w tym roku jak jechałem w lipcu to straciłem masę czasu na przejechanie właśnie przez Zawoję, nie dość że światła wahadłowe, to jeszcze ludzie łazili po drodze bo chodnika przy okazji remontu też nie było...

202

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Barz piyknie dziękuje, niek ta Wilijo bedzie Wom tako, jako mo być, piykno i niepowtarzalno, zyce dobrego i spokojnego łodpocynku tam ka sie syćcy wybiyrocie

Scęść Wom Boze!


A takoż i po naszymu roztomili czyli po ślůnsku smile


Ze piyrszom gwiozdkom kero rozblyśnie
Zaś do wieczerzy siednymy
Co nojzocniejsze w dusza sie ciśnie
Tom nocom wszystko weznymy

Trza nom porzykać, opłatek chycić
Z niym familiji winszować
Choinka niychej sie teroz świyci
Czeko by kolyndować

Dyć nojpiyrw jodło - ze tym radocha
Pokosztujymy wszystkigo
By niy zabrakło tego choć trocha
We dniach ze roku całego

Jo zaś przi Godach chca Wom to pedzieć
Byście bliźniymu durś przoli
Bo przeca tako - trza ło tym wiedzieć
Ponboczka ciyngym sie chwoli.

203

(58 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

marcus napisał/a:

Dobra, kajam się, przeczytałem. Ale nie pisz takich rzeczy następnym razem, bo kogoś jeszcze szlag trafi. ;-)

stąd dalszy ciąg dyskusji wink

marcus napisał/a:

Tak naprawdę to przede wszystkim nie mamy pojęcia w trzech kwestiach: jakie były warunki gdy wychodzili, dokąd szli (przypominam, że Babia to nie tylko GSB i Perć), jaki był stan ekipy (mentalny i fizyczny). To są przecież czynniki, które mogą duuuużo zmienić, szczególnie pogoda w momencie wyjścia. Bywa tak przecież, że w ciągu 2-3 godzin przychodzi załamanie i własny ślad masz zasypany w chwilę (śnieg+wiatr), załoga uznaje że zdąży i wiadomo - GOPR do akcji.

w 16 poście Krisa jest link do GOPR sekcji Babiogórskiej, jest tam z grubsza opis warunków, jako że nasłuchiwałem dość dokładnie wiadomości,  to potwierdzam również słowa Krisa, że ekipa to kobieta i mężczyzna,  kobieta nie dała już rady zejść sama, wychłodzenie itp. ...

marcus napisał/a:

Gdyby ludzie byli w pełni rozważni to nie istniałyby służby pokroju GOPR, bo nikt by po górach nie chodził. Takie moje przemyślenia.

przemyślenia ze wszech miar słuszne, Piotr stwierdził: Dlatego przy naprawdę trudnych warunkach odradzał bym wychodzenie powyżej górnej granicy lasu., a ja powtórzę: i tego się trzymajmy...

204

(16 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

darkheush napisał/a:

Żeby była jasność - temperatura w piątek ok 20:30 gdy doszedłem do Rafała -23 stopnie plus bardzo silny i przenikliwy wiatr, więc odczuwalna myślę grubo poniżej 30. W sobotę w miarę cicho, temperatura u Lucjana o 9 rano -13, a w południe -9. Dziś najbardziej po tyłku dostałem idąc od chatki czarnym aż do Pustelni. Wiatr, zaspy po pas, męczarnia.

dlategoż właśnież napisałem, że z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg,
po takich przejściach już nie mam sumienia naciągać Cię na obszerniejszą relację, ale komplet zdjęć chętnie obejrzę, oczywiście jak się ogarniesz...

205

(16 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

te parę zdjęć zapowiada ciekawą historię, czekamy na resztę wink

206

(32 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

harnaś wołoski napisał/a:

W tym roku rozmawiałem z jednym radnym z Międzybrodzia, który wspominał mi o planach poprowadzenia drogi asfaltowej ze szczytu zbiornika na Żerze w kierunku Kozubnika, by istniejąca już asfaltówka- serpentynowa z Międzybrodzia Żywieckiego na Żar, nie była drogą ślepą. Obie drogi połączono by na Żarze, tworząc pętelkę-obwodnicę by rozładować korki powracających turystów z sobotnio-niedzielnych wypadów na Żar. Ale co z tych planów, ostatecznie ma wyniknąć-nie wiem?

eee, jak dla mnie to lekki bezsens, no, ale nauka radziecka zna różne przypadki big_smile

Brombella napisał/a:

..heh..
panta rhei..

dokładnie rzecz biorąc, co nieco już spłynęło hmm

jak w temacie

http://www.wnp.pl/wiadomosci/128121.html

208

(58 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

marcus napisał/a:

No tak, jesteś. Albo po prostu udaj się tam jak widzialność będzie 5-10 metrów oraz będzie poziomo padał śnieg, załóżmy luźną temperaturę odczuwalną: -25. Do boju, mistrzu! :-//

Albo po prostu przeczytaj całą dyskusję zanim zaczniesz ironizować... wink



przy okazji, dzisiaj znów słyszałem w radio że szukają dwóch kolejnych na Babiej...

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dwojka-t … omosc.html

209

(30 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

no to chlup Marku, oby wieczór nie był za długi  big_smile

210

(58 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

ferdynans napisał/a:

(...)Sa równiez bezsensowne przypadki czytałem to w ksiązce ,,Wołanie w Górach turysta w czasach tzw. komuny wyszedł ze schroniska na Markowych Szczawinach na szczycie został skontrolowany przez Czeską straż Graniczną przez roztargnienie nie zabrał ze sobą Dowodu Osobistego. Został zatrzymany bo to strefa przygraniczna  i sprowadzony na Czeską strone po wykonaniu kilku telef sprawa sie wyjasniła i został zwolniony próbował wrócic , niestety nigdy juz nie dotarł Na Markowe Szczawiny pochłoneła go Babia Góra.

cholera nie pamiętam tej historii z turystą, muszę odszukać książkę na półce...

piotr napisał/a:

No cóż - mnie się do dzisiaj zdarza robić różne durne rzeczy heh. Zeszłej zimy dostałem od Babiej niezłe cięgi

Królowa bywa kapryśna i niebezpieczna nie tylko stricte zimą... Pamiętam jak w 1994 albo 1995 pojechaliśmy z kumplami we trójkę w weekend Wielkanocny, normalnie jak kiedyś się jeździło, pociągiem z Katowic do Bielska, potem z Bielska do Suchej, potem Peksa do Zawoi, heh, trzeba było wysiąść na przedostatnim przystanku, żeby zrobić zakupy w takim starym sklepiku GS albo SCh (już nie pamiętam big_smile) a potem już tylko deptanie na stare schronisko na Markowych... pogoda wymarzona, ciepło, słoneczko, wiosna w pełni, w połowie drogi do schroniska rozbieraliśmy się do koszulek big_smile
nocleg na Markowych, wstajemy wcześnie rano i jest lekkie załamanie pogody, trochę mżawki i mgiełki, ale nie odpuszczamy, wychodzimy ale mała zmiana planów-> odpuszczamy Perć Akademików (bo ślisko) i kierujemy się przez Bronę na Małą Babią i z powrotem na Diablak. Tuptamy sobie niespiesznie, wszystko super, na Bronie niestety już widać że po słowackiej stronie pogoda średnia, no ale ma zadatki na rozlezienie po kościach więc idziemy, zaliczamy Małą tam i nazad, Orawiak wieje ale uderzamy na szczyt, mniej więcej w połowie drogi między )( Lodową a Diablakiem pogoda mocno się pogarsza, mgła się zagęszcza i zaczyna padać deszcz ze śniegiem, prawie pod samym szczytem jest już tak gęsto że widoczność spada do może 2-3 metrów, dodatkowo z deszczu robi się śnieżyca jak pieron, prawie po omacku szukamy tej dziury pod samym szczytem, żeby się schować i przeczekać, przesiedzieliśmy w tej dziurze, ja wiem, chyba ze dwie godziny, w międzyczasie zasypało wszystko na jakieś 10cm, wracaliśmy na Markowe chyba pół dnia big_smile

211

(3 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Jak podał Czeski Instytut Hydrometeorlogiczny (CzHMU), najniższą temperaturę w czwartek zanotowano w miejscowości Jizerka w Górach Izerskich, pod polską granicą; termometry wskazały tam minus 31,4 stopnia Celsjusza. Ponad 20-stopniowy mróz zarejestrowano jeszcze w pięciu innych stacjach pomiarowych kraju. W 21 miejscach padły rekordy zimna.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kolejna … omosc.html

a w Polsce narzekanie, bo katastrofa pogodowa i spadł śnieg... hmm

212

(15 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

pomysł godny uwagi, zwłaszcza jeżeli chodzi o sklepiki i knajpy, będzie chwila czasu to postaram się coś dorzucić od siebie
mam propozycję dodania punktów, w których można zostawić samochód, pod hasłem np. "bezpieczny i sprawdzony parking", włącznie, a może przede wszystkim, z namiarami na uprzejmych gospodarzy, sugerowałbym znających i korzystających z takich miejsc, aby w miarę możliwości dodawali takowe do bazy

213

(58 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

piotr napisał/a:

Jeżeli chodzi o rejon szczytu - to Babia bywa dość zdradliwa w tym sensie, że powyżej górnej granicy lasu są dość rozległe przestrzenie bez wyraźnych punktów orientacyjnych (nie licząc oczywiście tablic i słynnego murku na szczycie). W zimie scieżka jest pod śniegiem, jak również kosodrzewina oraz letnie oznaczenia szlaku namalowane na kamienach. Dlatego przy naprawdę trudnych warunkach odradzał bym wychodzenie powyżej górnej granicy lasu.

I tego się trzymajmy... wink

piotr napisał/a:

Jeżeli chodzi o zasadę to generalnie masz rację Akall, z tym że ludzie lubią wkładać nogę między drzwi - dla niektórych takie warunki są po prostu pociągającym wyzwaniem wink. Nie jestem skłonny tego potępiać, bo sam parę razy byłem w podobnie ryzykownych warunkach w górach wink

ja też pierwszy nie rzucę kamieniem, heh, różne durne rzeczy się robiło za młodu, choć zauważyłem u siebie, że z wiekiem staję się ostrożniejszy, a może bardziej leniwy tongue

214

(58 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

wiecie, bardziej chodziło mi o doprecyzowanie co oznacza "rejon szczytu Babiej Góry", tzn. odkąd jest to już "rejon szczytu" a dokąd jeszcze podejście pod "rejon szczytu"...
dla mnie takim obszarem jest od )( Lodowej, przez Pośredni Grzbiet aż do Gówniaka, właśnie powyżej 1500 a właście 1600 m.n.p.m. Piotrze i właśnie dlatego napisałem, że w "rejonie szczytu" ciężko zabłądzić,

poza tym jeszcze raz powtarzam, że w taką pogodę to się siedzi w chacie i czeka na poprawę, ja nikogo nie namawiam do samobójstwa, a i sam jestem od tego daleki,

Darku ja wiem, że nawet u siebie w lesie mogę pobłądzić, do tego wcale nie potrzeba gór, wystarczy gęsta mgła, z tym że u siebie najczęściej poruszam się bezśniegowo i na rowerze, więc i o korektę pomyłki łatwiej i szybciej...

215

(58 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

jak mam być szczery to nie bardzo rozumiem jak można zabłądzić "w rejonie szczytu Babiej Góry", nawet zimą, no ale może ja jestem inny...
inna sprawa, że jak nie ma pogody to się siedzi na dupie w chacie, a nie łazi powyżej 1000m.n.p.m. w śniegu pod pachy i w kurzawie hmm

216

(15 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

harnaś wołoski napisał/a:

(...)potem czarnym na Potrójną do Ani i Rafała, na pyszną kawę i wspaniały placek z brzoskwiniami i galaretką (...)

harnaś, cholero jedna wink, nie nie rób smaku tym, którzy siedzą w domu z jelitówką...


harnaś wołoski napisał/a:

(...) szalejące na szlakach paskudne obrzydlistwa- kłady(niestety na takie zwierzęta-szkodniki  jeszcze można natrafić zimą w B.Małym) (...)

Poważnie? Eee, myślołem, że tako gadzina juz śpi, kiej tako zima... wink

217

(15 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

nena -> stuknęło okrągłe 600 postów wink

218

(120 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

można jeszcze szukać z drugiej strony, w Cingovie, albo Spisskich Tomasovcach, z tego co pamietam sporo ludzi ze Spisskich Tomasovców ma jakieś zakamuflowane ubytovanie gdzieś bliżej samego parku, poszukam namiarów tyle że sprzed paru lat, jak znajdę to podam...

219

(19 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

piotr napisał/a:

Właściwie to po obejrzeniu tych panoram już nie musi się tam iść tongue

właściwie to po obejrzeniu tych panoram to dopiero chce się tam iść tongue

220

(60 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)

Djinn pierwsza fota powala całokształtem, druga -> fajny pomysł na odbicie w wodzie no i extra złapane światło, trzecia... hm big_smile

niecierpliwie czekam na całość wink

221

(40 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

osobiście ew. mógłbym przystać na tor dla crossów, ale to bardzo ewentualnie

222

(39 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

1) darkheush
2) Kris
3) nena

223

(4 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

lowell79 napisał/a:

Potwierdzam, bardzo często z niej korzystam szukając numerów działek, choć często nie ma naniesionych podziałów.

to też prawda, ale przynajmniej w miarę często aktualizują obraz foto, u mnie jest to przydatne przy wstępnej orientacji mapa-teren przed wyjazdem...

224

(4 odpowiedzi, napisanych Przewodniki i mapy Beskid Mały)

chyba najdokładniejsza i najbardziej aktualna dostępna w sieci mapa geo-foto wraz z katastrem

http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ … t=KATASTER

225

(14 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)

MF napisał/a:

Pierwszy większy śnieg ciągle jeszcze przed nami. Podobno już w najbliższym tygodniu... 
Czy lubicie wędrować po górach zimą?

powiem tak, chadzało się  wink

muszę się trochę doposażyć żeby ruszyć zimą na szlaki, ale kto wie, może jeszcze tej zimy zaatakuję... ?