2,151

(20 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

Dla mnie te przewodniki są takie nijakie. Kupiłem ich całą serię i są dla mnie mało praktyczne Przy przemoczeniu kartki zaczynają same wylatywać. Więcej zdjęć niż treści. Opisy ogólnikowe.

W przypadku Beskidu Małego to opisali chyba 8 tras najbardziej popularnych. Nic o ciekawostkach regionu. Zdarzały się też byki w treści. Brak morfologii terenu, ale autorowi chyba o to chodziło, że miały być opisane tylko trasy. Autor najwyraźniej tylko przeleciał trasy, które opisywał i tyle. To już ciut lepsza jest seria 3 w 1 wyd ExpressMap.

2,152

(168 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Pogoda w górach zawsze jest. Nie zawsze musi być taka, jaką sobie wymarzyliśmy

2,153

(168 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

no mi wyszło, że zawita u was w sobotę bo w niedzielę mam już z żoną plany smile Trasa jak zawsze przez las ścieżkami nieznanymi

2,154

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Tam są ciekawe skałki poniżej Groty Ewentualnie przy wodospadzie Dusicy można dać po drugiej stronie brzegu Po tamtej stronie mało raczej osób chodzi bo nikomu się nie chce przechodzić przez potoczek

2,155

(52 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

No ja w tej panoramie jeszcze widzę Gorce oraz Beskid Makowski tongue

2,156

(7 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Z tego co wiem to w niedzielę ma się odbyć VI Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodników. Mszę Świętą odprawi J.E.Ks.Biskup Janusz Zimniak. Dokona on również poświęcenia tablicy Śp. Ks. Dr Jerzego Pawlika. OPP jest już organizowana 6 raz i zazwyczaj odbywa się w połowie maja.

No dokładnie, ale to już natura rozda karty.

nena napisał/a:

baca piękne te samosiejki limby. Małe limbeczki big_smile

Muszę ci przyznać, że jak zacząłem liczyć młodziutkie limby to na pięćdziesięciu się nie skończyło z czego osobiście się cieszę, bo tych drzew jest na prawdę mało w BM, a są takie ładne. Widać, że nie są to sadzonki bo w rozmaitych miejscach występują.

2,159

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Wydaje mi się, że gdyby umieścić malutki pojemniczek taki jak na kanapki i do nie go wstawić malutki notesik i ołóweczek (tak jak to robią ludzie na http://www.geocaching.com lub http://opencaching.pl) to szansa jest pod warunkiem że ta skrzyneczka nie była by w jaskini, a w okolicy dla forumowiczów np. przy skale po prawej stronie jak się idzie w kierunku wodospadu.

Możliwe że mogą to być pozostałością po poszukiwaczach skarbów, a ale z drugiej strony w powojennych latach raczej nie utrwalano swoich nazwisk. Osoby starały się być anonimowe. Ja bym tu raczej kierował się w stronę osób poległych na tych ziemiach, a nazwiska mogły zostać wyryte przez innych żołnierzy. To jest tylko moje zdanie i nie ma potwierdzenia w literaturze

jolanta napisał/a:

Rzeczone fiołki (jakie? Nena wie z pewnością smile) znam jako bratki polne

A czy bratek to nie roślina z rodziny fiołkowatych.

2,161

(26 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

A o to pozycję , które wg mnie stanowią dobre źródło do rozpoczęcia zabawy z Beskidami

Kazimierz Sosnowski: "Przewodnik po Beskidzie Zachodnim od Krynicy po Wisłę łącznie z Pieninami i terenami narciarskimi    ."
Nakładem Oddziału Tow. Tatrzańskiego "Beskid" w Nowym Sączu, Kraków
Rok wydania 1914
Wydanie I
str. 352

http://bacadom.republika.pl/historia/sosnowski1.jpg

Potem zostały wydane jeszcze aktualizację w 1926 r i 1930

Plan Sosnowskiego był ambitniejszy, aby dokładniej opisać poszczególne partie gór. Niestety nie udało mu się i wydał tylko I tom

Kazimierz Sosnowski: "Przewodnik po Beskidzie Zachodnim. Tom I. Beskid Śląski i Żywiecki."
Wiedza – Zawód – Kultura, Kraków
Rok wydania 1948
Wydanie IV
str. 332

http://bacadom.republika.pl/historia/sosnowski2.jpg

Choć w nazwie nie ma Beskidu Małego to wbrew tytułowi jest on opisany

Otrzymałem dzisiaj od ferdynansa kilka fotek Wybrałem wg mnie najbardziej interesujące z naszego planu wycieczkowego


piękne fiołki na Czarnym Groniu, (a jakie to do Neny pytanie)
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica01.jpg

rzut oka na Jawornicę
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica02.jpg

i przebijająca się przez chmurę Złota Górka
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica03.jpg

urokliwa sieć pajęcza po drodze
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica04.jpg

no i upadająca chatka na Polanie Zaprzelina
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica05.jpg

skałka pod Kiczorą
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica06.jpg

i pięknie wyrastająca młodziutka limba
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica07.jpg

Strażnica przy trakcie
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica08.jpg

poszukiwane nazwiska wyryte na skale: S. Zbonikowski 1948
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica10.jpg

oraz J. Adamczyk 14 IX 1948
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica11.jpg


http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica12.jpg

no i na koniec bajkowa panorama ze Strażnicy na Targanice
http://bacadom.republika.pl/praciaki/pracica13.jpg

2,163

(96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Mam rozumieć że na Gibasach będą dostępne

2,164

(2 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Panorama z Pańskiej Góry (Al. Wietrznego) na Złotą Górkę, Trzonkę i Bukowski Groń

http://bacadom.republika.pl/panska/panska1.jpg

Skały wapienne na zachodnich stokach Pańskiej Góry

http://bacadom.republika.pl/panska/panska2.jpg

http://bacadom.republika.pl/panska/panska3.jpg

2,165

(47 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Jeśli są jeszcze jakieś 2 szt wolne, to ja bym chętnie je wziął

2,166

(32 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

To ja jeszcze dodam, bo udało mi się zakupić Ilustrowany przewodnik po Galicyi Orłowicza z 1919, iż wspomniany autor na str 487 przy opisie miejscowości Kozy wspomina o Hrobaczej przez H

No ja również od czasu do czasu robię wypad w tą część Beskidu, która wg mnie jest najbardziej zwariowana jeśli chodzi o położenie. Spory są o Pasmo Pewelskie czy to nie powinien być Beskid Żywiecki albo Mały, Pasmo Żurawnicy albo Jaroszowicką Górę - czy dać do Małego, Pasmo Łysiny i Lubomira czy nie powinno być już w Beskidzie Wyspowym bo za Rabą. Jedynie pasmo Koskowej Góry i Kotonia jest bezsporne czyli tereny między Skawą a Rabą smile i dlatego fajny jest ten Beskid taki zróżnicowany.

no ja mogę rzucić z dwie fotki co mi się udało zrobić

O mały włos niezdeptana przez ferdynansa

http://bacadom.republika.pl/praciaki/sala.jpg

oraz przepiękna kaskada na Pracicy a przy takiej ilości wody robi wrażenie

http://bacadom.republika.pl/praciaki/wdp.jpg


Wyrypa potokiem foto do góry
http://bacadom.republika.pl/praciaki/potokgora.jpg

i w dół

http://bacadom.republika.pl/praciaki/potokdol.jpg

Dzisiaj z ferdynansem wybraliśmy się w ciekawą trasę.
Wyjechaliśmy rano autobusem (o godz 9) na Praciaki i plan był prosty Czarny Groń, a potem kierunek skałka pod Kiczorą i Strażnica nad Traktem. Mieliśmy zacząć z końca pętli, ale w końcu wyszło, że wyruszyliśmy z Czarnego Gronia, ponieważ ferdynans chciał zapoznać się z nowym szlakiem czarnym (przynajmniej raz warto zaliczyć szlak). Naszą sesję zdjęciową rozpoczęliśmy przy rzece, gdzie ciekawe roślinki zauważyliśmy. Ferdynans omało co nie rozdeptałby salamandry plamistej, która stała się naszym obiektem fotografii. Dalej kierowaliśmy się na piękną kaskadę na Pracicy, gdzie przy okazji znaleźliśmy skrytą skrzynkę poszukiwaczy skarbów do której się wpisaliśmy. Plan błyskawicznie ulegał modyfikacji i zamiast iść dalej szlakiem zaczęliśmy podejście na Czarny Groń potokiem, aż do trawersu. Rewelacyjne podejście. No i rozpadało się (stwierdziliśmy, że to chyba jakieś fatum, bo od miesiąca jak chodzimy to tylko raz nam na Prehybie pogoda się udała) więc wspomnianym trawersem kierowaliśmy się na południe początkowo przez las, a potem przez polanę i doszliśmy nad os. Sodrylówka. Mokra trawa spowodowała, że szybko musieliśmy się przemieścić na jakąś ścieżkę, aby nie przemoczyć obuwia. Dalej dobrze już znaną drogą kierowaliśmy się do chaty u Mikołajków. Gospodarz nawet nas rozpoznał więc wypiliśmy złoty napój. Wizyta się opłacała, bo się wypogodziło na chwilę i można było zobaczyć pobliskie szczyty (najdalej na płd to było widać tylko Gibasówkę). Po godzinnej przerwie udaliśmy się w kierunku Przeł. Skaliste. To chyba był jedyny odcinek jaki przeszliśmy szlakiem czerwonym na tej trasie. Po drodze odwiedziliśmy ruiny domu z 1917 r. Nie ma co ukrywać, że chata z roku na rok wygląda w coraz gorszym stanie i pewnie za kilka lat będą już tylko widoczne fundamenty. Mile nas zaskoczyła wybudowana obok studnia. Ówczesny gospodarz musiał się nieźle natrudzić, aby ją wykopać, bo szeroka to ona nie jest, a nawet kręgów w środku nie posiada. Od tego momentu zaczęliśmy trawersować północne stoki Kiczory, aż dotarliśmy do Skałki. Tu sesja i miłe zaskoczenie - bardzo dużo samosiejek sosny limby, co mnie osobiście cieszy, bo jest to przepiękne drzewo i bardzo mało go w naszym Beskidzie Małym. W planie mieliśmy tu odpoczynek, ale jak zobaczyliśmy, że przyszły niskie czarne chmury, z których zaczęło padać to zrezygnowaliśmy, jednak w planie była jeszcze jednak atrakcja turystyczna. Nie chciało nam się wracać do góry na szlak to zaczęliśmy wędrówkę na przełaj. Można powiedzieć, że chaszczing na maxa (myślę, że Nenie mogło by się podobać smile ). Trasa nieznaną ścieżką w dół na dziko wśród buków, jodeł - po prostu cud miód malinka, a potem przez rzeczkę i do góry na oślep, bo mgła taka, że nic nie widać przez mokradła i jakąś ścieżką nieznakowaną. Spodnie do kolan już przemoczone, ale dalej idziemy w kierunku Strażnicy nad Traktem. Brak orientacji w trenie w takiej mgle spowodował, iż wyszliśmy na Roczenkę, czyli za wysoko i musieliśmy zejść. Po kilkunastu minutach dotarliśmy do upragnionego celu. Skała znaleziona. Humor dopisuje i wszystko było by dobre, gdyby nie pomysł ferdynansa, że są tu jakieś wykute na skale nazwiska z 1948 r. Zaczęliśmy doglądać skał, przy których rosły młode buki, a że padało i było na nich dużo kropli to wszystko na nas pozostawały. W ciągu kilku minut byliśmy mokrzusieńcy, a tu z napisów nici. W końcu zniesmaczeni, że pogoda nam nie sprzyja, brak widoków ze strażnicy (bo widać tylko gęstą mgłę), że zostaliśmy przemoczenie do ostatniej nitki, że nie ma napisów chcieliśmy się poddać. Po kilku minutach udało nam się je znaleźć, gdyż wystarczyło obejść szerzej skałę od wschodniej części. Od razu na twarzy ferdynansa pojawił się uśmiech, że trzeba było tak od razu zrobić. Po zaspokojeniu naszych ambicji udaliśmy się już na dziko do Nowej Wsi a stąd już do Andrychowa.

Mam nadzieję, że ferdynans doda jakieś fotki bo mi aparat siadł na początku trasy więc hmmm (bez komentarza)

2,170

(96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ja również jedną zamówię tylko u mnie jest różnie raz mam XL a raz XXL więc musiałbym wiedzieć co i jak. Chyba ze u Staszka na Gibasach będzie jakiś prototyp koszulki (chodzi o rozmiar) to bym przymierzył

2,171

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Dziennik to fajna sprawa, ale nie realna w dzisiejszych czasach. Sądząc po ilość osób odwiedzających to unikatowe miejsce. Ostatnio się przekonałem jak przyszło grupka 25 osób (możliwe że z jakiegoś forum się umówili) to szukali papieru do rozpałki bo sobie zapomnieli zabrać ze sobą więc taki zeszyt świetnie by im posłużył. Zresztą ten kto tam był wie jak jest wyzbierany las z gałęzi wokół groty oraz ile poniszczonych jest młodników, bo w nocy jeśli ma ktoś zamiar spać za mało przyniósł sobie opału.

Pomysł fajny ale wg mnie nierealny

2,172

(36 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

darkheush napisał/a:

Baca, zdjęcia może i różne, ale zarówno osoba jak i buty są te same. Zapewniam big_smile

Nie wątpię w to

2,173

(36 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

to są zapewne dwa inne zdjęcia hihi tongue o podobnym charakterze

2,174

(51 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Czyli coś o czym ja wcześnie pisałem

czytałem ten dokument i rozmawiałem też z kilkoma osobami, gdzie tak na prawdę zaczyna się ta nasza Wieprzówka i każdy co innego mi powiedział. Na pewno nie ma problemu odcinek, gdzie się łączą dwie rzeki w Andrychowie Czyli tak jak

ferdynans napisał/a:

to rzeczka która płynie ze stoków Leskowca aż do momentu połączenia sie z Targaniczanką w Andrychowie nazywa sie Rzyczanka dopiero od tego miejsca jest nazywana Wieprzówką

2,175

(46 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Wracając do tematu Jawornicy udało mi się zdobyć informację, że stalowy krzyż został wybudowany w 1937 r natomiast przygotowania trwały już od 1936 r. (przenoszone były stalowe elementy jak również cement ) Problem był przede wszystkim z wodą, którą jak wiemy na szczycie nie ma w dużej ilości. Wodę przenoszono na plecach z Nawieśnicy (tak jak kiedyś prowadził szlak żółty z Andrychowa). Informację tą uzyskałem od dziadka mojej żony, gdyż jego ojciec był jednym z leśników w ówczesnych czasach na okręg Sułkowice, Rzyki. Informację spróbuje jeszcze potwierdzić, jeśli uda mi się znaleźć wzmiankę w parafii w Targanicach przy poświęceniu krzyża.