Temat: Leskowiec w niedzielę...
Jak umyślałem, tak zrobiłem. Ok. 10:30 wyruszyłem na Leskowiec.
Wiatru jak na lekarstwo, ale za to śniegu....
Jeszcze nie dawno temu było tak:
a teraz jest tak:
Przy szlaku wiele gałęzi i konarów - to robota Ksawerego.....
Ogólnie widoczki są przednie....
Mróz zrobił swoje, i trzyma.... można focić


Około 13:00 pogoda zaczyna się psuć. Z dużą szybkością nadchodzą chmury. Zahaczam jeszcze o szczyt, zerknąć na Babią Górę ..... i czegoś mi brakuje. Stał tu przecież szlakowskaz któremu za każdym razem robię zdjęcie. Stał, a teraz leży...
Nie oparł się Ksaweremu

Na szczycie spotykam jeszcze Ferdynansa
.
Zbieram się dość szybko, pod warstwą śniegu oblodzenie, źle się pójdzie. Na serduszkowym szlaku mija mnie dwóch rowerzystów. Dawali sobie radę, pewnie mieli zimówki
Dobrze było tak wyskoczyć znienacka
Reszta fotek jak zwykle TUTAJ ![]()
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd


