176

(13 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

jadę tam za tydzień więc obadam.

177

(13 odpowiedzi, napisanych Schroniska w Beskidzie Małym)

jeden z ostatnich numerów Kroniki Beskidzkiej wspominał o tym, że wkrótce ma zostać przebudowane schronisko, zmiana dachu, udostępnienie lepszych miejsc noclegowych plus elektryczność i prysznice. W ogóle jedną z opcji ma być postawienie schroniska od nowa. O parkingu też słyszałem, podobnie o saunie i o wyciągu narciarskim od strony Żarnówki. O to się ponoć w najbliższym czasie starają księża.

ze strony kościoła w Straconce: Kapliczki w Straconce

http://www.straconka.bielsko.opoka.org. … index.html

179

(10 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Ale też popatrzcie na taką Magurke Wilkowicką i plany z nią związane. Wszystko zgodnie z prawem. Czasami ciężko jest określić co jest dobre a co nie dla środowiska. Myślę, że prawda jest po środku. Taka Sahara jakoś mogła słuzyć narciarzom a teraz nic tam nie można zrobić bo różne Natury itp.
Z drugiej strony jak patrze na Karpaty Wschodnie i widzę tamtejsze piękno to aż żal aby tam człowiek wchodził. Gospodarka inwazyjna ze zwózką drewna już często wystarczająco niszcząca jest dla środowiska i powoduje różne negatywne skutki w przypadku powodzi itp. Jeśli chodzi o Tatry to cały temat przewodni ostatniego numery Tatry wydawanego przez TPN dotyczy tych "ekologicznych" problemów co jest dobre a co złe.
Moim skromnym zdaniem nie wolno z niczym przesadzać. Wolę mieć góry bez wyciągów narciarskich ale takie, z których mogę korzystać, czyli otwarte szlaki. Tam mogą na biegówkach latać. Walić stoki narciarskie jakie niszczą przyrodę.
A tak na marginesie to Słowacy jakoś mają dziwne organizacje ekologiczne. Nie ingerują w takie Szczyrbskie Pleso czy odstrzał wilka, niedźwiedzia a walczą w jakiejś Bratysławie wink Tylko polskie na cały świat idą smile

180

(10 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

z drugiej strony patrząc na Szczyrbskie Pleso i okolice widać jakie spustoszenie robi "dawanie gór ludziom". Tam przecież jest istny armageddon.

Generalnie jeśli są warunki to można wjeżdżać a inaczej mieć łańcuchy? Dzisiaj w radiu mówili, że od strony Łękawicy na Kocierz Moszczanicki do Andrychowa wywalili zakazy i można niby jechać (źródło: radio bielsko wiadomości o 16:00). Zastanawiam się w jaki sposób najlepsza opcja jest wjazdu tam. Zajazd Kocierski ma przecież dużo ludzi to jakoś wjeżdżać muszą? wink

W jaki sposób najlepiej dojechać z Bielska-Białej samochodem na przełęcz Kocierską lub do Targanic Górnych Nowej Wsi. Jak jest tam z dojazdem w zimie od strony Andrychowa, Żywca (tu coś słyszałem, że zamknięta droga??). A może od strony Porąbki Wielkiej Puszczy przez przełęcz Targanicką?
Proszę o info dotyczące warunków zimowych bo w lecie oczywiście nie ma problemu.
Jeśli jest jakiś problem z dojazdem to jak najlepiej od strony BB się poruszać? Busem na Andrychów, Porąbkę? Czy jak?

nie no spox. trochę to głupio wyszło taka rozkminka min. mnie i goorala jak mówię, że chodzi nam o to samo. ja po prostu nie lubię nazwy Podbeskidzia, że tak się wykreowała. Tak już przecież zostanie tylko fajnie by było jakby dla przykładu media mówiły o czymś co się dzieje na Podbeskidziu i wymieniały, że: "... dzisiaj odbyła się konferencja ekologiczna na Podbeskidziu na ziemi Suskiej/ŚC/Żywiecczyźnie/ziemi Oświęcimskiej".
Wszystko ok. Region okolic BB jest i powinien być niezależny tak samo od Katowic jak i Krakowa bez względu na układy administracyjne.
To tak jak Wrocław jest polski i nikt nie mówi, że przed wojną był niemiecki. Jednak warto podkreślać historię Dolnego Śląska, że historia ułożyła to tak, że była tam Polska, Czechy i Niemcy. Kultura, zabytki itp. zostały. Warto o tym pamiętać. Ludzie co tam zostali przesiedleni identyfikują się przecież z DŚ mimo iż nei sa autochtonami a przede wszystkim jest to Polska!
O to samo chodziło mi jeśli chodzi o nasz region. Była tu Polska, były Austro Węgry, były poszczególne dzielnice tej monarchii, był podział na ŚC i Małopolskę Zachodnią, zmieniały się dzielnice ze śląskich w małopolskie jak to było po śmierci tam Mieszka z Cieszyna itp. Po wojnie napływ ludzi wraz z miejscowymi Polakami i układy administracyjne spowodowały utworzenie regionu województwa bielskiego i super. Mi chodzi tylko o to aby pamiętać o tym, że jest tutaj historyczne i kulturowe rozdzielenie jakie nie ma dzielić a po prostu ubarwiać nasz region pozytywnie. Mieszkańcy "Podbeskidzia" niezależni nie powinni na siłę ludziom wmawiać że są Podbeskidzianami tylko jak chcą się nazywać Ślązakami Cieszyńskimi to spoks i tak samo po stronie galicyjskiej. Nikt nie powinien im na siłę wmawiać jakiejś nazwy. Ja tylko ubolewam, że nasze bielskie media często zapominają, że poza naszym powiatem są tez inne powiaty z byłego województwa bielskiego gdzie niekoniecznie ludzie twierdzą, że są z Podbeskidzia. Co nie zmienia faktu, że piszemy wszyscy o tym samym - nasz region byłego województwa bielskiego jest niezależny i taki powinien być, ba jeszcze w przyszłości może dało by się zrobić coś więcej niż tylko euroregiony. Tak więc nazwa nazwą, ja jej przecież nie zmienię. Wszyscy piszemy o tym samym i tyle tongue
A tak poza tym to wróciłem z BM okolice Bukowskiego Gronia, Żar itp, 8h nogi w dupie więc trzeba się wyluzować na tym Podbeskidziu/w Straconce/Galicji/Małopolsce/ w Beskidzie Małym/byłym woj. bielskim/BB itp. wink

184

(54 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

ja mogę podjechać np. w przyszłym tygodniu jak będę znał adres, jak coś najlepiej proszę info na fb wink

jolanta napisał/a:

Autor: Marcin Musiał

Śladami kultury góralskiej w Beskidzie Małym


Dzięki! smile

jak się nazywa ta książka i autor? - żeby ją pożyczyć w bibliotece?

No ja się także zgodzę, że mamy tęsknotę za niezależnością. Czy było by nam lepiej w małopolskim teraz się nie dowiemy. Ważne jest to, że z pewnością jest gorzej niż gdybyśmy byli sami. problem jednak polega na tym, że dla takiego Żywca, Cieszyna czy Suchej Beskidzkiej nie było by różnicy czy kasę obecnie bierze Katowice lub Kraków, czy gdyby zostało tak jak było Bielsko-Biała. My tu głównie dyskutujemy o nazwie a ja chcę udowodnić, że opcje "Podbeskidzia" lobbuje jakby sam powiat bielski, głównie miasto BB + część granicznych miejscowości. Już takie Jaworze identyfikuje się bardziej z ŚC.
Nie ma co zbędnie polemizować. Ubolewam nad tym, że utraciliśmy województwo bielskie. Najlepsze było by nazywanie regionu województwem bielskim a nie Podbeskidziem. Heh, autonomia w śląskim by się chociaż przydała, podobnie jak w małopolskim wink
Nie rozumiem o co chodzi z tą 'awersja' do Krakowa, ja nie mam żadnej awersji do Krakowa??
Ja jak jestem na Magurce, Klimczoku, w Lipniku, w Mikuszowicach Śląskich to czuje, że jestem w BB a nie, że jestem raz w Małopolsce a rz na SĆ. Czyli mamy tak samo. Dziwne jest jednak wciskanie ludziom z żywieckiego czy cieszyńskiego takiego samego patrzenia na sprawy jeśli oni po prostu tego tak nie widzą. Sami między sobą czują pewną kulturową odrębność. Po prostu warto o tym pamiętać a nie na siłę wciskać wszędzie gdzie się da, że teraz nie jesteśmy w Wiśle na ŚC tylko na Podbeskidziu. Szkoda województwa bielskiego. Nazwa tylko nie dobrana. W gruncie rzeczy przecież mówimy o tym samym i jest to tylko spór o kosmetykę. Napływ ludności do BB z całego kraju spowodował wzmocnienie takiej tożsamości lecz poza powiatem bielskim inaczej się na to patrzy. Nieważne co będę pisał nazwa "Podbeskidzie" przenikła i pozostanie. Szkoda, że to nie jakaś inna nazwa jak region Beskidy, Beskidia wink czy coś innego

188

(41 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

no grunt to nie zaspac rano wink a potem no coz troche szybko trzeba isc i czas na zdjecia bez mozliwosci np. biesiadowania gdzies po drodze. No ale tyle tych gor jest, ze czasami to potrzebne aby wiecej widziec i wiecej zrzucic kg wink

189

(41 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

tak zielonym i na calej dlugosci, liczac potem powrot czerwonym zamierzam zahaczac o te najwyzsze wzneisienie nie wchodzace w ich sklad smile

to nie temat aby pisać co jest Śląskiem Cieszyńskim a co Małopolską - i na siłę co Podbeskidziem, którego nie ma. Bielsko-Biała to Beskidy i taka jest prawda. Jednak dawny BOP to nie żadne Podbeskidzie, w latach 70-80 też wychodziło pismo "Podbeskidzie", wiele publikacji posiadało takie nazewnictwo. Wystarczy jednak trochę poczytać o historii kiedy to było województwo bielskie oraz jak wyglądał napływ ludności na te tereny i łatwo można określić czemu jest jak jest teraz w nazewnictwie i tworzeniu tożsamości. Dzisiaj wszystkie media o tym bębnią, że to nie zostanie nigdy wyplewione. Jest zbyt duże anty do Śląska a także Krakowa (chociaż w mniejszej części). Poza tym za mało jest rdzennych mieszkańców z dziada pradziada. Powiat Cieszyński zatem zostaje Śląskiem Cieszyńskim, Żywiecczyzna i Ziemia Suska mają swój rodowód Małopolski podobnie jak Ziemia Oświęcimska, samo Bielsko-Biała z miejscowościami podbielskimi w ramach powiat to właściwie medialne Podbeskidzie. Nie chcę gooral tutaj polemiki prowadzić, zbyt szeroki temat więc może lepiej go zostawić kiedyś na real w górach przy jakimś alko wink
Ten hymn co cytujesz ostatnio właśnie czytałem w jednym z pisemek "Podbeskidzie" - fajny smile
A nazewnictwo z 20-lecia międzywojennego, z tych baśni niczego przecież nie dowodzi. Pojedź teraz do Wisły, Istebnej, Koniakowa - tam jak nigdzie identyfikują się ze Śląskiem Cieszyńskim a nie Podbeskidziem. Tam jeszcze jest przecież żywa kultura góralska więc w 1929 roku było jeszcze mocniej. Wtedy też tereny górskie Beskidu Śląskiego, Małego, Makowskiego, Żywieckiego były przecież w innych podziałach administracyjnych więc nie mogło istnieć "istebniańskie, koniakowskie itp." Podbeskidzie i potem mieć ekspansje na małopolską stronę czy inne ziemie śląskie. Gdyby byłe województwo bielskie było np. dalej na południe czy wschód górami to też by takie nazewnictwo posiadało w przyszłości.
I na koniec. Generalnie to się raczej zgadzamy we wszystkim. Ja po prostu nie uznaje sztucznej nazwy terenów, która łączy tak samo BB, Cieszyn, Żywiec czy Suchą Beskidzką a może i Oświęcim. Dla mnie to złe nazewnictwo jakie tworzy nieprawdziwy obraz historyczny. Jestem np. w Skoczowie to wiem, że jestem na Śląsku Cieszyńskim a gdy w Jeleśni to na Żywiecczyźnie, pamiętam że to jest byłe woj. bielskie itp. Wiem, że istnieje potrzeba tożsamościowej odrębności od Górnego Śląska czy Krakowa jednak można by to jakoś inaczej w prasie realizować. Jak wspomniałem tego się już nie odwróci, to tylko moja osobista walka słowna wink A kocham wszystkie tereny byłego województwa bielskiego gdzie podoba mi się mieszanka historyczna, kulturowa itd. smile

191

(41 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

spox smile zamierzam z Porąbki zrobić "pętle" przez Bukowski Groń prawie do przełęczy Kocierskiej i powrót czerwonym.

Dzięki! Co do Straconki i Mikuszowic to czytałem o tym w głównej mierze w tych monografiach J. Pollaka gdzie min. jest także słowniczek straceńskich słów.
Ciekawe to wszystko, skupiając się ogólnie na temacie granic "góralszczyzny" w tym rejonie ciekawe pewnie są też różnice w folklorze itp. smile Temat jednak strasznie szeroki.
Ja z samą Straconką do teraz mam problem. Już zwykłe dokładne określenie jej granic to pewien problem, podobnie mieszkając tutaj nie wiem co to jest na jej terenie lub granicy z Lipnikiem za przysiółek "Biała" - jest on widoczny na każdej praktycznie mapie współczesnej Bielska-Białej czy Beskidu Małego (okolica ulicy Langiewicza, Skibowej, Goryczkowek, Mierniczej, Roślinnej, Biegunowej).

193

(41 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

ja w sobote ide to sprawdzic osobiscie smile

kosmetyka -- ale dobrze zauważona. Małopolska to Małopolska, a jak Śląsk to trzeba dodać, że Śląsk Cieszyński. Jednak niech nikt nie pisze, że to tereny "Podbeskidzia" - bo czegoś takiego nie ma.
A Beskid Mały w całości leży w historycznej Małopolsce - fakt.

harnaś wołoski - super tekst! szacun! ekstra się czytało. Straconka, Lipnik, Kozy, Bujaków i aż do Kobiernic gdyby tak iść to jak sklasyfikować górali i inną ludność zamieszkującą historycznie i obecnie te tereny?

195

(46 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

przegladajac google i inne fora natrafia sie na informacje dotyczace wystepowania rysia w Gorach Zasolskich od kilku lat. Ufam zatem, ze jest to prawda. podobnie sprawa wyglada z Beskidem Slaskim gdzie kiedys byl jakis jeden stary osobnik a teraz sa dowody na istnienie 2

196

(8 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Czyli jak widze warunki w Tatrach Zachodnich caly czas odpowiednie (tzn. ze nie ma zimy)? Zdjecia rewelacyjne.

197

(7 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Fajnie, powiew wschodu. Tesknie za tym. W przyszlym roku musowo kierunek wschodni.

198

(11 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Swietna wyprawa i swietne zdjecia. A te zoomy na Tatry, Fatre itd. cudo!

199

(45 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

można by też ewentualnie dodać Basiurowski Groń smile Nie wiem czy ten przysiółek patrząc na rozległość hali / polany nie leży bliżej szczytu 915. Same Babczaki wchłaniają już jakby Małą Górę.

Dowiedziałem się dzisiaj o "górze" jaka nazywa się Skleniec. Wiedziałem wcześniej, że jest potok o tej nazwie płynący ze zboczy Rogacza. W Dziejach Mikuszowic Krakowskich J. Polaka jednak w wielu meijscach i położeniu miejscowości wyraźnie autor pisze o górze Skleniec obok Łysej Góry.
Skleniec ma wg. autora 905 metrów. Patrząc na mapę potok Skleniec wypływa jakby spod Rogacza ale tam nie potrafię tego zlokalizować. W stronę Łysej Góry jak prowadzi czerwony szlak z kolei na mapie sygnatury jest punkt 907 m, który zresztą łatwo znaleźć idąc tym szlakiem. Czy to byłby ten Skleniec? A jeśli nie to gdzie dokładnie jest Skleniec? Jeśli Skleniec to nie punkt 907 m to z kolei czy traktować go można jako mniejszy punkt Łysej Góry?