Temat: Jesienne bacowanie w Beskidzie Wyspowym

Parę jesieni już się przeżyło, ale takiego weekendu jak ostatni, jeszcze nie widziałem. Ciepło jak w lipcu, a do tego najpiękniejsze jesienne kolory. Próbowałem to jakoś uwiecznić, ale nie wiem czy mi się udało. Zapraszam do obejrzenia i przeczytania fotorelacji.

https://lh5.googleusercontent.com/-FsIGwz6wf_I/UIT8lVdDchI/AAAAAAAAKm4/zwi0OjJ1xo8/s600/IMG_9154.jpg

2

Odp: Jesienne bacowanie w Beskidzie Wyspowym

Ach, ach, ach....  cool 

A ciuszki po bacowaniu pafniały? wink big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: Jesienne bacowanie w Beskidzie Wyspowym

jolanta napisał/a:

A ciuszki po bacowaniu pafniały? wink big_smile

Tylko trochę, bo ognisko było całkowicie na zewnątrz. Prawdę mówiąc nie przepadam za ogniskami w środku, za dużo dymu, jak w wędzarni. A jak się ma tam potem jeszcze spać, to masakra.
Zresztą na Wierzbanowskiej jest za mała bacówka, żeby z ogniem wchodzić do środka.

4

Odp: Jesienne bacowanie w Beskidzie Wyspowym

No tak -  smile zapach ogniska najlepszy przy ognisku wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile