Jolanta napisał/a:

nenuś oznacz mi proszę jeszcze tą roślinkę wink
Żeby mieć kwiaty w dwu kolorach na jednej łodyżce? Co to za dziwoląg?  hmm

To pszeniec gajowy (Melampyrum nemorosum) roślina z rodziny zarazowatych. Jest półpasożytem roślinnym tzn. część składników produkuje w procesie fotosyntezy przy pomocy chlorofilu zawartego w chloroplastach, natomiast niektóre składniki potrzebne do tego procesu takie jak sole mineralne i wodę musi pobierać od innych roślin. Służą mu do tego specjalne ssawki. U pszeńca kwiaty są żółte natomiast te fioletowe to przysadki kwiatowe. Jest to roślina trująca.  Jeśli krowy zjedzą za dużo pszeńca, to dadzą niesmaczne mleko o niebieskawym zabarwieniu. Rośliną tą (przy większym spożyciu) mogą zatruć się także inne zwierzęta pasące się na łące np. owce, konie.

Ja tam będę nadal wzdychać do tych łączek. big_smile Prześliczne. ! cool

https://lh3.googleusercontent.com/-bEdhF-lQAHA/U6MSAQWel4I/AAAAAAAAFBg/6WQh3eN3jpA/s800/P6080194.JPG

Wiatrołomy to rzeczywiście coś okropnego. Podziwiam za wytrwałość. ! smile

Jolanta napisał/a:

Gospodyni - Pani Ela poczęstowała nas herbatką z łącką śliwowicą  wink i nie wiadomo kiedy zaczęły się snuć opowieści… o życiu na Studzionkach zanim drogę do Ochotnicy zrobiono, o strasznych burzach, huraganach, srogich zimach i głodzie na przednówku, o kapliczce co ją postawiono jakiś czas temu i teraz ksiądz w niedzielę przyjeżdża odprawić tam Mszę świętą…
Przodowała w opowieściach Babuleńka. Widać, że te gawędy sprawiały jej przyjemność cool

Takie miejsca i miłych ludzi pamięta się długo. smile Opowieść o dwóch siostrach z jednym mężem ... debeściarska. lol wink !

Jednym słowem – piękny kolejny odcinek trasy i piękne wspomnienia ! cool Czekamy na ciąg dalszy. smile

Ciekawe przyrodniczo miejsce. smile Świetne na popołudniowe i weekendowe wypady za miasto smile. Piękny przykład rekultywacji. Na Śląsku potrzeba takich miejsc. Pomysł z lunaparkiem byłby wg mnie porojony (znowu kasa !). Myślę, że nawet ingerencja w postaci pozwolenia na używanie kajaków czy rowerów wodnych zakłóci spokój tego miejsca i z pewnością negatywnie wpłynie na żyjącą tam faunę, zwłaszcza ptactwo. Co też trzeba mieć w głowie, żeby rodziły się w niej takie pomysły … . Czy nie można by np. wokół tych stawków i jeziorek stworzyć ładnych ścieżek spacerowych czy rowerowych oczywiście z zachowaniem odpowiedniej odległości od miejsc szczególnie cennych przyrodniczo ? Z pewnością kosztowałoby to mniej i byłoby z korzyścią dla rozwijającej się tam bujnie przyrody i dla mieszkańców spragnionych ciszy i kontaktu z przyrodą również. Nie po to myślę zakłada się zespoły przyrodniczo – krajobrazowe, rezerwaty, parki itd., żeby potem zamieniać je w hałaśliwe lunaparki. Miejmy nadzieję, że miejsce to pozostanie jak najdłużej tak urokliwe, jak go uwidoczniłeś na zdjęciach kris_61. smile

A czy w Żabich Dołach widziałeś jakąś żabę big_smile wink ?

Staszek napisał/a:

Nie wiem, czy się bała narzekać, czy też już wcześniej pogodziła się ze swoim losem.

Jak to mówią …, co cię nie zabije to cię wzmocni … lol

Staszek napisał/a:

Fakt, przez cały czas naszej wyprawy nie słyszałem narzekań Neny.

Bo potrafię narzekać i kląć pod nosem. big_smile tongue

Staszek napisał/a:

A później to już była sielanka, kominek, gorąca herbatka, zupa gulaszowa, itd.

I szybko feralna nawigacja poszła w zapomnienie. big_smile wink

2,055

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Bardzo nas cieszy, że impreza na Gibasach się udała !!!

bcFan napisał/a:

Dobrze, że nie pomyliliście Chatki Wielkanocnej z Chatką Noworoczną 
m.

Do Nowego Roku trochę czasu jest big_smile, więc jeszcze wszystko przed nami … big_smile Bylebyśmy nie pomylili i nie nastawili GPS –a na (F)Chatę Morgana big_smile wink

Dariusz Tlałka napisał/a:

Czy piątek 13-tego jest pechowy ? Po relacji można wywnioskować że nie i mi się 13-tego w piątek dobre rzeczy też przydarzają .:)

Oczywiście, że nie, gdyby wszystkie piątki 13 – tego tak się kończyły … big_smile słowo pech zniknęłoby ze słownika … big_smile

Dariusz Tlałka napisał/a:

Dzięki tej relacji moje wspomnienia z Karkonoszy z lat 2006-2007 odżyły i też miałem okazje odwiedzić Śnieżne Kotły które wtedy również zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Bogactwo flory po prostu tutaj szaleje, a prawdziwą perełką Śnieżnych Kotłów jest Żyła Bazaltowa big_smile

Miło mi Darku, że mogłam przywołać Twoje wspomnienia z wycieczki w to piękne miejsce. Wspomniana przez Ciebie bazaltowa ściana znajduje się właśnie w Małym Kotle Śnieżnym i ponoć jest tam co oglądać !. cool Czy byłeś wówczas w obu Kotłach ?

Dariusz Tlałka napisał/a:

Dzięki za zdjęcia paprotników i trochę zazdroszczę fotki zmienki górskiej której nie posiadam w swoich zbiorach wykonanych aparatem cyfrowym big_smile

Rośnie wśród granitowych piargów. Ujęła mnie jej delikatność. Dodam jeszcze, że paproć ta znajduje się pod ścisłą ochroną gatunkową. Figuruje w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin z kategorią CR, czyli krytycznie zagrożona i na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski z kategorią V, czyli zagrożona wyginięciem.

https://lh5.googleusercontent.com/-mjdz9OAjOM0/U6QpfRtbVRI/AAAAAAAAPDM/5gWO7tiHBfE/s800/100_5074.JPG?gl=PL

2,057

(2 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

emilu zdjęcia powalają cool , zachwycałam się nimi przy kawie smile. Widzę, że śnieg szybko spływa. Ten z Zawratu też spłynie. big_smile Masz rację trasa do MOKa jest okropna. big_smile Szkoda, że nie można tego odcinka jakoś obejść.

Ja tam w przesądy nie wierzę, więc sami osądźcie czy był pechowy … lol.

Tak więc w ubiegły piątek po południu wyruszam po raz pierwszy w Sudety (nigdy nie miałam okazji zobaczyć tego pasma górskiego), dokładnie w Karkonosze, a żeby jeszcze bardziej uściślić, celem weekendowej wyprawy jest Wielki Śnieżny Kocioł. Dlaczego właśnie on ? Istnieją ku temu co najmniej trzy powody big_smile. Pierwszy – tajna misja naukowa big_smile, drugi – jedno z piękniejszych miejsc w Karkonoszach, a trzeci wiąże się z miejscem, w którym miałam nocować – „urocza” Chatka Wielkanocna. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-8VwNBnjgNR0/U6QkgU9gHPI/AAAAAAAAO2Y/-ZBPrtyM3oo/s800/100_4964.JPG

Punkt startu – miejscowość Jagniątków niedaleko Szklarskiej Poręby -  osiągamy (o dziwo!) w rewelacyjnie szybkim czasie, co nas bardzo cieszy. Odbieramy u Pani Marysi klucz do naszej (w ten weekend wink chatki) i jedziemy w kierunku ośrodka edukacyjnego KPN-u (dla uściślenia - Karkonoski Park Narodowy - żeby nie było … big_smile ), gdzie znajduje się Karkonoski Bank Genów. Utworzono go w 2010 r. w celu ochrony różnorodności gatunkowej Karkonoszy. Parkujemy samochód pod budynkiem. Uciekając przed chmarą wrednych meszek, w towarzystwie miejscowego kota przekraczamy bramę parku big_smile. Jest ok. 21:00. Aha ! - zapomniałabym … tongue – towarzyszy mi sprawca całego zamieszania – Staszek wink.

https://lh3.googleusercontent.com/-_EHJ6M20Dik/U6QtCZ3tVOI/AAAAAAAAPTY/taCsOEXhuqc/s800/100_5219.JPG

Nie śpiesząc się (bo i po co big_smile, wiemy przecież, że do celu dotrzemy po ciemku) człapiemy sobie (G)Koralową Ścieżką             (niebieski szlak) pod górę (dlaczego taka nazwa – poniżej na fotce).

https://lh5.googleusercontent.com/-jbYStPAIdqI/U6QssJ-0NyI/AAAAAAAAPRo/KGX6xnNqGUk/s800/100_5196.JPG

Powoli zaczyna zapadać zmrok, niebo jest lekko zachmurzone, ale gdzieniegdzie migoczą gwiazdy. Noc zapowiada się w miarę ciepła.
Koralowa ścieżka to bardzo lajtowy, przyjemny szlak. Na kilku odcinkach można pokonywać go nawet w szpilkach wink.

https://lh4.googleusercontent.com/-SuL6fgtOMBU/U6QslvrBRJI/AAAAAAAAPRA/kS-A2o7ax7A/s800/100_5191.JPG

Takie drewniane mostki czy kładki, nie wiem jak to nazwać, wybudowano na podmokłych, bagiennych terenach, w celu m.in. ochrony przed zadeptaniem przez turystów. Trzeba też dodać, że w ten sposób oprócz samego szlaku chroni się przede wszystkim obszary cenne przyrodniczo. Fajny pomysł, a i drogi się trochę nadrobi, ponieważ można nawet bez patrzenia pod nogi szybszym tempem przemaszerować spory odcinek trasy. Nieco bardziej strome i kamieniste podejście było pod sam koniec, ale do przeżycia, nawet z ciężkim plecakiem smile.

No to maszerujemy … aż się nam ściemniło całkiem big_smile … Mało tego, jakieś 30 - 40 min. przed „celem” (wg GPS-a – Staszka, bo dziękuję Bogu, że nie miałam jakiegoś swojego sprzętu  … big_smile) zapada gęsta mgła, zaczyna siąpić. Z każdym kolejnym krokiem zaczyna mocniej padać, widoczność spada. Decydujemy się założyć pałatki, żeby nie przemoknąć. W ciemności i tak gęstej mgle łatwo nie zauważyć zupełnie niezauważalnego skrętu do chatki. My też skrętu nie zauważamy, a że nam się nie chce zawracać – postanawiamy przejść na przełaj, przez chaszcze  big_smile – do teraz nie wiem jak mi się udało przejść przez te wystające ostre wiatrołomy, borowaciny, dziury i Bóg wie co tam jeszcze po drodze było … .  Adrenalina robiła swoje …, ciężaru plecaka w pewnym momencie już nie czułam … Ale to nic – najlepsze dopiero było przed nami … big_smile. W strugach deszczu, zmoknięci prawie do suchej nitki, ja w butach mam powódź, pałatka wprawia mnie w dziką furię, ponieważ cały czas ją sobie przydeptuję hmm , buuuuuuuu, ale dzielnie zaciskam zęby i mówię sobie – nareszcie jesteśmy przy chatce – yes , yes, yes !!! – zrzucę ten wredny ciężki plecak, ściągnę z siebie to mokre dziadostwo, ogrzeję się przy ogniu … muaaa, bo jakżeby inaczej … wink i wskoczę do ciepłego śpiworka smile - jest bowiem ok. 1:00 w nocy big_smile.

Chatka owszem jest, wspaniała, z kamienną podmurówką, z wodą tuż obok (chociaż pierwsze wrażenie ujęcia wody, jak dla mnie, wyglądało jak szambo big_smile, drugie, na szczęście było bardziej przyzwoite …  big_smile wink). Po wielokrotnym i różnorodnym wypróbowaniu kluczy od Pani Marysi, które mieliśmy przy sobie, okazało się, że do tej kurde chatki nie pasują … lol buuuuuuuuuuuuu (ten fragment mojej relacji pozostawiam do wyjaśnienia Staszkowi i ponoszę wszelkie konsekwencje jego ujawnienia big_smile).

Taaaaaaaa … leje niemiłosiernie, jest ok. 1:30 w nocy smile.  Jesteśmy … , jak się okazuje (dobrze, że Staszek zerknął w górę)  … przy "Chatce pod Śmielcem”. To wszystko wyjaśnia !!!, tzn. to, że klucze nam nie pasowały  … ech … big_smile. Przez chwilę przeszła nam nawet obojgu przez głowę myśl o włamaniu …:| (chyba tylko przez dach lub kominem big_smile).

Ja pierniczę … w takim razie czeka nas jeszcze trochę drogi big_smile. Musimy znaleźć Chatkę Wielkanocną. Ale to niedaleko, wg GPS-a …, jakieś 30 min. jeszcze … . Wracamy więc na szlak. Jest mi już wszystko jedno … big_smile, chcę ciepła i spać big_smile. Staszek nie wiem – bałam się zapytać big_smile … .
Idziemy wg GPS-a. Idziemy, idziemy, chaszczingujemy, chaszczingujemy, minuty lecą big_smile, zbliża się 2:00, a my „Chatki  Wielkanocnej” znaleźć nie możemy …  big_smile . Łazimy tak z 40 min. , jak się potem okazuje … wokół Chatki. Noc robi swoje. W dzień znaleźlibyśmy ją na pewno, tzn. zapewne byśmy ją zauważyli. W nocy, w deszczu i we mgle to nie to samo.  Co się okazało, współrzędne podane na mapie galileos okazały się błędne. Staszek myślę lepiej to wytłumaczy. Jedno jednak muszę tu napisać. To straszne, jak błędne podanie współrzędnych na mapach potrafi człowiekowi utrudnić dojście do celu (a to przecież bardzo ważna rzecz !). Wiem, że rozbieżność w metrach była w tym przypadku bardzo duża. Można powiedzieć, że prawie przez pół godziny chodziliśmy wokół celu.
No ale w końcu się udało. big_smile !

Nie wiem jak Staszek, ale ja byłam najbardziej happy z tego, że zrzuciłam z siebie w końcu mokre ubranie i ten ciężki plecak big_smile. Chatka Wielkanocna zrobiła na mnie piorunujące wrażenie ! big_smile
Staszek stanął na wysokości zadania i pierwsze co zrobił to rozpalił OGIEŃ smile. Zresztą, o ogień to ja się od początku nie martwiłam wink. A tak na serio w takiej sytuacji jak my się w tym dniu znaleźliśmy, ogień to było to, co nam najbardziej było potrzebne – ogrzanie się (ja byłam prawie całkiem zmoknięta). Ogień w kominku wynagrodził trudy całej wędrówki smile. Miło było po otwarciu wrót chatki (co też nam chwilę zajęło … big_smile) zobaczyć, że ktoś dla kolejnego gościa zostawił zapas wody do picia i mycia i suche drewno na rozpalenie ognia w kominku smile. Nie trzeba było już o to się martwić. To BARDZO WAŻNE !. Nie zawsze bowiem dotrzemy do celu o tej porze, którą sobie zaplanowaliśmy ! Najlepszym przykładem byliśmy my. W takim dniu (albo raczej środku nocy) suche drewno i woda to było zbawienie !. Bardzo za nie dziękujemy. !!! Wiemy ile to znaczy, dlatego sami też się tym samym na koniec naszego pobytu odwdzięczyliśmy.

https://lh4.googleusercontent.com/-qXI4mcVPCMk/U6QkGWg26XI/AAAAAAAAO0A/qytbcsYibNM/s800/100_4940.JPG

Taki to był nasz piątek, albo raczej już sobota ... big_smile

Dzień 2 – sobota

Hmmm… w sumie to nie pamiętam kiedy się położyliśmy spać big_smile  Było coś chyba nad ranem. Wykańczający piątek sprawił, że sobota nam się we śnie przedłużyła big_smile tongue. Z rana dzień zapowiadał się całkiem dobry, potem pogoda nagle się zmieniła, jak to w górach. Z planowanych naukowych wypadów w Wielki Kocioł - nici – pozostało więc spędzenie miłego dnia w chatce smile. Pogoda tego dnia była w kratkę, raz słońce, raz mgła i deszcz.

https://lh6.googleusercontent.com/-q0PovRZTEzY/U6QiZAZpZTI/AAAAAAAAOr4/owRJVXgdQTY/s800/100_4856.JPG

Dopiero pod sam koniec dnia okazała się całkiem przyjemna i postanowiliśmy zrobić małe rozeznanie w terenie. Wyruszyliśmy pod wieczór na poszukiwanie wody do picia i mycia smile. Udało się, a przy okazji złapaliśmy kilka wieczornych promyków zachodzącego słońca wink.

Wodę trzeba czerpać albo ze źródełek, albo ze stawków roztopiskowych.

https://lh3.googleusercontent.com/-qOGb3wIxAj0/U6QiuKgSEhI/AAAAAAAAOtI/OFGo6CoS6i8/s800/100_4866.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ITr7AH2D7zo/U6Qi6GokEvI/AAAAAAAAOuA/pMSk53NKFTE/s800/100_4879.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-3_vGrk_aFjI/U6QjAkeuwoI/AAAAAAAAOuc/YTzcLwua4_g/s800/100_4882.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-RSsa1ZMD1PI/U6QjRX-QImI/AAAAAAAAOvw/LEOFcMa_4F0/s800/100_4895.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-RXAy2QdC298/U6QtdPTp4EI/AAAAAAAAPVY/I4PbxqeOmOI/s912/Panorama%25202.JPG?gl=PL

Wielki Kocioł we mgle - kwitnące teraz jarzębiny jesienią muszą temu miejscu nadawać niezwykłego klimatu.

https://lh6.googleusercontent.com/-abl8lZqi9nU/U6QtzWFAm2I/AAAAAAAAPXA/5ubpr54DIsg/s912/Panorama%25207.JPG


Pod wieczór dane nam było podziwianie niezwykle spektakularnego zachodu słońca smile.
Chatka Wielkanocna w świetle zachodzącego słońca w górskiej scenerii to – coś niesamowitego smile

https://lh3.googleusercontent.com/-9nAEcE-JwJE/U6QkWUnpT_I/AAAAAAAAO1g/KDAcxnrtYx8/s800/100_4956.JPG

Chcę tu zostać ... wink

https://lh4.googleusercontent.com/-a4ud6mysOLc/U6Qkd3OIBeI/AAAAAAAAO2I/RDOpFbQS_a0/s800/100_4962.JPG

Przecudny zachód słońca smile

https://lh4.googleusercontent.com/-jdkQlxTjf84/U6Qkg24gKjI/AAAAAAAAO2g/Pmb7pdXgDvo/s800/100_4965.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-ol4rbdu0H34/U6Qt0TIQ1_I/AAAAAAAAPXI/ENzczFprZss/s912/Panorama%25208.JPG


https://lh4.googleusercontent.com/-1jwNQz1fVA8/U6QtNjphyeI/AAAAAAAAPUQ/43z4-Qhq_EM/s912/Panorama%252011.JPG

Dzień 3 – niedziela

Cel naszej niedzielnej wycieczki winkWielki Śnieżny Kocioł

Niedziela zaraz z rana wyskoczyła z hasłem – koniec leniuchowania ! – czas do pracy ! smile
Wielki Kocioł Śnieżny i to jest ta ów tajna misja naukowa, o której wspominałam na wstępie mojej relacji. big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-kYfW6txq-gg/U6Qjg93tD8I/AAAAAAAAOw4/NiyvKTZlPhA/s800/100_4905.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-W1oPHbBCMy8/U6QjrZPNJ4I/AAAAAAAAOxg/dwAlZIYyD_4/s800/100_4913.JPG

Przybliżę nieco to niezwykłe miejsce, ponieważ naprawdę warto smile.

W Karkonoszach jest 12 kotłów polodowcowych, z tego po naszej, polskiej stronie jest połowa. Te nasze, np. Wielki i Mały Kocioł Śnieżny nie są tak duże, jak te czeskie, ale posiadają dobrze wykształcone, pocięte żlebami ściany skalne. Jestem Wielkim Kotłem po dziś dzień zauroczona smile. Czułam się w nim tak, jakbym nie była w Polsce tylko gdzieś w Superstition Mountains w Arizonie big_smile. Swoim wyglądem bowiem trochę je przypomina. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-sAxJFeuoMkM/U6Qk32E__AI/AAAAAAAAO4w/gO1j6A_gJ8o/s800/100_4987.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-Qs-HZIONhHA/U6QlG7fhVxI/AAAAAAAAO5o/O90GkQC_Nr0/s800/100_4994.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-UeAr0m0G0s8/U6QobckV2vI/AAAAAAAAO-0/XdTUWRfRM5E/s800/100_5039.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-k2ddU6oqi8A/U6Ql6aec0uI/AAAAAAAAO84/U6ZPEg9xsWM/s800/100_5024.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-lRYso-A0j2I/U6Qk8QnsYVI/AAAAAAAAO5A/ZBcY9xy8RZ4/s800/100_4989.JPG?gl=PL

https://lh6.googleusercontent.com/-2AHwDL8lBrM/U6QtZBHFOgI/AAAAAAAAPVI/ZUJim1Zphlo/s912/Panorama%252018.JPG?gl=PL

Taka, a nie inna rzeźba tej części Karkonoszy świadczy o jej przeszłości, a mianowicie o obecności w tej części lodowców górskich w okresie zlodowaceń plejstoceńskich czyli całkiem niedawno, bo ok. 10 tys. lat temu. Ciekawostką jest to, że po dzień dzisiejszy, właśnie w Śnieżnych Kotłach zachowały się bardzo dobrze ślady po lodowcach w postaci rzeźby poglacjalnej. np. cyrki polodowcowe, wały moren czołowych i jeziorka śródmorenowe. Dzisiaj prezentują się niezwykle malowniczo, oczu od nich nie można oderwać smile.

https://lh6.googleusercontent.com/-ZjsLzGWjK5E/U6QtQoJLAVI/AAAAAAAAPUg/IG9AmwrD6qU/s912/Panorama%252013.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-u0dyviOY7eQ/U6QtfIifjqI/AAAAAAAAPVg/mPu9mi20bJI/s800/Panorama%252020.JPG

Z kolei sam Wielki Kocioł Śnieżny to miejsce, gdzie botanicy i geomorfolodzy mają co robić big_smile. Oprócz oczywiście spływów gruzowych (nad czym rozczulał się w tę niedzielę Staszek tongue), wśród tych skalnych rumowisk można było znaleźć (i z tego ja miałam wielką frajdę big_smile) ogromne bogactwo różnorodnych roślin, w tym wiele rzadkich reliktów polodowcowych.

W Wielkim Śnieżnym Kotle odnalazłam specjalnie dla Darka Tlałki smilezmienkę górską (Cryptogramma crispa) – paproć należącą do rodziny orliczkowatych, porastającą granitowe stożki piargowe. Bardzo ładna, delikatna paproć smile oraz
widlicza alpejskiego (Diphasiastrum alpinum).

https://lh5.googleusercontent.com/-ntZFSEjlzgs/U6QpbhzaNiI/AAAAAAAAPC8/8PYFR4iuj3c/s800/100_5072.JPG

Zhttps://lh5.googleusercontent.com/-0K-L7LHI7lU/U6QlQCRgeaI/AAAAAAAAO6Q/4a9t2FRiLX4/s800/100_5001.JPG?gl=PL

Zauroczył mnie zawilec narcyzowy, którego znalazłam wśród granitowym piargów smile – przepiękny ! cool smile

https://lh6.googleusercontent.com/-yK0Gq4jjqM0/U6QlzEQ1NII/AAAAAAAAO8Y/g5iTWnNpNlM/s800/100_5020.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-QBdzFtoIMLg/U6Ql4K0pJfI/AAAAAAAAO8w/z3EUHM238Lg/s800/100_5023.JPG

Rozpoczynający kwitnienie rdest wężownik (Polygonum bistorta)

https://lh5.googleusercontent.com/-O82PkESCyys/U6Qq7q8yjdI/AAAAAAAAPI0/kEfrCar86TY/s800/100_5125.JPG?gl=PL

Górnoreglowa świerczyna sudecka z roślinnością bagienną

https://lh3.googleusercontent.com/-csJ7ua0okdE/U6Qsa6d_CsI/AAAAAAAAPQQ/wPaWX8967eg/s800/100_5185.JPG

Na skale udało mi się wypatrzyć płochacza halnego. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-W2CYVUgYR-M/U6Qq3ng6oUI/AAAAAAAAPIk/D5jROfHkiew/s800/100_5122.JPG?gl=PL

Roślin chronionych w Wielkim Śnieżnym Kotle można spotkać bez liku. Jeszcze bardziej bogaty pod względem flory jest Mały Kocioł Śnieżny smile. Już teraz się uśmiecham pięknie do Staszka w nadziei, że mnie tam kiedyś zabierze wink – wszelkie niedogodności biorę na swoje barki big_smile tongue. Wiem, że tak piękne miejsce wynagrodzi mi to stukrotnie. smile

Oj nie chciało się opuszczać tego urokliwego miejsca, nie chciało … smile
Z Chatki Wielkanocnej do samochodu wyruszyliśmy ok. 16.00 big_smile. Wiedzieliśmy z góry, że do domu wrócimy bardzo późno. big_smile Nic to smile – to co przeżyliśmy w ciągu tych 2 a nawet 2,5 dnia liczy się najbardziej smile, a był to piękny i zapewne niezapomniany dla nas weekend wink. Polecam wszystkim surowość, spartańskie warunki i niezwykły klimat Chatki Wielkanocnej smile. Osobiście chętnie bym w niej jeszcze nie raz przenocowała.

                                          https://lh5.googleusercontent.com/-xG4joSnZqnw/U6Qr95Ld6EI/AAAAAAAAPNg/X7ZMhDxTIWs/s512/100_5163.JPG

Staszku bardzo dziękuję za towarzystwo, wsparcie w trudnych chwilach i to co wspólnie przeżyliśmy smile i oczywiście za OGIEŃ i WODĘ big_smile wink. Dziękuję, że zabrałeś mnie w tak piękne miejsce. smile


Schodząc zatrzymały nas jeszcze Paciorki - grupa granitowych skał, z których rozpościera się wspaniała panorama.

https://lh5.googleusercontent.com/-7Yp2cvLSI8A/U6QtqOHcmkI/AAAAAAAAPWY/r_NRWYgPVa8/s912/Panorama%252027.JPG

kociołek zwietrzelinowy

https://lh4.googleusercontent.com/-_g4bEFO8pzo/U6QsusT1XmI/AAAAAAAAPRw/mgRUino9Po4/s800/100_5198.JPG?gl=PL

https://lh6.googleusercontent.com/-a5g4SNg13_I/U6QswYRczUI/AAAAAAAAPR4/LfRajqDlfwo/s800/100_5199.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-pHnOPMxiq9Y/U6QtmeyX6AI/AAAAAAAAPWI/8U6aafHwFAw/s912/Panorama%252025.JPG?gl=PL

Na koniec mapka miejsca w którym byliśmy.

https://lh6.googleusercontent.com/-KkTdRbkaf7k/U6Q5GN7JopI/AAAAAAAAPYQ/swU7KinIoiE/s720/mapakot.jpg?gl=PL
Źródło:http://www.karkonosz.org

oraz niezwykle „klimatyczny” filmik Maćka Wojtasa, który znalazłam na youtube, przedstawiający Śnieżne Kotły zimą smile. Dodam jeszcze, że Śnieżne Kotły są ulubionym miejscem wspinaczy wysokogórskich.  Patrząc z bliska na te granitowe „prawie odpadające od ściany skały” nigdy bym się osobiście na wspinanie po nich nie odważyła smile. Ale przecież do odważnych świat należy …. wink big_smile. Miłego oglądania smile.

kamykus napisał/a:

Właściwie to nie wiem gdzie chcę iść, idę przed siebie. Na razie wzdłuż Czarnej Wisełki, potem jakąś drogą... Może dojdę do Salmopola, może zejdę do Wisły, może gdzieś indziej mnie zniesie...

Fajnie tak Iść ciągle iść … wink

Ujęło mnie to zdjęcie kamykus wink

https://farm4.staticflickr.com/3876/14420153312_df390a3907_z.jpg

kamykus napisał/a:

Czas coś zjeść, w ruch idzie niezawodny Mleczny Start

Rozumiem, że jeden START był dla Azy big_smile  wink

Fajny filmik i świetny wypad – gratuluję. smile.

łysy z łysiny  napisał/a:

W takim razie Neno za rok spotykamy się na Kermeszu w Olchowcu.

Byłoby fajnie ! big_smile wink

Jolanta napisał/a:

Dajże łysy z łysiny znać wcześniej, przypomnij - może się jakiś "wesoły autobus" ludzików uzbiera smile big_smile

Jestem za !!! big_smile

łysy z łysiny  napisał/a:

Wobec tego  trzeba będzie zrobić duuże zapasy Tarninówki

wink
W razie czego pomożemy przy zbieraniu owoców big_smile i nie tylko … lol tongue

Jolanta napisał/a:

[…]co do nie-owieczki to było ich tam trzech - trzech baktrian-ów tongue, a wszystko za sprawą cyrku, który rezydował w pobliżu i rzeczone stwory pasły się na łące  tongue

No istny cyrk … big_smile ! . Próbowałam sobie to Twoje zdjęcie do różnych zwierzątek przypasowywać i nijak … na baktriana tylko wychodziło, ale z drugiej strony jakoś mi się baktriany z zieloną łąką w Gorcach mało kojarzyły lol  Super to musiało wyglądać i nie dziwię się, że do nich bliżej podeszłaś. big_smile Zdjęcia wyszły super ! big_smile

2,062

(286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

ferdynans napisał/a:

Kiedyś wspominałem o stanowisku Lili Złotogłów tuż obok ścieżki na szlaku serduszkowym jakoś do tej pory nie udało mi się jej uchwycić podczas kwitnienia Dzisiaj miałem szczęście oto dwie fotki

Fajnie, że jest i kwitnie smile

2,063

(5 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

kris_61 napisał/a:

  Jolu, żeby nie pisać Ci zbyt wiele, to odsyłam cie do Cię źródła:  http://www.szybmaciej.pl/index.php/woda

Czyli jak węgiel w wodę zamieniono… big_smile  kris-61, Ty to nam nawet szyb kopalniany potrafisz ciekawie przedstawić i opisać smile !

Co tu dużo mówić – po prostu Beskid Zielony smile, ze swoimi zapomnianymi, nostalgicznymi wioskami z przydrożnymi krzyżami, uroczymi drewnianymi cerkiewkami i Łemkami, chociaż tych prawdziwych już dzisiaj niewiele zostało smile. Dobrze, że pielęgnują swoje tradycje i obyczaje i chcą pokazywać je innym przez takie ludowe kermesze, czy np. łemkowską watrę, która odbywa się co roku w Zdyni.

https://lh4.googleusercontent.com/-DIJBYFNOsoU/U53TpXL9LkI/AAAAAAAAATc/dQUq-1Ng1nI/s912/IMG_0441.JPG
fot. łysy z łysiny

https://lh6.googleusercontent.com/-kuTMjwOshuc/U53Q7N_sbgI/AAAAAAAAAMk/c98FLhHMQmM/s912/IMG_0383.JPG
fot. łysy z łysiny

https://lh3.googleusercontent.com/-ALAdew1XX_Q/U53TdiA_o1I/AAAAAAAAASk/Go3b4eAT948/s912/IMG_0440.JPG
fot. łysy z łysiny

https://lh5.googleusercontent.com/-_ZSpvIpe70I/U53ZWVpaSLI/AAAAAAAAAfk/BEg42DAYZZQ/s912/IMG_0577.JPG
fot. łysy z łysiny

łysy z łysiny piękna wycieczka smile – aż zatęskniłam za Niskim big_smile W tym rejonie, który opisujesz, jeszcze mnie nie było smile.

Joluś zaczytałam się strasznie i żal mi było, że tak szybko skończyłam – za mało ! big_smile Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg. Niezwykle ciekawie Ci kolejne dni na GSB minęły. Mam tu przede wszystkim na myśli te przepiękne florystyczne i faunistyczne wstawki. Czerwiec to dobry czas na duże ilości kwitnących roślin, zwłaszcza łąkowych, a i zwierząt, jak widać, jest wśród nich sporo. smile

Ujęła mnie ta pełnikowa łąka smile. Nie miałam jeszcze nigdy okazji zobaczyć pełnika europejskiego w naturze, a co dopiero takiej łąki ! cool  – zazdraszczam ! big_smile  :*

https://lh3.googleusercontent.com/-rBk0jUAtXd4/U59FUbrSG6I/AAAAAAAAE4A/8iggGQ71Wxo/s640/pe%25C5%2582nik.JPG

Ten żółty fiołek to fiołek dwukwiatowy (Viola biflora). Sudecki ma nieco inne liście.

https://lh4.googleusercontent.com/-nK0CmDHtAp0/U6FkIg2YImI/AAAAAAAAE4I/gyP-H41-4rY/s640/%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582ty.jpeg

Traszka jak na góry przystało to - traszka górska (Triturus alpestris).

https://lh3.googleusercontent.com/-fGSsCGDGvVI/U59FRxUIpjI/AAAAAAAAE3w/2OUGuu0S9Ws/s640/trrrr.JPG

Wszystko piękne i kwitnące big_smile ! Ech ta przyroda ! cool smile



PS. A to co za nie-owieczka roll ? - baktrian ?  big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-Zdu5MvsxsjU/U5eCUdZQafI/AAAAAAAAEaQ/Xpb7eNFGjio/s640/P5020066.JPG

2,066

(33 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

tomkos napisał/a:

No i dzis nadszedł ten dzień że po raz pierwszy spróbowałem się pobawić w timelaps. Miejsce oczywiście dostępne spacerkiem 10 min od domu w Rzykach.
Wiem że krótkie bo kilkanaście sekund ale zdjęć zrobiłem ponad 300 przez godzinę)
enjoy)))

Jak na pierwszy raz to wyszło świetnie ! big_smile Podoba mi się, szczególnie te pędzące chmurki no i Gancarz w tle wink .

A ja wstawiam coś z zimowych Taterek smile

2,067

(11 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

MF napisał/a:

neno, może nie o perełkach na miarę tych wymienionych, ale mam nadzieję, że nie będziemy się wstydzić wobec przyszłych pokoleń. Przykłady? Jutro odbędzie się w Kozach uroczyste otwarcie odnowionego pałacu. Wkrótce ma ruszyć remont dworu w Łodygowicach ...

Wspaniała wiadomość MF. Dobrze, że ktoś chce o nie zadbać.  smile

Marku – cudowne Anemone alpina  cool – sasanki rzecz jasna ! big_smile

fajne ujęcie big_smile !

https://lh6.googleusercontent.com/-_AQt26tl26Q/U5dHXrwA23I/AAAAAAAAips/9bCaMN-VttE/s912/BGSasanki031.jpg

A niech tam! -  powyciągam ich więcej, bo nie mogę się napatrzyć big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-RZ74RiaRUAM/U5dHZ2_HT5I/AAAAAAAAip0/pfxXw35LSSI/s912/BGSasanki033.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-zX6nHzqlFz4/U5dH0KDOJTI/AAAAAAAAirU/mKSDEbSpsWY/s912/BGSasanki061.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-XQjl9bDLmBE/U5dH66E3TyI/AAAAAAAAirs/8FrmJLKo-nc/s912/BGSasanki066.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-xVFdOPM3dtk/U5dIHUelEPI/AAAAAAAAisU/_keijA6ILAw/s912/BGSasanki079.jpg

Prześlicznie, aż oczy się do nich śmieją ! big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-jZX6bI0H7vY/U5dIUtscdcI/AAAAAAAAis8/vc9f4ndbNfs/s912/BGSasanki090.jpg

Piękny albumik smile – gratuluję „kwiecistego“ rodzinnego wypadu  ! big_smile

2,069

(11 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

kris_61 napisał/a:

Czy się chce czy nie chce,  ta budowla  wywołuje rożne emocje. Jedni mówią, że Disneyland, inni z kolei twierdzą, że kicz nawiązujący do słynnego zamku - Neuschwanstein,  który uchodzi za najbardziej bajkową budowlę świata, stworzoną przez szalonego króla. Chyba dzięki temu, że tak się wyróżnia  jest najbardziej znanym zamkiem świata. Po za tym pięknie położony wśród alpejskich skał jest chlubą Bawarii. Ta wyjątkowa budowla ściąga ludzi z całego świata. Ponadto wizerunek zamku znajduje się na tysiącach pamiątek sprzedawanych w milionach sztuk. Przynosi to ogromne dochody.
Oczywiście pewne podobieństwo występuje również w stosunku do zamku w Mosznej. Jednak splendor tej budowli jest o wile mniejszy.

Kilka lat temu zwiedziłam dwa zamki króla Ludwika II Bawarskiego, nieudolnego władcy marzyciela z szalonymi architektonicznymi pomysłami, które realizował w Alpach, wspomniany przez Ciebie Neuschwanstein i leżący niedaleko niego - Hohenschwangau, a, (o zgrozo ! yikes big_smile) nie udało mi się jeszcze odwiedzić Mosznej i zobaczyć zamku, który opisujesz, a bardzo bym chciała smile. Jeśli tylko będzie kiedyś po drodze, na pewno tam zaglądnę smile. Zameczek śliczny i masz rację, że niektórzy porównują go do tego z Bawarii. Oba są niepowtarzalne, wystarczy spojrzeć .

O ile się nie mylę, zamek-pałac w Mosznej był niedawno gruntownie odnawiany.

http://3.bp.blogspot.com/-lqaXTnYUQYQ/U5btJxdofgI/AAAAAAAAmC8/fhDGen7v2zI/s1600/IMG_2159.JPG
fot. kris_61

Zamek Neuschwanstein niedaleko miejscowości Füssen w Alpach Algawskich (Allgäuer Alpen)

https://lh4.googleusercontent.com/-1lwMy7jqo9A/U5hspqOl0zI/AAAAAAAAOpU/k0E_YMMNdmg/s912/DSCF0430.JPG?gl=PL
fot.nena

https://lh4.googleusercontent.com/-qwZQp4S5FSk/U5hsN7xoRnI/AAAAAAAAOoI/qLEImAQTEQs/s912/DSCF0309.JPG?gl=PL
fot.nena

Cóż, to, że wyglądają tak, a nie i inaczej, związane jest z historią ich powstania i czy nam się taka architektura podoba, czy też nie, to sprawa indywidualna, a faktów i tak nie zmienimy. A może ten Graf Franz Hubert wzorował się na Ludwiku II Bawarskim i postawił „polski Neuschwanstein" w Mosznej …  ? big_smile wink Przecież pierwotny zamek Tiele - Wincklerów w Bytomiu - Miechowicach również był bardzo piękny. smile Szkoda, że niewiele po nim zostało. Opisywałeś go kiedyś na swoim blogu.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/05/Schloss_Miechowitz_Sammlung_Duncker.jpg
Źródło: wikipedia

W Polsce mamy wiele architektonicznych perełek: Będzin, Orle Gniazda, Baranów Sandomierski, Gołuchów, Kórnik, Krasiczyn, Kwidzyń, Liw, Malbork, Strzekęcino, Ujazd, Książ, Wilanów, Wygiełzów (Lipowiec), czy Wawel w Krakowie. Obyśmy tylko byli świadomi ich wartości, umieli o nie dbać i chcieli zachować dla przyszłych pokoleń.

2,070

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Aktualna punktacja smile

97 - sprocket73
68,5 - kisiel
42,5 - baca
35,5 - jolanta
26- Gustek
20,5 - Dariusz Tlałka
20 - darkheush
19 - nena
17,5 - MK
14,5 - MF
13 - Bisqp
12,5 - harnaś wołoski
12 - Cyberniok
10,5 - tomkos
10 - łysy z łysiny
9,5 - 740715
6,5 - Miluś
6 - rufi
5,5 - lowell79,
5 -  Macieks
4,5 - Klimek
4 - , kruwad, teksanski
3,5- jardo
3 -  mały pikuś, bcFan
2,5 - marekk500, Tomrod
2- wizjoner
1 - Inga, Paweł, piotr
0,5 - kris_61, stary, wawri

2,071

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Staszek napisał/a:

Zapewne w rozpalaniu ognia ... piekielnego.  lol

No ba, potrafię jeszcze w kociołku (na)mieszać ...  lol  wink

Sasankowa łąka prześliczna smile. Bardzo miło wspominam tę trasę (nawet tą powrotną big_smile) i całą wycieczkę na Królową od naszych południowych sąsiadów. smile

2,073

(19 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

Mały Junior przemilusi big_smile , a dorosły Strzępek po prostu się bał, że będzie miał burę za ten tapczan big_smile Dobrze wie, że zrobił coś, czego mu nie było wolno  ... big_smile

2,074

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

sprocket73 napisał/a:

czyli to jednak prawda co mówią o Tusku... że będziemy wszyscy szczaw jedli bo nic innego nie będzie... wink

Dlatego może dobrze wcześniej wiedzieć jak ją ugotować, żeby smakowała ... lol

2,075

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

jolanta napisał/a:

A tu co się pichci? tongue

hmm... zupka z chwastów big_smile np. z liści babki, szczawiu