogodnej??? tongue Cześć wink

Chwila luzu, więc piszę jak było - ze szczegółami wink

Pomysł narodził się jakoś tydzień temu. Ufok musiał się trochę namęczyć, aby mnie namówić, jak widać udało mu się. Ruszyliśmy z Andrychowa wraz z Asią, Markiem i Andrzejem o 6 rano. Pogoda nastrajała do.......... popełnienia rytualnego samobójstwa, a nie górskiej wycieczki. Pochmurno, padający śnieg, szaro, ponuro po prostu beznadzieja. Idąc z Krowiarek na Markowe Szczawiny zastanawiam się czy z Brony będzie widać chociaż Małą Babią. No nic. Dochodzimy do schroniska, gdzie czekamy na Olę i Łukasza, którzy dojechali na Krowiarki jakąś godzinę po nas. Samo schronisko, no cóż. Ani mnie ziębi, ani grzeje. Jakoś tam teraz tak... sterylnie. Na jadalni białe ściany, ubikacje o naprawdę wysokim standarcie, a jednak te stare belki miały swój urok. Ceny rozsądne. Siedzimy, coś jemy (nie polecam naleśników z truskawkami sad ), sączymy browarka. Gdy dochodzą Ola i Łukasz następuje żywiołowe powitanie wink Jeszcze chwila oddechu i już w siedmioro ruszamy na Bronę. Pogoda jakby się poprawiała. Mniej więcej od wysokości 1200 m zaczyna świecić słońce. Z Brony niesamowity widok na Królową, Cyl i morze mgieł w dolinie wink

Tradycyjna w takich warunkach sesja foto i ruszamy w stronę Diablaka. Na grani jest prawie upalnie, niemalże brak wiatru, znad morza mgieł wystają tylko Pilsko, Polica, Wielka Racza, Mała Fatra i gdzieś tam na południowym horyzoncie delikatny zarys Tatr. Przed samym szczytem zaczyna wiać. Jednak Królowa musi pokazać kto tu rządzi wink Krótki popas na szczycie, grupowa fotka naszej wesołej bandy, herbata, czekolada Oli o twardości mieszczącej się pomiędzy stalą, a diamentem tongue i ruszamy na dół. Wieje, grań miejscami wywiana do lodu, ale idzie się dobrze. Po 2 godzinach dochodzimy na Sokolicę. Ostatni rzut oka na gniewną Królową i zaczynamy wracać do auta zaparkowanego na Krowiarkach.

Ogólnie - piękna wycieczka w fantastycznym towarzystwie. Warto było pomarznąć odrobinę wink

Komplet zdjęć na Picasie - jeśli ktoś ma ochotę wink

Djinn, weź UNO i śpiewnik BESKIDoczuba. Gitara chatkowa jest big_smile