Beskidy trzeba kochać, aby do nich wracać!
Nic dodać, nic ująć ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez darkheush
Beskidy trzeba kochać, aby do nich wracać!
Nic dodać, nic ująć ![]()
Proszę kris_61, oto co wyguglałem nt. powiatu wadowickiego -> http://www.starostwo.wadowice.pl/Gospod … e-165.html ![]()
Co prawda news nie dotyczy Beskidu Małego, ale widać, że coś się zaczyna dziać ->http://www.stopquadom.pl/news/article/2 … wym-targu/
Oby więcej takich inicjatyw ze strony służb mundurowych i może by się coś poprawiło w tej materii ![]()
Źródło: Gazeta Krakowska
Piękne zdjęcia i bardzo fajna wycieczka. Moją szczególną uwagę zwróciły zdjęcia nr 12 i 13. Też lubię bawić się w "makro", aczkolwiek nie każdemu chce się pochylić nad tym, co normalnie niedostrzegalne. ![]()
Oczywiście, że można. W maju, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy z ekipą z Appletour, oni właśnie tam nocowali w drodze na Chatkę pod Potrójną, gdzie byliśmy umówieni ![]()
marcus, z tego co wiem na samą noc sylwestrową w Chatce pod Potrójną miejsc już nie ma. Jak z innymi noclegami "okołosylwestrowymi" - nie wiem. Jeśli chodzi o Gibasówkę, to szczerze, ale nie mam bladego pojęcia. Tu trzeba by wysłać sms-a do chatara ![]()
(...)mało kto wie jakie problemy sa z woda na Leskowcu własnie przez brak wody sa takie a nie inne sanitariaty sławojki (...) Latem bardzo czesto gospodarze woza ciagnikiem wode w beczkowozie prawie z Krzeszowa
Jasne. Z resztą nietrudno to zauważyć na miejscu. Kilka lat temu, schodząc z Gronia JPII szlakiem "serduszkowym", kilkadziesiąt metrów od schroniska, na północnym stoku opadającym w stronę Ponikwi było niewielkie, bo niewielkie źródełko, ale było!!! Przez ostatnich kilka lat nie widziałem tam już wody, nawet jeśli w górach było "mokro".
kruwad, odsyłam do poradnika w off-topie
-> http://www.beskidmaly.pl/pun/post224.html#p224
Powodzenia i czekamy na zachód ![]()
Ponieważ nie każdy musi znać PHP, więc pozwoliłem sobie lowell, założyć ten wątek ![]()
Każde zdjęcie wklejane na forum musi zostać umieszczone "gdzieś" w internecie. Na ten przykład wrzucę fotkę na serwis http://www.picturehost.pl/. Pozwala na darmowe zamieszczanie zdjęć w sieci ![]()
Tak więc klikamy powyższy link i widzimy stronę główną:
Następnie klikamy "Rejestracja" (darmowa jak i korzystanie z serwisu), wypełniamy krótki formularz...
i możemy już w pełni po ponownym zalogowaniu...
korzystać z hostingu zdjęć.
Na górnej belce wybieramy 'Nowy Katalog", po dodaniu klikamy w ikonkę nowego katalogu i przechodzily do załadowania fotki...
... po kliknięciu "Dodaj nowy plik widzimy takie cuś ![]()
...klikamy na przeglądaj... i wybieramy plik z komputera...
...następnie klikamy "Otwórz" i "Wyślij" i .... czekamy aż plik się załaduje....
Po wgraniu na serwer kolejny ekran wygląda tak:
Klikamy na miniaturkę fotki i kopijemy ten adres sieciowy obrazka....
Tak skopiowany adres obrazka umieszczamy na Naszym Forum w postaci:
[img]tutaj wklejony adres obrazka[/img]
i włala ![]()

P.S. Przed wrzuceniem na Picturehost warto zmienić rozmiar fotki, aby nie przekraczał 800 pixeli w pozionie. Forum się nie będzie "rozjeżdżało" ![]()
Nie powiem, nie powiem. Zgodzę się z ferdynansem, menu na Leskowcu nie mogę nic zarzucić, jedzenie smaczne i świeże - ceny (przynajmniej jeszcze) w miarę, choć żywienie się gdziekolwiek po schroniskach, zaczęło już powoli przekraczać moje możliwości finansowe
. Inną zupełnie sprawą jest to, że po prostu nie lubię tego miejsca, ze względu na tłumy w ładne, letnie dni i mocno komercyjne, niestety nastawienie.
Ale w końcu mówimy tu o żarciu. Więc tradycyjnie trochę pomarudzę
Patrząc na jadłospis po schroniskach (i nie mówię tu li tylko o Leskowcu, ale ogólnie o schroniskach pod egidą PTTK), irytują mnie te wszystkie "zapiekanki", "hamburgery" itd. itp. Ja rozumiem - nastawienie nie tylko na "plecakowego" turystę, ale jeszcze 10-15 lat temu nie do pomyślenia było, że w górach można jeść jak nie przymierzając w "BurgerKing'u". Sprawa druga - wrzątek. Nie tak w sumie dawno wrzątek dostawało się do własnego naczynia za darmo!!! (fakt, ten darmowy wrzątek bywał czasem troszkę zimny
). Nie gdzie indziej jak na Leskowcu właśnie, w styczniu chcąc się napić kawy, poprosiłem o wrzątek. Ku mojemu nieopisanemu zdumieniu, pani za okienkiem sprawiedliwie odmierzyła 2 szklanki (250 ml) wrzątku (kubek noszę półlitrowy) i powiedziała - 2 zł!!! Nie dalej jak kilka tygodni później, na Magurce Wilkowickiej - za ten sam kubek kawy zalany po brzegi, tak że nie mogłem donieść do stolika zapłaciłem 50 groszy. Rozumiem - kapitalizm, wolny rynek, ale bez przesady ![]()
Poczekaj lowell, zima idzie. Dojdzie jeszcze "polowanie" na skutery, a te się zrobiły bardzo popularne w okolicach Potrójnej. ![]()
P.S. "Śliczne" zdjęcia ze szlaku ![]()
Tak informacyjnie, klikając na któryś z poniższych linków, można się dowiedzieć wszystkiego o noclegach schroniskowo-chatkowych w Beskidzie Małym ![]()
Może komuś się przyda ![]()
Miałem milczeć jak grób ale... Lol - tak to Potrójna ![]()
Choć nie wiem do końca, czy ten kotek tam jeszcze mieszka. Oli na Potrójnej już nie ma, zmienił się chatkowy. Nie ma również Szczepana/Ałtaja...
... ponoć poszedł w las i już więcej nie wrócił. Teraz na Potrójnej "gospodarzy" nowy psiak ![]()

foto by Djinn
W związku z tym, że rok 2009 powoli dobiega końca, postanowiłem ujawnić swoje plany na 2010
Na pewno chciałbym powrócić w Bieszczady. Zauroczyły mnie te góry, wręcz zakochałem się. To po pierwsze. Po drugie muszę odwiedzić Gorce.
Lecz głównym moim planem na rok 2010 jest Mały Szlak Beskidzki. Dlaczego??? Z prostej przyczyny - Główny Szlak Beskidzki (który, na razie przynajmniej, pozostaje w sferze moich marzeń) omija właśnie Beskid Mały. Posługując się dostępnymi mapami i przewodnikami, rozplanowałem sobie to tak:
Myślę, że przy w miarę dobrej pogodzie, byłoby to do zrealizowania. Całość drogi do przebycia to 137 km górskimi traktami. Niezbędny będzie pewnie namiot. Jeśli ktoś byłby chętny na wspólną wędrówkę, to zapraszam ![]()
Kontakt:
e-mail: darkheush@gmail.com
gadu-gadu: 5425881 ![]()
No to się musieliśmy mijać na tych wiatrołomach pod Gibasowym, jak szliśmy z Groty Komonieckiego. Kojarzę teraz samotnego turystę, który szedł w stronę Łamanej, już dość późno było ![]()
kris_61, ta moja ostatnia fotka to pasmo Polic ![]()
...Pierwszy (nieoficjalny) Mini-Zlot Forum Beskidu Małego. Planowałem spędzić swoje urodziny właśnie u Staszka, na Gibasowym Siodle. Rozpuściłem wici. Nagle okazuje się, że będzie zarówno lowell (nasz admin) oraz ufok83
W sobotę rano ruszam z ufokiem i ekipą z Beskidzkiego Forum, z Kocierza Basi na Gibasy. Pogoda wymarzona.
Na Gibasach robimy krótki popas i ruszamy odwiedzić Wójta Komonieckiego ![]()
Jak widać w Grocie odnajdujemy się z lowell'em i Dorotką
Wspólny powrót na Gibasy o zachodzie słońca...
...i impreza urodzinowa do białego (prawie) rana.
Rankiem jako jedyni z lowell'em i naszymi Paniami wstajemy podziwiać wschód słońca. A jest na co popatrzyć...
Niestety, na Gibasach czas płynie leniwie, ale i tak za szybko. Przychodzi pora pożegnań i każdy rusza w swoją stronę, w doliny.
Wszystkiego najlepszego, tego górskiego lowell. Dziękuję za to górskie spotkanie i towarzystwo ![]()
Fotka zrobiona na Chacie pod Potrójną. To to cudo wisi na ścianie ![]()
Przed chwilą otrzymałem wiadomość od kolegi ufoka (obiecał, że wieczorem się zarejestruje i sam coś napisze
), który właśnie podąża sobie z Trzonki na Limbową Aleję na Bukowskim Groniu, że na szlaku błotny ubaw po kolana i widoczność na kilka metrów. Pewnie większość szlaków w Małym wygląda podobnie, bo rano w Andrychowie zdrowo polało, a teraz pogoda (po pięknej sobocie) nastraja tylko do... samobójstwa, tudzież wyjścia do baru ![]()
Taaaak, odpowiedź można łatwo znaleźć, szukając w galerii wypadu w Beskid Mały z sierpnia tego roku ![]()
MF, nie chcę abyś zrozumiał mnie opacznie, a tym bardziej nie chcę, abyś odebrał moją, w dobrej wierze prowadzoną teraz polemikę (zdaję sobie sprawę, że ostrą), jako osobisty atak na Twoją osobę. Sam napisałeś o wynikach wyszukiwania google - myślę, że o czymś to świadczy. Choć z drugiej strony to właśnie i google i Wikipedia, już dawno przestały być dla mnie wiarygodnym źródłem informacji, aczkolwiek czasem się na nie powołuję. Wybacz, ale tworzą to internauci, którzy nie zawsze są, że tak to nazwę, "na bieżąco" ![]()
Nawiązując do Twojej wypowiedzi... Nie znam tego artykułu (może mógłbyś dać jakiś link, aby szerszy ogół się z nim zapoznał). Sorry, ale jak to czytam, to chyba zaprzeczasz, sam sobie...
Historycznie utrwalona jest pisownia "Chrobacza Łąka" przez "H". Tak określają szczyt pierwsze mapy oraz późniejsze opracowania i przewodniki. Zgadzam się, że jest to również nazwa utrwalona przez pokolenia turystów i mieszkańców najbliższej okolicy (Kozy, Czernichów).(...) Wniosek płynący ze wspomnianego artykułu (chyba lepiej to brzmi niż ekspertyza) jest jednoznaczny.
.. i tuż za chwilę...
"wobec (...) uwag, głównie wskazujących na bardzo długą i powszechną tradycję posługiwania się nazwą przez samo "h" pisownia "Chrobacza" przez "ch" wydaje się spełniać przesłanki do zmiany tej nazwy".
... kilka linijek niżej...
"Hrobacza Łąka" jest OK!
PS
Mi się też bardziej podobają nazwy istniejące od pokoleń, niż sztucznie wprowadzane i poświęcane jakimś postaciom, nawet największym autorytetom...
Coś mi tu po prostu nie gra, z punktu widzenia zwykłego, małobeskidzkiego turysty
Nie jestem jakimś ekspertem. Po prostu jestem gościem, który po Małym chodzi kilkadziesiąt już lat i jest do czegoś przyzwyczajony ![]()
Może jednak p. Staszek ma inną propozycję?
No za nazywanie Staszka - Panem Staszkiem, to chyba byś dostał od chatara niezły op......
Co do tego co napisałeś - chyba szedłeś właśnie tą trasą... ![]()
Owszem wyglądają, i są surowsze niż Potrójna. Ale dla mnie bardziej "przytulne", czy jak to sam nazywam "klimatyczne" ![]()
Bufeciku mi nie brak, zawsze pewien napój "z pianką" mogę wytachać na własnym grzbiecie ![]()
Nie wiem czy wiesz, ale te niskie drzwi do chatek, biorą się z góralskiej tradycji. Wchodząc do typowej, góralskiej chałupy, a taką jest Gibasówka, automatycznie się w progu skłaniasz gospodarzowi, bo... nie ma innej możliwości ![]()
Mi się też bardziej podobają nazwy istniejące od pokoleń, niż sztucznie wprowadzane i poświecane jakimś postaciom, nawet największym autorytetom. Kojarzy się to z minioną epoką.
Nie sposób się z Tobą nie zgodzić, choć sam mówię: "Idę na Groń" (bo ja nie z tych "starszych", a szkoda)
Co do ostatniego zdania Twojej wypowiedzi, to dodałbym jedno...
Jedni stawiaja pomniki, natomiast przychodza inni i później je burzą.
... a na pozostałych cokołach wznoszą nowe - słuszne z duchem czasu ![]()
Owszem, skałka jest interesująca. Miałem okazję schodzić tamtędy kilka lat temu i zrobiła na mnie wrażenie, niestety zdjęcia nie mam.
Ja poleciłbym - ale to już dla "extremalistów"
- skałkę tuż poniżej Anuli (rozstaju szlaków pod Łamaną Skałą).
Kilka dróg "szóstkowych", w tym najtrudniejsza na terenie Beskidu Małego - Jurek Bajko o skali trudności VI.3+ ![]()
Rozkład dróg wspinaczkowych z opisem można znaleźć tutaj
Natomiast patrząc z Gibasów na Potrójną, to wydaje sie sporo. Czasami strach ma wielkie oczy
Przy okazji ostatniej włóczęgi po Małym, postanowiliśmy zejść z Chatki pod Potrójną wprost na dół (koło kibelka), leśnymi ścieżkami w dolinę Kocierzanki. Efekt??? Trasa Potrójna -> Gibasy skróciła się do niespełna godziny, wiem grafik ze mnie marny ![]()

A tak BTW - niedawno Staszek na Gibasach pokazywał mi na mapie ciekawe przejście z Gibasów przez dolinę Kocierzanki wprost na szczytowe łąki pod Potrójną. Jeśli tylko "obadam" teren, zdam relację. Wariant wydaje się interesujący i równie krótki ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez darkheush
[ Wygenerowano w 0.074 sekund, wykonano 5 zapytań ]