1,901

(16 odpowiedzi, napisanych Gdzie nocować w Beskidzie Małym)

Jakoś tak się dziwnie złożyło, że nigdy, a chodzę po Beskidzie Małym z górą lat 20, nie spałem ani na Leskowcu, ani na Magurce Wilkowickiej wink Chyba mnie te PTTK-owskie obiekty z pełną infrastrukturą turystyczną i tłumami odstraszają.

Natomiast chętnie sypiam (przyznaję nieczęsto mi się to zdarza ze względu na bliskość Beskidu Małego) w dwóch chatkach. Jedną z nich jest Gibasówka, o której już kilka razy na forum pisałem. Drugim takim miejscem "z duszą" jest SST pod Potrójną. Oczywiście obydwie chatki proponują warunki (i adekwatne do warunków ceny noclegów) "spartańskie" - dla typowo "plecakowych" turystów przyzwyczajonych do niewygód - za legowisko nieraz służą dechy "na glebie", jedzenie sobie trzeba ugotować samemu i co więcej, potem trzeba po sobie pozmywać, co się nabrudziło. Kibelek to typowa sławojka. W obydwóch można wypożyczyć z kuchni potrzebne naczynia, standardem jest darmowy wrzątek od świtu do zmierzchu (czyli w czasie gdy chatar pali pod piecem), takie rzeczy jak sól, pieprz czy inne przyprawy czasami również są ogólnodostępne. Zarówno przy jednej jak i drugiej nikt nie będzie na nas krzywo patrzył, jeśli przyjdzie nam do głowy pomysł rozpalenia ogniska (opał trzeba sobie zorganizować samemu, ale to nie problem - w lesie kupa drewna wink) i poimprezowania do późnych godzin nocnych, oczywiście z umiarem, bo niektórzy też się chcą wyspać. Na Potrójnej, nie wiem jak teraz, po zmianie ekipy, ale w maju, gdy tam ostatnio nocowałem znalazła się nawet "chatkowa" gitara.

Jako ciekawostkę podam namiary GPS (może się komuś przydać w ciężkich, zimowych warunkach wink
Gibasówka N 49° 45' 07.1"     E 19° 22' 27.6"
Potrójna N 49° 46' 07.0"     E 19° 22' 34.7"

1,902

(47 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

Niedaleko od tego miejsca prowadzi zielony szlak turystyczny wink

Podejrzewam, że przynajmniej 2 osoby na forum wiedzą gdzie to jest, ale się przyznać nie chcą tongue

1,903

(32 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

MF napisał/a:

Sprawą nazewnictwa szczytu zainteresowało się Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Kóz oraz Gmina Kozy. Na zlecenie Wójta Gminy Kozy przeprowadzona została ekspertyza dotycząca pisowni "Chrobaczej Łąki".
Ekspertyza ta została opublikowana w "Zeszytach Społeczno-Historycznych Gminy Kozy" nr 3, listopad 2009 r.
Autorem ekspertyzy jest dr Maria Tylza-Janosz - "Językowe, historyczne i prawne kwestie nazwy Chrobacza Łąka".

Tylko prawdę powiedziawszy ta ekspertyza, choćby i poparta tytułami naukowymi, jest tak na prawdę psu na budę - skoro w świadomości wielu turystów tak czy siak pozostanie Hrobacza. To podobna sytuacja do tej z Groniem JPII aka Jaworzyną. Pomimo oficjalnej zmiany nazwy w 2004 roku, stosowania nowego nazewnictwa na mapach i w przewodnikach część braci turystycznej - szczególnie te "starsze" roczniki - nadal używa nazwy Jaworzyna.

1,904

(47 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

No dobra Panowie, aby nie zarżnąć tematu kris'a_61 proponuję kontynuację - gdzie wykonano tą fotkę???

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SnWzP3lH5UI/AAAAAAAAGfw/OORrPyY2zWw/s800/DSCN0954.JPG

Uprzedzam, że odpowiedź w stylu - "W Beskidzie Małym" nie zostanie zaliczona big_smile

1,905

(25 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

To już trzeba sobie w ustawieniach profilu zmienić strefę czasową, ale kris_61 uwaga słuszna. lowell79 - poprawić wink

1,906

(52 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

kris_61 napisał/a:

(...)Tak tylko chcę nawiazać do stolika,  widocznego z boku na zdjęciu, który chyba sporo widział i słyszał smile

Oj wiele Ci on widział i słyszał, z tym że to się nie nadaje do zacytowania na ogólnodostępnym forum wink. A jak tam już się Staszek przysiądzie, to Panie - opowieści dziwnej treści do białego rana, nie bacząc na porę roku i godzinę wschodu słońca big_smile

1,907

(52 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

No to zaszalałem, przy okazji ostatniego wypadu w B.Mały... Pierwszy raz zrobiłem "trzystasześćdziesiątkę" - na Gibasach rzecz jasna. Niestety nie wyszła tak jak powinna, ponieważ nie zablokowałem ekspozycji, a i pogoda taka nijaka była. Trzeba będzie kiedyś powtórzyć wink

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrphecKkI/AAAAAAAAKxY/-J6VGqwfaq4/s800/DSCN2284.JPG

Robione na statywie, składane PM4, zero ingerencji w fotoszopie (dlatego te smugi na łączeniech), w sumie 16 zdjęć do wykonania pełnej panoramy wink

1,908

(25 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Tak sobie patrzę na podział działów na forum, i tak sobie myślę...

Po co Adminie mamy "Wasze galerie" w kąciku użytkowników i "Wasze galerie i zdjęcia" w kąciku fotograficznym??? Może by to zjednoczyć??? Chyba, że masz inne zdanie na ten temat, i ten podział jest celowy wink

1,909

(7 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

kris_61 napisał/a:

To ja też wkleję i to nie chbędzie taka zagadeczką. wink

Aby po raz kolejny nie popsuć zagadki, wkleję tylko zdjęcia owej kapliczki wewnątrz wink

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SnWzRjO8H8I/AAAAAAAAGf0/cTnEcFwefeI/s800/DSCN0955.JPG

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SnWzVRvdzPI/AAAAAAAAGf8/tqFS4Y4fQaU/s800/DSCN0957.JPG

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SnWzXKd5E8I/AAAAAAAAGgA/LyI3sQHi_1M/s800/DSCN0958.JPG

1,910

(32 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

lowell79 napisał/a:

(...)Jaką powinniśmy używać? Może obie naraz?

Poruszyłeś ciekawą sprawę. Dla mnie osobiście, od iks lat jest Hrobacza. Ale z drugiej strony w samych Kozach, idąc żółtym szlakiem na Przeł. U Panienki mamy ulicę Chrobaczą. Przewertowałem przewodniki i mapy, które posiadam i raz jest h, a raz ch. Wikipedia w sumie podaje obydwie wersje nazwy, jako poprawne -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Hrobacza_%C5%81%C4%85ka.

Myślę, że trzeba by popytać starszych mieszkańców Kóz lub Żarnówki, jak oni to widzą.

1,911

(47 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

lowell79 napisał/a:

He he , darkheush to wie jak popsuć zabawę, właśnie zamieściłem informację na głównej o foto-zagadce wink

O ja zły, ja niedobry. Następnym razem będę milczał jak grób big_smile

1,912

(3 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

Trochę się nam ta jesień zimowa w tym roku zrobiła sad

1,913

(47 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

He he, pewnie popsuję zabawę, ale widzę, że Ara się sławna zrobiła wink

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SnW0LmQCdjI/AAAAAAAAGiI/45OuuS7cwRI/s800/DSCN0997.JPG

Piesek mieszka na Gibasowym Siodle big_smile

Zima idzie. W związku z tym, trzeba odpuścić szlajanie się po jakiś dalekich pasmach Beskidów czy Tatr, i wrócić w Mały. Od miesiąca nie byłem w górach. Wpierw jakieś dziwne sprawy nie pozwalające mi gdziekolwiek iść, potem choroba... Trochę mi odżyły cztery litery po grypie i zaczęło mnie roznosić. Myślałem o Żywieckim, ale kondycyjnie nie jest jeszcze ze mną najlepiej. ufok na gadu proponuje wypad gdzieś w Mały. W sumie może być, mamy blisko. Ustalamy, że śmigamy na Potrójną i Gibasy (znowu  big_smile ) Kilkanaście minut po tym jak wrzucam na forum beskidzkie propozycję wycieczki, moje gadu atakuje Kris. No to jest nas troje. W czwartek chęć wypadu zgłasza TNTomek - skoro mają iść emeryci, to jak go nie przygarnąć wink

W piątek wieczorem, gdy się pakuję, dzwoni do mnie z Krakowa Djinn:
- Darek wy się poważnie jutro wybieracie?
- Poważnie.
- No to powiedz mi gdzie i o której mam być w Andrychowie
. Wszystko jasne smile To będzie jego "debiut" w Beskidzie Małym

Sobota rano. Wychodzę na umówione miejsce i spotykam już czekającego ufoka. Chwilę potem dociera Kris. Kilka minut oczekiwania i zjawia się TNTomek. Jedziemy po Djinn'a i już na dwa auta ruszamy na Rzyki Praciaki. Podchodzimy przez Hatale. Pogoda, jak na wycieczkę w której uczestniczy większość górskich emerytów - dziadowska big_smile Ale przynajmniej nie leje. Jesień panie...

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWpty2qh4I/AAAAAAAAKuA/MrQH5Fg14lA/s800/DSCN2244.JPG

W sumie spacerek. Po drodze ustalamy wspólne poglądy na sprawy sprzętu górskiego i ideologi łażenia po górach. Jakoś tak wypada, że z uporem maniaka omijamy znakowane ścieżki. Krótka wizyta pod Czarcią Basztą...

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqUTgGpaI/AAAAAAAAKu4/nSb8GSpmc-w/s800/DSCN2259.JPG

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqWtbT8OI/AAAAAAAAKu8/y9DY03507No/s800/DSCN2260.JPG

... oraz na Chatce pod Potrójną.

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqZMwi0MI/AAAAAAAAKvA/o6j8LEw7asE/s800/DSCN2261.JPG

I znów bez szlaku, w dół, w dolinę Kocierzanki. Kilkanaście minut i dochodzimy do "szlabanu". Dla odmiany, teraz w górę. Po drodze spotykamy grupę kilkudziesięciu myśliwych. Pozdrowienia i idziemy dalej. Wreszcie widać Gibasówkę...

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqf-UPCxI/AAAAAAAAKvM/iQRxsLFDKgE/s800/DSCN2265.JPG

.. ale to jeszcze nie teraz. Zbaczamy ze skrótu i uderzamy na Czarne Działy. Tam taplamy się w jaskiniowym błocie.

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqqSLAQQI/AAAAAAAAKvc/lj_w5arZGMg/s800/DSCN2269.JPG

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqtgkiV7I/AAAAAAAAKvk/-Nes6Vx1IWE/s800/DSCN2271.JPG

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWq7gHqGqI/AAAAAAAAKwE/g4I2EDSpLEc/s800/DSCN2280.JPG

Wracamy przez Gibasówkę. Chwila postoju u Staszka, opowieści dziwnej treści, kupa śmiechu (jak to zwykle w towarzystwie chatara bywa) big_smile

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrC-wPy4I/AAAAAAAAKwQ/kW2s2AYB2FM/s800/DSCN2283.JPG

Dalej "znakowaną ścieżką turystyczną"  tongue  idziemy na Anulę. Miejscami jeszcze widać pozostałości po październikowym ataku zimy...

http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrG6-sAOI/AAAAAAAAKwY/x-X2OIPQcDI/s800/DSCN2298.JPG

... 40 minut i jesteśmy na Anuli. Teraz zejście znów bez szlaku, wprost na północ. Krótki postój przy boulderze pod Łamaną, TNTomek próbuje swoich sił w skale...

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrag0fGDI/AAAAAAAAKw8/75ZIs8JxApI/s800/DSCN2321.JPG

... i złazimy, co nie jest takie łatwe z uwagi na to, że złazimy potokiem big_smile

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrf9ypBYI/AAAAAAAAKxI/EgDeXCdVM6A/s800/DSCN2328.JPG

http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrh82OmKI/AAAAAAAAKxM/meAEFi0sb8U/s800/DSCN2332.JPG

Na Praciakach jeszcze mały postój, końcowe pogawędki, pożegnania i wracamy do domu.

Krótko - sympatyczny wypad w znajome górki w fajnym towarzystwie. Po raz pierwszy miałem okazję poplątać się z TNTomkiem oraz ufokiem i nie żałuję. Spotkanie po kilku miesiącach Djinn'a bezcenne wink  Podziękowania dla Was wszystkich, jak również Krisa za towarzystwo i pogaduchy. Było miło big_smile

Komplet fotek na Picasie...

... oraz mapa naszej pętelki zarejestrowana GPS-em Djinn'a

http://lh5.ggpht.com/_vdI8QLKW7Ew/SvXyKb6iUXI/AAAAAAAARxQ/yBoyrFdMEKA/s800/RenderWidget%202009-11-07%20223714.jpg

P.S. A u mnie za oknem sypie śnieg sad

1,915

(38 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Wybacz lowell79 off-top'a, ale czego się mam trzymać. Skoro nawet w Wikipedii nie jest to jasno sprecyzowane. Dla przykładu:

Granice Beskidu Małego i Granice Beskidu Makowskiego/Średniego

Jak widać Pasmo Pewelsko-Ślemieńskie pojawia się i tu, i tu. Co ciekawe (znalezione w tym samym źródle): Beskid Mały i Śląski są traktowane, geologicznie jako jedność (tak to rozumiem) - "Z Płaszczowny śląskiej zbudowany jest sam trzon Beskidu Małego" (...) Geologicznie jest jednorodny z Beskidem Śląskim. No to teraz już wiem, że nic nie wiem. Dlatego trzymam się tych granic geograficznych.

1,916

(53 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Wątek powinien mieć tytuł: Wasze ulubione miejsce w Beskidzie Małym. Wtedy moja odpowiedź bardziej pasowałaby do tematu wink

Dla mnie takim miejscem jest Gibasówka. Na pewno to nie szczyt, bardziej siodło pomiędzy Gibasowym i Małym Gibasowym Groniem. Z przepięknym widokiem na pasmo Łamanej Skały i Potrójnej z jednej strony, a z drugiej, na Pasmo Jałowieckie, Królową Beskidów, Pilsko i Romankę. Swoistego uroku temu miejscu dodaje również Chatka na Gibasach. Ze swym niesamowitym klimatem tworzonym przez Staszka. Zawsze gdy tam idę, towarzyszy mi miłe uczucie, że znów będę w miejscu, które jest jakieś takie... magiczne, niepowtarzalne. Polecam wszystkim big_smile

1,917

(45 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

kris_61 napisał/a:

Jeszcze kilka lat temu była tabliczka blaszana(...)

Owszem. Potwierdzam. Co się z nią stało??? Wiatrołomy... wyrąb... miejmy nadzieję, że nikt jej celowo "na pamiątkę" nie zabrał wink

1,918

(38 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Średni czy Makowski, jak zwał, tak zwał. Wszystko na wschód od Skawy, to już nie Mały w zasadzie wink Choć i tu toczą się spory, wśród geografów. Niektórzy widzieli by Jaroszowicką Górę w Małym. Sam przychylam się do granic Beskidu Małego zaproponowanych przez P. Matuszczyka, czyli - od południa, droga Żywiec - Sucha Beskidzka, od północy - droga Bielsko-Biała - Wadowice, od wschodu - dolina Skawy, od zachodu - Brama Wilkowicka.

1,919

(38 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

kris_61 w błocie to się wszędzie utaplasz, ale kilka jaskinek jest, nazwałbym to, łatwo dostęonych. Spokojnie można wejść do Dziury pod Bukiem, Czarnych Działów II (kilka metrów po pewnych chwytach i stopniach na dół), Groty Komonieckiego, czy też leżącej już na terenie B.Makowskiego Mysiorowej i Lisiej Jamy big_smile

1,920

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

lowell79 napisał/a:

Dzięki darkheush za aktualne warunki na Potrójnej i Gibasach!

Nie ma problemu. Pewnie teraz cały Mały tak wygląda.

P.S. Gdzie zrobiłeś fotkę nr 2 bo nie mogę skojarzyć tego znaku "ograniczenia do 20" (w tych warunkach pewnie kroków na godzinę big_smile)???

1,921

(38 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Hmmmm ciekawe Darku, ciekawe. Nigdy o tym nie słyszałem i trzeba się będzie wybrać kiedyś. Powiedz jak z wejściem do groty - potrzebna jest jakaś lina??? My spenetrowaliśmy w sobotę, po raz kolejny z resztą, Czarne Działy.

http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqoFiCO2I/AAAAAAAAKvY/19uYJDFo1M8/s576/DSCN2268.JPG

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWqtgkiV7I/AAAAAAAAKvk/-Nes6Vx1IWE/s576/DSCN2271.JPG

Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt odnalezienia przez nas, wejścia do jaskinki Czarne Działy III. Samej jaskinki nie zwiedziliśmy ze względu na brak sprzętu (potrzebne ok. 15 metrów liny). Ale co się odwlecze... big_smile

1,922

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Owszem lowell79, nieczęsto. Ale jak widać można nieźle dostać w kość nawet w naszym ukochanym Małym. wink

Acha bo zapomniałbym. Właśnie wróciłem z kondycyjnej przebieżki po Potrójnej i Gibasach. Warunki nieciekawe. Błoto, błoto i jeszcze raz błoto. Dawno nie wróciłem tak brudny wink Gdzieniegdzie widać jeszcze pozostałości październikowego ataku zimy.

http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SvWrJpp274I/AAAAAAAAKwc/O_WbYGHgVXQ/s576/DSCN2299.JPG

Wszystkie kałuże ścięte lodem, tak że warto zabrać łyżwy w Mały big_smile Relacja z wycieczki niebawem wink

P.S. Kupa wiatrołomów na szlaku z Gibasów na Anulę.

1,923

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Witaj kris_61! Szczególnie ciepło, ponieważ niejako znamy się z innego forum (tak przypuszczam). big_smile

1,924

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

lowell79 napisał/a:

(...)O ile latem nie ma problemu z dobrymi warunkami na szlakach to zimą ta sytuacja wygląda już całkiem inaczej. Które szlaki są przetarte, w jakim czasie można je przebyć?

O i tutaj mógłbym dużo powiedzieć. Niestety przez własną lekkomyślność i chyba niedocenianie Beskidu Małego dostałem kiedyś brutalną nauczkę, od tych maleńkich górek smile Do rzeczy. Wybraliśmy się kiedyś w lutym ze znajomymi z Praciaków na Gibasówkę właśnie, na spotkanie forumowiczów e-beskidy.com. Dość późno to fakt - start z Praciaków ok. 15, ale w normalnych zimowych warunkach nie powinno to nam zająć więcej niż 3-3,5 godziny. Byliśmy zaopatrzeni w dobre czołówki, ciepłe picie, czekoladę, w miarę dobre i nieprzemakalne ciuchy, co więcej, większość ekipy znała ten szlak niemalże na pamięć. Niestety w okolicach Anuli zaczyna  się śnieżyca. Z przepisowej godziny od rozwidlenia szlaków pod Łamaną Skałą do Gibasowego Wierchu zrobiły się 3 (!!!) godziny. Na wiatrołomach pod Gibasowym zupełnie gubimy kierunek marszu. Widoczność na kilka metrów, do tego uciążliwy wiatr niosący drobny śnieżek. Ten śnieg zawiewa nasze ślady w kilka minut. W końcu nie wiemy gdzie jesteśmy, a w sumie to wiemy, Gibasy są "tuż za rogiem", tylko nie wiadomo "za którym". Zaczynamy dzwonić do reszty ekipy, która grzeje się na Gibasach (podchodzili inną drogą). Mówimy o naszej niewesołej sytuacji... Ruszają z odsieczą... Nadzieja zaczyna się tlić, choć w tą pogodę szanse na odnalezienie są minimalne... Jakimś cudem się odnajdujemy. W świetle czołówki widać zaspy sięgające 3-4 metrów (!!!)... Robimy jeden krok na minutę... Tempo marszu nie rozgrzewa, zaczynamy zamarzać (o jakim marszu ja mówię)... Około północy (!!!) zaczynamy schodzić na przełaj w dół, już tylko po to aby ratować własne du*ska (nazywając rzecz kolokwialnie). Ciągle zdaje mi się, że schodzimy do Kocierza, czyli na północ. Po kilkudziesięciu metrach rycia w śniegu po pas wychodzimy na jakąś wyraźną leśną drogę. Nagle, na drzewie, niebieski szlak. A więc jesteśmy na drodze na Kocoń. Jakim cudem, do dziś nie wiem, a minął już prawie rok. Penetrowałem te miejsca latem, chcąc się chociaż domyślić, gdzie błądziliśmy. Warunki na niebieskim nie lepsze. Śnieg po pachy, do tego zagradzające drogę drzewa, pod którymi trzeba "przepływać" w tym śniegu. Wiemy, że w tym tempie na Kocoń nie dojdziemy przed świtem, na pewno nie żywi. Rzut oka na mapę... Przed nami polana Gałasie... Szansa... Dochodzimy... Są budynki... Dalej to już grzanie się przy piecu, smażona kiełbasa, suszenie ciuchów, gorąca herbata i kilka godzin snu...

Rano czyli około południa) schodzimy na Kocoń, do knajpy "Pod Dębami". W lecie 35-40 minut, wtedy 2 godziny rycia w śniegu. Żyjemy...

Po co to piszę??? Ku przestrodze!!! Zimą nawet te maleńkie i zdeptane góry (pozornie) potrafią urosnąć do rozmiaru Himalajów niemalże i potrafią być groźne.

Na potwierdzenie tego, jak to wtedy wyglądało kilka zdjęć:

W drodze na Gibasy
http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SZhtPk52XkI/AAAAAAAAAGM/2bgpPGjXsLQ/s576/S7303698.JPG

Rano na Gałasiach (zaspy sięgają 2 metrów)
http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SZhtw5vgvAI/AAAAAAAAAIA/nLhjNxutaZE/s576/S7303714.JPG

Zaspy na zejściu do Koconia
http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SZhuB_OLfAI/AAAAAAAAAIw/ixXI_fPzwzs/s576/S7303720.JPG

P.S. Przepraszam, za ten przydługi wywód, ale tak naprawdę wcześniej o tej "przygodzie" nigdy nie pisałem w tak emocjonalny sposób wink

1,925

(29 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)

lowell79 napisał/a:

(...)tak powinno pozostać wink

Zgodzę się.

Już nie dla samych walorów estetycznych, ale w razie nagłego załamania pogody poleciłbym możliwość szybkiej "ucieczki" z okolicy Gibasówki. Mianowicie od chatki na Gibasowym Siodle zaczynamy schodzić koło stodoły w stronę lasu. Idąc dalej granicą lasu trafiamy na małą ścieżynkę prowadzącą w las, dość stromo w dół. Ową scieżką chodzimy do wyraźnej drogi bitej i nią podążamy dalej, wychodząc na asfalt w dolinie Kocierzanki przy charakterystycznym zielonym szlabanie (pewnie dlatego moi znajomi i również ja, nazywają to "skrótem przez szlaban"). Stąd rzut beretem do Kocierza Basi. Całość w normalnych warunkach letnich nie powinna zająć więcej niż 25-30 minut. Sam ostatnio wykorzystałem tą możliwość aby szybko dostać się z Gibasówki na Potrójną (w sumie 1h 40 min) wink

Wybaczcie tego painta na mapce
http://lh6.ggpht.com/_AK0lvltOPAo/S-cvWP-a6II/AAAAAAAAMVQ/3x3IeazZAyc/s800/mapka1.jpg